"Dzieje getta żydowskiego w Warszawie podczas II wojny światowej to jeden
z najtragiczniejszych rozdziałów historii ludzkości. Za murami getta każdego
dnia dziesiątki ludzi umierały z głodu. W połowie 1942 r. w komorach gazowych
Treblinki Niemcy wymordowali około pół miliona Żydów spośród tych, którzy
przeżyli głód, choroby i terror w getcie.
W tym kontekście jednym z najbardziej zaskakujących aspektów historii getta
warszawskiego jest fakt, iż stanowiło ono, przynajmniej przez jakiś czas, stosunkowo
bezpieczne schronienie dla antyniemieckich organizacji podziemnych. Było
to możliwe z kilku powodów. Niemcy bali się chorób zakaźnych i nieczęsto odwiedzali
getto. Rzadko i ostrożnie wydawano specjalne dokum enty identyfikacyjne
pozwalające na wejście w obręb murów. Wreszcie, Niemcy byli przekonani,
że Żydzi odizolowani od reszty okupowanej Polski nie będą w stanie zorganizować
skutecznego oporu, a w końcu i tak zostaną "deportow ani na w schód".
O kupanci przeliczyli się. G etto nie było całkowicie odizolowane, a wielu jego
mieszkańców miało bogate doświadczenie w nielegalnej działalności politycznej.
Utrzymali oni kontakty z osobami żyjącymi po aryjskiej stronie i w getcie tętni
ło tajne życie polityczne. Najaktywniejsze były organizacje lewicowe; z ich p odziemnych struktur korzystały również grupy oporu spoza getta. Przodowali na
tym polu komuniści, jakkolwiek początkowo nieliczni. Gdy w styczniu 1942 r.
przy poparciu Sowietów powstała Polska Partia Robotnicza, większość jej członków
początkowo mieszkała w getcie warszawskim. Pod koniec 1941 r. w polskim
podziem iu pojawiła się pogłoska, iż getto stało się siedzibą rezydenta
NKWD. Wśród historyków toczył się gorący spór na ten temat. Niniejszy artykuł
rozważa tę kontrow ersyjną kwestię i przedstawia ją w szerszym kontekście.
Jak to często bywa w badaniach nad dziejami wywiadów, całkowite i zupełnie
pewne rozstrzygnięcie omawianej kwestii nie wydaje się na razie możliwe. Obecny stan wiedzy pozwala nam jednak stwierdzić, iż hipoteza o działalności rezydentury
NKWD w getcie warszawskim nie jest ani absurdalna, ani obraźliwa."
Wstęp jak wyżej z artykułu autorstwa Piotra Wróbla "Wokół problemu rezydentury NKWD
w getcie warszawskim" opracowanego do udostępnienia w internecie przez Muzeum Historii Polski - stanowi sam w sobie wystarczającą zachętę do jego gruntownego przestudiowania - do czego ja także gorąco namawiam, podrzuciwszy na końcu wątku stoswony link.
W niniejszym jednakże wątku skoncentruję się na innym problemie. Otóż autor artykułu jak wyżej charakteryzując srodowisko komunistyczne przedwojennej Warszawy prezentuje nam wyborne źródło archiwalne z 1937 r. - Sprawozdanie Warszawskiego Komitetu Okręgowego Komunistycznej Partii Polski - w którym ukazana jest narodowość członków warszawskiej jaczejki KPP z rozbiciem na ich narodowość.
A oto i owe dane:
Dzielnica, Liczba członków, Polacy, Żydzi
Wola 65 65 0
Ochota 69 49 20
Praga 102 84 18
Mokotów 20 20 0
Powiśle 49 39 10
Żoliborz 25 25 0
Śródmieście 180 45 135
Powązki 228 82 146
Ulica Smocza 190 0 190
Muranów 287 0 287
Ogółem 1215 409 806
W Warszawie przed wojna Żydzi stanowili ok. 30 % mieszkańców miasta
W przypadku stanowisk kierowniczych - tak w jaczejce warszawskiej jak i w strukturach ogólnopolskich KPP - udział Żydów dramatycznie się zwielokratniał dochodząc w niektorych kategoriach do zadziwiającego poziomu 80 - 100 %
Wątek niniejszy należy traktować jako przyczynek do dyskusji nad pojęciem "Żydokomuna" oraz przyczynami antysemityzmu.
bazhum.muz(*)_i_Sprawiedliwosc-r2005-t4-n2_(8)/Pamiec_i_Sprawiedliwosc-r2005-t4-n2_(8)-s197-216/Pamiec_i_Sprawiedliwosc-r2005-t4-n2_(8)-s197-216.pdf