Racjonalista - Strona głównaDo treści
Krytyka czystego rozumu, czyli koniec historii.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
01-10-2010 10:09Sobiepan (87 punktów)Krytyka czystego rozumu, czyli koniec historii.
Ocena -1 na 3
Zastanawiam kiedy upadnie altruizm społeczny (socjalizm) finansowany przez podatki na zachodzie, azjatycki system zabezpieczenia społecznego oparty na altruizmie krewniaczym (jest wzór matematyczny) i braku bezpłatnej służby zdrowia (chindie), generuje takie nadwyżki oszczędności ludności, że niema ich jak zagospodarować. Takiej nierównowagi nie da się utrzymać.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Logik (812 punktów)
o czym ty w ogóle piszesz ????
Dlaczego uważasz, że oszczędności ludzi "nie ma jak zagospodarować" ????

Ty myślisz, że ludzie nie wiedzą, co mają robić ze SWOIMI pieniędzmi ???


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
01-10-2010 12:24 
 0 na 2
Sobiepan (87 punktów)
Sorka, to tylko semantyka, rezerwy banków centralnych krajów ubogich(Polski też), są lokowane w obligacjach USA i Unii Europejskiej, oszczędności Hindusów (plany małżeńskie)i Chińczyków(na czarną godzinę), wielokrotnie przekraczają wartość PKB tych krajów, konsumpcja ludności w krajach azjatyckich wzrasta wolniej od wzrostu gospodarczego.
Chiny finansują dług zachodu, a nie zachód finansuje dług chinom.
Po prostu jest nierównowaga w przepływie kapitału, a w przyrodzie i w ekonomii nic nie ginie.
Logik (812 punktów)
to teraz zrób eksperyment myślowy:

Załóżmy, że nie ma "chińczyków" i "amerykanów", że są PRZEMIESZANI. połowa Chińczyków mieszka w USA, a połowa amerykanów w Chinach.

Czy coś się zmieniło z punktu widzenia LOGIKI !?

Otóż NIC się nie zmieniło ...

W analizie nie należy używać pojęć spersonifikowanych. Np. to nie "chińczycy" coś tam produkują. Produkują to zawsze KONKRETNI LUDZIE, konkretne firma jest PRODUCENTEM, a nie państwo !!!

A co do konsumpcji - to jeżeli to wynika z woli tych ludzi, to niech tak będzie. Uważają, że na konsumpcję przyjdzie czas. Na razie muszą ciężko pracować.
Z kolei Europa i USA nie chcą pracować i wolą konsumować ...
Wcześniej czy później doprowadzi to do zrównania się poziomów życia, bo nie można bez końca konsumować i nie można bez końca oszczędzać ...


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
01-10-2010 13:01 
 0 na 2
Sobiepan (87 punktów)
Właśnie konkretni ludzie i prywatne decyzje o swoim życiu decydują o budżetach państw, jak nie masz oparcia w pomocy społecznej i bezpłatnej służbie zdrowia, to nagle zaczynasz myśleć racjonalnie: musisz oszczędzać i liczyć na starość tylko na swoje własne dzieci. Państwowy system emerytalny to kanibalizm. Możesz inwestować na starość albo w dzieci, albo we własny majątek. Inaczej się nie bilansuje. Politycy wiedzą tylko jak komuś zabrać aby dać komuś innemu i nazywają to społeczeństwem.
Jest coś takiego jak efektywność w sensie Pareto, w niej nie ma miejsca równość dochodów i majątków.
Logik (812 punktów)
racja ...

... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
02-10-2010 02:51 
 Ocena 2 na 4
lipschitz (1674 punktów)
Jeśli nie masz oparcia w pomocy społecznej i powszechnym dostępie do służby zdrowia to zaczynasz myśleć racjonalnie i... tworzysz obie te instytucje. Jako człowiek majętny - dzięki własnej przedsiębiorczości, posiadający dziesięcioro dzieci, szczęśliwy, nie chcesz, aby byle choróbsko dziesiątkowało społeczeństwo, ponieważ stanowi to zagrożenia życia dla twojej przeżywającej ekstazę dobrobytu rodziny. Czym prędzej wykładasz kasę i domagasz się powszechnych badań lekarskich, domagasz się, aby inni bogacze nie lekceważyli sprawy. Dociera też do ciebie, że pomoc społeczna jest lepsza niż bezdomność i wynikający z niej na przykład brak higieny, że ważna jest edukacja itd.

Jako osoba myśląca racjonalnie zdajesz sobie oczywiście także sprawę z ogromnego postępu technologicznego jaki się dokonał. Pamiętasz czasy, kiedy na polach tysiące ludzi zbierało plony przy pomocy prymitywnych narzędzi i widzisz, że pracę tej sporej gromady zastąpiła jedna maszyna z kilkuosobową obsługą. Dociera więc do ciebie, że aby zapewnić egzystencjalne podstawy nie wszyscy muszą już ciężko pracować i płodzenie dziesiątki dzieci w zasadzie także nie ma większego sensu. A przy tym wszystkim zdajesz sobie sprawę z tego, że postęp nadal trwa.

Zdajesz też sobie sprawę z tego, że na przyszłość raczej chleba i konserw nie odłożysz, a oszczędnościami się nie najesz, więc twoja pomyślność w dużej mierze będzie zależeć od wytwórczego potencjału społeczeństwa w danym momencie, czyli nie od tego ile masz na koncie.

Generalnie zaczynasz zdawać sobie sprawę, że podstawę twojego dobrobytu stanowi nowoczesne społeczeństwo, które wdraża nowe technologie i dba o dalszy postęp, między innymi poprzez utrzymywanie wysokiego poziomu edukacji i bardzo możliwe że nie jeden będzie utrzymywał pięciu, ale być może nawet pięciuset.

Po prostu wyobraź sobie te 1000 osób ciężko pracujących na polach i jak pewnego dnia wjeżdżają tam nowoczesne maszyny rolnicze. Oczywistym jest, że musi wtedy dojść do jakiejś umowy społecznej, że te 1000 osób nie stwierdzi - no dobra, bierz te wszystkie pola i zarabiaj miliony a my umrzemy z głodu. Dostaniesz przywilej pracy, z lepszymi zarobkami niż inni, ale musisz się podzielić owocami pracy z tymi, którzy nie mają już nic do roboty. A jeśli uważasz, że wszystkie owoce pracy powinny należeć do ciebie, to zwyczajnie postradałeś zmysły albo jesteś jednym z tych szaleńców, którzy uważają, że na świecie nie powinno żyć więcej niż 10 mln ludzi, no ale ty chcesz mieć dziesięcioro dzieci, więc pewnie nie.

Oczywiście rozumiesz także, że jako osoba posiadająca wiele bogactw potrzebujesz ich ochrony, czyli koszty społeczne związane z twoją osobą, w tym wypadku z ochroną twojego bogactwa, będą wielokrotnie większe niż te związane z kimś, kto posiada niewiele, rozumiesz więc, że musisz płacić większe podatki. Oczywiście możesz się upierać, że jako bogaty człowiek sam sobie zapewnisz ochronę, ale ktoś będzie zawsze bogatszy od ciebie z nieco większą armią przy boku i po prostu odbierze ci twe majętności. Wtedy dojdziesz do wniosku, że musisz zawiązać jakieś sojusze, a kiedy te większe od twojego znowu cię złupią, będziesz poszukiwał jeszcze większych sojuszy. W ten sposób dojdziesz do dnia dzisiejszego i znajdziesz się w potężnym sojuszu, który nazywa się państwo. Inaczej mówiąc - już przerobiliśmy to na dziesiątki sposobów i dlatego jesteśmy w tym miejscu a nie w innym, czyli mamy powszechny dostęp do służby zdrowia, pomoc społeczną, jedną armię, policję itd.

Twój racjonalizm byłby całkiem dobry 500 lat temu, dzisiaj natomiast wyzwania są inne. Niektóre z nich to: jakimi sposobami utrzymywać wysoką produkcję, wydajność, postęp technologiczny, jak dystrybuować te wszystkie dobra w sytuacji, kiedy tylko część społeczeństwa uczestniczy w ich wytwarzaniu. Jaką rolę ma pełnić w tym wszystkim pieniądz, bo nie jest powiedziane, że rola jaką pełni obecnie jest optymalnie korzystna.

W tym kontekście łatwiej zrozumieć na przykład dotacje dla rolnictwa, które de facto są nie są wykładaniem kasy na coś, co ma mniejszą wartość, lecz sposobem zachowania względnej równowagi, która będzie gwarantować, że ta już zupełnie mała grupka rolników zdolna żywić całe społeczeństwa nie narzuci drakońskich cen żywności. A mogłaby przecież i pewnie by to uczyniła, gdybyśmy kierowali się wyłącznie kapitalistycznym modelem.
01-10-2010 13:35
 Ocena 10 na 10
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>Zastanawiam kiedy upadnie altruizm społeczny (socjalizm) finansowany przez podatki na zachodzie,
>azjatycki system zabezpieczenia społecznego oparty na altruizmie krewniaczym (jest wzór
>matematyczny) i braku bezpłatnej służby zdrowia (chindie), generuje takie nadwyżki oszczędności
>ludności, że niema ich jak zagospodarować. Takiej nierównowagi nie da się utrzymać.

Co ma tytuł do treści?
Minus za bełkot i nieumiejętność wysławiania się po polsku.
Chaos wypowiedzi odzwierciedla chaos myśli.

Dałabym drugiego, za koncepcję, że mieszkańcy slumsów Bombaju maja kupę odłożonej kasy z którą nie wiedzą co zrobić (zaoszczędzili na składkach na ubezpieczenie zdrowotne?), a ich córki zaczynają uprawiać prostytucję w wieku 8 lat, bo to taki sport narodowy.


"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
01-10-2010 14:43 
 Ocena-1 na 1
Sobiepan (87 punktów)
Emocje polityczne dotyczące "praw człowieka" pieniędzy nie dają, można kochać prezydenta Obamę i nic z tego nie wynika. Jak się ciągle wpisuje liczby do arkusza kalkulacyjnego, to się nie musi pisać pięknym językiem. Liczby się nie obrażają, a długi trzeba płacić.
Nasz Balcerowicz postawił taki piękny słup ogłoszeniowy ze zmieniającymi się cyferkami w centrum Warszawy. Chyba że pisanie o nieprzyjemnych sprawach jest zawsze bełkotem i chaosem. Nie ma kasy na emerytury, ani pomoc socjalną. Kanclerz Merkel zwolniła 10 tyś. pracowników socjalnych i przedłużyła wiek emerytalny do 67 lub 68 lat i tyle.







01-10-2010 15:02 
 Ocena 5 na 5
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>Emocje polityczne dotyczące "praw człowieka" pieniędzy nie dają, można kochać prezydenta Obamę i nic z tego nie wynika.

Ja pytam czy wiesz, gdzie biedota ze slumsów Bombaju - tysiące ludzi, obywateli kraju który wg. ciebie dysponuje olbrzymimi "oszczędnościami ludności" - trzyma te swoje pieniądze.
Twierdzisz, że tam ludzie nie wiedzą na co te pieniądze wydać.

Nie ględź, nie fantazjuj sobie co też ja mogłam myśleć pisząc te zdania.
Odpowiedz na proste pytanie dotyczące PIENIĘDZY.

Gdzie są te wszystkie oszczędności i dlaczego oni nie kupią sobie za nie jedzenia, nie zbudują normalnych domów i nie poślą dzieci do szkół? Zwłaszcza to ostanie - skoro to dzieci są ich zabezpieczeniem na starość. W prostytucji wiek emerytalny jest bardzo niski. Córka wypada z rynku kiedy matka ma jeszcze przed sobą sporo lat życia. Oczywiście, sama będzie już miała córkę w sam raz w wieku odpowiednim, żeby ją posłać na ulicę.
Rozumiem ze chciałbyś do Europe przenieść ten rodzaj systemu emerytalnego?

A co ma do tego Obama?
Ja mówię - Indie, Bombaj, slumsy, bieda aż piszczy, dziecięca prostytucja - Ty "Obama i Balcerowicz".
Stach podążać ścieżkami którymi błądzi Twój umysł.


"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
01-10-2010 15:27 
 Ocena-1 na 1
Sobiepan (87 punktów)
Jak ktoś się chce wypowiadać o rzeczywistości to niech pójdzie do teatru na komedię Arystofanesa "Sejm Kobiet". Finansistą i forsie zwisają prawa człowieka, kapitał zainwestowany w krajach azjatyckich i Brazylii daje większy zysk, niż w starzejącej się Europie. Tam jest większa stopa zwrotu, o kosztach pracy nie wspomnę.
01-10-2010 15:54 
 Ocena 5 na 7
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>Jak ktoś się chce wypowiadać o rzeczywistości to niech pójdzie do teatru na komedię Arystofanesa "Sejm Kobiet".

Ty chodzisz do teatru się wypowiadać?
Czy nie potrafisz poprawnie formułować myśli i stąd te dziwna stwierdzenia?

Swoją droga "Sejm Kobiet" jest pięknym przykładem mizoginii, którą przesiąknięta była ta kultura. Było-minęło.
Ciekawe czemu akurat to Ci przyszło do głowy?

Jak ktoś się chce wypowiadać o rzeczywistości to akurat to forum jest dobrym miejscem.
Sporo tu o rzeczywistości w wielu aspektach rozmawiamy. Niewiele się fantazjuje, więc to Ty jesteś tu przez pomyłkę.

>Finansistą i forsie zwisają prawa człowieka, kapitał zainwestowany w krajach azjatyckich i Brazylii daje większy zysk, niż w starzejącej się Europie. Tam jest większa stopa zwrotu, o kosztach pracy nie wspomnę.

Ja rozumiem, ze jak człowiek palnie bzdurę to potem się stara udawać, że to nie on, ale napisałeś, że w krajach Azjatyckich(szczególnie w Chinach i Indiach) są, cytuję:
"nadwyżki oszczędności ludności".
I ta wypowiedź ciągle wisi na forum, każdy może sprawdzić, że jest Twoja.
Możesz mi powiedzieć co to jest 'ludność' w Twoim pokręconym świecie?

Proszę, odpowiedz na te proste pytania, bez bredzenia o koncernach, które zamiast płacić na fundusze emerytalne rodzą dzieci, żeby te je utrzymywały na starość.
To naprawdę zbyt surrealistyczna wizja jak na to forum.

Aha - o co chodzi z tytułem, bo rozumu w Twoich wypowiedziach nie dostrzegłam. Może to o to chodzi - że bez rozumu też można żyć?


"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
Sobiepan (87 punktów)
Pozwoliłem sobie ściągnąć z Trystero,Za McKinsey Global Institute
Wyraźnie widać, że udział konsumpcji gospodarstw domowych w PKB w Chinach nie tylko jest zdecydowanie, nawet o 40%, niższy niż podobny wskaźnik dla państw rozwiniętych Ameryki Północnej i Azji ale jest także od 20% do 30% niższy niż w innych rozwijających się państwach azjatyckich. Konsumpcja indywidualna stanowi zaledwie 37% chińskiego PKB czyniąc z Chin zaledwie piąty rynek na świecie (po USA, Japonii, UK i Niemczech), warty około 900 mld dolarów. Nawet Japonia i Korea Południowa w czasie gwałtownej industrializacji kilka dekad temu nie miały tak niskiego udziału konsumpcji indywidualnej w PKB.

Wydaje się więc, że przynajmniej teoretycznie Chinom powinno być łatwo dostosować się do nowego paradygmatu w gospodarce światowej i zbilansować swoją gospodarkę. Wymagać będzie to zmian behawioralnych (Chińczycy oszczędzają 25% swoich dochodów - sześć razy więcej niż Amerykanie i trzy razy więcej niż Japończycy) oraz strukturalnych.
Mogę sobie "powisieć" na forum.
02-10-2010 13:11 
 Ocena 1 na 1
Vytautas (4394 punktów)
>Gdzie są te wszystkie oszczędności i dlaczego oni nie kupią sobie za nie jedzenia, nie zbudują normalnych domów i nie poślą dzieci do szkół?
   Jedzenia? Nie wiesz, że hinduizm nie pozwala im się normalnie odżywiać? A za normalne uważasz zapewne takie domy, jakie buduje się w Europie, tylko że one nie pasują do tamtego klimatu. Oszczędności, jak to w Indiach, ładuje się w złoto. Te przymierające głodem, jak twierdzisz, kobiety są obwieszone biżuterią.

>Zwłaszcza to ostanie - skoro to dzieci są ich zabezpieczeniem na starość. W prostytucji wiek emerytalny jest bardzo niski. Córka wypada z rynku kiedy matka ma jeszcze przed sobą sporo lat życia. Oczywiście, sama będzie już miała córkę w sam raz w wieku odpowiednim, żeby ją posłać na ulicę.
   No i właśnie dlatego dziewczęta nie mogą chodzić do szkoły. Nie mają na to czasu, muszą zarabiać.

>Stach podążać ścieżkami którymi błądzi Twój umysł.
   A dlaczego twój umysł krąży ciągle wokół prostytucji? Toż to nie są chrześcijanie i oni seks traktują normalnie, nie według księżych wymysłów.
01-10-2010 16:53 
 Ocena 2 na 2
Kowalska (14008 punktów)
>Kanclerz Merkel zwolniła 10 tyś. pracowników socjalnych i przedłużyła wiek emerytalny do 67 lub 68 lat i tyle.

   A nasz Śliczny Seplenię Troszkę Donaldu Tusku niczego nie obtnie, bo kocha Wolaków jak siebie samego i najważniejsze, że przez najbliższy tydzień będzie ok, potem się uśmiechnie, poboksuje ze Schetyną, którego kocha, i da wrócić Chlebowskiemu, który już zresztą wrócił. A naród w kolejce do lekarza będzie wychwalał premierowe decyzje. Na premiery przyjdzie cała śmietanka, a brawa nie umilkną przez co najmniej 10 lat.

Potem nasz rząd stwierdzi, że to wszystko wina opozycji, do której w opozycji stoją opozycjoniści.


Pomoc terapeutyczna oraz psychologiczna - całodobowo.
02-10-2010 06:15 
 Ocena 1 na 1
Sobiepan (87 punktów)
Do Lipschitza: Wszystkie prawa ekonomii wynikają z doświadczeń empirycznych, a nie z rozumu. Ja tam wierzę jedynie w Najwyższą Niewiadomą i Wielką Sinusoidę. Wiadomo co się stało gdy zaczęto wprowadzać ustrój państwa wymyślony przez filozofów. Za głupoty władców płacą obywatele.
drHaust (737 punktów)
>Wszystkie prawa ekonomii wynikają z doświadczeń empirycznych, a nie z rozumu.

i?

bo zaczyna się ciekawie?

>Wiadomo co się stało gdy zaczęto wprowadzać ustrój państwa wymyślony przez filozofów.

a opowiesz? bo jakoś tak poszło w ogólniki.


Dla Ciebie jestem ateistą, dla Boga - konstruktywną opozycją
Sobiepan (87 punktów)
A co długi znikną, bo włączą się drukarki?
Andrzej Bogusławski (52412 punktów)
>Ja tam wierzę jedynie w Najwyższą Niewiadomą i Wielką Sinusoidę.

Z wiarą nie ma dyskusji, a i czasu szkoda!

@@@
.
Sobiepan (87 punktów)
Rozumiem że nasze galerianki są inne od młodych Hindusek.
Jest obiektywny wskaźnik takich spraw: zachorowania na AIDS.
Z danych zawartych w strategii walki z HIV/AIDS w UE na lata 2009-2013 wynika, że w latach 2001-2007 liczba osób żyjących z HIV/AIDS w UE i trzech wymienionych krajach sąsiednich wzrosła z 1,5 do 2,2 mln. Jedna trzecia z nich mieszka w UE. - Nie możemy ustać w wysiłkach w walce z HIV/AIDS
W Indiach żyje 2,47 mln ludzi z HIV/AIDS - o połowę mniej niż podawano dotychczas w oficjalnych danych - wynika z opublikowanych szacunków rządowych, przeprowadzonych przy pomocy międzynarodowych agend.
Polska i Indie mają ten sam procent zachorowań na HIV. Można spojrzeć na mapę.

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365