Racjonalista - Strona głównaDo treści
Religia w szkołach

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
26-06-2005 13:20Bogumił Kolmasiak (59 punktów)Religia w szkołach
Dlaczego nie powinno się uczyć religii w szkołach? Ponieważ religia to kwestia wiary, a nie wiedzy. Idąc dalej, ta wiara często przeczy wiedzy udowodnionej naukowo. Ponadto państwo powinno być laickie, a jeżeli ktoś sobie życzy religii mógłby na nią uczęszczać do salek przykościelnych. Zamiast katechetów lepiej zatrudnić etyków i filozofów - oni lepiej wytłumaczom młodym ludziom co jest dobre a co złe.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

_Flak (51 punktów)
>Dlaczego nie powinno się uczyć religii w szkołach?
>Ponieważ religia to kwestia wiary, a nie wiedzy. Idąc
>dalej, ta wiara często przeczy wiedzy udowodnionej naukowo.
>Ponadto państwo powinno być laickie, a jeżeli ktoś sobie
>życzy religii mógłby na nią uczęszczać do salek
>przykościelnych. Zamiast katechetów lepiej zatrudnić etyków
>i filozofów - oni lepiej wytłumaczom młodym ludziom co jest
>dobre a co złe.

W szkołach jest przedmiot nazywający się religia/etyka- są prowadzone równolegle, w zalezności od zadeklarowania się rodziców kazde dziecko może chodzić na wybrany przedmiot.
przeciętny uczeń
>W szkołach jest przedmiot nazywający się religia/etyka- są prowadzone równolegle, w zalezności od zadeklarowania się rodziców kazde dziecko może chodzić na wybrany przedmiot.

Niestety, nie we wszystkich szkołach. Mam znajomych w wielu szkołach podstawowych, gimnazjach i liceach, ale niemal wszyscy mogą wyłącznie wybrać między religią bądź nie-chodzeniem-na-przedmiot-religii. Przy czym jeżeli się nie chodzi na religię, nie można potem bierzmować ani wziąć ślubu kościelnego. Czy to nie jest absurd i szantaż?...
_Flak (51 punktów)
>>W szkołach jest przedmiot nazywający się religia/etyka- są prowadzone równolegle, w zalezności od zadeklarowania się rodziców kazde dziecko może chodzić na wybrany przedmiot.
>Niestety, nie we wszystkich szkołach. Mam znajomych w wielu szkołach podstawowych, gimnazjach i liceach, ale niemal wszyscy mogą wyłącznie wybrać między religią bądź nie-chodzeniem-na-przedmiot-religii. Przy czym jeżeli się nie chodzi na religię, nie można potem bierzmować ani wziąć ślubu kościelnego. Czy to nie jest absurd i szantaż?...

to nie jest szantaż tylko warunek. tak samo jak na studia nie pójdziesz bez matury, tak nie puszczą Cię do slubu bez bierzmowania. Ale nikt przecież nie nakazuje Ci wysyłania dziecka na religię,możesz go nie zaprowadzić do pierwszej komuni, nie bierzmowac i wytłumaczyć, że na pewno nie będzie mu nigdy potrzeby ślub kościelny.
Myflowers (2721 punktów)
Wybacz, ale nie rozumiem tego, ze ślub kościelny jest tak potrzebny w życiu jak powietrze.Wiem , że bardzo lubisz wszelakie testy i pytania, To odpowiedz mi w takim razie, kto popełnia większy grzech
-ten co żyje przykładnie z żona, dba o rodzinę, o dzieci ale nie ma ślubu koscielnego
czy ten, który chla, żdradza zonę, bije ją w tygodniu dwa razy a w niedzielę trzy, ale za to jest zawsze obecny na mszy i ma ślub kościelny
-jak się ma do bierzmowań , pierwszych komunii swiętych Mlodzież Wszechpolska?
-dlaczego morderca otrzymuje rozgrzeszenie a kobieta po aborcji nie?( to samo dotyczy środków antykoncepcyjnych - tabletki RU i spirali?)
-dlaczego człowiek, który nie został ochrzczony jest postrzegany jako cos gorszego, niz ten ochrzczony , chociażby ten drugi byl nawet diabłem wcielonym?
A na koniec, dlaczego nie dajecie spokoju ateistom, agnostykom czy panteistom, za wszelką cenę ich umoralniacie, nawracacie, staracie sie włączyc ich w swoje kościółkowe prawa, posiłkujecie sie prawami państwowymi. Miał rację Napoleon, pokazując kościołowi jego miejsce w szeregu. Szkoda, ze to juz minęło....
_Flak (51 punktów)
>kto popełnia większy grzech
>ten co żyje przykładnie z żona, dba o rodzinę, o dzieci ale nie ma ślubu koscielnego
czy ten, który chla, żdradza zonę, bije ją w tygodniu dwa razy a w niedzielę trzy, ale za to jest zawsze obecny na mszy i ma ślub kościelny
-- gdyby pani M.Środa zadała takie pytanie, nie zdziwiłbym sie ani troszkę. Odpowiedź jest prosta, lepsze małżeństwo jest takie, w którym nie ma żadnych patologii - ale akurat tego nie gwarantuje ślub jedynie cywilny, jak równiez koscileny - więc stawianie takiego pytania jest pozbawione obiektywizmu. Co jest lepsze, rodzian katolicka, czy rodzina ateistów, gdzie mąż zdradza zonę i bije dziecko? równie głupie pytanie.

>-jak się ma do bierzmowań , pierwszych komunii swiętych Mlodzież Wszechpolska?
-- nie za bardzo rozumiem pytania ? jak się ma MW do obrządków katlickich, tak ? obstawiam, że tak samo jak inni katolicy - aczkolwiek, nigdy nie interesowałem się tym, więc to tylko moje przekonanie.

>-dlaczego morderca otrzymuje rozgrzeszenie a kobieta po aborcji nie?( to samo dotyczy środków antykoncepcyjnych - tabletki RU i spirali?)
-- każdy dostaje rozgrzeszenie, poza samobójcami. A poza tym, jeśli dobrze pamietam, to warunkiem rozgrzeszenia jest chęć poprawy i żal za grzech.

>-dlaczego człowiek, który nie został ochrzczony jest postrzegany jako cos gorszego, niz ten ochrzczony , chociażby ten drugi byl nawet diabłem wcielonym?
-- zapytaj tych, którzy to okazują; w moim otoczeniu tego typu targetem byli katolicy praktykujący (towarzystwo wyrosłu z zajmowania się takimi banałami). Poza tym, nie oczekuj ode mnie, żebym wiedział czemu człowiek człowiekowi wilkiem - kazdy ma swoje powody.

> A na koniec, dlaczego nie dajecie spokoju ateistom, agnostykom czy panteistom, za wszelką cenę ich umoralniacie, nawracacie, staracie sie włączyc ich w swoje kościółkowe prawa, posiłkujecie sie prawami państwowymi. Miał rację Napoleon, pokazując kościołowi jego miejsce w szeregu. Szkoda, ze to juz minęło....
--- spokoju ? przeciez to Ty w poscie atakujesz KK za religię w szkołach widząc jakis w tym problem. kto was atakuje z rozmawiających ? a odnoście posiłkowania się prawem państwowym, to miałaś odpowiedź w poście gdzie odniosłem się do lobbingu klerykalnego (w temacie eutanazji chyba).
Oless (982 punktów)
Faktycznie tak jest. Kiedyś znajomy bedący członkiem innego kościoła niż katolicki chciał się dowiedzieć w jaki sposób zaprowadzić przedmiot własnej religii. I w prawie jest mozliwość że musi być chyba siedem osób z danej szkoły nie zaleznie od wieku żeby zorganizować własną religię/etykę. Ale ponieważ ciężkoby było zorganizować pewnie siedmiu rodziców którzy chcieliby prowadzić etyke dla swych dzieci dlatego niezgoda na religię kończy się najczęsciej zwolnieniem z tego przedmiotu.

Natomiast zgadzam się bez dwóch zdań że religii jest o godzinę za dużo. Naprawdę są inne potrzeby jak języki obce,informatyka-podstawowe rzeczy potrzebne potem na kazdym kierunku studiów,czy choćby obecna propozycja filozofii.

Rozumiem że czas jest ograniczony ale tym bardziej należy go dobrze wykorzystywać. Należy też ponarzekac na takie rzeczy ja godziny wychowawcze które o ile pamiętam zawsze były dłuższą przerwą gdzie wychowawca szedł załatwiać własne sprawy albo dwa lata PO na których to uczono takich pierdół jak : sposób obrony przed bronią biologiczna,chemiczną czy zapamietywanie sygnałów w czasie wojny.
alsheri (337 punktów)
Teraz malutka obrona PO! Masz racje co do tych głupot o wojnie, jednak PIERWSZA klasa uczy się pierwszej pomocy [resuscytacja itp], która wg mnie jest bardzo ważna! drugą jednak mogli by sobie darować
I jeszcze obrona GW: lekcja taka wygląda różnie, ale zależy to od wychowawcy. Generalnie jeżeli nie przerabia się na niej jakiegoś materiału [np. Savoir-viru] to lekcja dotyczy zachowania klasy, czy też omawiane są sprawy jakiegoś wyjazdu, wycieczki itp... Bardzo pożyteczna lekcja.
POzdrawiam

Myflowers (2721 punktów)
To co piszesz jest bzdurą. Z reguły dzieciaki są zmuszane do uczestniczenia w lekcjach religii, tym bardziej , ze dzieci z rodzin ateistycznych nie sa specjalnie mile widziane. Tak samo ja dzieci innych wyznań.Dopiero w leceach jest inaczej, ale tez przed matura wolą się uczniowie nie wychylać, bo po co? Wszystko było normalnie w szkołach, dopóki nie wprowadzono religii kuchennymi drzwiami. A salki katechetyczne, wybudowane za pieniadze parafian spełniały swoje funkcje, do których zostaly przeznaczone.
Tyle razy juz wnoszono krzyze do szkół i instytucji państwowych i tyle razy je wynoszono, ze mam nadzieje ze ponownie kiedys tam nastapisekularyzacja koscioła od panstwa i kościół wreszcie !!!! bedzie spełniał rolę kościoła a nie partii politycznej , zacofanej i ciemnogrodzkiej.

przeciętny uczeń
Całkowicie się zgadzam. Zapewne jestem "niedojrzała", gdyż wciąż uczęszczam do szkoły gimnazjalnej. Być może akceptowałabym jeszcze religię w szkołach, ale całkowitym absurdem jest fakt, iż są dwie lekcje religii tygodniowo. W dodatku wtedy, gdy tak jak w mojej szkole jest jednocześnie jedna lekcja pożytecznych przedmiotów, jak geografia czy biologia. To całkowicie nie ma sensu. Mam wrażenie, że byłoby lepiej, gdyby całkowicie wyłączono lekcje religii z szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych. Ostatecznie nikogo nie można religii "nauczyć".
Krzysiu
Do tego wszystkiego należy jeszcze dodać wątek finansowy. Dawniej nikt księżom nie płacił za religię. Teraz mają wypłatę. Wszyscy z podatków płacimy księżom, nawet jak nie należymy do KK !!! A mają napisane w tych książeczkach:
"...darmo wzięliście, darmo dawajcie"
Taki mamy wynik cudzołożnego związku świeckiego państwa z klerykalnym kościołem.
Bogumił Kolmasiak (59 punktów)
Religia w szkołach nie jest rzeczą specjalnie szkodliwą, bo młodzi ludzie w większości mają ją gdzieś i niespecjalnie się nią przejmują, zrywają się z niej i zasadniczo mają ją gdzieś. Wprowadzenie tego przedmiotu wymusił na nas konkordat, a każda próba zmiany zasad jej nauczania jest torpedowana nie tylko przez środowiska skrajnej prawicy. Czy widzicie jakieś wyjście z tej sytuacji? Czy w walce o świeckość państwa jesteśmy skazani na porażkę? Zachęcam do dyskusji
marvin
>Religia w szkołach nie jest rzeczą specjalnie szkodliwą, bo
>młodzi ludzie w większości mają ją gdzieś i niespecjalnie się
>nią przejmują, zrywają się z niej i zasadniczo mają ją gdzieś.

Za szkodliwe uznaję wszystko co mnie bije po kieszeni. Przecież o ile się nie mylę księża dostają pieniądze za nauczanie od państwa. (Z moich podatków również.)
A to, że mają ją gdzieś i się zrywają to tylko potwierdza, że jest niepotrzebna. Myślę, że gdyby księża przenieśli ją znowu do salek katechetycznych tylko by na tym wygrali. Może nie finansowo, ale jeśli chodzi o efekty nauczania to pewni tak by było. Przy kościele jednak na pewno łatwiej byłby im zapanować nad młodzierzą

>Wprowadzenie tego przedmiotu wymusił na nas konkordat, a każda
>próba zmiany zasad jej nauczania jest torpedowana nie tylko
>przez środowiska skrajnej prawicy. Czy widzicie jakieś wyjście
>z tej sytuacji? Czy w walce o świeckość państwa jesteśmy
>skazani na porażkę? Zachęcam do dyskusji

Niestety w naszym kraju się utarło, (wieloktotnie się z tym spotkałem) że osoby niewierzące są uznawane za komunistów. Niestety przy obecnym składzie sceny politycznej nie ma co marzyć o tym, że coś się zmieni. Może łatwiej byłoby trafić do świadomości ludzkiej mając po prawej stronie choć jedną partię prawicową deklarującą oderwanie kościoła od państwa. Generalnie miło bym powitał jakąś partię tak prawicową jak UPR, która by nie "klęczała przed ołtarzami".
przeciętny uczeń
Z pozycji osoby, która uczy sie religii muszę dodać, że nie tylko państwo bije moich rodziców i rodziców innych uczniów po kieszeni, ale w dodatku my, uczniowie, tracimy 90 minut tygodniowo (więcej, biorąc pod uwagę, iż często są sprawdziany i kartkówki z religi!!!...), a moglibyśmy je poświęcić na naukę czegoś pożytecznego. Chociaż wielu uczniów "olewa" religię, to znajduje się ona na świadectwie. Zdarza się, że słaba ocena z religii wpływa na obniżenie oceny z zachowania, co z kolei może stać się przyczyną tego, że ktoś nie zostanie przyjęty do liceum...
_Flak (51 punktów)
>Z pozycji osoby, która uczy sie religii muszę dodać, że nie tylko państwo bije moich rodziców i rodziców innych uczniów po kieszeni, ale w dodatku my, uczniowie, tracimy 90 minut tygodniowo (więcej, biorąc pod uwagę, iż często są sprawdziany i kartkówki z religi!!!...), a moglibyśmy je poświęcić na naukę czegoś pożytecznego. Chociaż wielu uczniów "olewa" religię, to znajduje się ona na świadectwie. Zdarza się, że słaba ocena z religii wpływa na obniżenie oceny z zachowania, co z kolei może stać się przyczyną tego, że ktoś nie zostanie przyjęty do liceum...

pamietaj, że Ty(Twoi rodzice) wydają na religię pieniadze z podatków ale uczysz się wszystkich innych przedmiotów z podatku 95% społeczeństwa uważanego za katolików. Jeśli Ci to przeszkadza, to możesz podjąć naukę w szkołach społecznych/prywanych za własną gotowkę.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365