 |
List otwarty do znanych mi katolików Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 03-05-2005 02:57 | Jan Sidorowicz | List otwarty do znanych mi katolików | Szanowny Panie Jurku (W) W zupelnosci zgadzam sie z Panem, ze przez najblizsze 100-200 lat ZADEN Niemiec nie moze stanowic niepodwazalnego autorytetu moralnego jakim POWINIEN byc papiez. W czasie wojny WSZYSCY Niemcy wykonywali z nadgorliwoscia i wrecz z entuzjazmem (czyt. sadyzmem) zbrodnicze rozkazy legalnych wladz. A Hitler, szegolnie po rzuceniu Francji na kolana i do czasu kleski pod Stalingradem byl IDOLEM CALEGO NARODU. Dzis mowia, ze "nie popierali" lub, ze "nie wiedzieli" - i nadal nie chca wiedziec! A byla to swolocz spuszczona ze smyczy przez Hitlera. Mowie to na podstawie wlasnych doswiadczen: 1) W kwietniu 1943 widzialem w Warszawie jak banda wyrostkow z Hitlerjugend BEZ ZADNEGO ROZKAZU rzucila sie na malego chlopca zydowskiego ktory uciekl z plonacego getta i kopala go, az przestal krzyczec i krew rzucila mu sie ustami. Wtedy zawolali dozorce domu i kazali mu wrzucic do smietnika to "zydowskie gowno" co on uczynil, przy ich salwach smiechu. 2) Mojeg wuja skopali na smierc w Oswiecimiu, bo odkryli, ze mial sweter po pasiakiem, a ciotka, co Oswiecim cudem przezyla, byla swiadkiem zmuszania ludzi, by przed smiercia zjedli ich ekstrementy i wrzucania zywcem dzieci na palace sie stosy trupow. 3) W siepniu 1944 zobaczylem w dwoch sasiednich domach trupy moich 10-tetnich kolegow, z ktorymi 6 tygodni wczesniej przystapilem do pierwszej komunii. To byl poczatek konca mojej naiwnej, dziecinnej wiary w boga "wszechmogacego, dobrego i sprawiedliwego", ktory stworzyl nas niedoskonalymi i patrzy sie obojetnie jak jego dzieci sie morduja. Reszty dokanala obserwacja klesk zywiolowych (jak ostatnir tsunami), przy absolutej obojetnosci boga, ktory jesli istnieje, to jest jakims zlosliwym monstrum Niemcy nie mieli nigdy zadnego ruchu "anty-hitlerowskiego" Spiskowcy z 20 lipca 1944 to byly slugusy Hitlera, ktorzy widzac przegrana wojne chcieli skapitulowac (ratujac skore) pod warunkiem zachowania zdobyczy terytorialnych osiagnietych do konca 1939 roku (sic!) czyli Austrii, Czechoslowacji i Polski! Tak wiec CALE POKOLENIE RATZINGERA bylo w tym bagnie upaprane, lacznie z obecnym "ojcem swietym". |
| Marek (48 punktów) |
Szanowny Panie, Pana argumenty oparte na doswiadczeniu sa niepodwazalne. Przezycia tamtych czasow nie mozna zrozumiec i wybaczyc, to byloby po prostu nieludzkie. Jednak odmawiam uczestniczenia w spirali nienawisci. Przemoc przenosi sie przez pokolenia i trwa niczym obled. Ktos musi przerwac to szalenstwo. Dokonac tego mozna tylko przez porozumienie i dobra wole wspoldzialania. Najwazniejsze pytania to na czym to konkretnie ma polegac. Miejsce Polski i Polakow jest w porozumieniu z Europa, a zwlaszcza z Niemcami. Nasze argumenty musza przebic sie do powszechnej swiadomosci Europy. Nie jestem pewien czy religia jest najlepszym do tego obszarem. "Prawda was wyzwoli", jak mowi Biblia, material propagandowy najbardziej skuteczny w historii naszej cywilizacji. Nie mam do niego zbyt wiele szacunku, ale ten fragment jest obludnie blyskotliwy. I jak to pogodzic z Th. Adorno: "calosc jest nieprawda". moc.oohay@maretsad
|
|
| R.M.Zając | >Szanowny Panie Jurku (W) >W zupelnosci zgadzam sie z Panem, ze przez najblizsze >100-200 lat ZADEN Niemiec nie moze stanowic >niepodwazalnego autorytetu moralnego jakim POWINIEN byc >papiez.
Powyzsza teze maja podeprzec ponizsze "argumenty":
>W czasie wojny WSZYSCY Niemcy wykonywali z nadgorliwoscia >i wrecz z entuzjazmem (czyt. sadyzmem) zbrodnicze rozkazy
>legalnych wladz. A Hitler, szegolnie po rzuceniu Francji na >kolana i do czasu kleski pod Stalingradem byl IDOLEM CALEGO >NARODU.
>1) W kwietniu 1943 widzialem w Warszawie jak banda >wyrostkow z Hitlerjugend BEZ ZADNEGO ROZKAZU rzucila sie >na malego chlopca zydowskiego ktory uciekl z plonacego
>2) Mojeg wuja skopali na smierc w Oswiecimiu, bo odkryli, >ze mial sweter po pasiakiem, a ciotka, co Oswiecim cudem
>3) W siepniu 1944 zobaczylem w dwoch sasiednich domach >trupy moich 10-tetnich kolegow, z ktorymi 6 tygodni >wczesniej przystapilem do pierwszej komunii. To byl
>Spiskowcy z 20 lipca 1944 to byly slugusy Hitlera, ktorzy >widzac przegrana wojne chcieli skapitulowac (ratujac skore)
konkluzja jest nastepujaca:
> Tak wiec CALE POKOLENIE RATZINGERA bylo w tym bagnie >upaprane, lacznie z obecnym "ojcem swietym".
Wielce Szanowny Panie,
Wspolczuje Panu z powodu tragicznych doswiadczen, ktore staly sie Pana udzialem. Zupelnie jednak nie rozumiem:
- dlaczego obwinia Pan za te czyny akurat Ratzingera (jestem znanym antyklerykalem, wiec chyba Pan wierzy, ze moje zdziwienie nie ma podtekstu religijnego),
- czy stosuje Pan nieracjonalna zasade odpowiedzialnosci zbiorowej (wobec Zydow byla zlem, wobec Niemcow ma byc dobrem?),
- dlaczego akurat 100 - 200 lat,
- dlaczego sadzi Pan ze "autorytetem moralnym" (i dla kogo?) "powinien byc" papiez,
- dlaczego sadzi Pan, ze akurat Ratzinger moze sie takim autorytetem stac,
- na podstawie jakich zrodel historycznych ustalil Pan z taka pewnoscia: ze Hitler byl idolem "calego narodu", ze "wszyscy Niemcy" wykonywali zbrodnicze rozkazy, a gen. Staufenberg z kolegami byl "slugusem Hitlera", zapewne za to powieszonym przez tegoz na fortepianowej strunie, aeby sie dluzej meczyl...
Przepraszam, ze odpowiadam na list, ktory zepewne nie jest do mnie adresowany, bo anim znany, anim tymbardziej katolik. Jednakze sprowokowala mnie pewnosc, z jaka wyglosil Pan tak watpliwe logicznie sady. Sadze ze bez emocji byloby racjonalniej. ateista, działacz społeczny, dziennikarz, b.poseł na Sejm R.P., b.zakonnik-franciszkanin
|
|
 | | Wojtek S. (9 punktów) | > a gen. Staufenberg z kolegami byl "slugusem Hitlera", zapewne za to powieszonym przez tegoz na fortepianowej strunie, aeby sie dluzej meczyl... Mala korekta: Graf von Staufenberg mial stopien pulkownika Wojtek
|
|
| Wojtek S. (9 punktów) | Nie chce, nie mam zamiaru stawiac pod znakiem zapytania Twoich przezyc w czasie wojny. Moj ojciec - mimo, ze Niemiec - bral udzial w polskim ruchu oporu, a po ucieczce w sierpniu 1944 z transportu do Dachau przedostal sie przez Francje do Amerykanow, by wojne zakonczyc jako porucznik US Army. Ale to wlasnie On opowiadal mi o sposobach dzialania propagandy hitlerowskiej, metodach przemilczania zbrodni hitlerowskich etc. Prosze mi wierzyc: 80% Niemcow nie wiedzialo nic o obozach zaglady, o tzw "Sonderkomandos" i innych elementach polityki "rasy panow". Jednoczesnie w spoleczenstwie niemieckim bylo duzo wiecej ludzi "z prostym kregoslupem", niz jeden Oskar Schindler... Problem polega na czyms innym: Hitlerowi udalo sie rzeczywiscie wyprowadzic Niemcy z morderczego kryzysu - oczywiscie nie jemu samemu (bo byl na to za glupi), lecz jego "cudownej broni ekonomicznej" - czlowiek nazywal sie Hjammar Schacht. To zapewnilo mu poparcie spoleczenstwa w latach 1935 - 39, tak potrzebne hitlerowcom do realizacji planow ekspansywnej polityki w Europie. Do tego doszla propaganda, prowadzona ww wrecz mistrzowski sposob przez J. Goebbels i jego ludzi. Z drugiej strony - to byla 100% dyktatura, a jak Ci wiadomo, pod rzadami dyktatury ma sie 2 wyjscia: dopasowac sie, albo zginac... Faktem jest, ze w okresie 17.09.1939 do 21.06.1941 Niemcy wymordowali na terenie Polski przez siebie zajetym ok. 38.000 cywilistow, podczas gdy wladze stalinowskie zamordowaly w tym czasie we wschodniej Polsce ponad 140.000 osob cywilnych... a jednak o zbrodniach niemieckich mowi sie duzo wiecej, niz o zbrodniach sowieckich - dlaczego? Bo Niemcy robili to bardziej spektakularnie, bo Niemcy byli zawsze utozsamiani ze zlem... Tymczasem historia ludzkosci nigdy nie byla biala lub czarna - byla zawsze szara, w wielu tej szarosci odcieniach... Wojtek
|
|
| aleksander (50 punktów) |
> W czasie wojny WSZYSCY Niemcy wykonywali z nadgorliwoscia> i wrecz z entuzjazmem (czyt. sadyzmem) zbrodnicze rozkazy> legalnych wladz.Szanowny Panie Janie. Z wielkim szacunkiem dla Pana pamięci i wspomnień muszę napisać, że popełnił Pan błąd podkreślając [używając]sformułowanie 'wszyscy' dot. Niemców wykonujących sadystyczne rozkazy władz. Zanim zacznę pisać dalej chciałbym powiedzieć, że jestem świadom iż mógł Pan mieć na myśli wszystkich Niemców, którym takie rozkazy były bezpośrednio wydane a nie Niemców, jako naród. W takiej sytuacji to oczywiście ja jestem w błędzie. Wspominam o tym, ponieważ ostatnią rzeczą, jaką chciałbym zrobić jest czepianie się człowieka z taką przeszłością i doświadczeniem jak Pan, szczególnie, że jestem od Pana wiele młodszy. Niemniej jednak muszę powiedzieć, że jakiś czas temu miałem okazję zapoznać się z dokumentacją działań prowadzonych w latach 40'tych przec Niemców przeciw Hitlerowi. Był to m.in. dziadek mojego znajomego. Uwagę, jaką zwracam na użycie wspomnianego sformułowania piszę jednak nie z pozycji kumpla potomka Niemca anty-hitlerowca a raczej osoby niezwykle wyczulonej na używanie określeń typu: wszyscy, każdy, zawsze itp. pozdrawiam, lp.pw@ikslukap.kelaGG: 4143634 JID: lp.emorhc@lp.emn
|
|
 | | Wenuska (36 punktów) | Nie wielbię instytucji Papieża, nie cierpię Kościoła, jednak w swym sceptycznym podejściu do religii potrafię uszanować czyjąś wiarę. Jeśli ludzie potrzebują Papieża, jeśli w swych żądnych wiary sercach za nim tęsknią, niech on jest, niech będzie nawet Niemcem. Precz z ksenofobią, uprzedzeniami. Dlaczego mamy za złe Czechom niechęć do nas skoro tyle w nas żalu do zachodnich sąsiadów?
Nie ważne jakiej narodowości jest Papież - powinna to być instytucja ponad podziałami - nie ważne jakie są jego prawdziwe przekonania - tego nikt nie odgadnie. Ta instytucja będzie trwała dotąd, dokąd będą jej potrzebowali ludzie. I jeśli Papież - Niemiec daje ludziom, tego czego oni potrzebują, to spełnia swoją rolę. Nam nic do tego.
Cały Kościół jest zepsuty od środka i nawet Papież - Polak nie potrafił go uzdrowić.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|