Racjonalista - Strona głównaDo treści
Najszkodliwszy fałsz współczesnej medycyny

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
19-12-2007 12:31dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
Najszkodliwszy fałsz współczesnej medycyny
Ocena 2 na 2
A oto kolejna głupota czy kłamstwo, winne śmierci milionów ludzi.

W olbrzymiej większości popularnych tabel i opracowań na temat zdrowej diety, prawidłowej wagi, zdrowego trybu życia itp. medycy rozpowszechniają oczywisty fałsz, który jest przyczyną wielu chorób. Chodzi mi o nieprawdziwą informację na temat tego, w jaki sposób powinna zmieniać się waga człowieka w miarę starzenia się. Otóż od dawna wiemy (ja wiem przynajmniej od trzydziestu lat) ze źródeł medycznych, że zdrowy człowiek traci na wadze w miarę, jak się starzeje, choćby dlatego, że maleje masa jego mięśni.

A jednak medycy z dziwacznym uporem wciąż publikują tabele i opisują normy, z których wynika, że fizjologicznie prawidłowa waga dojrzałego człowieka starszego powinna być większa niż wtedy, gdy był młodszy. Gdyby założyć, że ludzie kierują się rozsądkiem (a więc zaleceniami medyków), to należałoby stwierdzić, że ludzie odpowiedzialni za publikowanie tych kłamstw są największymi zbrodniarzami w historii, ponieważ nadwaga (i otyłość) u osób starszych jest najważniejszą przyczyną chorób, cierpień i przedwczesnej śmierci ludzi. Wiemy jednak, że ludzie nie kierują się rozsądkiem, i że prawdopodobnie większość z tyjących i tak by tyła, nawet, gdyby wiedzieli, że jest to niefizjologiczne i prowadzi do poważniejszych patologii.

Niemniej jednak nie waham się nazywać tego zbrodnią i bardzo bym się ucieszył, gdyby Amerykanie zaczęli procesować się z autorami tych fałszywych informacji, wskazując je jako przyczynę nadwagi, chorób i przedwczesnej śmierci (ich bliskich).

Ostatnia głośna afera w tej sprawie dotyczyła badań epidemiologicznych na temat otyłości i nadwagi, kórych wynikało, że nadwaga jest lepsza dla zdrowia niż szczupłość. Autorzy tej publikacji musieli jednak przyznać się niedawno do tego, że ich metody były nierzetelne a wnioski błędne. A tymczasem miliony ludzi nadal co roku umiera z powodu otyłości i chorób wywołanych częściowo przez nadwagę, a setki milionów ludzi starszych cierpi z tego powodu, podczas gdy szczupli i zdrowi staruszkowie cieszą się dobrą kondycją i sprawnością i nie muszą korzystać z drogich usług medycznych.

A tabele mówiące, że coraz większa nadwaga na starość jest zdrowa, w najlepsze są rozpowszechniane we wszystkich krajach
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>popularnych tabel

Idealny obiekt dla Palikota - likwidacja tych fałszywych tabel może uratować życie milionów Polaków

doku
stilgar (7322 punktów)
sugerujesz, ze miliony ludzi w ogóle czytają te tabele?
większości w ogóle nie obchodzi to co jedzą, to, że trzeba się ruszać, uprawiać sport...
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>sugerujesz, ze miliony ludzi w ogóle czytają te tabele?

Informacja z tych tabel przecieka, ludzie żyją w przekonaniu, że wzrost wagi w miarę starzenia jest normalny, fizjologiczny. Nie wiedzą, ze to patologia

doku
Maliński (102 punktów)
Oszołomy sieją ploty.
Jak spotkasz kogoś kto dał się zrobić w balona i uwierzył,że ma na starość tyć to go ode mnie pozdrów.

Absurd
krzat (123 punktów)
Twoja demagogiczna wypowiedź w tak błachej sprawie dała wybitnie komiczny efekt.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>błachej sprawie dała wybitnie komiczny efekt.

Idż do szpitala i pośmiej się z chorymi na miażdżycę, cukrzycę... po operacjach.

A może taki śmiech przez łzy jest jedynym wyjściem dla żony lub matki, która zawsze dbała o to, żeby "dobrze wyglądał", a teraz się dowiaduje, że truła go całe życie bułkami i słodyczami i jest współwinna jego śmierci.


doku
Rutkiewicz (1290 punktów)
>teraz się dowiaduje, że truła go całe życie bułkami i słodyczami i jest współwinna jego śmierci.

Po pierwsze, nie 'truła'. To chyba nieodpowiednie słowo w tym kontekście, 'szkodziła mu, podsuwając do jedzenia (..)' byłoby chyba bardziej na miejscu.

Po drugie, nie jest winna, ani nawet współwinna. Może tak się czuć, to zrozumiałe, ale nie jest. W tym przypadku mamy do czynienia z niezawinionym błędem sumienia, intencja była dobra, tylko czyn niesłuszny, ale miała ona prawo zaufać autorytetowi "specjalistów" w procesie kształtowania własnej wiedzy praktycznej.

Natomiast zgadzam się, tam gdzie działanie kończy się cierpieniem, i to zdecydowanie niepotrzebnym, ludzi nie jest wcale komicznie.
Ale mam również pewne wątpliwości co do tych tabel. Pytanie, czy dietetycy stosują je w praktyce terapeutycznej, bo że ludzie sami ich nie stosują, to pewne. Ale z drugiej strony nie słyszałem nigdy, że na starość trzeba wyglądać "lepiej". Czy jest jakieś uzasadnienie takich tabel, czy podaje się je do obiegu? Bo wydaje mi się ten pomysł irracjonalny, np., do straty masy mięśniowej, mógłbym dorzucić utratę wody i demineralizację.


Jeśli coś, co mówię jest niezrozumiałe,
to dlatego, że jestem filozofem.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
> 'szkodziła mu, podsuwając do jedzenia (..)' byłoby chyba bardziej na miejscu.

Niewątpliwie

>Po drugie, nie jest winna, ani nawet współwinna. Może tak się czuć, to zrozumiałe

Zgadzam się z tym w 100%

>z drugiej strony nie słyszałem nigdy, że na starość trzeba wyglądać "lepiej".

Ja słyszałem

>Czy jest jakieś uzasadnienie takich tabel, czy podaje się je do obiegu?

Przypuszczam, że tabele te powstały kiedyś, kiedy jeszcze medycyna był na niskim poziomie, ale cywilizacja już zrobiła swoje w dziedzinie złych nawyków odżywiania. Metoda była taka, że zbadano wielka liczbę ludzi i ustalono "normę" na podstawie wyników średnich. Póżniej bezmyślnie rozpowszechniono te tabele sugerując, że taka jest waga "prawidłowa".

Dzisiaj medycyna już wie, że te tabele są fałszywe, ale ich nie prostuje, gdyż medycy boją się, że stracą wielu pacjentów. Najwięcej chorują i najchetniej płacą za leczenie ludzie starsi, którzy boją się, że jak nie zapłacą, to w ogóle mogą już nie móc wydać tych pieniędzy. Współczesna medycyna nastwiona jest na wyciśnięcie z ludzi starych wszystkich oszczędności.

Kiedyś oglądałem film o badaniach nad leczeniem raka. Okazuje się, że nikt nie chce inwestować w badania epidemiologiczne, które mogłyby tanim kosztem (profilaktyka) znacząco ograniczyć liczbę zachorowań na raka. Wszyscy zaś chętnie inwestują w badania farmakologiczne, gdyż leki przeciw rakowi są żyłą złota dla producentów leków. Ciekawostką jest też to, że nikt nie chce inwestować w leki i terapie leczące raka, wszyscy inwestują w leki łagodzące przebieg choroby. Jest to na tyle bezczelny proceder, że oficjalnie wszyscy chwalą się tym właśnie celem, podając jako sukcesy takie np. "udało nam się wydłużyć życie pacjentów chorych na raka płuc o 2 lata". Natomiast nie znajdziemy nigdzie sukcesu w rodzaju "udało nam się poprawić uleczalność raka płuc o 10%".

Medycyna współczesna dobrze prospuje głównie dzięki temu, że ludzie starsi są chorzy i nie leczy się ich, a tylko przedłuża się im zycie i łagodzi dokuczliwe objawy chorób.

doku
Rutkiewicz (1290 punktów)
>Współczesna medycyna nastwiona jest na wyciśnięcie z ludzi starych wszystkich oszczędności.
>>nikt nie chce inwestować w leki i terapie leczące raka, wszyscy inwestują w leki łagodzące przebieg choroby.

Zgadzam się, medycyna jest nastawiona głównie na leczenie, a nie wyleczenie. Ale z drugiej strony ciężko się temu dziwić, to tak jak policja musi w piewien sposób współegzystować z przestępczością, bo gdyby całkowicie usunęła "chorą tkankę", to przestałaby być przydatna.
Problem polega na tym, że wydaje się, iż nic z tym się nie da zrobić. Tzn. nie da się tak przeformułować struktury medycyny, żeby nie doprowadzała do powstawania takich mechanizmów.
Jest to z pewnością przykre, że tak skończył ród Hipokratesa. Najgorsze, że ich nie przemieniają nawet cierpienia im najbliższych.

PS: Oczywiście w tych "ich" nie umieszczam wszystkich lekarzy.

Jeśli coś, co mówię jest niezrozumiałe,
to dlatego, że jestem filozofem.
EgzorcystaDo wszystkich "Racjonalistów"
Wy na prawdę nie wierzycie w Boga ?!.... To jest smutne...
Jak można żyć bez jakiegokolwiek sensu w życiu? Jako katolik wierzę, że Bóg istnieje, nie mam ochoty zmieniać tego typu myślenia. Jak napisałem w nicku jestem Odwoływaczem -egzorcystą i
skoro istnieje tak zła siła która niszczy tych ludzi przynoszę im inną dobrą moc która wypędza te demony. Wam ludziom pustym i zamkniętym na takie sprawy na pewno to nie przemówi do rozsądku, ale wydaje mi się że gdybyście zobaczyli choć raz akcję wypędzania, albo sami przeżyli opętanie to byście wiedzieli, że nie dość że Bóg istnieje ale jeszcze, że cieszy się z powrotu każdego dziecka. Jaki Wy macie sens w życiu ? Pewnie też nie chodzicie do kościoła ?! Żyjecie jak zwierzęta: bez wyznania, bez Boga, bez celu, bez sensu w życiu. Przywołajcie kiedyś demona,albo przynajmniej ducha SAMI . Kupcie pierwszą lepszą książkę o przywoływaniu,zróbcie krąg, to nie jest dłużej niż pół godziny roboty i przyzwijcie choćby nawet dziadka albo babkę.
Mam nadzieję że to dotrze do chociaż jednego "Racjonalisty" bądź "Sceptyka" chociaż może jeszcze do "Filozofa naukowego". Wierzę, że nie chcecie żyć jak zwierzęta. Nie chcę nikogo obrazić ale naprawdę zwierzęta tylko żyją bez sensu, tylko żeby żyć, jeść i umrzeć. Podaję swój adres e-mail proszę pisać jeśli macie jakieś problemy lub chcecie po prostu odpowiedzieć na moją prośbę waszego powrotu do Kościoła :

Usunięte na podstawie § 18 Regulaminu Forum
placownik

Chyba tyle zapraszam do
rozmowy
JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)Odp: Do wszystkich "Racjonalistów"
>Jak napisałem w nicku jestem Odwoływaczem -egzorcystą i
Tej. A skąd się Acan urwałeś? Aby nie ze świątecznej choinki?
Tak czy inaczej pora wytrzeźwieć!!!
JATO


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
placownik (17853 punktów)

>Chyba tyle zapraszam do
> rozmowy

   Szkoda, że nie zauważyłeś, że właśnie forum jest miejscem do rozmowy. Nawet ze zwierzętami.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
keymak (3379 punktów)
>Wam ludziom pustym i zamkniętym na takie sprawy na pewno to nie przemówi do rozsądku
Gdy słyszę coś takiego od fanatyka religijnego to paradoksalnie czuję się o wiele lepiej.

>Pewnie też nie chodzicie do kościoła ?!
ha ha ha
Śmieszna sprawa

>Przywołajcie kiedyś demona,albo przynajmniej ducha SAMI . Kupcie pierwszą lepszą książkę o przywoływaniu,zróbcie krąg, to nie jest dłużej niż pół godziny roboty i przyzwijcie choćby nawet dziadka albo babkę.
Szkoda że jest to niewykonalne
Chętnie bym się pouczył fizyki od samego Einsteina, lub posłuchał choć raz na żywo jak śpiewa Elvis
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Wierzę, że nie chcecie żyć jak zwierzęta

Czy naprawdę wierzysz w to, że nie jesteś zwierzęciem? Jesteś pewien, że wśród Twoich dawnych przodków nie było małp?

doku

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365