Racjonalista - Strona głównaDo treści
 Przegląd wątków w dziale Kościół i antyklerykalizm

« Wróć do działów Forum
Pokaż starsze wątki  /  Pokaż nowsze wątki

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 24 (przedawniony)
28-12-2007paluchSpotkania
Witam, jestem tu nowy więc może się przedstawię. Nazywam się Grzegorz Paluch i mam 22 lata, moi rodzice są katolikami, ojciec nie praktykujący matka praktykująca a ja jestem ateistą, odkąd pamiętam to nigdy nie wierzyłem w Boga i inne podobne pierdoły. Nie kryje się ze swoją wiarą a nawet jestem dumny z tego kim jestem. Niedawno zrobiłem coś co powinienem był zrobić dawno temu a mianowicie "wypisałem" się z kościoła, moimi świadkami byli koledzy którzy są katolikami, oczywiście nie obyło się bez problemów, 3 dni to załatwiałem przez zakonnice która rzucała mi kłody pod nogi (poza Jezuskiem świata nie widziała), ale udało się i jest aneks w "umowie" czyli w akcie chrztu że jestem ateistą i zrzekam się ceremonii kościelnych i innych pierdół - a zrobiłem to głównie z dwóch powodów- chciałem się zabezpieczyć przed pochówkiem kościelnym, no bo żeby kościół się jeszcze wzbogacał na moich zwłokach nie pozwolę, a po drugie niektórzy mi mówili, że jak mi śmierć zajrzy w oczy to jeszcze wrócę do kościoła - teraz powrót mam utrudniony. Ale o co mi chodzi - sądzę, że powinniśmy się lepiej zorganizować i pokazać się Polsce i światu, myślę że można by było zastrajkować w Warszawie np. decyzje ministra edukacji o religii na maturze bo to mnie wkurza ale znajdzie się dużo powodów. Autorzy Forum powinni przeprowadzi ankietę czy powinniśmy się zebrać a jak tak to kiedy

Dziękuję
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 70 (przedawniony)
27-12-2007gurgulTolerancja wobec katolików
Jestem człowiekiem tolerancyjnym. Nie rzucam w gejów kamieniami, nie oskarżam Żydów o zatruwanie studni, nie dopatruję się przejawów Szatańskiej mocy w muzyce rockowej, nie nabijam się z ateistów, nierzadko nawet przyznaję im rację.
Jestem katolikiem i wiem, że zachowań, które powyżej opisałem nie da się podogzić z moją religią.
Jednakże coraz częściej jestem świadkiem ataków na Kościół Katolicki. Nie mam tu na myśli żadnych paranoicznych zwidów rodem z Radia Maryja( przepraszam, radia maryja). Odnoszę wrażenie, że "tolerancyjna Europa", to tylko tytuł kolejnego rozdziału w dziejach nietolerancji na starym kontynencie.
Przykładem jest chociażby słynna sprawa profesora Rocco Butilione, który ze względu na swoje poglady nie został dopuszczony do pełnienia funkcji w Komisji Europejskiej. jak wszystcy pewnie pamiętają powiedział między innymi, ze jego zdaniem homoseksualizm jest grzechem i że miejsce kobiety jest w domu.
Przyznaje, bardzo skrajna to wersja chrześcijaństwa, zresztą bronić jej nie zamierzam. Zwróćcie tylko uwagę, ze gdyby np. jakaś feministka powiedziałaby że heteroseksualizm jest zły (raczej nie użyłaby słowa "grzech") i że jej zdaniem miejsce mężczyzny jest w domu, to wszystko byłoby OK. A przeciez jest to pogląd równie skrajny jak to co powiedział Butilione. Moim zdaniem zarówno pogląd tej hipotetycznej feministki, jak i włoskiego polityka, chociaż oba sa idiotyczne, nie zasługują na wykluczenie z debaty publicznej.
Innym przejawem nietolerancji wobec katolików..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 3 (przedawniony) (Zamknięty)
25-12-2007ZawadzkiReligia w szkołach...
Jestem ciekaw kiedy w naszym kraju (w którym jest wolność wyboru, gwarantowana przez konstytucję) zniknie religia w szkołach.
Dlaczego trzeba pisać specjalne oświadczenia, aby dziecko nie musiało uczęszczać na lekcje, dlaczego często jest z tego powodu napiętnowane ?
Jestem ciekaw Waszych opinii na ten temat. Interesują mnie argumenty (za i przeciw), pomysły jak można ten problem rozwiązać, tak świadomie nazwałem to "problemem" ponieważ jes trudno ateiście, buddyście i innym uczęszczać do szkół w których zakłada się z góry że każdy potrzebuje być nauczanym jedynej słusznej religii (normalnie inkwizycja
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 9 (przedawniony)
24-12-2007Ocykan"Przemiana" Jezusa w literaturze antychrześcijańskiej
Przez ponad dwa wieki, od czasów Oświecenia, antagoniści chrześcijaństwa "udowadniali", że Chrystus nie istniał. Każda wzmianka o Nim zaczynała się od słów: Według legendy biblijnej... Aż tu nagle, na przełomie XX i XXI nastąpiła zmiana. Zaczęto pisać, że Chrystus co prawda istniał, ale było z nim nie tak, jak mówi Biblia, tylko całkiem inaczej. Że naprawdę Chrystus był synem rzymskiego żołnierza, przybyszem z Indii lub nawet kosmitą. Życie też prowadził nie tak "bezbarwne", jak to opisane w Biblii. A i los Jego był inny. Bo albo wcale nie został ukrzyżowany, albo to ukrzyżowanie przeżył. Zaś prawdziwi wyznawcy, których po sobie pozostawił, to nie rzesze chrześcijan, tylko tajne bractwa, przekazujące sobie prawdę o Nim z pokolenia na pokolenie i/lub roztaczające pieczę nad Jego potomkami. Oczywiście tych "rewelacji" na temat "prawdziwego" Jezusa jest o wiele wiele więcej.

Nasuwa się pytanie, skąd ta zmiana. Czyżby "antychrześcijanie" nagle uwierzyli w Jego istnienie? A może uznali, że "kompromitacja" Jezusa bardziej osłabi Jego wyznawców niż negacja Jego istnienia? Zapewne to też, ale główna przyczyna była inna. Na negacji istnienia Chrystusa nie bardzo dało się zarobić. Któż byłby gotów wydać pieniądze na publikację udowadniającą, że Chrystus nie istniał? Zapewne znaleźliby się tacy, ale z pewnością nie byłoby ich wielu. I ile takich publikacji dałoby się napisać bez powtarzania tych samych informacji?

Publikacje, traktujące o tym, że Chrystus nie istniał i "udowadniające"..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 26 (przedawniony)
24-12-2007LeszekJak z tą maturą...?
Witam.
Przez ostatnie kilkanaście dni przyglądałem się nagłośnionemu przez media problemowi matury z religii. Może to z mojej strony nadmierna upierdliwość ale...w jednym tylko komentarzu znajduję tak wiele sprzeczności, że już nic nie rozumiem (przepraszam za długie cytaty):

" Premier Tusk: - Nie ma żadnych ustaleń dotyczących przyszłości religii na maturze. Kościół: - Poprzedni rząd nam to obiecał..(...)

Minister edukacji Katarzyna Hall sprostowała: - Nie widzę przeszkód, żeby religia była przedmiotem maturalnym do wyboru, tak jak np. wiedza o tańcu. W czwartek spotkała się z abp. Nyczem na jego prośbę.

Po spotkaniu min. Hall zapowiedziała, że matura z religii będzie: - Prace trwają. Trzeba przygotować standardy egzaminacyjne, wyszkolić egzaminatorów. To zrobi Kościół z Centralną Komisją Egzaminacyjną.(...)

Premier Donald Tusk pytany o religię przez dziennikarzy podczas piątkowej wizyty w Rzymie: - Decyzje o tym, jak będzie wyglądała matura, podejmie rząd. Nie będą zapadały w bilateralnych rozmowach ministrów i innych polityków z osobami spoza rządu.

Min. Hall, słuchając wypowiedzi, premiera: - No, tak. Decyzji jeszcze nie ma. Zapadną, o ile Kościół przygotuje odpowiednie dokumenty."

Właściwie to o co w tym wszystkim chodzi? Czy ktoś potrafi to wyjaśnić? Osobiście uważam, że matura z religii jest co najmniej lekką przesadą...nie rozumiem też dlaczego Ci, którzy są najbardziej tym zainteresowani nie są pytani o zdanie..jakiś czas temu mieliśmy do czynienia z amnestią dla..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 4 (przedawniony)
16-12-2007OsnowaSkandal w Toledo

Miała być gorsząca wystawa pornograficzno sakralnych obrazów w zabytkowym budynku kościoła, odezwały się protesty, także w środowisku samych ateistów, powiało aferą obyczajową, ale termin (7-9 grudnia) dawno minął, a tu cisza.

Kto nas w te maliny wpuścił?

No - czy nie skandal?
.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 55 (przedawniony)
14-12-2007OsnowaA może prawo?
Za dwa dni odbędzie się w Warszawie konferencja "Jeśli nie religia, to co", poświęcona problemom związanym z nauczaniem w szkołach publicznych etyki, religioznawstwa i filozofii. Nie zostanie na niej jednak omówiona możliwość nauczania prawa, bo ta propozycja, jako nie przedyskutowana publicznie, nie zyskała jeszcze liczącego się grona zwolenników.

Tymczasem znajomość prawa ma jako cel dydaktyczny tę nad etyką przewagę, że prawo obowiązuje, i że jego nieznajomość szkodzi.

Za nauczaniem prawa przemawiają kompetencje uczących, bo jak tu i ówdzie słychać etykami stają się w praktyce jawnie religijni katecheci.

I wreszcie (wreszcie!) religijni rodzice i uczniowie pozazdroszczą "neutralnym" - użyteczności zdobywanej wiedzy.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 19 (przedawniony)
14-12-2007PawlakDylemat etyczny
Witam

Postawiono mnie dzisiaj przed sporym dylematem etycznym, mianowicie poproszono mnie o porównanie moralności dwóch osób.

Kobieta, która aby wyżywić trójkę swoich dzieci oddała się prostytucji (nie miała innego wyjścia)(pomijamy to, w jaki sposób doszła do tego stanu) czy papież.

Ja z początku skłaniałem się do papieża, ale po chwili zacząłem mieć wątpliwości, dlatego postanowiłem dać ten temat do ogólnej dyskusji.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 25 (przedawniony)
08-12-2007TotusProblem "In vitro"
Kościół mając w trosce najbiedniejszych intelektualnie Polaków staje na stanowisku, że zabiegi zapłodnienia "in vitro" są przestępstwem moralnym wobec tej części społeczeństwa (czy większości?) w główkach której zarodek jawi się jako rozwinięta osoba ludzka zdolna sformułować w malutkim umyśle takie choćby zdania:
"Mamusiu, jestem Twoją malutką córeczką, nie zabijaj mnie, proszę, usłysz mój głos przez czarną bozię, usłysz też, że my synowie i córki odtrącone w zabiegu in vitro czy zamrożone, ach! Mamusiu jak tu zimnoo!! (płacz) (...) itd"
Osoba z ww grupy doznaje ogromnego cierpienia a wręcz traumy przyjmując do wiadomości czarne myśli wywołujące dozgonne poczucie winy a z nim tworzące dalej czarną rzeczywistość gdy ginie zarodek. My wiemy, że medycyna wyklucza z zarodka to co kościół nazywa duszą - oni zaś są przekonani, że powinni zrobić wszystko by nie tylko u siebie ale u każdego z nas dbać o ochronę życia poczętego (gdziekolwiek się pocznie). Dlatego też te akcje, manifestacje, chęć wydrapania oczu biednym kobietom z podstawowym ogólnym wykształceniem medycznym, którym zamyka się przed nosem gabinety ginekologiczne rujnując życie, czy jak w przypadku in vitro skazując rodziny na bezdzietność.

Piszę to bo pragnę postawić dylemat moralny pod rozwagę i Wam. Oto on:

Czy bezdzietne rodziny dla których szansą na posiadanie dzieci jest zapłodnienie in vitro mają moralne prawo domagać się przeprowadzania tych zabiegów w czasie gdy owo zezwolenie może prowadzić do dramatów życiowych..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 15 (przedawniony)
06-12-2007Eddd"Niewierzący - praktykujący"
Sondaże pokazują jak to wielu ludzi w Polsce jest wyznania rzymsko-katolickiego (ok. 85%). Ilu z nich jednak tak naprawdę przyjmuje dogmaty tej religii. Statystyki pokazują, że co niedziele do kościoła uczęszcza tylko 26% chodzi do kościoła regularnie, a kolejnym 21% zdarza się opuścić niedzielną mszę - to przecież tylko połowa ludzi uznających siebie za wierzących - ludzi, którzy przyjęli, że opuszczanie mszy świętych to przecież grzech śmiertelny! Wielu z ludzi, których widywałem w kościele przychodzili tam tylko po to, żeby "zaliczyć" mszę świętą i mieć spokój; części z nich w ogóle nie interesowało to, co się dzieje na mszy, a po wyjściu z kościoła słyszałem komentarze, że kazanie za długie, że dzwony za głośno biją przed mszą itp. - widziałem ludzi nic niewynoszących z nabożeństwa.

Ilu z ludzi będących co niedzielę na mszy tak naprawdę można nazwać "niewierzącymi praktykującymi" - chodzącymi z przyzwyczajenia, żeby ładnie wyglądało, bo ktoś inny idzie, bo tak trzeba, itp.

Celowo nie biorę pod uwagę ludzi, którzy chodzą na mszę mniej niż raz w miesiącu, bo to przecież oznacza, ze tak naprawdę już odrzucili dogmaty wiary tylko ciągle przyznają się do wiary, bo "tak wygodniej", a tak zwani "wierzący - niepraktykujący", to dla mnie ludzie, którzy bardziej wierzą, że jutro będzie padać, niż w to, że wiara ma jakikolwiek sens, tylko boją się do tego przyznać, bo "co ludzie powiedzą".

Jedna religia, ale każdy wyznaje, co innego.
Statystyki pokazują, że z wszystkich deklarujących..
Zobacz wypowiedzi..

Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] [121] [122] [123] [124] [125] [126] [127] [128] [129] [130] [131] [132] [133] [134] [135] [136] [137] [138] [139] [140] [141] [142] [143] [144] [145] [146] [147] [148] [149] [150] [151] [152] [153] [154] [155] [156] [157] [158] [159] [160] [161] [162] [163] [164] [165] [166] [167] [168] [169] [170] [171] [172] [173] [174] [175] [176] [177] [178] [179] [180] [181] [182] [183] [184] [185] [186] [187] [188] [189] [190] [191] [192] [193] [194] [195] [196] [197] [198] [199] [200] [201] [202] [203] [204] [205] [206] [207] [208] [209] [210] [211] [212] [213] [214] [215] [216] [217] [218] [219] [220] [221] [222] [223] [224] [225] [226] [227] [228] [229] [230] [231] [232] [233] [234] [235] [236] [237] Pokaż nowsze wątki
Aby pisać w tym dziale, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów
« Wróć do działów Forum


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)