Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ćwierkanie o Shylocku

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Świat
NapisanoAutorTytuł
13-07-2015 14:05Arminius (25555 punktów)Ćwierkanie o Shylocku
Ocena 1 na 1
Prezydent Argentyny Cristina Kirchner "ćwierknęła" na Twitterze o swoim pobycie w jednej z argentyńskich szkół. Zaśwergoliła mianowicie, iż będąc tam zapytała się zgromadzonych uczniów jakie dzieła Szekspira są im znane. Padła odpowiedż, iż "Romeo i Julia", w reakcji na co Pani Prezydent stwierdziła, iż powinni także przeczytać "Kupca Weneckiego" tegoż samego autora - jeżeli chcą się dowiedzieć szczegółów i mechanizmów przekrętów finansowych, podobnych do tych, które trapią Argentynę i pogrążają ją w długach.
Prezydenckie ćwierknięcie sprowokowało natychmiastowy odzew organizacji żydowskich w Argentynie oraz ADL ( Liga Antydefamacyjna), które oskarżyły ćwierkającą Panią Prezydent o upowszechnianie fałszywych i antysemickich stereotypów na temat Żydów. Rząd Izraela nie zareagował.
Rozćwierkana Pani Prezydent ani myśli się kajać. W odpowiedzi na krytykę ze strony ww. organizacji odpowiedziała, iż w Izraelu i za granicą grane są - przez tamtejszy teatr narodowy - sztuki Szekspira, w tym także "Kupiec Wenecki", na które niejednokrotnie ambasady izraelskie oficjalnie zapraszają gości - opatrując swoją wypowiedź wymownym komentarzem, iż w całej tej aferze wypadałoby chyba komuś przyprawić głowę osła, tak jak to - nota bene - zrobił rzeczony Szekspir w "Śnie Nocy Letniej".
Zastanawiając sie nad tą propozycję podnieść należy nie tylko problem nadwrażliwości określonej nacji ale także podwójne standardy które są przez nią stosowane.
W USA Żydzi bardzo czesto podkreślają - na przykład - ich dominującą pozycje w Hollywood. Jest to dla nich - poniekąd słusznie - swoisty powód do dumy. Jednakże jeżeli ktoś z zewnątrz, nie będący Żydem dokona tego samego - od razu bywa określany jako antysemita, upowszechniający fałszywe tezy o tym, iż Żydzi rządzą światem.
Podobnie jest - jak widać - z oceną Shyloka. Jak Żydzi tę postać firmują - jest OK. Ja się o niej wypowie ktoś inny - pojawia isę lament, który bynajmniej nie jest dla ucha miłym ćwierkaniem.
A może po prostu należałoby "Kupca Weneckiego" umieścić na cenzurowanym i raz na zawsze mieć ten problem z głowy? Może też z opisanego casusu płynie jakaś nauka dla Polaków? Czy nie należałoby oficjalnie protestować w sytuacji gdy ktoś powoła się - na przykład - na "Życie jest snem" Calderona de la Barca? W końcu obraz Polski tam zprezentowany nie nalezy do zbyt pochlebnych?


www.timeso(*)i-semitic-conspiracy-theory/#!
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Istnieje teoria, że sztuka "Romeo i Julia" była wystawiana jako komedia. To bardzo prawdopodobne, zważywszy, w jak bezwzględnej i zupełnie niesentymentalnej epoce powstało to dzieło. To, co nas dzisiaj w tej sztuce wzrusza, kiedyś ludzi śmieszyło. Afekty i namiętności miano w głębokiej pogardzie, ceniło się stoickie cnoty. Śmierć kochanków była zasłużoną karą za ich przewiny wobec rodziców i społeczności. Trudno w ten komizm uwierzyć? To wyobraźmy sobie, że w teatrze elżbietańskim wszystkie role kobiece grali mężczyźni...
Dlatego można przypuszczać, że w elżbietańskiej Anglii serca publiczności, przynajmniej tej bardziej nobliwej, stały po stronie przemyślnego żyda Szajloka, a nie młodych, lekkomyślnych i nieodpowiedzialnych chrześcijan, w których Szekspir wymierzył główne ostrze swego szyderstwa. Nie zapominajmy, że Szekspir nie tylko był synem swoich czasów, w których etyczne ideały starożytnych były bardzo żywe, ale ponadto był człowiekiem bardzo religijnym. Nie każdy wie, ale dowodzą tego badania, że jego sztuki są przesycone kryptocytatami i aluzjami do popularnych dzieł religijnych jego epoki. "Kupiec wenecki" wyrasta z tradycji europejskiego moralitetu, gatunku o średniowiecznej jeszcze proweniencji, który miał w Anglii wspaniałe tradycje. Tematyka sztuki obraca się wokół grzechów młodości - wypisz wymaluj peccata capitalia, których opłakane skutki przeciwstawione zostają cnotom - przede wszystkim roztropności i umiarkowaniu.
W tym kontekście trzeba uznać, że pani Kirchner oczywiście ma rację, tyle że zapewne nie w tym, w czym sama sądzi, że ma. Nieporozumienie to wynika stąd, że większość ludzi jest dziś zbyt leniwa umysłowo i za słabo wykształcona, by zdobyć się na wysiłek odbioru otaczającego ich dziedzictwa kulturowego ze zrozumieniem.
Niektórym kulturowym analfabetom może nieco pomóc ten poglądowy materiał:
youtu.be/wlCtp3zCD6c


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
13-07-2015 20:32 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)Kolejny epizod?
Kreskówka załączona wyśmienita. Taki gonzo reportaż Szczereka tylko w fazie audiowizualnej. A tło muzyczne jak się zwie?

Czekam niecierpliwie na kolejny odcinek, może - tym razem - "Żyda z Malty" Marlowa, który podobno był Szekspirem.
13-07-2015 21:06 
 Ocena 2 na 2
eipi (774 punktów)Odp: Kolejny epizod?
> A tło muzyczne jak się zwie?

Vivaldi, Psalm 147 - Lauda Jerusalem, RV 609.
To wykonanie akurat pod Alessandrinim. Konkurencyjne:
www.youtube.com/watch?v=Ns0KTXAaUGg
13-07-2015 21:43 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)Wenecki kompozytor
Uwznioślające. I skłaniające do refleksji nad profesją weneckiego kupca i weneckiego kompozytora. Podobno gdyby nie Ezra Pound - moglibyśmy do tej pory nie znać Vivaldiego. Jeżeli to prawda, to już chociażby z tego powodu wsadzenie go do klatki po wojnie było skandalem.
Ja wolę - co do muzyli sacrum - coś bardziej stonowanego i refleksyjnego. Taką Stabat Mater Pergolesiego ( z Emmą Kirkby) czy też Hildegardę z Bingen. Ale ten Vivaldi łapie za trzewia i targa nimi konwulsyjnie.
13-07-2015 22:37 
 Ocena 1 na 1
eipi (774 punktów)Odp: Wenecki kompozytor
>Ja wolę - co do muzyli sacrum - coś bardziej stonowanego i refleksyjnego. Taką Stabat Mater Pergolesiego ( z Emmą Kirkby)

Emme Kirkby ubóstwiam, niemniej jeśli chodzi o Stabat Mater Pergolesiego, to IMHO absolutnie kongenialne jest wykonanie Gerarda Lesne z jego Il Seminario Musicale:

www.youtube.com/watch?v=COOgzl7iV7M

A propos: wie ktoś może, dlaczego ten wspaniały kontratenor i muzyk nagle przestał nagrywać i kompletnie zniknął? Jak dla mnie, strata ogromna
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>A propos: wie ktoś może, dlaczego ten wspaniały kontratenor i muzyk nagle przestał nagrywać i kompletnie zniknął? Jak dla mnie, strata ogromna

Lesne cały czas koncertuje, zajmuje się pracą dydaktyczną i eksperymentuje... z japońską poezją i muzyką elektro-akustyczną . W Paryżu ostatni jego koncert w Centre des Arts, Enghien les Bains z Il Seminario Musicale odbył się w czerwcu bieżącego roku.
Co do nagrań... No cóż, sądzę, że wiek zrobił już swoje, dlatego dziś oprócz śpiewania zajmuje się raczej kierownictwem artystycznym/dyrygowaniem i dydaktyką niż nagrywaniem jako śpiewak. Taka to śpiewacza dola.


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
13-07-2015 21:29 
 Ocena 2 na 2
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
Odp: Kolejny epizod?

Zacznijmy od tego, że zanim jeszcze Szekspir się urodził, do Anglii dotarła już commedia dell'arte. Gdy Szekspir pisał "Kupca weneckiego", włoskie trupy teatralne już od wielu lat objeżdżały Europę. Włoski teatr był bardzo popularny, i to nie jest przypadek, że Szekspirowski kupiec jest "wenecki", bohaterowie sztuk noszą włoskie imiona, akcja sztuki rozgrywa się gdzieś w Italii, a w kulminacyjnej scenie występuje doża. Szekspir w swojej sztuce po prostu wzorował się na włoskim teatrze i czerpał z tych wzorców pełnymi garściami, włącznie z tym, że pisząc "Kupca weneckiego" opierał się prawdopodobnie na wcześniejszych włoskich utworach. Idąc tym tropem spróbujmy spojrzeć na Szajloka w kategoriach commedia dell'arte. Toż to wypisz wymaluj PANTALONE.
pl.wikipedia.org/wiki/Pantalone
Postać zupełnie konwencjonalna, niezależnie od domniemanego wyznania czy pochodzenia etnicznego. Dla Anglików tym bardziej konwencjonalna, że Żydzi mogli się ponownie osiedlać w Anglii dopiero za Cromwella, bo zostali z Anglii ostatecznie wypędzeni w 1290 r.
Kim jest Porcja? Tu jest mały problem, bo to typ niezupełnie czysty. W pierwszym rzędzie jest to PRIMA DONNA INNAMORATA, a jej męskim odpowiednikiem, jednym z dwojga INNAMORATI jest Bassanio. Porcja jest dość rezolutna, nosi cechy COLOMBINY, a w pewnym momencie przebiera się za postać znaną z commedia dell'arte jako DOTTORE.
pl.wikipedia.org/wiki/Dottore
Antonio nosi cechy LELIO.
Itp. itd.
youtu.be/ZUnaNTfTzuM


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski

Wróć do listy wątków działu Świat
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365