Są to wielkie planety w rodzaju Jowisza. I zwykle obracają się po niewielkich orbitach z ogromną prędkością. Na razie praktycznie tylko takie planety można wykrywać (jeśli nie liczyć rzadziej dokonywanych pomiarów innymi metodami).
Ale myślę, że za jakieś 50-100 lat będzie można oglądać niedalekie układy wraz z planetami "z bliska". Do tego wystarczy duża siatka radioteleskopów umieszczonych na sztucznych satelitach Słońca lub "stacjonujących" poza systemem w pewnej odległości - do tego potrzeba jest ogromnej koordynacji położenia i jednoczesności pomiaru, ale gdyby zrobić taką siatkę o rozpiętości wielu dziesiątków (lub setek) tysięcy km z teleskopów umieszczonych na satelitach to możnaby zwiększyć rozdzielczość do takiej, że możnaby widzieć planety wielkości Ziemii w bliskich systemach tak, jak Ziemię widać z Księżyca.
Obecnie rozdzielczość radioteleskopów jest tak zwiększana - radioteleskopy o nie dużej wielkości dają w sumie po pewnej obróbce danych i dobrej synchronizacji duży "radioteleskop" o wielkości porównywalnej z wielkością siatki, ale na Ziemii nie jest ich wiele i nie są one wystarczająco daleko od siebie, a poza tym atmosfera Ziemii generuje b.duże zakłócenia.
|