>
(masz bana na google?
)... aż tak "zdolny" to nie jestem...

... żaden środek do rur nie jest jakimkolwiek "cudownym panaceum". Ich stosowanie jest zalecane przede wszystkim do tzw. studzienek kanalizacyjnych z syfonem. Czyli których nie można zdemontować bez kucia i innych działań destrukcyjnych. Można również stosować w trudno dostępnych syfonach. Wbrew pozorom, środki te nie służą do udrażniania zapchanych rur, lecz do poprawienia drożności. Dlatego najlepiej używać te środki profilaktycznie np. raz na pół roku, niż martwić się gdy już zapcha rury całkowicie. W takim przypadku nieraz pozostaje tylko użycie tzw. sprężyny z odpowiednim grotem. Zasady udrażniania (poparte 30-letnim doświadczeniem):
1. Gdzie tylko się da syfony najlepiej rozkręcić i czyścić "ręcznie". Tym bardziej, że nie wszystko są w stanie usunąć. Na pewno nie jakieś przypadkowe rzeczy, które się tam dostały, a które powodują osadzanie się na nich włosów, papieru, itp. Poza tym, środki te nie są, tak całkiem obojętne dla materiału z którego wykonano syfon i rury.
2. Przed wsypaniem "kreta" lub "wodorotlenku sodu" najlepiej przelać syfon dość dużą ilością jak najbardziej ciepłej wody. Temperatura powoduje, że użyte środki łatwiej i skuteczniej działają.
3. Ze względu na możliwość "oparzenia" lepiej stosować "kreta". Jest bezpieczniejszy, co nie znaczy, że nie trzeba zachować dużej ostrożności.
4. Wsypujemy 2-3 łyżki granulatu i zalewamy niedużą (ok. 0,5 l.) ilością gorącej wody. Gdy, po ok. 5-10 minutach reakcja zaczyna ustawać, można dolać następną dawkę gorącej wody. Wodę wlewać powoli, niedużym strumieniem, by nie wypłukać środka.
5. Pozostawić na ok. 30 minut. Przelać dużą ilością ciepłej wody. Można powtórzyć całość, po około 1 godzinie.
6. "Kret" i "wodorotlenek sodu" sprawdzają się tylko w syfonach i najbliższej odległości. Na dalszych odcinkach rur ich skuteczność drastycznie spada, ze względu na szybkie spływanie do kanalizacji.
7. W tym przypadku najlepiej używać środków w postaci gęstych żelów które wolno spływają i na dłuższy czas "oblepiają" miejsca przypchane...
... pozdrawiam...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...