Skandalik w Ordo Iuris to drobniutki pikantny szczególik. A tak wygląda prawdziwe kurewstwo od środka: Cytat:Podobnie, jak przez media, ci najgorsi przestępcy byli i są chronieni w Kościele przed homomafię jako "swoi", "nasi", "z klubu". Nie dlatego przede wszystkim, że są efebofilami i pedofilami, ale dlatego, że są homoseksualistami pozostającym w bliskich relacjach z innymi członkami ich lokalnego homoklanu (także erotyczne natury). Dla ich kolegów i przełożonych, także homoseksualistów, o wiele ważniejszy od losu chłopców, będących ich ofiarami, był i jest los ich "przyjaciół z klubu". Mówimy przy tym prawie wyłącznie o osobach, których przestępstwa zostały ujawnione przez ich ofiary, media lub wymiar sprawiedliwości, a wiadomo choćby z kryminologii, że na tej drodze zostaje ujawniona jedynie mniejszość takich przypadków, ciemna liczba pozostaje o wiele większa. To oni najbardziej sprawiają, że szereg obszarów Kościoła z miejsc zbawienia obraca się w swoje przeciwieństwo, stają się one miejscami piekielnymi.
O konieczności ograniczania klik homoseksualnych w Kościele, Ks. prof. UPJP2 dr hab. Dariusz Oko Całość (50 stron) do pobrania ze strony: bronmyksiedzaoko.pl/(zielony klawisz na 3. scrollu) Drobner, szczęśliwie akościelny PS. kurewstwem nazywam: z namaszczoną twarzą i podniosłym tonem głoszenie nakazów moralnych przez rozwiązłe kur_wy męskie... |