Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dlaczego narkotyki są zabronione w Polsce?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
23-05-2010 19:50prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Dlaczego narkotyki są zabronione w Polsce?
Ocena 4 na 6
Może ktoś zechce mi wyjaśnić, dlaczego w Polsce zabronione są narkotyki? I co to w ogóle są te narkotyki? Z ustawy jakiejś podobno wynika, że są to substancje w niej wymienione. A takie dopalacze, też podobno są narkotykami, ale nie ujętymi w ustawie, więc legalnymi. Dowiedziałam się też ostatnio, że wszystko może być trucizną. Nawet zwykła czysta woda. Bo nie ma definicji trucizny! Więc nie można się powoływać na to, że narkotyki są zabronione, bo są trucizną i trują dzieci i młodzież. Nadużywanie alkoholu powoduje prawdopodobnie dużo więcej nieszczęść niż konsumpcja narkotyków, a jednak alkohol nie jest nielegalny i można go kupić 24 godz. na dobę, na stacjach benzynowych i wszędzie. Podejrzewam więc ,że jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze.

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

diogenes (42753 punktów)
>dlaczego w Polsce zabronione są narkotyki?

To kwestia monopolu katolicyzmu. Katechizm nie miałby z marychą szans: zostałaby królową Polski.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Grzegorz (5685 punktów)
>To kwestia monopolu katolicyzmu. Katechizm nie miałby z marychą szans: zostałaby królową Polski.
A czemu miałby z nią konkurować? Można ją przecież włączyć w obrzędy, jak postąpił Narodowy Kościół Amerykański z meskaliną.
Cehe (103 punktów)
Ewentualnie z dużego zagrożenia wynikającego z rozwoju różnych patologi społecznych, narkomani, a i osoby zażywające były by pod opieką medyczną państwa, pewnie kosztowną (jednak podejrzewam, iż koszty leczenia dało by się pokryć z odpowiedniego opodatkowania), więc jednak najważniejszym powodem tego jest to, iż większość jest przeciw. Jak by zrobić referendum nie było by szans na legalizacje.
23-05-2010 21:25 
 Ocena 1 na 1
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> większość jest przeciw. Jak by zrobić referendum nie było by szans na legalizację.
Ale tego nie wiemy chyba tak do końca? Czy były chociaż robione jakieś sondaże? Alkohol też wywołuje ogromne patologie społeczne, wypadki przy pacy, komunikacyjne itp. a jednak mało kto jest przeciwny masowej sprzedaży.
24-05-2010 13:54 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>Alkohol też wywołuje ogromne patologie społeczne, wypadki przy pacy, komunikacyjne itp. a jednak mało kto jest przeciwny masowej sprzedaży.

Patologia społeczna należy do istoty społeczeństwa, a więc jest czymś normalnym. Nie chodzi o to, by patologie wyeliminować (to zdaje się zawołanie świadków Jehowy i przyprawa do kiełbasy wyborczej), ale by pokazać, że na gruncie aktualnego charakteru człowieka są taką samą koniecznością, jak tzw. normalne zjawiska. No i odpowiednio nimi zarządzać (np. policja, systemy penitencjarne, kuratorzy, itp.).


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
kognitywista (3391 punktów)
>Alkohol też wywołuje ogromne patologie społeczne, wypadki przy pacy, komunikacyjne itp. a jednak mało kto jest przeciwny masowej sprzedaży.
Tak, bardzo podobne są skutki zdrowotne i społeczne uzależnienia od narkotyków i alkoholu. Tyle tylko, że piją wszyscy a uzależnia się z tego niewielki procent. Natomiast wśród "stosujących" heroinę, czy kokainę odsetek uzależnionych sięga 100%.
Kali (195 punktów)
(zablokowany)

>Tak, bardzo podobne są skutki zdrowotne i społeczne uzależnienia od narkotyków i alkoholu. Tyle tylko, że piją wszyscy a uzależnia się z tego niewielki procent. Natomiast wśród "stosujących" heroinę, czy kokainę odsetek uzależnionych sięga 100%.

Ale marihuana legalna nie jest chociaz jest mniej szkodliwa od alkoholu
>
25-05-2010 09:15 
 0 na 2
kognitywista (3391 punktów)
>Ale marihuana legalna nie jest chociaz jest mniej szkodliwa od alkoholu
Jak to porównać ? Jaką dawkę marihuany będziemy podawać grupie badanej, a jaką dawkę alkoholu grupie kontrolnej ? U tego, co pod wpływem halucynacji po marihuanie wyskoczy przez okno, okaże się ona bardziej szkodliwa, niż alkohol u pijącego winko do obiadu w niedziele. I odwrotnie. Palenie trawki okazyjnie jest mniej szkodliwe (statystycznie) od nałogowego picia.
Poza tym ważniejszy od kwestii medycznej jest tu problem psychologiczno-socjologiczny. Prawdopodobieństwo eksperymentowania z twardymi narkotykami jest kilkakrotnie większe u palącego marihuanę niż u pijącego alkohol.
26-05-2010 05:14 
 Ocena 1 na 1
Grzegorz (5685 punktów)
>U tego, co pod wpływem halucynacji po marihuanie wyskoczy przez okno, okaże się ona bardziej szkodliwa, niż alkohol u pijącego winko do obiadu w niedziele.
Odpowiem niezgrabnym haiku:
Gdyby marihuana wywoływała halucynacje
mógłbyś mieć nawet rację
Absit! (139 punktów)
>Może ktoś zechce mi wyjaśnić, dlaczego w Polsce zabronione są narkotyki?

Produkcja narkotyków jest zbyt łatwa w porównaniu do alkoholu, a ich wymiary - 1000 krotnie niższe (1g marihuany odpowiada np. 1 litrowi 45% alkoholu) powodują, że przemyt i dystrybucja stały by się łatwiejsze niż alkoholu.
To moja wersja teorii spiskowej. Prawdę natomiast powie ci każdy "moher" i polityk odpowiedniej opcji politycznej - narkotyki to Szatan i przestępczość zorganizowana, no i ksiądz tak mówi, więc na pewno prawda.
Zauważyłem też, że ksiądz mówi o złym alkoholu (całkiem słusznie), ale to jakoś wylatuje słuchaczom drugim uchem i uchodzi bezpowrotnie.
23-05-2010 22:00 
 Ocena 4 na 4
Matix (5786 punktów)
>Zauważyłem też, że ksiądz mówi o złym alkoholu (całkiem słusznie), ale to jakoś wylatuje słuchaczom drugim uchem i uchodzi bezpowrotnie.

W końcu sam syn boży przemienił wodę w winko.
24-05-2010 16:55 
 Ocena 1 na 1
kognitywista (3391 punktów)
>W końcu sam syn boży przemienił wodę w winko.
A z kolei o paleniu trawki przez apostołów mówi ewangelia w/g św. Dody
23-05-2010 22:16 
 Ocena 2 na 2
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> - narkotyki to Szatan i przestępczość zorganizowana
Ale dlatego zorganizowana,że są nielegalne.
rexus (2343 punktów)
Ja nie mogę zrozumieć tego absudru prawnego wobec nas a pewnych państw z religią Islamu. Tam alkohol jest zabroniony, a marihuana nie.
Problem z marihuaną, czy innymi łatwo pozyskiwanymi narkotykami jest dla rządu oczywisty,- po prostu nie da się go obłożyć podatkami. Np. grzyby leśne. Gdyby rząd chciał je opodatkować, lub zabronić ich zbierania, spotkałby się z murem niewykonalności postanowień legislacyjnych, i w końcu ośmieszeniem. Upadałoby morale państwa i służb jemu podległych egzekwujących prawo. Bezustanne patrolowanie lasów państwowych pochłonęłoby, miliardy kosztów, ale kto wie, czy socjaliści nie wpadną na taki pomysł.
rudyment (3233 punktów)
> Np. grzyby leśne. Gdyby rząd chciał je opodatkować, lub zabronić ich zbierania, spotkałby się z murem niewykonalności postanowień legislacyjnych, i w końcu ośmieszeniem. Upadało by morale państwa i służb jemu podległych egzekwujących prawo. Bezustanne patrolowanie lasów państwowych pochłonęłoby, miliardy kosztów, ale kto wie, czy socjaliści nie wpadną na taki pomysł.

Na taki pomysł wpadli już feudałowie:
"- Niby dlaczego? - odpowiedział spokojnie Szwejk. - Niby dlatego, że jakby był
jeszcze tłuściejszy, to byłby go trafił szlag już dawniej, kiedy w Konopiszcie gonił
babiny zbierające w jego lesie chrust i grzyby, i nie potrzebowałby umierać taką
nieprzystojną śmiercią."
Socjaliści nie lubią wysiłku i ryzyka, więc chyba nie powtórzą tego błędu.


Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
rexus (2343 punktów)

>Socjaliści nie lubią wysiłku i ryzyka, więc chyba nie powtórzą tego błędu.

Ile hajsu ucieka fiskusowi, w przydrożnym handlu runem leśnym?
Ile hajsu ucieka z handlu nielegalną marihuaną?

Gdyby się znalazł odważny i zrobiłby badania, to po przeliczeniu okazałoby się, że załatałby dziurę budżetową tym hajsem. Gospodarka by ruszyła.

Może się okazać że to te brakujące 50 miliardów.
24-05-2010 02:06 
 Ocena 1 na 1
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)

>Np. grzyby leśne. Gdyby rząd chciał je opodatkować, lub zabronić ich zbierania,
Ale mógłby np. wprowadzić karę śmierci za pozyskiwanie runa leśnego , motywując to tym, że co roku ileś tam ludzi truje się muchomorem sromotnikowym na śmierć.
I na przykład taki Anglik. Przyjechałby do Polski i nieświadomy niczego wybrałby się na grzyby do lasu. A tu cap! Aresztuje go straż leśna. Proces. Wyrok. Kara śmierci.
Premier Cameron apeluje do premiera Tuska o ułaskawienie, a premier Tusk twardo NIE! bo mu się sypie poparcie i czuje gorący oddech Jarosława na karku. Królowa Brytyjska prosi. Kanclerz Merkel przez telefon po niemiecku mówi "Donald, odpuść". A premier twardo NIE, bo chce aby go naród odbierał jako chłopa z jajami. I biedny John Smith zawisa na szubienicy, ku chwale ojczyzny, tak nam dopomóż Bóg.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Odwróć pytanie: dlaczego alkohol i tytoń są w Polsce dozwolone, przecież wywołują masę złych skutków w wypadku niemedycznego zażywania.
Pozdrawiam

Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
Gołębiewski (850 punktów)
>Może ktoś zechce mi wyjaśnić, dlaczego w Polsce zabronione są narkotyki?

Narkotyki są przecież dobre podawajmy je dzieciom i dorosłym pięć razy dziennie ja bym proponował w czopkach, bo są takie super i świat stanie się wspaniały, lepszy.
24-05-2010 11:37 
 Ocena 1 na 1
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)

>Narkotyki są przecież dobre podawajmy je dzieciom i dorosłym pięć razy dziennie ja >bym proponował w czopkach, bo są takie super i świat stanie się wspaniały, lepszy.
To jest odpowiedź ironiczna. A ja się pytam poważnie. Na tej zasadzie to wszystkiego można by zabronić prawem cokolwiek szkodzi w nadmiarze. A pytanie brzmi, dlaczego jedne rzeczy są zabronione a inne nie?
24-05-2010 12:14 
 Ocena 1 na 1
Gołębiewski (850 punktów)
>>Narkotyki są przecież dobre podawajmy je dzieciom i dorosłym pięć razy dziennie ja bym proponował w czopkach, bo są takie super i świat stanie się wspaniały, lepszy.
>To jest odpowiedź ironiczna. A ja się pytam poważnie. Na tej zasadzie to wszystkiego można by zabronić prawem cokolwiek szkodzi w nadmiarze. A pytanie brzmi, dlaczego jedne rzeczy są zabronione a inne nie?

Prędkość z jaką osoba wpada w uzależnienie jest różna.

Konsekwencje są też różne: palacz, osoba uzależniona od seksu, zakupów, kawy, red bulla, czy nawet alkoholu nie przekracza granic wyznaczonych przez ład społeczny tak szybko jak osoba uzależniona od narkotyków wersja hard.

Różne są też drogi prowadzące do wyjścia z nałogów.

Nałogi różnią się też szkodliwością dla organizmu, w różnym tempie prowadzą do zakłócania pracy różnych organów.

Koszt społeczny jest różny.

Ustawodawca mając na względzie powyższe doszedł do wniosku, które substancje powinny być absolutnie zabronione, a które nie.

Nigdy rząd nie będzie w stanie kontrolować wszystkich indywidualnych decyzji jednostek, ale władza stara się stymulować jednostki do odejścia od głupich praktyk.

Oczywiście można argumentować, że zakaz zmienia zaledwie strukturę podaży, ale nie można nie dostrzegać, że istnieje równoległe działanie na rzecz zmniejszenia popytu.
kognitywista (3391 punktów)
>>Może ktoś zechce mi wyjaśnić, dlaczego w Polsce zabronione są narkotyki?
>Narkotyki są przecież dobre podawajmy je dzieciom i dorosłym pięć razy dziennie ja bym proponował w czopkach, bo są takie super i świat stanie się wspaniały, lepszy.
Nie wszystko, co niezdrowe, musi być od razu zabronione. Chipsy są niezdrowe, powodują nieprzyjemne zawały serca.
Kurczewski (2471 punktów)
>Może ktoś zechce mi wyjaśnić, dlaczego w Polsce zabronione są narkotyki?

Dlatego że ich używanie nie jest tak obudowane kulturowo jak alkoholu czy papierosów. To jedyny tak naprawdę powód dla którego używanie pewnych substancji jest społecznie akceptowalne a innych nie, nawet jeśli skutki działania jednych i drugich są identyczne.


erka.ovh.org/
hototogitsu.blogspot.com/
24-05-2010 11:43 
 Ocena 1 na 1
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> To jedyny tak naprawdę powód dla którego używanie pewnych substancji jest społecznie >akceptowalne a innych nie, nawet jeśli skutki działania jednych i drugich są >identyczne.

Ale to jest absurdalne i co gorsza głupie, a może nawet deprawujące. Ale prawodawca chyba liczy na bierność ludzką, głupotę powszechną i niechęć do pomyślunku naszego gatunku.
Kurczewski (2471 punktów)
>Ale to jest absurdalne i co gorsza głupie, a może nawet deprawujące. Ale prawodawca chyba liczy na bierność ludzką, głupotę powszechną i niechęć do pomyślunku naszego gatunku.

Jak wiele norm. Co nie zmienia faktu że niewiele jest w naszym życiu konstruktów poddających się zmianom z większym oporem.

erka.ovh.org/
hototogitsu.blogspot.com/
24-05-2010 12:12 
 Ocena 1 na 1
ollikm (2038 punktów)
(zablokowany)
Czyli opiera się na mocnych, sprawdzonych podstawach.
ollikm (2038 punktów)
(zablokowany)
Myślę, że odpowiedź brzmi: bo tak!
Wiem, że są substancje zbyt niebezpieczne by z nimi eksperymentować (zwłaszcza pochodne morfiny), ale kto wpisał tam trawkę???
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)

>Wiem, że są substancje zbyt niebezpieczne by z nimi eksperymentować
Ale dlaczego ma ktoś narzucać mi pod groźbą kary i decydować co jest dla mnie niebezpieczne a co nie. Nie jestem przecież małym dzieckiem. Nie chcę być uszczęśliwiana na siłę. Chciałabym decydować sama co mam jeść, co pić, z kim się kochać, i z czym eksperymentować. Dopóki nie wyrządzam krzywdy innym wara od moich wyborów!!!
24-05-2010 12:26 
 Ocena 1 na 1
ollikm (2038 punktów)
(zablokowany)
Niestety na świecie jest zbyt wielu ludzi, którzy chcą wyłącznie twojego dobra. Dlatego tak ważne jest, żeby swoje dobro zachować dla siebie.
goląka (95 punktów)
Każdy kto diluje, kupuje czy zażywa narkotyki, jest zdrajcą narodu. I proszę tutaj nie posądzać mnie o jakieś odchyły prawicowo-nacjonalistyczne. Wszystkie pieniądze, za które kupuje się narkotyki w Polsce, idą głównie na Bliski Wschód, na zbrojenia, ogólnie cele terrorystyczne. Nasi żołnierze zabijani są kulami/bombami, które kupiono za pieniądze z narkotyków. Każdy obywatel polski który ma coś wspólnego z dragami ma krew na rękach.
24-05-2010 11:56 
 Ocena 2 na 2
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> Każdy obywatel polski który ma coś wspólnego z dragami ma krew na rękach.
Więc niech je zalegalizują i pieniążki z podatków przeznaczają na niedożywione dzieci, a nie na karabiny.

Rżnij karabinem w bruk ulicy
Twoja jest krew, a ich jest nafta
I od stolicy do stolicy
Zawołaj, broniąc swej krwawicy
"Bujać to my, panowie szlachta!"
24-05-2010 12:17 
 Ocena 1 na 1
goląka (95 punktów)
>Więc niech je zalegalizują i pieniążki z podatków przeznaczają na niedożywione

Ale może nie wszystkie od razu, to by było przyzwoleniem na samobójstwa obywateli, ze strony państwa. Zasada "róbta co chceta" nie sprawdza się, wystarczy popatrzeć na skutki sławetnego bezstresowego zachowania. Nie chcę myśleć i wiedzieć, jakie skutki miałoby to w skali społeczeństwa całego.

Ale marihuana czemu nie? Tylko żeby zlikwidować dla młodzieży i niepoczytalnych całkowicie. Zresztą, prawo prawem, gorzej byłoby z egzekwowaniem. Tak samo jest z alkoholem dla nieletnich, niby w większości sklepów młodzież tudzież na młodzież wyglądający są pytani o dowód, ale w osiedlowych sklepikach kilkulatek kupi piwo czy papierosy.
Gołębiewski (850 punktów)
>Ale marihuana czemu nie? Tylko żeby zlikwidować dla młodzieży i niepoczytalnych całkowicie. Zresztą, prawo prawem, gorzej byłoby z egzekwowaniem. Tak samo jest z alkoholem dla nieletnich, niby w większości sklepów młodzież tudzież na młodzież wyglądający są pytani o dowód, ale w osiedlowych sklepikach kilkulatek kupi piwo czy papierosy.

Yhy a wie pan jak to zmienić?

Robiąc zakupy zwracać na to uwagę. Wystarczy złapać na gorącym uczynku sprzedawcę i telefon w dłoń, kara to kilka tysięcy złotych + strata koncesji bodajże na 5 lat.

Z tego co wiem to teraz karane jest także odsprzedaż alkoholu, tzn. ktoś kupujący młodym za prowizje też się naraża na karę.

My racjonaliści powinniśmy w szczególności być za wychowaniem w trzeźwości, gdyż alkohol tępi umysł, a gdzie umysł śpi tam Bogowie się rodzą.
24-05-2010 12:40 
 Ocena 1 na 1
goląka (95 punktów)
>Yhy a wie pan jak to zmienić?

Do "pana" mi bardzo daleko...
Gołębiewski (850 punktów)
>>Yhy a wie pan jak to zmienić?
>Do "pana" mi bardzo daleko...
>
Najmocniej przepraszam, jak widać błędne założenia często się mszczą na ludziach.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)

>wystarczy popatrzeć na skutki sławetnego bezstresowego WYchowania.
Zaufajmy obywatelom! A nawet jak chcą popełnić zbiorowe samobójstwo to ich prywatna sprawa.
> Tylko żeby zlikwidować dla młodzieży i niepoczytalnych całkowicie.
To już lepiej zlikwidować dla wszystkich! I tak jak chce Kościół, seks po ślubie, żadnych zboczeń (oprócz oczywiście pedofilii księży, ale to w drodze wyjątku, za ciężką posługę duszpasterską)i żeby kasa była co niedziela i morda w kubeł.
A to, że jakaś kurew sprzedaje kilkulatkowi papierosy czy alkohol to na to nic nie poradzisz. Na to jest potrzebne społeczeństwo obywatelskie, ale tego żadnymi przepisami nie wyegzekwujesz!
ollikm (2038 punktów)
(zablokowany)
W takim razie również zdrajca narodu jest każdy właściciel samochodu.
Poza tym Polska jest największym producentem amfetaminy.
24-05-2010 12:27 
 Ocena 1 na 1
goląka (95 punktów)
>W takim razie również zdrajca narodu jest każdy właściciel samochodu.

Ciekawa teoria, powiedz więcej bo tego nie słyszałam jeszcze.

>Poza tym Polska jest największym producentem amfetaminy.

Tylko dlatego, że gdy za granicą ktoś kupi prekursor, od razu jest powiedzmy neutralizowany, do domu nie zdąży dojść. W Polsce nikt się takimi typami nie interesuje, nie wiem czy to przymykanie oka i jakby delikatne przyzwolenie czy ignorancja, czy jeszcze nie wiem co.
24-05-2010 12:29 
 Ocena 1 na 1
Hrihorij (1723 punktów)
Jak to powiadają:" Pijąc - niszczysz siebie, nie pijąc - niszczysz państwo"
kogut59 (3090 punktów)
>Jak to powiadają:" Pijąc - niszczysz siebie, nie pijąc - niszczysz państwo"

Tez nie lubię ludzi unikających płacenia podatków a wiec niesolidarnych
ollikm (2038 punktów)
(zablokowany)
Terroryzm, po cichu finansowany przez rządy kilku państw za pieniądze pochodzące głównie ze sprzedaży ropy naftowej. Narkotyki są dopiero na drugim miejscu. Co więcej, narkotyki możemy mieć własne (Dobre, bo Polskie. Hehe.) a ropy nie.

Co do amfetaminy, "prekursorami" są bardzo niewinne substancje, które zawsze będą w legalnym obrocie. Średnio zdolny chemik jest w stanie przeprowadzić syntezę od prostych związków organicznych.
kogut59 (3090 punktów)
> Wszystkie pieniądze, za które kupuje się narkotyki w Polsce, idą głównie na Bliski Wschód, na zbrojenia, ogólnie cele terrorystyczne. Nasi żołnierze zabijani są kulami/bombami, które kupiono za pieniądze z narkotyków. Każdy obywatel polski który ma coś wspólnego z dragami ma krew na rękach.
Głownie za te pieniądze są utrzymywane dziesiątki tysięcy rodzin ponieważ tzw. świat cywilizowany dotuje własne rolnictwo. W Kolumbii lub Afganistanie nic innego uprawiać poza roślinkami maku lub coca liśćmi się nie opłaca! Skoro wolimy jeść własny tańszy chleb i droższe narkotyki kupować jesteśmy sobie winni! Nie tylko u nas mieszkają najlepsi ekonomiści Inni tez potrafią liczyć Międzynarodowy tzw. Wolny Handel doprowadził do tego ze kurczaki z Europy są tańsze niż kurczaki afrykańskie.
24-05-2010 13:42 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Każdy kto diluje, kupuje czy zażywa narkotyki, jest zdrajcą narodu.

Zerknij do Witkacego. Jego "zdrada" wyszła wielu ludziom (mniejsza o to, czy Polakom) na dobre.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Grzegorz (5685 punktów)
>Każdy kto diluje, kupuje czy zażywa narkotyki, jest zdrajcą narodu. I proszę tutaj nie posądzać mnie o jakieś odchyły prawicowo-nacjonalistyczne. Wszystkie pieniądze, za które kupuje się narkotyki w Polsce, idą głównie na Bliski Wschód, na zbrojenia, ogólnie cele terrorystyczne.
Amfetaminę i wszelkie syntetyki mamy głównie własnej produkcji - zdaje się że nawet jesteśmy/byliśmy jednym z czołowych eksporterów.
kogut59 (3090 punktów)

> Podejrzewam więc ,że jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze.
Zawsze chodzi o pieniądze. Oto sposób na poprawę sytuacji.
1.Narkotyki należy zalegalizować.
2.Obniżyć ceny Narkotyków (Produkcje zracjonalizować, mechanizacja itp. i przenieść 100% do Europy)
3.Opodatkować producentów, handel i konsumentów
4.Dla tych którzy nadużywają zorganizować opiekę i pomoc wychodzenia z nałogu.
5.Pozostałe pieniądze zostają u nas mogą zawsze się przydać.
6. Kraje trzeciego świata nareszcie zabiorą się za uprawę warzyw i hodowle bydła.
7. W Europie policja, celnicy i inni mogą zajmować się ważniejszymi sprawami.
8. KK z braku wiedzy o problemie nie będzie się więcej błaźnił

24-05-2010 14:11 
 Ocena 1 na 1
TyDraniu (6569 punktów)
>4.Dla tych którzy nadużywają zorganizować opiekę i pomoc wychodzenia z nałogu.
>5.Pozostałe pieniądze zostają u nas mogą zawsze się przydać.

Tylko czy coś zostanie po punkcie 4, czy jeszcze trzeba będzie dołożyć? Kokaina, heroina są silnie uzależniające. Koszt wyjścia z uzależnienia jest dużo większy, niż koszt wejścia (którym często jest koszt jednej-dwóch działek).
kogut59 (3090 punktów)
>>4.Dla tych którzy nadużywają zorganizować opiekę i pomoc wychodzenia z nałogu.
>>5.Pozostałe pieniądze zostają u nas mogą zawsze się przydać.
>Tylko czy coś zostanie po punkcie 4, czy jeszcze trzeba będzie dołożyć?
Nie jestem pewien ale koszty leczenia alkoholizmu i chorób spowodowanych paleniem papierosów jest niższy jak przychody z podatku od tych używek.Wysokość podatku można przecież regulować. Jak również wiadomo tylko cześć ludzi poddaje się leczeniu. Holendrzy zalegalizowali np. tzw miękkie narkotyki i planują pozostałe zalegalizować. Czy w Holandii wszyscy chodzą naćpani ? bardziej sąsiedzi są naćpani
Obecnie zyski są w rekach mafii a koszty leczenia ponoszą podatnicy.
Ludzie zawsze będą potrzebowali używek
liliac (147340 punktów)
>Obecnie zyski są w rekach mafii a koszty leczenia ponoszą podatnicy.

Więc zdejmijmy to z ich barków i po kłopocie. Póki co, dla mnie jest to podstawowy argument przeciwko legalizacji. Jeśli ogół podatników przestanie być obciążany kosztami leczenia, niech sobie obywatele pełnoletni zażywają dowolne substancje- ale leczenie z własnej kieszeni bądź z ubezpieczenia prywatnego.
kognitywista (3391 punktów)
>2.Obniżyć ceny Narkotyków
>3.Opodatkować producentów, handel i konsumentów
Kogo opodatkować ? Państwo ? - patrz punkt 2.
finerbijk (17282 punktów)
Co tam narkotyki. Ciągoty rządów do zakazów i absurdalnych pomysłów w imię "dobra" społeczeństwa nie mają granic.

"Australia to pierwszy kraj na świecie, który zakaże umieszczania na paczkach papierosów wszelkich logo i znaków graficznych - informuje CNN.
Od lipca 2012 roku wszystkie papierosy w Australii będą sprzedawane w "gładkich" paczkach bez nazwy marki, które będą jedynie zawierały ostrzeżenia przed szkodliwością palenia."

Czyli przyjdzie klient do sklepu i poprosi np., o paczkę lajtów z rakiem płuc. Jaja po prostu.
24-05-2010 17:41 
 Ocena 1 na 1
kognitywista (3391 punktów)
>Od lipca 2012 roku wszystkie papierosy w Australii będą sprzedawane w "gładkich" paczkach bez nazwy marki, które będą jedynie zawierały ostrzeżenia przed szkodliwością palenia."

- poproszę te w 12 cm - paczkach
- a ja poproszę te z zielonymi napisami, zdecydowanie lepiej smakują
- ja zdecydowanie wolę te opisane pochyłą czcionką - są wyśmienite
- poproszę dwie paczki tych w szerokim, płaskim pudełku

Nic tak nie rozbawia jak debilne zakazy ...

>Czyli przyjdzie klient do sklepu i poprosi np., o paczkę lajtów z rakiem płuc. Jaja po prostu.
Tak po prostu ? Nie trzeba będzie przed zakupem oglądnąć filmu o szkodliwości palenia ? W Brukseli na pewno i o tym pomyślą ...
rhotax7 (3947 punktów)
>Może ktoś zechce mi wyjaśnić, dlaczego w Polsce zabronione są narkotyki? I co to w ogóle są te
>narkotyki? Z ustawy jakiejś podobno wynika, że są to substancje w niej wymienione. A takie
>dopalacze, też podobno są narkotykami, ale nie ujętymi w ustawie, więc legalnymi. Dowiedziałam się
>też ostatnio, że wszystko może być trucizną. Nawet zwykła czysta woda. Bo nie ma definicji trucizny!
>Więc nie można się powoływać na to, że narkotyki są zabronione, bo są trucizną i trują dzieci i
>młodzież. Nadużywanie alkoholu powoduje prawdopodobnie dużo więcej nieszczęść niż konsumpcja
>narkotyków, a jednak alkohol nie jest nielegalny i można go kupić 24 godz. na dobę, na stacjach
>benzynowych i wszędzie. Podejrzewam więc ,że jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze.
>
Droga Pani Profesor tu ja Twój uczeń niegodny wreszcie głos zabieram w mej ukochanej dziedzinie czyli Narkotysiach!
Po pierwsze powinniśmy zdefiniować co jest narkotykiem.
Po następne dlaczego te substancje właśnie są zakazane a inne nie pomimo ich ewidentnych właściwości narkotycznych.Na to pytanie jest mi bardzo prosto odpowiedzieć otóż jesteśmy zobligowani do wypełniania umów międzynarodowych i ogólnych zaleceń ONZ.Zestaw środków z ustawy 2005 został na żywca skopiowany z ONZ i nikt się nad tym nawet nie zastanawiał czy to ma sens czy nie, wiem bo pytałem w dziale przygotowania ustaw MSWIA .
Przez co substancje które nigdy w polsce nie występowały w handlu lub tylko sporadycznie się pojawiały też się znalazły w ustawie.Ogólnie walka z narkotykami to bezsens i działania pozorne.Na przykład zapotrzebowanie kraju na heroinkę którą trzeba brać codziennie i nie można zrobić sobie przerwy to łatwe do wyliczenia od 7000kg do 14000kg a policmajstry zatrzymują rocznie jedynie ok.50kg.A amfetaminka przecież to są już setki ton dla zachodniej europy a ile zatrzymują jakieś 200kg czy coś takiego i jeszcze zawyżają ilości oszukuąc ile to można było wyprodukować.
Alkohol zabija rocznie ileś tam tysięcy ludzi w polsce nie słyszałem żeby heroina zabijała 5000 rocznie a tym bardziej trawka.Narkotyki to przemysł rozrywkowy i za taki powinien być uważany i oddemonizowany.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> Alkohol zabija rocznie ileś tam tysięcy ludzi w Polsce nie słyszałem żeby heroina >zabijała 5000 rocznie a tym bardziej trawka.Narkotyki to przemysł rozrywkowy i za >taki powinien być uważany i oddemonizowany.
Uczniu mój niegodny! A może dlatego heroina nie zabija tak wielu ludzi w Polsce, bo zakazaną jest psiajucha, mimo wysiłków różnych hrabiów i baronów narkotykowych??? A gdyby dopuszczoną była, to siałaby żniwo śmierci nie mniejsze niż napitki i nalewki alkoholowe?
kogut59 (3090 punktów)
>Uczniu mój niegodny! A może dlatego heroina nie zabija tak wielu ludzi w Polsce, bo zakazaną jest psiajucha, mimo wysiłków różnych hrabiów i baronów narkotykowych??? A gdyby dopuszczoną była, to siałaby żniwo śmierci nie mniejsze niż napitki i nalewki alkoholowe?
Samobójstwa są zabronione urzędowo ? Nie! i mimo depresji ogólnej nie wszyscy skaczemy z dachu
rhotax7 (3947 punktów)
>> Alkohol zabija rocznie ileś tam tysięcy ludzi w Polsce nie słyszałem żeby heroina >zabijała 5000 rocznie a tym bardziej trawka.Narkotyki to przemysł rozrywkowy i za >taki powinien być uważany i oddemonizowany.
>Uczniu mój niegodny! A może dlatego heroina nie zabija tak wielu ludzi w Polsce, bo zakazaną jest psiajucha, mimo wysiłków różnych hrabiów i baronów narkotykowych??? A gdyby dopuszczoną była, to siałaby żniwo śmierci nie mniejsze niż napitki i nalewki alkoholowe?
>
O Pani Regino!Ty która obalasz prawa wykute w kamieniu każdym swym siarkowym oddechem. Opamiętaj się nikomu nie zależy na legalizacji heroiny żeby polfy robiły ją tonami po 1000zeta za kilo z opiuma z naszych terytoriów okupowanych Afgańskich odebranego rolnikom biednym.O zgrozo!!!A za co panowie którzy tonami ją sprowadzają płacąc biednym protestującym czasami celnikom po 300-500 000 łapóweczki za transport tony czy dwóch herki w tirku.Za co oni by biedni żyli pomyśl o nich-nie legalizuj!Już dopalacze niszczą dochody gangów i dealerków a tu panowie co herkę sprowadzają nagle mieliby stracić dochody to straszne.
Osobiście przypuszczam iż siała by żniwo śmierci nie większe niż teraz.Sredni czas życia abonenta heroiny dożyłkowego to 7 lat czy jest legal czy nie.Choć w polsce żyją dłużej bo czasami mają przymusowe odwyki w więzieniach na szczęście wracają do tematu zaraz po wyjściu-co wskazuje na bezsens terapii i leczenia ich to strata czasu i pieniędzy.Choć najprawdopodobniej wzrosła by ilość uzależnionych ale nieznacznie bo młodzież boi się herki i dobrze.
Zwróć pani uwagę ze dopalacze nie podniosły uzależnień od twardych drugów.Zadzwonię i spytam sie czy robią takie badania KBPN.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
apud (4399 punktów)
>I co to w ogóle są te
>narkotyki?

Za mojej młodości obok każdej chałupy rosły konopie, aby sie chłopaki miały gdzie schować jak sie im gęsi nie chciało pasać.
Sporty były po 3 złote, radomskie i poznańskie jednakowo. Ale z powodu komuszego zacofania, nikt nie wiedział ze ćpać można za darmo...tylko narwać i wysuszyć!

PS
wdychanie dymów kadzidlanych nie kwalifikuje sie jeszcze jako nawyk? Zawsze można ziółek jakichś dosypać do kadzielnicy, i uciecha na cala parafie.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365