 |
Czy zasługuje na tytuł antychrysta? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 14-02-2020 11:05 | Arminius (25555 punktów) | Czy zasługuje na tytuł antychrysta?
1 na 1 | Znów się zatrzęsło trochę w kościelnych posadach, gdy gruchnęła wieść o domniemanych ekscesach seksualnych krakowskiego biskupa Szkodonia. To co miał zrobić biskup krakowski jest i wstrętne i ogromnie obłudne, zważywszy na status biskupa i jego misję. Jednakże czyny biskupa co do swego perwersyjnego wyrafinowania są hetką - pętelką w porównaniu ze "stylem" zaprezentowanym onegdaj przez czołowego polskiego, katolickiego intelektualistę Jerzego Zawiejskiego, którego biogram w wkipiedii zaczyna się tak: "Jerzy Zawieyski, do 1946 Henryk Nowicki, nazwisko rodowe Feintuch (ur. 2 października 1902 w Radogoszczu ob. Łódź, zm. 18 czerwca 1969 w Warszawie) - polski aktor, dramatopisarz, prozaik, eseista, redaktor "Tygodnika Powszechnego" i "Znaku", katolicki działacz polityczny, poseł na Sejm PRL II, III i IV kadencji (1957-1969) z ramienia Znaku, członek Rady Państwa (1957-1968" Natomiast Joanna Siedlecka w "Biografiach odtajnionych" (na których bazuje podlinkowany materiał) ustaliła - między innymi - to: "O jego "Stasiu" (Stanisławie Trębaczkiewiczu), czyli seksualnym niewolniku, którego zwyczajnie kupił sobie od jego ubogich rodziców, wiedziano powszechnie; nawet Prymas przymykał na to oko. Na KUL-u (gdzie załatwił mu wykłady, choć "Staś" nie miał odpowiednich uprawnień) nazywano go za plecami "Panią Zawieyską". Ale "małżonek" traktował "żonę" jak psa, do którego obowiązków należało, prócz prac domowych i conocnego wypełniania "powinności małżeńskich", rozbieranie i taszczenie do łóżka pijanego "Jerzusia" wracającego z libacji i orgii. Lecz przede wszystkim "Staś" był tylko wierzchołkiem sodomickiej góry lodowej (czy raczej ognistej); rzecz w tym bowiem, że "Staś" był... zbyt wstydliwy, przyzwoity, skromny, miał za mały temperament. "Jerzuś" natomiast był nienasycony, ciągle w gorącości, żarliwości i euforii. Miał co najmniej jeszcze dwóch stałych, wieloletnich partnerów: znanego później socjologa Marcina Czerwińskiego oraz pallotyna, księdza Romana Szczygła, zwanego pieszczotliwie "Szczygiełkiem" (w jego biogramie w Wikipedii napisano, że Zawieyski był "jego bliskim znajomym"; również nadworny hagiograf KIK-owców i "opozycji demokratycznej", prof. Friszke, nawet się nie zająknął na temat jego homoseksualnych wyczynów we wstępie do wyboru Dzienników, a więc gatunku jakby z natury intymnego). Ale poza tym były całe tabuny Adasiów, Lusiów, Tadziów, Kaziczków, Janeczków, Kubusiów, najdroższych syneczków, kochaneczków, smoktusiów, kleryków, aktorów i chłopców "z miasta", których kochał tak, że czasem aż płakali z bólu, nieraz po kilku dziennie, można by rzec, "w pociągu, w przeciągu, na drągu": Teraz jest z nim Adaś, ale nadal spotyka się z Lusiem. Po wyjeździe Stasia przychodzi do niego Tadzio; Odwiedził go Kubuś, zakonnik. Korzystając z chwilowej nieobecności Stasia, do którego ktoś przyszedł, zaprowadził zakonnika do drugiego pokoju, prędko pokochał i szybko wyprowadził. Sprowadzał ich nawet do pokoju "Aniołów Stróżów" u zakonnic w Laskach, tyle że trochę się bał, że wpadnie. Ilu duchownych zdeprawował, również w Rzymie, dokąd często jeździł? A jak "rozwiązywał" problem spowiedzi, aby móc przystępować do Stołu Pańskiego, wymijając kołtuństwo, zacofanie i ciemnotę polskich katolików, (...) ograniczonych intelektualnie księży, [którzy] nie potrafiliby [go], zrozumieć, ) fanatycznego kardynała Wyszyńskiego? Bardzo prosto: spowiadał się u swoich smoktusiów w sutannach, którzy go oczywiście rozumieli i rozgrzeszali". Warto nadmienić, że Zawiejski był - między innymi - współprezydentem państwa, to jest PRL-u. Ale chyba ważniejsze jest to, że ze względu na bezdenny antagonizm między jego wizerunkiem " na zewnątrz", a obrazem rzeczywistym - zasługuje on - zdaniem wielu - na swoiście zaszczytny (w kategorii zła) tytuł antychrysta - szczególnie że......miał określone pochodzenie etniczne. Zainteresowanych detalami odsyłam do podlinkowanego materiału: www.bibula.com/?p=88292 | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
To jest mistyfikacja propagandowo-polityczna i literacko-skandalizująca znana jako pedały lubelskie. Kto naiwny, ten kupuje!  ****** *******
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
 | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | mystyfikując? | > To jest mistyfikacja propagandowo-polityczna i literacko-skandalizująca znana jako pedały lubelskie. Kto naiwny, ten kupuje! > ****** *******Mistyfikacja? Siedlecka to wzorzec wiarygodności. To przecież ona w "Czarnym ptasiorze" rozmieniła na drobne...mistyfikację Kosińskiego.
|
|
|  | Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) | Odp: mystyfikując? |
Nie znam żadnej Siedleckiej, ale możliwe, że to mistyfikacja rynkowo-wydawnicza. Przygotowuje się publikację sprofilowaną pod wybrany target, później wymyśla się szkieletowy biogram autorki w oparciu o najbardziej chwytliwe fikcje biograficzne, i rzuca towar na rynek, licząc, że do kogoś coś przyklei się. Czarność ptasiora to też mistyfikacja literacko-fizjognomiczna. Ptasior jest co najwyżej siny, a pod światło - lekko różowy. Wierzysz w te wydawnicze czary mary? ****** *******
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
| |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | wiara w człowieka | >Wierzysz w te wydawnicze czary mary?
Nie. Ale - w przeciwieństwie do pana - znam trochę Siedlecką, więc mam do tego co podpisuje swym nazwiskiem - przynajmniej ograniczone zaufanie
|
|
| | |  | Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) | Odp: wiara w człowieka |
Bardzo lubię odcinek Zmienników pt. Krzyk ciszy. Być może wczesny uraz po tym doświadczeniu artystycznym wpływa na mój odbiór rzeczywistości, w tym - stosunek do autorów i wydawców. Wszystko już było, i to wiele razy. ****** *******
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | bardzo nie lubię seriali | > Bardzo lubię odcinek Zmienników pt. Krzyk ciszy. Być może wczesny uraz po tym doświadczeniu artystycznym wpływa na mój odbiór rzeczywistości, w tym - stosunek do autorów i wydawców. Wszystko już było, i to wiele razy.
Nie oglądam seriali. Tym niemniej z tego co pan pisze wynika, iż pan przedkłada Turnaua nad Szymborską??? Ja ich pogodzę schopenhauerowskim semper eadem sed aliter. I w Siedleckiej nadal pokładam ograniczone zaufanie.
|
|
| | | | |  | Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) | Odp: bardzo nie lubię seriali |
Twórczość pieszczoszków z niedobitków niemieckiego mieszczaństwa mnie nie podnieca, jak również żydowskiego. Ich tragedia jest taka: uwierzyli, że tu jest taka kultura, jaka im się przewidziała. Tu jest inna kultura, dlatego nie mają odbiorców i idą na przemiał do młyna papierniczego. Poza tym - jak zwykle nic nie rozumiesz. Nie była mowa o serialu, ale o jego odcinku, który w zasadzie jest oddzielnym filmem. ****** *******
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
1 na 1 | hanging_bishop (1112 punktów) | Odp: Czy zasługuje na tytuł antychrysta? | A nie był on Żydem? (w sensie pochodzenia ofc)
|
|
 | Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) | >A nie był on Żydem? (w sensie pochodzenia ofc)
Siedlecki też wygląda na żydowskie nazwisko. ****** *******
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
|  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | po nazwisku??? | >>A nie był on Żydem? (w sensie pochodzenia ofc) > Siedlecki też wygląda na żydowskie nazwisko.
Nazwisko, to nie wszystko, z Siedleckiej nie jest "frankówna". Może mi pan zaufać - bo przyzna pan, że "na Żydach" trochę się znam?
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|