Racjonalista - Strona głównaDo treści
KK w Chinach.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
08-05-2005 19:51agnus deiKK w Chinach.
Przyszlo mi do glowy takie dziwne pytanie?
Co by bylo gdyby w Chinach zapanowal katolicyzm zamiast komunizmu?
Chodzi mi po glowie glupia odpowiedz: byloby ich juz nie 1.5 miliarda ale co najmniej 5 ! Fajnie no nie? Pewnie tez mielibysmy kolejna fale wscieklych i glodnych 'imigrantow' - tym razem nie hunow ale hanow.
No chyba, zeby dolozyc im do tego katolicyzmu liberalna gospodarke nastawiona na wyzysk biednych katolickich mas - wtedy mimo wysokiego katolickiego przyrostu szybko wypalaliby sie i nie byloby przy tym kwestii emerytalnych... Genialne! Nieprawdaz? Ze tez jeszcze nikt na to nie wpadl... Jakiez wiara w Jahwe moglaby w takim kraju gory przenosic! I jakiez piramidalne bzdury do samego nieba z nich budowac!
A moze ktos ma inne propozycje dla Chin Ludowych?

Kowalski (322 punktów)
W obecnej sytuacji nie problem w Chinach a w Indiach. A tak na poważnie, uważam, że ziemia i tak jest już przeludniona, w tej chwili jednak lepiej byłoby postawić na rozwój i kolonizację innych planet/układów. Zwiększanie ilości ludzi na Ziemi musi prowadzić do degradacji planety. Dziwi mnie w tej sprawie postawa KK propagująca jak największy wzost ludzkości jako zgodzny z naturą. Rozwój nauki, a szczególnie genetyki, w tym badania na embrionach może przyspieszyć rozwój nauk umożliwiających kolonizację innych planet, a co za tym idzie dalszy rozwój ludzkości. Czyżby KK obawiał się odkrycia form życia pozaziemskiego (czyli potwierdzenie chęci degradacji ludzkiej nauki)? Osobiście uważam, że jest mało prawdopodobne odkrycie życia w naszej galaktyce... ale nie we wszechświecie...
agnus dei
Czyli wg Ciebie w Chinach mimo komuny jest OK.
W sumie masz racje bida u nich maleje... poglowie nie rosnie... tylko metody troche jakby niedobre ( ustawowe zakazy, przydzialy ilosci dzieci itd ). U nas neokonserwatywna gospodarka tez sobie niezle radzi i bez takich restrykcji - nikt niczego nikomu nie zakazuje a za pare lat ma byc nas mniej o 5 milionow. I mimo calej katolickiej 'prospolecznej' i 'prokoncepcyjnej' propagandzie, nie mowiac o zakazie aborcji. Tyle tylko ze w Chinach Ludowych kazdy ma prawo do 1 dziecka a u nas kazdy ma prawo do tylu ilu chce, tyle tylko, ze coraz mniej ludzi stac na nie... Tzn. mozesz wybierac - albo ograniczasz sie i dajesz dzieciom przyszlosc i wyksztalcenie, albo hodujesz underklass spychana coraz nizej, wyzyskiwana i ponizana na kazdym kroku. Masz wybor. To sa dwie metody regulacji urodzin. Jak myslicie - ktora jest lepsza? I na jak dlugo?
Kowalski (322 punktów)
Wg mnie w Chinach też nie jest ok. Problem Chin dotyczy głównie nie rozrodczości, tylko tego czy piewszym dzieckiem będzie chłopak, czy dziewczyna. Jest to chyba problem uwarunkowań społecznych. W europie raczej nie ma w chwili obecnej znaczenia czy pierworodna będzie dziewczyna czy chłopak i dla mnie to też nie naczenia. Wg mnie znaczenie ma, czy moje dziecko będzie miało lepsze perspektywy niż ja. Lepszym wyjściem jest spłodzienie kilkunastu dzieci, z których żadne nie będzie mało dobrego startu w przyszłe życie, czy lepiej jedno, dwoje, troje, którym zapewnię rozwój przynajmniej na poziomie mojego aby mogły rozwijać przyszłe społeczeństwa? O ile wiem, w Chinach można mieć więcej dzieci ale wiąże się to z kosztami. Może to trochę brutalne, ale jednak człowiek powinien wybiegać myślami w przyszłość, nawet jeżeli nie jest w stanie jej przewidzieć, a tylko w pewien sposób aproksymować,
agnus dei
Chodzi mi o to czy o przyroscie naturalnym ma decydowac partia komunistyczna ( tak jak w Chinach ) przyznajac wszystkim rowne ( male ) prawa, czy np. rada polityki pienieznej ktorej sukcesy w Polsce na tym polu tez sa nienajgorsze, nie narzucajaca niczego poza swiadomoscia, ze przyszlosc dzieci zalezy glownie od mozliwosci rodzicow ( a przynajmniej pieniadze w tym sa warunkiem koniecznym ). Czyli - w Chinach narzucono racjonalizacje sila, w Polsce bezwzgledna ekonomia i propaganda 'amerykanskiego snu i mitu'. Zatem powtarzam pytanie: ktora metoda jest lepsza?
Kowalski (322 punktów)
> Chodzi mi o to czy o przyroscie naturalnym ma decydowac partia komunistyczna ( tak jak w Chinach ) przyznajac wszystkim rowne ( male ) prawa, czy np. rada polityki pienieznej ktorej sukcesy w Polsce na tym polu tez sa nienajgorsze, nie narzucajaca niczego poza swiadomoscia, ze przyszlosc dzieci zalezy glownie od mozliwosci rodzicow ( a przynajmniej pieniadze w tym sa warunkiem koniecznym ). Czyli - w Chinach narzucono racjonalizacje sila, w Polsce bezwzgledna ekonomia i propaganda 'amerykanskiego snu i mitu'. Zatem powtarzam pytanie: ktora metoda jest lepsza?
O ile wiem w Chinach można posiadać wiekszą ilość dzieci uiszczając jakąś opłatę (jeśli się mylę proszę mi to uświadomić) - to apropo równych praw. Krótko mówiąc sposób wiele nie różni się od sytuacji w Polsce (tak czy tak decydując się na drugie dziecko trzeba być majętnym). Z tego co wiem w Chinach problemem jest to, że rodzice wolą syna niż córkę (chodzi bodajże o posag). Co do metod: obie metody są złe. Problemem jest świadomość rodziców - powinni zdawać sobie sprawę, że przy dzisiejszym rozwoju ludzkości życie kosztuje (i to dużo: - wg różnych wyliczeń do osiągnięcia samodzielności nawet 500 tyś. euro). I nie zmieni tego dofinansowanie rodzin wielodzietnych - bo niby jak?
O przyroście naturalnym chyba jednak decyduje ekonomia - spadek przyrostu naturalnego powoduje wzrost zamożności społeczeństwa w penym okresie czasowym - ale nie jestem ekonomem, więc może ktoś inny wypowie się w tej sprawie

bubu
skąd w tobie facet tyle nienawiści do Chińczyków, tak się z nich smiejesz jakbys był jakim "panem"-durnyś.
agnus dei
>skąd w tobie facet tyle nienawiści do Chińczyków, tak się z nich smiejesz jakbys był jakim "panem"-durnyś.

to tys durny... to nie nienawisc do chinczykow ale nabijam sie z hipokryzji kk ! ... no i chciwosci liberalow - ktorzy reka w reke ida z feudalami gardzac biedakami...
niszcza ich. przyjrzyj sie chlopie co sie dzieje w polsce. jak 'czerwoni' liberalowie trzymaja z czarnymi feudalami - a efekt jest taki, ze przy biedzie ponad polowy spoleczenstwa garstka cwanych np stella maris i baronowie bogaca sie i kradna jak wieprze.
a wszystko dzieki temu ze pare lat temu mielismy duzy przyrost demograficzny, ktory zawalil socjalizm, dzis tworzy bezrobocie, tania sile robocza i kolosalny wyzysk i arogancje tzw. geszefciarzy ( ze uzyje okreslenia ks. pralata )
... a chiny to tylko pretekst...

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365