Racjonalista - Strona głównaDo treści
Polska praca jest chora?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
04-07-2010 13:40waldeck77 (4307 punktów)Polska praca jest chora?
Ocena 7 na 7
W maju br. ukazał się raport NSZZ Solidarność nt. sytuacji polskich pracowników. Wynika z niego m.in., że:
- w Polsce jest najwyższy w UE (27,1) poziom umów o pracę na czas określony (a przecież ciągle słyszę, że polski rynek pracy jest za mało elastyczny),
- pod względem wysokości kosztów pracy Polska jest na 6 miejscu od końca w UE, wyprzedzając takie potęgi jak Rumunia, Bułgaria, Litwa, Łotwa i Słowacja (a przecież ciągle słyszę, że w Polsce są koszmarnie wysokie koszty pracy generujące bezrobocie),
- minimalna płaca w Polsce jest wyższa jedynie od płacy minimalnej w Bułgarii i na Litwie,
- mimo tej niezwykłej elastyczności na rynku pracy (neoliberalny raj?) bezrobocie w Polsce prawie przez całe minione 20-lecie jest dwucyfrowe i mimo wielkiej emigracji zarobkowej, niewiele się w tym zakresie zmienia.

Jak to więc jest z tą polską pracą?

biznes.int(*)lska-praca-jest-chora,1479189,
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

04-07-2010 14:43
 Ocena 8 na 16
stilgar (7322 punktów)

>Jak to więc jest z tą polską pracą?

Powinni zdelegalizować związki zawodowe albo chociaż te wszystkie bezsensowne przywileje im odebrać...

A co to jest to bezrobocie? IMHO ci ludzie po prostu nie chcą pracować, z różnych względów. Może mają kogoś, kto ich utrzymuje. Może dostają zasiłek.

Jak ktoś mówi, że nie ma pracy, to znaczy, że albo w ogóle nie szukał, albo jest idiotą.
04-07-2010 15:31 
 Ocena 7 na 9
Marudek (208 punktów)
>Jak ktoś mówi, że nie ma pracy, to znaczy, że albo w ogóle nie szukał, albo jest idiotą.
Mówiąc o pracy mamy na myśli pracę zarobkową, a ta jest ściśle powiązana z wynagrodzeniem. Brak takowego lub jego żałośnie niski poziom zamienia ją w działalność charytatywną.
Możliwe że jestem idiotą.
04-07-2010 17:02 
 Ocena 2 na 2
julek (1527 punktów)

>Możliwe że jestem idiotą.

Niekoniecznie - normalnych synusiów mamusie też utrzymują .
04-07-2010 17:56 
 Ocena 6 na 10
stilgar (7322 punktów)
>>Jak ktoś mówi, że nie ma pracy, to znaczy, że albo w ogóle nie szukał, albo jest idiotą.
>Mówiąc o pracy mamy na myśli pracę zarobkową, a ta jest ściśle powiązana z wynagrodzeniem. Brak takowego lub jego żałośnie niski poziom zamienia ją w działalność charytatywną.
Jeśli w okolicy brak jest kogoś, kto da nam pieniądze za to by dla niego pracować, to znak, że pora ruszyć dupę i rozkręcić coś swojego.

>Możliwe że jestem idiotą.
Można też narzekać. To zawsze pomaga.
03-09-2010 18:57 
 Ocena 1 na 3
Piękny Lolo (2082 punktów)
>pora ruszyć dupę i rozkręcić coś swojego.

Za co?
Załóżmy, że ktoś chce już tę dupę ruszyć, ale nie ma oszczędności, nic co mógłby dać bankowi w zastaw, aby dostac kredyt, z unii nie dostanie żadnej dotacji. Za co ma biznes otworzyć?

>Można też narzekać.

Albo być przedsiębiorczym jak ty i zamieścić reklamę w profilu na forum.

P.S. Minusy dostałeś ode mnie tylko za to, że nie lubię przemądrzałej gówniarzerii, która niewiele wie o życiu, ale lubi pouczać.
   
03-09-2010 19:03 
 Ocena 1 na 1
Logik (812 punktów)
minusy dostałeś ODE MNIE i masz MI za to być jeszcze WDZIĘCZNY ...

1. Jeżeli ktoś nie ma pracy, to zawsze może dorobić na pracach sezonowych (zieleń, ogrody, drogi, sprzątanie, budownictwo), gdzie można pracować bez specjalnych kwalifikacji.

2. Gdyby nagle znieść wszelkie zasiłki, to nikt z tych ludzi nie umrze z głodu. Nagle dziwnym trafem wszyscy "ożyją" i zaczną szukać pracy i zaczną pracować ...


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
03-09-2010 19:23 
 Ocena 1 na 1
Piękny Lolo (2082 punktów)
>minusy dostałeś ODE MNIE i masz MI za to być jeszcze WDZIĘCZNY ...

Logiku, ponieważ cię lubię, przyznam ci się, że władczy ton mnie podnieca, nie pisz więc w takim do mnie, bo mogę się przestać kontrolować, a jesteśmy jak by nie było na forum publicznym.

>zaczną szukać pracy i zaczną pracować ....

Logiku ty mój, jakoś brakło ci etapu znajdą pracę.

Logiku, musi dotrzeć do twojej logicznej łepetyny, że w Polsce nie ma przemysłu, nie tworzy się tylu miejsc pracy, aby zauważalnie zredukować bezrobocie, za to jest bieda aż piszczy. Sprzedało się to, co komuniści zbudowali i się skończyło państwo polskie.
Pozdrawiam.
Lewicowy dziad.
   
03-09-2010 23:03 
 Ocena 1 na 1
Logik (812 punktów)
1. że dziad, to dla MNIE jasne, ale dlaczego użyłeś tego wulgarnego słowa "lew***wy" ? W końcu jesteśmy na publicznym forum ...

2. Praca jest, bo są POTRZEBY. A tylko to jest potrzebne do dokonania transakcji.

Problem w tym, że państwo daje ludziom osłonę, więc im się nie chce nic robić. Dodaj do tego wysokie progresywne podatki (=kara za dobrą pracę) i efekt jest taki, że jak się ktoś dorobi, to woli przepić, niż oddać do urzędu skarbowego ...

3. Dlaczego uważasz, że "ktoś" musi pomagać ludziom w znalezieniu pracy ? Skąd taka dziecięca naiwność, że obcy ludzie lepiej się o człowieka zatroszczą niż on sam ?


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
04-09-2010 10:08 
 Ocena 1 na 1
Piękny Lolo (2082 punktów)
   
Logiku, w państwie, jakie ty chciałbyś stworzyć nie byłoby miejsca dla Einsteina, bo on nie potrafiłby poprowadzić straganu z warzywami.
Socjalizm stoi na stanowisku równych szans dla wszystkich. Nie mówi o tym, że każdy musi dostać po równo, ale że każdy musi mieć równe szanse. Bezwstydnym jest dla mnie proponowanie zlikwidowania świadczeń socjalnych. Pojmij w końcu, że opieka socjalna tak naprawdę jest świetną inwestycją, przede wszystkim w dzieci, które pochodząc z biednych rodzin mają niewielkie szanse na dobry start w dorosłość. Społeczeństwo, które nie dba o dzieci skazane jest na zagładę.
Pojmij też, że społeczeństwo nie może składać się tylko z zapobiegliwych geszefciarzy, w zdrowym społeczeństwie jest miejsce dla każdego, tak dla biznesmena, jak i biednego grajka na ulicy.
   
Logik (812 punktów)
pomoc socyalna to ZBRODNIA, gdyż DEMORALIZUJE ludzi. Przykład: Niemcy, Skandynawia, a właściwie to cała socyalna Europa ... Zobacz, jak szybko Grecy przyzwyczaili się do manny z nieba i jak im jej brakuje.

Jeżeli pomagasz biednej rodzinie (na zasadzie pomocy USTAWOWEJ !!!), to ci ludzie zamiast pracować, przestają się już o cokolwiek troszczyć. Idź do MOPSa i przyglądnij się, jak się tam ludzie zachowują 111 Oni nie idą prosić !!! Idą ŻĄDAĆ !!!! Bo im się "należy" !!!
Gdyby pomoc była zindywidualizowana, lokalna i PRYWATNA, to:
- pomoc trafiałaby do NAPRAWDĘ POTRZEBUJĄCYCH
- dostawali by ja na bardzo krótko
- prywatny opiekun widziałby, czy spotyka się z wdzięcznością za pomoc (np. czy osoby biorące pomoc nie naruszają porządku publicznego)
- w przypadku pomocy państwowej osoby korzystające z pomocy powinny być pozbawione praw głosowania w wyborach z oczywistych powodów ...

Byłem też świadkiem zachowywania się ludzi z miejscowości dotkniętych powodzią. Jak była rozdzielana pomoc, jaka była w tym niesprawiedliwość, jak ludzie się potem nienawidzili.

Problem w tym, że JA widzę społeczeństwo składające się z ludzi, którzy cokolwiek mają, to zawdzięczają to SOBIE. Ty chcesz, aby ludzie byli uzależnienie od opieki, jak od narkotyku ...
To jest droga tylko w jedną stronę i o tym już się Skandynawowie gorzko przekonują.
Nie masz pojęcia, jaki tam drzemie podskórny rasizm i nacjonalizm. O wiele większy, niż w Niemczech w latach 30-tych ...

I to właśnie przez socyalizm ...


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
04-07-2010 15:33 
 Ocena 10 na 10
lukasz9 (1220 punktów)

>Jak ktoś mówi, że nie ma pracy, to znaczy, że albo w ogóle nie szukał, albo jest idiotą.

Powiedz to komuś z postpgrowskiej wsi albo z małego miasteczka, gdzie co większe zakłady poupadały. Albo mało wiesz o życiu albo sam jesteś idiotą.
04-07-2010 17:23 
 Ocena 5 na 5
julek (1527 punktów)

>Powiedz to komuś z postpgrowskiej wsi albo z małego miasteczka, gdzie co większe zakłady poupadały.

Ten kto stracił pracę w PGR może ;
- szukać pracy w budownictwie , w moim rejonie brakuje pomocników murarzy ,może zbierać jagody ,grzyby ,zioła, - może hodować np. kozy ,
- może założyć plantację borówki amerykańskiej , itd , itd - mogę tak wymieniać jeszcze długo .

Nie można jednak nie myśleć ,i czekać aż ktoś da Ci pracę !!! . Pracę , każdy musi dać sobie sam !!! .

- można też pójść do kościoła modlić się i czekać na cud.

julek
04-07-2010 18:00 
 Ocena 2 na 4
stilgar (7322 punktów)

> Nie można jednak nie myśleć ,i czekać aż ktoś da Ci pracę !!! . Pracę , każdy musi dać sobie sam !!! .
> - można też pójść do kościoła modlić się i czekać na cud.julek

Można jeszcze narzekać i użalać się nad sobą i katastrofalną sytuacją w okolicy, gdzie nikt nie ma pracy.
04-07-2010 18:24 
 Ocena 3 na 3
webmaster (moderator)
>Ten kto stracił pracę w PGR może ;
Seminaria czekają otworem, Polska jest potęgą teologiczną więc warunki do kariery idealne
04-07-2010 18:45 
 Ocena 7 na 7
lukasz9 (1220 punktów)
>>Powiedz to komuś z postpgrowskiej wsi albo z małego miasteczka, gdzie co większe zakłady poupadały.
>Ten kto stracił pracę w PGR może ;
>- szukać pracy w budownictwie , w moim rejonie brakuje pomocników murarzy ,może zbierać jagody ,grzyby ,zioła, - może hodować np. kozy ,

skąd wiesz, że w rejonie każdej wsi jest zapotrzebowanie na pomocników murarzy? Skąd wiesz, że jeżeli takie zapotrzebowanie jest to na tyle duże, żeby pracę mogli znaleźć wszyscy? Skąd wiesz, że ze zbierania jagód, grzybów i ziół można się utrzymać? Skąd wiesz, że w każdej części Polski jest ich na tyle dużo, żeby można było się tym zajmować na poważnie? Skąd taka osoba ma wziąć pieniądze na hodowle kóz i gdzie ma je hodować?

> - może założyć plantację borówki amerykańskiej , itd , itd - mogę tak wymieniać jeszcze długo .

Tu podobnie jak z kozami. Wymieniaj dalej

> Nie można jednak nie myśleć ,i czekać aż ktoś da Ci pracę !!! . Pracę , każdy musi dać sobie sam !!! .

Skąd wiesz, że nie myślą i nie szukają?
04-07-2010 19:18 
 Ocena 4 na 4
julek (1527 punktów)
>skąd wiesz, że w rejonie każdej wsi jest zapotrzebowanie na pomocników murarzy? Skąd wiesz, że jeżeli takie zapotrzebowanie jest to na tyle duże, żeby pracę mogli znaleźć wszyscy?

Jeżeli będziemy przeprowadzać analizę stanu w konkretnej wsi wtedy te pytania mają sens.

>Skąd wiesz, że ze zbierania jagód, grzybów i ziół można się utrzymać?

Każda działalność na rynku może być opłacalna - jeżeli ktoś sprzedaje jagody za 10 zł za miarkę można to robić za 9,50 . można też zatrudnić córkę do przeprowadzenia akcji promocyjnej itd ,- zależy tylko od tego czy się chce czy nie / jest oczywiście problem predyspozycji intelektualnych do takich działań ,ale to inna sprawa/

>Skąd taka osoba ma wziąć pieniądze na hodowle kóz i gdzie ma je hodować?

Jest wiele programów "pomocowych" - informacje w regionalnych agencjach rozwoju i urzędach pracy.

Przepraszam ,oczywiście rozmawiamy bardzo ogólnie i może z tego wyjść jakiś bełkot . Chcę tylko powiedzieć że każdy dorosły człowiek musi być świadomy , że tylko on sam jest za siebie odpowiedzialny. Sam ma sobie "dać" pracę tak jak sam musi zdecydować czy budować dom w terenie zalewowym czy też zrezygnować z kontynuowania edukacji na poziomie szkoły podstawowej .

pozdrawiam julek
04-07-2010 19:23 
 Ocena 1 na 1
lukasz9 (1220 punktów)

>Przepraszam ,oczywiście rozmawiamy bardzo ogólnie i może z tego wyjść jakiś bełkot . Chcę tylko powiedzieć że każdy dorosły człowiek musi być świadomy , że tylko on sam jest za siebie odpowiedzialny. Sam ma sobie "dać" pracę tak jak sam musi zdecydować czy budować dom w terenie zalewowym czy też zrezygnować z kontynuowania edukacji na poziomie szkoły podstawowej .

Ależ ja się z tym zgadzam, tyle że to nie jest takie proste jak przedstawia to stilgar.
04-07-2010 17:58 
 Ocena 3 na 5
stilgar (7322 punktów)
>>Jak ktoś mówi, że nie ma pracy, to znaczy, że albo w ogóle nie szukał, albo jest idiotą.
>Powiedz to komuś z postpgrowskiej wsi albo z małego miasteczka, gdzie co większe zakłady poupadały.

No tak, jeśli się siedzi i czeka aż praca sama do ciebie przyjdzie i narzeka, że przyjść nie chce, to faktycznie, to jest bardzo rozsądne podejście.

>Albo mało wiesz o życiu albo sam jesteś idiotą.

Czy żeby dowiedzieć o życiu trzeba zostać nieudacznikiem?
04-07-2010 18:40 
 Ocena 3 na 3
lukasz9 (1220 punktów)

>No tak, jeśli się siedzi i czeka aż praca sama do ciebie przyjdzie i narzeka, że przyjść nie chce, to faktycznie, to jest bardzo rozsądne podejście.

Skąd wiesz, że wszyscy siedzą i czekają?

>>Albo mało wiesz o życiu albo sam jesteś idiotą.
>Czy żeby dowiedzieć o życiu trzeba zostać nieudacznikiem?

Nie, wystarczy trochę się rozejrzeć i spróbować zrozumieć dlaczego jest jak jest.
04-07-2010 19:20 
 Ocena 2 na 4
stilgar (7322 punktów)
>>No tak, jeśli się siedzi i czeka aż praca sama do ciebie przyjdzie i narzeka, że przyjść nie chce, to faktycznie, to jest bardzo rozsądne podejście.
>Skąd wiesz, że wszyscy siedzą i czekają?
Bo gdyby się wzieli do roboty to by nie byli bezrobotni. Duh!
>>>Albo mało wiesz o życiu albo sam jesteś idiotą.
>>Czy żeby dowiedzieć o życiu trzeba zostać nieudacznikiem?
>Nie, wystarczy trochę się rozejrzeć i spróbować zrozumieć dlaczego jest jak jest.
A jak już sie zrozumie, to wtedy co? Siedzimy i użalamy się nad złym losem?
04-07-2010 19:22 
 Ocena 2 na 4
lukasz9 (1220 punktów)

>>Nie, wystarczy trochę się rozejrzeć i spróbować zrozumieć dlaczego jest jak jest.
>A jak już sie zrozumie, to wtedy co? Siedzimy i użalamy się nad złym losem?

Wtedy nie pieprzymy takich głupot
04-07-2010 19:32 
 Ocena 1 na 3
stilgar (7322 punktów)
>>>Nie, wystarczy trochę się rozejrzeć i spróbować zrozumieć dlaczego jest jak jest.
>>A jak już sie zrozumie, to wtedy co? Siedzimy i użalamy się nad złym losem?
>Wtedy nie pieprzymy takich głupot

No to, proszę, podziel się ze mną choć częścią twego bogatego doświadczenia życiowego i proszę, powiedz mi:

Dlaczego jest jak jest?
04-07-2010 15:42 
 Ocena 7 na 11
de Vill (1165 punktów)

>Powinni zdelegalizować związki zawodowe albo chociaż te wszystkie bezsensowne przywileje im odebrać...
>A co to jest to bezrobocie? IMHO ci ludzie po prostu nie chcą pracować, z różnych względów. Może mają kogoś, kto ich utrzymuje. Może dostają zasiłek.
>Jak ktoś mówi, że nie ma pracy, to znaczy, że albo w ogóle nie szukał, albo jest idiotą.

Spory wyczyn - co zdanie to brednia.
04-07-2010 17:59 
 Ocena 2 na 4
stilgar (7322 punktów)

>Spory wyczyn - co zdanie to brednia.

Może gdybyś podał jakieś konkrety też mógłbym cie pochwalić...
Logik (812 punktów)
1. Związki nie muszą być zdelegalizowane, ale powinny działać jak ZWYKŁE STOWARZYSZENIA, bez żadnych przywilejów ...

2. W firmie powinien rządzić WYŁĄCZNIE WŁAŚCICIEL, a ludziom, jak się coś nie podoba, to zawsze mogą odejść. Nie ma niewolnictwa ...

3. Nie ma czegoś takiego, jak bezrobocie !!! Wynika to wprost z faktu, że ludzkie potrzeby są NIEOGRANICZONE. Praktycznie ani jedna rzecz codziennego użytku, jaka istnieje na świecie nie istniała 10 lat temu. Za 10 lat ani jedna z istniejących rzeczy nie będzie istniała ...
W ciągu 100 lat nie będzie istniał żaden dom lub droga, wszystko będzie nowe ...

A są jeszcze usługi, które będą się też pojawiać. Dzięki automatyzacji produkcji ludzie zwolnieni z fabryk mogą pracować w usługach (np. były górnik może MI zrobić jakieś roboty ziemne w ogródku, były hutnik pospawa MI huśtawkę dla dziecka, studentka ... a nie ważne ...)

Jednym słowem, potrzeb jest zawsze więcej, niż chętnych do ich wykonania, dlatego praca ma swoją wartość. Ale praca nie ma nóg i sama do człowieka nie przyjdzie. Jeżeli nie szuka pracy, to znacz, że nie umiera z głodu. A dlaczego nie umiera ? Bo żyje z renty, emerytury, zasiłków, kradzieży, żebractwa, lub pracuje na czarno.
Kiedyś bezrobotny przyszedł do firmy ze skierowaniem, ale nie chciał pracować. Powiedział jedynie właścicielowi "panie, pierd..nij mi tu pieczątkę, że byłem, bo ja nie mam czasu ! Na mnie robota czeka !"

Pomoc społeczna oswaja ludzi ze stanem bierności i co najgorsze, uczy tego samego ich DZIECI ...

To jest DEMORALIZACJA milionów ludzi.


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
05-07-2010 13:47 
 0 na 2
trickster (903 punktów)
(zablokowany)
>>Jak to więc jest z tą polską pracą?
>Powinni zdelegalizować związki zawodowe albo chociaż te wszystkie bezsensowne przywileje im odebrać...
>A co to jest to bezrobocie? IMHO ci ludzie po prostu nie chcą pracować, z różnych względów. Może mają kogoś, kto ich utrzymuje. Może dostają zasiłek.
>Jak ktoś mówi, że nie ma pracy, to znaczy, że albo w ogóle nie szukał, albo jest idiotą.

Dobrze gada!
zachaj (5239 punktów)
>>Jak to więc jest z tą polską pracą?
>Powinni zdelegalizować związki zawodowe albo chociaż te wszystkie bezsensowne przywileje im odebrać...

Dobry pomysł ale nie rozwiąże problemu. Trzeba jeszcze zmniejszyć liczbę urzędników , posłów i senatorów , a wynagrodzenie ustalić na podstawie : wniesionych pomysłów , na rzecz polepszenia jakości życia obywateli lub innych zaradnych , nowatorskich , skutecznych działań na danym publicznym stanowisku - w służbie obywatelom.

Jestem zwolennikiem cięć. Ostatnio się sprawdziły ...
Logik (812 punktów)
BŁĄD:

Nie ma żadnej sensownej metody rozliczenia pracy urzędników. Jedyne, co można zrobić, to dać im JAK NAJMNIEJSZE (tylko niezbędne !!!) uprawnienia.

W systemie wolnorynkowym urzędnik nie ma wiele do powiedzenia. Nie ma "specjalnych stref ekonomicznych", nie ma państwowych i gminnych spółek, nie ma agencji rynku rolnego, nie ma dotacji itp. ...

A rozliczać mogą wyborcy co 4 lata ...


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
lilith6 (179 punktów)
Ten kto musi znajdzie pracę, ten któremu się nie chce, chciałby ale nie może, uważa że mało płatna robota itd nie znajdzie. Ot cała filozofia. Dla niektórych praca jest nieopłacalna np. po co kobieta ma pracować skoro mąż ją utrzymuje, po co pijaczyna ma pracować skoro jest zasiłek i na wódę starczy. Sporo ludzi też pracuje na czarno stąd to bezrobocie jest zawyżone. No a gdzie wcisnąć tak zwaną dupodajkę? 50 zł za numerek to niby nie dużo ale grosz do grosza a będzie kokosza
05-07-2010 17:02 
 Ocena 1 na 1
Jacek Cieślicki (1555 punktów)
(zablokowany)
>No a gdzie wcisnąć tak zwaną dupodajkę? 50 zł za numerek to niby nie dużo ale grosz do grosza a będzie kokosza

   Przy takich stawkach to proszę ze dwie do skrzynki pocztowej 396, Preston, Vic 3072, bo emeryturka w takim przypadku wystarczy mi jeszcze i na Viagrę i na kaszkę mannę, bingo!

Pozdrawiam


Chofec Chaim: "Jest zupełnie jasne i zrozumiałe, że syjoniści to potomstwo Amaleka"
05-07-2010 20:42 
 Ocena 2 na 2
waldeck77 (4307 punktów)
>Ten kto musi znajdzie pracę, ten któremu się nie chce, chciałby ale nie może, uważa że mało płatna robota itd nie znajdzie. Ot cała filozofia. Dla niektórych praca jest nieopłacalna np. po co kobieta ma pracować skoro mąż ją utrzymuje, po co pijaczyna ma pracować skoro jest zasiłek i na wódę starczy. Sporo ludzi też pracuje na czarno stąd to bezrobocie jest zawyżone. No a gdzie wcisnąć tak zwaną dupodajkę? 50 zł za numerek to niby nie dużo ale grosz do grosza a będzie kokosza

Gratuluję radosnej nonszalancji w podejściu do tematu.
09-07-2010 21:45 
 Ocena 2 na 2
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Sporo ludzi też pracuje na czarno stąd to bezrobocie jest zawyżone.
Jest dokładnie odwrotnie. Poziom bezrobocia jest zaniżony, bowiem mianem bezrobotnego określa się człowieka, który jest zarejestrowany w Urzędzie Pracy jako bezrobotny, a nie człowieka, który nie ma pracy, choć jej szuka.
I teraz:
- nie każdy może zarejestrować się w UP jako bezrobotny,
- bezrobotni znikają ze statystyki w momencie, gdy tracą prawo do otrzymywania zasiłku,
- zatrudniani "na czarno", to obecnie przede wszystkim obywatele państw innych niż Polska.



Preparat zawiera w składzie kompleks sylimarynowo-fosfolipidowy o zawartości 30% flawonolignanów w przeliczeniu na sylibinę.
Appenzeller (3119 punktów)
Odświeżające jest porównanie z sytuację u sąsiadów z Europy; dopiero wtedy okazałoby się, czy rządzimy się u siebie mądrze. W Danii przykładowo rynek pracy jest niezwykle elastyczny, pracodawcy mogą zwalniać do woli i od ręki, ale nie mogą zatrudniać za psi grosz, bo nie znajdą chętnych. I jakoś nienajgorzej prosperują jako całość. Dlaczego - warto poczytać. Istniejące już u nas dziedziczone wykluczenie nie świadczy o polskim społeczeństwie jako całości dobrze. Rozumiem naturalnie jakiś procent leniów patentowanych w każdej populacji - ale automatyczne nazywanie bezrobotnych w komplecie leniami jest równie łatwe co bzdurne.
Człowiek wyszedł z jaskini dzięki zdolności współpracy. Gdyby w tejże pierwotnej jaskini jedli tylko ci, którzy polowali, nadal ubieralibyśmy się w niewyprawiane skóry. Dezintegracja i antagonizacja społeczna w naszym przemiłym kraju, moim zdaniem, biją europejskie rekordy - tym jesteśmy bardzo dobrzy. Kierunek, wstecz do jaskini, wytyczony. Marsz trwa.
Nie zauważyłem właściwe w dyskusji, po paroma mniej lub bardziej udanymi inwektywami, żadnej odpowiedzi na pytania rozpoczynającego wątek, dlaczego lądujemy na zadupiu Europy. Zauważyłem natomiast, że należy zlikwidować związki zawodowe, pewnie za to, że zadają takie głupie pytania. Czyżbyśmy byli zwolennikami 12-godzinnego dnia pracy? Słyszę też, że to wszystko przez leni. Dawniej mówiło się "bumelantów" (1955), "warchołów" (1976). Jeśli takie tylko mamy rady, to pora zlikwidować ten kramik. Są u sąsiadów chętni na rozbiory?

Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
05-07-2010 14:33 
 Ocena 8 na 8
julek (1527 punktów)
>Nie zauważyłem właściwe w dyskusji, po paroma mniej lub bardziej udanymi inwektywami, żadnej odpowiedzi na pytania rozpoczynającego wątek, dlaczego lądujemy na zadupiu Europy.

Nie jestem żadnym "wykształconym" ekonomistą , jestem natomiast praktykiem ,prowadzę własną firmę od kilkunastu lat .Zawiłe socjalno- humanistyczno-polityczne dyskusje pozostawiam politykom . Mam natomiast koszty i własne do wypłacenia pieniądze w kieszeni ."Mądrali" zarządzających nie swoimi pieniędzmi zaledwie toleruję . W relacjach pracodawca - pracownik , o których Pan pisze , kieruję się prostymi liberalnymi zasadami - , muszę utrzymać tę "chwiejną równowagę" - ja chcę jak najmniej zapłacić za najlepszą pracę mając świadomość że przyjmowany do pracy chce jak najwięcej kasy za jak najgorszą prace . Musimy się obaj starać zachować równowagę .

Tej zasady nie należy komplikować - rynek , rynek , rynek

Nie pomagajcie przedsiębiorcom swoją polityką i swoim "pseudonaukowym bełkotem" .Jeżeli oni będą potrzebowali Waszej pomocy "naukowej" to poproszą o to sami. /to nie do Pana , to tak w eter/

Żeby nie brzmiało żle ,złagodzę to co wyżej - najważniejszy w całej sprawie jest człowiek zdolny tworzyć miejsce pracy , potem jego partner zawierający z nim umowę - a nie grono "przydupasów" pasożytujących na tych dwóch .

julek pozdrawiam
Adamiak (36436 punktów)
>"Mądrali" zarządzających nie swoimi pieniędzmi zaledwie toleruję .

   Ja też, ale tylko w teorii i w pewnych granicach. Taką granicą tolerancji jest zarządzanie moimi pieniędzmi.
Appenzeller (3119 punktów)
Nie poczułem się urażony, prowadzę małą firmę.
Ale zdaję sobie sprawę, że pracodawca i pracobiorca nie istnieją w próżni, ta chwiejna, istotnie, równowaga zależy nie tylko od ich dwu. Daleko mi dlatego do określania tej reszty jedynie zbędnymi pasożytami. Ale to bogaty temat.
Takoż pozdrawiam.


Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
09-07-2010 20:30 
 Ocena 5 na 5
Beatus (2528 punktów)
>mając świadomość że przyjmowany do pracy chce jak najwięcej kasy za jak najgorszą prace . Musimy się obaj starać zachować równowagę .
No to miałbyś ze mną jako pracownikiem nie lada kłopot. Cokolwiek robię zawsze dążę do punktu optymalnego na krzywej jakości, tj. nieustannie szukam sposobu jak to co aktualnie robię zrobić szybciej, lepiej, taniej. Nie mogę się powstrzymać, tak już mam. Poza tym lubię sama siebie widzieć jako eksperta, w sensie osoby, która daną pracę potrafi wykonać najlepiej. Zgodnie z maksymą mego świętej pamięci dziadka - nieważne co robisz, czy malujesz oka, czy jesteś profesorem - najważniejsze abyś był najlepszym malowaczem okien lub najznamienitszym wśród profesorów.
julek (1527 punktów)

>No to miałbyś ze mną jako pracownikiem nie lada kłopot.<

Brawo Beatus ,ale takich ludzi jak Ty coraz mniej ,dla nich wolne zawody i funkcjonowanie na rynku jako tz. "wolni strzelcy" , albo rzadki , dobrze przygotowany intelektualnie i psychofizyczne pracodawca.
My jednak , dogadalibyśmy się , zaczynalibyśmy pracę od godzinnej rozmowy na temat " Czy da się pogodzić naukę z wiarą "

pozdrawiam julek
12-07-2010 10:16 
 Ocena 2 na 2
Beatus (2528 punktów)
>dla nich wolne zawody i funkcjonowanie na rynku jako tz. "wolni strzelcy" , albo rzadki , dobrze przygotowany intelektualnie i psychofizyczne pracodawca.
Jak rozumiem wolne zawody dla takich jak ja. Przez wiele lat pracowałam bez nadzoru mego pracodawcy. Przewinęły mi się różni ludzie w tym czasie, którzy oficjalnie byli moimi pracownikami ale mnie bardziej odpowiadają układy partnerskie. Z tych doświadczeń wyniosłam przekonanie, że samodyscyplina, nie odkładanie na później to cechy rzadkie. Większość ludzi potrzebuje kontroli, ale nie oznacza to bynajmniej, że chodzi o pilnowanie czy taka osoba pracuje. Bardzo często chodzi o to aby pracownika od czasu do czasu poklepać po ramieniu i potwierdzić, że jest cenny a to co robi jest ważne.
> My jednak , dogadalibyśmy się , zaczynalibyśmy pracę od godzinnej rozmowy na temat " Czy da się pogodzić naukę z wiarą "
No nie wiem. Tu mógłby być kłopot. Jedna rzecz, że zgaduję iż mamy odmienne poglądy na ten temat. Druga, nie bardzo mam podzielną uwagę. W pracy pracuję i nie zastanawiam się co zrobię na obiad ani jaki sens ma moja egzystencja.
Pozdrowienia
09-07-2010 21:58 
 Ocena 3 na 3
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>ja chcę jak najmniej zapłacić za najlepszą pracę mając świadomość że przyjmowany do pracy chce jak najwięcej kasy za jak najgorszą prace .
Oto kwintesencja kapitalizmu! Dzięki za to wyznanie.

Maksymalnie wykorzystać pracownika, bo przecież jego celem jest maksymalnie oszukać pracodawcę.

Myślenie kapitalistyczne rodem z XIX wieku w połączeniu z paranoją.

Nigdy w ten sposób nie zarobisz dużej kasy.


Preparat zawiera w składzie kompleks sylimarynowo-fosfolipidowy o zawartości 30% flawonolignanów w przeliczeniu na sylibinę.
julek (1527 punktów)

>Oto kwintesencja kapitalizmu! Dzięki za to wyznanie.
Nie jest tak żle ze mną jak myślisz - użyłem skrótu myślowego - niemniej jednak jestem zdecydowanie po stronie liberalnej -
>Maksymalnie wykorzystać pracownika, bo przecież jego celem jest maksymalnie oszukać pracodawcę.<
Niepotrzebnie koloryzujesz.
Każdy pracownik jest odpowiedzialny za siebie ,umawiamy się, - rynek i prawo dyktuje warunki - jeżeli potrafię planować rozwój firmy ,jeżeli mam "wyobraźnię na kilka lat do przodu" , poradzę sobie .
>Myślenie kapitalistyczne rodem z XIX wieku w połączeniu z paranoją.
>Nigdy w ten sposób nie zarobisz dużej kasy.

Nie jest źle zapewniam Cię , a nawet bardzo dobrze ! - szkoda że jest kłopot z weryfikacją "moich donosów"

Pozdrawiam julek
finerbijk (17282 punktów)
Fajnie być socjalistą w czasach hossy, kiedy jest komu i z czego zabierać.
Obecnie nadchodzi czas zapłaty za hojną ręką rozdawane łatwe kredyty, zasiłki, zapomogi, świadczenia, becikowe i co tam jeszcze socjal potrafi wymyślić. Grecja była pierwsza, w kolejce czekają następni.

Spanikowani Francuzi i Niemcy myślą ratować tyłki poprzez wyjście ze strefy Euro i utworzenie Supereuro - tylko dla wybranych bogatych gospodarek. Co de facto może odznaczać koniec Unii, jaką znamy.
Zbytnie przegięcie w lewo (w gospodarce) nieuchronnie prowadzi do krachu.
Zdaję sobie jednak sprawę, że to trochę trudne dla kogoś, kto jest na państwowym garnuszku, i wcale się nie dziwię. Punkt widzenia, itd....
Generalnie jest teraz w Europie tendencja do hamowania tego socjalnego rozpasania. Miejmy nadzieję, że nie za późno.
09-07-2010 22:16 
 Ocena 3 na 3
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Nieśmiało przypomnę, że źródłem ostatniego kryzysu finansowo-gospodarczego nie są "socjalistyczne" gospodarki UE lecz wzorcowo liberalna gospodarka USA, w której banki oraz indywidualne cwaniaczki pożyczały nieistniejące pieniądze.

Gdy okazało się, że spłaty pożyczkobiorców nie wystarczają na pokrycie kwot pożyczanych kolejnym pożyczkobiorcom - cały ten liberalny system runął.

Nagle wyszło na jaw, że banki pożyczają pieniądze, których nigdy nie miały. (Żadna sensacja, ale nikt się z tą podstawą działalności banków nie afiszował.)

System finansowy gospodarki liberalnej załamał się, bo prędzej czy później zawsze się załamuje. I co się stało? Ano wszyscy apologeci "wolnego rynku", "niewidzialnej ręki rynku", "wyższości własności prywatnej nad państwową" ze łzami w oczach, ocierając gluty pod nosem, padli na kolana przed Państwem błagając o ratunek (kasę!).



Preparat zawiera w składzie kompleks sylimarynowo-fosfolipidowy o zawartości 30% flawonolignanów w przeliczeniu na sylibinę.
11-07-2010 13:51 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>[color=#660000]Nieśmiało przypomnę, że źródłem ostatniego kryzysu finansowo-gospodarczego nie są "socjalistyczne" gospodarki UE
Nieśmiało sprostuję, że zwolennicy liberalnego rynku nigdy nie popierali zarówno bezmyślnego kredytowania, jak i ingerencji państwa pompującego pieniądze do prywatnych banków. To jest naruszenie podstawowych zasad wolnego rynku w imię zachowania przez jakiś czas względnie świętego spokoju.
Poza tym kryzys w Europie jest tylko częściowo związany z załamaniem w Stanach.

>wzorcowo liberalna gospodarka USA, w której banki oraz indywidualne cwaniaczki pożyczały nieistniejące pieniądze.
Nie wiem kto twierdzi, że gospodarka USA jest wzorcowo liberalna. Ja nie.
Zgadzam się z Ronem Paulem, który mówi: "źródła patologii gospodarczych można znaleźć w bankowości i systemie monetarnym".
Logik (812 punktów)
nazwanie tej zbrodni, która wydarzyła się w USA "patologią" to eufemizm ...

To była ZBRODNIA, a winni powinni zostać ROZSTRZELANI ...

Uchwalono prawo "antyrasistowskie", które zmuszało banki do udzielania kredytów Murzynom (pod groźbą procesów). Więc banki się na to zgodziły, ale zażądały za to ochrony. I państwo dało im tą ochronę skupując niewygodne aktywa. Ten cykle przepoczwarzania się zatrutych aktywów w kolejne wcielenia trwał 30 lat, aż w końcu system już nie był w stanie tego kontynuować (ZSRR też w końcu się rozleciał).

To nie Wolny Rynek, lecz BRAK Wolnego Rynku był przyczyną.

W dodatku to nie stało się z przyczyn losowych ! To była PRZEMYŚLANA, ŚWIADOMA akcja okradania podatników !!!

Dlatego uważam, że winnych należy rozstrzelać ...

Gdyż działali wspólnie i w porozumieniu, ze szczególną zuchwałością z zamiarem doprowadzenia 200 milionów ludzi do niekorzystnego rozporządzenia swoim mieniem ...


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
setarkos (10757 punktów)
>To była ZBRODNIA, a winni powinni zostać ROZSTRZELANI ...
Może skuteczniejsze, szlachetniejsze i bardziej edukacyjne byłoby umieszczenie ich w ZOO..

[Znów przepraszam za wtrącenie, ale niełatwo tu wyminąć logikę (Endschuldigen Sie Bitte - Logika).]
03-09-2010 11:21 
 Ocena-1 na 1
Logik (812 punktów)
być może Zoo byłoby dobre, ale w klatce ze skunksami ...


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
rexus (2343 punktów)
Ten dwucyfrowy wskaźnik bezrobocia to: Kłusownicy, dziwki i złodzieje.
zachaj (5239 punktów)
>Ten dwucyfrowy wskaźnik bezrobocia to: Kłusownicy, dziwki i złodzieje.

Na kłusowników , którzy zamiast sztucera biorą wnyki na polowanie to sam bym zapolował ale do ludzi , którzy nie mają co jeść , nic nie mam.

"Nigdy nie powiedziałem do dziwki : Ty dziwko." Cejrowski

Złodzieje napędzają gospodarkę poprzez firmy ubezpieczające , które muszą płacić duże podatki - największe sumy wydają oczywiście najbogatsi , których jest garstka w skali kraju. Nie pochwalam złodziejstwa , twierdzę jedynie , że zawsze będzie istniało. Kain nie zabił Abla , on go okradł.

Dwucyfrowy wynik to ludzie bez wykształcenia , bez znajomości żadnego zawodu ,duży odsetek kobiet , zajmujących się domem ale i alkoholicy w miastach , na wsiach (podupadłe zaniedbane gospodarstwa).

To co Ty wymieniłeś to 0.1%
KarolG (2892 punktów)
Jeżeli uważasz, że w Polsce koszty pracy są małe to pomyśl o tym, że dostajesz tylko 60% tego co płaci Twój pracodawca, czyli płacisz ok 40% podatku. Innymi słowy gdy chcesz 100 zł na rękę podwyżki, pracodawcę to kosztuje prawie 170 zł.
Jak pracowałem w Norwegii to płaciłem 35% podatku, a Norwegia raczej do rajów podatkowych nie należy.
Problemem w Polsce jest niska wydajność pracy. Nie ma się co oszukiwać. Polskie przedsiębiorstwa zarabiają głównie na roboczogodzinach. Na zachodzie zarabia się na tym, że się potrafi dostarczyć wysoko przetworzony produkt, najlepiej taki którego nikt inny nie potrafi wyprodukować. Wtedy i pracownikom można płacić więcej.

BTW. Jak widzę że raport wydało NSZZ Solidarność, to nie wiedzieć czemu, moje zaufanie do tegoż raportu gwałtownie spada.


Thank god, I'm the atheist
05-07-2010 00:29 
 Ocena 2 na 2
salek (4701 punktów)
>Jeżeli uważasz, że w Polsce koszty pracy są małe to pomyśl o tym, że dostajesz tylko 60% tego co płaci Twój pracodawca, czyli płacisz ok 40% podatku.
E, chyba trochę więcej niż 40%.
Satyr (4285 punktów)

>E, chyba trochę więcej niż 40%.

Rząd wydaje w Polsce ok. 44% PKB. Tyle więc wynoszą wszelakie obciążenia nakładane na społeczeństwo. Wiadomo też, że jeden płaci mniej, drugi więcej niż 44%.

Uważam, że to bezrobocie z raportu jest trochę zawyżone. W Polsce prosperuje całkiem spora szara strefa.
Pensja człowieka pracującego za 2000 zł jest opodatkowana jak wódka. Pracodawca musi wyłożyć ok. 3600 zł. Jest jasne, że jak ktoś ma trochę oleju w głowie (oraz, co istotne - możliwość!), to się dogaduje z pracodawcą, bierze 2500-800 na rękę i zamiast topić pieniądze w ZUS stara się sam odkładać co miesiąc te 200-300 zł.

Pozdrawiam
05-07-2010 08:58 
 Ocena 2 na 2
stilgar (7322 punktów)

>Uważam, że to bezrobocie z raportu jest trochę zawyżone. W Polsce prosperuje całkiem spora szara strefa.
>Pensja człowieka pracującego za 2000 zł jest opodatkowana jak wódka. Pracodawca musi wyłożyć ok. 3600 zł. Jest jasne, że jak ktoś ma trochę oleju w głowie (oraz, co istotne - możliwość!), to się dogaduje z pracodawcą, bierze 2500-800 na rękę i zamiast topić pieniądze w ZUS stara się sam odkładać co miesiąc te 200-300 zł.

Takie dogadywanie się z pracodawcą jest obosiecznym mieczem - nie masz stosunku pracy, więc nie obowiązują cię żadne przepisy z tym związane - pracodawca może wyrzucić cię z dnia na dzień, nie masz prawa do urlopu, chorobowego i wszystkich tych praw i obowiązków z tego wynikających.
KarolG (2892 punktów)
>Takie dogadywanie się z pracodawcą jest obosiecznym mieczem - nie masz stosunku pracy, więc nie obowiązują cię żadne przepisy z tym związane - pracodawca może wyrzucić cię z dnia na dzień, nie masz prawa do urlopu, chorobowego i wszystkich tych praw i obowiązków z tego wynikających.
Z moich obserwacji wynika, że najczęściej wygląda trochę inaczej. Na umowie jest powiedzmy 2000 brutto, a resztę pracownik dostaje pod stołem.
Prawo do urlopu, chorobowego itepe ma więc zapewnione. Problem zaczyna się gdy np. idzie do banku po kredyt.

Thank god, I'm the atheist
Logik (812 punktów)
Karol - weź jeszcze pod uwagę, że podatki od wynagrodzeń to tylko CZĘŚĆ podatków. Zostaje ci jakieś 50%, a potem w sklepach płacisz VAT, na stacjach benzynowych akcyzę itp. ... Akcyzę od paliw płacisz nawet, gdy nie masz auta, bo w cenie chleba masz koszt transportu ...

Podatki rzeczywiste wynoszą chyba około 85% ...


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
KarolG (2892 punktów)
>Podatki rzeczywiste wynoszą chyba około 85% ...
Być może, ale Twój post nie zawiera żadnej informacji dopóki nie poprzesz tego 85%, choćby najprostszymi wyliczeniami. To nie powinno być trudne. Opodatkowanie pracy masz wyżej, teraz trzeba się tylko zająć VAT i akcyzą i zrobić podsumowanie. Do dzieła więc...


Thank God, I'm an atheist
Logik (812 punktów)
VAT uśredniony, jakieś 10%, PIT i ZUS = 50%, akcyza, inne - 25% = razem: 85%

Ale to tak z grubsza. Trudno to tak dokładnie policzyć.

Problemem państwa interwencyjnego jest nie tylko to, że z 10 wyprodukowanych aut 6 jest marnowanych, ale z tego, że gdyby nie socyalizm, to mielibyśmy tych aut 100.

Tak więc marnotrawstwo socyalizmu to nie "6", lecz 96 aut !!!

KLAR !!!???


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
03-09-2010 23:58 
 Ocena 2 na 2
spray (5875 punktów)
>VAT uśredniony, jakieś 10%, PIT i ZUS = 50%, akcyza, inne - 25% = razem: 85%
>Ale to tak z grubsza. Trudno to tak dokładnie policzyć.

No, widać, że trudno - zwłaszcza, gdy się nie wie, co się liczy

>Problemem państwa interwencyjnego jest nie tylko to, że z 10 wyprodukowanych aut 6 jest marnowanych, ale z tego, że gdyby nie socyalizm, to mielibyśmy tych aut 100.
>Tak więc marnotrawstwo socyalizmu to nie "6", lecz 96 aut !!!
>KLAR !!!???

Jasne jest tylko to, że dalej nie wiesz, co liczysz.

Problem stanowi nie tylko wysokość podatków, także skuteczność ich ściągania, a następnie wydatkowania. Co zdajesz sie rozumieć, tylko nie całkiem.

Bo twój problem polega na czymś innym: że - tak ogólnie i kolokwialnie rzecz ujmując - w swojej prostoduszności mniemasz, iż płacąc za chleb nie powinieneś płacić za jego transport, bo przyszedłeś do sklepu pieszo.
04-09-2010 00:13 
 Ocena 1 na 1
Logik (812 punktów)
spray: w wiedzy o ekonomii dzieli nas PRZEPAŚĆ ...

1. To podaj swoje wyliczenia. JA nie robię tego dokładnie, bo nie będę się bawił w księgowego. Tu nie chodzi o to, czy to jest 85 czy 75%, tylko o SKALĘ.

2. Nie chodzi MI o transport chleba do domu, lecz o transport chleba z piekarni do sklepu, o transport mąki do piekarni, o transport pracowników do młyna i zboża do młyna itp. itd.

Innymi słowy chodzi o ŁAŃCUCH KOSZTÓW w całym ŁAŃCUCHU DOSTAW, a nie tylko w jednym pod-procesie wytwórczym ...


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
06-09-2010 21:20 
 Ocena 1 na 1
spray (5875 punktów)
>spray: w wiedzy o ekonomii dzieli nas PRZEPAŚĆ ...
(...)
>2. Nie chodzi MI o transport chleba do domu, lecz o transport chleba z piekarni do sklepu, o transport mąki do piekarni, o transport pracowników do młyna i zboża do młyna itp. itd.

A mnie, to niby o co?!!!

>Innymi słowy chodzi o ŁAŃCUCH KOSZTÓW w całym ŁAŃCUCHU DOSTAW, a nie tylko w jednym pod-procesie wytwórczym ...

Ano!
To dlaczego oburza cię , że musisz płacić za coś, co jest w tym łańcuchu kosztów, chociaż bezpośrednio ciebie nie dotyczy (gdzieś tam, w innym poście, nie podobało ci się, że akcyza zawiera się w kosztach transportu towaru, choć sam możesz samochodu nie mieć). Ty się, q..., lepiej ciesz, że w ogóle raczę czasem czytać twoje produkcje s-f.

Weź, napij się wody i połóż się w cieniu, co?
Zaznaczyłam, że podsumowuję twoje rozumowanie kolokwialnym omówieniem?
Zaznaczyłam.
Ale tobie, to trzeba tzw. kawę na ławę, bo tylko ze swoich dowcipów umiesz się śmiać.
Bo innych po prostu nie zasysasz... Biedactwo!
09-07-2010 22:38 
 Ocena 4 na 4
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Problemem w Polsce jest niska wydajność pracy.
Mit z lubością powtarzany przez członków różnych Lewiatanów i BCC.

Mit powtarzany przez właścicieli zautomatyzowanych w 99% wytwórni; przez zarządy firm, których pracownicy wyemigrowali "na Wyspy", gdzie pracują w zawodzie zarabiając 10x więcej niż w Polsce; przez pracodawców, którzy przenoszą produkcję tam, gdzie siła robocza jest 10x tańsza.

Piszę "mit", a właściwie powinienem napisać "kłamstwo".



Preparat zawiera w składzie kompleks sylimarynowo-fosfolipidowy o zawartości 30% flawonolignanów w przeliczeniu na sylibinę.
11-07-2010 23:17 
 Ocena 3 na 3
KarolG (2892 punktów)
Z całym szacunkiem, ale zanim komuś zarzucisz kłamstwo, to dobrze się zastanów.
Chyba nie myślisz, że jak piszę o niskiej wydajności pracy to znaczy, że polski pracownik gorzej pracuje niż np. angielski.
Tyle, że Angole tą samą roboczogodzinę godzinę sprzedają do kilku razy drożej niż mogą polskie firmy. Akurat znam liczby, bo znajduję się w sytuacji w której mam wgląd w koszty i ceny w Polsce i w pewnej firmie zagranicznej.
Dlaczego polska firma nie może sprzedać roboczogodziny za tą samą cenę co firma zagraniczna? Ano dlatego, że Polska gospodarka konkuruje niższymi kosztami pracy, a nie własną technologią (know-how).

Kiedyś rozmawiałem z robotnikiem o pensjach. Powiedział mniej więcej coś takiego:"My to robimy za murzynów. Nasi sprzedają złom, a klienci wsadzają wyposażenie i sprzedają to 10 razy drożej. Na wyposażeniu się k... zarabia, a nie na spawaniu blach." Niestety, ale miał chłop rację. Polska jest po prostu niżej w łańcuchu pokarmowym. Przykład Fiata pokazał to ostatnio dość wyraźnie. Będą chcieli produkować Pandę w Tychach, to ją będą produkowali. A jak nie, to nie. Włosi mogą zrobić co chcą, bo to oni wiedzą jak zrobić samochód, który się sprzeda, a nie my. My potrafimy jedynie poskładać klocki zgodnie z instrukcją montażu

Nawet jeżeli w Polsce pojawiło się kilka firm, które sprzedają nowatorski produkt, to jest to za mało aby wpłynąć na wysokość zarobków. Co najwyżej, jak właściciele będą uczciwi, to w tych firmach będzie się lepiej zarabiało.

Thank God, I'm an atheist
homopitek (1536 punktów)
>Polska gospodarka konkuruje niższymi kosztami pracy, a nie własną technologią (know-how).

I dopóki te koszty takie będą (niższe) nie zacznie konkurować na inne sposoby, które są znacznie droższe i bardziej skomplikowane dla przedsiębiorstw.


Nie stosuję emoticonów
10-07-2010 14:21 
 Ocena 1 na 1
Anna N (1657 punktów)
>Na zachodzie zarabia się na tym, że się potrafi dostarczyć wysoko przetworzony produkt, najlepiej taki którego nikt inny nie potrafi wyprodukować. Wtedy i pracownikom można płacić więcej.<

Hm....To skąd taki rozwój produkcji w Chinach,Tajlandii, Indiach itd. USA i Europa od lat starają się tam wszystko produkować ze względu na niewolniczą pracę za grosze.
Choć oczywiście na wysokiej technologii też zarabiają.
11-07-2010 23:08 
 Ocena 1 na 1
KarolG (2892 punktów)
>Hm....To skąd taki rozwój produkcji w Chinach,Tajlandii, Indiach itd. USA i Europa od lat starają się tam wszystko produkować ze względu na niewolniczą pracę za grosze.
>Choć oczywiście na wysokiej technologii też zarabiają.
Ale nadzór jest z Europy albo Stanów. Technologia też. W krajach, które wymieniłaś umieszcza się tą część produkcji, która jest dobrze opanowana. Co z tego, że w Chinach obecne są firmy high-tech jeżeli know-how jest gdzie indziej?
Chińczycy są cwani i rozumieją że budowa nowoczesnych zakładów nie posuwa spraw do przodu, jeżeli całe linie produkcyjne przyjeżdżają ze Stanów. Prowadzą różne działania, które mają na celu pozyskanie know-how.
Już są konkurentem dla Dell i HP. Stopniowo przestaną być krajem taniej siły roboczej. Potrwa to lata, ale dopną swego.


Thank God, I'm an atheist
13-07-2010 18:09 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>Hm....To skąd taki rozwój produkcji w Chinach,Tajlandii, Indiach itd. USA i Europa od lat starają się tam wszystko produkować ze względu na niewolniczą pracę za grosze.

Jako tłumacz pracowałem w firmach odzieżowych w Polsce. Szwaczki odwalały równie niewolniczą pracę. Niemieckich kontrahentów w ogóle to nie interesowało. Jeden podsumował to krótko: dla mnie szwaczki mogą szyć w piwnicy po kolana w wodzie.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
03-09-2010 09:31 
 Ocena 1 na 1
Logik (812 punktów)
dlaczego używasz słowa "niewolnicza", skoro pracę podejmują DOBROWOLNIE ?

Co więcej !!! Chińczycy MASOWO UCIEKAJĄ ze swoich wsi do tej, jak to nazywasz, "niewolniczej pracy" ...

Powtarzam pytanie:

Dlaczego uczyłaś słowa "niewolnicza" ?
Znasz znaczenie słów ?

I drugie pytanie: czym według ciebie różni się pojęcie "sprawiedliwość" od słowa "sprawiedliwość społeczna" ?


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
05-07-2010 15:57
 Ocena 9 na 11
Andrzej Bogusławski (52412 punktów)
.
>Jak to więc jest z tą polską pracą?
Polacy umieją pracować i w większości pracują dobrze. Można poczytać opinię o polskich pracownikach pracujących w cywilizowanych państwach. Polacy są słabymi organizatorami /na każdym szczeblu, ale tu zawężamy/ pracy. A praca źle zorganizowana jest ciężka i mało wydajna.
Polacy są pazerni, muszą dorobić się szybko. Polacy, gdy osiągną trochę ponad przeciętny status materialny, to pomimo swojego /a może właśnie dlatego/ braku kultury i wykształcenia od razu zaczynają pogardzać swoimi pracownikami. "A co jest wart doktor? Ja kilku takich zatrudniam!", "Książek nie czytam, gdyż tylko głupoty zawierają, ale i tak jestem mądry, bo pieniędzy się dorobiłem, a wy je piszecie i nic nie macie".

Prymitywny neoliberalizm (swoiście dla Polski połączony z katolicyzmem) znalazł u nas podatny grunt.

Jak USA żyło /i nadal tak czyni/ tyle lat na kredyt innych państw, to drobiazg, jak spróbowali tak Grecy, to skandal.

U nas nawet ładnie sobie pogadać "socjalistyczne rozdawnictwo" szczególnie jak się nic nie wie o socjalizmie, ale już trudniej powiedzieć o kapitalistycznej degradacji wszystkiego czego kapitalizm się dotknie, a najbardziej ludzi i środowiska. Większa wydajność, a po co, dlaczego i jakim kosztem?

Wszystko jest proste dla prostaków, ale niektórzy muszą jeszcze nad rzeczywistością się zastanowić.
Znają historię i potrafią na jej podstawie trochę przewidzieć przyszłość.

Uczmy się od wszystkich i nie małpujmy nikogo.

@@@
.
05-07-2010 21:06 
 Ocena 6 na 6
julek (1527 punktów)
Jeżeli odniósłbym Pana wypowiedz do wcześniejszych moich - odpowiedziałbym tak .

>Polacy są słabymi organizatorami /na każdym szczeblu, ale tu zawężamy/ pracy. A praca źle zorganizowana jest ciężka i mało wydajna.

A skąd te uogólnienia ? - Od jakiego czasu funkcjonuje u nas rynek ,kiedy mieliśmy się tego nauczyć i wyćwiczyć ?.Wprost przeciwnie - bardzo szybko się uczymy i szybko przyswajamy dobre wzory .
>Polacy są pazerni, muszą dorobić się szybko. Polacy, gdy osiągną trochę ponad przeciętny status materialny, to pomimo swojego /a może właśnie dlatego/ braku kultury i wykształcenia od razu zaczynają pogardzać swoimi pracownikami. "A co jest wart doktor? Ja kilku takich zatrudniam!", "Książek nie czytam, gdyż tylko głupoty zawierają, ale i tak jestem mądry, bo pieniędzy się dorobiłem, a wy je piszecie i nic nie macie".

A skąd te uogólnienia ? - Edukacja w Polsce jest taka jaka jest - i długo jeszcze prości przedsiębiorcy będą sobie lepiej radzić na tym rynku . Bardzo często wykształceni młodzi "doktorzy menedźerki" sobie nie radzą .
>Prymitywny neoliberalizm ( swoiście dla Polski połączony z katolicyzmem) znalazł u nas podatny grunt.

To skojarzenie to ewidentne nadużycie .
>Jak USA żyło /i nadal tak czyni/ tyle lat na kredyt innych państw, to drobiazg, jak spróbowali tak Grecy, to skandal.
>U nas nawet ładnie sobie pogadać "socjalistyczne rozdawnictwo" szczególnie jak się nic nie wie o socjalizmie, ale już trudniej powiedzieć o kapitalistycznej degradacji wszystkiego czego kapitalizm się dotknie, a najbardziej ludzi i środowiska. Większa wydajność, a po co, dlaczego i jakim kosztem?

Proponuje Pan "Wielki Powót" ?
>Wszystko jest proste dla prostaków, ale niektórzy muszą jeszcze nad rzeczywistością się zastanowić.
>Znają historię i potrafią na jej podstawie trochę przewidzieć przyszłość.

Nie chcę dyskutować o ekonomii w "makroskali" nie jestem ekonomistą - to Pan się zna na ekonomi i socjalizmie .
Wiem natomiast że najlepszą formą funkcjonującą w gospodarce jest mała / do 25 osób/ , najlepiej rodzinna firma działająca na prostych liberalnych zasadach przy stałych warunkach ekonomicznych i takie firmy zawsze sobie dadzą radę bez związków zawodowych , wielkich naukowych analiz ,rozdymanych banków i wszystkich "krawaciarzy" /kto to krawaciarz mogę wyjaśnić w innym poście/.

Chce Pana zapewnić że to szalona przyjemność gdy Pańska własna firma daje sobie radę na rynku , utrzymuje Pan wystarczający stan załogi , ludzie przychodzą do pracy uśmiechnięci i przyzwoicie zarabiają , a Pan może powiedzieć dajcie mi tylko stałe prawo ekonomiczne a ja sobie dam radę .
Sądzę nawet że opisana wyżej radość jest większa niż Pańska wynikająca z wytykania komuś prostactwa .

pozdrawiam julek - prosty polski właściciel dobrze prosperującego biura projektowego. -
06-07-2010 10:12 
 Ocena 6 na 6
Andrzej Bogusławski (52412 punktów)
>A skąd te uogólnienia? - Od jakiego czasu funkcjonuje u nas rynek, kiedy mieliśmy się tego nauczyć i wyćwiczyć?.
Ani tu miejsce dla podawanie źródeł /do których, z resztą, nie tak trudno dotrzeć/, ani tym bardziej nie mam zamiaru pisać o Malinowskim czy Kwiatkowskim.
Biedacy! Nie pchaj się na afisz, jak nie potrafisz? Ile czasu mieli chłopi aby zostać robotnikami za socjalizmu? Ile czasu mieli socjalistyczni pracobiorcy aby stać kapitalistycznymi pracobiorcami? Więcej od rodzimych kapitalistów?

>Wprost przeciwnie - bardzo szybko się uczymy i szybko przyswajamy dobre wzory.
Grunt to dobra samoocena.

>A skąd te uogólnienia? - Edukacja w Polsce jest taka jaka jest - i długo jeszcze prości przedsiębiorcy będą sobie lepiej radzić na tym rynku. Bardzo często wykształceni młodzi "doktorzy menedźerki" sobie nie radzą.
Edukacja w Polsce dramatycznie zmarniała /poza nauką języków/ w ostatnim dwudziestoleciu, gdy wszedł w nią kapitalizm. Poziom większości /choć nie wszystkich/ prywatnych szkół wyższych jest niższy niż 1-2 szkółek pomaturalnych za socjalizmu. Obniżył się poziom nauczania nawet na UJ i UW, nie mówiąc o innych uczelniach.

Tak, to zauważyłem!
Najlepiej radzi sobie posocjalistyczna "prywatna inicjatywa" i "cinkciarze" oraz różni cwaniacy z małomiasteczkowych układów. Upadło polskie rzemiosło, gdyż to byli fachowcy od pracy, a nie obrabiania innych.

>>Prymitywny neoliberalizm ( swoiście dla Polski połączony z katolicyzmem) znalazł u nas podatny grunt
>To skojarzenie to ewidentne nadużycie.
To Pańska ocena.
Średnio inteligentny człowiek wystarczy, że włączy telewizor. 95% mediów z różnymi przechyłami - w tą lub drugą stronę - tą ideologię społeczeństwu wciska.

>>U nas nawet ładnie sobie pogadać "socjalistyczne rozdawnictwo" szczególnie jak się nic nie wie o socjalizmie, ale już trudniej powiedzieć o kapitalistycznej degradacji wszystkiego czego kapitalizm się dotknie, a najbardziej ludzi i środowiska. Większa wydajność, a po co, dlaczego i jakim kosztem?[/notatka]
>Proponuje Pan "Wielki Powót"?
"Wielki Powrót" /nawet z wielkim przeskokiem/ to zafundowali nam ci, którzy zawłaszczyli "Solidarność", a bezwzględnie zrealizowali Balcerowicz i jego przyjaciele. Warto przyjrzeć się instytucjom, które powołali i ile na tym zarobili.
To co ja proponuję, to przyjrzenie się gospodarkom nastawionym na umożliwienie zrealizowania się jak największej części społeczeństwa i wdrożenie systemu swoistego dla Polski. Idę tu drogą np. prof. Tadeusza Kowalika. Można poczytać.

>Nie chcę dyskutować o ekonomii w "makroskali" nie jestem ekonomistą - to Pan się zna na ekonomi i socjalizmie.
Żałuje, ale się nie znam.
Trochę na studiach. Trochę przez praktykę zarządzania firmami w warunkach socjalistycznych i kapitalistycznych /w kapitalizmie, w dużych firmach zarządca, w małej właściciel/ Trochę przez uczenie innych /np. etyki biznesu w prywatnych szkołach/. Jednak najwięcej przez czytanie książek, do których wszyscy mamy dostęp.

>Wiem natomiast że najlepszą formą funkcjonującą w gospodarce jest mała / do 25 osób/, najlepiej rodzinna firma działająca na prostych liberalnych zasadach przy stałych warunkach ekonomicznych i takie firmy zawsze sobie dadzą radę
Co to znaczy najlepszą? Dla kogo najlepszą? Jaki są społeczne zyski i społeczne straty z istnienia takiej firmy. Ani Pan, ani firma nie funkcjonują w społecznej próżni. Nie interesują mnie Pańskie zyski, które podzieli Pan z rodzinką. Interesuje mnie społeczna użyteczność Pańskiej działalności.

>bez związków zawodowych,
Chciało by się. Oj chciało!
Dobrze działające związki zaledwie wyrównują szanse.

>wielkich naukowych analiz, rozdymanych banków i wszystkich "krawaciarzy" /kto to krawaciarz mogę wyjaśnić w innym poście/.
Panu niepotrzebne? To niech Pan nie korzysta!

>Chce Pana zapewnić że to szalona przyjemność gdy Pańska własna firma daje sobie radę na rynku, utrzymuje Pan wystarczający stan załogi, ludzie przychodzą do pracy uśmiechnięci i przyzwoicie zarabiają,
Idylla maleńka taka. Wierzę, gdyż nie mam innego wyjścia. Nawet, gdyby było to prawdą, to jest takich firm podobny procent co katolików przestrzegających przykazań.

>a Pan może powiedzieć dajcie mi tylko stałe prawo ekonomiczne a ja sobie dam radę.
Ekonomia jest nauką społeczną i w tym kontekście "stałe prawa ekonomiczne" są ideologiczną bzdurą.
A przepisy prawa winny być takie aby nie zarzynać kur znoszących jajka. Czyli pozwolić na funkcjonowanie firm społecznie użytecznych.

>Sądzę nawet że opisana wyżej radość jest większa niż Pańska wynikająca z wytykania komuś prostactwa.
Żadna radość z wytykania komuś prostactwa /zresztą innych wad też/. Nawet to, że nienawidzę prostactwa jeszcze nie zmusiłoby mnie do jego wykazywania. Natomiast uważam prostactwo rozlewające się z samych szczytów duchowno-politycznej władzy, po same doły za zjawisko bardzo groźne. Degradujące całe społeczeństwo i dlatego uważam, że należy się temu przeciwstawiać.

>pozdrawiam julek - prosty polski właściciel dobrze prosperującego biura projektowego. -
Bardzo szanuję prostych ludzi. Szanuję ich pracę i ich codzienną mądrość życia. Czy jest to małorolny chłop, czy polski właściciel dobrze prosperującego biura projektowego. Gorzej jak próbują na podstawie własnych przemyśleń urządzać nas wszystkich.

Serdecznie pozdrawiam i życzę sukcesów osobistych i biznesowych. W moim "socjalizmie" takie /a nawet znacznie większe/ firmy się mieszczą i sądzę nawet, że byłoby im lepiej niż jest w obecnej polskiej odmianie liberalizmu.

@@@
.
julek (1527 punktów)

Przeczytałem Pańską odpowiedź i sądzę że spór jak zwykle tkwi w znaczeniu słów .Niewykluczone że w szczegółowej ,rzeczowej rozmowie różnice mogłyby się złagodzić .

.....W moim "socjalizmie".....


Chciałbym jednak ,na zakończenie rozmowy, stwierdzić że słowo socjalizm źle mi się kojarzy i nie widzę powrotu do niego w jakiejkolwiek formie .

Pozdrawiam - julek
06-07-2010 13:42 
 Ocena 6 na 6
Andrzej Bogusławski (52412 punktów)

> Chciałbym jednak ,na zakończenie rozmowy, stwierdzić że słowo socjalizm źle mi się kojarzy i nie widzę powrotu do niego w jakiejkolwiek formie.
Nie odpowiadam za to co komu i z czym się kojarzy. Mnie po odwiedzeniu Danii, Szwecji, Finlandii i Niemiec socjalizm bardzo dobrze się kojarzy.
Po 1945 roku na skutek reform moja rodzina straciła sporo, ale uważam, że każdy patriota wynoszący się ponad prywatę winien wdzięczność komuchom za przeoranie społeczne potwornie zacofanej i zaściankowej Polski. Zainteresowanym wyjściem ponad propagandę polecam zajrzenie do książki Anny Sosnowskiej
Zrozumieć zacofanie. Spory historyków o Europę Wschodnią (1947-1994)
A później do pamiętników:
******************************
W czasach wielkiego kryzysu gospodarczego, w latach 30. ogłoszono konkurs na pamiętniki bezrobotnych oraz na pamiętniki chłopów. W 1937 r. rozpisano konkurs na pamiętniki emigrantów.
Pierwszym ośrodkiem uniwersyteckich badań socjologicznych był Poznań, drugi ukształtował się przy Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. Zajmował się głównie badaniem problemów wsi. Ukazały się m.in. dwa tomy pamiętników działaczy wiejskich i roczniki socjologii wsi. Towarzystwo Lekarskie z pomocą Melchiora Wańkowicza przeprowadziło konkurs na pamiętniki lekarzy. Dzięki temu powstał jeden z cenniejszych dokumentów o stanie higieny i zdrowia społeczeństwa polskiego w latach 30.
W 1936 roku Instytut Kultury Wsi ogłosił konkurs, adresowany do młodzieży wiejskiej pod nazwą "Opis mojego życia, prac, dążeń i przemyśleń". Patronował mu, młody wówczas socjolog uczeń Floriana Znanieckiego, późniejszy sławny profesor Józef Chałasiński. Nadesłano 1600 prac. W dużym tempie, być może by zdążyć przed naciągającą groźbą agresji niemieckiej, uczony przygotował na poddaszu drukarni w Cieszynie do druku cztery tomy analiz i tekstów pamiętników. W 1938 roku ukazało się "Młode Pokolenie Chłopów Polskich", które dziś chyba można zaliczyć do klasyki dzieł socjologicznych i pamiętnikarstwa polskiego. Otrzymaliśmy unikatowy dokument rozwoju świadomości obywatelskiej chłopów, procesu dokonującego się m.in. pod wpływem ruchu ludowego, szczególnie pod wpływem "Wici". Odczytuje się w tych zapisach dążenie do większego udziału chłopów w polityce a tym samym doceniania przez państwo roli wsi i jej postępu, do wyrównywania dysproporcji w stosunku do innych środowisk. Nie było tam myśli rewolucyjnych, przeważało raczej przekonanie o konieczności zmian ewolucyjnych, ale zdecydowanych. Najbardziej rewolucyjne poglądy wyraził autor jednego z pamiętników, zatytułowanego "O Polskę Ludową, bez krzywd i cierpień ludzkich". Przypominam: był rok 1938.
****************************************
Kard. Stefan Wyszyński, gdyby żył, 3 sierpnia miałby 106 lat. Jednak nie o jego latach życia chcę pisać, ale o pomyśle na Polskę, a zwłaszcza o możliwościach przeciwdziałania bezrobociu. Z tym problemem zetknął się Prymas Tysiąclecia w latach trzydziestych ubiegłego wieku. Młodemu ks. prof. Stefanowi Wyszyńskiemu wpadły wówczas do ręki pamiętniki bezrobotnych i na ich podstawie w 1937 r. napisał książkę: "Przemiany moralno-religijne pod wpływem bezrobocia". Opisał w niej negatywne konsekwencje bezrobocia dla człowieka, jego rodziny i społeczeństwa. Uzasadniał, że depresja, smutek, bezmyślność - jako konsekwencje pozostawania bez pracy - prowadzą prostą drogą do stoczenia się na poziom społecznych mętów. Ks. prof. Wyszyński we wnioskach pisał: "Między światem bezrobotnych a społeczeństwem panuje zwykle przepaść, wypełniona niechęcią, niezrozumieniem, uprzedzeniem, nieraz pogardą. Przejawiają się w tym braku stosunku wszystkie ujemne strony egoizmu, wszystkie następstwa braku chrześcijańskiej miłości bliźniego. W tym stosunku ujawniła się z jednej strony dusza pogańskiego poglądu kapitalizmu na człowieka, z drugiej zaś - cała siła obronnej nienawiści walki klasowej. Z jednej strony niechęć, z drugiej - nieufność i nienawiść".

Namawiam tylko do myślenia i samodzielnego wyciągania wniosków!
Serdecznie pozdrawiam.

@@@
.
03-09-2010 10:04 
 Ocena-1 na 1
Logik (812 punktów)
Bogusławski:

najwięcej Polskę "przeorał" Stalin (w Katyniu) i Hitler (w Auschwitz-Birkenau) ...

Rozumiem, że popierasz te działania, które do tego doprowadziły, bo "przeorały" Polskę ...

p.s. - JA nie pytam - JA STWIERDZAM ...


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
03-09-2010 13:46 
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52412 punktów)
>Bogusławski:
>najwięcej Polskę "przeorał" Stalin (w Katyniu) i Hitler (w Auschwitz-Birkenau) ...
>Rozumiem, że popierasz te działania, które do tego doprowadziły, bo "przeorały" Polskę ...
>p.s. - JA nie pytam - JA STWIERDZAM ...
A ja pytam, czy chory człowiek ma prawo na naszym forum przypisywać innym uczestnikom zdań przez nich nie wypowiedzianych. Czy każdy poziom aroganckiej głupoty musi być tu tolerowany. Rozumiem trollizm, ale znam mity skandynawskie i STWIERDZAM, że Trolle czują się obrażone. One bywały złośliwe nawet bardzo, ale nie były nigdy ordynarnie głupie.
03-09-2010 14:32 
 Ocena 1 na 1
Logik (812 punktów)
Bogusławski: napisałeś tak:

"każdy patriota wynoszący się ponad prywatę winien wdzięczność komuchom za przeoranie społeczne potwornie zacofanej i zaściankowej Polski"

Pamiętaj, że to "przeoranie" wiązało się z LUDOBÓJSTWEM.
W tym samym mniej więcej czasie "przeorywał" Polskę na dokładnie takich samych zasadach pan Adolf Hitler ...

Na drugi raz - kubeł zimnej wody na gorącą z nienawiści do Kościoła głowę - i pomyśl, co piszesz ... bo wychwalasz ZBRODNIĘ LUDOBÓJSTWA ...


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
03-09-2010 17:17 
 Ocena 6 na 6
de Vill (1165 punktów)
To jednak jest ciekawy okaz. Totalnie zaślepiony i sfanatyzowany trzydziestopięcioletni korwnistyczny komsomolec. W Europie spotykany prawdopodobnie tylko w Polsce. Radziecki komsomolec dostawał erekcji na dźwięk czy widok słowa komunizm, korwinistyczny dostaje na Wolny Rynek (oczywiście pisany z dużej litery i wymawiany z nabożną czcią). Komsololski korwinek, nie bacząc na konsekwencje, dla swojej idee fixe, byłby w stanie rozwalić wszystkie instytucje nowoczesnego i cywilizowanego państwa i jego prawodawstwo.
Normalny osobnik leczy się z korwinizmu jeszcze przed dwudziestymi urodzinami, gdy w mózgu rozwiną się połączenia w płatach czołowych, odpowiedzialne min. za uczucia wyższe. Nieco opóźnieni przestają być korwinistami gdy trafią na rynek pracy i przestają być na garnuszku rodziców. Tylko osobniki z uszkodzonym, niedostatecznie rozwiniętym mózgami zostają korwinistami do śmierci.
03-09-2010 17:53 
 Ocena 1 na 1
Logik (812 punktów)
devil:
1. W mój wiek wkradł się drobny błąd ... ale co tam ...

2. Nie jestem korwinistą. Miałem takie przekonania już od małego dziecka, kiedy o JKM nikt jeszcze nie słyszał ... Można powiedzieć, że to JKM jest "logikoistą" ..

3. Zgadza się, jestem fanatykiem PRAWDY ... (stąd "LOGIK") ...
Fanatykami byli również komsomolcy. Różnica jest następująca:

- komsomolcy byli fanatykami INGERENCJI państwa w prywatne życie ludzi
- LOGIK (czytając te litery należy stanąć na BACZNOŚĆ !!!) jest fanatykiem BRAKU ingerencji państwa w prywatne życie ludzi

Czy rozróżniasz ingerencję od braku ingerencji ?

Czy odróżniasz "fanatycznych" policjantów łapiących złodziei od złodziei ?
Czy dla ciebie to to samo ?

p.s. poczytaj sobie posty "racjonalistów", ich głupawe żarciki z religii, z ludzi wierzących (abstrahując od tego, czy wiara/religia ma sens, czy nie), poniżanie ich ... To wygląda na większy fanatyzm, niż komsomolski ...
ale najciemniej jest pod latarnią.
A tak przy okazji, zobacz, za co dostałem powyżej ostrzeżenie. JA zareagowałem na bezczelną wypowiedź szargającą pamięć o pomordowanych przez komunizm i zostałem "ostrzeżony" za to, że uzmysłowiłem temu fanatykowi, że stawia się tym samym po stronie zbrodniarzy ... Na to on się rozpłakał, zawołał adminów, że go "biją" i dostałem ostrzeżenie ... (a przy okazji pewnie kilka tysięcy minusów) ...


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
03-09-2010 21:54 
 Ocena 5 na 5
de Vill (1165 punktów)
Korwinistyczny raj: wolna gra sił rynkowych, samoregulacja, broń dla każdego, zero "opresyjnego" państwa, czyli... brazylijska favela.


03-09-2010 22:25 
 Ocena 1 na 1
Logik (812 punktów)
diable:

1. Gdyby tam był Wolny Rynek, to ci ludzie byliby trochę mniej biedni ...

2. W XX wieku w krajach 3 świata bardzo modne były idee socyalistyczne (Ameryka łacińska, Afryka, Azja (w tym np. Indie). To SOCYALIZM jest przyczyną biedy, a nie Wolny Rynek. Poczytaj sobie historię Brazylii ... (np. socyalistyczny projekt budowy nowej stolicy w głębokim interiorze)

3. Twój foto-reportaż przypomina mi propagandówki z lat 70-tych różnych polskich "podróżników" sponsorowanych przez służby specjalne, których zadaniem było "zdobywanie i utrwalanie przyjaźni" z wyzwalającymi się ludami krajów 3 świata ...
Mają naprawdę godnego następcę ...

Może jeszcze dla dopełnienia pokaż fotografię grubego Amerykanina z kapeluszem i cygarem z podpisem CIA ...

4. Jeszcze raz powtórzę: Wolny Rynek to nie anarchia i rządy mafii ...


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
salek (4701 punktów)
Churchill podobno mawiał, że ma problem i ten, co za młodu nie był socjalistą, i ten co na starość nim pozostał. To podobno parafraza wypowiedzi przypisywanej i Piłsudskiemu, i Bismarckowi, że ktoś, kto za młodu nie był socjalistą, ten na starość będzie s*******nem, ale kto na starość socjalistą pozostał, ten jest po prostu głupi. Wynikałoby z tego, że na starość socjalista również ma coś niezupełnie tak jak trzeba z głową (może słabo rozwinięte połączenia odpowiedzialne za postrzeganie zależności pomiędzy umiejętnościami i zaangażowaniem w wykonywaną pracę a stanem portfela? ciekawe tylko czemu te połączenia się nie rozwijają..), a z miłości do socjalizmu także się wyrasta. Szkoda tylko że dane jest to nielicznym, którzy do socjalizmu dorośli.
Logik (812 punktów)
socyalista ZAWSZE ma coś nie tak ...

Bo socyalizm jest NIELOGICZNY i wewnętrznie SPRZECZNY ...

Socyalistom się wydaje, że jak ustanowią prawo o zakazie zwalniania kobiet w ciąży, to kobietom "się poprawi". Tymczasem wtedy pracodawcy PRZESTAJĄ ZATRUDNIAĆ kobiety !!!
Wtedy socyalista zakazuje niezatrudniać kobiet ("kara za niemanie kobiet w pracy !!!").
No to pracodawca zatrudnia kobiety, ale oczywiście płaci im mniej (bo musi uwzględnić większe ryzyko).
No to wtedy socyalista nakazuje równe wynagrodzenie za "taką samą pracę".
To przedsiębiorca różnie nazywa różne stanowiska i dalej ma możliwość różnicowania wynagrodzeń.

To socyalista zakazuje różnych nazw i liczy średnią dla wszystkich pracowników bez względu na stanowisko.
Wtedy przedsiębiorca stosuje system premiowy uzależniony od wyników.
A jeżeli już nic się nie da, to dana branża zostaje sfeminizowana, a średnie zarobki gwałtownie tam spadają (przykład: nauczyciele).

Tak więc rynek zawsze obala chore, socyalistyczne brednie, ale dzieje się to ogromnym kosztem dla społeczeństwa ...

W ostatecznym rozrachunku wszyscy będziemy musieli się samozatrudnić, bo nikt nie weźmie sobie kogoś na etat ...

Ten chory system wymaga ogromnej ilości urzędników, prawników, kodeksów, paragrafów, wszyscy się w tym już dawno pogubili.

A wystarczy zrobić jeden prosty ruch: wprowadzić Wolny Rynek i swobodę działania właścicielom firm. Wszystko sprywatyzować, a ludzie niech sami podejmują decyzję, ile chcą zarabiać, ile chcą pracować itp.
Nikt nie jest potrzebny do kontroli wynagrodzeń, a urzędnicy muszą się wtedy zająć uczciwą pracą ...

Choćby pracą w MOIM ogródku lub czyszczeniem MOJEGO basenu ...


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
13-07-2010 17:58 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>dajcie mi tylko stałe prawo ekonomiczne a ja sobie dam radę .

Podobnie myślą przedsiębiorcy w dolinach rzek: niech tylko rzeka nie wylewa, a my damy sobie radę.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
julek (1527 punktów)
>>dajcie mi tylko stałe prawo ekonomiczne a ja sobie dam radę .
>Podobnie myślą przedsiębiorcy w dolinach rzek: niech tylko rzeka nie wylewa, a my damy sobie radę.

Z powodziami też sobie dajemy radę , po porze suchej następują jak zauważyłeś upały , wszystko szybko schnie , operatywni przedsiębiorcy w dolinach rzek inteligentnie przekują tę klęskę w sukces .

Diogenesie , inteligentny przedsiębiorca jest optymistą , łatwo się nie poddaje i tak jek pisałem wcześniej potrafi przegraną zamienić w zwycięstwo .

Pozdrawiam optymistycznie julek
salek (4701 punktów)
>>dajcie mi tylko stałe prawo ekonomiczne a ja sobie dam radę .
>Podobnie myślą przedsiębiorcy w dolinach rzek: niech tylko rzeka nie wylewa, a my damy sobie radę.
Jak wyleje, to większość też da. Różnica jest taka, że wylewy daje się przewidzieć, im zapobiegać i w ostateczności przed nimi bronić, czego nie można powiedzieć o światłych pomysłach intieligientnych prawodawców.
Logik (812 punktów)
rozumiem, że socyalizm niczego nie zdegradował, ani w PRL, ani w ZSRR, ani w Korei Północnej, ani nigdzie ...


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
29-08-2010 18:03 
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52412 punktów)
>rozumiem, że socyalizm niczego nie zdegradował, ani w PRL, ani w ZSRR, ani w Korei Północnej, ani nigdzie ...
Cholera! A wydawało mi się, że do rozumienia rozum jest potrzebnym, a tu jaka precyzja rozumienia i z jakim podkładem naukowym.
To skandal, że nie było Norymbergi dla komunistów. To dziwne, że Jaruzelskiego i Rakowskiego nie skazano za zbrodnie Stalina, a chociaż Pol Pota.

Ten ustrój jest najlepszym, w którym najwięcej ludzi może się zrealizować.

Moje "alogiczne" przemyślenia wskazują, że nie tyle ideologie degradują możliwości realizacji się poszczególnych jednostek, co ideolodzy dążący konsekwentnie do "czystej" ich realizacji i dążący do podporządkowania całego ustroju ich bzdurnym wymysłom.

Po trupach byle do celu.

Jestem niewierzącym i w żadne ideologie nie wierzę, a ich ideolodzy im czystszej formy wymagają tym są groźniejsi.

Czy był zrealizowany gdziekolwiek ustrój socjalistyczny /bardzo liberalny w warstwie społecznej/ w to wątpię.

Może i dobrze.
Realizowano "real-socjalizm" oparty na "modelu leninowsko-stalinowskim", a gdzie bardziej bezwzględnie realizowano tą ideologię tym dla ludzi było gorzej.
Realizowano też prawicowe faszyzmy i przeróżne ich mieszaniny.

Ale to już było i nie wróci więcej.

Dziś podobnym zagrożeniem jest neoliberalizm w "czystym" modelu "austriackim" i dlatego jego ideolodzy są społecznie groźni.

Tak, dla polskiego społeczeństwa więcej dobrego zrobili polscy socjaliści, niż polscy liberałowie, a tu oba poglądy różnią się od poglądów światowych. Ale tu wiara w czarno-biały świat nie wystarcza - potrzebne są poważne społeczno-ekonomiczne analizy.

@@@
.
29-08-2010 23:40 
 Ocena 4 na 4
spray (5875 punktów)
>rozumiem, że socyalizm niczego nie zdegradował, ani w PRL, ani w ZSRR, ani w Korei Północnej, ani nigdzie ...

Socyalizm, cokolwiek to znaczy, na pewno zdegradował. Wierzę na słowo. Ala jak to się ma do socjalizmu?
Bo socjalizmu nie było ani w PRL, ani w ZSSR, a już o Korei Północnej hadko wspominać w tym kontekście...
Jak na razie, to raczej zgodnie z przewidywaniem Marksa, dopiero do socjalizmu zmierzamy. Nieudolnie, ale zawsze. Przy czym "krajom wolności" idzie to jakby troche lepiej, bo wczesniej zaczynały.
Komunizm, czyli wspólnota pierwotna w oświeconym wydaniu, prawdopodobnie jest nie do uniknięcia. Lepiej wcześniej, niż później. Widzę jednak, że tylu mamy ... ekhm... logików, iż będzie to raczej za 500, niż 50 lat... Jeśli w ogóle będzie.
Wszak na Wolnym Rynku (aka: Wolna Amerykanka) najlepiej prosperuje przemysł zbrojeniowy.
29-08-2010 23:45 
 Ocena 1 na 1
spray (5875 punktów)
>>rozumiem, że socyalizm niczego nie zdegradował, ani w PRL, ani w ZSRR, ani w Korei Północnej, ani nigdzie ...
Socyalizm, cokolwiek to znaczy, na pewno zdegradował. Wierzę na słowo. Ala jak to się ma do socjalizmu?
Bo socjalizmu nie było ani w PRL, ani w ZSSR*, a już o Korei Północnej hadko wspominać w tym kontekście...

Jak na razie, to raczej zgodnie z przewidywaniem Marksa, dopiero do socjalizmu zmierzamy. Nieudolnie, ale zawsze. Przy czym "krajom wolności" idzie to jakby troche lepiej, bo wczesniej zaczynały.

Komunizm, czyli wspólnota pierwotna w oświeconym wydaniu, prawdopodobnie jest nie do uniknięcia. Lepiej wcześniej, niż później. Widzę jednak, że tylu mamy ... ekhm... logików, iż będzie to raczej za 500, niż 50 lat... Jeśli w ogóle będzie.
Wszak na Wolnym Rynku (aka: Wolna Amerykanka) najlepiej prosperuje przemysł zbrojeniowy.

_____________________
*populizm nie jest tym samym, co socjalizm; co widzimy najjaskrawiej na przykladzie kaczystów
31-08-2010 15:42 
 Ocena 2 na 2
Logik (812 punktów)
spray - dlaczego utożsamiasz Wolny Rynek z Wolną Amerykanką ?

Wolny Rynek to:
- ODPOWIEDZIALNOŚĆ za swoje czyny
- samodzielne dysponowanie swoim majątkiem

A nie "róbta co chceta". To socyaliści chcą właśnie ludziom pozwolić na "róbta co chceta" ...

W socyaliźmie to państwo musi pilnować zdrowia obywateli, na które czyhają ci źli kapitaliści. W Wolnym rynku służba zdrowia jest prywatna, a nad zdrowiem czuwają ludzie - każdy nad swoim zdrowiem. A do pomocy mają SILNE PAŃSTWO. Ale państwo, które jest silne, ale się nie wtrąca w prywatne sprawy ludzi !!!

A Logików, spray, jest nie "wielu", ale JEDEN.

Ale przyjdzie godzina (aber der Stunde kommt !!!), gdy pójdą za Logikiem MILIONY !!! (die Millionen !!!)

Klar !!!???


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
31-08-2010 20:55 
 Ocena 1 na 1
Wolnomyśliciel (7257 punktów)

Dobry jesteś, coraz bardziej mi się podobasz!
Niestety czy stety(zależy dla kogo) zbyt mało ludzi wierzy, choć wielu się zgadza. Stąd słabe(a jednak coraz lepsze!) wyniki wyborcze JKM-a. Kto wie - może dożyje swojego triumfu? Młodzież - sądzę, że młodzież jest silnym zapleczem i z pewnością zapowiedzią nowego.

Pozdrawiam - Zbyszek Bryłowski
(agnostyk/ignostyk/sceptyk)


Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
01-09-2010 11:12 
 Ocena 2 na 2
apud (4399 punktów)
>spray - dlaczego utożsamiasz Wolny Rynek z Wolną Amerykanką ?
>Wolny Rynek to:
>- ODPOWIEDZIALNOŚĆ za swoje czyny
>- samodzielne dysponowanie swoim majątkiem
>A nie "róbta co chce ta".

No nie, sie na wakacje pracujące wybrałam, w przyrodę dla was egzotyczna,a tu w mojej byłej ojczyźnie logika sie na przemianę ustrojowa załapała!

Np,
jak samodzielnie sie odpowiada za swoje czyny i dysponuje swoim majątkiem, to przecież jest to samo co "robta co chceta"!!!

Zreszta, zawsze można robić co sie chce akceptując prawne konsekwencje! To sie nazywa wolnosc wyboru zamiast "robta co chceta", no nie?

PS
Logiku przeminy ustrojowej, postudiuj pojecie "wolnego rynku{ i potem sie logicznie wypowiadaj!
03-09-2010 08:11 
 Ocena 1 na 1
Logik (812 punktów)
1. Róbta co chceta oznacza, że się NIE ODPOWIADA za swoje czyny. Jak mówisz do dziecka "róbta co chceta", to jak możesz je później karać ?

2. Jeżeli się SAMODZIELNIE odpowiada za swoje czyny, to się również samodzielnie PONOSI KONSEKWENCJE

3. Zrób MI wykład na temat Wolnego Rynku

p.s. czy ktoś z MOICH przeciwników mógłby zwrócić uwagę apud na błędy w jej rozumowaniu ? (mówię to do przeciwników, żeby było obiektywnie, powinniście mieć choć na tyle honoru, że jeżeli ktoś z was robi ewidentny błąd logiczny w dyskusji, to powinniście to uczciwie przyznać)

Czy znajdzie się ktoś, kto uratuje honor racjonaistów ?


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
03-09-2010 11:12 
 Ocena 2 na 2
spray (5875 punktów)
>1. Róbta co chceta oznacza, że się NIE ODPOWIADA za swoje czyny. Jak mówisz do dziecka "róbta co chceta", to jak możesz je później karać ?
Jak to, nie odpowiada się?
Ktoś Ci już tu wspominał o wolności wyboru.
A my, dzieci boże , jaki mamy wybór? Zawsze możesz robić, co chcesz - tyle, że za niektóre "roboty" będziesz się w piekle smażył, hehe!
Wbrew pozorom z wolną amerykanka tez tak jest, i z wolnym rynkiem.

>2. Jeżeli się SAMODZIELNIE odpowiada za swoje czyny, to się również samodzielnie PONOSI KONSEKWENCJE
No, właśnie.
Dać komuś wolny wybór, to nie to samo, co zwolnić go z konsekwencji jego wyboru.
Biblię poczytaj, głupia babo!

>że jeżeli ktoś z was robi ewidentny błąd logiczny w dyskusji, to powinniście to uczciwie przyznać)
>Czy znajdzie się ktoś, kto uratuje honor racjonaistów ?
Ty się zajmij ratowaniem swojego honoru, ekhm... "logiku"!
Albo zmień nick, poruty sobie oszczędzisz, Waść...
Logik (812 punktów)
2. No więc JA dlatego popieram Wolny Rynek, że na nim człowiek ma Wolną Wolę, ale również ponosi konsekwencje swoich wyborów ...

Dlatego JA nie dają komuś "wolnego wyboru" lecz "wolny wybó wraz z odpowiedzialnością"

Czy to jest złe ?

... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
03-09-2010 13:04 
 Ocena 1 na 1
jkl; (5859 punktów)
>2. No więc JA dlatego popieram Wolny Rynek, że na nim człowiek ma Wolną Wolę, ale również ponosi konsekwencje swoich wyborów ...

Działanie takiego podejścia w całej okazałości i ze wszystkimi konsekwencjami możesz obserwować w praktyce przy okazji wyboru władz w krajach demokratycznych.

>Czy to jest złe ?
Nie. Ale też dalekie od ideału i nie warte takiego kultu jaki prezentujesz.
Logik (812 punktów)
Wolny Rynek realizuje Wolną Wolę człowieka przypisując konkretnej jednostce odpowiedzialność za swoje życie.

Wybory demokratyczne z kolei pozwalają grupie ludzi decydować o INNYCH LUDZIACH !!!

Czy zauważasz tą FUNDAMENTALNĄ różnicę !?

Np.: jakim prawem ktoś MNIE zmusza do przymusowego ubezpieczania się na emeryturę ?
To jest właśnie demokracja.

Tak więc nie myl realizowania Wolnej Woli wobec samego siebie, a Woli Większości wobec osób trzecich ...


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
03-09-2010 15:49 
 Ocena 3 na 3
jkl; (5859 punktów)
>Wolny Rynek realizuje Wolną Wolę człowieka przypisując konkretnej jednostce odpowiedzialność za swoje życie.
>Wybory demokratyczne z kolei pozwalają grupie ludzi decydować o INNYCH LUDZIACH !!!
>Czy zauważasz tą FUNDAMENTALNĄ różnicę !?

Biorąc udział w wyborach decyduję o SWOIM życiu. Życiu innych przy okazji.

Ty, zamawiając stół u konkretnego stolarza (którego wybrałeś zgodnie z zasadami wolnego rynku) też robisz to dla siebie. Ale twój wybór sprawia, że ów stolarz się na rynku utrzyma, a to wpłynie na wybory innych ludzi, że inni też będą korzystać z jego usług, a jeśli stolarz będzie miał zły dzień i coś komuś spartoli, to do pewnego stopnia też będziesz odpowiedzialny.

Gdzie ta fundamentalna różnica?
Logik (812 punktów)
W wyborach wybierasz polityków, którzy PRZEDE WSZYSTKIM (a nie "przy okazji") zajmują się losem innych ludzi, niż ty ...

Źli politycy nie spieprzą ci stołu czy krzesła, tylko zrujnują budżet miasta lub kraju ...

Chyba, że ty uważasz, że po to się wybiera prezydenta kraju, aby on zrobił tobie krzesło ...


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
salek (4701 punktów)
>2. No więc JA dlatego popieram Wolny Rynek, że na nim człowiek ma Wolną Wolę, ale również ponosi konsekwencje swoich wyborów ...
>Dlatego JA nie dają komuś "wolnego wyboru" lecz "wolny wybó wraz z odpowiedzialnością"
>Czy to jest złe ?
Tak. Wolność wyboru musi wiązać się z gotowością do ponoszenia konsekwencji, a więc wybór musi wiązać się z odpowiedzialnością za podjętą decyzję. Jeżeli zdecydujesz sie mieszkać pod mostem, to nie miej pretensji o zapalenie płuc. Decyzja - konsekwencja. Jeżeli tego nie ma - zaczyna się bezhołowie, bo decyzje są, ale nie ma winnych stanu rzeczy. Efekty widać, wystarczy się rozejrzeć.
Logik (812 punktów)
salek, przeczytałem twoją krótką wypowiedź kilka razy i nadal nie wiem, czy ty się ze MNĄ zgodziłeś, czy zaprzeczyłeś temu, co JA napisałem ?

Możesz ponownie, i JASNO się wypowiedzieć ?

Powtarzam MOJĄ tezę:
"JA dlatego popieram Wolny Rynek, że na nim człowiek ma Wolną Wolę, ale również ponosi KONSEKWENCJE swoich wyborów ...
Dlatego JA nie daję komuś samego "Wolnego Wyboru" lecz "Wolny Wybór wraz z odpowiedzialnością". Czy to jest złe ?

Jeżeli uważasz, że "decyzja - konsekwencja", to znaczy, że ZGADZASZ się z MOJĄ tezą, ale chciałbym dla pewności mieć potwierdzenie od ciebie. Gdyby jednak było inaczej, to ze szczególnym skupieniem przeczytaj MOJĄ tezę ...


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
salek (4701 punktów)
>Dlatego JA nie daję komuś samego "Wolnego Wyboru" lecz "Wolny Wybór wraz z odpowiedzialnością".
Sugerujesz w ten sposób, że istnieje pojęcie decydowania bez ponoszenia konsekwencji.
17-09-2010 14:53 
 Ocena 1 na 1
Logik (812 punktów)
Brak odpowiedzialności za decyzje zarzuca się Wolnemu Rynkowi (w wielu wypowiedziach na tym forum).
Tymczasem JA wyjaśniam, że założenia systemu wolnorynkowego obejmują nie tylko oddanie ludziom prawa do decydowania o sobie, ale też narzucają ODPOWIEDZIALNOŚĆ a swoje czyny. Tak więc:
- nie musisz mieć zapiętych pasów - to TWOJA SPRAWA
- ale jeżeli np. prowadząc biznes, np. fabrykę produkcyjną naruszysz zasady sąsiedztwa (np. pył, hałas itp.), to ponosisz za to ODPOWIEDZIALNOŚĆ.

A niektórzy Wolny Rynek widzą jako jakąś wolną amerykankę, gdzie jak ktoś ma karabin, to przeciwników wystrzela ...


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
salek (4701 punktów)
>Komunizm, czyli wspólnota pierwotna w oświeconym wydaniu, prawdopodobnie jest nie do uniknięcia. Lepiej wcześniej, niż później. Widzę jednak, że tylu mamy ... ekhm... logików, iż będzie to raczej za 500, niż 50 lat... Jeśli w ogóle będzie.

Zgon także jest nie do uniknięcia. Może powinnaś zatem od razu sobie w łeb strzelić? Wydaje mi się, że nie - w końcu człowiek jest jakby szczęśliwszy, gdy nie jest zmuszany do dobroczynności... przynajmniej ja tak mam, choć co prawda masochiści też są na tym świecie. Jakby nie patrzeć wszsytkie socjalizmy opierały i opierają się na przymusie, a nic nie wskazuje że ta 'przyszła wspólnota pierwotna' będzie opierała się na czymś innym.
Iwona Przybyła (801 punktów)
Dopisuję się do listy idiotów, bo odkąd prowadzę w Polsce firmę (tj. uwzględniam życzenia moich klientów, rozliczam się terminowo z urzędami, nie biorę kredytów, pożyczek) to jedynie mogę potwierdzić tezę Korwin-Mikkego, że "Polska to bandycki kraj".

Główny problem tkwi w ilości banków i biznesów korporacyjnych, które są w stanie zapłacić horrendalnie wysokie czynsze, co zabija każdy mały biznes.

Oczywiście biznesy są różne, ale trzeba się liczyć z tym, że dziś większość na start bierze dotacje z PUPu i otwierają "byle co z byle czym", tworząc "fałszywą" konkurencję. PUPy dają chętnie po 18-20 tys., nie weryfikują biznesplanów pod kątem opłacalności. Tym sposobem w miejscu gdzie były już 3 biznesy gastronomiczne i wszystkie splajtowały powstanie niebawem kolejny.

Biorąc pod uwagę powyższe założenia (miasto średniej wielkości):
8-10 tys. - wynajem lokalu;
4-5 tys. - pensja dwóch pracowników;
1 tys. - ZUS właściciela;

Rozumiem, że tylko idiota nie skorzysta z takiej okazji i nie rozkręci biznesu w Polsce? Odkrywcze...
05-07-2010 20:52 
 Ocena 1 na 1
waldeck77 (4307 punktów)
>Główny problem tkwi w ilości banków i biznesów korporacyjnych, które są w stanie zapłacić horrendalnie wysokie czynsze, co zabija każdy mały biznes.

To jest właśnie kapitalizm, a Korwin-Mikke na którego tak ochoczo sie powołujesz nie postuluje przecież ograniczenia wolnego rynku dla banków i korporacji. Wręcz przeciwnie.

>Oczywiście biznesy są różne, ale trzeba się liczyć z tym, że dziś większość na start bierze dotacje z PUPu i otwierają "byle co z byle czym",

Nie przesadzajmy.

>Biorąc pod uwagę powyższe założenia (miasto średniej wielkości):
>8-10 tys. - wynajem lokalu;
>4-5 tys. - pensja dwóch pracowników;
>1 tys. - ZUS właściciela;
>Rozumiem, że tylko idiota nie skorzysta z takiej okazji i nie rozkręci biznesu w Polsce? Odkrywcze...

Ergo, kapitalizm byłby dobry, gdyby:
1) nie było konkurencji, która winduje ceny za wynajem,
2) nie trzeba było płacić pracownikom,
3) nie było starości, na którą trzeba odkładać.

Dobrze rozumiem?
05-07-2010 22:17 
 Ocena 2 na 2
spray (5875 punktów)

>Ergo, kapitalizm byłby dobry, gdyby:
>1) nie było konkurencji, która winduje ceny za wynajem,
>2) nie trzeba było płacić pracownikom,
>3) nie było starości, na którą trzeba odkładać.
>Dobrze rozumiem?
>
Ergo, zły kapitalizm byłby rajem ?

Gospodarka jest systemem naczyń połączonych. Równowaga między oczekiwaniem, a gratyfikacją za określony wkład w jej podtrzymanie, jest warunkiem niezbędnym do zachowania jej samej. Homeostaza taka. Kosztem środowiska, niestety, ale skoro nie wynaleziono perpetuum mobile ze sprzężeniem zwrotnym dodatnim, oraz ujemnym na dokładkę i w odpowiednim czasie się włączającym, jeszcze długo będziemy się odbijać od ściany do ściany.

Pora jednak zauważyć, że :
1) windowanie cen za wynajem do granic wytrzymałości nie jest zdrową konkurencją, a spekulacją,
2) obłożenie pracy najemnej kosztami, z których pracownik ma niewiele, automatycznie obniża jej wydajność,
3) obligatoryjne odkładanie na starość ma głęboki sens, o ile jest efektywne.

Poza tym wszystko co piszesz się zgadza. Tylko, że to przestaje działać!

06-07-2010 09:54 
 Ocena 5 na 5
Iwona Przybyła (801 punktów)

>>Oczywiście biznesy są różne, ale trzeba się liczyć z tym, że dziś większość na start bierze dotacje z PUPu i otwierają "byle co z byle czym",
>Nie przesadzajmy.

Zapoznaj się w większością wniosków składanych do PUPów, a zrozumiesz, co mam na myśli.

>>Biorąc pod uwagę powyższe założenia (miasto średniej wielkości):
>>8-10 tys. - wynajem lokalu;
>>4-5 tys. - pensja dwóch pracowników;
>>1 tys. - ZUS właściciela;
>>Rozumiem, że tylko idiota nie skorzysta z takiej okazji i nie rozkręci biznesu w Polsce? Odkrywcze...
>Ergo, kapitalizm byłby dobry, gdyby:
>1) nie było konkurencji, która winduje ceny za wynajem,
>2) nie trzeba było płacić pracownikom,
>3) nie było starości, na którą trzeba odkładać.
>Dobrze rozumiem?
>
Rozumiem, że Ty myślisz, że pieniądze, które wpłacasz do ZUS są odkładane na Twoją emeryturę? Dobry dowcip.

Banki to nie jest żadna konkurencja. Niby dla kogo? Banki powstają po to, by POŻYCZAĆ PIENIĄDZE ludziom, którzy pewnie już wcześniej gdzieś pożyczyli. Błędne koło. Nie mówiąc o Providentach, Stefczykach i innych tego typu dziwolągach. Uważasz, że to normalne?

Najgorsze w tym wszystkim jest działanie mechanizmu korporacyjnego. Młodym ludziom, świeżo po studiach, daje się marchewkę w postaci dużego wynagrodzenia. Tak pracują rok, chwalą gdzie mogę korporację, a potem... nawet nie zauważają, jak spędzają w pracy po 16 godzin. Sypialni w Warszawie buduje się coraz więcej, a zrezygnować nie można, bo raty kredytu trzeba spłacać. Dla mnie to jest chore! Przez ten mechanizm coraz trudniej o normalną, spokojną pracę, bo wyścig trwa. System się zmienia z relacyjnego na zadaniowy. To nie służy żadnemu społeczeństwu, zabija kulturę (na rzecz masowości i tandety) i cofa nas do ery przemysłowej, rodem z fabryki Forda.
06-07-2010 19:07 
 Ocena 1 na 1
homopitek (1536 punktów)
>Banki to nie jest żadna konkurencja. Niby dla kogo? Banki powstają po to, by POŻYCZAĆ PIENIĄDZE ludziom, którzy pewnie już wcześniej gdzieś pożyczyli. Błędne koło.

Konkurencja może dotyczyć różnych zasobów, z których niektóre są uniwersalne, czyli potrzebne do dowolnej działalności. Przestrzeń jest takim zasobem, a banki potrafią skutecznie wyeliminować inne branże. Mieszkam sobie niedaleko ulicy, na której jest kilkanaście banków na odcinku ok. pół kilometra. Zniknęły wszystkie restauracje (poza jedną "dziuplą") i większość dużych sklepów - fizycznie brak miejsca na nowe punkty.
Nie jestem też pewien, czy obecnie banki zarabiają więcej na pożyczaniu pieniędzy niż na obsłudze obrotu nimi przez swoich klientów.

>Najgorsze w tym wszystkim jest działanie mechanizmu korporacyjnego. Młodym ludziom, świeżo po studiach, daje się marchewkę w postaci dużego wynagrodzenia. Tak pracują rok, chwalą gdzie mogę korporację, a potem... nawet nie zauważają, jak spędzają w pracy po 16 godzin. Sypialni w Warszawie buduje się coraz więcej, a zrezygnować nie można, bo raty kredytu trzeba spłacać. Dla mnie to jest chore! Przez ten mechanizm coraz trudniej o normalną, spokojną pracę, bo wyścig trwa. System się zmienia z relacyjnego na zadaniowy. To nie służy żadnemu społeczeństwu, zabija kulturę (na rzecz masowości i tandety) i cofa nas do ery przemysłowej, rodem z fabryki Forda.

Problem tkwi, moim zdaniem, w zastąpieniu osób fizycznych przez osoby prawne w sferze własności środków produkcji. Korporacje żyją własnym życiem, którego pryncypia są odległe od życia osób fizycznych. Jeśli dołoży się do tego nierówność pod względem prawnym (na korzyść organizacji), to skutek musi być taki, jak obserwujesz.
Paradoksem jest ot, że braki w kulturze, zwłaszcza tej przez małe "k" oznaczają też duże koszty dla firm. Przez moje ręce przechodzi spora ilość materiałów szkoleniowych dla różnych firm (szkolenia pracowników) i mój wniosek jest jeden: w większości tych ludzi uczy się zachowań społecznych, które powinni wynieść z życia prywatnego. Nie mają oni takich kompetencji, ponieważ z drugiej strony ich pracodawcy prowadzą propagandę zewnętrzną (np. przy pomocy reklam) ukierunkowaną na propagację braku rozsądku potencjalnych klientów. To schizofrenia firm (zwłaszcza dużych), które chcą otoczenia pozbawionego rozsądnych zachowań, a jednocześnie oczekują, że ludzie przychodzący do pracy w nich, czyli z tego otoczenia, będą rozsądni.

Nie stosuję emoticonów
Logik (812 punktów)
A czy nie sądzisz, że skoro banki płacą wyższe czynsze, to znaczy, że widocznie lepiej zarabiają, a to z kolei oznacza, że widocznie ludzie (z jakiegoś nieznanego MI powodu) wolą dać zarobić bankom, niż fryzjerom i sklepikarzom ?

I JAKIKOLWIEK to jest powód, wynika on z Wolnej Woli dysponentów pieniędzy, czyli LUDZI ...

Tu nie ma nad czym debatować. Problemem by było, gdyby wyszła ustawa NAKAZUJĄCA oddanie bankom lokali w centrach miast po nierynkowych czynszach.

Zapytaj się JAKIEGOKOLWIEK właściciela lokalu wynajętego na bank, czy dzieje mu się krzywda.

Porozmawiaj też z jakimś właścicielem nieruchomości, z którym bank właśnie rozwiązał umowę ... (o ile biedak będzie miał siły rozmawiać)

Pozwólcie, niech Wolny Rynek SAM zdecyduje, kto i jaki lokal wynajmuje i po co ...

NIE INGERUJMY !!! NIE INGERUJMY !!! NIE INGERUJMY !!!


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
homopitek (1536 punktów)
Piszesz "obok".

>A czy nie sądzisz, że skoro banki płacą wyższe czynsze, to znaczy, że widocznie lepiej zarabiają, a to z kolei oznacza, że widocznie ludzie (z jakiegoś nieznanego MI powodu) wolą dać zarobić bankom, niż fryzjerom i sklepikarzom ?

A wysokie dochody wykwalifikowanych dresiarzy świadczą o tym, że ludzie wolą dać zarobić im, a nie policjantom.

>Zapytaj się JAKIEGOKOLWIEK właściciela lokalu wynajętego na bank, czy dzieje mu się krzywda.

A co mnie to obchodzi - ja mam własne interesy, którym szkodzi nadmiar banków w mojej okolicy. Z powodu "przebankowienia" ponoszę stałe straty (niewygody) i to jakoś nie rusza właścicieli lokali wynajętych przez banki. Dlaczego mam "nie ingerować", jeśli zmienia się moje otoczenie na mniej przyjazne?

Nie stosuję emoticonów
Logik (812 punktów)
1. Wolny Rynek w swojej definicji posiada pojęcie OBUSTRONNIE DOBROWOLNEJ transakcji
- transakcja z dresami NIE JEST obustronnie dobrowolna
- transakcja z bankiem JEST obustronnie dobrowolna

2. Możesz ingerować, na zasadzie WOLNOŚCIOWEJ, czyli przebić ich ceną ... lub odejść ...


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
05-09-2010 02:38 
 Ocena 1 na 1
homopitek (1536 punktów)
>1. Wolny Rynek w swojej definicji posiada pojęcie OBUSTRONNIE DOBROWOLNEJ transakcji
>- transakcja z dresami NIE JEST obustronnie dobrowolna
>- transakcja z bankiem JEST obustronnie dobrowolna

Podałem przykład policjantów i dresiarzy. Ale może też być bank i oszut. Nikt mi nie karze wdawać się w "układy" z oszustem lub bankiem.

>2. Możesz ingerować, na zasadzie WOLNOŚCIOWEJ, czyli przebić ich ceną ... lub odejść ...

A co to za "zasada wolnościowa" skoro ogranicza moją wolność aktywności pozaekonomicznej? Jeśli mam się zgodzić na coś takiego, to nie za darmo. Co dasz w zamian?


Nie stosuję emoticonów
Logik (812 punktów)
pomyśl LOGICZNIE:

ty chcesz mieć gwarancję, że nie przyjdzie bank i ciebie nie przelicytuje kwotą za czynsz. Ale w takim razie domagasz się ubezwłasnowolnienia WŁAŚCICIELA lokalu, który ma akurat tobie dać lokal, a nie np. bankowi.

Na początku powitasz z radością taką "opiekę" państwa, bo bank ci nie odbierze lokalu, ale co będzie, jeżeli to samo opiekuńcze państwo powie, że jest ktoś bardzo potrzebujący i jemu przeznaczy "twój" lokal ?

Jak się raz wdasz w konszachty z mafią (urzędniczą), to będziesz później od niej zależny ...

Nie rozumiem, dlaczego wersja wolnorynkowa jest dla ciebie "zła" ? Czy jako właściciel lokalu nie chciałbyś mieć prawa decydowania o tym, komu go wynajmiesz ? Podobało by ci się, gdyby jakiś urzędnik dał ci przymusowego sublokatora ?


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
06-07-2010 15:12 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52412 punktów)
>Dopisuję się do listy idiotów, bo odkąd prowadzę w Polsce firmę (tj. uwzględniam życzenia moich klientów, rozliczam się terminowo z urzędami, nie biorę kredytów, pożyczek) to jedynie mogę potwierdzić tezę Korwin-Mikkego, że "Polska to bandycki kraj".
>Rozumiem, że tylko idiota nie skorzysta z takiej okazji i nie rozkręci biznesu w Polsce? Odkrywcze...

Gdyby biznesy były tak łatwe, to samych byznesmanów w białych skarpetkach albo kozaczkach byśmy mieli i nie miałby kto na nich robić!
W biznesie to się liczy albo kapitał, albo układy, a najlepiej, gdy ma się jedno i drugie. Nie ma już znaczenia czy ktoś bierze kredyty.
Albowiem bizneswomen, która bierze pożyczki, to już taki żartobliwy biznes - taki jak np. handel obnośny.

>
Iwona Przybyła (801 punktów)
>>Dopisuję się do listy idiotów, bo odkąd prowadzę w Polsce firmę (tj. uwzględniam życzenia moich klientów, rozliczam się terminowo z urzędami, nie biorę kredytów, pożyczek) to jedynie mogę potwierdzić tezę Korwin-Mikkego, że "Polska to bandycki kraj".
>>Rozumiem, że tylko idiota nie skorzysta z takiej okazji i nie rozkręci biznesu w Polsce? Odkrywcze...
> Gdyby biznesy były tak łatwe, to samych byznesmanów w białych skarpetkach albo kozaczkach byśmy mieli i nie miałby kto na nich robić!W biznesie to się liczy albo kapitał, albo układy, a najlepiej, gdy ma się jedno i drugie. Nie ma już znaczenia czy ktoś bierze kredyty.
>Albowiem bizneswomen, która bierze pożyczki, to już taki żartobliwy biznes - taki jak np. handel obnośny.
>>
>
Odpowiem Panu głosem pozaziemskim: WOW!
oportunista (1711 punktów)
Zastanawiam się w jakim jesteś przedziale wiekowym i jaki jest Twój stosunek do socjalizmu. Mam osobiste doświadczenia różnych okresów, kiedyś twardą walutą był spirytus i jego ilością bardzo łatwo i dziś policzyć ile zarabiamy, zarabialiśmy, a ile musimy oddać państwu. Porównania do innych krajów są, delikatnie mówiąc, zwykłym nadużyciem. O katastrofalnej kondycji pracowników najgłośniej krzyczą nieroby, biurwy związkowe i urzędnicze. W demokracji zmieniają się urzędasy, starych się nie zwalnia bo strach, a dla nowych miejsce znaleźć się musi. Spróbuj wyżyć z własnego biznesu a przekonasz się ile cię kosztują utyskiwania niezadowolonych, zapytaj ich za ile przyjdą do ciebie popracować, na koniec posłuchaj tego co mają do powiedzenia, co o tobie myślą i skąd cię stać na prowadzenie interesu. Zabrać bogatym, dać biednym i wyjechać na Kamczatkę
10-07-2010 13:07 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52412 punktów)
>Zastanawiam się w jakim jesteś przedziale wiekowym i jaki jest Twój stosunek do socjalizmu.
Jestem starym człowiekiem! Pytanie o stosunek do socjalizmu jest dla mnie porównywalne z pytaniem o stosunek do kobiet. Ogólnie uważam, że są genialnym wynalazkiem Pana Boga, ale niektóre zdecydowanie tej boskiej genialności przeczą. Dlatego wymarzonym dla mnie socjalizmem jest mieszanina ustrojów: Szwecji, Danii, Finlandii, a i trochę Niemiec.

>Mam osobiste doświadczenia różnych okresów,
Mam osobiste doświadczenia różnych okresów i jedyne co mogę bezspornie powiedzieć to to, że są zupełnie nieporównywalne i wbrew nachalnej propagandzie jest wiele spraw, w których ogółowi społeczeństwa dawniej było lepiej niż jest obecnie.

>kiedyś twardą walutą był spirytus
Twardą walutą bywa spirytus tylko podczas wojny.

>i jego ilością bardzo łatwo i dziś policzyć ile zarabiamy, zarabialiśmy, a ile musimy oddać państwu.
Zdecydowanie nie! Produkcja spirytusu jest dosyć tanią i jego cena zawsze jest wynikiem decyzji politycznych.

>O katastrofalnej kondycji pracowników najgłośniej krzyczą nieroby, biurwy związkowe i urzędnicze.
Dziękuje, za nazwanie mnie po imieniu, ale mnie jeszcze dosyć przyzwoicie płacą i dlatego domagam się podzielenia się zyskami krwiopijców /złośliwość za złośliwość/ z ludźmi najbardziej pokrzywdzonymi, a nie ze mną. Jeżeli ktoś w Polsce tych pokrzywdzonych nie dostrzega, to tylko znaczy, że pazerność mu oczy zalewa.
Osobiście chętnie będę płacił jeszcze wyższe podatki, pod warunkiem wprowadzenia uczciwego /progresywnego/ podatku dochodowego. Jeżeli państwo na to stać niech podwyższa stopę wolną od podatku. Obniżą podatek VAT, ale podatki dochodowe winny być sporo wyższe.

>W demokracji zmieniają się urzędasy, starych się nie zwalnia bo strach, a dla nowych miejsce znaleźć się musi.
Ma Pan spore doświadczenia jako urzędas. Wśród moich znajomych mam kilku wybitnie kompetentnych urzędników, pracujących zdecydowanie poniżej swoich możliwości i kilku pracujących zdecydowanie za wysoko. Takie jest życie i śmiem wątpić, aby ktokolwiek te zasady zmienił. Nie inaczej jest w korporacjach, a o dziwo w firmach prywatnych też.

>Spróbuj wyżyć z własnego biznesu a przekonasz się ile cię kosztują utyskiwania niezadowolonych, zapytaj ich za ile przyjdą do ciebie popracować, na koniec posłuchaj tego co mają do powiedzenia, co o tobie myślą i skąd cię stać na prowadzenie interesu.
Cholera, obiecywali, że w nowym ustroju nie będzie przymusu, a teraz do prowadzenia biznesu zmuszają.
Co prawda mam takiego pecha, że nie spotykam zbyt inteligentnych biznesmenów, a wypowiedzi artystów biznesu podczas komisji sejmowych wskazywały wprost, że trzeba być idiotą, aby ogromne pieniądze w Polsce zrobić.
I może dlatego oni muszą, gdyż do czegoś innego się już nie nadają.
Ci którzy przychodzą do Pana pracować, nie są mniej od Pana warci, a tylko mają mniej pieniędzy, ale też sobie kalkulują czy praca dla Pana im się opłaci.
Nie znam Pana - może być Pan kryształowym człowiekiem i wspaniałym pracodawcą, ale polska rzeczywistość jest zdecydowanie inną.

>Zabrać bogatym, dać biednym i wyjechać na Kamczatkę
To akurat jedna z tych rzeczy, które sobie w nowy ustroju chwalę. Poznałem całą Europę i kawałek świata. Skosztowałem przeróżnych smaków i posmakowałem wspaniałych win. Dziwnie się składa, ale pomimo tego, że zawsze ważniejszym było dla mnie być jak mieć, dostawałem od życia sporo. Czego i Panu życzę.

@@@
.
Beatus (2528 punktów)
Refleksje o kosztach pracy.
Gdy patrzę na rozpiskę kosztów mego wynagrodzenia miesięcznego a tym bardziej rocznego, włos mi się na głowie jeży. Jaka to masa pieniędzy! ZUS - w który nie wierzę, służba zdrowia - w którą też nie wierzę i podatki - wydawane np. na zakopywanie, rozkopywanie, zakopywanie i znów rozkopywanie drogi za moim oknem, bo się chłopakom o rurach zapomniało.
Myślę sobie wtedy tak. Część tej kasy jest wyrzucana w błoto. Zawsze i wszędzie tak jest. Chciałabym aby była to część jak najmniejsza dlatego głosuję w wyborach. Nie za wiele to zmienia, nie nadaję się na polityka więc większego wkładu nie wniosę. System jest jaki jest.
Tym czasem w tej samej rzeczywistości ileś set kilometrów ode mnie żyje moja matka. Jest jeszcze w tzw. wieku produkcyjnym. Nie pracuje, pobiera rentę. Kiedyś miała swój niewielki interes. Dostaje tę rentę marną, ale dostaje. Ma jakąś tam pomoc lekarską, jakiś dach nad głową i co jeść. Mało tego wszystkiego po latach jej pracy. Tak się jednak składa, że stać mnie na to aby zapewnić jej więcej, lepszych lekarzy, lepsze buty itd.
Ile jest jednak matek i ojców, których dzieciom powiodło się gorzej? Ile jest osób w podobnej sytuacji, które w ogóle nie mają dzieci? Moja matka nigdy nie była nierobem, leniem itd. Pamiętam jak widywałyśmy się raz w tygodniu, bo interes wymagał jej obecności po 12 godzin. Sądzę, że takich osób jest więcej. I właśnie dlatego godzę się z podatkami, bo czasu nie cofnę, polityki nie zmienię. To tak jakby ktoś postawił przede mną tych ludzi i powiedział - wybieraj, zmniejszamy ci podatek o 20% ale oni już nic nie dostaną i żaden lekarz ich nie przyjmie. Nie pracują to się im nie należy.
14-07-2010 12:23 
 Ocena-4 na 4
Scepticus (-290 punktów)
(zablokowany)
Myślę sobie wtedy tak. Część tej kasy jest wyrzucana w błoto. Zawsze i wszędzie tak jest. Chciałabym aby była to część jak najmniejsza dlatego głosuję w wyborach.

Zaiste dziwny wniosek. Masz do wyboru właściwie samych bandytów, ale głosujesz.
I między wierszami czytam u ciebie: z faktu, że coś jest, wnioskujesz, że zawsze i wszędzie tak będzie, jednocześnie przyczyniając się mimowolnie do utrwalania obecnego stanu. Pomyśl czy przypadkiem nie mam racji. Czy głosowanie bez rozeznania, własnych przekonań, zrozumienia i zainteresowania polityką nie jest spełnianiem obywatelskiego obowiązku, ale nieodpowiedzialną i niebezpieczną głupotą?

Nie atakuję ciebie, masz wiele racji, m. in. co do podatków, systemu ubezpieczeń, ale postaraj się o konsekwencję w myśleniu. Może wtedy też nazbierasz tyle minusów od "racjonalistów" co ja.

Stronniczo osądzić może byle głupek, bo prawdopodobnie wszyscy mamy taką skłonność w genach.
14-07-2010 20:22 
 Ocena 1 na 1
Beatus (2528 punktów)
Nie rozumiem Twojego zarzutu. Spróbuję przeanalizować kolejno, może dojdę do sensu jaki chciałeś przekazać.
>Masz do wyboru właściwie samych bandytów, ale głosujesz.
Rozumiem, że taką masz opinię. Ja mam inną.
>I między wierszami czytam u ciebie:
Nie było międzywierszy, a przynajmniej nie było intencji.
>z faktu, że coś jest, wnioskujesz, że zawsze i wszędzie tak będzie,
Nieuprawnione uogólnienie. Napisałam, że zawsze coś się marnotrawi. Zawsze tak było i będzie. Człowiek nie był i nie będzie tak zapobiegawczy, przewidujący, rozważny i czujny w każdej chwili, aby nic nie zmarnować. Założę się, że w Twoim domu nie raz wylano zupę bo skwaśniała lub wyrzucono wędlinę bo tych klika plasterków kupiono za dużo. To mikro skala, działa tak samo w makro - np. dysponowanie pieniędzmi publicznymi.
>jednocześnie przyczyniając się mimowolnie do utrwalania obecnego stanu.
Że w sensie jak? Że nie wywołam wojny? Nie stanę ze sztandarem? Nie rozumiem.
>Pomyśl czy przypadkiem nie mam racji.
Mogę pomyśleć, ale musisz swoją rację wyrazić precyzyjniej.
>Czy głosowanie bez rozeznania, własnych przekonań, zrozumienia i zainteresowania polityką nie jest spełnianiem obywatelskiego obowiązku, ale nieodpowiedzialną i niebezpieczną głupotą?
Ja nie napisałam, że nie mam rozeznania, tylko że nie zostanę politykiem, nie będę się czynnie zajmować polityką. Nie nadaję się do tego.
>ale postaraj się o konsekwencję w myśleniu.
Zarzucasz mi brak konsekwencji w myśleniu Jako rozważna i romantyczna, pozwól że się tylko uśmiechnę.
>Może wtedy też nazbierasz tyle minusów od "racjonalistów" co ja.
Nie planuję gruntownej zmiany osobowości w najbliższym czasie. Tutejsi racjonaliści gdyby chcieli mnie ukrzyżować, mieliby lepsze powody niż może poglądy polityczno-społeczne.
>
Stronniczo osądzić może byle głupek...

Nie ma sądów bezstronnych, nie było i nie będzie.
Dlaczego?
Bo ludzkie poznanie jest aspektowe.
Scepticus (-290 punktów)
(zablokowany)
- mimo tej niezwykłej elastyczności na rynku pracy (neoliberalny raj?) bezrobocie w Polsce prawie

Za to zdanie nie dostałeś plusa.
Elastyczny rynek pracy i podejrzenie o liberalizm w Polsce? Dobre!

Prawo pracy jest ciągle pogwałceniem zasad z kodeksu cywilnego mówiących o swobodzie zawierania umów.

Dziwisz się, że pracownik nie jest sprzymierzeńcem dla pracodawcy, ale też potencjalnym wrogiem? Kto chciałby związać się bardziej niż koniecznie z potencjalnym wrogiem?

Skutki umowy pod przymusem ekonomicznym i na wymuszonych prawnie warunkach nie będą inne.


Stronniczo osądzić może byle głupek, bo prawdopodobnie wszyscy mamy taką skłonność w genach.
15-07-2010 10:23 
 Ocena 3 na 5
Zbigniew Mazur (292 punktów)
JESTEŚ WRESZCIE, WYSTAWIŁEŚ NOS Z POD OPIEKUŃCZYCH SKRZYDEŁ OSNOWY trojga imion.
Bardzo się ciesze, masz za mało minusów, biorę się do roboty. Ty tylko pisz dużo
06-08-2010 12:21 
 Ocena 3 na 3
Praprababka (403 punktów)
(zablokowany)
> WYSTAWIŁEŚ NOS Z POD OPIEKUŃCZYCH SKRZYDEŁ
so.pwn.pl/lista.php?co=spod
Z tym "spodem" wielu ma kłopot, a ponieważ na forum dba się o czystość języka, podaję poprawną wersję do wiadomości.
Logik (812 punktów)
gdybym miał dostać od lewaka PLUSA, to byłby skandal i upokorzenie. Gdyby MNIE mieli nagradzać plusem tacy wybitni socyaliści, jak Stalin, Gieremek, Engels, Hitler, Pol Pot, Marks, Michnik, Mao Ze Dong, Szymborska ... to wtedy byłoby to dla mnie najgorsze upokorzenie ...
Dlatego minus od lewaka to ZASZCZYT ...


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
Romanowska (361 punktów)

>słyszę, że polski rynek pracy jest za mało elastyczny),
>- pod względem wysokości kosztów pracy Polska jest na 6 miejscu od końca w UE, wyprzedzając takie
>potęgi jak Rumunia, Bułgaria, Litwa, Łotwa i Słowacja (a przecież ciągle słyszę, że w Polsce są
>koszmarnie wysokie koszty pracy generujące bezrobocie)

PKB siły nabywczej Polski też jest na 6-tym miejscu od końca w UE, więc koszty pracy nie są ani wysokie ani niskie.

>- minimalna płaca w Polsce jest wyższa jedynie od płacy minimalnej w Bułgarii i na Litwie,

Skąd te dane wziąłeś??? Tutaj są zupełnie inne dane: en.wikiped(*)ist_of_minimum_wages_in_Europe . Wg. wiki, w Polsce płaca minimalna jest 9-ta od końca, czyli proporcjonalnie większa niż gdzie indziej!

>- mimo tej niezwykłej elastyczności na rynku pracy (neoliberalny raj?) bezrobocie w Polsce prawie
>przez całe minione 20-lecie jest dwucyfrowe

"Dwucyfrowe" - taaak, bo 20% i 10.1% to jest zupełnie to samo...
Terebint (Marcin) (795 punktów)
>>- minimalna płaca w Polsce jest wyższa jedynie od płacy minimalnej w Bułgarii i na Litwie,
>Skąd te dane wziąłeś??? Tutaj są zupełnie inne dane: en.wikiped(*)ist_of_minimum_wages_in_Europe . Wg. wiki, w Polsce płaca minimalna jest 9-ta od końca, czyli proporcjonalnie większa niż gdzie indziej!
Koledze chodziło zapewne o UE, a Ty podajesz dane z całej Europy. I faktycznie fantastyczny wynik, na prawie pięćdziesiąt państw 9 miejsce od końca...

>>- mimo tej niezwykłej elastyczności na rynku pracy (neoliberalny raj?) bezrobocie w Polsce prawie
>>przez całe minione 20-lecie jest dwucyfrowe
>"Dwucyfrowe" - taaak, bo 20% i 10.1% to jest zupełnie to samo...
A 10% bezrobocia to niby mało?
Romanowska (361 punktów)
>>>- minimalna płaca w Polsce jest wyższa jedynie od płacy minimalnej w Bułgarii i na Litwie,
>>Skąd te dane wziąłeś??? Tutaj są zupełnie inne dane: en.wikiped(*)ist_of_minimum_wages_in_Europe . Wg. wiki, w Polsce płaca minimalna jest 9-ta od końca, czyli proporcjonalnie większa niż gdzie indziej!
>Koledze chodziło zapewne o UE, a Ty podajesz dane z całej Europy. I faktycznie fantastyczny wynik, na prawie pięćdziesiąt państw 9 miejsce od końca...

Mi też chodziło o miejsce w UE... Sam policz kraje UE, które mają mniejszą płacę minimalną.

>>>- mimo tej niezwykłej elastyczności na rynku pracy (neoliberalny raj?) bezrobocie w Polsce prawie
>>>przez całe minione 20-lecie jest dwucyfrowe
>>"Dwucyfrowe" - taaak, bo 20% i 10.1% to jest zupełnie to samo...
>A 10% bezrobocia to niby mało?

W obecnej sytuacji to nie jest ani mało ani dużo - w krajach bałtyckich jest dużo gorzek. Po prostu nie lubię używania określeń takich typu "dwucyfrowe bezrobocie".

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365