 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 27-12-2007 02:28 | Sobierajski (170 punktów) | Co by było gdyby... | Co by było gdyby grupa 250 osób, powiedzmy że w naszym kraju lub podobnym, zagospodarowała na własną rękę kilkadziesiąt kilometrów kwadratowych nieużywanej ziemi, stworzyła pola rolne, elektrownie, wszystko ogrodziła i oznajmiła że całkowitą niezależność wobec kraju, lub ogłosiła niepodległość swojego, nowego państwa ? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| LEGION. (3161 punktów) | Najazd komornika...
Jędrzej, Maciej, Roman - Hmmm... Tak! To ewidentnie obala teorię ewolucji
|
|
| piątek (1035 punktów) | Nikt im nie sprzeda tylu kilometrów powierzchni, beż informacji co tam dokładnie będzie wybudowane, jeżeli budowa nie zgadzałaby się z planami to kazano by wyburzyć, jeżeli ogrodziliby się murem to w grę wchodzi wojsko. Żadnych szans. Jeżeli te 250 osób namawiałoby inne by wstąpiły do ich nowego państwa to podchodziłoby to pod zamach stanu i po prostu by ich zbombardowano. Teoria fikcji... Tak na marginesie potrzebowaliby minimum kilku tys ludzi, chyba że niektóry są górnikami, lekarzami, prawnikami, kierowcami w jednym 
"Bóg uczynił mnie ateistą. Kim Ty jesteś by kwestionować jego mądrość"
|
|
| morgan6989 (1 punktów) | Uznano by ich za co najmniej wariatów, burzących ład społeczny i jednolitość państwa polskiego. Sprawę rozdmuchałyby media, znalazłby się specjalista od prawa, który stwierdziłby bezpodstawność takich czynów... A szkoda, bo pomysł fajny, ale niewykonalny, szczególnie nie w naszym państwie...
|
|
| krzat (123 punktów) | Czas istnienia takiego tworu zależny byłby od ilości zgromadzonej broni i morale buntowników.
|
|
| 0pako0 (170 punktów) | Czyli nie da się zrobić pokojowo i oficjalnie własnego państwa ? Cały ląd świata jest już podzielony, nawet najmniejsze bezludne wysepki, żadne państwo nie odda swojego terytorium. Chociaż USA kupiło Alaskę prawie za darmo, ale to było kiedyś i dzisiaj mało realne by jakiś rząd chciał sprzedać swoje tereny. Ale... z tego co wiem to oceany nie należą do nikogo, poza strefą przybrzeżną i właściwie ktoś już to wykorzystał pl.wikipedia.org/wiki/Sealandia bardzo ciekawa historia. A może jest jeszcze gdzieś na Świecie ziemia niczyja ?
|
|
 | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >A może jest jeszcze gdzieś na Świecie ziemia niczyja ?
jeśli gdzieś, to tylko w umyśle.
|
|
|  | | lipschitz (1674 punktów) | Na dobrą sprawę narody także istnieją głównie w umyśle, więc może w ogóle nie ma konieczności zajmowania ziemi?
|
|
| |  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Na dobrą sprawę narody także istnieją głównie w umyśle, więc może w ogóle nie ma konieczności zajmowania ziemi?
albo zająć jakiś serwer...
|
|
 | | alterego | >A może jest jeszcze gdzieś na Świecie ziemia niczyja ? Może jest, ale mało to prawdopodobne, bo o ile sobie dobrze przypominam, to nawet na Księżycu właściciel wszystkie działki już sprzedał.
|
|
1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Co by było gdyby ...
ważne jest to, co jest. a podejrzewam początki depresji...
|
|
| piątek (1035 punktów) | Zaraz, zaraz widzę że źle zaczęliśmy drążyć temat. Może autor ma w planach taką akcje 
"Bóg uczynił mnie ateistą. Kim Ty jesteś by kwestionować jego mądrość"
|
|
 | | 0pako0 (170 punktów) | Spokojnie, tylko pytam, a tak z ciekawosci
|
|
| Kalikles | >Co by było gdyby grupa 250 osób, powiedzmy że w naszym >kraju lub podobnym, zagospodarowała na własną rękę >kilkadziesiąt kilometrów kwadratowych nieużywanej ziemi, >stworzyła pola rolne, elektrownie, wszystko ogrodziła i >oznajmiła że całkowitą niezależność wobec kraju, lub >ogłosiła niepodległość swojego, nowego państwa ? W Danii jest takie anarchistyczne miasteczko - Christine - chyba się nazywa. Chociaż o niepodleglości nie może być mowy to są samowystarczalni - takie państwo w państwie. Fajna sprawa.
|
|
 | | wegorz (2 punktów) | > W Danii jest takie anarchistyczne miasteczko - Christine - chyba się nazywa..Chyba jednak Christiania. I jest to wolne miasto, ale jak z prawnego punktu widzenia to wygląda to szczerze się przyznam, że nie wiem. Wiem za to, że swego czasu rząd Danii przy pomocy policji próbował tam coś osiągnąć. Ich stronka: www.christiania.org/
|
|
3 na 3 | Wojtek (3465 punktów) | Bardzo trudne do przeprowadzenia - gwarantowany proces karny. Poniżej stosowny przepis: Art. 127. § 1. Kto, mając na celu pozbawienie niepodległości, oderwanie części obszaru lub zmianę przemocą konstytucyjnego ustroju Rzeczypospolitej Polskiej, podejmuje w porozumieniu z innymi osobami działalność zmierzającą bezpośrednio do urzeczywistnienia tego celu,
podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 10, karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności.
§ 2. Kto czyni przygotowania do popełnienia przestępstwa określonego w § 1,
podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3.Zapytam tak podstępnie  , czynisz przygotowania? Ignorantia iuris nocetPozdrawiam
|
|
 | | 0pako0 (170 punktów) | A czy zadawanie pytań to czynienie przygotowań ? (mam nadzieje że nie) Tak na serio to tylko ciekawy jestem.
|
|
|  | | Wojtek (3465 punktów) | >A czy zadawanie pytań to czynienie przygotowań ? (mam nadzieje że nie) Tak na serio to tylko ciekawy jestem. Nie, zadawanie pytań to raczej za mało. Definicja usiłowania brzmi: Art. 13. § 1. Odpowiada za usiłowanie, kto w zamiarze popełnienia czynu zabronionego swoim zachowaniem bezpośrednio zmierza do jego dokonania, które jednak nie następuje.
§ 2. Usiłowanie zachodzi także wtedy, gdy sprawca nie uświadamia sobie, że dokonanie jest niemożliwe ze względu na brak przedmiotu nadającego się do popełnienia na nim czynu zabronionego lub ze względu na użycie środka nie nadającego się do popełnienia czynu zabronionego. Nie ma tu jakichkolwiek znamion bezpośredniego zmierzania do dokonania tego co opisane na wstępie wątku.
Rozmowy teoretyczne nie są karalne dopóki nie spełniają znamion podżegania: Art. 18. § 2. Odpowiada za podżeganie, kto chcąc, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, nakłania ją do tego.
Więc tak na serio - gadać sobie możemy do woli.
Pozdrawiam
|
|
| 0pako0 (170 punktów) | Jeszcze jedno. Po I wojnie na niektórych terenach odbywały się plebiscyty w których mieszkańcy demokratycznie decydowali do którego państwa chcą należeć. Wtedy to była sytuacja wyjątkowa, ale jak demokracja to demokracje jeśli ludność jakiegoś miasta nie chciałaby już należeć do Polski to powinni mieć takie prawo.
|
|
 | | Wojtek (3465 punktów) | >Jeszcze jedno. Po I wojnie na niektórych terenach odbywały się plebiscyty w których mieszkańcy demokratycznie decydowali do którego państwa chcą należeć. Wtedy to była sytuacja wyjątkowa, ale jak demokracja to demokracje jeśli ludność jakiegoś miasta nie chciałaby już należeć do Polski to powinni mieć takie prawo. > Plebiscyty były wynikiem wojny i nieznajomością proporcji ludności w tych miastach. Obecnie byłoby to co najmniej bez sensu - miasteczko decyduje się na wystąpienie z państwa. Musi od tej chwili zająć się dosłownie wszystkim, zapewnieniem potrzeb ludności, sprawami zagranicznymi, granicami, podatkami i kupą innych rzeczy. To się da zrobić, tylko po co? Szczególnie w sytuacji, według mnie pozytywnej, kiedy granice zanikają a państwa narodowe powoli stają się przeżytkiem. Jaki byłby cel takiego tworu? Poza tym danie takiej możliwości spowodowałoby niezły bałagan - pamiętasz włoskie miasta-państwa. Zjednoczenie Włoch połączyło ich marne jednostkowo siły.
Pozdrawiam
|
|
|  | | 0pako0 (170 punktów) | > Szczególnie w sytuacji, według mnie pozytywnej, kiedy granice zanikają a państwa narodowe powoli stają się przeżytkiem. Jaki byłby cel takiego tworu?Jak powstał ZSRR też zaczęły znikać granice    > Poza tym danie takiej możliwości spowodowałoby niezły bałagan - pamiętasz włoskie miasta-państwa. Zjednoczenie Włoch połączyło ich marne jednostkowo siły.Za to greckim starożytnym miastom-państwom szło całkiem dobrze.
|
|
| |  | | Wojtek (3465 punktów) | > Jak powstał ZSRR też zaczęły znikać granice    Tak, ciekaw tylko jestem czy dojechałbyś bez przeszkód z Leningradu do Stalingradu    > Za to greckim starożytnym miastom-państwom szło całkiem dobrze.A pamiętasz koniec miast-państw? Nadto, jest to kwestia skali i możliwości komunikacyjnych. Pozdrawiam
|
|
| derkacz (375 punktów) | > (...) ogłosiła niepodległość swojego, nowego państwa ?ATEISTAN ? No, bo skoro na tym forum ...
|
|
 | | 0pako0 (170 punktów) | Ja nie jestem ateistą i za racjonalistę się nie uważam, bo mam bardzo nieracjonalne pomysły, na przykład ten.
|
|
dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >oznajmiła że całkowitą niezależność wobec kraju, lub >ogłosiła niepodległość swojego, nowego państwa ?
Absurdalność takiego pomysłu można pokazać prostym scenariuszem. Wystarczy wyobrazić sobie, że na policję zgłasza się matka ze skargą, że jakaś banda porwała jej dziecko. Policja wkracza do tego kraju i kończy się zabawa w niepodległość.
Państwo nie jest zupełnie dowolną organizacją terytorialną. Państwo suwerenne to jest coś takiego, co własnymi siłami potrafi zapewnić swoim obywatelom bezpieczeństwo i egzekwowanie prawa w warunkach pokoju międzynarodowego.
Podstawą utworzenia suwerennego państwa jest więc uzbrojenie własnych sił policyjnych i funkcjonariuszy chroniących granic, żeby przestępcy nie mogli ich przekraczać
doku
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|