 |
Racjonalizatorskie pomysły Kościoła Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 15-01-2008 01:02 | Skorupka (64 punktów) | Racjonalizatorskie pomysły Kościoła
-1 na 1 | To co głosi Pismo to raz - to co głosi dzisiejszy Kościół to dwa. Wyłapmy różnice i niekonsekwencje. Wyłapmy wszelkie 'racjonalizatorskie pomysły' papieży i rozlicznych synodów. Zdemaskujmy ich powody. Do dzieła!
Dogmat o nieomylności papieża
Ogłoszony na Soborze Watykańskim I w konstytucji apostolskiej Pastor aeternus w roku 1870. Powód: raczej oczywisty. Każdą wątpliwość rozstrzyga nieodwołalnie papież, a komu się nie podoba ten będzie wyklęty. Od tej pory właściwie straciły sens wszelkie dyskusje na temat wiary i obyczajów.
Celibat
Usankcjonowany za czasów papieża Grzegorza VII (1073 - 1085) Powód: mam niejasne przeczucie, że chodziło o rozpływanie się kościelnego majątku w wyniku dziedziczenia żon i dzieci wyższych duchownych. Ale może się mylę...
Spowiedź
Usankcjonowana dopiero przez Sobór Laterański IV (1215) Powód: No, właśnie... Jaki?
10 przykazań (w wersji rzymskokatolickiej)
Wiadomo, podyktowane Mojżeszowi bezpośrednio przez Boga. Ale jednak w zależności od wyznania różnią się w szczegółach. Katolicka wersja katechetyczna rozbija ostatnie przykazanie na dwa. Kto mi ładnie napisze dlaczego?
Czekam na kolejne, wyłapane przez Was "wynalazki" | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | J.Szulc (5723 punktów) |
A możesz mi wytłumaczyć, po co Ci to? Czy w ten sposób chcesz podważyć wiarę wierzących? Czy wymazać do końca swoją?
Pozdrawiam.
To, co za nami i przed nami, to drobiazg w porównaniu z tym, co tkwi w nas.
|
|
1 na 1 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | Na przyszłość zmień kolejność: najpierw czytaj, później pisz!
Gdybyś zaczął od czytania, znalazłbyś na forum dziesiątki wątków odpowiadających na Twoje pytania oraz na te, których tu nie zadałeś. Są też stosowne artykuły na stonie Racjonalisty. Wystarczy poszukać.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
 | 1 na 1 | Skorupka (64 punktów) | Dziękuję za odpowiedzi i sam odpowiem na pytanie "po co ci to?" Otóż nie czując się w tej materii zbyt mocnym, przyznaję ze skruchą, zapragnąłem zasięgnąć języka. Lubię bowiem mieć argumenty w dyskusjach gdzie jestem przeciwnikiem tezy, że Kościół ma prawo i obowiązek być moralną wyrocznią dla całej ludzkości. Wierzę, że ludzie sami z siebie, niejako genetycznie (podkreślam słówko 'niejako') mają zakodowaną pewną moralność. I w tej sytuacji powoływanie sie na Pismo, czynienie z niego prawie ostatecznej moralnej instancji wydaje mi się dalece niestosowne. Zwłaszcza, że jest to właśnie "PRAWIE ostateczne instancja". Bo jest przecież na wszelki wypadek papież ze swą nieomylnością, bo są po drodze pomysłodawcy ochoczo zmieniający interpretacje i zasady w jasnym, moim zdaniem, celu. O tym, że podobne tematy znajdowały się już na Waszym forum nawet i pomyślałem. Nie sprawdziłem. Przyznaję, błąd. Jeśli to kogoś straszliwie zabolało, przepraszam. Ale też zwracam uwagę na fakt, że skoro takie wątki były tu niejednokrotnie zakładane, to widać nie jestem jedynym odmieńcem, którego ta tematyka z jakichś powodów wciąż interesuje. Tak czy inaczej dziękuję za obie odpowiedzi i serdecznie pozdrawiam. Przy okazji zapraszam do lektury innego mojego wątku: "Jak Biblia radzi sobie z bezpłodnością skoro nie in vitro?" P.S. (dopisane 15 minut później) właśnie zacząłem generalne tu szperanie. W istocie... roi się od opracowań, w których pewnie znajdę odpowiedzi na me pytania. Raz więc jeszcze o zmiłowanie i wybaczenie proszę. To był jeden z moich pierwszych tu wątków. Poniosła mnie gorąca głowa
|
|
|  | 1 na 1 | Patty Matheson (2087 punktów) | >Lubię bowiem mieć argumenty w dyskusjach gdzie jestem przeciwnikiem tezy, że Kościół ma prawo i obowiązek być moralną wyrocznią dla całej ludzkości.
O ile się nie mylę, tezę tę broni tylko sam Kościół. Jeśli rozmówca - katolik - nie potrafi zrozumieć, że nie uznajesz zwierzchnictwa Krk, to cóż to za dyskusja?
>I w tej sytuacji powoływanie sie na Pismo, czynienie z niego prawie ostatecznej moralnej instancji wydaje mi się dalece niestosowne.
Katolicy nie powołują się aż tak strasznie na Pismo, to raczej Świadkowie Jehowy. Odnoszę wrażenie, zapewne nie ja jedna, że Biblia jest w katolicyzmie jakimś dodatkiem, reliktem po przodku - nauce Chrystusa. Większą rolę odgrywa tu Tradycja, bo jeśli chodzi o Pismo, to często jego interpretacja jest luźna.
>Ale też zwracam uwagę na fakt, że skoro takie wątki były tu niejednokrotnie zakładane, to widać nie jestem jedynym odmieńcem, którego ta tematyka z jakichś powodów wciąż interesuje.
Nie, nie jesteś odmieńcem. Wiele osób deklarujących się jako ateiści, przeciwnicy Kościoła, z niewiadomych powodów tępi go zaciekle, szukając sprzeczności w jego działaniu czy w księgach. Nachalnie nasuwa mi się obraz "Believer". Zawsze i nienawidzi się, i w jakiś sposób kocha.
Pozdrawiam.
I na koniec dnia szóstego Bóg usłyszał: "Za mało many"
|
|
 | | Głąbiński (3538 punktów) | >Gdybyś zaczął od czytania, znalazłbyś na forum dziesiątki wątków odpowiadających na Twoje pytania oraz na te, których tu nie zadałeś. Czy nie obawiasz się, że naturalnym ciągiem rzeczy z Twojego "gdybyś" wynika pytanie o sens istnienia tego Forum? Nie widzę bowiem wśród poruszanych wątków żadnego, który nie był wielokrotnie rozpracowywany i to niejednokrotnie przez najznakomitszych pisarzy i myślicieli. Co zaś do samego tematu: w moim przekonaniu porusza on kwestię czy tkwiący w istocie Kościoła dramat określany mianem "faryzeizm". Natomiast przyznaję, że rozpatrywanie tej wewnętrznej dla wyznawców sprawy byłoby bardziej na miejscu na forum przeznaczonym dla dyskusji o religii.
Stach M. G.
|
|
| Kelly (2051 punktów) | >Spowiedź >Usankcjonowana dopiero przez Sobór Laterański IV (1215) >Powód: No, właśnie... Jaki? W popularnej ostatnio Historii KK (wklejanej na wiele for) interpretowano wprowadzenie spowiedzi jako sposób kontrolowania i manipulowania ludźmi. Wiem, że w tym tekście było sporo błędów, ale akurat ta teza nie jest faktem i uważam ją za całkiem sensowną.
>10 przykazań (w wersji rzymskokatolickiej) >Wiadomo, podyktowane Mojżeszowi bezpośrednio przez Boga. >Ale jednak w zależności od wyznania różnią się w >szczegółach. Katolicka wersja katechetyczna rozbija >ostatnie przykazanie na dwa. Kto mi ładnie napisze >dlaczego? Bo drugie przykazanie zabraniało czcić natury przez tworzenie obrazów ją przedstawiających, zabraniało też tworzenia wizerunków ludzi i zwierząt. Żeby jednak przyciągnać masy do Kościoła, trzeba było zbudować ładne kościoły ze świętymi w witrażach, poza tym zaczęło czcić niektóre obrazy. Więc przykazanie to zostało wycięte, a ostatnie rozbite na dwa (żeby nadal było ich 10). Chyba.
|
|
| Rotor | >To co głosi Pismo to raz - to co głosi dzisiejszy Kościół >to dwa. Wyłapmy różnice i niekonsekwencje. Wyłapmy wszelkie >'racjonalizatorskie pomysły' papieży i rozlicznych synodów. >Zdemaskujmy ich powody. Do dzieła!
- One są już wyłapane. Ich powody też. - Więc do jakiego nam jeszcze dzieła!?
|
|
2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >...Katolicka wersja katechetyczna rozbija >ostatnie przykazanie na dwa. Kto mi ładnie napisze >dlaczego?
kiedyś w parku próbowała wyjaśnić mi ten problem pewna adwentystka dnia siódmego. z całej rozmowy pamiętam tylko, że trawa była zielona.
|
|
1 na 1 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Celibat >Powód: mam niejasne przeczucie, że chodziło o rozpływanie >się kościelnego majątku w wyniku dziedziczenia żon i dzieci
Racjonalność celibatu zrozumiałem już dawno dzięki filmowi "Fanny i Aleksander" (nawiasem mówiąc od lat uważam ten film za najlepszy w historii kina). Otóż koszmar, jakim jest dla dzieci życie w domu kapłana, jest w tym filmie sugestywnie pokazany. Moją opinie potwierdziła niedawno lektura "Boga Urojonego", gdzie Dawkins przekonująco uzasadnia, jakim złem dla dziecka jest religjne wychowanie.
Twierdzę więc, że celibat jest zasadą wprowadzoną z litości dla dzieci (nawet jeśli w swoim przekonaniu robili to z innych pobudek) przez religijnych mających resztki sumienia. KK na tle innych sekt, w których kapłani żyją jak władcy haremów, prezentuje się bardzo przyzwoicie, jako najbardziej racjonalna i światła sekta. Celibat pokazuje po prostu, że kapłan zachował jakieś resztki sumienia i przyzwoitości, że nie próbuje swojej władzy na duszami wykorzystywać do uwodzenia i seksualnego wykorzystywania swoich wyznawców. Dla mnie, ateisty, niewiele rzeczy jest wstrętniejszych w cywilizowanym kraju (np. w USA) niż małżeństwo pastora z jego owieczką.
doku
|
|
 | | Głąbiński (3538 punktów) | >Racjonalność celibatu zrozumiałem już dawno dzięki filmowi "Fanny i Aleksander" ... Unieszczęśliwianie dzieci przez rodzica usiłującego ukształtować dziecko wg swojego ideału jest dość częstym motywem powieści czy filmów. Nie zawsze inspiracja jest natury religijnej. Np. w USA, gdzie bardzo popularne są wyobrażenia: mężczyzny jako pełnego optymizmu człowieka sukcesu, a kobiety w stylu "Barbie", wielu rodziców usiłuje "pomóc" dzieciom ukształtować tego rodzaju osobowość, co jest powodem częstych urazów psychicznych, a niekiedy nawet samobójstw. Podobne były korzenie masowego na Zachodzie w latach po 1960 ruchu tzw. "dzieci kwiatów". Inna sprawa to, że pastor przedstawiony w "FiA" tandem pastor i jego mamusia przedstawia typy patologiczne, a w treści filmu nie pokazano, jakie jest źródło tego zboczenia charakterów. Z tego, co mi wiadomo o dewiacjach psychicznych, wynika, że prawdopodobnie religijność pastora była nie powodem, lecz konsekwencją jego chorobliwego pragnienia władzy.
Stach M. G.
|
|
|  | 1 na 1 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | > religijność pastora była nie powodem, lecz konsekwencją jego chorobliwego pragnienia > władzy.
Z tego wypływa ten sam wniosek: celibat jest dobry
doku
|
|
| |  | | Głąbiński (3538 punktów) | >Z tego wypływa ten sam wniosek: celibat jest dobry Nie widzę związku.
Stach M. G.
|
|
| | |  | 1 na 1 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Nie widzę związku.
Jeżeli człowiek staje się religijny z powodu choroby psychicznej, to nie ma podstaw sądzić, że ta religijność go z tej chory wyleczy. A skoro aktualne pozostaje załoenie, że jest chory psychicznie, to nie powinien wychowywać dzieci. Ostatecznie mamy wniosek, że także w przypadku księdza chorego psychicznie celibat jest dobry
doku
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|