Na plażach Walii i Kornwalii pojawiły się ostatnio duże ilości żeglarzy portugalskich, siejąc postrach wśród lokalnej populacji. Niektóre plaże zostały zamknęte, wszczęto kampanię uświadamiającą zagrożenia stwarzane przez żeglarzy jak wyżej, zarządzonoi monitorowanie i patrolowanie plaż - w celu jak najszybszego i jak najbardziej gruntownego oczyszczania ich z plagi portugalskich intruzów.
Żeglarz portugalski - to nie byle jaki twór - podobny trochę do powszechnie znanej i rozpoznawanej meduzy i w związku z tym często z nią mylony. Jest to pływająca kolonia rurkopławów, składająca się z kilkudziesięciu organizmów, wzajmenie od siebie zależnych w walce o przetrwanie. Jej cechą charakterystyczną jest pęcherz pławny ( pneumatofor), podobny trochę do karpiowatego - długości do 30 cm. Pęcherz ów jest zwieńczony grzebieniastym fałdem, pełniącym rolę żagla. Dzięki niemu kolonia utrzymuje się na powierzchni wody, gnana po akwenach morskich prądami i wiatrami. Osobniki składające się na kolonię posiadają macki długości do - nawet - 50 metrów. Są one wyposażone w parzydełka zdolne przy dotyku wywoływać bardzo bolesne rany oraz grożne dla zdrowia symptomy (dysfunkcje ruchowe, zapaści, niewydolności oddechowe, zaburzenia układu nerowewgo i mięsniowo - szkieletowego), w rzadkich przypadkach skutkujące zgonem. Stąd właśnie owo poruszeni i alarm jak zasygnalizowane na wstępie.
Coraz częstsze i liczniejsze pojawianie się żeglarza portugalskiego w wodach morskich półkuli północnej - wiązane jest z fenomenem globalnego ocieplenia.
Nazwa organizmu ( w j. angielskim: portuguese man of war) wywodzi się z kształtu pneumatofora, który w pełni nadęty przypomina ożaglowanie portugalskich okrętów wojennych z 18 wieku.
The man-of-war have been washed on to shores by high winds and have been spotted on the north and south Cornwall coasts and in south Wales.
Lifeguards and the CWT are alarmed by the risk to swimmers and other beachgoers from the creatures' deadly tentacles, which usually stretch about 10m (30ft).
They can also be attractive to children because of their purple colour which makes them appear like deflated balloons.
Matt Slater from the CWT urged people "to be cautious" although he said "stings are incredibly rare".
He said: "The man-of-war is actually a beautiful life form, wonderfully adapted to life in the open ocean and are only seen in extremely rare cases on our shores."
www.bbc.com/news/uk-england-cornwall-41260004