Ja na przykład zrezygnowałem prawie całkowicie z pisania na blogu (a jak pisałem kiedyś, to i tak o bardzo różnych sprawach, nie był to blog jedno-tematyczny ani nawet racjonalistyczny) i teraz przejęła go moja dziewczyna (i teraz to jest bardziej pamiętnik niż blog z artykułami na jakiś temat, zresztą wcześniej zawierał także elementy wyłącznie pamiętnikowe).
Obecnie przerzuciłem się na inną formę - na stronę domową (
volrath.pl).
Bo tam można od czasu do czasu w swoim własnym tempie, raz częściej, a raz rzadziej coś dodawać (na razie nie ma tam artykułów tylko różne inne rzeczy, ale zamierzam takie też pisać - na początek w postaci zbierania "do kupy" różnych myśli na podstawie tego, co pisałem na forach, tak jak wuj-zbój to robi(ł) [nawiasem mówiąc coś dawno go nie widziałem na forach, na których wcześniej miałem okazję widywać...] - on wzoruje/wzorował się na tym, co z kimś kiedyś pisał). Na pierwszy ogień pójdzie to co pisałem o TE, a także to co pisałem o swoim ateizmie. Ale to dopiero wtedy, gdy znajdę dłuższą chwilę czasu.
Co do reklamy - to wpadłem na pomysł by strona sama się reklamowała (umieściłem na niej grę on-line, którą kiedyś napisałem na zaliczenie z Javy i dodałem do katalogów i to działa, generuje nawet niezły ruch - lepszy niż wywalczenie sobie opłatami przez sms pierwszego miejsca na liście blogów na blog.pl).
Może pomyślę nad jeszcze jedną grą - jak będę miał dużo wolnego czasu i będzie mi się nudziło.
Blogi mają ten minus, że by mieć oglądalność, muszą być albo bardzo ciekawe i niezwykłe, przez co przyciągać, albo dobrze reklamowane i znane (a najlepiej oba - jak w przypadku ateista.pl). Do tego zwykle trzeba często pisać, bo sporo ludzi wchodzi na blog poprzez przeglądanie listy blogów na których pojawiły się nowe notki. No i zalecane, jeśli nie niezbędne, jest chodzenie po innych blogach i wpisywanie się (do księgi/do komentarzy).
Co do wymienionych - to mogę je przeczytać i obejrzeć - i przedstawić wnioski.