Racjonalista - Strona głównaDo treści
"Okrutny" Bóg - Część pierwsza

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
03-02-2005 20:01Holy_Grail_Seeker (86 punktów)"Okrutny" Bóg - Część pierwsza
"Okrutny" Bóg - Część pierwsza
Witam Wszystkich ponownie [...]
Na początku chciałbym się zwrócić do Was z pytaniem [...]
Jak oceniacie Kodeks Hammurabiego (II w. p.n.e.), np.
§ 16: Jeśli obywatel ukrył w swoim domu albo niewolnika, albo niewolnicę zbiegłych z pałacu, albo od poddanego pałacu, a na wezwanie herolda nie wyda ich, ten właściciel domu zostanie zabity.
( Nieco surowy ten kodeks... Albo np. )
§ 8: Jeśli obywatel ukradł albo byka, albo owcę, [...] albo łódź czy jest to (mienie) boże, czy (mienie) pałacu, zapłaci trzydziestokrotną (wartość) rzeczy [...] jeśli złodziej nie ma co dać, zostanie zabity.
( No...a to też ciekawe: )
§ 170: Jeśli obywatelowi jego małżonka urodziła dzieci i jego niewolnica urodziła (mu) dzieci, a ojciec powie za życia do dzieci, które urodziła mu niewolnica: "(Jesteście) moimi dziećmi" i zrówna je z dziećmi małżonki, to potem gdy ojciec pójdzie za losem (czyli umrze), dzieci małżonki i dzieci niewolnicy podzielą się po równo majątkiem domu ojca [...]
( Ale to jest już naprawdę fe! Fe! Z jakąś niewolnicą, a tu małżonka!)
Pewnie już po pierwszym komentarzu stwierdziliści, że nie był on za mądry To jest osioł, z tego autora (icha-icha), że nie wie, iż takie rzeczy na porządku dziennym były. Przecież kiedyś niewolnik to normalka; nie było by porządku, jak by nie zabijano... Zresztą podobnie w średniowieczu: od razu wieszano i flaki pruto! Na pokaz, przestraszyć potencjalnych łotrów... A co z dziećmi niewolnicy...?
To były okrutne czasy [...] W okrutnych czasach ludzie kierują się okrutnymi prawami i nie ma w tym nic dziwnego. Może i dla nas takie metody wydają się barbarzyńskie [...]
Powróćmy teraz z Mezopotamii do Izraela... Przyjrzyjmy się kilku cytatą (oczywiście z Biblii - tak na chybił trafił z "racjonalisty"  ):
"Gdy wyostrzę miecz mój błyszczący i sąd podejmie ręka moja, wywrę zemstę na wrogach moich, i odpłacę tym, którzy mnie nienawidzą; krwią upoję strzały moje, a miecz mój naje się mięsa, krwią poległych i pojmanych z nieczesanych głów wrogów."
"Każdy odszukany będzie przebity, każdy złapany polegnie od miecza, dzieci ich będą roztrzaskane w ich oczach, ich domy będą splądrowane, a żony zgwałcone /.../ wszyscy chłopcy będą roztrzaskani, dziewczynki zmiażdżone, nad noworodkami się nie ulitują, ich oko nie przepuści także niemowlętom."
No tak, skoro
"Tyś jest Syn mój umiłowany. W Tobie upodobałem sobie" [...] to chrześcijanie mają problem.
Jezus mówi:
"A drugi [nakaz] jest podobny: Będziesz miłował bliźniego twego jak siebie samego" [Mt 22,39].
Stąd też na forum nie brakuje cytatów (choćby nawet Mistrza Ateisty):
"Mam już dosyć tego okrutnego , mstliwego, pokrętnego Boga! Nie będę tego setny raz przerabiał... wszystko interpretacja..."
Jednak świadczą one raczej tylko i wyłącznie, że ateiści przez ostatnie 1800 lat od czasu
Celsusa nie ewoluowali w swoich bardzo błędnych mniemaniach, ewentualnie nie nadążają za światem [...]
Z całą stanowczością mogę stwierdzić że Bóg chrześcijan jest miłosierny:
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

gooa (746 punktów)

O co Tobie wlasciwie chodzi ?
Widze, ze masz dobre i szczere checi, ale trudno mi cos znalesc konkretnego w tym kalejdoskopie cytatow.
Holy_Grail_Seeker (86 punktów)
>O co Tobie wlasciwie chodzi ?
też bym nie wiedział, gdybym był na twoim miejscu. Cenzura tu panuje - wycieli 2/3 mojej wypowiedzi - czyli usuneli pozostałe 2 części "okrutny" Bóg, w których dowodze że to nie Bóg jest okrutny, tylko człowiek.

|---|
|\|/|
|-0-|
\/|\/
 \-/
św.Marek
>też bym nie wiedział, gdybym był na twoim miejscu. Cenzura tu panuje - wycieli 2/3 mojej wypowiedzi - czyli usuneli pozostałe 2 części "okrutny" Bóg, w których dowodze że to nie Bóg jest okrutny, tylko człowiek.

Proponuję, żebyś skończył z tym użalaniem się nad samym sobą. Jesteś inteligentnym człowiekem, przeto to biadolenie i ciągłe używanie słowa cenzura po wyjaśnieniach moich i MA wyglądają na czystą złośliwość. Zastosuj się do wymogów, załóż nowy wątek ze swoimi cytatami i tyle. Nie rozumiem, czemu akurat Ty stwarzasz takie problemy i tak fałszywie komentujesz konieczność zachowania porządku na forum.
Gdybyś akceptował potrzebę zachowania określonej dyscypliny obowiązującej wszystkich, po wyjaśnieniu Ci zrobiłbyś jak Ci się sugeruje i dawno byłoby po sprawie. Zastanawiające, że wolisz tylko narzekać.


___________
Pozdrawiam
gooa (746 punktów)
.> Cenzura tu panuje - wycieli 2/3 mojej wypowiedzi - czyli usuneli pozostałe 2 części "okrutny" Bóg, w których dowodze że to nie Bóg jest okrutny, tylko człowiek.
Faktycznie, wyluzuj sie i pomysl nad innym sposobem uzewnetrzniania swoich mysli, skoro ten nie dziala, w koncu masz ciekawe pomysly, tylko naucz sie je sprzedawac, - aby wilk byl syty i owca cala.

Holy_Grail_Seeker (86 punktów)
Dobra, dalszej częsci dowiecie się potem. Ale i tak Was nawróce ! Postanowiłem powołać Bloga Chrześcijańskiego Racjonalisty
|---|
|\|/|
|-0-|
\/|\/
 \-/
Oless (982 punktów)
Ja czytałem twój tekst przed usunięciem 2 części i muszę przyznać że faktycznie był trochę zakręcony
Chociaż faktycznie porównywanie kodeksu mojżesza z innymi kodeksami z II tysiąclecia p.n.e może być ciekawe, wypadłby moim zdaniem jako bardziej humanitarny.
Chciałbym tylko zwrócić uwagę na jedną rzecz :
>Z całą stanowczością mogę stwierdzić że Bóg chrześcijan
>jest miłosierny:
a judaistów nie ? cytat który podajesz "Kochaj bliżniego jak siebie samego " pochodzi własnie ze ST. Ja odnajduję tego samego Boga również w pięcioksięgu.Na przykład zwraca uwagę ciągłe powtarzanie "...bo Ja jestem miłosierny".
Natomiast co do okrutności ST prezentowanej na racjonaliście to uważam że momentami jest tendencyjna np. w jednym w artukułów pan M.A. obraca sie wokół tematu złożenia przez Jeftego córki na ołtarzu ani razu nie wspominając że ST zabraniał takiej praktyki a nawet podawał że właśnie z tego powodu Bóg oddaje Kanaan Izraelitom i odbiera innym narodom za nieprawość jaką czynili.
>Postanowiłem powołać Bloga Chrześcijańskiego Racjonalisty
hehe nie wiem czy nie potraktować to jako żart ale pomysł jest naprawdę zaskakujący
Holy_Grail_Seeker (86 punktów)
>a judaistów nie ? cytat który podajesz "Kochaj bliżniego jak siebie samego " pochodzi własnie ze ST. Ja odnajduję tego samego Boga również w pięcioksięgu.Na przykład zwraca uwagę ciągłe powtarzanie "...bo Ja jestem miłosierny".
tak, właśnie może nie dobrze się wyraziłem, ale o to chodziło. Że to jest ten sam Bóg , tylko ludzie byli inni (no , powiedzmy )
>Natomiast co do okrutności ST prezentowanej na racjonaliście to uważam że momentami jest tendencyjna
bardzo tendencyjne
>>Postanowiłem powołać Bloga Chrześcijańskiego Racjonalisty
>hehe nie wiem czy nie potraktować to jako żart ale pomysł jest naprawdę zaskakujący
dzięki, ale to nie żart. Blog będzie im. św. Anzelma Niestety, czekają mnie w tym roku pewne egzaminy, i czasu dużo nie mam. Ale grafike już zrobiłem (czyli jeden obrazek)

|---|
|\|/|
|-0-|
\/|\/
 \-/
Przebiśnieg (137 punktów)Odp: Pytając o Boga pytasz o siebie.
Wytnę wszystko co napisałeś ale to co stanowczo stwierdzasz uznam za istotne:

>Z całą stanowczością mogę stwierdzić że Bóg chrześcijan jest miłosierny

Czyli czyj Bóg? Twój? Mój?
Uważasz, że ludzie mają różnych Bogów?
Że życie to ich arena?
A Ty jak się postrzegasz?
Jesteś na czyichś usługach? Nie jesteś sobą?
Wiem, na każdego młodego człowieka spada to średnio wartościowe historyczne szambo światopoglądów z których każdy rości sobie prawa do prawdy i młody człowiek patrzący na to tylko z inteligencją jako narzędziem brnie w morzu bełkotu.
Jeżeli chcesz być racjonalistą musisz określić swój status
Odpowiedzieć na pytanie - kim jesteś? Za kogo (ewentualnie) się uważasz? Czego pragniesz dla siebie i innych? A potem przyjdzie czas popisać się przed Bogiem odwagą bycia sobą i przynajmniej....
.... zniknie z Twoich postów ta **** tarcza.
Holy_Grail_Seeker (86 punktów)
Były 3 części tekstu [...]
>Czyli czyj Bóg? Twój? Mój?
Jeśli istniej Bóg doskonały (a Bóg chrześcijan taki jest) to już w starożytności udowodniono, że może istnieć tylko jeden Bóg doskonały bowiem:
gdyby istniało wielu Bogów, to każdemu z nich brakowało by czegoś, co ma inny, więc żaden z nich nie byłby doskonały.
>Uważasz, że ludzie mają różnych Bogów?
Mimo że jest tylko jeden Bóg, to ludzie mają różnych bogów.
>A Ty jak się postrzegasz?
Jak chrześcijanin!
>Jesteś na czyichś usługach? Nie jesteś sobą?
To że wierze w Boga, nie znaczy , że nie jestem sobą!
>Wiem, na każdego młodego człowieka spada to średnio wartościowe historyczne szambo światopoglądów
Ciężka sprawa, bo na mnie spadło bardzo wartościowe szambo światopoglądowe! Mało tego, muszę innym przekazać mój światopogląd, zanim cała banda pseudo-racjonalistów wypaczy uniwersalne chrześcijańskie wartości i wmówi ludziom , że ...
>Jeżeli chcesz być racjonalistą musisz określić swój status
już go określiłem, dokładnie 4 lata temu!
przedtem przez 2 lata byłem ateistom, na skutek pewnych przeżyć, dziwnie zbieżnych z negatywnymi przeżyciami z dzieciństwa Mistrza Ateisty. Jednak odróżniłem Kościół od kościoła, bo spotkałem ludzi na swej drodze, którzy pokazali, że są jeszcze prawdziwi chrześcijanie!
>Odpowiedzieć na pytanie - kim jesteś? Za kogo (ewentualnie) się uważasz? Czego pragniesz dla siebie i innych?
dzięki chrześcijańskim poglądom pragnę dla innych tego samego co dla siebie, czyli wszystkiego najlepszego !
>.... zniknie z Twoich postów ta **** tarcza.
o jakiej tarczy mówisz? Ja nikogo nie obrażam za światopogląd w moich postach. Natomiast sam zostałem już wielokrotnie obrażony min. wyświechtanym frazesem że:
> nie myślę
bo jestem chrześcijaninem !
PS. Jeśli uważasz mnie za zagubionego młodzika, który nie wie czego chce, to chyba niedokładnie czytasz moje posty! Ja już zdecydowałem i wiem w kogo wierze!
A wszystkich młodych ludzi, którzy żyją na forum ateista.pl, bo tak jest cool, pozdrawiam i życzę by w końcu zaczęli sami myśleć!

|---|
|\|/|
|-0-|
\/|\/
 \-/
Przebiśnieg (137 punktów)
>Jeśli istniej Bóg doskonały (a Bóg chrześcijan taki jest) to już w starożytności udowodniono, że może istnieć tylko jeden Bóg doskonały bowiem:
>gdyby istniało wielu Bogów, to każdemu z nich brakowało by czegoś, co ma inny, więc żaden z nich nie byłby doskonały.
Bóg istnieje.
>Mimo że jest tylko jeden Bóg, to ludzie mają różnych bogów.
Pytam jakim prawem? Bóg istnieje
>Jak chrześcijanin!
Bardziej jak chrześcijanin czy jako istota ludzka dla której Bóg jest wartością niepodważalną.
>To że wierze w Boga, nie znaczy , że nie jestem sobą!
Co to znaczy wierzę w Boga? Czyżbyś ośmielał się podważać fakt, ze Bóg istnieje? Jako chrześcijanin? To absurd! Kimże jest dla Ciebie Chrystus chrześcijajninie - mrzonką obrazkową? Jak możesz wierzyć w coś co istnieje?
>Ciężka sprawa, bo na mnie spadło bardzo wartościowe szambo światopoglądowe!
Świetnie to ująłeś - szambo przesycone wartościami wrzuconymi do szamba! Czyz nie?
>Mało tego, muszę innym przekazać mój światopogląd, zanim cała banda pseudo-racjonalistów wypaczy uniwersalne chrześcijańskie wartości i wmówi ludziom , że ...
O czym Ty piszesz? Jakie chrześcijańskie wartości? Wszystkie mam je w sobie a Ty je masz? Jestem człowiekiem i stąpam mocno po tym padole ludzkiej niedoli. Potrafisz przyłaczyć się do mnie? Wyjdż zza sutanny pokaz innym jak postępować i godnie żyć.
Uniwersalne wartości ludzkie nie należą do żadnej religii gdyż są dobrem jednostkowym przenoszonym na dobro ogólne. (jeszcze nie na tej planecie ale popróbuj)
>przedtem przez 2 lata byłem ateistom, na skutek pewnych przeżyć, dziwnie zbieżnych z negatywnymi przeżyciami z dzieciństwa Mistrza Ateisty. Jednak odróżniłem Kościół od kościoła, bo spotkałem ludzi na swej drodze, którzy pokazali, że są jeszcze prawdziwi chrześcijanie!
Tak bardzo chcesz przynależeć, pora spróbować bycia sobą a wartościowi ludzie sami Cię znajdą i dasz światło tym, którzy szukają po omacku.
>dzięki chrześcijańskim poglądom pragnę dla innych tego samego co dla siebie, czyli wszystkiego najlepszego !
Mam nadzieję, że wybiórczo czytujesz biblię.
>o jakiej tarczy mówisz?
Tej na samym dole postu.
Ja nikogo nie obrażam za światopogląd w moich postach.
Światopogląd jest wart uniwersalizacji pod kątem prawd moralnych, kto przenosi moralność poza cechę istoty ludzkiej moim zdaniem zasługuje na pogardę.
>Natomiast sam zostałem już wielokrotnie obrażony min. wyświechtanym frazesem że:
>> nie myślę bo jestem chrześcijaninem !
Aby myśleć trzeba korzystać z posiadanego rozumu, wiedzy i logiki, o którą szczególnie apelował Chrystus. Akceptuję Chrystusa, Boga i wszechświat postrzegany, które nie są dla mnie w wyniku akceptacji ich istnienia przedmiotem wiary.
>PS. Jeśli uważasz mnie za zagubionego młodzika, który nie wie czego chce, to chyba niedokładnie czytasz moje posty! Ja już zdecydowałem i wiem w kogo wierze!
Sam się określ, moje zdanie już znasz.
>A wszystkich młodych ludzi, którzy żyją na forum ateista.pl, bo tak jest cool, pozdrawiam i życzę by w końcu zaczęli sami myśleć!
Pamiętaj póki co rozważ ponownie co znaczy myśleć i szanować własne ratio.
Pozdrawiam
Holy_Grail_Seeker (86 punktów)
Czytam twoje posty i widze że z nich nic nie wynika. Masz problem , bo jesteś fundamentalistą [...] Piszesz jakbyś był chrześcijaninem , ale naprawdę aż z dalek widać złe chęci z twojej strony.
Nie zamierzam się kolejny raz ustosunkowywać do twoich odpowiedzi/pytań do których się już ustosunkowałem.
|---|
|\|/|
|-0-|
\/|\/
 \-/
Holy_Grail_Seeker (86 punktów)
Mało tego, właśnie czytałem twoją odpowiedź na /artykuł Pavel Starsky/
i widze, że przez pryzmat własnych /negatywnych/ doświadczeń oceniasz wszystko, co Katolickie.
Nie wiem, co kto Ci zrobił z klechów&Co, ale musisz spojrzeć na to z drugiej strony medalu. Uczył mnie księdz, który swoją postawą mnie przekonał do chrześcijaństwa.
Mam kolege, który też mnie przekonał do chrześcijaństwa.
Widze, jak misjonarze karmią głodne dzieci w Burundii,
widze jak Jan Paweł 2 zbliża różne wyznania do siebie,
widze Katolików w hospicjach/szpitalach etc.
Po co mam wymyślać własne zasady moralne, skoro chrzęscijańske są najlepsze.
Po co do cholery mam wmawiać sobie że Kościół jest zły, skoro to kościół jest zły.
|---|
|\|/|
|-0-|
\/|\/
 \-/
Holy_Grail_Seeker (86 punktów)
A wartościowych ludzi już znam.
"watościowych" natomiast nie potrzebuje.
|---|
|\|/|
|-0-|
\/|\/
 \-/
Przebiśnieg (137 punktów)
>Mało tego, właśnie czytałem twoją odpowiedź na /artykuł Pavel Starsky/
Czytać i rozumieć to dwa zjawiska.
>i widze, że przez pryzmat własnych /negatywnych/ doświadczeń oceniasz wszystko, co Katolickie.
Nie mam żadnych negatywnych doświadczeń. Chyba że czyste serce i spokój sumienia i otwartość wypowiedzi razi Cię zbytnio?
>Nie wiem, co kto Ci zrobił z klechów&Co, ale musisz spojrzeć na to z drugiej strony medalu.
Niczego mi nie uczynili tylko braciom moim.
>Uczył mnie księdz, który swoją postawą mnie przekonał do chrześcijaństwa.
Więc Cię przekonał i niczego nie nauczył. Przykro mi. Wybacz mu.
>Mam kolege, który też mnie przekonał do chrześcijaństwa.
Wielu błądzi za światłem a tymczasem Kukulska wciąż śpiewa, że nosisz je w sobie.
>Widze, jak misjonarze karmią głodne dzieci w Burundii,
Pokuta czy pozerska działalność w regulowaniu nadwyżek dla umotywowania dalszej działalności? No chyba, że głodnych już nie ma, a ja (wstyd) tego nie zauważyłem.
Wczoraj mijałeś grzebiącego w śmietniku brata, pomogłeś mu? Czy się wstydziłeś podejść? A Twój kolega? Komu ostatnio pomógł?
>widze jak Jan Paweł 2 zbliża różne wyznania do siebie,
Odliczam godziny do ostatecznego pojednania.
>widze Katolików w hospicjach/szpitalach etc.
Jako pacjenci czy jako wolontariusze? Kto odbiera fundusze na funkcjonowanie szpitala w Twoim mieście? Czy jest tam u Ciebie jakaś świątynia? Zapytaj proboszcza czy fundusze ze składek pójdą na lekarstwa.
>Po co mam wymyślać własne zasady moralne, skoro chrzęscijańske są najlepsze.
Masz zasady moralne jako człowiek, do nikogo one nie należą!
>Po co do cholery mam wmawiać sobie że Kościół jest zły, skoro to kościół jest zły.
Istnieje tylko społeczeństwo. I ono cierpi. Pomóż mu. Zacznij od sąsiada. Przepędź hienę, która podkrada mu z miski.
Tak bym mógł przyjść do Ciebie, a Ty pokażesz Mi radosny dom chrześcijanina.
Pozdrawiam
Holy_Grail_Seeker (86 punktów)
>Czytać i rozumieć to dwa zjawiska.
Wiem, dlatego też przeszedłem na kurs czytania ze zrozumieniem
>Nie mam żadnych negatywnych doświadczeń.
I to mnie cieszy!
>Chyba że czyste serce i spokój sumienia i otwartość wypowiedzi razi Cię zbytnio?
Nie, ale razi mnie tendencyjność wypowiedzi!
>Niczego mi nie uczynili tylko braciom moim.
To już gorzej. Spalili kogoś na stosie, czy może potroili dziesięcine?
>Więc Cię przekonał i niczego nie nauczył. Przykro mi. Wybacz mu.
Wytłumacz mi ten kawałek, bo widocznie przygłup jestem!
>Wielu błądzi za światłem a tymczasem Kukulska wciąż śpiewa, że nosisz je w sobie.
Kukulska tak mnie obchodzi jak w ogóle. Nie słucham takich pieśni jak ona śpiewa.
>Pokuta czy pozerska działalność w regulowaniu nadwyżek dla umotywowania dalszej działalności?
Zazdrosny jesteś o to że ktoś pomaga, czy tylko uprawiasz pustosłowie dla umotywowania dalszej części swojej wypowiedzi?
>No chyba, że głodnych już nie ma, a ja (wstyd) tego nie zauważyłem.
To miłe, że widzisz problemy!
>Wczoraj mijałeś grzebiącego w śmietniku brata, pomogłeś mu? Czy się wstydziłeś podejść?
Wstydziłem się czy może przyzwyczaiłem do tego widoku?
A może wyszedłem z założenia, że jak bym miał wszystkim pomagać, to bym sam wymagał pomocy...
>A Twój kolega? Komu ostatnio pomógł?
Mnie ostatnio pomógł!
>Odliczam godziny do ostatecznego pojednania.
Widze, że dzielisz ludzi na swoich braci i nie-braci. Ale coś chyba szwankuje z tym podziałem.
>Jako pacjenci czy jako wolontariusze?
I jedno i drugiegie! Chociaż może chciałbyś, by Katolicy nie byli wpuszczani do szpitali!
>Kto odbiera fundusze na funkcjonowanie szpitala w Twoim mieście?
Dyrektor szpitala !
>Czy jest tam u Ciebie jakaś świątynia?
Aż dwie!
>Zapytaj proboszcza czy fundusze ze składek pójdą na lekarstwa.
Idą na lekarstwa.
Idą na obiady dla potrzebujących.
Idą na misje w Burundi.
Idą dla ośrodka dla dzieci upośledzonych.
I idą na zupe dla księdza, który pracuje w hospicjum.
>Masz zasady moralne jako człowiek, do nikogo one nie należą!
Ale od kogoś się one wzięły!
>Istnieje tylko społeczeństwo.
Społeczeństwo? A kogo Ty nazywasz społeczeństwem?
Chorych ludzi,
Cierpiących ludzi,
Głodnych ludzi,
Umierających ludzi,
Katolików,
Buddystów,
Polaków,
Serbów,
Zwierzęta w schronisku?
Tak?
Właśnie temu społeczeństwu złożonemu z tak wielu elemetów, wszystkich żywych istot, Kościół, czyli ludzie dobrej woli pomagają!
I ono cierpi. Pomóż mu.
j.w.
Zacznij od sąsiada. Przepędź hienę, która podkrada mu z miski.
Nie mieszkam w Afryce, a w Zoo, które jest 30 km. ode mnie hien nie widziałem
>Tak bym mógł przyjść do Ciebie, a Ty pokażesz Mi radosny dom chrześcijanina.
Lepiej nie, bo mam straszny bałagan !!!!
>Pozdrawiam
Ja też, i przemyśl swoją polityke!
|---|
|\|/|
|-0-|
\/|\/
 \-/
Przebiśnieg (137 punktów)
>Ja też, i przemyśl swoją polityke!
1. Nie muszę. Czy Jezusa nazwałbyś politykiem?
A może ochrona moralności jest zajęciem dla polityka?
2. Nie zaliczam zwierząt do społeczeństwa ludzi.
3. O ile katolicy litują się nad zwierzętami i nie tylko oni o tyle nad człowiekiem litować się nie powinno. Pomoc człowiekowi chyba nie wynika z litości? Jak sądzisz?
4. Czy jakaś grupa ludzi, które wymieniłeś nie należy do społeczeństwa?
Celecrin (11895 punktów)
Cześć
>Po co mam wymyślać własne zasady moralne, skoro chrześcijańske są najlepsze.
Raz na Forum zapytałem Cię, co to są "wartości chrześcijańskie". Słowo to popularne w mediach w zasadzie nic nie znaczy, jeżeli nie poda się w miarę dobrej definicji. Nie ma jednak takiej definicji. Chrześcijaństwo jest tak podzielone, że każdy rozumie je INACZEJ. Gdybyś napisał "wartości katolickie" byłby jaśniej. Powoływanie się na Dekalog niczego nie zmienia. Przykład: Stoi "Nie zabijaj", a kapelanów w wojsku jak mrówek. Czyli musi być jakaś wykładnia, kogo zabijać można, a kogo nie. Nawiasem mówiąc dotyczy to też "miłości bliźniego". Żołnierz zabijający wroga, którego kocha?
Spłyciłem temat trochę, ale chodziło mi o zasadę (a zresztą GIGO).
Pozdrawiam

Holy_Grail_Seeker (86 punktów)
>Raz na Forum zapytałem Cię, co to są "wartości chrześcijańskie".
Nie wiem jak się tą maszyną (forum) obchodzić, by wyświetlało mi odpowiedzi na moje posty, dlatego przepraszam że nie odpowiedziałem!
>definicji. Nie ma jednak takiej definicji. Chrześcijaństwo jest tak podzielone, że każdy rozumie je INACZEJ.
Definicja jest i to prosta jak kawałek buta [no, takie porównanie ]
Rzeczywiście, na dekalog to się powoływano przed nadejściem Jezusa Chrystusa.
Obecnie nie obowiązują zakazy (X przykazań) ale nakaz, który znacznie rozszerza "chrześcijańskie wartości":
[...]
"a bliżniego swego miłuj jak siebie samego"
Tak więc problemy, o których piszesz /z podziałem/ nie dotyczą chrześcijan bowiem:
a) tak człowiek jest stworzony, że ma instynk samozachowawczy.
Dlatego też nie może zabijać innych ludzi.
b) gdy człowiek jest głodny, chciałby, by ktoś go nakarmił.
Dlatego też powinien innym ludzią pomóc.
Podobnie jest z chorobą/problemami/itd/
ale
c) ja siebie samego miłuje, prawda? Na tym opiera się moja miłość do bliźniego swego! Jak bym siebie nie miłował, to znaczy że nie jestem normalny , więc
Więc jeśli ja chce żyć, a ktoś chce mi zabrać moje życie, i ja nie reaguje, to znaczy, że siebie nie miłuje. Bo pozwalam się zabić - czyli nie mam instynku samozachowawczego. Więc jeśli ja siebie nie miłuje, to nie miłuje też bliźniego swego. Czyli nie jestem chrześcijaninem.
Ale ja jestem chrześcijaninem. Więc muszę się się bronić, by móc być chrześcijaninem.
Więc chrześcijanie opierają się tylko na przykazaniu miłości.
I ono jest tą "chrześcijańską wartością moralną".
Też muszę tak kończyć swoje wypowiedzi, bo ładnie to brzmi, więc :
Pozdrawiam!
|---|
|\|/|
|-0-|
\/|\/
 \-/
Celecrin (11895 punktów)
Dzięki za odpowiedź...
Cóż, proste nic nie jest niestety
Zabijanie...
Kara śmierci to mord w akcie zemsty. "Usuwanie zagrożenia" to zwykłe mydlenie oczu. Można delikwenta zamknąć w izolatce do końca życia, prawda?
Podczas wojny po drugiej stronie jest taki sam człowiek jak TY, chcesz go zabić? A może po prostu nie iść na wojnę?
Kochasz siebie tak, iż pewnie wszystko sobie wybaczysz. Gdybyś się znienawidził byłbyś chory, więc wedle Twoich słów powinieneś wszystko wybaczyć bliźniemu, nawet to, że usiłuje Cię zabić.

Co jest ważniejsze miłość własna czy bliźniego? Ukradniesz czy zdechniesz z głodu?

Statek tonie. Uratowałeś się. W twojej szalupie nie ma już miejsca. Jeszcze jeden człowiek i toniecie. Podpływa Twój stary ojciec. Co zrobisz? Wyskakujesz do Niego czy pozwolisz wejść...?

Skoro obowiązuje tylko przykazanie miłości to dlaczego seks jest zły? Dlaczego seks przed ślubem skoro dwoje osób się kocha? Dlaczego seks analny małżonków jest zły? (Jest?)

Na koniec taka sytuacja. Kochasz siebie, więc nie chcesz cierpieć. Bliska i kochana osoba cierpi. Prosi Cię o śmierć. Szans żadnych nie ma, tylko cierpienie. Co zrobisz? Eutanazja jest wartością chrześcijańską?
Pozdr.
Przebiśnieg (137 punktów)
>Dzięki za odpowiedź...>Cóż, proste nic nie jest niestety>Zabijanie...
Zabijanie istot suwerennych jest sprzeczne ze światopoglądem istot suwerennych.
>Kara śmierci to mord w akcie zemsty.
W chorym, barbarzyńskim społeczeństwie.
>"Usuwanie zagrożenia" to zwykłe mydlenie oczu.
To brak pojęcia o definicji "istota ludzka" czyli brak pojęcia o uniwersalnym swiatopoglądzie i moralności wewnętrznej. To współczesny statystyczny obraz świata ludzi.
>Można delikwenta zamknąć w izolatce do końca życia, prawda?
Chora duchowo istota albo zostanie wyleczona albo będzie zagrożeniem, nawet biernie poruszając się w społeczeństwie. Szcególnie niebezpieczni są degeneraci upatrujący sobie sferę doświadczeń emocjonalnych w dzieciach. Zarówno w kwesti nieprawnej adopcji jak również molestowania kończącego się gwałtem i w skrajnych przypadkach zabójstwem.
>Podczas wojny po drugiej stronie jest taki sam człowiek jak TY, chcesz go zabić?
Wojna między istotami to absurd.
>A może po prostu nie iść na wojnę?
Ze zwierzętami można prowadzić wojnę o terytorium i dominację gatunkową. Zwierze typu krowa czy pies nie może zdominować Twojego domu, chyba, że jesteś zdziecinniałym dziwakiem lub chorym psychicznie człowiekiem np. (pokrzywdzonym przez społeczeństwo miłośnikiem psów). Obecnie na Ziemii nie zagraża nam żaden gatunek. Żaden nie ma szans nas zniwolić, chyba, że sprowadzimy na Ziemię wyjątkowo groźny z kosmosu. Wtedy będzie wojna o ocalenie ludzkości. Na razie to tylko SF. Na razie...
>Kochasz siebie tak, iż pewnie wszystko sobie wybaczysz.
Świadomość błędu jest zobowiązująca do zapobiegania następnym.
>Gdybyś się znienawidził byłbyś chory, więc wedle Twoich słów powinieneś wszystko wybaczyć bliźniemu, nawet to, że usiłuje Cię zabić.
Ktoś kto chce mnie zabić nie jest moim bliźnim tylko chorym człowiekiem lub bardzo głodnym zdesperowanym zwierzęciem lub przypadkowym bezstronnym zjawiskiem losowym, ale ono jako takie nie ma żadnej woli ani świadomości np. piorun.
>Co jest ważniejsze miłość własna czy bliźniego?
Miłość albo jest albo jej nie ma. Moim zdaniem jest, istnieje i by to zanegować trzeba z nią walczyć poprzez dehumanizację siebie i innych.
>Ukradniesz czy zdechniesz z głodu?
"Proście a będzie Wam dane" - mawiał Jezus.
Zwierzęta nie mające języka ani logiki ani miłości kradną bo nie potrafią prosić.
>Statek tonie. Uratowałeś się. W twojej szalupie nie ma już miejsca. Jeszcze jeden człowiek i toniecie. Podpływa Twój stary ojciec. Co zrobisz? Wyskakujesz do Niego czy pozwolisz wejść...?
Pytam Ojcze oddać Ci moje miejsce w szalupie? Jak myślisz co odpowie ojciec? Jak skorzysta z tej alternatywy? Jeśli utopi syna by ocalić siebie kimże jest?
>Skoro obowiązuje tylko przykazanie miłości to dlaczego seks jest zły?
Seks nie ma wiele wspólnego z miłością. Jest doświadczeniem fizyczno-chemiczno-emocjonalnym a nie duchowym.
>Dlaczego seks przed ślubem skoro dwoje osób się kocha?
"Kocha" w tym sensie niewiele znaczy. Za obopólną zgodą obojga partnerów mogą oni nawet:
>Dlaczego seks analny małżonków jest zły? (Jest?)
Robić to do ucha.
>Na koniec taka sytuacja. Kochasz siebie, więc nie chcesz cierpieć.
Są dwa rodzaje cierpienia duchowe i fizykochemiczne.
>Bliska i kochana osoba cierpi.
W jaki sposób?
>Prosi Cię o śmierć. Szans żadnych nie ma, tylko cierpienie. Co zrobisz? Eutanazja jest wartością chrześcijańską?
Mogę unicestwić nośnik w tej chwili. A jednak pytam siebie: Czy tego chcę?
Na ile jest to moja decyzja? Po co? Dlaczego?
Mój wybór będzie ostateczny, obym go miał.

Pozdrawiam

Celecrin (11895 punktów)
Witam Przebiśniegu
Nie musisz chyba kopiować mojego całego postu?
To fajnie że analizujesz go zdanie po zdaniu ale troche to bełkot wychodzi z tego...
Ciekawi mnie czy Twój post to polemika?
Przebiśnieg (137 punktów)
Witaj
>Nie musisz chyba kopiować mojego całego postu?
Wydał mi się ciekawy, może pochopnie stwierdziłem, że przedstawiasz problemy na które nie ma odpowiedzi i pewnie dlatego:
>To fajnie że analizujesz go zdanie po zdaniu ale troche to bełkot wychodzi z tego...
>Ciekawi mnie czy Twój post to polemika?
podjąłem próbę odpowiedzi ( mimo, że post nie był może do mnie)
Soreczki i buzia

Celecrin (11895 punktów)
Cześć
Nie pisałem - w sumie - postu z myślą, że nie ma pewne rzeczy odpowiedzi. Raczej myśl była taka, że nic nie jest tak proste jak to napisał Krzyżowiec. Miłuj bliźniego i wszystko załatwione....
Przecież swoje myśli możemy doprecyzować Tylko...zaniepokoiłeś mnie ilością wątków, które wyssałeś z mojego postu. Już widzę to "drzewo" dyskusji...
Lacho calad!
Suilad...
Holy_Grail_Seeker (86 punktów)
nie , nie unikam odpowiedzi, tylko czasu mało było
(jeśli pozwolisz , to odpowiem w najbiższym czasie)


~pozdrawiam serdecznie (ver 3.0)
|---|
|\|/|
|-0-|
\/|\/
\-/
Celecrin (11895 punktów)

Jasne, spox. Ja też mam ciągle mało czasu.
(Odpowiadałem Przebiśniegowi)
Suilad...
Przebiśnieg (137 punktów)
>"a bliżniego swego miłuj jak siebie samego"
Miłość nie wiem czy wiesz jest złożonym zjawiskiem duchowym. Miłować może jedna istota nawet wszystkie pozostałe, byleby to były istoty, albowiem one tylko mogą odwdzięczyć Ci się miłością. Przykładowo zwierzęta tego nie potrafią. Możesz je tylko uzależnić od siebie.
>a) tak człowiek jest stworzony, że ma instynkt samozachowawczy.
Miłość stoi ponad instynktami.
>Dlatego też nie może zabijać innych ludzi.
Wynika to z jego światopoglądu - jeśli go ukształtował sam lub z pomocą społeczeństwa, które powołało go do istnienia. Obecnie społeczeństwo i większość ludzi nie są ukształtowane na wielu nawet prymitywniejszych płaszczyznach.
>b) gdy człowiek jest głodny, chciałby, by ktoś go nakarmił.
Nośnik duszy jest organizmem żywym podlegającym prawom fizyki. Człowiek nad nim pragnie panować i potrzeby życiowe zabezpieczać by prawidłowo egzystować.
>Dlatego też powinien innym ludzią pomóc.
Pomoc nośnikom przy braku pożywienia to między innymi antykoncepcja.
>Podobnie jest z chorobą/problemami/itd/
Naszym obowiązkiem jest badać i leczyć
>c) ja siebie samego miłuje, prawda? Na tym opiera się moja miłość do bliźniego swego!
Można przyjąć takie sformułowanie za sensowne, jeśli tak jest jak piszesz.
>Jak bym siebie nie miłował, to znaczy że nie jestem normalny ,
Znaczy że byłbyś chory duchowo. Większość ludzi na Ziemi cierpi na choroby duchowe np. z braku akceptacji.
>Więc jeśli ja chce żyć,
Masz pełne prawo.
>a ktoś chce mi zabrać moje życie,
nie ma takiego prawa, a jeśli ma taką potrzebę znaczy że jest chorą duchowo istotą lub zredukowaną do zwierzęcia.
>i ja nie reaguje, to znaczy, że siebie nie miłuje. Bo pozwalam się zabić - czyli nie mam instynku samozachowawczego.
Chora duchowo istota ludzka wymaga natychmiastowego leczenia a jeśli jest już za późno bo społeczeństwo nie dość że go wychowało w duchu tolerancji to jeszcze dopuściło by Ci zagroził to musisz się bronić. Nie było degeneratów intelektualnych dotychczas stać na prewencję więc już dziś możesz im podziękować za wkład w hodowanie zagrożeń. Możesz to zrobić razem ze mną na tym forum. Zacznij od tych najbliższych wartych nagany. Znasz kogoś?
Co do instynktów - możesz je wszystkie kontrolować w odróżnieniu od zwierząt.
>Ale ja jestem (...). Więc muszę się się bronić, by móc być .
Zastąp słowem istotą ludzką.
>Więc (...) opierają się tylko na przykazaniu miłości.
Tak samo istoty ludzkie. Ale miłość to jedna z podstaw w relacji z istotą nawet z planety Predas33, jeszcze jest rozum i logika i inne niezbędne atrybuty by prawidłowo np. porozumieć się z KimśKolwiek (tak więc nie "tylko")
>I ono (...) jest tą " wartością moralną".
Tak samo.
A zrozumiesz brata Jezusa.
Pozdrawiam.

Przebiśnieg (137 punktów)
>Czytam twoje posty i widze że z nich nic nie wynika.
Zadaj pytanie a będzie odpowiedź.
>Masz problem , bo jesteś fundamentalistą [...]
Jeśli człowieczeństwo uznasz za fundamentalizm proszę bardzo.
>Piszesz jakbyś był chrześcijaninem
Jestem człowiekiem, akceptującym postać Chrystusa i jego wartość.
>ale naprawdę aż z dalek widać złe chęci z twojej strony.
Chcę byś był dla mnie bratem, czy to źle, chcę byś był równy mi i rozumiał słowa Jezusa.
>Nie zamierzam się kolejny raz ustosunkowywać do twoich odpowiedzi/pytań do których się już ustosunkowałem.
Więc zasłoń się tarczką.
Holy_Grail_Seeker (86 punktów)
>Chcę byś był dla mnie bratem, czy to źle, chcę byś był równy mi i rozumiał słowa Jezusa.
Nie, nie jest to źle. To jest bardzo dobrze! Słowa Jezusa jednak można ująć w przykazaniu miłości [...]. Każdy, kto zgodnie z nim postępuje, rozumie słowa Jezusa Chrystusa najlepiej!
>Więc zasłoń się tarczką.
nie tarczką, tylko tarczą
na której jest słoneczko, pro jasności !
|---|
|\|/|
|-0-|
\/|\/
 \-/

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365