> Kościół we Francji przetrwa, a u nas, to nie wiem... A tak krzyczą, że na Zachodzie tym złym przerabiają kościoły na skateparki xD Nie martwi mnie to ani trochę. Idioci. Idioci do potęgi
"Skończmy z fantazjami! Kościół jest biedny, ponieważ ma więcej wydatków niż dochodów" - powiedział Jean-Michel Coulot, zastępca sekretarza generalnego ds. finansowych w Konferencji Episkopatu Francji. Ma jednak swoje małe tajemnice, takie jak budynki w największych miastach Francji, rezydencje w sercu Paryża czy apartamenty wynajmowane w dobrych cenach. "Przede wszystkim mamy niesprzedawalne dziedzictwo, na które składają się szkoły i kaplice, które kosztują nas więcej niż przynosi zysk. Rzeczywiście, nie możemy ukryć przed wami, że mamy kilka dochodowych budynków. To od nas zależy, czy będą wzrastać dla dobra Kościoła" - powiedział Bertrand de Feydeau, dyrektor ds. ekonomicznych diecezji paryskiej i były prezes Axa Immobilier. W 1998 r., wówczas pod kapeluszem Axy, na prośbę diecezji prowadził renowację klasztoru bernardynów. Operacja 49 milionów, finansowana w 35% przez diecezję, a reszta przez państwo, miasto Paryż, region i patronaty.
Kościół francuski posiada zatem "samorodki" o wielkiej wartości. Ale, i to jest mniej znane, sam Watykan posiada tuzin wspaniałych nieruchomości w Paryżu, z których niektóre są wynajmowane przez wysokie osobistości. W prowincjach wiele stowarzyszeń zarządza darowiznami i zapisami dokonanymi przez dobroczyńców.
Kościół we Francji pozostaje nadal potęgą ekonomiczną.
|