Racjonalista - Strona głównaDo treści
Spotkania

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
13-12-2007 12:52paluch (313 punktów)Spotkania
Ocena 3 na 3
Witam, jestem tu nowy więc może się przedstawię. Nazywam się Grzegorz Paluch i mam 22 lata, moi rodzice są katolikami, ojciec nie praktykujący matka praktykująca a ja jestem ateistą, odkąd pamiętam to nigdy nie wierzyłem w Boga i inne podobne pierdoły. Nie kryje się ze swoją wiarą a nawet jestem dumny z tego kim jestem. Niedawno zrobiłem coś co powinienem był zrobić dawno temu a mianowicie "wypisałem" się z kościoła, moimi świadkami byli koledzy którzy są katolikami, oczywiście nie obyło się bez problemów, 3 dni to załatwiałem przez zakonnice która rzucała mi kłody pod nogi (poza Jezuskiem świata nie widziała), ale udało się i jest aneks w "umowie" czyli w akcie chrztu że jestem ateistą i zrzekam się ceremonii kościelnych i innych pierdół - a zrobiłem to głównie z dwóch powodów- chciałem się zabezpieczyć przed pochówkiem kościelnym, no bo żeby kościół się jeszcze wzbogacał na moich zwłokach nie pozwolę, a po drugie niektórzy mi mówili, że jak mi śmierć zajrzy w oczy to jeszcze wrócę do kościoła - teraz powrót mam utrudniony. Ale o co mi chodzi - sądzę, że powinniśmy się lepiej zorganizować i pokazać się Polsce i światu, myślę że można by było zastrajkować w Warszawie np. decyzje ministra edukacji o religii na maturze bo to mnie wkurza ale znajdzie się dużo powodów. Autorzy Forum powinni przeprowadzi ankietę czy powinniśmy się zebrać a jak tak to kiedy

Dziękuję
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

prokaczystowska_racjonalistka
NO to będzie Pan tu na rękach noszony młody człowieku
>o religii na maturze

religia jest dobrowolna młodzieńcze.
gurgul (651 punktów)
jako wierzący i praktykujący katolik gratuluję ci twojej decyzji i jednocześnie dziękuję w imieniu Kościoła katolickiego, bo jest On wspólnotą ludzi wierzących, a trzymanie ateistów na siłę w naszej wspólnocie jest absurdem i nie służy nam to. Ale co do tych "pierdołów", to proszę pochamuj się. Nie widzę powodu żeby obrażać poglądy i uczucia innych ludzi. Co do matury z religii to też jestem jej wrogiem i w ogóle wrogiem konkordatu, więc na każdy przejaw walki patrzyć będę z radością. pozdrawiam
La Cenerentola (60 punktów)
Witam, Grzegorzu, też jestem na tym forum od niedawna. Bardzo się ciesze, że utworzyłeś taki wątek,bo ja też zastanawiałam się nad czymś podobnym.

Miałam zamiar zaproponować Autorom forum i nowym Władzom Stowarzyszenia zorganizowanie czegoś w rodzaju Parady Ateistów i Agnostyków. W końcu, Internetowa Lista Ateistów i Agnostyków spotkała się z takim wielkim odzewem; myślę, że byłoby szkoda, żeby to poruszenie, jakie ona wywołała, ograniczyło się jedynie do świata wirtualnego; sądzę, że warto by to przenieść do "realu". Przy czym nie chodziłoby o protest przeciwko jakiejś jednej konkretnej decyzji ministra, ale o coś bardziej ogólnego, a mianowicie, o powiedzenie społeczeństwu: "Halo! Istniejemy!" a władzy, że podejmując decyzje, powinna liczyć się także z naszą mniejszością światopoglądową. Inne mniejszości już wywalczyły sobie prawo do organizowania manifestacji: np. feministki mają swoje Manify, homoseksualiści też organizują marsze; dlaczego ateiści nie mieliby wykorzystać przysługującego prawa do zgromadzeń?
Krótko mówiąc, jestem jak najbardziej za. Bardzo mnie ciekawi , co Władze PSR-u i inni Forumowicze sądzą o takim pomyśle.
Pozdrawiam.
13-12-2007 23:46 
 Ocena 5 na 5
O'Connor (233 punktów)
>Bardzo mnie ciekawi , co (...) inni Forumowicze sądzą o takim pomyśle.
>Pozdrawiam.

Najwyższy czas ! Dobrze, że ktoś o tym zaczął pisać.

Proponuję zrobić tak:

Termin manifestacji: 24 grudnia, godzina ok. 16:30 (pierwsza gwiazdka)

Miejsce: Kraków

1. 16:30 - Spotkanie na Placu Dominikańskim (znaczące)- formowanie pochodu, przemówienia wstępne (ktoś z PSR).

2. 17:00 - Zawieszenie na budynku Urzędu Miasta -dużego (64m2) portretu Dawkinsa (wskazane okrzyki racjonalistyczne)

3. 17:30 - Wymarsz ul. Grodzką w kierunku Wawelu

4. 17:45 -Postój pod Kościołem Św. Piotra i Pawła -ostentacyjne palenie umownego symbolu religijnego (należy zwrócić uwagę, żeby nie obrazić żadnych "konkretnych uczuć"- wymogi UE) -okrzyki j.w.

5. 18:30 -Przemarsz na Wawel w asyście wiwatujących tłumów miejscowej ludności (rozdać wcześniej chorągiewki z logo Racjonalisty i PSR)

6. 19:20 -Wspólna, uroczysta kolacja racjonalistyczna w komnatach wawelskich.

7. 23:30 - 00:00 -Milcząca obecność przed Katedrą. Racjonaliści patrzą ironicznie na nielicznych ludzi idących na Pasterkę (ironia musi być wyczuwalna -należy "poćwiczyć" przed lustrem).

Uwaga: obowiązuje strój organizacyjny: wszyscy są w okularach i niosą w ręce książki (kto, co ma).

Jak coś, to ja się piszę, pozdrawiam,

Piotr
nogod (74 punktów)
>>Bardzo mnie ciekawi , co (...) inni Forumowicze sądzą o takim pomyśle.
>>Pozdrawiam.
>Najwyższy czas ! Dobrze, że ktoś o tym zaczął pisać.
>Proponuję zrobić tak:
>Termin manifestacji: 24 grudnia, godzina ok. 16:30 (pierwsza gwiazdka)
>Miejsce: Kraków
>1. 16:30 - Spotkanie na Placu Dominikańskim (znaczące)- formowanie pochodu, przemówienia wstępne (ktoś z PSR).
>2. 17:00 - Zawieszenie na budynku Urzędu Miasta -dużego (64m2) portretu Dawkinsa (wskazane okrzyki racjonalistyczne)
>3. 17:30 - Wymarsz ul. Grodzką w kierunku Wawelu
>4. 17:45 -Postój pod Kościołem Św. Piotra i Pawła -ostentacyjne palenie umownego symbolu religijnego (należy zwrócić uwagę, żeby nie obrazić żadnych "konkretnych uczuć"- wymogi UE) -okrzyki j.w.
>5. 18:30 -Przemarsz na Wawel w asyście wiwatujących tłumów miejscowej ludności (rozdać wcześniej chorągiewki z logo Racjonalisty i PSR)
>6. 19:20 -Wspólna, uroczysta kolacja racjonalistyczna w komnatach wawelskich.
>7. 23:30 - 00:00 -Milcząca obecność przed Katedrą. Racjonaliści patrzą ironicznie na nielicznych ludzi idących na Pasterkę (ironia musi być wyczuwalna -należy "poćwiczyć" przed lustrem).
>Uwaga: obowiązuje strój organizacyjny: wszyscy są w okularach i niosą w ręce książki (kto, co ma).
>Jak coś, to ja się piszę, pozdrawiam,
>Piotr
Mam nadzieję,że wam się uda. Chętnie przeczytałbym relację z tej imprezy.Trzymam kciuki i pozdrawiam.
laszka (296 punktów)
Witaj. Zgadzam się. Trzeba zaznaczyć swoją obecność realnie. Statystyki to nie wszystko. Trzeba dążyć do laicyzacji państwa. Ateiści powinni stać się widoczną grupą i jednoczesnym segmentem w przestrzeni rywalizacji politycznej. Wtedy można faktycznie oddziaływać na sytuację w kraju.
paluch (313 punktów)
Wow szczerze mówiąc nie spodziewałem się takiego odzewu, przepraszam cię gurgul za moją wypowiedz, nie chciałem nikogo urazić, po prostu szlak mnie trafia jak łączy się religie z polityką. Napisałem już maila do "zarządu" tej strony w którym napisałem, że ateiści powinni się w końcu ujawnić, sądzę że taka manifestacja przyciągnęła by nowych członków naszego ruchu bo niektórzy po prostu boją się ujawnić. O'Connor twoja wypowiedz jest bardzo ciekawa , szczerze mówiąc to też myślałem o 24 grudnia, to naprawdę dobry dzień na protest ale to nie przejdzie bo dla niektórych ateistów wigilia to spotkanie z rodziną jak np. dla mnie, ale protestować bym poszedł, a reszta twojego programu przypomina program przejęcia władzy przez Adolfika . Powinniśmy wysyłać maile do zarządu żeby coś zorganizowali bo jeden mail nic nie zmieni.

Jeszcze raz dziękuję za odpowiedzi, jestem mile zaskoczony.
gurgul (651 punktów)
przepraszam cię gurgul za moją wypowiedz, nie chciałem nikogo urazić,

nie ma sprawy

po prostu szlak mnie trafia jak łączy się religie z polityką.

mnie tez trafia

14-12-2007 22:58 
 Ocena 1 na 1
La Cenerentola (60 punktów)
>Milcząca obecność przed Katedrą. Racjonaliści patrzą ironicznie na nielicznych ludzi >idących na Pasterkę (ironia musi być wyczuwalna -należy "poćwiczyć" przed lustrem).

>Uwaga: obowiązuje strój organizacyjny: wszyscy są w okularach i niosą w ręce książki >(kto, co ma).

Bingo! To wygląda jak fragment didaskaliów z jakiegoś dramatu Witkacego......

Ale tak mówiąc na serio, marzy mi się Wielka Parada Ateistów i Agnostyków, na którą przyszłyby dziesiątki, setki, tysiące...... Aby coś takiego zorganizować, warto chyba połączyć siły różnych organizacji, stowarzyszeń, a nawet partii.... PSR nie musiałby działać w pojedynkę.
Sugerowałabym datę, gdzieś w okolicach tzw. bożego ciała, np. sobota po tzw. bożym ciele, czyli 24.05.2008. Sądzę, że do tego czasu udałoby się uzyskać wszelkie pozwolenia, wytyczyć trasę przemarszu, etc.
Pozdrawiam.
15-12-2007 01:18 
 Ocena 2 na 2
O'Connor (233 punktów)
> Aby coś takiego zorganizować, warto chyba połączyć siły różnych organizacji, stowarzyszeń, a nawet partii.... PSR nie musiałby działać w pojedynkę.

Cenerentollina !

Tylko nie proponuj, żeby M.Agnosiewicz gubił pantofelek. Co będzie, jeżeli but wejdzie na stópkę Szmajdzińskiego ?

Pozdrawiam,

Piotr
laszka (296 punktów)
>po prostu szlak mnie trafia jak łączy się religie z polityką.
Wszystko jest związane z polityką. Całe funkcjonowanie KK to polityka. Religia jest środkiem w prowadzeniu polityki. Nie można się od tego odciąć. Można chcieć się izolować, ale to i tak nic nie zmienia.
sztejkat (4743 punktów)
>(...)zastrajkować w Warszawie np. decyzje
>ministra edukacji o religii na maturze bo to mnie wkurza ale
>znajdzie się dużo powodów(...)

Bardzo mocna argumentacja.

Tylko czy na pewno chcesz przypiąć ateistom, vide racjonalistom z tego forum, taką samą etykietkę jaką przypięto homoseksualistom po paradzie równości?

Wyobrażasz sobie w mediach kampanię "Demonstracja ateistów PRZECIW religii"? To już nawet nie przeciw "wartościom", tylko przeciw samemu sednu. I spodziewasz się może miłej, spokojnej kontrdemonstracji?

Zrobi się tylko dym i hałas, czysto populistyczne zamieszanie nie mające wiele wspólnego z racjonalnym rozwojem i krzewieniem areligijnego światopoglądu. Nie mówiąc już o rannych i stratach materialnych.

Jestem zwolennikiem "pracy u podstaw" a nie machania szabelką.

Możliwość zdawania matury z religii (zakładam katolickiej) to możliwość, nie obowiązek. Możliwość, która implikuje także maturę z dowolnej religii, na zasadzie państwa prawa. Czego tu się burzyć? Kto chce skorzysta, kto nie - wolna droga. A że to głupie? Coż, jaki naród, taka władza. Jaka władza, takie pomysły.

Tomasz Sztejka
16-12-2007 13:27 
 Ocena 2 na 2
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Jestem zwolennikiem "pracy u podstaw" a nie machania szabelką.

Za to zdanie należy Ci się kilka plusów, ale mogę dać tylko jednen - szkoda. Może więc ktoś jeszcze coś dołoży?

Młodości nie cechuje cierpliwość - rozumiem, bo też byłem młody. Ale racjonalizm, to także, a może przede wszystkim, umięjętność przewidywania możliwych skutków, tak swoich pomysłów, jak i działań.
Często jest tak, że sama forma, w którą ubieramy jakąś treść, niesie więcej samoistnych treści niż przekaz, który ma zaprezentować. I to poza naszą kontrolą. Dlatego też akcje typu ulotki, plakaty, broszury będą odbierane (czy nam się to podoba czy też nie) jako działania jakiegoś ruchu oporu przeciw obowiązującemu porządkowi (ideologicznemu, społecznemu, prawnemu czy jakiemukolwiek); zaś akcje typu marsze, wiece, procesje upodobnią nas do związków wyznaniowych (sekt). W obu wypadkach będzie to wizerunek negatywny. Czy o to nam chodzi? Wątpię.

Jedyną sensowną (racjonalną) metodą działania jest właśnie owa przysłowiowa "praca u podstaw". Rozumiem przez nią przede wszystkim działalność edukacyjną - na początku w środowiskach koleżeńsko-rówieśniczych, później, gdy struktury się rozbudują i okrzepną - także w grupach młodszych wiekowo. Dla starszych - spotkania, kluby dyskusyjne, grupy pomocowe w konkretnych życiowych sprawach, bo starszych przekonać już się nie da, o ile nie są przekonani.

Co nam szkodzi działać w formie np. kół zainteresowań w lokalnych Domach Kultury? W szkołach (własnych), na uczelniach?
Kto nam zabroni zakładać niepubliczne placówki oświatowe o określonym profilu światopoglądowym (zwłaszcza, że obserwuję szybki wzrost popytu na tego typu usługi, a podaż jest - póki co - żadna). Na początek niech to będą żłobki i przedszkola, bo to wymaga mniej nakładów tak formalnych jak i materialnych. Później mogą być i szkoły.

Kilkadziesiąt lat takiej działalności - gwarantuję - będzie musiało przynieść spodziewane i liczące się społecznie rezultaty. Nie bez powodu każdy rządzący, a i pretendujący do władzy (jak np. związki wyznaniowe) pragnie nieograniczonej kontroli nad mediami i edukacją. Bo to jest program i praca na baaaardzo wiele lat. Być może, że nikt z nas nie zobaczy efektów, ale pracę podjąć warto.

"Machanie szabelką" i przepychanki też mogą trwać w nieskończoność, tyle tylko, że ich efekt będzie zawsze zerowy!!!

Pozdrawiam serdecznie.

fides ex necessitate esse non debet
16-12-2007 15:14 
 Ocena 1 na 1
placownik (17853 punktów)

>Dlatego też akcje typu ulotki, plakaty, broszury będą odbierane (czy nam się to podoba czy też nie) jako działania jakiegoś ruchu oporu przeciw obowiązującemu porządkowi (ideologicznemu, społecznemu, prawnemu czy jakiemukolwiek)

   Ulotka informująca o obowiązujących regulacjach prawnych dotyczących nauczania religii w szkołach i przedszkolach żadną miarą nie będzie mogła być odbierana jako działanie ruchu oporu. Potrzeba opracowania takiej ulotki jest paląca. Powinna być gotowa do wydruku, jeśli można w kolorze i z odesłaniem do strony Racjonalista.pl.

   Druga ulotka mogłaby obrazować historię wprowadzania religii do szkół, od bezprawnego wieszania krzyży w szkołach poczynając, na religii na maturze kończąc (na razie!).Taki rzut oka na historię zagadnienia pozwoliłby uświadomić sobie niektórym jak daleką drogę przeszliśmy, od nieśmiałych wątpliwości co do możliwości pogodzenia neutralności światopoglądowej szkoły z obecnością krzyży w klasach, aż do akceptacji religii na maturze. Deklaruję opracowanie treści takiej ulotki licząc na to, że znajdą się chętni do nadania jej odpowiedniej szaty graficznej, a na stronach Racjonalisty znajdzie się dla niej miejsce z którego każdy zainteresowany mógłby ją sobie wydrukować.

   A poza tym w zupełności się z Tobą zgadzam.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
paluch (313 punktów)
Ja sądzę, że więcej osiągniemy pokazując się ludziom, to przecież nasze prawo, nie sądzę że ulotki zrobiły by takie wrażenie jak np. marsz, wątpię aby zakończyły się krwawo bo kto miałby nas atakować - bojówki kościoła "moherowe dywizje"? Ale z ulotkami to też jest niegłupi pomysł, sądzę że nie uda się nam zebrać więc naszą walkę o równouprawnienie można zacząć od naklejania plakatów. Ktoś mógłby zaprojektować plakat tak żeby ta akcja była skoordynowana, wybrało by się najlepszy plakat i każdy chętny mógłby nakleić go w swojej miejscowości. Byle nie był za duży żeby się nie rzucać w oczy zbytnio. Bo coś trzeba robić bo po każdych wyborach Polska się robi coraz bardziej moherowa.
Wojtek (3465 punktów)
Michale, sztejkat, placownik,

Cieszę się, że są ludzie nie pragnący permanentnej konfrontacji. Zawsze optowałem za pracą u podstaw i edukacją. Edukacja, moim zdaniem, jest najlepszym sposobem na uczynienie społeczeństwa racjonalnym. Często na tym forum widuję wypowiedzi wzywające do akcji krzykliwych. Zapomina się wtedy o dochodzeniu swych praw w sposób formalny. Jest sporo przykładów ludzi, którzy nie rozdmuchując zbytnio swych problemów walczyli w sądach o swe prawa. Uczmy ludzi o tym co im się należy. Miałem kiedyś pomysł na przewrotną akcję - w wielu instytucjach wiszą krzyże. I dobrze, niech wiszą. Zatem ktoś, przebywający stale w takim pomieszczeniu, mógłby wystąpić na drodze administracyjne o możliwość powieszenia jakiegoś symbolu wolnomyślicielskiego. I taką batalię można by nagłośnić.

Marsze są niewątpliwie świetną reklamą, nie zmieniają jednak światopoglądu obserwatorów, przeciwnie utwierdzają ich w swoich stanowiskach.
Powinniśmy się skupić na publikacjach (ulotki), tworzeniu społeczności, spotykaniu się w swym gronie, organizowaniu konferencji, interwencjach w ramach przewidzianych prawem do organów publicznych (PSR kilkukrotnie wysyłał listy w różnych sprawach, np. do Giertycha ). Przede wszystkim edukacja. Agresja i ostentacja wywołują zawsze reakcję o podobne sile od strony adwersarzy. Reagowanie na nieustanną i konsekwentną akcję edukacyjną jest niemożliwe (i jednocześnie niemedialne).

Zatem, róbmy swoje.

Pozdrawiam
nogod (74 punktów)
>>(...)
>Jestem zwolennikiem "pracy u podstaw" a nie machania szabelką.
>Możliwość zdawania matury z religii (zakładam katolickiej) to możliwość, nie obowiązek. Możliwość, która implikuje także maturę z dowolnej religii, na zasadzie państwa prawa. Czego tu się burzyć? Kto chce skorzysta, kto nie - wolna droga. A że to głupie? Coż, jaki naród, taka władza. Jaka władza, takie pomysły.
>
Tomasz Sztejka

Z tym się nie zgadzam.Nie mam nic przeciwko maturze z religii, ale tylko w szkołach prywatnych.Państwo nie powinno finansować żadnej religii a szkoły publiczne mają uczyć prawdziwej wiedzy, tj.wiedzy opartej na podstawach naukowych. A może wyobrażasz sobie maturę z ateizmu ???To przecież też określony swiatopogląd.
Pozdrawiam
Gołębiewski (850 punktów)
Ja proponuje zebrać wszystkie akty łamania konstytucji, z przykładami i w formie listu otwartego protestować.

www.sejm.gov.pl/prawo/konst/polski/kon1.htm
Art.53.

Krzyże w szkołach.
Zmuszanie pracowników(i nie tylko) placówek publicznych do uczestniczenia aktywnego w ceremoniach chrześcijańskich (szkoły, policja, straż pożarna, wojsko etc.)

Obowiązkowa religia w szkole tylko w wydaniu katolickim, a powinna być albo obowiązkowa, ale neutralna, albo całkowicie dodatkowa organizowana w kościołach, a nie w szkole.
(tak wiem można się zwolnić z religii, ale nie o to biega)

Brak neutralności religijnej w mediach publicznych(w szczególności w wiadomościach).

Można by jeszcze coś dopisać.

paluch (313 punktów)
Bardzo dobry pomysł, coś trzeba zacząć robić bo sami widzicie że jest coraz gorzej.
nogod (74 punktów)
>Witam, jestem tu nowy więc może się przedstawię. Nazywam
>się Grzegorz Paluch i mam 22 lata, moi rodzice są
>katolikami, ojciec nie praktykujący matka praktykująca a ja
>jestem ateistą, odkąd pamiętam to nigdy nie wierzyłem w Boga
>i inne podobne pierdoły. Nie kryje się ze swoją wiarą a
>nawet jestem dumny z tego kim jestem. Niedawno zrobiłem coś
>co powinienem był zrobić dawno temu a mianowicie "wypisałem"
>się z kościoła, moimi świadkami byli koledzy którzy są
>katolikami, oczywiście nie obyło się bez problemów, 3 dni
>to załatwiałem przez zakonnice która rzucała mi kłody pod
>nogi (poza Jezuskiem świata nie widziała), ale udało się i
>jest aneks w "umowie" czyli w akcie chrztu że jestem
>ateistą i zrzekam się ceremonii kościelnych i innych
>pierdół - a zrobiłem to głównie z dwóch powodów- chciałem
>się zabezpieczyć przed pochówkiem kościelnym, no bo żeby
>kościół się jeszcze wzbogacał na moich zwłokach nie
>pozwolę, a po drugie niektórzy mi mówili, że jak mi śmierć
>zajrzy w oczy to jeszcze wrócę do kościoła - teraz powrót
>mam utrudniony. Ale o co mi chodzi - sądzę, że powinniśmy
>się lepiej zorganizować i pokazać się Polsce i światu,
>myślę że można by było zastrajkować w Warszawie np. decyzje
>ministra edukacji o religii na maturze bo to mnie wkurza ale
>znajdzie się dużo powodów. Autorzy Forum powinni
>przeprowadzi ankietę czy powinniśmy się zebrać a jak tak to
>kiedy
>Dziękuję
>
Witaj, Gratuluję decyzji i konsekwencji. Tak trzymaj. Konsekwencja jest bardzo ważna gdyż osoby zrywające z religią nie powinny wciąż figurować w statystykach Krk i zawyżać sztucznie liczbę wiernych.Drobna uwaga - Twój ateizm to nie jest wiara, lecz światopogłąd.Zwracam na to uwagę, gdyż wierzący często próbują nam wmawiać,że na swój sposób mamy swoją wiarę, a to nieprawda. Ateizm to silne przekonanie, że bogowie nie istnieją i nie ma to nic wspólnego z wiarą.A odnośnie religii w szkołach to pomysł b. dobry.
Życzę miłych Swiąt.
paluch (313 punktów)
>Życzę miłych Swiąt.

DZięki i wzajemnie
nobro
Tak wiele wątków tutaj podjęto, że odniosę się do kilku. Zastrzegam również, że słowa, które tutaj napiszę nie dotyczą wszystkich ateistów, agnostyków czy wierzących, tylko dokładnie tych, których poglądy i stanowisko tutaj krytykuję lub pochwalam.

"Wyjście" z Kościoła to decyzja odważna i o ile dotyczy osoby o ukształtowanych poglądach, jest słuszna, po co tkwić w czymś, wbrew sobie. Przy okazji jednak niesiony euforią podjętej decyzji nie musisz szanowny Grzegorzu obrażać tych, którzy w owej wspólnocie trwają, często o wiele dłużej lat, niż Ty w ogóle żyjesz. Jeżeli mamy (też na tym forum) prowadzić dyskusje dobrze byłoby nie obrażać się wzajemnie i cenię fakt, iż w kolejnych postach wycofałeś się z agresywnego tonu wypowiedzi.

Kolejna rzecz to demonstracja ateistów i agnostyków. Czytam to forum od kilku miesięcy i udało mi się do bardzo wielu piszących tutaj nabrać szacunku, mimo że zupełnie się z nimi nie zgadzam. Mam nadzieję, że zaproponujecie coś więcej niż Paradę ..., co postawi Was na równi z paradami miłości i feministek, a tego poziomu chyba nie chcielibyście osiągnąć. Nie mam na myśli prawa do demonstracji poglądów, ale jakości tych demonstracji, a niestety z propozycji, które tutaj padły wynika, że pomysły niektórzy mają "intelektualnie niewybredne". Robić paradę w wigilię, Boże Ciało? Co to ma być? Szczerzyć pogardliwe miny wobec starszych ludzi idących na pasterkę? Gratulacje! Czym zatem różnicie się od moherów? Niczym. Stoicie tylko po drugiej stronie, jako moherowi ateiści. Młodzież wszechpolska robiła kontrdemonstrację, gdy dowiedziała się, że będzie pochód homoseksualistów, a tutaj padają analogiczne propozycje, tylko w święta kościelne.

Kolejna rzecz ściśle związana z poprzednią. Czy naprawdę ateistów nie stać na własne propozycje? Dlaczego większość wypowiedzi na tym forum, ale także książek, publikacji opiera się na ataku na Kościół, religię bez wskazania czegoś w zamian. Nawet taka rzecz jak demonstracja ateistów, musi być zbudowana na kontrze - palenie symbolu religijnego, czas - wigilia, miejsce - pod kościołem. Czy nie sądzicie że pokazujecie w ten sposób swoją słabość, brak pomysłu i niestety zwyczajnie niski poziom. Wykreujcie swoje własne święto! Powinniście skupiać się na sobie, a nie na wierzących. Przeanalizujcie forum racjonalisty zobaczycie, że większość wypowiedzi niewierzących zbudowana jest na wyśmiewaniu się z moherów, kaczorów, wierzących, dogmatów, sprzeczności w Biblii, objawień, cudów, itd. Można odnieść wrażenie, że nie macie żadnych propozycji, a byłoby to bardzo krzywdzące dla całego ruchu, który reprezentujecie.

Odnotowuję z radością i ulgą racjonalne pomysły pracy organicznej i innych.

pozdrawiam
laszka (296 punktów)
Muszę zgodzić się z tym, że faktycznie cała ta idea protestu, czy demonstracji jest trochę oparta na kontrze wobec Kościoła. Nie powinno się zniżać do poziomu krzykaczy, którzy nie mają argumentów tylko głośno wrzeszczą.

>Wykreujcie swoje własne święto!
To nie jest dobry pomysł, bo święto samo w sobie jest do niczego nie potrzebne. Już South Park zrobił o tej problematyce odcinek i co by nie mówić, było to dość trafione.
Nie należy jednego bożka zamieniać na innego. Nawet jeśli miałby to być rozum, czy nauka. Dni nauki już istnieją.

W tym wszystkim chodzi o to (przynajmniej dla mnie), żeby można było swobodnie podejmować decyzje. Podejrzewam, że bardzo wiele osób nie przyznaje się do ateizmu, bo np. obawia się odrzucenia ze strony rodziny. Ktoś wyżej wypisał co powinno się zmienić. Wszystko nie powinno się kręcić chcąc nie chcąc wokół religii. W święta jest to wręcz absurdalne. Przez kilka dni w tv można obserwować niemal tylko ludzi, którzy oczekują, doczekali się i świętują narodziny Jezusa. Generalnie to ja się cieszę, że święta się komercjalizują. Mniej w nich boga, więcej zabawy np. z dawania prezentów.
paluch (313 punktów)
Ja dalej sądzę, że ateiści muszą się pokazać, bo pisanie na forum za bardzo nam nie pomaga. Nie twierdze że ma to być jakaś parada czy polowanie na katolików w wigilię, można by np. zaprotestować nieprzestrzeganie konstytucji (której zbytnio nie znam... jeszcze) , no ale sądzę że po każdych wyborach nasze państwo się robi coraz bardziej kościelne - czas coś z tym zrobić i chciałem się właśnie dowiedzieć czy inni też są chętni do wyjścia z domów czy chcą siedzieć i czekać aż coś się w końcu zmieni, niekoniecznie na lepsze.

Pozdrawiam

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365