 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Świat
| Napisano | Autor | Tytuł | | 16-07-2015 10:09 | Arminius (25555 punktów) | Posągowy Junipero Serra
2 na 2 | Trwa zażarty bój o zachowanie pomnika Junipero Serra w auli amerykańskiego Kapitolu, a spór ów ma charakter klasycznej konfrontacji kulturowej, jakich sporo w USA. Każdy stan USA jest reprezentowany na Kapitolu przez rzeźby dwóch postaci. Kalifornię reprezentują Ronald Regan i Junipero Serra. Na początku bieżącego roku środowiska LGTB wszczęły kampanię na rzecz usunięcia Serry z kapitolu i zastapienia go postumentem Sally Ride, pierwszej amerykańskiej kobiety, która poleciała w kosmos, do tego lesbijki. Przeciwko Junipero Serra wytoczono działa ciężkiego kalibru typu, symbol imperializmu, oprawca i wyzyskiwacz Indian, a pikanterii całej sytuacji dodaje fakt, iż we wrześniu bieżącego roku do USA ma przylecieć papież Franciszek aby dokonać kanonizacji Serry, którego nazywa jednym z "ojców założycieli" USA. Pod wpływem tego argumentu ostateczną decyzję odwleczono do jesieni ale wszystko wskazuje na to, iż jest to tylko rozejm i po wizycie papieża, sprawa stanie się znowu aktualna. Junipero Serra był hiszpańskim franciszkaninem, który w 1768 r. przejął - po wypędzonych z Nowej Hiszpanii Jezuitach - misje indiańskie w Kalifornii. Sprawował nad nimi nadzór do swojej śmierci w 1784 r., w trakcie którego to okresu nastapiła ich ekspansja oraz ekonomiczny rozkwit. Liczba misji zwiększyła się z 9 do 21, kolonizacją objęto także nowe rozległe obszary Alta California. Tworząc misje Junipero Serra stworzył - tym samym - fundamenty sieci urbanizacyjnej Kalifornii, gdyż większość z palcówek misyjnych stała sie zaczynem kalifornijskich miast istniejących do dnia dzisiejszego. Realia panujące w misjach mogą dzisiaj wzbudzać krytykę i kontrowersje, jednakże należy uwzgledniać kontekst epoki oraz to jak traktowano Indian na wschodnim wybrzeżu - porównanie wypadnie zdecydowanie na korzyść Junipero Serra. Zainteresowanych szczegółami w tym zakresie, odsyłam do podlinkowanych materiałów, przechodząc do intrygującego wątku związaną z działalnością kolonizacyjną Serra na wybrzeżu kalifornijskim, który bardzo często umyka uwadze. Otóż w 1812r. na wybrzeżu północnej Kalifornii Rosjanie założyli placówkę, nazwaną z biegiem czasu Fort Ross(istnieje do dnia dzisijeszego) Była to "kolonia kolonii", została bowiem zalożona przez przedsiebiorców rosyjskich z Alaski i jako taka miała służyć zaopatrywaniu tamtejszych osad w produkty i surowce pochodzenia kalifornijskiego. Nie był to jednakże jedyny zamiar powstania owej faktorii. Innym, ukrytym celem tego przedsięwzięcia było ustanowienie bazy wypadowej do ewentualnej kolonizacji zachodniego wybrzeża Ameryki przez kolonistów rosyjskich oraz wysondowanie realności i opłacalności takiej akcji. Fort Ross funkcjonował do 1841 r., kiedy to zostal sprzedany przez przedsiębiorców rosyjskich osobie prywatnej i tym samym próba politycznje ekspansji Rosji na odcinku kalifornijskim została zakończona, a jednym z jej interesujących reliktów, jest największa na świecie kolekcja muzealiów dot. Indian północnoamerykańskich znajdująca się w leningradzkim Ermitażu. A stało się tak, w dużym stopniu z powodu obecności na wybrzeżu Kalifornii gęstego łańcucha franciszkanskich misji, które z początkiem 19 wieku przeżywały okres wielkiej prosperity. Słowem, Rosjanie nie mieli gdzie ekspandować, bo ubiegli ich w dziele kolonizacji franciszkańscy mnisi z ich indiańskimi misjami. Wydaje się, iż w tym kontekście tytuł "ojca założyciela" nadany Junipero Serra przez papieża nabiera innego znaczenia, w związku z czym należy mu się odrobina szacunku ze strony władz USA i Kalifornii. www.washin(*)ol-is-safe-for-now/?page=all#!ncronline.(*)ce/junipero-serra-saint-or-notwww.nytime(*)ussian-fort-in-california.html | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | Burnham (1149 punktów) | Na naszych oczach dokonuje się legislacyjna rewolucja w USA prąca do tego by obalić konstytucyjne wolności jakie Ojcowie Założyciele zagwarantowali Unii na rzecz nowej ideologii faszystowsko-genderowskiej. Całkiem niedawno temu, chyba w tym miesiącu, po raz pierwszy w całej historii USA Sąd Najwyższy obalił prawo konstytucyjne w punkcie wolności wyznania nakazując wszystkim stanom legalizację małżeństw homoseksualnych. Tęczowym faszystom jednakże nadal jest mało i już mają gotowy kolejny projekt znowu adresowany do Sądu Najwyższego, który tym razem ma na celu pozbawienie właścicieli prywatnych zajmujących się organizacją imprez okolicznościowych możliwości wyboru co do tego kogo obsługują. Na dzień dzisiejszy, mimo ostracyzmu społecznego środowisk LGBT i pochodnym, prywatni przedsiębiorcy nadal mogą decydować o tym komu świadczyć usługi a komu nie i po jakich cenach. Natomiast jeżeli tęczowi faszyści (których w USA jak widać jest cała masa) przeforsują kolejny projekt to cofną gospodarkę USA do czasów za panowania Korony Brytyjskiej kiedy to również nad wszystkimi społecznościami amerykańskimi rozpościerała się jedna tylko władza. Oczywiście to doprowadzi do sytuacji, gdzie prawo będzie zwyczajnie obchodzone. Przypominam, że stany południowe w większości są uzbrojone, a ludzie tam mieszkający nie słyną z tolerancji dla władzy zwierzchniej, która już nie tylko dyktuje im komu i ile mają płacić, ale i od całkiem niedawna również zechciała stanowić o ich moralności. To się rzecz jasna nie uda bo przykładowo w stanie Teksas będą się powoływać na gwarantowaną konstytucyjnie wolność do wyznania - czyli innymi słowy zignorują jurysdykcję Sądu Najwyższego. W całej tej sprawie chodzi nie o samego Junipero Serrę, ale o szeroki proces wykorzeniania tego co Amerykanie rozumieją jako wolność i stąd "potrzeba" nowych pomników. Te pomniki dzisiaj padają wszędzie - od wybrzeża zachodniego po wschodnie. Przykładowo w USA powstało całkiem niedawno temu coś takiego jak "mikro agresja". Przykładem mikro agresji może być fakt, że jakaś firma zatrudnia przykładowo 100 białych pracowników lecz żadnego czarnoskórego albo fakt, że profesor powie do studentów na wykładzie, że "jeżeli ktoś chce osiągnąć sukces w życiu to powinien dążyć do samorozwoju". Przykładem mikro agresji był przykładowo w uniwersytecie Yale automat do wody sodowej. Dlaczego ? Bowiem producentem była firma z Izraela, a potencjalnym odbiorcą mógł by być przedstawiciel mniejszości palestyńskiej w USA co stanowiłoby coś w rodzaju gwałtu psychiczno-emocjonalnego na jednostce. To nie tylko rzecz się tyczy Junipero Serry, ale i inne pomniki mają padać. Przykładowo chce się usunąć pomnik Roberta E. Lee time.com/3952177/new-orleans-confederate-statues/townhall.c(*)is-the-civil-war-over-n2024855Polecam blog amerykańskiego socjologa, w Polsce może być bardziej znany jako autor "Rewolucji kapitalistycznej": www.the-am(*)he-u-s-supreme-court-now-what/Autor opisuje tam pokrótce w jaki sposób ruch środowisk homoseksualnych ewoluował od wydarzeń w Stonewall Inn do czasów obecnych w stronę radykalizmu. Generalnie w USA bardzo źle się dzieje bo wygląda na to, że ogółowi już totalnie odbiło i ludzie tam powoli zaczynają powracać do stanu sprzed narodzenia się Unii. Czyli zaczynają się na powrót "secesjonować". Oczywiście nie jest to na razie secesja w pełni rozumienia tego słowa, ale już pojawiają się głosy, że nie będzie się respektować postanowień legislacyjnych Sądu Najwyższego co, de facto, czyni tę instytucję wyobcowaną z gruntu amerykańskiego.
|
|
1 na 1 | Burnham (1149 punktów) | Warto dodać, że te ostatnie wydarzenia w USA są kompletnie oderwane z kontekstu w jakim tamtejsze społeczności żyły (nie piszę o narodzie bowiem w USA nigdy nie powstało rozumienie narodu typowe dla krajów europejskich, oni to rozumieją inaczej) przez cały okres rodzenia się państwowości i jej trwania. Oni nigdy nie oglądali się za siebie. Takie spojrzenie w historie jakie cechuje Europejczyków jest im zupełnie obce co nie tylko wynika z faktu, że mimo wszystko mieli tę historię łagodniejszą, ale zwyczajnie Amerykanie są niezwykle pragmatyczni i nigdy ich nie kusiło by doszukiwać się jakiejś sprawiedliwości dziejowej czy zwracać uwagę na zaszłe waśnie. Tak więc zupełnie niezrozumiałe jest skąd u nich nagle wziął się tego typu spór o historię, że należy wyburzać pomniki i usuwać dawne symbole bo nagle zaczęły one komuś tam wadzić. To tak jakby coś obcego rozwalało USA od wewnątrz - coś co nie jest amerykańskie. Jak to jest, że wojna secesyjna się skończyła ponad 150 lat temu, ale dopiero dzisiaj komuś te symbole zaczęły przeszkadzać ? No przecież to jest zupełnie bez sensu. Tam się dzieje coś sztucznego. To jest pchanie obywateli w jakiś spór, który nie narodził się w nich, ale jest im sztucznie przedstawiany. To jest jakby ktoś im pisał scenariusz, który oni mają odegrać.
Dlatego trudno zrozumieć dzisiejszą Amerykę bowiem tego zupełnie nie da się umieści w historii tamtejszych społeczności. Przykładowo tam od zawsze panowała "mentalność konfederacyjna", która pomimo podpisania Konstytucji nigdy nie umarła bo jest naturalna dla Amerykanów, a mimo to dzisiaj forsuje się jednolite prawa już nie tylko w kwestiach budżetowych, ale i moralnych co nigdy nie miało miejsca w całej historii USA. Jeżeli komuś wadził stał Teksas to wyjeżdżał do stanu Nowy York albo na odwrót. Dla nich jest to zupełnie naturalne bowiem o Amerykanach od dawna pisało się jako o "rolling stones" - czyli społecznościach, które raczej nie mają korzeni. Od zawsze się przemieszczali i nadal to robią.
Skąd nagle ideologiczna potrzeba by te stany ujednolicać również pod względem moralności i szukania jakiejś sprawiedliwości historycznej ?
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|