Racjonalista - Strona głównaDo treści
Księza homoseksualni a nauka spoleczna kościoła

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
02-05-2005 17:45Pieru (21 punktów)Księza homoseksualni a nauka spoleczna kościoła
Nauka społeczna kościoła choć pełna szacunku dla gejów w sposób jednoznaczny potępia wszelkiego rodzaju odstępstwa od prawa naturalnego. Jest kilka wersji prawa naturalnego. Z przyczyn oczywistych kościół wybrał sobie tą najbardziej wygodną i zgodną ze swoją nauką. Mówi ona że podstawą związku jest kobieta i mężczyzna. Tutaj dochodzi szczególna rola rodziny i dzieci. Jak wiemy o rodzinie i dzieciach ksieża duża nie wiedzą z praktyki, wiedzą za to dużo z teorii, i właśnie taką teorię głoszą na łamach swoich środków przekazu. A mają ich całe multum ( od telewizji publicznej po Nasz Dziennik). Może przejdę do meritum. Nie chcę tutaj generalizować ale wszyscy chyba się zgodzimy, że zjawisko homoseksualizmu wśród księży i zakonników jest dośc powszechne. Jak to się ma do nauki kościoła? Jak moża jednocześnie mówić tyle o rodzinie, małżeństwie, potomstwie, wartościach a jednocześnie zabawiać się z innymi księżmi, chłopcami, przypadkowo poznanymi mężczyznami. Jak to można nazwać. Jest jedno słowo: Obłuda a może i hipokryzja ??
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

mohawk (2936 punktów)
>Nauka społeczna kościoła choć pełna szacunku dla gejów w sposób jednoznaczny potępia wszelkiego rodzaju odstępstwa od prawa naturalnego.

A mnie się wydawało, że katolicka nauka społeczna dotyczy czegoś innego - mianowicie stosunków społecznych, kryteriów oceny rzeczywistości społecznej, stosunku kościoła katolickiego do różnych typów ustrojów społeczno-gospodarczych.
Pieru (21 punktów)
>>Nauka społeczna kościoła choć pełna szacunku dla gejów w sposób jednoznaczny potępia wszelkiego rodzaju odstępstwa od prawa naturalnego.
>A mnie się wydawało, że katolicka nauka społeczna dotyczy czegoś innego - mianowicie stosunków społecznych, kryteriów oceny rzeczywistości społecznej, stosunku kościoła katolickiego do różnych typów ustrojów społeczno-gospodarczych.
>
No tak..może słowo "społeczna" jest zbędne. Można je zastąpić poprzez postawę kościoła, dogmaty kościoła. Niemniej dla chierarchów kleru, homoseksualizm jest problemem, problemem społecznym. Szkoda, że nie chcą przyznać jak wielu ich kolegów owy "problem" dotyczy.
mohawk (2936 punktów)
Do kościelnej doktryny seksualno-rozrodczej i rodzinnej nie mam zbyt wielkiego szacunku. Przy okazji skandali seksualnych z udziałem duchownych wychodzi cała obłuda i represyjny charakter tej doktryny - wówczas kościół nie okazuje się tak pryncypialny jak wobec 'szeregowych owieczek' i 'dobro kościoła' (czytaj: tuszowanie skandali) bierze górę. Natomiast, o ile mnie pamięć nie myli, dyskusja o homoseksualizmie nie tak dawno miała miejsce na tym forum.
Pieru (21 punktów)
>Natomiast, o ile mnie pamięć nie myli, dyskusja o homoseksualizmie nie tak dawno miała miejsce na tym forum.
>
Nie wiem czy miała miejsce bo mnie tutaj nie było. A pozatym temat nie dotyczy homoseksualizmu jako takiego ale obłudy chierarchów Kościoła kat. Trzymajmy się tego.

mohawk (2936 punktów)
>>Nie wiem czy miała miejsce bo mnie tutaj nie było. A pozatym temat nie dotyczy homoseksualizmu jako takiego ale obłudy chierarchów Kościoła kat. Trzymajmy się tego.

Cóż można powiedzieć? Wydaje się, iż obłuda kościelna przejawia się w głoszeniu restrykcyjnej 'moralności seksualnej' - często okazującej się zbyt restrykcyjną nawet dla samych jego funkcjonariuszy - a także utrzymywaniu mechanizmów (celibat) sprzyjających narastaniu problemów seksualnych w kościele oraz w tuszowaniu seks-skandali z udziałem duchownych. Warto też zaznaczyć, iż rezygnacja z celibatu nie byłaby dla kościoła bardzo poważnym ustępstwem doktrynalnym, gdyż jest on jedynie pragmatycznym 'wynalazkiem' średniowiecznego kościoła. Trudno powiedzieć, jaki wpływ miałoby to na liczbę powołań, ale może chociaż oddziałałoby korzystnie (z punktu widzenia przestrzegania doktryny seksualno-rozrodczej kościoła) na strukturę tychże.
Wieczorek (3663 punktów)

> wszyscy chyba się zgodzimy, że
>zjawisko homoseksualizmu wśród księży i zakonników jest dośc
>powszechne. Jak to się ma do nauki kościoła? Jak moża
>jednocześnie mówić tyle o rodzinie, małżeństwie,
>potomstwie, wartościach a jednocześnie zabawiać się z
>innymi księżmi, chłopcami, przypadkowo poznanymi
>mężczyznami. Jak to można nazwać. Jest jedno słowo: Obłuda
>a może i hipokryzja ??

Moim zdaniem nie jest to ani obłuda, ani hipokryzja tylko zwykła ludzka słabość. Jeżeli księżom sprawia trudność przestrzeganie zasad katolickiej etyki seksualnej, to nie jest to jeszcze powód, żeby dokonywać jakichś zasadniczych zmian w doktrynie.
Wyobraź sobie, że pewnego dnia postanawiasz przestrzegać jakiejś reguły. Doszedłeś na przykład do wniosku, że powinieneś codziennie czytać dowolnie wybrany wiersz. Jako istota niedoskonała kilka razy zapomniałeś o swoim obowiązku. Nie wynika stąd oczywiście wniosek, że sama reguła jest zła. Musisz się bardziej starać i to wszystko.
Być może przypuszczasz, że księża tak naprawdę nie wierzą w to co głoszą. Nam mówią, żebyśmy trzymali się przykazań, a sami używają życia. Może tak być, ale nie musi. Przynajmniej nie w każdym przypadku.

dajmonion
jeyes (2281 punktów)
(zablokowany)
Od kiedy czytanie wierszy jest wrodzonym popędem człowieka?
dajmonion (3663 punktów)
>Od kiedy czytanie wierszy jest wrodzonym popędem człowieka?
>
A czy ja tak twierdzę? W którym miejscu? Codzienne czytanie wierszy jest przykładem ideału, który ktoś może chcieć sobie narzucić, gdyż uważa to za coś szlachetnego. Chodziło mi o to, że urzeczywistnianie tego ideału może być dla kogoś problemem, co nie oznacza jeszcze, że sam ideał jest zły i w zwiazku z tym powinno się go zmienić.

dajmonion
św.Marek
    A dlaczego to zarejestrowałeś się pod różnymi nickami? Wykorzystujesz zamiennie nicki: "Witkowski", "Wieczorek", "dajmonion". Proszę używać tylko jednego nicka, jak to jest dozwolone naszym regulaminem.

___________
Pozdrawiam
dajmonion (3663 punktów)
>    A dlaczego to zarejestrowałeś się pod różnymi nickami? Wykorzystujesz zamiennie nicki: "Witkowski", "Wieczorek", "dajmonion". Proszę używać tylko jednego nicka, jak to jest dozwolone naszym regulaminem.
>___________
>Pozdrawiam

przepraszam, będę trzymał się nicku dajmonion

dajmonion
jeyes
>>Od kiedy czytanie wierszy jest wrodzonym popędem człowieka?
>A czy ja tak twierdzę? W którym miejscu?
Twierdzisz nie wprost porównując wstrzemięźliwość płciową z wierszopisarstwem.

>Chodziło mi o to, że urzeczywistnianie tego ideału może być dla kogoś problemem, co nie oznacza jeszcze, że sam ideał jest zły i w zwiazku z tym powinno się go zmienić.
Zarówno wstrzemięźliwość płciowa jak i rezygnacja z życia w związku nie może być traktowana jako ideał, ale co najwyżej jako odchyłka od normy psychicznej.
Gdybyśmy wszyscy mieli takie ideały, to gatunek ludzki by nie przetrwał.
dajmonion (3663 punktów)

>Twierdzisz nie wprost porównując wstrzemięźliwość płciową z wierszopisarstwem.
Ani wstrzemięźliwość płciowa ani czytanie wierszy nie jest wrodzonym popędem ludzkim tylko czymś co człowiek sobie narzuca. Nie twierdzę zatem, że czytanie wierszy to wrodzony popęd człowieka.
>Zarówno wstrzemięźliwość płciowa jak i rezygnacja z życia w związku nie może być traktowana jako ideał, ale co najwyżej jako odchyłka od normy psychicznej.
>Gdybyśmy wszyscy mieli takie ideały, to gatunek ludzki by nie przetrwał.
Każdy ma prawo wybierać takie ideały jakie uważa za słuszne. W kontekście wypowiedzi mojego dyskutanta należałoby jeszcze nadmienić, że naszym wspólnym ideałem powinno być takie dobieranie słów, aby nikt nie poczuł się obrażony.
dajmonion
Starsky (134 punktów)
Witam,

>Nauka społeczna kościoła choć pełna szacunku dla gejów w
>sposób jednoznaczny potępia wszelkiego rodzaju odstępstwa od
>prawa naturalnego.

Nie szacunku tylko tolerancji, a to duza róznica

>Jak wiemy o rodzinie i dzieciach
>ksieża duża nie wiedzą z praktyki, wiedzą za to dużo z
>teorii, (...)

Cóż nie wszyscy księża są podrzutkami czy sierotami, wiekszość ma jednak rodziny...

> Nie
>chcę tutaj generalizować ale wszyscy chyba się zgodzimy, że
>zjawisko homoseksualizmu wśród księży i zakonników jest dośc
>powszechne.

Rzeczywiście nie generalizujesz. Równie powszechne jak w środowisku artystów, polityków i tzw intelektualistów.

>Jak to się ma do nauki kościoła?

Ano nijak. Sa to ewidentne zboczenia, nie tylko seksualne, ale równiez moralne. Co do tego zgoda jest to godne napietnowania. Tyle że dotyczu to nie tylko księży, a więc pietnujmy równo. Wszelkie próby tuszowania tylko zaogniaja problem i prędzej czy później uderzaja rykoszetem w zupełnie niewinnych ludzi.


Pozdrawiam
Pavel
dajmonion (3663 punktów)
>Nie szacunku tylko tolerancji, a to duza róznica

Należy uściślić: Kościół Katolicki szanuje gejów jako osoby , nie toleruje natomiast kontaktów homoseksualnych.
dajmonion
mohawk (2936 punktów)
>Należy uściślić: Kościół Katolicki szanuje gejów jako osoby , nie toleruje natomiast kontaktów homoseksualnych.
I chyba to jest najśmieszniejsze.

dajmonion (3663 punktów)
>>Należy uściślić: Kościół Katolicki szanuje gejów jako osoby , nie toleruje natomiast kontaktów homoseksualnych.
>I chyba to jest najśmieszniejsze.
>

Jestem zaskoczony tą odpowiedzią. Jej autor nie zadał sobie najmniejszego trudu żeby wyjaśnić co go niby tak śmieszy. Czyż zbytnia pewność siebie nie jest właśnie tym, co najbardziej irytuje u fanatyków?
Można przecież szanować kogoś nie akceptując jednocześnie pewnych zachowań tej osoby. Aktów przemocy fizycznej czy jakiejkolwiek dokonują ludzie odznaczający się ignorancją w sprawach wiary.

dajmonion
mohawk (2936 punktów)
>>>Należy uściślić: Kościół Katolicki szanuje gejów jako osoby , nie toleruje natomiast kontaktów homoseksualnych.
>>I chyba to jest najśmieszniejsze.
>Jestem zaskoczony tą odpowiedzią. Jej autor nie zadał sobie najmniejszego trudu żeby wyjaśnić co go niby tak śmieszy. Czyż zbytnia pewność siebie nie jest właśnie tym, co najbardziej irytuje u fanatyków?

Rozmawiamy o odczuciach. Ja nie argumentowałem, lecz jedynie wyrażałem swój stosunek do pewnego segmentu katolickiej doktryny. Ale może w sumie masz rację: kościół nikogo nie akceptuje w pełni jako osobę płciową (by się tak - może nie najzręczniej - wyrazić) - heteroseksualny popęd obwarowuje różnymi żałosnymi obostrzeniami, homoseksualnego zaś zakazuje. I może właśnie to nie kościół jest śmieszny, lecz jedynie ci homoseksualiści, którzy odczuwają potrzebę bycia w kościele, który nie akceptuje ich płciowości, a także heteroseksualiści, którzy nie są w stanie dochować wierności obostrzeniom, jakim poddaje ich kościół popęd heteroseksualny.

>Można przecież szanować kogoś nie akceptując jednocześnie pewnych zachowań tej osoby.

Seksualizm to nie jakieś tam pewne zachowania lecz niezwykle ważna sfera ludzkiego życia.
dajmonion (3663 punktów)

>Rozmawiamy o odczuciach. Ja nie argumentowałem, lecz jedynie wyrażałem swój stosunek do pewnego segmentu katolickiej doktryny. Ale może w sumie masz rację: kościół nikogo nie akceptuje w pełni jako osobę płciową (by się tak - może nie najzręczniej - wyrazić) - heteroseksualny popęd obwarowuje różnymi żałosnymi obostrzeniami, homoseksualnego zaś zakazuje. I może właśnie to nie kościół jest śmieszny, lecz jedynie ci homoseksualiści, którzy odczuwają potrzebę bycia w kościele, który nie akceptuje ich płciowości, a także heteroseksualiści, którzy nie są w stanie dochować wierności obostrzeniom, jakim poddaje ich kościół popęd heteroseksualny.
Mój stosunek do stanowiska Kościoła w tej sprawie jest bardzo podobny. Dokonałem sprostowania dlatego, ponieważ uważam, że jeżeli krytykujemy doktryny tej instytucji, to powinniśmy posiadać na ich temat rzetelną wiedzę.
>>Można przecież szanować kogoś nie akceptując jednocześnie pewnych zachowań tej osoby.
>Seksualizm to nie jakieś tam pewne zachowania lecz niezwykle ważna sfera ludzkiego życia.
Zgadzam się.

dajmonion
mohawk (2936 punktów)
> Mój stosunek do stanowiska Kościoła w tej sprawie jest bardzo podobny.

Tym bardziej dziwną wydaje się w tym kontekście Twoja krytyka mojego postu.

>Dokonałem sprostowania dlatego, ponieważ uważam, że jeżeli krytykujemy doktryny tej instytucji, to powinniśmy posiadać na ich temat rzetelną wiedzę.

Rzecz w tym właśnie, że choćbym uprzednio nie wiedział, co głosi doktryna kościoła nt. homoseksualizmu, to przeczytawszy Twój post taką wiedzę, siłą rzeczy, musiałbym nabyć. A, jak powiedziałem, tylko wyrażałem swój stosunek do takiego cudacznego, moim zdaniem, postawienia sprawy przez kościół.
dajmonion (3663 punktów)

>Cóż nie wszyscy księża są podrzutkami czy sierotami, wiekszość ma jednak rodziny...

Autorowi chodziło oczywiście o pewną ogólną wiedzę na temat rodziny, a tej nie zdobywa się na podstawie wiedzy tylko o swojej rodzinie

dajmonion
Kefi
>Jest kilka wersji prawa naturalnego. Z
>przyczyn oczywistych kościół wybrał sobie tą najbardziej
>wygodną i zgodną ze swoją nauką. Mówi ona że podstawą
>związku jest kobieta i mężczyzna.
A jak brzmia te inne wersje prawa naturalnego i kto/gdzie je ustanowil, zapisal, do czego sie odnosza?
pieru
Padło tutaj wiele tez i zarzutów. Może się do tego ustosunkuje. Po pierwsze homoseksualizm nie jest żadnym zboczniem ani dewiacją. "Zboczniem" nazywam nazywanie gejów ludzmi chorymi. To pierwsza sprawa.
Po drugie mam wrażenie, że niektórzy na tym Forum, są rzecznikami Kościoła kat. Możecie sobie być, ale ja jeszcze raz to powtórze - homoseksualizm nie jest chorobą. Jest formą okazywania uczuć, podobnie jak orientacja heteroseksualna.
Temat dotyczy księzy i owego tematu się trzymajmy. Co ja potępiam? Nie potępiam dwojga ludzi, co się kochają. Potępiam obłudę, potępiam udawanie kogoś innego.
Nie rozumiem, dlaczego mamy bronić postępowań księży???
inhet (1073 punktów)
Bo są księżmi. Za dyrygentem Poznańskich Słowików żaden biskup się nie ujął.
mohawk (2936 punktów)
>Możecie sobie być, ale ja jeszcze raz to powtórze - homoseksualizm nie jest chorobą. Jest formą okazywania uczuć, podobnie jak orientacja heteroseksualna.

Popierając całkowicie Twój sprzeciw wobec nazywania homoseksualizmu zboczeniem, muszę zauważyć, że powyższa definicja jest raczej dość daleka od ścisłej.

>Nie rozumiem, dlaczego mamy bronić postępowań księży???

Ale też chyba nie powinniśmy krytykować u księży tych zachowań, które u innych akceptujemy. Nauczanie jednak o grzeszności homoseksualizmu przy jednoczesnym uprawianiu kontaktów homoseksualnych, znamionuje bezbrzeżną obłudę.
marcinkus (1 punktów)
>Nauka społeczna kościoła choć pełna szacunku dla gejów w
>sposób jednoznaczny potępia wszelkiego rodzaju odstępstwa od
>prawa naturalnego. Jest kilka wersji prawa naturalnego. Z
>przyczyn oczywistych kościół wybrał sobie tą najbardziej
>wygodną i zgodną ze swoją nauką. Mówi ona że podstawą
>związku jest kobieta i mężczyzna. Tutaj dochodzi szczególna
>rola rodziny i dzieci. Jak wiemy o rodzinie i dzieciach
>ksieża duża nie wiedzą z praktyki, wiedzą za to dużo z
>teorii, i właśnie taką teorię głoszą na łamach swoich
>środków przekazu. A mają ich całe multum ( od telewizji
>publicznej po Nasz Dziennik). Może przejdę do meritum. Nie
>chcę tutaj generalizować ale wszyscy chyba się zgodzimy, że
>zjawisko homoseksualizmu wśród księży i zakonników jest dośc
>powszechne. Jak to się ma do nauki kościoła? Jak moża
>jednocześnie mówić tyle o rodzinie, małżeństwie,
>potomstwie, wartościach a jednocześnie zabawiać się z
>innymi księżmi, chłopcami, przypadkowo poznanymi
>mężczyznami. Jak to można nazwać. Jest jedno słowo: Obłuda
>a może i hipokryzja ??
pal licho naukę kościoła, jako Polak przyzwyczaiłem się do hipokryzji jak to się ma do fundamentalnej nauki chrześcijaństwa i Bibli

_
agnus dei
I jedno i drugie. Najwazniejsza metoda KK jest faryzeuszowska zasada sw pawla czyli 'zrobie wszystko zeby zwyciezyc' ( I list do koryntian ). A geje to lakomy kasek: inteligentni, wyrafinowani, nauczeni ukrywac swe dzialania, bezdzietni czyli nieuwiazani do 'spraw ziemskich' itp. Wiec te troche hipokryzji to nie jest chyba zbyt duza cena za duzy nabor tych 'powolanych' w struktury KK? Katolickie homofobiczne masy same napedzaja gejow pod opiekuncze skrzydla Kosciola. Czy to nie logiczne?

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365