 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 26-09-2017 14:34 | horuss (114 punktów) (zablokowany) | Anomalie
-4 na 4 | Problem polega na tym, że to czego nie potrafi wytłumaczyć oficjalna nauka to "anomalie" . Ponieważ jako ateista byłem przekonany ze każdą anomalię można wytłumaczyć (natura nie zna czegoś takiego jak anomalia), podszedłem naukowo do zjawisk "paranormalnych" i ... ateizm rozsypał mi się w rękach.
Zwykle anomaliami nazywane jest to, co nie jest zgodne z aktualnym poziomem wiedzy. Kiedyś anomaliami były kwazary (bo nikt nie wiedział czym są) zjawisko tunelowe itp. Zasadniczo ograniczeniem nauki jest to, że zakłada że to, co jeszcze nie zostało poznane nie istnieje. Brzytwa Ockhama powoduje, że nie bada się zjawisk o jakich mówi spirytyzm, a ci którzy to robię stają się "niepoważnymi naukowcami". Einstein też był uważany za wariata, zanim eksperymentalnie nie udowodniono jego tez. Problem ze spirytyzmem polega na tym, że doświadczenia nie są czysto fizyczne, ale dotyczą zjawisk "inteligentnych" czyli doświadczalnie niepowtarzalnych i nie występujących na zamówienie. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
9 na 9 olson (9993 punktów) (zablokowany) | >Problem polega na tym, że to czego nie potrafi wytłumaczyć oficjalna nauka to "anomalie" .
Nie ma żadnego problemu. Po to jest nauka żeby badać anomalie i po czasie są już one wyjaśnionymi zjawiskami.
>Ponieważ jako ateista byłem przekonany ze każdą anomalię można wytłumaczyć (natura nie zna czegoś takiego jak anomalia), podszedłem naukowo do zjawisk "paranormalnych" i ... ateizm rozsypał mi się w rękach.
Jak niby ateizm miał się rozsypać z powodu istnienia zjawisk, których nie wytłumaczono?
>Zasadniczo ograniczeniem nauki jest to, że zakłada że to, co jeszcze nie zostało poznane nie istnieje.
Nie zakłada, więc nie jest to ograniczeniem nauki.
>Brzytwa Ockhama powoduje, że nie bada się zjawisk o jakich mówi spirytyzm, a ci którzy to robię stają się "niepoważnymi naukowcami".
A jakie są argumenty za tym by badać spirytyzm?
>Einstein też był uważany za wariata, zanim eksperymentalnie nie udowodniono jego tez.
Nie do końca. Einstein dalej jest uważany za wariata, ale na tyle genialnego, że był w stanie stworzyć naukowe teorie, a nie spirytystyczne brednie. W czym więc problem?
>Problem ze spirytyzmem polega na tym, że doświadczenia nie są czysto fizyczne, ale dotyczą zjawisk "inteligentnych" czyli doświadczalnie niepowtarzalnych i nie występujących na zamówienie.
Czyli nie ma żadnego problemu. Nie ma czego badać, bo poza stwierdzeniami spirytystów nie ma żadnych przesłanek, a ci spirytyści wcale tacy inteligentni nie są.
|
|
7 na 7 | ZaKotem (8733 punktów) | >podszedłem naukowo do zjawisk "paranormalnych" znaczy, uwierzyłeś na słowo tym, którzy twierdzą, że takie zjawiska istnieją...
>... ateizm rozsypał mi się w rękach. Nie widzę żadnego związku. A czemu nie mogłoby być tak, że zjawiska paranormalne są, a Boga nie ma?
>Zwykle anomaliami nazywane jest to, co nie jest zgodne z aktualnym poziomem wiedzy. Kiedyś >anomaliami były kwazary (bo nikt nie wiedział czym są) zjawisko tunelowe itp. Zasadniczo >ograniczeniem nauki jest to, że zakłada że to, co jeszcze nie zostało poznane nie istnieje. Nie ma takiego założenia. Nie istnieje to, czego istnienie nie zostało wykazane. Astronomowie wiedzieli o istnieniu np. mgławic o wiele wcześniej, nim się dowiedzieli, czym są. Istnienia duchów nikt zaś nie wykazał.
>Brzytwa >Ockhama powoduje, że nie bada się zjawisk o jakich mówi spirytyzm, a ci którzy to robię stają się >"niepoważnymi naukowcami". Einstein też był uważany za wariata, zanim eksperymentalnie nie >udowodniono jego tez. Mit założycielski paranaukowców. Brakuje jeszcze Kopernika, rzekomo wyśmiewanego przez współczesnycy mu astronomów. Proszę pokazać, KTO uważał Einsteina za wariata. Może spirytyści?
>Problem ze spirytyzmem polega na tym, że doświadczenia nie są czysto fizyczne, To rzeczywiście jest pewien problem. Po wypaleniu dużych ilości różnych ziół też można mieć pewne doświadczenia nieczysto fizyczne.
>ale dotyczą zjawisk "inteligentnych" czyli doświadczalnie niepowtarzalnych i nie występujących na >zamówienie. Nie wiem, na ile świadomie, ale zbliżyłeś sie do sedna. Tak, zjawiska fizyczne, czyli opisywalne przez naukę, MAJĄ być powtarzalne. Wywołałeś ducha - to super, ale zanim zgłosisz pretensje do jego realności, skonstruuj eksperyment, w którym każdy będzie mógł stwierdzić jego istnienie. A jak to niemożliwe, to odejdź, przeklęty, na wieczne potępienie, albowiem bezwartościowe jest odkrycie twoje i fałszywe badania twoje.
|
|
8 na 8 | Drobner (19539 punktów) | > ... podszedłem naukowo do zjawisk "paranormalnych" i ... ateizm rozsypał mi się w rękach.  Rozbić zbiór pusty na rozłączne składowe to wielka sztuka! Nagroda Nobla, a już Medal Fieldsa - gwarantowane... > ... podszedłem naukowo do zjawisk "paranormalnych" i ... ateizm rozsypał mi się w rękach.A ja podszedłem naukowo do pingwinów na Saharze i ... ... nadal chodzę... Drobner wędrowniczek...
|
|
| Piotr Płatos (42 punktów) | >Brzytwa >Ockhama powoduje, że nie bada się zjawisk o jakich mówi spirytyzm, a ci którzy to robię stają się >"niepoważnymi naukowcami"
Tysiące razy "poważni naukowcy" badali "zjawiska paranormalne", spirytyzm również(James Randi, Richard Wiseman, Michael Faraday). Niepoważni są ci którzy wierzą w te zjawiska mimo negatywnych wyników.
|
|
 | horuss (114 punktów) (zablokowany) | >>Brzytwa > >Ockhama powoduje, że nie bada się zjawisk o jakich mówi spirytyzm, a ci którzy to robię stają się> >"niepoważnymi naukowcami"> Tysiące razy "poważni naukowcy" badali "zjawiska paranormalne", spirytyzm również(James Randi, Richard Wiseman, Michael Faraday). Niepoważni są ci którzy wierzą w te zjawiska mimo negatywnych wyników.,,Łucjan Emil Böttcher (1872-1937), polski matematyk i badacz zjawisk parapsychicznych, którego książkę Problemat życia pozagrobowego niedawno wznowiło wydawnictwo Rivail, wyróżnił cztery grupy dowodów nieśmiertelności umysłu ludzkiego: * Dowody moralne * Dowody psychologiczne * Dowody metafizyczne * Dowody empiryczne Poniżej krótko je scharakteryzuję w oparciu o tę pracę, do której zresztą odsyłam po dalsze szczegóły. Dowody moralne: opierają się na założeniu, że nasze prawa i wymogi etyczne mają wartość o tyle, o ile uznamy umysł ludzki za nieśmiertelny. Zdaniem niemieckiego filozofa Immanuela Kanta, zupełna zgodność woli z moralnym prawem jest doskonałością. Żadna rozumna istota żyjąca w świecie zmysłowym nie jest zdolna jej osiągnąć w jakimkolwiek momencie swego istnienia. Skoro jednak ta zgodność jest wymagana, może do niej prowadzić tylko nasz niekończący się postęp. Według filozofa jest rzeczą konieczną, "według zasad czystego rozumu praktycznego (...) uznać taki praktyczny postęp za realny przedmiot naszej woli". Oczywiście nieskończony postęp możliwy jest tylko pod warunkiem, że istnienie i osobowość tej samej rozumnej istoty także trwa w nieskończoność. Stąd płynie wniosek, że dobro najwyższe jest możliwe tylko pod warunkiem nieśmiertelności duszy - dla rozumnej, ale nieograniczonej istoty, jest możliwy tylko wieczny postęp, od niższych do wyższych stopni moralnej doskonałości. Bottcher zauważa, że podstawę kulturalnej pracy człowieka stanowi poziom etyczny jego rozwoju. Rozwój ten wymaga tyle pracy, że życie jednostki jest zbyt krótkie, aby pracę tę wyczerpać. Stąd rodzi się przeświadczenie, że obecne życie jest tylko epizodem w życiu człowieka; że istnieje trwała organizacja umysłowa, która traktuje ciało jako narzędzie swojej pracy i korzysta z niego aż do momentu, gdy stanie się ono niezdolne do wykonywania swych zadań (śmierć biologiczna). A potem... ta sama organizacja umysłowa prowadzi dalej swą pracę rozwojową, być może w następnych wcieleniach. Dowody psychologiczne: Dowody psychologiczne opierają się na przeświadczeniu, że przez ciąg aktów życia umysłowego człowieka przewija się utajone poczucie osobistej nieśmiertelności. Ludzie nie zadowalają się tak jak inne istoty zamieszkujące ziemię, samym tylko życiem doczesnym. Wiara w nieśmiertelność jest powszechna nie tylko w wymiarze geograficznym (znajdujemy ją u wszystkich ludów). Odnajdujemy ją również na przestrzeni całej historii rodzaju ludzkiego. Sceptycy uważają, że wiara ta jest przesądem, ale nie jest łatwo wykazać genezę tego przesądu. Najprościej przyjąć, że istnieje realna podstawa tej wiary. Argumentem za nieśmiertelnością jest tu również obecność w umyśle samej idei nieskończoności i wieczności, a także dążność człowieka do celów nieskończonych, wiecznych, przewyższających zakres życia doczesnego. Tylko w istocie rzeczywiście nieskończonej może powstać idea nieskończoności, wieczności. Z ilości skończonych, z wielkości ograniczonych, powstają zawsze ilości skończone, wielkości ograniczone. Jeśli więc umysł ma zawsze do czynienia z ilościami skończonymi, a mimo to wznosi się do idei nieskończoności w przestrzeni i wieczności w czasie, to umiejętność ta dowodzi jego psychologicznej rzeczywistej nieskończoności. Wnioski te uzupełnia przypuszczenie, że gdyby nasza umysłowość nie opierała się na stałych, odwiecznych zasadach, nigdy nie wytworzyłaby poglądu o stałości praw przyrody. Niestałość organizacji umysłowej pociągnęłaby za sobą niestałość interpretacji naszych postrzeżeń w świecie zmysłowym. Dowody metafizyczne: opierają się na pewności, że ze stanowiska umysłowości w świecie obiektywnym można argumentować za jej niezniszczalnością. Gdyby ktoś chciał dowieść tą drogą, że dusza jest nieśmiertelna, musiałby odwołać się do wiedzy o jej istocie i stosunku do świata fizycznego. Przedmiotem rozumowania byłby tu pierwiastek kierujący życiem umysłowym i fizjologicznym zarówno człowieka, jak i innych istot żywych. Dowody empiryczne: oczywiście dowodem empirycznym byłoby każde potwierdzenie dostrzegalnego empirycznie związku między naszym życiem doczesnym a zaświatami zamieszkiwanymi przez osoby, które już od nas odeszły. Zdaniem Böttchera drogą czysto formalną, opierającą się tylko na logicznym rozumowaniu, nie potrafimy otrzymać odpowiedzi na pytanie czy zmarli i żywi kontaktują się ze sobą. Pozostaje więc analiza zdarzeń z naszego życia, które by na to wskazywały. To ostatnie mieści się już ściśle w ramach spirytyzmu.,, spirytysta(*)dy-niesmiertelnosci-duszy.html
|
|
|  | 2 na 2 | Drobner (19539 punktów) | >* Dowody empiryczne
1. " " 2. " " 3. " " .. " " .. " " .. " " 73 948 572 639 943. " " 73 948 572 639 944. " " .. " " .. " " .. " " . .....
Drobner, zmiażdżony liczbą i merytoryką dowodów empirycznych...
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|