 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 18-10-2004 08:31 | Jazon | absurdy | Na pewnym - przyznam - dość wysokim poziomie świadomości człowieka, wiara lub niewiara w Boga nie ma właściwie znaczenia i po co kruszyć kopie???? |
| scorp | >Na pewnym - przyznam - dość wysokim poziomie świadomości >człowieka, wiara lub niewiara w Boga nie ma właściwie >znaczenia i po co kruszyć kopie????
Ukrytą pułapką w tym podchwytliwym pytaniu jest ów "poziom świadomości". Co to takiego?
Jeżeli przez poziom świadomości rozumieć poziom wiedzy, to założenie o braku znaczenia jest oczywiście błędne: wiara w Boga jest sprzeczna z metodą naukową i jej rezultatami. Jeżeli w pojęcie "poziomu świadomości" włączy się dojrzałość wieku dorosłego i jakiś czynnik rezygnacji wieku jeszcze starszego, to znaczenie wiary niekoniecznie maleje ze wzrostem tak pojętej świadomości.
"Po co kruszyć kopie?" Metafora niezbyt trafna, znajdywanie prawdy to gra o sumie niezerowej, w odróżnieniu od turniejów rycerskich. .
|
|
| Seven3P | >Na pewnym - przyznam - dość wysokim poziomie świadomości >człowieka, wiara lub niewiara w Boga nie ma właściwie >znaczenia i po co kruszyć kopie?
Dlaczego uwazasz ze nie ma znaczenia ? Jesli bylbys naprawde swiadomy tego czym jest wiara w Boga( niezaleznie od tego czym jest) wykasowalbys tego posta.
|
|
 | | Jazon |
> Dlaczego uwazasz ze nie ma znaczenia ?> Jesli bylbys naprawde swiadomy tego czym jest wiara w Boga( niezaleznie od tego czym jest) wykasowalbys tego posta.> oj nie wiemy co to świadomosć i jej rozwój  - mozna to zauwazyc u pierwszego rozmówcy tak jak i u ciebie - polecam ksiązki Kena Wilbera a szczególnie jego Jeden Smak moze to ci troche rozjasni moj troche prowokacyjny post -
|
|
|  | | Seven3P (11 punktów) | Udowodnij wiec ze sie myle... a nastepnie napisz ze mozliwe ze zle mnie zrozumiales. > >oj nie wiemy co to świadomosć i jej rozwój - mozna to zauwazyc u pierwszego> rozmówcy tak jak i u ciebie - polecam ksiązki Kena Wilbera a szczególnie jego> Jeden Smak moze to ci troche rozjasni moj troche prowokacyjny post ->  >
|
|
| leo_z (935 punktów) | >Na pewnym - przyznam - dość wysokim poziomie świadomości człowieka, wiara lub niewiara w Boga nie ma właściwie znaczenia i po co kruszyć kopie???? O ile mógłbym skłonić się do przypuszczania, że na określonym - niech to będzie nawet "wysokim", poziomie świadomości pewne aspekty naszego życia (w tym wiara lub jej brak) nie mają istotnego, a może i żadnego znaczenia dla człowieka, o tyle zastanawia mnie, jak taki człowiek miałby funkcjonować w obecnej rzeczywistości. Będąc na poziomie intelektualnej "nirwany" można założyć, że istnieje on sam dla siebie. Jego stan świadomości będzie zamknięty na opiniowanie bodźców zewnętrznych i traktowanie ich jako doznań zmysłowych. Przypuszczam, że taki człowiek nie będzie zdolny do samoistnego życia - dorastania, nauki, zdobywania środków na utrzymanie czy chociażby odseparowania się od potrzeby podporządkowania się strukturze "nakazowo-zawłaszczającej" państwa itd. Jak dla mnie utopia ;-P
|
|
 | | Jazon |
>O ile mógłbym skłonić się do przypuszczania, że na określonym - niech to będzie nawet "wysokim", poziomie świadomości pewne aspekty naszego życia (w tym wiara lub jej brak) nie mają istotnego, a może i żadnego znaczenia dla człowieka, o tyle zastanawia mnie, jak taki człowiek miałby funkcjonować w obecnej rzeczywistości. Będąc na poziomie intelektualnej "nirwany" można założyć, że istnieje on sam dla siebie. Jego stan świadomości będzie zamknięty na opiniowanie bodźców zewnętrznych i traktowanie ich jako doznań zmysłowych. Przypuszczam, że taki człowiek nie będzie zdolny do samoistnego życia - dorastania, nauki, zdobywania środków na utrzymanie czy chociażby odseparowania się od potrzeby podporządkowania się strukturze "nakazowo-zawłaszczającej" państwa itd.
>dobrze ze powiedziales ze >> mozna załozyc << oczywiscie wobec niskiego poziomu sredniego całej dzisiejszej populacji ludzkosci bycie pojedynczego człowieka w stanie wysokiej swiadomosci jak to okresliłes jest prawdopodobnie trche trudne ale głownie dla jego sąsiadów - on jest wolny od tego całego kociokwiku rzeczywistosci ale mozna zauwazyc ze srednia swiadomosci całej ludzkosci jest na lini wznoszącej jesli rozwazyc dzieje swiadomosci ludzkiej na przestrzeni ostatnich 12000 lat a ludzie o swiadomosci przekraczającej srednią swiadomosc swoich współczesnych pobratymców zawsze istnieli najpierw byli to szamani pózniej medrcy pózniej swieci itd i nie sądze zeby byli wyaljenowanii ze swoich srodowisk raczej odwrotnie - cieszyli sie powazaniem wspólczesnych dzisiaj jest podobnie przypuszcza sie ze jest tych ludzi prawdopodobnie 1% ogólu to wcale nie tak mało i nie sadze zeby nie byli zdolni do samoistnego zycia jak to okresliłes podejrzewam ze to ONI ciągną cały ten świat do przodu - a w miare wzrostu sredniej swiadomosci czy jak kto woli przecietnej przypuszczalnie za 200 - 300 lat zgodnie z tym co powiedziałem na początku wiara czy niewiara nie bedzie miała istotnego znaczenia tak jak nie ma dzisiaj własnie dla tego 1%
|
|
|  | | Seven3P (11 punktów) | > >dobrze ze powiedziales ze >> mozna załozyc << oczywiscie wobec> niskiego poziomu sredniego całej dzisiejszej populacji ludzkosci> bycie pojedynczego człowieka w stanie wysokiej swiadomosci jak> to okresliłes jest prawdopodobnie trche trudne ale głownie dla> jego sąsiadów - on jest wolny od tego całego kociokwiku rzeczywistosci> ale mozna zauwazyc ze srednia swiadomosci całej ludzkosci jest na lini> wznoszącej jesli rozwazyc dzieje swiadomosci ludzkiej> na przestrzeni ostatnich 12000 lat a ludzie o swiadomosci> przekraczającej srednią swiadomosc swoich współczesnych pobratymców> zawsze istnieli najpierw byli to szamani pózniej medrcy pózniej> swieci itd i nie sądze zeby byli wyaljenowanii ze swoich srodowisk> raczej odwrotnie - cieszyli sie powazaniem wspólczesnych> dzisiaj jest podobnie przypuszcza sie ze jest tych ludzi> prawdopodobnie 1% ogólu to wcale nie tak mało i nie sadze zeby> nie byli zdolni do samoistnego zycia jak to okresliłes> podejrzewam ze to ONI ciągną cały ten świat do przodu> - a w miare wzrostu sredniej swiadomosci czy jak kto woli> przecietnej przypuszczalnie za 200 - 300 lat zgodnie z tym> co powiedziałem na początku wiara czy niewiara nie bedzie> miała istotnego znaczenia tak jak nie ma dzisiaj własnie> dla tego 1%Na poczatku to pisalem. I napisze jeszcze raz inaczej. Wszystco co Pan pisze jest piekne i wydaje sie bardzo logiczne, ale niestety nie ma prawa zaistaniec. Jesli naprawde bylby Pan swiadomy tak jak uwaza ten 1% ( ktorych ponoc swiadomosc jest rozwinieta "wystarczajaco") i ten 1 procent zamienil by sie w 100% z biegiem czasu myslac jak Pan teraz to tylko historia moze pokazac czym to grozi ( na calych spolecznosciach badz pojedynczej jednostce). Prawdziwie swiadomy czlowiek mimo wszystko jest istota spoleczna i nigdy nie bedzie bogiem samym dla siebie. A jesli sie to komus uda- mimo tego co napisalem -to na stos !
|
|
| |  | | Jazon |
> Na poczatku to pisalem. I napisze jeszcze raz inaczej.> Wszystco co Pan pisze jest piekne i wydaje sie bardzo logiczne, ale niestety nie ma prawa zaistaniec. Jesli naprawde bylby Pan swiadomy tak jak uwaza ten 1% ( ktorych ponoc swiadomosc jest rozwinieta "wystarczajaco") i ten 1 procent zamienil by sie w 100% z biegiem czasu myslac jak Pan teraz to tylko historia moze pokazac czym to grozi ( na calych spolecznosciach badz pojedynczej jednostce).> Prawdziwie swiadomy czlowiek mimo wszystko jest istota spoleczna i nigdy nie bedzie bogiem samym dla siebie.> A jesli sie to komus uda- mimo tego co napisalem -to na stos !  o drogi chłopcze takich textów nie komentuje
|
|
|  | | leo_z | >nie sadze żeby nie byli zdolni do samoistnego zycia jak to okresliłes coś mi się zdaje, że myślimy o czymś różnym. Mówiąc o niemożności samoistnego życia, chodziło mimo to, że osoby o tak wysokim stopniu świadomości (dla własnej wygody będę ich określał maxIQ) przypuszczalnie będą w swoisty sposób wyalienowane z codziennego życia (zakupy, rodzinne obiadki, rachunek za telefon itp.). Zakładam, że aby osoby maxIQ mogły egzystować, musza korzystać z pomocy czy współpracy osób o niższym stopniu świadomości, a to niestety powoduje, że u tych o niższym stopni świadomości dylemat o tym czy jest, czy nie ma B. nadal będzie aktualny a z tego wniosek, że kopie pójdą w ruch. Można powiedzieć, że to tak jak z bogatymi i niezamożnymi. Dla tych pierwszych nie ma problemu z kupnem przedmiotu X, natomiast ci pozostali gardłują, że mają za mało, że tamci mają więcej, że im się więcej należy itd. Założenie, że 100% jest bogatych brzmi nieco utopijnie i mało realne - niestety... :*)
|
|
| inhet | >Na pewnym - przyznam - dość wysokim poziomie świadomości >człowieka, wiara lub niewiara w Boga nie ma właściwie >znaczenia i po co kruszyć kopie????
Na żadnym poziomie owej swiadomości (niezaleznie od tego, co pod slowem owym rozumiesz) ta wiara nie ma znaczenia. Na kazdym poziomie tejże siwadomości wiara w to i owo jest - nie ma tylko znaczenia, jaka.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|