Racjonalista - Strona głównaDo treści
Związek wyznaniowy racjonalistów

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
03-04-2016 01:27Szczepanik (821 punktów)Związek wyznaniowy racjonalistów
Ocena 3 na 3
Ostatnimi czasy Kościół Katolicki uzyskał znaczące korzyści po dojściu do władzy PiS.
W praktyce jednak nie tylko KK uzyskał korzyści, ale wszystkie kościoły i związki wyznaniowe.

Z racjonalnego punktu widzenia należałoby pomyśleć o zarejestrowaniu związku wyznaniowego racjonalistów/ateistów.
Aby jednak móc zarejestrować związek wyznaniowy musiałaby istnieć "wiara religijna" wśród członków związku wyznaniowego.

Wg. ogólnego znaczenia "wiara religijna" to ogół twierdzeń tworzących model rzeczywistości, których dowieść się nie da - można co najwyżej takie twierdzenia obalić.

Uważam, że każdy osobnik homo-sapiens świadomie lub podświadomie posiada taką wiarę religijną.

Wg. Darwina każda istota żywa, a więc i homo-sapiens dąży do tego, aby jego gatunek przetrwał czyli innymi słowy, aby istniał zawsze.

W definicji tej pojawia się więc wiara religijna, gdyż nie da się dowieść czy jakiś gatunek może trwać wiecznie (no chyba, że ktoś ma nieskończoność czasu na przeprowadzenie eksperymentu ).

Wg. mojej definicji każda istota żywa dąży do tego, aby jak najwięcej informacji (genetycznych, memetycznych) takich jak posiadane przez tą istotę istniały zawsze.
Definicja ta jest o tyle lepsza od darwinowskiej, iż tłumaczy także samo powstawanie i wymieranie gatunków i całkiem nieźle opisuje zjawiska jakie mają miejsce w gatunku homo-sapiens.
Oczywiście moja definicja jest uogólnieniem definicji darwinowskiej i na pewno można wskazać jeszcze lepsze (bardziej ogólne) definicje.

W mojej definicji także pojawia się świadome lub podświadome dążenie do trwania w nieskończoności. Oczywiście w żaden sposób nie jest to udowadnialne (tą hipotezę można co najwyżej obalić z wykorzystaniem rachunku prawdopodobieństwa oraz liczności różnego typu nieskończoności, ale przeprowadzone przez mnie podstawowe analizy wykazały, iż prawdopodobieństwo istnienia zawsze informacji może być różne od 0).

Zakładam, że wszyscy racjonaliści/ateiści uznają teorię Darwina i/lub jej uogólnienia/rozszerzenia.

Implikuje to, że wszyscy racjonaliści/ateiści mają "wiarę religijną" nawet jeśli świadomie tego nie wiedzą

Moim zdaniem powyższe jest wystarczające, aby Darwinizm i jego rozszerzenia/uogólnienia spełniły wymagania "wiary religijnej".

Gdyby w Polsce było co najmniej 100 osób, których model rzeczywistości jest podobny do mojego to wystarczyłoby to do założenia związku wyznaniowego – podstawowe warunki zostałyby bowiem spełnione

Pozdrawiam
Jarek Szczepanik
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

romaro (25211 punktów)
>Gdyby w Polsce było co najmniej 100 osób, których model rzeczywistości jest podobny do mojego to wystarczyłoby to do założenia związku wyznaniowego - podstawowe warunki zostałyby bowiem spełnione

JEDEN CWANIAK POSZUKUJE STU GŁUPCÓW
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Z racjonalnego punktu widzenia należałoby pomyśleć o zarejestrowaniu związku wyznaniowego racjonalistów/ateistów.
Z racjonalnego punktu widzenia należałoby zdelegalizować wszystkie instytucjonalne kościoły i związki wyznaniowe. Jeśli Bóg stworzył\a Ziemię to ona cała jest Jej\Jego Kościołem wraz z wszystkimi ludźmi ją zamieszkującymi, bez względu na to, czy wierzą czy nie wierzą.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
03-04-2016 13:13 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)
>Z racjonalnego punktu widzenia należałoby zdelegalizować wszystkie instytucjonalne kościoły i związki wyznaniowe.
Nie można tu stosować środków radykalnych, bo efekty byłyby wręcz tragiczne.
Gdyby państwo pozbawiło związki wyznaniowe ulg, i nie refundowały ich, niech tam sobie by były. Z czasem same by się może rozwiązały.
03-04-2016 14:12 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Nie można tu stosować środków radykalnych, bo efekty byłyby wręcz tragiczne.
Delegalizację przeprowadza się w oparciu o Konstytucję i Prawo, co takiego tragicznego by się stało?


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
KORUND (4922 punktów)
>Ostatnimi czasy Kościół Katolicki uzyskał znaczące korzyści po dojściu do władzy PiS.
>W praktyce jednak nie tylko KK uzyskał korzyści, ale wszystkie kościoły i związki wyznaniowe.
>Z racjonalnego punktu widzenia należałoby pomyśleć o zarejestrowaniu związku wyznaniowego
>racjonalistów/ateistów.
-Może z racjonalnego, ale z nie racjonalistycznego.

>Aby jednak móc zarejestrować związek wyznaniowy musiałaby istnieć "wiara religijna" wśród członków
>związku wyznaniowego.
>Wg. ogólnego znaczenia "wiara religijna" to ogół twierdzeń tworzących model rzeczywistości, których
>dowieść się nie da - można co najwyżej takie twierdzenia obalić.
-Racjonalizm światopoglądowy akurat opiera się na twierdzeniach, które da się udowdnić, sprawdzić, potwierdzić lub odrzucić, niczego nie przyjmuje na samą wiarę bez poważnych przesłanek. Ogólnie, mylnie zrównujesz światopogląd z wiarą.

>Uważam, że każdy osobnik homo-sapiens świadomie lub podświadomie posiada taką wiarę religijną.
-Melduje się osobnik takowej nieposiadający. Uważam, że każdy osobnik homo sapiens, naprawdę sapiens, jest świadom swoich intyktów i sterowania przez geny. Czyli mimo iż temu sterowaniu ulega, często świadomie i z przyjemnością, to wie że iluzje na temat sił wyższych i życiu wiecznym, tzw. myślenie życzeniowe i wszelkie chciejstwo, to tylko pułapki świadomości i/lub efekt indoktrynacji.

>Wg. Darwina każda istota żywa, a więc i homo-sapiens dąży do tego, aby jego gatunek przetrwał czyli innymi słowy, aby istniał zawsze.
-Każdy osobnik dąży do tego by on sam przetrwał, to program jego samolubnego genu. Gatunek go specjalnie nie obchodzi, a ten z kolei nie posiada świadomości. Osobniki tego samego gatunku konkurują przecież o teren, pokarm, samice, zabijają dzieci porzednika, wcale nie troszczą się o gatunek, ewentualnie o własne stado, rodzinę, bo od tego zależy powodzenie dalszego przekazywania jego genu. Dopiero ludzie, niektórzy, myślą globalnie, o całym gatunku.

>Wg. mojej definicji każda istota żywa dąży do tego, aby jak najwięcej informacji (genetycznych, memetycznych) takich jak posiadane przez tą istotę istniały zawsze.
-Dążenie i życzenie tego sobie, a świadomość czy jest to możliwe, to jednak co innego.

>Implikuje to, że wszyscy racjonaliści/ateiści mają "wiarę religijną" nawet jeśli świadomie tego nie
>wiedzą
-Wówczas już nie są racjonalistami/ateistami. Albo nie rozumiesz definicji racjolalizmu i ateizmu albo bawią Cię sofistyczne wygibasy. Może zostań teologiem.

>Moim zdaniem powyższe jest wystarczające, aby Darwinizm i jego rozszerzenia/uogólnienia spełniły wymagania "wiary religijnej".
-Najważniejsze to samemu sobie coś dowieść, nawet wbrew faktom. Na tym polega wiara, także ta religijna. Więc Ty ją posiadasz, ale wówczas już nie jesteś racjonalistą.
>Gdyby w Polsce było co najmniej 100 osób, których model rzeczywistości jest podobny do mojego to
>wystarczyłoby to do założenia związku wyznaniowego
-Ale nie racjonalistów.
Szczepanik (821 punktów)
>>Wg. ogólnego znaczenia "wiara religijna" to ogół twierdzeń tworzących model rzeczywistości, których
>>dowieść się nie da - można co najwyżej takie twierdzenia obalić.
>-Racjonalizm światopoglądowy akurat opiera się na twierdzeniach, które da się udowdnić, sprawdzić, potwierdzić lub odrzucić, niczego nie przyjmuje na samą wiarę bez poważnych przesłanek. Ogólnie, mylnie zrównujesz światopogląd z wiarą.

Co to jest "światopogląd racjonalistyczny"?
Instynktu, uczucia, "wolna wola" to mechanizmy jakie powstały dzięki ewolucji i czemuś służą, tak jak ogon czy nerka.
Racjonaliści powinni poszukiwać takiego ogólnego modelu, a nie zanurzać się w instynktach, uczuciach i próbować z ich poziomu wytłumaczyć ogólne mechanizmu.
To tak jakby spróbować wytłumaczyć dokąd jedzie samochód na podstawie ogólnej wiedzy jak działa silnik.

>>Uważam, że każdy osobnik homo-sapiens świadomie lub podświadomie posiada taką wiarę religijną.
>-Melduje się osobnik takowej nieposiadający. Uważam, że każdy osobnik homo sapiens, naprawdę sapiens, jest świadom swoich intyktów i sterowania przez geny. Czyli mimo iż temu sterowaniu ulega, często świadomie i z przyjemnością, to wie że iluzje na temat sił wyższych i życiu wiecznym, tzw. myślenie życzeniowe i wszelkie chciejstwo, to tylko pułapki świadomości i/lub efekt indoktrynacji.

Nie chodzi o to co Tobie się wydaje, ale co na prawdę się stanie. Innymi słowy nie chodzi o to jakie procesy zachodzą w Twoim mózgu, ale o końcowy efekt działań jakie zostaną podjęte na podstawie Twoich procesów myślowych.

Jesteś częścią świata fizycznego i Twoje działania są zdeterminowane czyli i tak jest już określone czy, a jeśli tak to co napiszesz w odpowiedzi na tego posta. To że wydaje Ci się, że zdecydujesz co napiszesz już samo w sobie jest swoistą wiarą religijną.
Podlegasz jakimś prawom, których co prawda jeszcze do końca nie znamy, ale jako racjonaliści powinniśmy starać się je odkryć.

>>Wg. mojej definicji każda istota żywa dąży do tego, aby jak najwięcej informacji (genetycznych, memetycznych) takich jak posiadane przez tą istotę istniały zawsze.
>-Dążenie i życzenie tego sobie, a świadomość czy jest to możliwe, to jednak co innego.
>>Implikuje to, że wszyscy racjonaliści/ateiści mają "wiarę religijną" nawet jeśli świadomie tego nie
>>wiedzą
>-Wówczas już nie są racjonalistami/ateistami. Albo nie rozumiesz definicji racjolalizmu i ateizmu albo bawią Cię sofistyczne wygibasy. Może zostań teologiem.

Nauka z definicji może działać wyłącznie w przestrzeni udowadnialnych hipotez czyli takich, które można weryfikować z dowolnie dużym prawdopodobieństwem.
Nauka musi być mocno odcięta od wyznania - dlatego od razu zaproponowałem związek wyznaniowy.

Nie mniej jednak jeśli ktokolwiek spróbował zbudować użyteczny model zjawiska życia zdaje sobie sprawę, że pojawia się problem podstawowych aksjomatów i pierwszy na ten problem natknął się Darwin.
Mechanizmy ewolucyjne w czasie się zmieniały i nadal się zmieniają (u homo-sapiens mechanizmy te wytworzyły wolny-rynek (w tym giełdy)), ale wygląda na to, że istnieją ogólne twierdzenia dotyczące wszystkich znanych nam mechanizmów ewolucyjnych i być może mechanizmów przyszłych.
Problem w tym, że ich definicja wybiega w nieskończoność, a więc nie jest naukowa z punktu widzenia świata nauki co nie oznacza, że nie można na podstawie takiej definicji wykonywać analiz.

Cantor badając nieskończoności odkrył, ze np. liczby rzeczywistych jest więcej niż wymiernych (a dokładniej ich liczność jest większa) co ma istotne znaczenie w rachunku prawdopodobieństwa.

>>Moim zdaniem powyższe jest wystarczające, aby Darwinizm i jego rozszerzenia/uogólnienia spełniły wymagania "wiary religijnej".
>-Najważniejsze to samemu sobie coś dowieść, nawet wbrew faktom. Na tym polega wiara, także ta religijna. Więc Ty ją posiadasz, ale wówczas już nie jesteś racjonalistą.

Skupmy się na tym co napisałem, a nie mojej osobie.
Albo to co napisałem jest fałszem wtedy możecie dowieść, że się mylę, albo jest prawdą wtedy nie jesteście w stanie dowieść fałszywości moich (i Darwina) twierdzeń.
Moja osoba (czy nawet Darwina) nie ma tu nic do rzeczy.

>>Gdyby w Polsce było co najmniej 100 osób, których model rzeczywistości jest podobny do mojego to
>>wystarczyłoby to do założenia związku wyznaniowego
>-Ale nie racjonalistów.
>
03-04-2016 21:09 
 Ocena 3 na 3
KORUND (4922 punktów)
>Co to jest "światopogląd racjonalistyczny"?
pl.wikiped(*)lizm_światopoglądowy

>Instynktu, uczucia, "wolna wola" to mechanizmy jakie powstały dzięki ewolucji i czemuś służą, tak jak ogon czy nerka.

>Nie chodzi o to co Tobie się wydaje, ale co na prawdę się stanie.
-Komu, gdzie i co się stanie? Przyszłość jeszcze nie istnieje, dopiero się stanie, a jest zbyt wiele zmiennych, by wiele można było przewidzieć. Jak wierzysz w jasnowidztwo, czy przeznaczenie to nie dla mnie temat. Może pogadaj z kolegą Zbyszkiem z Warszawy.

>Jesteś częścią świata fizycznego i Twoje działania są zdeterminowane czyli i tak jest już określone czy, a jeśli tak to co napiszesz w odpowiedzi na tego posta. To że wydaje Ci się, że zdecydujesz co napiszesz już samo w sobie jest swoistą wiarą religijną.
-Naprawdę w to wierzysz? To jest dopiero wiara... wręcz fundamentalizm.
>Podlegasz jakimś prawom, których co prawda jeszcze do końca nie znamy, ale jako racjonaliści powinniśmy starać się je odkryć.
-Co znaczy STARAĆ się i po co, skoro według Ciebie i tak jest już ustalone co zrobimy lub napiszemy? Co zmieni staranie? A jeśli wszystko jest już ustalowne, zdeterminowane, to także to, czy będziemy się starali... więc nie ma do czego nakłaniać.., ale idąc tym tokiem "rozumowania", na pewno jest też ustalone, że będziesz do tego namawiał, by się starać....? Czy to nie wstęp do szaleństwa?

>>>Wg. mojej definicji każda istota żywa dąży
-"Dąży"? To też traci sens przy braku woli.

>Nauka musi być mocno odcięta od wyznania - dlatego od razu zaproponowałem związek wyznaniowy.
-Więc proponujesz odcinanie się od nauki? Może jeszcze raz to przeczytaj, bo nie wiem o co ci chodzi i nie wiem czy Ty jeszcze wiesz?
>Cantor badając nieskończoności odkrył, ze np. liczby rzeczywistych jest więcej niż wymiernych (a dokładniej ich liczność jest większa) co ma istotne znaczenie w rachunku prawdopodobieństwa.
>>>Moim zdaniem powyższe jest wystarczające, aby Darwinizm i jego rozszerzenia/uogólnienia spełniły wymagania "wiary religijnej".
-W takim wypadku wszystko jest dla Ciebie wiarą religijną. A może jesteś tylko religiantem prowokatorem i żeby lepiej się poczuć usiłujesz udowodnić (choćby sam sobie), że wiara religijna nie jest nonsensem i stratą czasu, bo wszyscy jakąś religię wyznają, nawet gdy o tym nie mają pojęcia?
Szczepanik (821 punktów)
>>Jesteś częścią świata fizycznego i Twoje działania są zdeterminowane czyli i tak jest już określone czy, a jeśli tak to co napiszesz w odpowiedzi na tego posta. To że wydaje Ci się, że zdecydujesz co napiszesz już samo w sobie jest swoistą wiarą religijną.
>-Naprawdę w to wierzysz? To jest dopiero wiara... wręcz fundamentalizm.

Nie mam podstaw, aby uważać inaczej. Wszystkie znane mi doświadczenia potwierdzają, że tak jest czyli nie istnieje coś takiego jak dusza itp.

>>Podlegasz jakimś prawom, których co prawda jeszcze do końca nie znamy, ale jako racjonaliści powinniśmy starać się je odkryć.
>-Co znaczy STARAĆ się i po co, skoro według Ciebie i tak jest już ustalone co zrobimy lub napiszemy? Co zmieni staranie? A jeśli wszystko jest już ustalowne, zdeterminowane, to także to, czy będziemy się starali... więc nie ma do czego nakłaniać.., ale idąc tym tokiem "rozumowania", na pewno jest też ustalone, że będziesz do tego namawiał, by się starać....? Czy to nie wstęp do szaleństwa?

W mojej ocenie podczas ewolucji u homo-sapiens ewolucja wytworzyła jaźń (www.racjonalista.pl/kk.php/s,9883) czyli swoistą symulację rzeczywistości, w której nawet symuluje samą siebie i samo zjawisko podejmowania decyzji.

W jaźni (czyli tej symulacji) podejmujemy decyzje, choć oczywiście żadne decyzje podjęte nie zostały - to deterministyczny proces fizyczny.

>>>>Wg. mojej definicji każda istota żywa dąży
>-"Dąży"? To też traci sens przy braku woli.
>>Nauka musi być mocno odcięta od wyznania - dlatego od razu zaproponowałem związek wyznaniowy.
>-Więc proponujesz odcinanie się od nauki? Może jeszcze raz to przeczytaj, bo nie wiem o co ci chodzi i nie wiem czy Ty jeszcze wiesz?

Proponuję, aby w żadnym wypadku nie rozmywać nauki - nauka musi być ścisła i udowadnialna.
Nie mniej jednak nauka przez powyższe ograniczenia nie daje narzędzi do podejmowania decyzji czysto życiowych - nie jesteśmy w stanie zbudować modelu społeczeństwa, gdyż mamy problem już podczas definiowania aksjomatów.
Być może kiedyś takie analizy staną się nauką, ale aby tak było musiałyby spełnić kryteria udowadnialności - na razie nie spełniają.
Jak pokazał Cantor da się badać i dowodzić nawet odnośnie takich aspektów jak nieskończoność, której to nigdy nikt nie widział.
04-04-2016 01:25 
 0 na 2
ZbyszekzWarszawy (299 punktów)

>Nie mam podstaw, aby uważać inaczej. Wszystkie znane mi doświadczenia potwierdzają, że tak jest czyli nie istnieje coś takiego jak dusza itp.
>Jak pokazał Cantor da się badać i dowodzić nawet odnośnie takich aspektów jak nieskończoność, której to nigdy nikt nie widział.

Bierz przykład z Cantora i nie zamykaj swojego rozumu w szufladzie, nie znasz jeszcze wszystkich doświadczeń ... nie musisz wierzyć w jasnowidzenie i duszę, one są faktem a Ty możesz o tym przekonać się w oparciu o naukowe doświadczenia jeśli tylko tego będziesz chciał.

(4kwiecień2016-ZbyszekzWarszawy)
04-04-2016 08:30 
 Ocena 2 na 2
KORUND (4922 punktów)
>>>Jesteś częścią świata fizycznego i Twoje działania są zdeterminowane czyli i tak jest już określone czy, a jeśli tak to co napiszesz w odpowiedzi na tego posta. To że wydaje Ci się, że zdecydujesz co napiszesz już samo w sobie jest swoistą wiarą religijną.
>>-Naprawdę w to wierzysz? To jest dopiero wiara... wręcz fundamentalizm.
>Nie mam podstaw, aby uważać inaczej. Wszystkie znane mi doświadczenia potwierdzają, że tak jest czyli nie istnieje coś takiego jak dusza itp.
-O duszy to nie do mnie. Poza tym wszystko co piszesz bazuje akurat na braku możliwości empirycznego potwierdzenia. Podobnie jak niemożliwe jest takie potwierdzenie nieistnienia boga. Jeżeli masz kilka dostępnych opcji w danej sytuacji to uważasz, że z góry było przewidziane, która zostanie wybrana? Nawet jeśli się waham do ostatniej sekundy i nagle zmieniam wybór? Żeby to sprawdzić trzeba by cofnąć czas, najlepiej kilkakrotnie i zobaczyć czy zawsze wybrałbym tak samo. Dlatego wszystko co się już dokonało możesz wygodnie dopasować do swoich teorii, że tak być musiało.

>W mojej ocenie podczas ewolucji u homo-sapiens ewolucja wytworzyła jaźń (www.racjonalista.pl/kk.php/s,9883) czyli swoistą symulację rzeczywistości, w której nawet symuluje samą siebie i samo zjawisko podejmowania decyzji.
>W jaźni (czyli tej symulacji) podejmujemy decyzje, choć oczywiście żadne decyzje podjęte nie zostały - to deterministyczny proces fizyczny.
-Oddaj się więc temu procesowi i nie trać czasu na pisanie i przekonywanie innych. No tak, przecież to nie Ty podejmujesz decyzje tylko jakaś symulacja Twojej jaźni, jeśli samo słowo "twoja" nie będzie nadużyciem. Ja podejmuję decyzję, by więcej o tym nie gadać.

>Proponuję, aby w żadnym wypadku nie rozmywać nauki - nauka musi być ścisła i udowadnialna.
-Więc jej nie rozmywaj, a z drugiej strony za bardzo nie uściślaj, bo bazuje też ona na założeniach, eksperymentach, a w dodatku "uczy się" na błędach.
Ordynariusz Pisiewicz (545 punktów)
(zablokowany)
Jaki byłby cel zarejestrowania związku wyznaniowego racjonalistów/ateistów?
03-04-2016 11:49 
 Ocena 2 na 2
piotr35 (1843 punktów)
>Jaki byłby cel zarejestrowania związku wyznaniowego racjonalistów/ateistów?

Na świecie, ale również i w Polsce rośnie gwałtownie procent osób bezwyznaniowych.
Zarejestrowanie związku wyznaniowego osób bezwyznaniowych odwróciłoby ten - niekorzystny dla religii - trend.
Każdy sposób jest - jak widać - dobry, nawet ten najdebilniejszy.
Szczepanik (821 punktów)
>Jaki byłby cel zarejestrowania związku wyznaniowego racjonalistów/ateistów?
>

1. Praca nad samo-rozwojem i zrozumieniem otaczającej nas rzeczywistości z naciskiem na działanie gatunku homo-sapiens - większość racjonalistów nic nie robi w tym zakresie
2. Skupienie Racjonalistów/Ateistów - do tej pory środowisko to jest mocno rozproszone głównie ze względu na brak środków finansowych
3. Skorzystanie z wielu korzyści przysługujących związkom wyznaniowym (np. z prawa do zakupu ziemi ...)
4. Zabezpieczeni "własnej pozycji" w przyszłości - będziemy mogli żądać identycznego traktowania jak KK.
03-04-2016 21:25 
 Ocena 2 na 2
romaro (25211 punktów)
>>Jaki byłby cel zarejestrowania związku wyznaniowego racjonalistów/ateistów?
>>

>3. Skorzystanie z wielu korzyści przysługujących związkom wyznaniowym (np. z prawa do zakupu ziemi ...)
>4. Zabezpieczeni "własnej pozycji" w przyszłości - będziemy mogli żądać identycznego traktowania jak KK.
Już na początku napisałem:
> JEDEN CWANIAK POSZUKUJE STU GŁUPCÓW
Chcesz być kolejnym darmozjadem żyjącym na koszt społeczeństwa.
04-04-2016 23:02 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>4. Zabezpieczeni "własnej pozycji" w przyszłości - będziemy mogli żądać identycznego traktowania jak KK.

A więc chodzi o identyczne traktowanie jak KK. Prościej byłoby zrezygnować z racjonalizmu i po prostu wdepnąć do seminarium lub klasztoru a szacunek należny KK spłynąłby z góry bez konieczności żądań.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
04-04-2016 23:10 
 Ocena 1 na 1
Starog-Chrystus-Howgh (359 punktów)
>Jaki byłby cel zarejestrowania związku wyznaniowego racjonalistów/ateistów?

FORSA.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Jaki byłby cel zarejestrowania związku wyznaniowego racjonalistów/ateistów?
>FORSA.
Jak i innych instytucjonalnych religii...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
ZaKotem (8733 punktów)

>Wg. Darwina każda istota żywa, a więc i homo-sapiens dąży do tego, aby jego gatunek przetrwał czyli
>innymi słowy, aby istniał zawsze.

Każdy ma prawo do wyznawania takich przesądów, jakie lubi, ale podpisywanie ich cudzym nazwiskiem jest już nieuczciwością.

>Zakładam, że wszyscy racjonaliści/ateiści uznają teorię Darwina i/lub jej uogólnienia/rozszerzenia.
>Implikuje to, że wszyscy racjonaliści/ateiści mają "wiarę religijną" nawet jeśli świadomie tego nie
>wiedzą
>Moim zdaniem powyższe jest wystarczające, aby Darwinizm i jego rozszerzenia/uogólnienia spełniły
>wymagania "wiary religijnej".

Kreacjoniści też tak twierdzą. Tylko że prawdziwa teoria ewolucji opisuje fakty, a nie jakieś "dążenie do przetrwania gatunku", który to przesąd właśnie Darwin obalił.


Wzruszają mnie nutrie.
Szczepanik (821 punktów)
>>Wg. Darwina każda istota żywa, a więc i homo-sapiens dąży do tego, aby jego gatunek przetrwał czyli
>>innymi słowy, aby istniał zawsze.
>Każdy ma prawo do wyznawania takich przesądów, jakie lubi, ale podpisywanie ich cudzym nazwiskiem jest już nieuczciwością.

Wskaż, gdzie napisałem coś co jest niezgodne z rzeczywistością, albo zawiera sprzeczności.
Racjonaliści powinni być konkretni.
04-04-2016 09:15 
 Ocena 2 na 2
ZaKotem (8733 punktów)
>>>Wg. Darwina każda istota żywa, a więc i homo-sapiens dąży do tego, aby jego gatunek przetrwał czyli
>>>innymi słowy, aby istniał zawsze.
>>Każdy ma prawo do wyznawania takich przesądów, jakie lubi, ale podpisywanie ich cudzym nazwiskiem jest już nieuczciwością,
>Wskaż, gdzie napisałem coś co jest niezgodne z rzeczywistością, albo zawiera sprzeczności.
>Racjonaliści powinni być konkretni.

A cytat fałszu był jakiś niewyraźny? Proszę, jeszcze raz:

>>>Wg. Darwina każda istota żywa, a więc i homo-sapiens dąży do tego, aby jego gatunek przetrwał czyli
>>>innymi słowy, aby istniał zawsze.

Wzruszają mnie nutrie.
Fiedia (1636 punktów)
>Wg. ogólnego znaczenia "wiara religijna" to ogół twierdzeń tworzących model rzeczywistości, których
>dowieść się nie da - można co najwyżej takie twierdzenia obalić.
>Uważam, że każdy osobnik homo-sapiens świadomie lub podświadomie posiada taką wiarę religijną.

Czyli nawet niewierzący wierzą a ateiści to tacy krypto-teiści. Aha. Bez odbioru w takim razie.

>Wg. Darwina każda istota żywa, a więc i homo-sapiens dąży do tego, aby jego gatunek przetrwał czyli
>innymi słowy, aby istniał zawsze.

Nie bardzo mnie Darwin w tym kontekście interesuje, ale ja tam do przetrwania gatunku nie dążę.

>Wg. mojej definicji każda istota żywa dąży do tego, aby jak najwięcej informacji (genetycznych,
>memetycznych) takich jak posiadane przez tą istotę istniały zawsze.

Według rzeczywistości, w której żyje już niekoniecznie.

>Zakładam, że wszyscy racjonaliści/ateiści uznają teorię Darwina i/lub jej uogólnienia/rozszerzenia.
>Implikuje to, że wszyscy racjonaliści/ateiści mają "wiarę religijną" nawet jeśli świadomie tego nie
>wiedzą

Tyle pisaniny po to by ateistom wiarę wmawiać. Emotka nic tu wedle mnie nie zmienia.

Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
finerbijk (17282 punktów)
Takie pomysły stworzenia kościoła ateistycznego już były. Ale niech się znajdzie ten mądry, kto wymyśli choćby z pięć przykazań, pod którymi każdy ateista czy tam racjonalista by się podpisał w ciemno. A już sprawy organizacyjne - kto eklezja, a kto profan - to byłby prawdziwy galimatias. Pewnie zaraz by się pojawiła reformacja, kontrreformacja i kontrkontrreformacja, darujmy se
03-04-2016 13:01 
 Ocena 2 na 2
Jacholek (5699 punktów)
>Takie pomysły stworzenia kościoła ateistycznego już były.
Np. ten, ale bym nie polecał powielanie tego pomysłu, z wielu względów:
www.indieg(*)tic-atheist-community-center#/
03-04-2016 13:43 
 Ocena 2 na 2
Szczepanik (821 punktów)
>Takie pomysły stworzenia kościoła ateistycznego już były. Ale niech się znajdzie ten mądry, kto wymyśli choćby z pięć przykazań, pod którymi każdy ateista czy tam racjonalista by się podpisał w ciemno. A już sprawy organizacyjne - kto eklezja, a kto profan - to byłby prawdziwy galimatias. Pewnie zaraz by się pojawiła reformacja, kontrreformacja i kontrkontrreformacja, darujmy se

W sumie powyżej już widać, że niestety masz sporo racji

Religie powstały i dały wyznawcom duża przewagę, gdyż łączyły ludzi w duże, a więc silne grupy.
Problemem ateistów jest to, że są to wolni strzelcy, a jeśli już działają to w maleńkich grupach.

Nie mniej jednak co do głównych prawideł wiary to już 10. lat temu w swojej książce je zdefiniowałem i myślę, że trudno racjonalistom byłoby się z nimi nie zgodzić.
Problem w tym, że ludzie przestali już analizować to co czytają.
Powyżej nie znalazłem ani jednego racjonalnego argumentu.
04-04-2016 06:12 
 Ocena 1 na 1
Jan Res (4015 punktów)
>>Takie pomysły stworzenia kościoła ateistycznego już były.

Czytałem już setki razy, że "nieistnienie Boga nie daje się udokumentować, zatem ateizm jest też rodzajem wiary, czyli religią".
Skoro oni tak twierdzą, to zaakceptujmy te ich wypowiedzi i wystąpmy o rejestrację związku wyznaniowego ateistów. Nic na tym nie stracimy: albo przyznają nam prawo do rejestracji, albo przestaną pieprzyć, że jesteśmy wyznawcami wiary nie dającej się - tak, jak wszystkie inne - udowodnić naukowo.
Quetzalcoatl (2779 punktów)
(zablokowany)
>Z racjonalnego punktu widzenia należałoby pomyśleć o zarejestrowaniu związku wyznaniowego racjonalistów/ateistów.
A może zamiast tego należałoby pomyśleć o zarejestrowaniu związku wyznaniowego inteligentnych inaczej? Myślę, że z powodzeniem mógłbyś się ubiegać o stanowisko prezesa.

>Wg. ogólnego znaczenia "wiara religijna" to ogół twierdzeń tworzących model rzeczywistości, których dowieść się nie da - można co najwyżej takie twierdzenia obalić.
Doprawdy? A może przed opublikowaniem kolejnej wypowiedzi odrobisz lekcje i poszukasz choćby w Internecie czegoś o kwestiach, o których zamierzasz coś tam naskrobać.

>Uważam, że każdy osobnik homo-sapiens świadomie lub podświadomie posiada taką wiarę religijną.
Mam uczulenie na każdego osobnika homo non sapiens usiłującego z uporem maniaka wmówić przedstawicielom gatunku homo sapiens, że powinni się postrzegać jako przedstawiciele homo credens.
Dla doprecyzowania dodam, że tylko głupcy z niewzruszoną pewnością siebie przypisują en gros innym ludziom takie lub inne cechy.

Daruję sobie komentarz dalszych Twoich bzdur, bo zasadzają się na nonsensie zacytowanym w powyższym fragmencie, a na dokładkę zostały okraszone kolejnymi idiotyzmami i karkołomnymi skrótami myślowymi jak choćby te dwie "perełki":
Cytat:
Zakładam, że wszyscy racjonaliści/ateiści uznają teorię Darwina i/lub jej uogólnienia/rozszerzenia.
Implikuje to, że wszyscy racjonaliści/ateiści mają "wiarę religijną" nawet jeśli świadomie tego nie wiedzą

Zważywszy wysokie stężenie bredni w Twoim wpisie oraz czas jego założenia (godz. 1:27 w nocy z soboty na niedzielę) sugeruję Ci rozważenie zmiany tytułu wątku z mdłego "Związku wyznaniowego racjonalistów" na obecną w kulturze "Gorączkę sobotniej nocy".
W.R. (3003 punktów)
(zablokowany)
Moje głębokie poczucie wiary tak mi wmawianej zaspokaja kościół latającego potwora spaghetti
www.klps.pl

Chociaż myślę czy jednak nie zostać Jedi ale w naszym to kraju wciąż nielegalną religią jest, ale już tacy Czesi czy Anglicy Jedi są.

polska.new(*)e-mocy-,artykuly,375814,1.html
www.macier(*)ie_nowa_religia_ludzkosci.html

Sądzisz, że te religie powstały z naturalnej chęci ludzi do wierzenia czy jako żart z takiego właśnie wmawiania ateistom wiary.
04-04-2016 23:17 
 Ocena 1 na 1
Starog-Chrystus-Howgh (359 punktów)

>Chociaż myślę czy jednak nie zostać Jedi ale w naszym to kraju wciąż nielegalną religią jest, [...]

nielegalną? ... co za bzdura, może miałeś na myśli nie zarejestrowaną i nie podlegającą ochronie prawa {art.196 kk}.
05-04-2016 00:07 
 Ocena 2 na 4
W.R. (3003 punktów)
(zablokowany)
>>Chociaż myślę czy jednak nie zostać Jedi ale w naszym to kraju wciąż nielegalną religią jest, [...]
>nielegalną? ... co za bzdura, może miałeś na myśli nie zarejestrowaną i nie podlegającą ochronie prawa {art.196 kk}.

Ech niektórzy mają wyjątkowe problemy, i nie rozumieją że to miał być przykład religii powstałych dla żartu nie mających nic wspólnego z wpieraną w ateistów wiarą. A już ich dziwna chęć do wymądrzania się i przyczepiania się do zupełnie nieistotnej kwestii jest wprost niesamowita, że nie wspomnę o brak wyczucia żartu.

No ale jednak pomyślmy gdyby religia Jedi została zarejestrowana stałaby się pełnoprawnym wyznaniem. Jednak nie jest czyli jest dyskryminowana i w pewnym sensie jest nielegalna. Np. jeżeli będę chciał na zdjęciu do paszportu być w kapturze to nikt tego nie uszanuje i każą mi go zdjąć ergo religia ta jest prześladowana a ja nie mógłbym zgłosić się o ochronę praw przysługujących mi jako Jedi. Jak więc widzisz jest ona w pewnym stopniu nielegalna, a jej wyznawanie utrudnione. Chociaż szczerze mówią nie wiem czy noszenie kapturów jest tam specjalnie wymagane, ale kojarzę problem pewnego rycerza Jedi zmuszonego do zdjęcia kaptura w Tesco.

www.ekumen(*)ne/dyskryminacja-religii-jedi/
05-04-2016 21:54 
 Ocena 1 na 1
Starog-Chrystus-Howgh (359 punktów)
>>>Chociaż myślę czy jednak nie zostać Jedi ale w naszym to kraju wciąż nielegalną religią jest, [...]
>>nielegalną? ... co za bzdura, może miałeś na myśli nie zarejestrowaną i nie podlegającą ochronie prawa {art.196 kk}.
> A już ich dziwna chęć do wymądrzania się i przyczepiania się do zupełnie nieistotnej kwestii jest wprost niesamowita, że nie wspomnę o brak wyczucia żartu.

... i zamiast się wycofać, jeszcze głębiej brniesz w bzdurę.
Jeżeli coś jest nielegalne, czyli sprzeczne z obowiązującym prawem, to jest ścigane po ujawnieniu ( na wniosek lub z urzędu).
Natomiast dyskryminować, czy utrudniać, można jedynie czynności zgodne z prawem, czyli legalne. (taka sytuacja ma miejsce w przypadku np. rejestracji KLPS)

Kolesiowi utrudniają wyznawanie religii przez zabranianie noszenia kaptura w Tesco??? - przy czym, jak sam przyznajesz, ów kaptur nie jest obowiązkowym strojem religijnym
Tym razem sam sobie odpowiedz czy to, co piszesz, to kolejny żart, czy kolejna bzdura.

.
W.R. (3003 punktów)
(zablokowany)

Ech jeszcze raz ta religia nie została zarejestrowana i wniosek o jej rejestrację odrzucono. Czyli moim zdaniem jest to religia nie uznawana przez nasz kraj czyli w gruncie rzeczy nie legalna. Na serio pewnie nikt tej religii nie wyznaje bo to zwykły żart i chucpa. I w tym kontekście podałem tą religię, jako przykład podejścia ateistów do wmawianej w nich wiary. Gdyby jednak ktoś chciał ją realnie wyznawać prawdopodobnie także nikt by mu nie przeszkadzał, ale nie mógł by liczyć na ochronę prawną. Jak właśnie przy podanym przykładzie z Tesco. Pisałem, że nie wiem czy kaptur jest niezbędny bo szczerze mówiąc traktują ją jak żart i nie wczytywałem się w jej prawidła. Tamten rycerz miał z tym problem i nie mógł się odwołać więc może i mają zapis o tym kapturze na głowie.

Myślę więc, że zgodzimy się, że w sensie ochrony prawnej ta religia nie może cieszyć się tymi samymi prawami co np. świadkowie jehowy. Jest więc dyskryminowana. Nie ścigana przez organy państwa, ale przez nie nieuznawana i niechroniona. A w kilku przypadkach można sobie przez nią napytać biedy jak właśnie przy paszporcie czy we wspomnianym Tesco. Czy takie ujęcie twój nie znający się na żartach i wyjątkowo czepliwy umysł przyjmuje.
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
Dałam plusa założycielowi wątku, bo odczytuję jego pomysł jako taką samą parodię jakimi są KLP czy Jedi.
Skoro mamy takie durne prawo, że wyraźnie preferuje ono kościoły i związki wyznaniowe, to zagrajmy twórcom tego prawa na nosie.
Wiarę religijną możemy wymyślić dowolną, choćby i w wieczność życia jako zjawiska. To tylko wymóg do wpisania w papiery.
A gdyby udało się taki związek zarejestrować (w co niestety wątpię) chciałabym widzieć miny biskupów i ich przydupasów, gdyby racjonaliści zaczęli korzystać z należnych im-jako związkowi wyznaniowemu-przywilejów.
Od prawa do nauczania swej wiary w szkole począwszy. Jestem głęboko przekonana, co można nazwać wiarą, że młodzież powinna otrzymać w szkole pełną i rzetelną edukację seksualną zgodną z najnowszą wiedzą medyczną. Jako związek wyznaniowy wpiszemy taką edukację w program nauczania naszej wiary i zgodnie z prawem nikt nie będzie nam mógł się do tego mieszać, tak jak nikt nie może wtrącać się do nauki religii prowadzonej przez pozostałe kościoły i związki wyznaniowe.


Najważniejsze w życiu rzeczy nie są rzeczami.
07-04-2016 20:10 
 Ocena 1 na 1
Starog-Chrystus-Howgh (359 punktów)
>A gdyby udało się taki związek zarejestrować (w co niestety wątpię) chciałabym widzieć miny biskupów i ich przydupasów, gdyby racjonaliści zaczęli korzystać z należnych im-jako związkowi wyznaniowemu-przywilejów.

Racjonalista miałby "zakładać" związek wyznaniowy i cyt: "korzystać z należnych im-jako związkowi wyznaniowemu-przywilejów" ... żeby móc głosić swoje poglądy i do tego grać na nosie biskupom ... ależ poroniony pomysł.
Oj źle się dzieje na tym forum. Szkoda.
.

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365