Racjonalista - Strona głównaDo treści
Życie seksualne psycholożek policyjnych

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
24-01-2019 15:27VonM (709 punktów)Życie seksualne psycholożek policyjnych
Ocena 1 na 1
Tytuł może nieco szokujący, ale ponieważ jest wiele mu podobnych, uważam że warto podjąć dyskusję na ten temat. Jako, że się mówi, że 90% gwałtów dokonują dobrze znani ofierze sprawcy, a w większości partnerzy, pojawia się pytanie, jak osoba przesłuchująca ofiary gwałtów odnajduje się we własnym życiu seksualnym. I tak, jeżeli przyjąć linię, że pójście do łóżka nie oznacza zgody na stosunek , pojawia się pytanie co psycholożka policyjna - która taką sytuację musi uznać za gwałt - czuje, kiedy podczas miłosnych igraszek partner zapyta ją wprost o zgodę na stosunek. Pójdźmy dalej - co kobieta wykonująca taki zawód odczuwa, gdy to jej mężczyzna odmówi współżycia i czym mogą różnić się jej odczucia od odczuć statystycznej Kowalskiej, którą natyka się na NIE ze strony mężczyzny. Indukując - czy osoby zawodowo zajmujące się ściganiem przestępczości seksualnej są w stanie wieść normalne życie seksualne.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Arminius (25555 punktów)impregnacja
>Indukując - czy osoby zawodowo zajmujące się ściganiem przestępczości seksualnej
>są w stanie wieść normalne życie seksualne.

Są, jeżeli będą w stanie zaimpregnować swoją psychikę i nie dopuszczać do "przecieków" z życia zawodowego do ich sfery osobistej. Podobny problem dotyczy wielu grup zawowowych - na przykład chirurgów.
26-01-2019 18:19 
 Ocena 1 na 1
VonM (709 punktów)Odp: impregnacja
>Są, jeżeli będą w stanie zaimpregnować swoją psychikę i nie dopuszczać do "przecieków" z życia zawodowego do ich sfery osobistej. Podobny problem dotyczy wielu grup zawowowych - na przykład chirurgów.
Pytanie czy istnieje coś takiego. A jeśli tak, czy nie jest to hipokryzją.
26-01-2019 21:00 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)opcja akceptowalna?
>>Są, jeżeli będą w stanie zaimpregnować swoją psychikę i nie dopuszczać do "przecieków" z życia zawodowego do ich sfery osobistej. Podobny problem dotyczy wielu grup zawowowych - na przykład chirurgów.
>Pytanie czy istnieje coś takiego. A jeśli tak, czy nie jest to hipokryzją.


Istnieje. Kiedyś wykonywałem zawód - w którym taka "impregnacja" też była konieczna, a przynajmniej bardzo wskazana. Moż ei jet to hipokryzja - ale jak ma Pan do wyboru problemy ze swoją osobowościa, ryzyko popadnięcia w alkoholizm (czy nikotynizm), sięgnięcia po narkotyki - to hipokryzja staje się opcją do zaakceptowania.
vifix (2315 punktów)Odp: Życie seksualne psycholożek policyjnych
Ja bym raczej zapytał o to jak ona postrzega swojego partnera skoro wie ilu z nich gwałci. Poza tym, trzeba też wiedzieć, że ludzie w pracy często zachowują się inaczej i inaczej postrzegają rzeczywistość np. kobieta pracująca w salonie orange niezależnie od tego czy ma okres czy nie jest miła dla swoich klientów, ale jak wraca do domu to dla swojego partnera niekoniecznie mimo, że jej zachowanie w pracy pokazuje, że można zachowywać się inaczej i zapewne ona uważa, że należy.
Dodatkowo trzeba też wiedzieć, że dla kobiet podczas wyboru partnera liczy się przede wszystkim, a nawet i "tylko", pociąg fizyczny, więc nawet gdyby taka pani spotkała faceta, który wedle jej doświadczeń w pracy ma zadatki na gwałciciela, to i tak by się z nim związała gdyby ją tak pociągał, że aż powodowałby motyle w brzuchu.

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365