 |
Głupie pytanie na śniadanie Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 05-01-2015 09:26 | Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) | Głupie pytanie na śniadanie | Oto ono: Czy jako ludzie jesteśmy w stanie wiedzieć, co się dzieje "tu i teraz"? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | dusktill (16 punktów) | >Oto ono: Czy jako ludzie jesteśmy w stanie wiedzieć, co się dzieje "tu i teraz"? Zależy jak zostanie zdefiniowane owo "tu" i "teraz". Jeśli jako "tu" określę stronę internetową a "teraz" - że, odpowiadam w tym wątku, to wydaje się to być, przynajmniej dla mnie, całkiem sensowne.
|
|
 | Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
>Zależy jak zostanie zdefiniowane owo "tu" i "teraz".
A w jaki sposób może zostać zdefiniowane?
>Jeśli jako "tu" określę stronę internetową a "teraz" - że, odpowiadam w tym wątku, to wydaje się to być, przynajmniej dla mnie, całkiem sensowne.
Ja nie twierdziłem, że to nie ma sensu. Ja tylko pytałem, czy i jak to jest możliwe.
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
|  | 1 na 1 | dusktill (16 punktów) | > >Zależy jak zostanie zdefiniowane owo "tu" i "teraz".> A w jaki sposób może zostać zdefiniowane?Dla swoich potrzeb owo "tu" definiuję jako miejsce w którym aktualnie przebywam. Może być to przestrzeń fizyczna (np. dom, park, Ziemia) bądź niefizyczna(np.internet czy rozmyślanie). "Teraz" to dla mnie jednostka czasu, niekoniecznie dokładnie określona. Może to być sekunda bądź całe moje życie. Więc jak widać, moja odpowiedź będzie zależna od dokładności postawionego pytania. Tak jak zaznaczyłem na wstępie - to moje definicje, które nijak mogą się mieć do ogólnie przyjętych norm wyznaczonych przez tęgie głowy w niejednej publikacji naukowej
|
|
 | artem2035 (141 punktów) (zablokowany) | al;e o co komkretnie ci chopdzi ? >
|
|
|  | Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) | > al;e o co komkretnie ci chopdzi ?O ten tramwaj, co nie chodzi. pl-pl.facebook.com/WrednyTramwajzWarszawyTeraz już wiesz?
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
1 na 1 | setarkos (10757 punktów) | > Czy jako ludzie jesteśmy w stanie wiedzieć, co się dzieje "tu i teraz"?Faktycznie pytanie .. średniej klasy, choć gorzej by brzmiało zadane na dobranoc (jak spać i mieć rozeznanie?)). Przybliżysz o jaki zakres "dziania się" chodzi, mniej/więcej, o jaki fragment wiedzy? [Bo jeśli o wszystko, to patrz na początek tytułu.  ]
|
|
 | Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
A o jaki fragment wiedzy mogłoby mi chodzić, Twoim zdaniem?
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
|  | | setarkos (10757 punktów) | > o jaki fragment wiedzy mogłoby mi chodzić, Twoim zdaniem? Twoje pytanie, to i Twoja w nim inspiracja (jak zacząć dzień?).
[Swoją propozycję zakresu w rodzaju "źle się dzieje w państwie duńskim", przedstawiam w innym wątku.]
|
|
| |  | Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
>Twoje pytanie, to i Twoja w nim inspiracja (jak zacząć dzień?).
A skąd ja mam wiedzieć, co myślałem rano? (To nie jest, broń mnie Panie Boże, żadna pretensja. Po prostu chciałbym wiedzieć, czy i jak to jest możliwe wiedzieć, co się myślało w danej chwili?).
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Oto ono: Czy jako ludzie jesteśmy w stanie wiedzieć, co się dzieje "tu i teraz"?
Pytanie ogólnikowe stosowane w wypowiedziach literackich, nieścisłe, nielogiczne. Już inni forumowicze to zauważyli. Biorąc dosłownie określenie "tu i teraz" można wg własnej inwencji, w sumie, nie odpowiadać na takie pytanie. Mówiąc krótko, bo nie wiadomo o co pytającemu chodzi. "Teraz" to znaczy kiedy? Dla literata słowo "teraz" jest odpowiednikiem teraźniejszości, czasu teraźniejszego, czyli nie wiadomo jak rozwleczonego, zatrzymanego czasu. Dla fizyka słowo "teraz" jako teraźniejszości, nie ma racji bytu jako że nie ma czasu teraźniejszego w fizyce. Czas ma tą cechę, że nie zatrzymuje się i teraźniejszości nie można określić. Można odważyć się rozumować o czasie przyszłym lub analizować zdarzenia w czasie przeszłym. Czas przyszły przechodzi w czas przeszły bez etapu pośredniego czasu teraźniejszego. Czas teraźniejszy nie istnieje w fizyce. To wcale nie jest żaden dziwoląg. Choćby najmniejszy do wyobrażenia przedział czasu nie podlega rozważaniom w czasie teraźniejszym, a więc "teraz". Także samo ze słowem "tu". No to już jest w ogóle nie do zrozumienia co może oznaczać. Nie czepiam się dupereli i nie mnożę bytów, ale powiem uczciwie, że takie określenie mnie odrzuca. Tutaj by już było bardziej strawialne. Język mimo wszystko ma też swoją logikę, co nie oznacza że można nim szastać do woli. Określenie "tu i teraz" urodziło się chyba w jakichś ciężko porodowych warunkach i o dziwo jest lubianym przez polityków wygłaszanym w publicznych wystąpieniach. Co ma podkreślać? Stanowczość mówcy, co do swoich twierdzeń? Ogólnie razi mnie ten skrót (tak, bo jest skrótem myślowym mającym utwierdzić słuchaczy do swoich wystąpieniowych racji) mający być bezdyskusyjnie przyjęty, a jeszcze do tego palnięcie pięścią w blat stołu czy mównicy. Prawdę mówiąc, miłośnicy logiki języka pomijają taką aferalną plamę językową co może niepokoić ale nie dziwić. Teraz jest moda, tak jak kiedyś za czasów złotej wolności szlacheckiej plamą była nieznajomość francuskiego języka, na angielszczyznę jakże często kaleką i śmieszną w wydaniu nowych polonistycznych odkrywców. Bardzo, ale to bardzo, lubię programy telewizyjne z udziałem prof. Miodka, jego dynamikę wypowiedzi, i sposób przekazywania informacji o błędach językowych jakie czynimy nieświadomie nieraz. Więc pozostaje przy życiu stara zasada: "Pierw pomyśl, później mów". Przemawiają do mnie bardziej jak programy z udziałem prof. Bralczyka. No cóż, jak ktoś zauważył, że "polska język to trudna język" nawet dla rzekomo rodowitych Polaków, a tym bardziej katolików ( bo to są prawdziwi Polacy, a co mówić o obcokrajowcach ale im się wybacza śmieszne potknięcia). Proponuję wykreślić (nawet w myślach) z wypowiedzi w każdej formie zwrotu "tu i teraz". To jest nielogiczne kalectwo językowe. I to by było na tyle słów ewangelii i przekażcie sobie znak pokoju.
Ich bin besser als mein Ruf
|
|
 | Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
Dziękuję. Proszę o więcej. 
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
| chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Czy jako ludzie jesteśmy w stanie wiedzieć, co się dzieje Raczej jako wiewiórki. .
Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|