 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 15-09-2010 17:26 | Gołębiewski (850 punktów) | Zagadka ekonomiczna | biznes.one(*)-zl,18494,3687917,1,news-detalJest to sytuacja bardzo analogiczna do pomysłu PiS na sfinansowanie 3mln mieszkań: 1. Rząd wyłoży jakąś sumę np. 100 mln na nowe mieszkania 2. Pieniądze te idą do firm, kupują materiały(opodatkowane),płacą podatki i płacą pracownikom 3. Pracownicy płacą podatki, kupują towary(opodatkowane) 4. Z wpływu z podatków buduje się kolejne mieszkania I tak w kółko, aż do trzech milionów mieszkań. Pytanie gdzie tkwi błąd w tym rozumowaniu, a gdzie tkwi błąd w rozumowaniu w artykule  a może nie ma błędów i można wyczarować w ten sposób wszystko? To była zagadka z pierwszego wykładu finansów u doktora Tomasza Cicirko. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | ktośtam (650 punktów) | Cytat:- Ograniczenie piractwa komputerowego może stać się niezwykle ważnym bodźcem rozwoju gospodarczego - uważa Bartłomiej Witucki, koordynator i rzecznik Business Software Alliance w Polsce. - Zważywszy, iż sprzedaż oprogramowania stwarza popyt na różnego rodzaju usługi, w tym dystrybucję i serwis, skutki piractwa komputerowego odczuwają nie tylko producenci oprogramowania, ale także lokalni dystrybutorzy i usługodawcy, którzy w skutek piractwa uzyskują mniejsze przychody, dzięki, którym mogliby stworzyć nowe miejsca pracy oraz musieliby zapłacić większe podatki, co w końcowym efekcie przyczyniłoby się do rozwoju gospodarczego kraju - mówi Witucki. Czyli zakładając, że każdy przedsiębiorca dobrowolnie zwiększy koszty swojego działania (poprzez kupno legalnych programów) rynek się rozwinie, bo frajer zamiast użyć darmowych odpowiedników wyda kasę. Typowa bzdura - bo jak nie kupi tych legalnych wersji to co, zeżre tę kasę? W tyłek se wsadzi? Jasne że nie - wtedy właśnie będzie mógł ją zainwestować i tym się przyczynić do rozwoju rynku. www.wykop.pl/link/437181/mit-zbitej-szyby/
|
|
6 na 6 | stilgar (7322 punktów) |
> Pytanie gdzie tkwi błąd w tym rozumowaniu, a gdzie tkwi błąd w rozumowaniu w artykule  Szeregi geometryczne z |q| < 1 mają skończoną sumę, ze 100 mln dostalibyśmy tylko 125 mln ( przy założeniu stałych podatków na poziomie 20%), więc "i tak w kółko" zatrzymało by się dość szybko. Nawet przy 50% ledwie udałoby się podwoić początkową kwotę. No i trzeba zwrócić uwagę na to, że im większy podatek, tym co prawda pieniądze "krążą dłużej - przy 100% podatków szereg przestaje być zbieżny", ale na każdym etapie mniej pieniędzy idzie na samą inwestycję. W efekcie, po odjęciu podatku, wyjdzie, że zainwestowana kwota jest stała i wynosi 100 mln... EDIT: Chyba jestem za bardzo zmęczony po całym dniu pracy - po co ja tutaj w ogóle zaczynałem od szeregów? Przecież to jest oczywiste - mamy 100 mln, podatek 20% - 80 zostaje zainwestowane, 20 wraca. Z tych 20, 16 zostaje zainwestowane, 4 wraca - i tak w kółko aż wydamy całą setkę.
|
|
 | | zolv (1640 punktów) | Plus. > Szeregi geometryczne z |q| < 1 mają skończoną sumę, ze 100 mln dostalibyśmy tylko 125 mln ( przy założeniu stałych podatków na poziomie 20%), więc "i tak w kółko" zatrzymało by się dość szybko.20% to przy wzięciu pod uwagę tylko podatku dochodowego. Podczas gdy już dostaniemy kasę "do ręki" chcąc ją wydać płacimy VAT co de facto zwiększa nam sumaryczny podatek do 19% (dochodowego) i 22% VAT daje sumaryczny podatek ~36.82%. Co w sumie da kwotę zwrotu ~158.2 mln zł. [Jak źle rozumuję - poprawta mnie.] > Nawet przy 50% ledwie udałoby się podwoić początkową kwotę.Zgadza się. Gdyby do podatku zaliczyć wszelkie opłaty skarbowe, za tablice rejestracyjne, dowody osobiste itp to może by wyszło coś więcej 
"Wszyscy mamy 3 matki: biologiczną, matematykę i nadzieję" pl.wikipedia.org/wiki/Falsyfikacja
|
|
|  | 2 na 2 | stilgar (7322 punktów) | >Plus. >>Szeregi geometryczne z |q| < 1 mają skończoną sumę, ze 100 mln dostalibyśmy tylko 125 mln ( przy założeniu stałych podatków na poziomie 20%), więc "i tak w kółko" zatrzymało by się dość szybko. >20% to przy wzięciu pod uwagę tylko podatku dochodowego. Podczas gdy już dostaniemy kasę "do ręki" chcąc ją wydać płacimy VAT co de facto zwiększa nam sumaryczny podatek do 19% (dochodowego) i 22% VAT daje sumaryczny podatek ~36.82%. Co w sumie da kwotę zwrotu ~158.2 mln zł. >[Jak źle rozumuję - poprawta mnie.]
Rozumowanie jest poprawne, tylko ta kwota nie jest kwotą zwrotu, a raczej "obrotu". Zainwestowanych cały czas zostaje tylko początkowe 100 mln ( ale ponieważ żaden układ nie jest idealny, "straty energii" spowodują, że im dłużej pieniądze krążą, tym mniej będzie ich zainwestowanych w samą budowę ).
|
|
2 na 2 | salek (4701 punktów) | > biznes.one(*)-zl,18494,3687917,1,news-detal> Jest to sytuacja bardzo analogiczna do pomysłu PiS na sfinansowanie 3mln mieszkań:Wydaje mi się, że to trochę inna para kaloszy: autor artykułu zapomniał zapewne, że ci którzy użytkują 'piraty' niekoniecznie kupiliby oryginalne odpowiedniki, jeżeli eksploatację 'piratów' obłożyć wyższym ryzykiem i kosztem wpadki. Natomiast milion mieszkań za nic to po prostu współczesna wersja paradoksu Zenona - suma elementów geometrycznego szeregu nieskończonego nie musi być nieskończona.
|
|
 | 1 na 3 | Logik (812 punktów) | nie rozumiem, dlaczego użyłeś słowa "paradoks" ???
czy to, że efektem dodawania 2+2, jest liczba 4 to to też "paradoks" ?
... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
|
|
|  | 4 na 4 | dstr (1474 punktów) | > nie rozumiem, dlaczego użyłeś słowa "paradoks" ???Bo pewnie miał na myśli paradoks.
|
|
2 na 2 | Mariusz Pracki (436 punktów) | Tak się nie da, bo po drodze kilkadziesiąt baniek zgarną chciwi kapitaliści na swoje kąta oraz urzędnicy za przerzucanie papierków. To tak jak z karmieniem świń - ze stu kilogramów paszy nie powstanie sto kilo mięsa, większość obróci się w g*wno. www.moherowo.pl
|
|
 | | zolv (1640 punktów) | > [...] To tak jak z karmieniem świń - ze stu kilogramów paszy nie powstanie sto kilo mięsa, większość obróci się w g*wno.Ale g*wno w nawóz, nawóz w roślinę, roślina w paszę lub w kasę...za co można nakarmić świnię by było więcej mięsa lub kupić to mięso 
"Wszyscy mamy 3 matki: biologiczną, matematykę i nadzieję" pl.wikipedia.org/wiki/Falsyfikacja
|
|
4 na 4 | Logik (812 punktów) | Zagadka jest bardzo prosta i została już rozwiązana (co najmniej) 150 lat temu przez Frederica Bastiata w jego przypowieści o petycji producentów świec ...
Przykład z artykułu opisuje INNY problem, niż opisany w twoim tekście.
Artykuł: zasada "nie kradnij" jest oczywista, ale dorobiona sztucznie do niej argumentacja podatkowa CAŁKOWICIE BŁĘDNA. To tak, jak firmy muzyczne "udowadniają", jakie straty ponoszą z powodu piractwa. Gdyby np. 6 miliardów ludzi posiadało po milion plików z piosenkami każdy, to by znaczyło, że firmy muzyczne "utraciły": 6 mld x 1 mln x 10 zł = 60 trylionów zł
Jest to oczywista BZDURA, gdyż gdyby za pliki z piosenkami trzeba było naprawdę płacić, to nawet 0,1% ludzi by tych piosenek nie kupiło. Tak więc realne "straty" tych firm są setki lub tysiące razy niższe, niż próbują nam to wcisnąć przy pomocy sprytnych prawników ...
Argumentacja o "tworzeniu miejsc pracy" jest już rodem z czystego komunizmu lub jeszcze gorzej: kejnesizmu ... Samo pojęcie "miejsce pracy" jest bardzo mylące i zwykle utożsamiane z ETATEM. Dlatego socyaliści domagają się "tworzenia miejsc pracy" przy pomocy wzrostu ilości ETATÓW.
Przykład z postu: budowa 3 milionów mieszkań. Obracanie podatkami to kolejna BZDURA, którą popełniają wszyscy ci, którzy rozwój gospodarczy widzą poprzez przekładanie pieniędzy z jednej kieszeni do drugiej. Oto wyjaśnienie:
wersja A: wyobraźmy sobie, że nie ma podatków, i że dzięki niższym podatkom ludzie mają więcej pieniędzy, więc stać ich na te mieszkania. W takiej sytuacji udział państwa w tym procesie nie jest potrzebny.
wersja B: państwo odbiera ludziom podatki i oddaje je poprzez dofinansowanie budowy mieszkań. Ludzie są co prawda biedniejsi, ale dzięki dofinansowaniu mogą kupić te mieszkania
Z pozoru wersja A i B niczym się nie różni. W praktyce różnica jest i to ogromna: - system poboru podatków kosztuje - system inwestowania środków publicznych w konkretne budowy jest narażony na korupcję (prawdopodobieństwo korupcji = 100%) - poprzez inwestowanie pieniędzy publicznych w budownictwo rynek materiałów budowlanych dostaje FAŁSZYWY sygnał popytowy (tak samo, jak w USA) i dostarcza NADMIAR produktów w stosunku do zapotrzebowania rynku - branża budowlana angażuje większe zasoby, niż powinna, w wyniku czego tych zasobów brakuje na inne działalności, bardziej społecznie potrzebne (miarą "społecznej potrzeby" są DOBROWOLNIE wydatkowane środki prywatne) - z uwagi na charakter wydawania środków publicznych są one zawsze wydawane ZA PÓŹNO i NIEWŁAŚCIWIE, bez elastyczności, którą charakteryzuje wydawanie pieniędzy prywatnych. Jeżeli osoba prywatna postanowiła zbudować dom z garażem, to w ostatniej chwili może po prostu garażu NIE ZBUDOWAĆ. Deweloper realizujący państwowe zamówienie będzie musiał wstawiać kwadratowe okna nawet wtedy, gdy rynek będzie chciał już tylko okrągłe lub trójkątne, pod groźbą utraty dotacji na budowę.
To, co powyżej napisałem, to oczywiście banały, ale zadziwiająca liczba ludzi tego nie rozumie ...
... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
|
|
1 na 1 | Kowalski (762 punktów) | > Pytanie gdzie tkwi błąd w tym rozumowaniu, a gdzie tkwi błąd w rozumowaniu w artykule  Wpływy z podatków, są mniejsze od wydatków rządu na mieszkania -- należy się więc liczyć z ciągłym dokładaniem pieniędzy. (Choć praktycznie rząd może liczyć na koszty mniejsze niż wynikałoby to z włożonych pieniędzy; a całość wpływać powinna na rozruszanie bezrobocia i rozwój gospodarki -- na tym opiera się keynsizm, w wielkim uproszczeniu*.) W przypadku oprogramowania rozumowanie jest inne, ale również bardzo uproszczone. Tak, jeśli ludzie kupią rzeczy, które mają za darmo (np. robociznę przy przygotowaniu obiadu w domu), to PKB i wpływy z podatków wzrosną, choć nie wzrośnie poczucie posiadania/bogactwa/jakości życia. Tyle, że pozostaje pytanie, czy ludzie te pieniądze mają i są gotowi wydać. Chyba nie mam programów pirackich (starałem się przejść na legalnie darmowe), ale powiedzmy, że mam program za 500$. Czy w sytuacji, gdybym musiał używać legalnego: a) wyłożyłbym 500$, bo to tyle dla mnie warte, b) zrezygnował z pracy z programem tej klasy/typu, c) poszukał oprogramowania darmowego? Moją prywatną odpowiedź znasz -- c. Gdybym mógł używając takiego (właśnie takiego) programu zarobić, zapewne byłbym gotów i te 500$ wyłożyć, ale to dotyczy tylko niewielkiego odsetka użytkowników. ---- *) W latach 70-tych pojawiły się rozumowania wykazujące, że keynsizm ma swoje ograniczenia (w uproszczeniu mówi się o jego obaleniu). O tym też warto pamiętać, że skutkiem ubocznym jest inflacja, a polityki gospodarczej nie można rozpatrywać w oderwaniu od handlu międzynarodowego.
|
|
 | | Kroplawody2 (-33 punktów) | Usunięte przez moderatora
|
|
4 na 4 | Michał Aleksy Mentrak (10563 punktów) | > Pytanie gdzie tkwi błąd w tym rozumowaniu, a gdzie tkwi błąd w rozumowaniu w artykule  > a może nie ma błędów i można wyczarować w ten sposób wszystko? Błąd tkwi w braku informacji: kto aktualnie jest u władzy? Bo jeśli "nasi", to błędów w rozumowaniu nie ma, ale jeśli nasza opozycja, to powyższe rozumowanie składa się z samych błędów i jest jednym wielkim błędem.
Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|