 |
Rozum dla matołów (potrzebny) Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 14-02-2005 08:07 | Holy_Grail_Seeker (86 punktów) | Rozum dla matołów (potrzebny) | (patrz najpierw: wątek niżej) Już od dłuższego czasu zastanawiam się nad tym,jakże nisko upadła ludzkość,że ima się wszelkich argumnetów, by zwiększyła się liczba zabójstw, kradzieży albo gwałtów. Dziesięć Przykazań chrześcijańskich jest doskonałym przykładem na uniwersalne i godne szacunku regulacje etyczne. Ateiści nie boją się "iść do piekła", więc jest im znacznie łatwiej kraść, z tego samego powodu zabijać, wskakiwać do łóżek z żoną kolegi itd. Odwrotnie ma się sprawa w drugim kierunku, wszelki "dobry uczynek" nie jest popełniany. Ateizm to uproszczenie świata dla matołów-Zrobisz źle,nic się nie stanie,zrobisz dobrze,sam skorzystasz,złe nic nie jest... Już sam fakt,że miliony ludzi,nie wierzy w Boga chodzącego po wodzie,źle świadczy o poziomie intelektualnym ludzkości...Najstraszniejsze jednak jest to,że gdy tej religii nie będzie, to miliony ludzi się pozabijają.... | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | |
|
 | | Holy_Grail_Seeker (86 punktów) | doczytałem do połowy i chce ci tylko jedno rzec: że tak w ogóle to ten teks nie odnosi się do tematu, który teraz omawiam! Konkretnie: Udowodnij mi, że przykazanie: nie kradnij jest nie moralne. To nie jest ważne, czy ono opiera się na religii, czy religia na nim. Ważne jest, że to ludzie się na nim opierają i tylko to jest ważne! (w tym temacie)
~pozdrawiam serdecznie (ver 3.0) |---| |<b>\|/</b>| |<b>-0-</b>| \<b>/|\</b>/ \-/
|
|
|  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | Napisałeś "Ateiści nie boją się "iść do piekła", więc jest im znacznie łatwiej kraść, z tego samego powodu zabijać, wskakiwać do łóżek z żoną kolegi itd. Odwrotnie ma się sprawa w drugim kierunku, wszelki "dobry uczynek" nie jest popełniany." co oznacza, że moralność ateisty jest słabsza od moralności teisty. Podałem ci link do tekstu, który jest na temat, bo dotyczy związku między moralnością i religią. A że tam jest wykazane, że posłuszni regulaminom religijnym są w gruncie rzeczy amoralni, to cię rozwścieczyło - rozumiem, ja też bym się złościł, gdyby mi czarno na białym wykazać, że co mi wciśnięto do głowy podczas ideologicznego prania mózgu jest nieprawdą
|
|
| |  | | Holy_Grail_Seeker (86 punktów) | Powinieneś iść na kurs czytania ze zrozumieniem. Autor we wskazanym przez ciebie tekście udowadniał, że moralność nie wzięła się z religii. Udowadniał również, że to religia szuka oparcia w moralności. Cały problem polega na tym, że nie o tym mowa [powątpiewanie] Jeśli moralność wykazała, że religia jest dobra (tu: przykazanie nie kradnij, choćby), to nie jest ważne, czy to religia opiera się na moralności, czy moralność na religii, tylko to, że tysiące ludzi opiera się natym przykazaniu i jak im je zabierzesz, to w tym momencei dwóch gości podejdzie do ciebie, skopie tyłek i zabierze 5 zł. na piwo. To będzie moralne, bo mogą za to kupić 3 piwa. Po 1. kolejce jeden z nich niestety opóści ten świat, bo będzie tylko 1 piwo i dwóch gości....
~pozdrawiam serdecznie (ver 3.0) |---| |\|/| |-0-| \/|\/ \-/
|
|
| | |  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | Powinieneś iść na kurs czytania ze zrozumieniem. Autor pokazała we wspomnianym tekście, że posłuszeństwo wobec regulaminów religijnych nie ma nic wspólnego z moralnością. Co gorsza - dowolna zmiana regulaminu religijnego wymusza posłuszeństwo "wiernych" bez względu na rzeczywisty "znak" moralny jaki dyktuje. Prościej, żebyś zrozumiał: jak ktoś umieści w regulaminie religijnym "zabijaj innowierców", to "wierni" będą zabijać, bo muszą być POSŁUSZNI a nie MORALNI.
>nie jest ważne, czy to religia opiera się na moralności, czy moralność na religii Moralność NIE opiera się na żadnej religii. Moralność istnieje BEZ jakiejkowiek religii. Twoja religia wzięła sobie 2, 3 z wielu zasad moralnych (reszta Dekalogu to posłuch wobec Boga), więc jest ubogą krewną moralności.
>tysiące ludzi opiera się natym przykazaniu i jak im je zabierzesz Czy ty naprawdę tak ciężko myślisz czy udajesz? Likwidacja regulaminów religijnych nie likwiduje wartości moralnych.
>to w tym momencei dwóch gości podejdzie do ciebie, skopie tyłek i zabierze 5 zł. na piwo. To będzie moralne, bo mogą za to kupić 3 piwa. Ty masz podstawowe braki z zakresu etyki. Nie odróżniasz wartości od korzyści, w ogóle nie wiesz nic o procesie tworzenia się w człowieku systemu wartości.
|
|
| | | |  | | Holy_Grail_Seeker (86 punktów) | > Autor pokazałapokazał.... to jest "on" ... specjalisto od czytania ze zrozumieniem Na reszte pytań odpoiadam tak jak wcześniej: > Autor we wskazanym przez ciebie tekście udowadniał, że moralność nie wzięła się z religii. Udowadniał również, że to religia szuka oparcia w moralności. Cały problem polega na tym, że nie o tym mowa [powątpiewanie]> Jeśli moralność wykazała, że religia jest dobra (tu: przykazanie nie kradnij, choćby), to nie jest ważne, czy to religia opiera się na moralności, czy moralność na religii, tylko to, że tysiące ludzi opiera się natym przykazaniu> Co gorsza - dowolna zmiana regulaminu religijnego wymusza posłuszeństwo "wiernych" bez względu na rzeczywisty "znak" moralny jaki dyktuje. Prościej, żebyś zrozumiał: jak ktoś umieści w regulaminie religijnym "zabijaj innowierców", to "wierni" będą zabijać, bo muszą być POSŁUSZNI a nie MORALNI.   Powiadsz, że zmodyfikują dekalog i przykazanie miłości ???? Ty jesteś pewnie jakaś szycha, arcybiskup albo kto.... > Twoja religia wzięła sobie 2, 3 z wielu zasad moralnych (reszta Dekalogu to posłuch wobec Boga), więc jest ubogą krewną moralności.   2, 3 ????? Umiesz liczyć ? > Czy ty naprawdę tak ciężko myślisz czy udajesz? Likwidacja regulaminów religijnych nie likwiduje wartości moralnych.Ale warości moralne nie grają tu głównej roli! Czy ty naprawdę tak ciężko myślisz czy udajesz? Tutaj ::: A co mają wartości moralne wspólnego ze sposobem postępowania? Chrzescijańskie zasady nie tylko pokazują co jest dobre a co złe (nie wnikając w moralność a religia) ale jak MAJĄ LUDZIE POSTĘPOWAĆ !!!!!!! Innymi słowy, ktoś może rozróżniać dobro od zła (zasady moralne). Ale: nie postąpi dobrze bo nie ma motywacji (przeciwieństwo religii). I wtedy ty będziesz ofiarą takiego gościa, któremu odebrałeś, jak to zabawnie nazwałeś "regulamin" postępowania. > >to w tym momencei dwóch gości podejdzie do ciebie, skopie tyłek i zabierze 5 zł. na piwo. To będzie moralne, bo mogą za to kupić 3 piwa.> Ty masz podstawowe braki z zakresu etyki. Nie odróżniasz wartości od korzyści, w ogóle nie wiesz nic o procesie tworzenia się w człowieku systemu wartości.Pewnie !!!! "Nie kradnij" nie odnosi się do korzyści.... ;-P Zresztą, pisze ! Tu chodzi o sposób postępowania, a nie wysterylizowane zasady moralne, które z etyką postępowania nie mają nic wspólnego!~pozdrawiam serdecznie (ver 3.0) |---| |\|/| |-0-| \/|\/ \-/
|
|
| | | | | |  | | Holy_Grail_Seeker (86 punktów) | > Nie dziwię się, że rysujesz sobie tę tarczę - faktycznie masz coś z rycerza.  Dziękuje bardzo, miło że to zauważyłeś  ~pozdrawiam serdecznie (ver 3.0) |---| |\|/| |-0-| \/|\/ \-/
|
|
| | | | | | |  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | |
|
| | | | | | | |  | | Holy_Grail_Seeker (86 punktów) | > Chodziło mi o zakuty łeb!  Dziękuje, bo tak zawsze nazywałem > generaław settlers'ach I  (stare dobre czasy...) ~pozdrawiam serdecznie (ver 3.0) |---| |\|/| |-0-| \/|\/ \-/
|
|
| | | | | | | |  | | Holy_Grail_Seeker (86 punktów) | szczerze mówiąc, pisząc o tym przypomniaeś mi się dobre czasy... Ide zagrać w The Settlers ale 2.  No... naprzód !!!!! (jak ktoś ma pytania dotyczące settlersów 2 to proszę bardzo  ) ~pozdrawiam serdecznie (ver 3.0) |---| |\|/| |-0-| \/|\/ \-/
|
|
| gooa (746 punktów) |
Na dwoje babka wrozyla...sam widzisz, ze wiele zalezy od punktu widzenia. Nie boj sie, ateiste (matola), moze uratowac jeszcze prawo...albo jego bliznich.
|
|
 | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | |
|
 | | Holy_Grail_Seeker (86 punktów) | ale jak wszyscy będą ateistami, to prawo będzie się opierało na ich widzi mi się i wtedy koniec z nami  ~pozdrawiam serdecznie (ver 3.0) |---| |<b>\|/</b>| |<b>-0-</b>| \<b>/|\</b>/ \-/
|
|
|  | | gooa (746 punktów) | > ale jak wszyscy będą ateistami, to prawo będzie się opierało na ich widzi mi się i wtedy koniec z nami  jezeli staniesz sie ateista (wszyscy), to co Ci zalezy  Prawu podlegamy wszyscy, czy chcemy, czy nie, bez wzgledu na swiatopoglad. Niestety czasami wiekszosc obywateli musi dostosowac sie do jakiegos bzurnego regulaminu, tylko po to, aby ograniczyc pole dzialania wlasnie matolom i zlym ludziom. Takich, tylko strach moze pwstrzymac (ewentualnie) przed zlymi czynami. Mam na mysli matolow...tych tzw. wierzacych (statystyka) i matolow ateistow.
|
|
|  | | huculska (34 punktów) | > ale jak wszyscy będą ateistami, to prawo będzie się opierało na ich widzi mi się i wtedy koniec z nami  > ~pozdrawiam serdecznie (ver 3.0)> |---|> |\|/|> |-0-|> \/|\/> \-/I to jest właśnie początek tego"waszego końca"przyjacielu mojej kozy!Shalom!  To taki bełkot.
|
|
| amish (97 punktów) | Oba wątki mają według mnie nieprawdziwe podsumowanie, bo przecież ludzie się zabijają i szczególnie w ostatnim stuleciu przybrało to gwałtowną formę. Może autorzy chcieli powiedzieć, że gdyby nie religia, to ludzkość już by nie istniała? Osobiście nie dostrzegam, aby religia była czynnikiem wyhamującym akty agresji i prawdę mówiąc nie dostrzegam również, aby taki czynnik odgrywał poważniejszą rolę w życiu społeczeństw(jeżeli już uda się określić czym on jest).
|
|
 | | Freva | Uwazam, ze moralnosc ateisty kjest czesto wiecej warta niz wierzacego!! Dlaczego? Wierzący pomorze bliżniemu tylko dlatego bo tak mu Bóg karze, bo dzieki temu pojdzie do niego, bo dzieki temu dostaje punkty u swojego Pana. Ateista pomorze drugiemu bo tak chce, bo tak czuje! Wiem co mowie, jako osoba niepelnosprawna doswiadczylam juz wiele. Nie znosze takich babci ,zakonnic ktore sie na mnie uzalaja "oj biedna dziewczyna, niech Ci Bóg błogosławi" Co to ma być? piprzone użalanie się ,sto razy wole jak ktos mnie oleje bo wtedy wiem ze ktos jest szczery! A jak ktos mi pomorze to tylko to doceniac  ) grupy tzw. pomocy slabszym to tez zazwyczaj jest tylko teoria, taki czlowiek chce sie tylko chwalic ile on to dobrego nie robi, jak to zyje z Bogiem ,kocha blizniego, a jak przychodzi co do czego to nie ma nikogo... Hmmm... niesprawiedliwe jest obwinianie o wszystkie morderstwa ,gwalty itd niewierzacych a wojny religijne?? A zreszta czlowiek ma rozum i chyba sam potrafi pojac co moze zrobic co nie, co moze byc zle dla niego i dla innych... pozdrawiam
|
|
| gooa (746 punktów) |
Wydaje mi sie, ze troche zapedziliscie sie z ta moralnoscia. Normy i zasady wedlug ktorych zyje wiekszosc osob, niekoniecznie wyplywaja z ich wlasnej moralnosci. Rozsadku, szlachetnosci, uczciwosci, itp... nie mozna sie nauczyc. To trzeba miec w sobie. Dlatego zakazy i nakazy (bez wzgledu na tworcow) sa konieczne. Niestety.
|
|
 | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | Widzę, że przyda się trochę podstawowych informacji. Wartość moralna to np. uczciwość, prawdomówność, lojalność, solidarność, odpowiedzialność. Norma moralnego postępowania to sposób zachowania zgodny z wartością (wartościami) moralnymi. W procesie wychowania uczy się dziecko przestrzegania norm będących pochodnymi wartości. Np. małemu Jasiowi ciągnącemu za włosy małą Zosię mama mówi "Jasiu, nie ciągnij Zosi za włosy!". Jasio już wie, że Zosi za włosy nie powinien ciągać, więc ciągnie Kasię. Dowiaduje się, że w ogóle dziewczynek nie wolno ciągnąć za włosy. No to ciągnie Krzysia. Wówczas mam przekazuje mu jeszcze ogólniejszą normę zachowania - nikogo nie należy ciągnąć za włosy. Znudzony Jasio zaczyna szczypać Zosię... w końcu w Jasiu powstaje najbardziej ogólna norma zakazująca krzywdzenia innych. Jasio idziedo przedszkola, do szkoły, spotyka się z coraz to nowymi normami, wartościami. Niektóre z nich internalizuje (przyjmuje za swoje), niektórych nie. Pytanie - skąd wzięły się wartości w rodzicach Jasia, przedtem w jego dziadkach itd.? Na to pytanie stara się odpowiadać nauka: biologia, socjologia, psychologia. Korzyść to jakiś zysk, niekoniecznie materialny. Bardzo często skorzystanie z korzyści wymaga postąpienia wbrew szanowanej(nym) przez samego siebie wartości(om). Wówczas rodzi się dyskomfort psychiczny, który człowiek stara się zmniejszyć, bo źle się z nim czuje. Wymyśla sobie zatem usprawiedliwienia. Np. drobny złodziejaszek porównuje się do wielkich aferzystów i wychodzi mu, że jest przy nich całkiem uczciwy. Rodzice zaniedbujący swoje dzieci pod względem psychologicznym kupują im mnóstwo zabawek zagłuszając poczucie winy - przecież są tacy dobrzy tyle kupując, nie?
|
|
|  | | Holy_Grail_Seeker (86 punktów) | > Wartość moralna to np. uczciwość, prawdomówność, lojalność, solidarność, odpowiedzialność.w potocznym znaczeniu tego słowa (twoja subiektywna ocena, czyli moralny - "dobry") jednak w filozofii: moralność: przez moralność rozumie się zazwyczaj zespół reguł, zasad, norm [...] tak więc uczciwość, to nie jest reguła [...] ty mówisz o gruszce a ja o pietruszce i stąd się biorą wszystkie nieporozumienia. > Norma moralnego postępowania to sposób zachowania zgodny z wartością (wartościami) moralnymi.norma moralna - mnie chodziło w pojęciu kategorycznym , czyli "działaj tak i tak" i jak możemy przeczytać dalej w słowniku: [...] które obowiązują o tyle, o ile uznajemy cel, do którego prowadzi ich respektowanie. tu by można dalej pisać, ale widać o co chodzi. Następnym razem zanim przystąpimy do rozmowy, postąpimy jak wujZbój, czyli zdefiniujemy pojęcia o których mówimy i potem dopiero będziemy przystępować do rozmowy. Bo inaczej jnie ma to sensu ~pozdrawiam serdecznie (ver 3.0) |---| |\|/| |-0-| \/|\/ \-/
|
|
| |  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | Wszystko mieszasz, bo całą wiedzę czerpiesz wyłącznie ze słowników. Moralność mieszasz z wartościami, z którymi utożsamiasz reguły, "reguła" znaczy dla ciebie to samo co "z reguły" itd. itd i dlatego wychodzi ci na końcu oczywistość, że uczciwość nie równa się reguła. Masz rację - zanim rozpoczniesz dyskusję poducz się trochę.
|
|
| Drobner | > jakże nisko upadła ludzkość,że ima się wszelkich argumnetów, by zwiększyła się liczba zabójstw, kradzieży albo gwałtów.Przeczytaj kolego np. księgę Jozuego, Od tamtej pory, to się chyba zmniejszyła ta liczba okropnosci... Jak sądzę > Dziesięć Przykazań chrześcijańskich jest doskonałym przykładem na uniwersalne i godne szacunku regulacje etyczne.Wątpię w ich oryginalność. Zanim zaczniesz dowodzić, zapytam: dlaczego sankcjonują niewolnictwo, te Twoje, lub Twojego Boga przykazania? > Ateiści nie boją się "iść do piekła",może dlatego, że go ne ma... > więc jest im znacznie łatwiej kraść, z tego samego powodu zabijać, wskakiwać do łóżek z żoną kolegi itd.podaj jakiekolwiek wyniki badań socjologicznych, jak się maja te preferencje wobec deklarowanej wiary, lub niewiary. A jak poszukasz, to się bardzo zdziwisz.... Naprawdę! Tylko podaj na forum rzetelne dane. > Odwrotnie ma się sprawa w drugim kierunku, wszelki "dobry uczynek" nie jest popełniany.Być może mamy różne pojęcie, co jest DOBRE a co nie............. > Ateizm to uproszczenie świata dla matołów-Zrobisz źle,nic się nie stanie,zrobisz dobrze,sam skorzystasz,złe nic nie jest...Ktoś Ci przedstawił taką wizję świata, wizję dla matołów. Zaakceptowałeś ją, nie wnikając, że to ta wizja jest dla matołów, a nie ateizm.....  > Już sam fakt,że miliony ludzi,nie wierzy w Boga chodzącego po wodzie,źle świadczy o poziomie intelektualnym ludzkości...Tu jestem jak najbardziej przeciwnego zdania: nikt rozsądny nie ma prawa w to uwierzyć. (Więcej mówisz o sobie, mówiąc o innych, to prosta prawda psychologiczna) > Najstraszniejsze jednak jest to,że gdy tej religii nie będzie, to miliony ludzi się pozabijają....Idiotyzm: niie było TEJ religii przez tysiące lat. To sprawa zaledwie 3 tysięcy, góra czterech tysięcy lat. Patrz, ludzkość przeżyła. I przeżyje jeszcze sto milionów bogów. Co najmniej tysiąc będzie bogam jedynymi. PZDR, Drobner (bez bohomaza)
|
|
 | | Drobner | Heja, Kielichu Poszukujący? Gdzie Twoja odpowiedź?
|
|
|  | | Holy_Grail_Seeker (86 punktów) | spokojnie, nie widzisz że oprócz Ciebie na odpowiedź czeka jeszcze 10 ludzi.... Nie jesteś sam  Mam też inne zajęcia w życiu  PS. Nie ma żadnych dowodów, że Święty Grall był kielichem: kiosk.onet.pl/art.html?DB=162&ITEM=1210890~pozdrawiam serdecznie (ver 3.0) |---| |\|/| |-0-| \/|\/ \-/
|
|
| leo_z (935 punktów) | skoro korzystasz z tekstu Welczera jako tła dla myśli w nim zawartej, to wypadałoby abyś dochował przyzwoitości interpretacyjnej wobec tekstu który parafrazujesz. Chyba, że użyte przez Ciebie sformułowania są celową manipulacją w celu np. ośmieszenia tekstu Welczera, a nie jestem do końca przekonany, że to o to chodzi Przykłady manipulacji: >ima się wszelkich argumnetów stosując się do przyjętej konwencji interpretacyjnej wypadałoby abyś zastosował przykład przeciwstawny religii i opisany (ujęty) w jakimś opracowaniu >na uniwersalne j.w. - czy dla bezmyślności antytezą jest uniwersalność śmiem wątpić >wszelki "dobry uczynek" nie jest popełniany zgodnie z przyjętą przez Ciebie konwencją zasadnym byłoby stwierdzenie, że wszelki "dobry uczynek" jest robiony bez nadziei na nagrodę >zrobisz dobrze,sam skorzystasz skoro nie ma kary i nagrody powinieneś powtórzyć użyty przez siebie wcześniej zwrot tj. nic się nie stanie >to miliony ludzi się pozabijają.... zdaje się, ze nie do końca zrozumiałeś intencje Welczera zawarte w ostatnim zdaniu jego wątku
pozdrawiam
|
|
| Welczer | >Już od dłuższego czasu zastanawiam się nad tym,jakże nisko upadła ludzkość,że ima się wszelkich argumnetów, by zwiększyła się liczba zabójstw, kradzieży albo gwałtów(...)(...)(...) Napisałeś to co udało ci sie zrozumieć z mojego tekstu.Niestety musze cie zmartwić...Nic nie zrozumiałeś. Ja też myśle,że powinieneś sie zapisać na kurs czytania tekstu ze zrozumieniem...Ale nie tylko ty,zauważyłem bowiem,że każdemu katolikowi,gdy gdzieś przynajmniej wspomni sie o Chrześcijaństwie,stawiając je w złym świetle,zapala sie czerwona lampka tj.znak że musi bronić wyznawanych niedorzeczności.Tacy jak ty bronią swoich legend całkowicie przekręcając to co przeczytali. Wiesz czym kieruja sie ateiści??Kierują sie rozumem i nie potrzebują religii,w której opisane są podstawowe prawa moralne. >Dziesięć Przykazań chrześcijańskich jest doskonałym >przykładem na uniwersalne i godne szacunku regulacje >etyczne. W dekalogu są wytyczne,które każdy sam,bez trudu powinien umieć wymyśleć. >Już sam fakt,że miliony ludzi,nie wierzy w Boga chodzącego >po wodzie,źle świadczy o poziomie intelektualnym >ludzkości... Żal mi ciebie biedaku. >Najstraszniejsze jednak jest to,że gdy tej >religii nie będzie, to miliony ludzi się pozabijają.... Ja nie potrzebuje religii,by nie zabijać.Rzeczą oczywistą jest dla mnie zachowanie,które ty nazywasz pobożnym(bo nie zabijam i nie kradne).
|
|
 | | jarcio | > Ja nie potrzebuje religii,by nie zabijać.Rzeczą oczywistą jest dla mnie zachowanie,które ty nazywasz pobożnym(bo nie zabijam i nie kradne).> To dlaczego inni bez tej religii mieli by zabijać ? Uzasadnisz mi to w racjonalny sposób dlaczego Ty nie wyznając żądnej wiary nie zabijasz,a Chrześcijanie bez tej wiary mieli by zabijać ? To jest Twója teza i chciałbym abyś ją uzasadnił. Prosze Cie nie karz mi wyznawać Twojej wiary, bo kojarzy sie z typowy katolickim (czyt. żenującym) tokiem "myślenia" w którym dyskutant chce przekonać drugiego, że jego system wartości jest lepszy, gdyż On w to głeboko wierzy i basta. Porzuć swoją wiare Welczer ! Nara
|
|
|  | | Welczer | >>To dlaczego inni bez tej religii mieli by zabijać ? Uzasadnisz mi to w racjonalny sposób dlaczego Ty nie wyznając żądnej wiary nie zabijasz,a Chrześcijanie bez tej wiary mieli by zabijać ? To jest Twója teza i chciałbym abyś ją uzasadnił. Brak mi już na ciebie słów.....Starasz sie mądrze pisać,a wychodzi ci jeden nie logiczny bełkot...Gdzie ja ci napisałem,że tylko ja bez wiary nie zabijam??? Powstały już dwa odcinki z serii "Tłumaczenie dla Jarcia",teraz zamiast powtarzać sie w kółko,będe cie poprostu odsyłał do któregoś z nich...Odsyłam cie teraz do "Tłumaczenie dla Jarcia-część druga" w wątku "Przykazania dla matołów"
|
|
| |  | | jarcio | > >>To dlaczego inni bez tej religii mieli by zabijać ? Uzasadnisz mi to w racjonalny sposób dlaczego Ty nie wyznając żądnej wiary nie zabijasz,a Chrześcijanie bez tej wiary mieli by zabijać ? To jest Twója teza i chciałbym abyś ją uzasadnił.> Gdzie ja ci napisałem,że tylko ja bez wiary nie zabijam???Stwożyłeś podział pomiędzy Chrześcijanami a Racjonalistami, gdzie ci pierwsi nie mając nigdy styczności z wiarą (a więc, de facto, nie będąc chrześcijanami  )mieli by sie zdegradować do roli krwiożercych bestii żądnych gwałtu na słabszych. Udowodnisz mi w końcu te Twoją teze czy nie ? Dlaczego uważasz, że Chrześcijanie po utracie swojej wiary (czyli zwątpnieu w jakikolwiek sens tego co wyznają) zaczęli by mordować ? RACJONALNIE ! Poczekaj ... dam ci wskazówke  ; zauważ, że człowiek który ma za sobą religie już jest w pewnym stopniu ukształtowany.Natomiast człowiek który nigdy nie miał styczności z religią, nie doświadczył określonego modelu zachowania, który jest obecny w systemie wierzeń tego pierwszego kolesia.Jest okres przed religią i okres po.Ty starasz sie wmówić, że Chrześcijanin, gdyby nigdy nie miał styczności ze swoją wiarą to wówczas nie potrafiłby sie dostosować do społeczeństwa.Innymi słowy religia wpaja mu model zachowania, który pozwoli mu funkcjonować w społeczeństwie.Bez tego modelu nie mógłby nigdy sprostać wymogom systemu. Teraz rozumiesz co napisałeś ? To prosze sie z tego wytłumaczyć. Jeśli nie jesteś w stanie (co zresztą widać) udowodnić tego co napisałeś to przyznaj sie do błędu. Druga wskazówka ; a skąd pewność, że religia na która tak plujesz nie ukształtowała właśnie Ciebie na sposób dzięki któremu możesz fuknkcjonować w społeczeństwie, hę ?  Innymi słowy wychowałeś sie w spuściznie chrześcijańskiej kultury, która czy nam sie to podoba czy nie, osadza sie głeboko w zakamarkach naszej podświadomości, intensywniej lub mniej intensywnie.Dlatego przykładowo jest większa różnica między Polakiem a Arabem, aniżeli Polakiem a Amerykaninem. Może wyjść na to, że jesteś jeszcze większym Chrześcijanem niż niejeden na którego psioczysz.To by był czad
|
|
|  | | Welczer | Jeszcz jedno... >Prosze Cie nie karz mi wyznawać Twojej wiary(...) A w którym miejscu ja cie nawołuje do wyznawania moich poglądów??Nie wiem,może ty ten mój watek czytałeś do góry nogami,ze ci wyszło-"Zaprawde powiadam wam..." Od samego początku mój tekst polegał na wyrażeniu własnych poglądów o ludzkiej moralności,przy czym nie podałem żadnego alternatywnego jej przykładu,do którego mógłbym nakłaniać. Jeśli masz Jarcio zamiar pisać,żeby pisać to odsyłam cie do działu BAZGROŁY.
|
|
| |  | | jarcio | >Jeszcz jedno...
Właśnie jeszcze jedno ; przyszła mi na myśl trzecia wskazówka :
W gruncie rzeczy twój tekst poza bełkotem, zawiera element manipulacji, gdyż starasz sie wmawiać w nim, że człowiek nie posiadając odpowiedniej wiary (który teraz sie nią kieruje)nie potrafiłby żyć w systemie na którym, de facto, ta wiara powstała.A więc z pozoru jest to prawda o tyle o ile spojrzy sie na jakikolwiek system i człowieka który nie posiadałby fundamentalnych wartości, które są obecne w tym systemie, a zarazem temu człowiekowi przyszłoby żyć w tym środowisku.Wiadomo że taki człowiek niemógłby żyć w tymże społeczeństwie dopóki nie przyswoiłby sobie zasad tam panujących. Jednak z drugiej strony, każdy człowiek który wychowuje sie w danym systemie przyjmuje wartości tegoż systemu, w stopniu mniejszym lub większym.Jest rzeczą niemożliwą, aby człowiek wychowujący sie w tradycji chrześcijańskiej był zupełnie pozbawiony wartości, które niesie za sobą ta kultura.Innymi słowy nie ma takiego pojęcia jak niechrześcijanin, który wychował sie w kraju o tych właśnie wartościach.Można świadomie odrzucać pewne dogmaty,lecz nie model zachowania w każdym jego calu.Posłużyłeś sie manipulacją (zapewne nieświadomie), gdyż to można powiedzieć o każdym systemie, czy opierałby sie on na wierze czy też nie.Aby móc funkcjonować wśród ludzi człowiek musi sie tego nauczyć.W okresie dojrzewania, te wartości są wpajane i stopniowo kształtują człowieka w zalezności od kultury w której przyszło mu żyć.
A więc po pierwsze nie pisz o ludziach bez wiary (teraz ją wyznający), którzy rzekomo mordowali by wszystkich bez opamiętania, bo brak posiadania jakichkolwiek wartości moralnych obecnych w danym systemie wykluczy każdego człowieka, bez względu na te wartości.
Z Twojego tekstu z pewnością można odczytać, jedynie nienawiść do Chrześcijaństwa i nic poza tym.Szkoda, że ta nienawiść zasłania Ci szerszy zakres problemu, którym chciałeś sie zająć.
|
|
| | |  | | Welczer | Wprowadzenie do Trylogii | Tak oto Jarcio,dzięki twojej bezmyślności i próbie pozowania na kogoś kim nie jesteś(błyskotliwego człowieka),powstała trylogia cyklu "Tłumaczenie dla Jarcia",jednak żeby brzmiało bardziej pod temat krasomówczych manipulacji Holy Grail Seekera,nazwijmy to "Tłumaczenie dla matołów"... Na początek przedstawie szanownym czytelnikom dwa poprzednie odcinki,w każdym z nich jest odpowiedź na powtarzane w kółko i nie na temat pytania Jarcia. Tobie Jarcio też się to przyda,bo możliwe że mimo moich próźb nie przeczytałeś ich, znalazłbys tam bowiem odpowiedzi na powtarzane na okrągło pytania...
|
|
| | |  | | Welczer | Tłumaczenie dla JARCIA-odcinek pierwszy | Widze kolego JARCIO,że twój rozum nie jest w stanie zrozumieć tekstu,jesli nie ma do niego szczegółowego wyjaśnienia... Chodziło mi o sam fakt,że w religie są wpisane przykazania,które każda rozumna istota powinna uważać za oczywiste.Ludzie działają pouczeni przez wiare i do tego pouczeni oczywistymi faktami,bo byle kretyn powinien wiedzieć,że sie nie zabija i nie kradnie. Ścieżką,którą podąża każdy człowiek,powinna być ta "wydeptana" przez jego własny rozum i to on sam powinien wiedzieć,że sie nie kradnie i nie zabija,tymczasem ludzkość musi mieć ku temu jakieś cholerne wierszyki,w których są te oczywiste prawdy wypisane. >Rozumiem, że wyznawanie wiary, jest cechą typowo zwierzęcką ? Ciekawa teoria. Zaczynam sie zastanawiać,czy ty wogóle myślisz....Teraz ci wytłumacze tak,że nawet wiewiórka by to zrozumiała. Napisałem,że przykazania są dowodem na to,iż ludzie ich potrzebują,aby posiąść podstawowe prawdy moralne (nie zabijaj itd.).Ten fakt świadczy o tym,że ludzie nie są w stanie sami do tych prawd moralnych dojść i muszą działać w takt dekalogu,przy którym trzyma ich często tylko strach przed piekłem. Teraz zrozumiałe?? >w przeszłości były specjalne organizacje które szalały po Europie i podbijały kraje które ośmieliły sie nie wyznawać wiary w "chodzącego po wodzie".Robili to Ci którzy rzecz jasna w Niego wierzyli.Jakoś ta wiara nie uchroniła ich przed zbrodnią. Uwierz mi,że nie potrzebuje twoich lekcji historii. Fakt że działo sie tak jak opisujesz,jest tylko jednym z przykładów na "zezwierzęcenie"(domyśliłem sie już,że nie wiesz co te słowo oznacza,więc użyjmy np.słowa "zimbecylowacenie") ludzkości.Gdyby w dekalogu było:kradnij,zabijaj...To jestem pewien,że pół świata by to robiło,bo ludzie w dużej większości są ograniczeni umysłowo,a przez to i moralnie... Jak jeszcze czegoś nie rozumiesz to pisz.
|
|
| | |  | | Welczer | Tłumaczenie dla JARCIA-odcinek drugi | >Udowodnij mi, że Chrześcijanie boją sie iść do piekła.Udowodnij mi, że nie >kradną, gdyż boją sie trafić do piekła Widze,że dalej nie rozumiesz.....Każda moja kolejna odpowiedź,będzie tylko powielaniem mojego poprzedniego tłumaczenia,bo i twoje pytania są ciągle takie same.Pojmuję,że mogłeś nie zrozumieć mojego tłumaczenia,więc będę ci je upraszczał aż w końcu zaskoczysz... Tego że Chrześcijanie nie kradną z obawy przed piekłem,nie chciałem ci ani mówić,ani udowadniać,bo zdarza się często,że Chrześcijanie mordują,kradną i gwałcą,mimo dekalogu.Dekalog powstał,żeby ludzie wiedzieli,że się nie zabija,nie kradnie i nie gwałci,ale nie tylko ty masz problemy ze zrozumieniem tekstu,więc jest jak jest... Powstanie dekalogu ukazuje,iż ludziom trzeba tłumaczyć podstawowe prawdy moralne i właśnie to,od samego początku miałem na myśli.Mogłem użyć jako przykładu dowolnej religii,bo każda opiera się na tym samym.. >Można czegoś nie robić, gdyż człowiek jest powodowany strachem ; tak jak w >totalitaryzmie ludzie posuwają sie do okropnych zbrodni, gdyż obawiają sie o >własne życie. Jeśli ktoś zabija w obronie własnej,to już jest zupełnie inna sprawa.W moich rozważaniach zabójstwo i kradzież były ściśle powiązane z gwałtem. >Udowodnij mi, że ludzie którzy wierzą w "chodzącego po wodzie" po utracie >tej wiary lub bez niej "by się pozabijali". Gdy człowiek zaczyna wątpić w "Chodzącego po wodzie",to znak,że uruchamia się w nim zdrowy rozsądek i zaczyna racjonalnie myśleć.W takich sytuacjach człowiek nie powstrzyma się od rozmyślania nad światem i sam dojdzie do wniosku,że się nie kradnie,nie gwałci i nie zabija(żebyś lepiej zrozumioał,zaznacze,że nie mam tu na myśli zabijania w obronie własnej)
|
|
| | |  | | Welczer | Tłumaczenie dla JARCIA-odcinek trzeci | Część trzecia,będzie podsumowaniem tego co pisałem wcześniej.
>Dlaczego uważasz, że Chrześcijanie po utracie swojej wiary (czyli zwątpnieu w jakikolwiek sens tego co wyznają) zaczęli by mordować ? RACJONALNIE ! Chrześcijanie gdy utracą wiare(poprzednim razem nazwałem to utratą wiary w chodzącego po wodzie),zaczynają spostrzegać świat przez pryzmat rozumu i sami zaczynają pojmować co jest dobre,a co nie. Mordować można równie skutecznie będąc Chrześcijaninem,jak i nim nie będąc.
>Poczekaj ... dam ci wskazówke ; zauważ, że człowiek który ma za sobą religie już jest w pewnym stopniu ukształtowany.Natomiast człowiek który nigdy nie miał styczności z religią, nie doświadczył określonego modelu zachowania, który jest obecny w systemie wierzeń tego pierwszego kolesia. Wzorce moralne powinny być przekazywane przez rodziców i społeczeństwo,a nie przez religie. >Ty starasz sie wmówić, że Chrześcijanin, gdyby nigdy nie miał styczności ze swoją wiarą to wówczas nie potrafiłby sie dostosować do społeczeństwa. Chrześcijan podałem tylko jako przykład ludzi,potrzebujących wiary,by przyswoić podstawowe prawa moralmne,ty dopowiedziałś sobie jakieś nie stworzone historie do mojego posta i zadajesz mi pytania wyssane z palca,gdyż ani ja ci niczego takiego udawadniać nie chciałem,ani tym bardziej(co sugerowałeś mi wcześniej) nawracać cię na cokolwiek. Potem piszesz >Może wyjść na to, że jesteś jeszcze większym Chrześcijanem niż niejeden na którego psioczysz.To by był czad Żeby potem wymyśleć cos nowego> Z Twojego tekstu z pewnością można odczytać, jedynie nienawiść do Chrześcijaństwa i nic poza tym. Zdecyduj się wreszcie.
Przeczytaj jeszcze raz każdy z powyższych postów i zastanów sie,czy przypadkiem nie jesteś autorem chorendalnej nadinterpretacji tekstu.Odpowiedziałem na każde z twych pytań.Nie powtarzaj w kółko tych głupich chwytów,wyjętych żywcem z konwersacji innych osób z Joasią,bo ja zaczne ci natrętnie powtarzać,byś odpowiedział gdzie widziałeś w moich postach "Zaprawde powiadam wam...".Nie odpowiedziałeś mi przecież,a pytałem sie ciebie o to....
|
|
| | | |  | | jarcio | Odp: Wskazówka numer cztery dla Welczera. | >Wzorce moralne powinny być przekazywane przez rodziców i społeczeństwo,a nie przez religie.
Znowu sie mylisz i wobec tego udziele ci już czwartej z kolei wskazówki, pełnym nadziei, że w końcu zauważysz swój bełkot i ugniesz sie pod siłą argumentu.Wzorce moralne zawsze są przekazywane właśnie przez rodziców i społeczeństwo, a bardziej precyzyjnie,w określonym zakresie społeczeństwa w którym człowiek dorasta.Innymi słowy człowiek, który jest pod wpływem pewnej grupy np.religijnej przyjmuje wzorce propagowane właśnie przez te grupe, która podpiera sie w tym przypadku religią.Czyli w takiej grupie, religia bedzie główną doktryną.Jednak nie zawsze religia idzie w parze ze społeczeństwem i wobec tego nie zawsze może stanowić wzoru zasad moralnych.Lecz zawsze to społeczeństwo kształtuje człowieka (kwestia zakresu tego społeczeństwa), nawet gdy tej religii nie ma.Teraz rozumujesz ? Religia to nie tylko pismo święte i kościół, a ludzie którzy dorastali w społeczeństwie zdominowanym przez te religie i teraz są przez nią ukształtowani. Okreslenie "wzorce moralne" nie odnosi sie tylko do pozytywnego znaczenia, ale obejmuje każdy wymiar jakichkolwiek wartości jakie człowiek sobie przyswoi.Otwórz oczy i zauważ, że religia nie istnieje w wyobcowanym od społeczeństwa świecie, ale jest jego integralną częścią.Dla osób żyjących w kulturze chrześcijańskiej bedzie rzeczą absolutnie naturalną przyswojenie zakresu cech odpowiednich dla tego społeczeństwa.Jako że człowiek wychował sie w kraju chreścijańskim to i również w pewnym stopniu bedzie chrześcijanem.To byt kształtuje świadomości, a nie na odwrót.Dlatego, jak już wczesniej Cie pouczyłem, jest większa różnica między Somalczykiem a Polakiem, czy Polakiem a Amerykaninem.
|
|
| | | | |  | | Welczer | Odp:Wskazówka numer cztery dla Welczera. | >Wzorce moralne zawsze są przekazywane właśnie przez rodziców i społeczeństwo, a bardziej precyzyjnie,w określonym zakresie społeczeństwa w którym człowiek dorasta Z tym się jak widze oboje zgadzamy >Innymi słowy człowiek, który jest pod wpływem pewnej grupy np.religijnej przyjmuje wzorce propagowane właśnie przez te grupe, która podpiera sie w tym przypadku religią. Z tym też się z tobą zgodze,ale nie widze zbytniego związku tego zdania z postem "Przykazania dla matołów",na którym opiera się nasza dyskusja. >Jednak nie zawsze religia idzie w parze ze społeczeństwem i wobec tego nie zawsze może stanowić wzoru zasad moralnych Dekalog jest zbiorem niepodważalnych prawd (pomijając te typu "nie będziesz miał bogów cudzych przedemną"...) i jak najbardziej może stanowić wzór zasad moralnych.Owe zasady,które w gruncie rzeczy powinny być oczywiste dla każdego,obleczone zostały całkiem nie potrzebnie aurą mistycyzmu i świętości.Sednem moich rozważań było to,że owe "święte prawdy moralne"(czyt.religia),podchodzą do ich stosowania na zasadzie behawioralnej tj.nagród i kar. Religią doskonałą jest religia bez Boga,polegająca na samym wyszczególnieniu owych moralnych wartości,które wpajane będą dziecku przez rodziców i opiekunów.Ludzkość powinna sama zdawać sobie sprawe,że trzeba iść moralną drogą,a nie bać sie jakiejkolwiek kary po śmierci. >Religia to nie tylko pismo święte i kościół, a ludzie którzy dorastali w społeczeństwie zdominowanym przez te religie i teraz są przez nią ukształtowani. To jest nie uniknione,lecz gdy człowiek staje się dorosły,ma prawo sam zdecydować,czy rozstaje się czy też nie z religią w której dorastał. Ja w swych rozważaniach podejmowałem za przykład człowieka już wyposażonego w panteon moralnych prawd. >Jako że człowiek wychował sie w kraju chreścijańskim to i również w pewnym stopniu bedzie chrześcijanem Wytłumacz mi co pojmujesz pod nazwą "Chrześcijanin",bo chyba mamy dwie różne definicje tego słowa... >jest większa różnica między Somalczykiem a Polakiem, czy Polakiem a Amerykaninem?. Jeśli chciałbym kontynuować słowną gierkę,udowodniłbym ci,że mniejsza jest różnica między Polakiem a Amerykaninem,bo Ameryka jako zlepek narodowośći ma w sobie również i byłych Polaków...
|
|
| | | | | |  | | jarcio |
>Religią doskonałą jest religia bez Boga,polegająca na samym wyszczególnieniu owych moralnych wartości,które wpajane będą dziecku przez rodziców i opiekunów.Ludzkość powinna sama zdawać sobie sprawe,że trzeba iść moralną drogą,a nie bać sie jakiejkolwiek kary po śmierci.
Warto by było zdefiniować co znaczy religia doskonała.Bo z jednej strony może być doskonała dla mas, lecz już zagrożeniem dla systemu i vive versa.Ludzie zawsze bedą wierzyli w to co im władza powie.Jeśli szukasz społeczeństwa ludzi mądrych to w moim zdaniu poruszasz sie w świecie utopii.Gdyż społeczeństwo ludzi mądrych oznacza obalenie władzy w obecnym systemie i przejęcie władzy przez innych, którzy jednak bedą chcieli sie tym razem utrzymać.By to zrobić ogłupią naród i znacznie uszczuplą konkurencje.To nie religia jest zła, a taki jest system.System nie jest zły ani dobry, jest po prostu ludzki.Musi być władza i musi być motłoch.Niestety.Innego systemu do tej pory nie wymyśleliśmy.Może trzeba zmienić człowieka ?
>>Religia to nie tylko pismo święte i kościół, a ludzie którzy dorastali w społeczeństwie zdominowanym przez te religie i teraz są przez nią ukształtowani. > To jest nie uniknione,lecz gdy człowiek staje się dorosły,ma prawo sam zdecydować,czy rozstaje się czy też nie z religią w której dorastał.
Decydować można o swojej przynależności do pewnego ugrupowania.Jednak nie można od tak sobie wyrugować pewnych zachowań, które zostały nam wpojone w dzieciństwie.Ten poces działania społeczeństwa na zasadach Chrześcijaństwa trwa juz od tysiąca lat.W tym czasie spokojnie, można było zmienić społeczeństwo z poganskiego na chrześcijańskie.Co z tego, że człowiek wyrazi swoją pogarde dla Chrześcijaństwa skoro nadal bedzie obywatelem kraju, które wyrosło i funkcjonuje na pewnych zasadch tej religii ?
>Ja w swych rozważaniach podejmowałem za przykład człowieka już wyposażonego w panteon moralnych prawd. >>Jako że człowiek wychował sie w kraju chreścijańskim to i również w pewnym stopniu bedzie chrześcijanem >Wytłumacz mi co pojmujesz pod nazwą "Chrześcijanin",bo chyba mamy dwie różne definicje tego słowa...
Moim zdaniem każdy kto wychował sie w kulturze chrześcijańskiej, jest w pewnym stopniu Chrześcijanem.Stopień zaangażowania sie w dana religie zależy od człowieka.Jednak tradycja ta jest zbyt długo obecna i z pewnością ukształtowała nasze obecne zachowanie na tyle, aby nie możliwym było wyrugowanie wszystkich zasad moralnych płynących z tej religii.Tutaj po prostu byłby potrzebny czas na wychowanie społczeństwa w coraz to większym oderwaniu od religii.Jednak jeszcze nie teraz. Można być zadeklarowanym Chrześcijanem.I My przywykliśmy do spostrzegania członków tego wyznania własnie przez pryzmat przynależności.Deklaracji ludzi co do wyznawanej wiary.Jednak ja widze i również grupe ludzi, która nie poczuwa sie do Chrześcijaństwa, a mimo to posiada cechy typowe dla wyznawców tej religii.
>>jest większa różnica między Somalczykiem a Polakiem, czy Polakiem a Amerykaninem?. >Jeśli chciałbym kontynuować słowną gierkę,udowodniłbym ci,że mniejsza jest różnica między Polakiem a Amerykaninem,bo Ameryka jako zlepek narodowośći ma w sobie również i byłych Polaków...
Wówczas ja bym to uzasadnił tym, że osiedlenia Polaków w Ameryce wynikają z czegoś wcale nie wychodzącego poaz ramu kultury.Nie są to same względy finansowe, które decydują o emigracji własnie do Ameryki.W niektórych rejonach poza europejskich i wykraczających poza obręb Naszej kultury bogate kraje, nie kuszą tak POlaków jak robi to USA.Po prostu to nie jest Nasza kultura.Walimy tam, gdzie mamy bliżej domu.
|
|
 | | Holy_Grail_Seeker (86 punktów) | Odp: Rozum dla matołów (potrzebny) | Oj: Welczer przed szkodą i po szkodzie ...
>Przykazania dla matołów >Dziesięć Przykazań chrześcijańskich jest doskonałym przykładem na bezmyślność i zezwierzęcenie gatunku ludzkiego. a teraz to: >Najstraszniejsze jednak jest to,że gdyby nie ta bajka,owi ludzie by się pozabijali. Wyciągnij z tego wniski i się nie kompromituj... >Napisałeś to co udało ci sie zrozumieć z mojego tekstu.Niestety musze cie zmartwić...Nic nie zrozumiałeś. Bo sam nie rozumiesz co piszesz! >Ale nie tylko ty,zauważyłem bowiem,że każdemu katolikowi,gdy gdzieś przynajmniej wspomni sie o Chrześcijaństwie,stawiając je w złym świetle,zapala sie czerwona lampka tj.znak że musi bronić wyznawanych niedorzeczności. Tak, masz racje: "nie zabijaj" jest niedorzecznością. Pomyśl lepiej Welczer... >Tacy jak ty bronią swoich legend całkowicie przekręcając to co przeczytali. To chyba ty coś kręcisz... >Wiesz czym kieruja sie ateiści??Kierują sie rozumem i nie potrzebują religii,w której opisane są podstawowe prawa moralne. Tobie widocznie ktoś poskąpił rozumu... >W dekalogu są wytyczne,które każdy sam,bez trudu powinien umieć wymyśleć. np. Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu twemu. Jakoś masz z tym duże problemy... >Żal mi ciebie biedaku. Żal to będzie ci samego siebie kiedyś, jak zobaczysz, do czego twoja - i tobie podobnych - głupota doprowadzi świat. >Ja nie potrzebuje religii,by nie zabijać.Rzeczą oczywistą jest dla mnie zachowanie,które ty nazywasz pobożnym(bo nie zabijam i nie kradne). ale masz problemy z mówieniem fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu twemu... Więc może jednak zdecydujesz się użyć tego, co szumnie rozumem nazywasz...
~pozdrawiam serdecznie (ver 3.0) |---| |\|/| |-0-| \/|\/ \-/
|
|
|  | | Welczer | Tłumaczenie dla Holy Grail Seekera | Ty też masz jak widze problem ze zrozumieniem o co mi chodzi,mimo iż powstał już szereg tłumaczeń mojego autorstwa.Prosze cię,zadaj sobie troche trudu,by przeczytać moje wszystkie posty w tym wątku i zastanów się,czy aby napewno masz sie czego czepiać.... >>Dziesięć Przykazań chrześcijańskich jest doskonałym przykładem na bezmyślność i zezwierzęcenie gatunku ludzkiego. Miałem tu na myśli fakt,iż ludzkość jest zdolna do popełniania okropnych czynów(zabijanie,gwałty....) i sama nie potrafi zdać sobie sprawy z tego,iż powinna nad tym panować.To nie świadczy twoim zdaniem o bezmyślności gatunku ludzkiego? >>Najstraszniejsze jednak jest to,że gdyby nie ta bajka,owi ludzie by się pozabijali. Wszystko na to wskazuje,że jednak mam racje.Zabijają sie mimo iż bajka istnieje,więc co dopiero byłoby bez niej....Chociaż masz troche racji,przez stulecia zabijało sie przez bajkę i dla bajki(żebyś zrozumiał-mam na myśli św.inkwizycje,wyprawy krzyżowe i.t.d.). >Wyciągnij z tego wniski i się nie kompromituj To ty sie nie kompromituj nie zdolnością rozgryzienia najprostrzych skrótów myślowych i wsazówek..Nie jestem na forum dzieci z porażeniem mózgowym,tylko na forum racjonalistów i łudziłem sie,że nie trzeba tu łopatologicznie wszystkiego tłumaczyć,ale specjalnie dla ciebie i dla Jarcia,będe od teraz tak robił. >Bo sam nie rozumiesz co piszesz! Ja doskonale wiem co pisze i potrafie poprzeć to argumentami,ty natomist rzucasz tylko bezpodstawne oskarżenia i małpujesz mój tekst,zmieniając go na pożałowania godny sposób.Rozumiem,że starałeś sie być zabawny...Nie wyszło ci. >>Ale nie tylko ty,zauważyłem bowiem,że każdemu katolikowi,gdy gdzieś przynajmniej wspomni sie o Chrześcijaństwie,stawiając je w złym świetle,zapala sie czerwona lampka tj.znak że musi bronić wyznawanych niedorzeczności. >Tak, masz racje: "nie zabijaj" jest niedorzecznością Gdybyś chwilke pomyślał i przeczytał uważnie moje teksty,zrozumiałbyś,że niedorzecznością nazywam całą "świętą" otoczke dekalogu(podstawowych prawd moralnych).Udowodnij mi,że Chrześcijaństwo,a w szczególności biblia,nie jest zbiorem niedorzeczności. Potłumaczyłbym ci jeszcze,ale nie chce się znów powtarzać...Poczytaj Trylogie "Tłumaczenie dla Jarcia". >Tobie widocznie ktoś poskąpił rozumu... Na jakiej podstawie mi to zarzucasz?Ja jak pisze,że nie myślisz to obok zamieszczam tłumaczenie,jak na to wpadłem. >np. Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu twemu. >Jakoś masz z tym duże problemy... Po raz kolejny prosze cie o podanie dowodów (przykładów). >Żal to będzie ci samego siebie kiedyś, jak zobaczysz, do czego twoja - i tobie podobnych - głupota doprowadzi świat. Na czym polega moja głupota i kim są "mi podobni".Udowodnij mi,że jestem głupi. >ale masz problemy z mówieniem fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu twemu... Następnym razem postaraj sie nie powtarzać.To co piszesz nie wydaje sie bardziej wiarygodne,gdy powtórzysz to dwa razy.
|
|
| |  | | Holy_Grail_Seeker (86 punktów) | Odp: Tłumaczenie dla Holy Grail Seekera | Welczer, jak byś przeczytał post Leo_z to zobaczyłbyś, że nie do końca zmałpowałem twój tekst... Innymi słowy, jeśli do ciebie nie dociera: >>Tobie widocznie ktoś poskąpił rozumu... >Na jakiej podstawie mi to zarzucasz?Ja jak pisze,że nie myślisz to obok zamieszczam tłumaczenie,jak na to wpadłem. >>Żal to będzie ci samego siebie kiedyś, jak zobaczysz, do czego twoja - i tobie podobnych - głupota doprowadzi świat. >Na czym polega moja głupota i kim są "mi podobni".Udowodnij mi,że jestem głupi. Daje odpowiedź: Nie podcina się gałęzi, na której siedzisz!
Bardzo dobrze zrozumiałem, o co ci chodzi w twoim tekście. Kiedyś tak samo myślałem i gybyś inaczej sformułował swoją wypowiedź, byłbym z tobą rozmawiał jak Jarcio: czyli kulturalnie (i tak z czasem zmenisz swój pogląd). Ale jeśli ktoś tak jak ty stawia sprawę, to nie chodzi tu o jakąś **** kulture rozmowy czy wypowedzi, ale byś zdał sobie sprawe , że (powtórze to jeszcze raz): Nie podcina się gałęzi, na której siedzisz! Nie zamierzam przedstawiać dowodów. Przeczytaj swój tekst, a zaobaczysz o czym mówię.
~pozdrawiam serdecznie (ver 3.0) |---| |\|/| |-0-| \/|\/ \-/
|
|
| | |  | | Welczer | >Nie zamierzam przedstawiać dowodów. Rozumiem więc,że przyznajesz mi racje i wycofujesz sie ze swych dziwacznych zarzutów i pytań... Mam nadzieje,że wyczerpująco wytłumaczyłem wszystkim o co mi chodziło w tekście "Przykazania dla matołów". Wybaczcie,jeśli w którymś z postów za bardzo sie uniosłem.
|
|
| | | |  | | Holy_Grail_Seeker (86 punktów) | >>Nie zamierzam przedstawiać dowodów. >Rozumiem więc, że przyznajesz mi racje i wycofujesz się ze swych dziwacznych zarzutów i pytań... 1) Przykra sprawa Welczer, bo tego nie powiedziałem. "Raczej miałem na myśli: nie zamierzam udowadniać ci twojej głupoty, bo sam na własnej skórze się przekonasz, co robisz..." 2) Ja nie stawiam pytań, tylko odsłaniam twoje dziwaczne zarzuty (zresztą nie tylko ja) 3) Nie cytuje się zdania wyjętego z kontekstu, bo nie oddaje sensu wypowiedzi. >Wybaczcie, jeśli w którymś z postów za bardzo sie uniosłem. "Wybacz im Boże, bo nie wiedzą co czynią" Jakże ten cytat jest adekwatny do ciebie. Jak bardzo oddaje twoje zaślepienie i brak samokrytyki.
~pozdrawiam serdecznie (ver 3.0) |---| |\|/| |-0-| \/|\/ \-/
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|