 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kultura
| Napisano | Autor | Tytuł | | 07-03-2009 09:06 | diogenes (42753 punktów) | Plastikowa wieczność
8 na 8 | oak.rpg.pl/~torpeda/hagens/mini/spis.htmlserwisy.gazeta.pl/df/1,34471,2550232.htmlW 17.wiecznej Holandii, za drobna opłatą, można było w tzw. teatrach anatomicznych oglądać pokazy sekcji zwłok. Jedną z takich atrakcji uwiecznił Rembrandt na obrazie Lekcja anatomii doktora Tulpa (1632). Wokół zwłok niejakiego Adriaana Adriaanszoona, pospolitego złodziejaszka, którego powieszono za kradzież płaszcza, zebrała się grupa dostojnie ubranych postaci. Obserwują scenę odsłonięcia wewnętrznej maszynerii grzesznego, ludzkiego ciała. Przypomnijmy: w roku 1619 ukazuje się księga Harveya tłumacząca zasadę pracy serca i układu krwionośnego, Galileusz tworzy podstawy matematycznego przyrodoznawstwa, Kartezjusz sprowadza ciało, res extensa, do maszyny, Hobbes tłumaczy życie społeczne wyłącznie w oparciu o materialne przyczyny. W przyszłym wieku, za sprawą Huma, ze złudzenia duszy nie zostanie już nic. I oto młody Rembrandt – nie on pierwszy - maluje zwłoki. Powstaje obraz, dzieło sztuki, wobec którego rozpadające się ciało jest czymś radykalnie zewnętrznym, ale jednocześnie przez wybór tematu - czymś co odpycha i wabi zarazem. Chociaż odsłonięty mięsień zdaje się wyjaśniać wszytko, twarz denata spowija rembrandtowski cień – tajemnica śmierci. Plastynaty Gunthera von Hagensa są czymś z istoty odmiennym. Ich kontekst kulturowy, rzecz jasna, też. Dystans do ciała znika zupełnie: zwłoki włączone są w sam proces tworzenia, fabrykacji czy też – dla innych - w kryminalny proceder. Nie spoczęły, jak biedny Adriaan, w muzeum. Trafiły na targowisko – nawet po śmierci zarabiają na siebie. Mają w sobie coś z mumii, ale nic z tajemnicy piramid. Te plastikowe twory stały się już dla milionów składnikiem percepcji, a poprzez to –świadomości. Rembrandta ukrywa twarz zmarłego w metafizyczny cień, umbra morti. Plastynaty nie skrywają już nic: są pełną odsłoną nie tylko ludzkiej cielesności, ale świadomości i sztuczności: wodę z tkanek, również z mózgu zastąpił plastik. I to nie tylko po śmierci: życie ludzkie bez plastiku jest już niczym. Plastik wtopił się w istotę człowieka, sztuczność - w jego definicję. Również w jego śmierć. Kobiety wabią silikonem, politycy i sexshopy - syntetycznym penisem. Sztuczna jest wieczność, sztuczne zbawienie. Plastikowe bodies wkrótce zrobią swoje. Kiedy ucichnie wrzawa, wylądują na wysypisku śmieci jak torby z supermarketów, sztuczne szczęki, lalki czy polidimetylosiloksan w kształcie piersi. Są naprawdę tym, co przedstawiają: naszym odbiciem w lustrze. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>życie ludzkie bez plastiku jest już niczym. Zatem doceńmy i szanujmy plastik. We wszystkich jego odmianach. .
|
|
 | 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >Zatem doceńmy i szanujmy plastik. We wszystkich jego odmianach.
Tym bardziej, że już wkrótce - być może - opatentowana zostanie metoda plastynacji żywych ludzi, a nie tylko zwłok.
|
|
|  | 3 na 3 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>wkrótce - być może - opatentowana zostanie metoda plastynacji żywych ludzi, a nie tylko zwłok. Za to po śmierci nie będzie wolno splastynowanego pogrzebać. Aby ochronić środowisko takich zmarłych będzie się oddawało do recyklingu. .
|
|
| |  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >Za to po śmierci nie będzie wolno splastynowanego pogrzebać. Aby ochronić środowisko takich zmarłych będzie się oddawało do recyklingu.
A zamiast święta zmarłych, będziemy mieli święto polimerów, czy coś w tym stylu.
|
|
| | |  | 4 na 4 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>A zamiast święta zmarłych, będziemy mieli święto polimerów Wszystkich Świętych Polimerów. W Zaduszki zrobią im wypominki: Świętego Akryla, Świętego Bakelita, Świętego Ebonita, Świętej Melaminy, Świętego Silikona, Świętego Polichlorka Winyla, Świętej Żywicy Termoutwardzlanej, Świętego Winidura, Świętego Latexa od Dzieci Niepoczętych oraz Błogosławionego Styropiana patrona Solidarności. .
|
|
2 na 2 | szperacz (2861 punktów) | > życie ludzkie bez plastiku jest już niczym. Plastik wtopił się w istotę człowieka
"... Ziemia potrzebuje plastiku ..." - George Carlin
|
|
1 na 1 | sacrool (353 punktów) | Wobec triumfu śmierci zdziczałej, wystawa dr Śmierć nie powinna nikogo dziwić. Mamy tu do czynienia przede wszystkim z działaniem marketingowym, to raz (argument dot. zaspakajania ciekawości poznawczej w dziedzinie anatomii wydaje się mało przekonujący i łatwo go podważyć). Dwa- plastynaty, poprzez brak odniesień emocjonalnych (anonimowy trup staje się eksponatem, nie zaś świadectwem istnienia śmierci) pozwalają odwrócić uwagę przeciętnego zjadacza chleba, kartofli, sera czy też pizzy, od niewygodnych treści. Trup, denat, martwe ciało,sztywniak,itp., na ogół budzi wstręt, odrazę, strach, a przynajmniej przyprawia o gęsią skórkę. Ba! Jest dowodem zbrodni śmiertelnego ciała wobec nieśmiertelnej duszy. Jak przekonuje przedsięwzięcie von Hugensa,pieniądze potrafią oswoić nawet pierwotne lęki. Niechaj za podsumowanie posłużą słowa samego organizatora wystawy: " Produkowanych przeze mnie preparatów nie można nazwać zwłokami. To tak, jakbyśmy nazywali padliną mięso na talerzu, a antyczny mebel - drewnem"
|
|
 | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>pieniądze potrafią oswoić nawet pierwotne lęki. Faktycznie są te lęki pierwotne? Skąd to wiadomo? .
|
|
|  | 1 na 1 | sacrool (353 punktów) | Polecić lekturę obowiązkową? Będzie tego kilkadziesiąt sztuk...
|
|
| |  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> Polecić lekturę obowiązkową? Będzie tego kilkadziesiąt sztuk... Wystarczy zwykłe potwierdzenie. Dopytuję czy nie zaszła pomyłka, ponieważ w odniesieniu do zwłok występuje np. kanibalizm, który wydaje się wykluczać pierwotność lęku przed trupem, ponadto taki lęk nie dotyczy zwierząt. Razem pozwala to podejrzewać, że cały ten lęk jest efektem kultury. .
|
|
| | |  | 4 na 4 | diogenes (42753 punktów) | >pierwotność lęku...
Człowiek niczego nie obawia się bardziej niż dotknięcia przez coś nieznanego (Canetti, Masa i władza). Idąc tym tropem źródłem lęku byłaby wyobraźnia.
|
|
|  | 2 na 2 | sacrool (353 punktów) |
Na początek, krótko niechaj będzie acz treściwie, czyli: L.V. Thomas, Trup.Od biologii do antropologii . Wydawnictwo Łódzkie, 1991. .
|
|
| |  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> Na początek... Dzięki, ale nie myślę się specjalizować, zaciekawił mnie tylko wskazany aspekt.  .
|
|
Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | Niektóre dyskusje kończą się gdy się jeszcze na dobre nie rozpoczęły...
?/!
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|