Racjonalista - Strona głównaDo treści
 Przegląd wątków w dziale Kościół i antyklerykalizm

« Wróć do działów Forum
Pokaż starsze wątki  /  Pokaż nowsze wątki

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 40 (przedawniony)
07-08-2005jeyesLive8 i papież.
Zaproszony przez Boba Geldofa do pokazania się w Rzymie podczas imprezy "Live8" najnowszy szef Kościoła Katolickiego - odmówił.


Osobiście bardzo mnie to cieszy, jak zwykle gdy hipokryzja katolicka wychodzi na jaw, a szczególnie mnie cieszy, że wyszła na jaw przy okazji takiej właśnie imprezy, gdzie łatwo się okazuje czy ktoś ma w d...pie to, co dzieje się z najbiedniejszymi tego świata, czy nie.


Oczywiście KK nie jest obojętny wobec losu Afrykańczyków, śle tam bez przerwy swoich agentów, importowanych głównie z ostatniego na tym świecie bastionu katolicyzmu (czyli z Polski), aby z troską pochylali się nad losem biedaków. Nad ich losem po śmierci - rzecz jasna. Ty, na ziemi, niech się mnożą bez pamięci i bez "grzechu" korzystania z antykoncepcji, niech zdychają milionami na AIDS. Za to po śmierci mają zagwarantowane "siedzenie po prawicy".
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 10 (przedawniony)
26-07-2005WilhelmWitraż z Darwinem
Caly artykul znajduje sie serwisie onetu wiadomosci.onet.pl/1238145,242,kioskart.html
Odnosze wrazenie, ze kosciol katolicki ma jednak problem z akceptacja ewolucji, a w szeczegolnosci przypadkowosci w ewolucji. Zdanie kardynala Schönborna "Ewolucja w sensie wspólnego pochodzenia mogłaby być prawdziwa, ale ewolucja w sensie neodarwinizmu - nieukierunkowanego, niezaplanowanego procesu losowej zmienności i doboru naturalnego - nie jest prawdziwa" co de facto stawia sens teorii ewolucji pod znakiem zapytania. Coz moim zdaniem kosciol nie jest wstanie zaakceptowac elementow nieprzewidywalnosci i nieodrwacalnosci ewolucji. Marzy mu sie zapewne statyczny i uporzadkowany swiat.
Mala dygresja z pewna analogia. Czlowiek z reguly dziala planowo, lecz skutki wynikajacego z tego postepu naukowo-technicznego nigdy nie dadza sie przewidziec. Czy konstruktorzy tranzystora mogliby sobie wyobrazic dzisiejsze mozliwosci komputerow? Albo odkrywcy struktury DNA, czy mogliby sobie pomyslec, ze pewnego dnia czlowiek sam bedzie mogl nadawac konkretne cechy gatunkom?
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 16 (przedawniony)
24-07-2005_Flakateista (nie)pospolity
Jestem tu całkiem świeży. Dzisiaj przypadkowo trafiłem na tę stronę i ogarnęło mnie nie lada zdziwienie czytając o ateizmie. Ale może od początku:
Pierwsze, co mnie nie zaskoczyło: fakt bycia ateistą zaliczacie na poczet osiągnięć osobistych i nadajecie mu ogromna wagę. Próbujecie nadać swojemu wyborowi atrybut wolności i wyższości oraz odwagi. I to mnie dziwi, bo większość tzw. ateistów zostaje nimi zazwyczaj z czystego lenistwa w imię zasady: nie narzucać sobie samemu żadnych obowiązków skoro i tak życie w społeczeństwie wystarczająco sporo ich na nas nakłada. Różnica pomiędzy "pospolitym" ateistą a "niepospolitym" jest taka, iż ci drudzy starają się brak jakiejkolwiek aktywności w sferze wiary nazywać ideologią; idąc tym tropem można pokusić się o uwagę, że ateista w kontekście religijnym to pochodna ignoranta w kontekście laickim. Jednak ponieważ lenistwo a niekiedy "młodzieńczy bunt" jest dla was określeniem nie do przyjęcia, nazywacie to oświeceniem, wyzwoleniem, itp. Jest jeszcze drugi czynnik- wymieniony przed chwilą "młodzieńczy bunt" - w tym wypadku droga zazwyczaj wygląda tak: "wierzący praktykujący" -> "wierzący bierny"-> "młody buntownik"-> "ateista" . Jeśli się jest jeszcze w odpowiednich kręgach, zdarza się że młodzi przechodzą jeszcze okres wiary w falusoidalnego trygława czy mrocznego(he,he) szatana - i też potrafią udowadniać wyższość wiary w te twory ponad wiarę w inne (chrześcijańskie) twory - żeby było śmieszniej, i oni posługują się argumentacją wolnościową,..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 10 (przedawniony)
19-07-2005outsiderO elegancji dyskutowania
Agno-atei (to wdzięczne określenie powstało na innym forum, zawdzięczam je kol. Beze) to jedyny światopogląd obojetny wobec bogów cudzych: nawet ateizm to nie antyteizm. Nie ma zatem powodów do agresji wobec bogów czy wiar jako takich - w praktyce bywa różnie.
Do ateizmu trzeba bowiem jakoś dojść, nie nabywa się go wraz z urodzeniem. Dochodzi się stopniowo, stopniowo też pojmuje się implikacje - przejść też można przez fazę żarliwości neofity, co każe glosić swoją prawdę nie dla niej samej, a przeciw wyznawcom prawd odmiennych: oto zrozumiałem a wyście nierozumni. To jednak z czasem mija - gdy mówimy o ateiźmie a nie światopoglądach podobnych acz najzupełniej prywatnych bądź w ramach ateizmu sekciarskich: myslenie ludzkie bywa różnorodne.
Z drugiej strony, łatwiej niż teizm jest połączyć ateizm z antyklerykalizmem: teizm-ateizm to sprawa światopoglądu - klerykalizm-antyklerykalizm to sprawa myślenia politycznego. Postawy światopoglądowe i polityczne to poruszanie się w odrębnych przestrzeniach, choc przestrzenie te zazębiają się w pewien sposób tak w jednostce jak społeczeństwie, tworząc mniej lub bardziej charakterystyczne kombinacje - dobrze jednak nie mieszać ich ze sobą, na ile się da.
Dyskusje między ateistami i teistami winny przebiegać w przestrzeni rozumowej - jeśli mówić o emocjach to mówić, nie wykazywać ich w dyskusji. Mówimy bowiem o postawach indywidualnych, co same w sobie nie mają przełożenia na los czyjkolwiek inny, niż mówiącego. Inaczej jednak z..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 52 (przedawniony)
10-07-2005sophieMasoneria
jaki macie stosunek do masonerii, krótko? jakbyście mogli co byś Cie uczynili wobec niej
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 29 (przedawniony)
05-07-2005TrzeźwomyślącyDo tekstu Mariusza Agnosiewicza "O eutanazji"
Cały konflikt o eutanazje nie "rozbija się" o to, czy któraś ze stron uznaje prawo do wolności i godności, ale o samo rozumienie tych pojęć.
"Nawet Kościół, który dawniej utrzymywał, iż ludzka niedola to kara za grzechy, dużo mówi o godności człowieka. Tak więc godność jest o tyle przedmiotem zainteresowania, że dużo się o niej mówi i pisze."
Mów za siebie. Dla mnie pojęcia takie jak godność człowieka nie zależą od tego, ile razy zostaną poruszane w prasie czy telewizji. Nie sądzę, żebyś był także kompetentny w wyrażaniu takich opinii za innych ludzi. Godność jest jedną podstawowych wartości ludzkich, której waga jest doceniona nawet w konstytucji. Trudno wierzyć słowom na temat godności pochodzącym od osoby, która miarę jej ważności postrzega w takich kategoriach.
"Odebranie prawa do godnej śmierci jest pogwałceniem godności jako takiej. Nieprzejednanym przeciwnikiem eutanazji jest Kościół, gdyż przedkłada on nad to inną wartość z katalogu swojej aksjologii: 'wzbogacającą' moc cierpienia."
Przedstawiłeś trochę pokrętne rozumowanie. Zauważyłeś (tutaj słusznie), że brak możliwości godnej śmierci kłóci się z godnością człowieka. Z założenia utożsamiłeś eutanazje z godną śmiercią, co jest kluczową kwestią w problemie eutanazji, ale nie podjąłeś nawet najmniejszej próby uargumentowania tego "cichego założenia". Z drugiej strony oznajmiłeś że Kościół reprezentuje stanowisko przeciwne eutanazji. Z tych dwóch faktów szczęśliwie wywnioskowałeś, że Kościół jest przeciwny posiadaniu prawa..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 36 (przedawniony) (Zamknięty)
05-07-2005TrzeźwomyślącyDo tekstu "Aborcja: Głos kobiety" autorstwa Anny Słoty
">Naprawdę chciałabym zrozumieć, o co właściwie chodzi. A że nie chodzi o życie, tego jestem pewna."
To po co w ogóle próbujesz, skoro zakładasz z góry, że to nie o życie chodzi. To jest jeden z głównych aspektów problematyki aborcji: jak zdefiniować moment powstania życia. Pisząc felieton o aborcji, w którym to na początku zakładasz, poruszasz się po powierzchni problemu, nie zagłębiając się w jego prawdziwą istotę. Powiedzmy że celowałaś w sedno, minęłaś się z prawdą, ale już meritum to ominęłaś szerokim łukiem. No ale liczą się chęci.
">Brakuje im ["obrońcom życia"] też chyba odwagi, aby zdobyć się na refleksję, co dalej z tym obronionym życiem. Życie poczęte ma wielką wartość, ale życie urodzone nie jest już warte, na przykład wydatkowania środków z budżetu państwa na pomoc dla samotnych rodziców, bo to patologia, a na wspieranie patologii w katolickim państwie publicznych pieniędzy nie należy wydawać."
Na jakiej podstawie wprowadzasz generalizację, że "obrońcy życia" (rozumiem że to termin określający przeciwników aborcji), nie mają szacunku do życia urodzonego? Ja się uważam za przeciwnika aborcji, a mam taki sam szacunek zarówno do życia przed jak i po porodzie. Jeśli masz jedną "szufladkę" do której wrzucasz "obrońców życia", "wszędzie czyhający kler" oraz "katolików" i naklejasz na to etykietkę ludzi którzy nie mają za grosz szacunku do urodzonego życia, opatrzając przy tym swoje insynuacje jakże wymownym brakiem argumentów, to wybacz, ze się konkretnie nie ustosunkuję..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 14 (przedawniony)
03-07-2005Bogumił KolmasiakReligia w szkołach
Dlaczego nie powinno się uczyć religii w szkołach? Ponieważ religia to kwestia wiary, a nie wiedzy. Idąc dalej, ta wiara często przeczy wiedzy udowodnionej naukowo. Ponadto państwo powinno być laickie, a jeżeli ktoś sobie życzy religii mógłby na nią uczęszczać do salek przykościelnych. Zamiast katechetów lepiej zatrudnić etyków i filozofów - oni lepiej wytłumaczom młodym ludziom co jest dobre a co złe.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 16 (przedawniony)
30-06-2005OliwiaNeokatechumenat - potrzebna pomoc
Chcialabym dowiedziec sie czegos wiecej na temat NEOKATECHUMENATU.
Czym jest naprawdę. Slyszalam rózne zdania na ten temat. Nawet obilo mi sie ze to sekta. Nie wiem w co mam wierzyc i komu mam wierzyc. Szukalam w internecie cos na tena temat ale niestety jak to ineteret - nie mozna wierzyc w kazde napisane slowo. A zreszta i tu w internecie zdania rowniez zostaly podzielone. Pewnie zadacie pytanie czemu mnie to interesuje. Otoz naleze do tej wspolnoty dwa miesiace i teraz przechodze zalamanie poniewaz duzo rzeczy ktore sie tam wydarzyly zniechecily mnie by zostac. Chcialabym abyscie mi odpisali i wyjasnili SZCZERZE CZYM JEST KATECHUMENAT I CZY POWINNAM W NIM ZOSTAC.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 34 (przedawniony)
27-06-2005chavezAntyklerykałowe kipiący nienawiścią
Ateista jest przez nasze chrześcijanskie społeczeństwo odbierany jako złośliwy i plujący jadem antyklerykał. Jest w tym oczywiście sporo racji, gdyż nieraz spotykam się w internetowych dyskusjach z takimi oszołomami, którzy wyzwiskami i kpiną z czyichś uczuć religijnych chcą udowodnić swoją rację. Szczrze mówiąc taki wizerunek mi w ogóle nie odpowiada... dla mnie ateizm to jest pewna postawa moralna, która wcale nie zakłada walki z Kościołem i religią, a takie "najeżdżanie" to jest woda na młyn kółek maryjnych i tym podobnych giertychowskich środowisk. Później mówi się o ateistach jako o ludziach pozbawionych wszelkich zasad i moralności, czy to was nie irytuje?

Po co tyle jadu? Po co tyle wściekłości i zawiści?

Pozdrawiam.

Maurice Chavez
Zobacz wypowiedzi..

Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] [121] [122] [123] [124] [125] [126] [127] [128] [129] [130] [131] [132] [133] [134] [135] [136] [137] [138] [139] [140] [141] [142] [143] [144] [145] [146] [147] [148] [149] [150] [151] [152] [153] [154] [155] [156] [157] [158] [159] [160] [161] [162] [163] [164] [165] [166] [167] [168] [169] [170] [171] [172] [173] [174] [175] [176] [177] [178] [179] [180] [181] [182] [183] [184] [185] [186] [187] [188] [189] [190] [191] [192] [193] [194] [195] [196] [197] [198] [199] [200] [201] [202] [203] [204] [205] [206] [207] [208] [209] [210] [211] [212] [213] [214] [215] [216] [217] [218] [219] [220] [221] [222] [223] [224] [225] [226] [227] [228] [229] [230] [231] [232] [233] [234] [235] [236] [237] Pokaż nowsze wątki
Aby pisać w tym dziale, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów
« Wróć do działów Forum


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)