Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dylemat etyczny

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
06-12-2007 18:34Pawlak (7 punktów)Dylemat etyczny
Witam

Postawiono mnie dzisiaj przed sporym dylematem etycznym, mianowicie poproszono mnie o porównanie moralności dwóch osób.

Kobieta, która aby wyżywić trójkę swoich dzieci oddała się prostytucji (nie miała innego wyjścia)(pomijamy to, w jaki sposób doszła do tego stanu) czy papież.

Ja z początku skłaniałem się do papieża, ale po chwili zacząłem mieć wątpliwości, dlatego postanowiłem dać ten temat do ogólnej dyskusji.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Pandorra (1289 punktów)
Maria Magdalena się kłania. To chyba wszystko co mam do powiedzenia w tej kwestii.
Ciekawski
>Maria Magdalena się kłania.
Maria Magdalena robiła to z tytułowych pobudek ?
Pandorra (1289 punktów)
>>Maria Magdalena się kłania.
>Maria Magdalena robiła to z tytułowych pobudek ?
Z jakich pobudek by nie robiła, zostało jej wybaczone. Bezwarunkowo. Albwiem łatwiej wielbładowi przejść przez ucho igielne itd, itd.
Sir Valeq (379 punktów)
>papież.

Który? Wbrew pozorom różnice są spore, bo każdy ma inne głupoty na koncie.

"Jeśli wolność słowa w ogóle coś oznacza, to oznacza prawo do mówienia ludziom tego, czego nie chcą słyszeć." - George Orwell
stilgar (7322 punktów)

>Kobieta, która aby wyżywić trójkę swoich dzieci oddała się
>prostytucji (nie miała innego wyjścia)(pomijamy to, w jaki
>sposób doszła do tego stanu) czy papież.

a to papież oddał się prostytucji?

>Ja z początku skłaniałem się do papieża, ale po chwili
>zacząłem mieć wątpliwości, dlatego postanowiłem dać ten
>temat do ogólnej dyskusji.

hmm... Mamy porównać prostytutkę z papieżem? Nie jest to zbyt dalekie i abstrakcyjne porównanie? Przypomina to stare dowcipy w stylu "czym się różni kobieta od rzeki?" albo "czym się różni długopis od trumny"...

Pytanie na dzisiaj brzmi "Czym się rożni prostytutka od papieża?" ?
Drobner
>Pytanie na dzisiaj brzmi "Czym się rożni prostytutka od papieża?" ?

Odpowiadam: NICZYM.

Robią swoje za pieniądze.
Każdy orze jak może. Ona tak, On tak.
Przetrwa to tak długo, jak długo chętni będą za to płacić.

Jak już NIKT nie będzie płacić na Kościół, to on padnie.
Albo wróci do przed-antycznej formy 'panienek' świątynnych. Oby jak najszybiej..

Drobner, w wielu innych sprawach mający wątpliwości.
W TEJ - NIE.
07-12-2007 01:41 
 Ocena 3 na 3
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

   Drobner - buźka!
   Powiem ci, że jak już coś powiesz, to naprawdę zostaje powiedziane.
Drobnerr
>>Pytanie na dzisiaj brzmi "Czym się rożni prostytutka od papieża?" ?
Odpowiadam: NICZYM.
Robią swoje za pieniądze.
Każdy orze jak może. Ona tak, On tak.
Przetrwa to tak długo, jak długo chętni będą za to płacić.
Jak już NIKT nie będzie płacić na Kościół, to on padnie.
Albo wróci do przed-antycznej formy 'panienek' świątynnych. Oby jak najszybiej..
Drobner, w wielu innych sprawach mający wątpliwości.
W TEJ - NIE.
Drobner
Tak naprawdę pisałem co innego.
Dlaczego pojawił się mój uprzedni wpis, dalibóg, nie wiem.

Drobner, zaskakiwany powtórzeniami nie tyllko w necie...
Ocykan (3528 punktów)
>poproszono mnie o porównanie moralności dwóch osób. Kobieta, która aby wyżywić trójkę swoich dzieci oddała się prostytucji (nie miała innego wyjścia)(pomijamy to, w jaki sposób doszła do tego stanu) czy papież.

Jak można porównać moralność osób, o których nic się nie wie? Sądzę bowiem, że nie znasz (ani nie znałeś) osobiście żadnego papieża. Mógłbyś, co najwyżej, wygłosić opinię na podstawie dostępnej literatury (dobranej wg Twojego gustu). Nie byłaby to jednak opinia na temat moralności człowieka będącego papieżem, tylko na temat moralności papierowej postaci literackiej, wykreowanej przez odpowiadające Ci źródło. Opinia taka więcej by mówiła o Twojej moralności niż o moralności papieża.

O moralności kobiety "która aby wyżywić trójkę swoich dzieci oddała się prostytucji" też nie można nic powiedzieć w oderwaniu od konkretnej osoby w konkretnej sytuacji. Część takich kobiet jest zapewne bardzo niemoralnych, część bardzo moralnych, a część takich sobie (wg krzywej Gaussa).

Papieże też bywali różni.

Niezależnie od powyższego, jakie w ogóle masz kwalifikacje, żeby oceniać czyjąś moralność? Czy uważasz się za wzór moralności, czy też za człowieka stojącego ponad (lub poza) moralnością? Bo tylko tacy mogą w miarę obiektywnie oceniać innych. Ja tam bym się nie podjął.
piątek (1035 punktów)
Papież oddaje się Bogu
a Prostytutka mężczyźnie.

"Bóg uczynił mnie ateistą. Kim Ty jesteś by kwestionować jego mądrość"
Ciekawski
>Kobieta, która aby wyżywić trójkę swoich dzieci oddała się
>prostytucji (nie miała innego wyjścia)

Oddała się prostytucji po sterylizacji czy w innej formie wykluczyła pojawienie się kolejnego dziecka?
Czy seks z wieloma partnerami sprawia jej przyjemność ?
Jak ocenisz tę grupę pod względem ryzyka dla jej samej ?
Czy mężczyźni regulaminowo zobowiązani są do stosowania prezerwatyw ?

>czy papież.

Ale papież co? Prostytuujacy się w innym wymiarze, znaczeniu, na płaszczyźnie duchowej?

Proszę rozwiń zainicjowany temat a rozwiążemy wyczerpująco ten dylemat.
07-12-2007 09:35 
 Ocena 1 na 1
elfir (1058 punktów)
>Ale papież co? Prostytuujacy się w innym wymiarze, znaczeniu, na płaszczyźnie duchowej?
>Proszę rozwiń zainicjowany temat a rozwiążemy wyczerpująco ten dylemat.

Zwłaszcza taki Jan XXII, Benedykt XII, Bonifacy VIII, Grzegorz IX i inni.

Łatwo byc świetoszkowatym i moralnym gdy ma się gdzie mieszkać, co jeść, w co ubrać.
Głowie państwa tym bardziej.
JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)
>Kobieta, która aby wyżywić trójkę swoich dzieci oddała się
>prostytucji (nie miała innego wyjścia)
Zachodzi proste pytanie. Czy w rzeczy samej prostytucja jest amoralna? Wbrew pozorom jest to pytanie serio i trudno znaleźć na nie odpowiedź. Proszę wziąć pod rozwagę pozycje i traktowanie kobiet w kulturze europejskiej. Nieistotne czy w zachodniej, czy środkowej, czy wschodniej. Temat naprawdę wart zastanowienia.
Pozdrawiam.
JATO
P.S. Pominąłem problem macierzyństwa. Kobieta Matka jest zdolna do wszelkich poświęceń. Pogrąża to tylko ojca.


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
Kelly (2051 punktów)
Prostytucja jest potrzebna. A papież, z całym szacunkiem dla niego, to facet który gada o miłości, nie mając ani żony, ani dzieci.
Leszek (260 punktów)
>Witam
>Postawiono mnie dzisiaj przed sporym dylematem etycznym,
>mianowicie poproszono mnie o porównanie moralności dwóch
>osób.
>Kobieta, która aby wyżywić trójkę swoich dzieci oddała się
>prostytucji (nie miała innego wyjścia)(pomijamy to, w jaki
>sposób doszła do tego stanu) czy papież.
>Ja z początku skłaniałem się do papieża, ale po chwili
>zacząłem mieć wątpliwości, dlatego postanowiłem dać ten
>temat do ogólnej dyskusji.

Hmm...można by przewrotnie zapytać...a który papież? Bo jakby tak sięgnąć do historii to owa kobieta mogłaby zostać urażona poprzez takie porównanie..i to nie tylko jeśli chodzi o ilość dzieci..
Atlantis (1733 punktów)
(zablokowany)
Może zacznijmy od tego, że nie oceniam prostytucji wcale tak negatywnie jak to się zwykło robić, więc nie muszę szukać usprawiedliwienia w postaci trójki głodujących dzieci - zwyczajnie wstrzymuje się od poniżania i wyzywania już na samym początku. Co prawda sam ze wspomnianych usług nie korzystam, ale jeśli ktoś chce w ten sposób zarabiać - nie mój problem. Byle tylko nie robił tego pod moimi oknami i nie zakłócał mi w żaden sposób spokoju, a ja nie wyjadę w jej/jego kierunku z żadną demagogią o "brudzie i zepsuciu".

Oczywiście ważny jest tutaj czynnik w postaci chorób wenerycznych, ale moim zdaniem legalizacja nie zaszkodziłaby pod tym względem, a wręcz mogłaby pomóc (lepsza kontrola medyczna).

To nie w prostytucji dopatruje się czegoś niemoralnego, a w sutenerstwie i zmuszaniu ludzi do tego procederu - jest to nic innego jak współczesna wersje niewolnictwa. Robienie społecznego tabu z tego tematu tylko tworzy lepsze warunki dla tego typu grup przestępczych.

A co do papieża? O jakiego papieża Ci chodziło? Wielu ich było i jeśli spojrzeć na machlojki niektórych historycznych papieży, które prowadziły tysiące ludzi na pola bitew, stosy itp. to ja zdecydowanie wybieram tę kobietę jako wzór moralny. Zresztą już nie pierwszy raz mówię, że prostytutka to zawód bardziej etyczny i potrzebny społecznie niż polityk.

A współcześni papieże pełnią już raczej głownie funkcję "Wielkich Braci". Przecież gremium kardynałów i szarych eminencji Kościoła nie można zaśpiewać "Witamy Cię" i "Barki" podczas pielgrzymki.
radek (767 punktów)
Malzenstwo to forma prostytucji. Prostytucja jest ok pod warunkiem, ze prostytujacy sie nie jest do tego zmuszany.
14-12-2007 12:57 
 Ocena 1 na 1
paluch (313 punktów)
to zależy do którego papieża porównać tą kobietę. Byli papieże którzy regularnie uczęszczali do burdeli, papież Pius XI popierał Mussoliniego dlatego że nie podobał mu się między innymi 8 godzinny dzień pracy. Papieże ze swoją władzą mogli zrobić wiele dobrego dla ludzi ale przeważnie dbali o interesy kościoła. Ja jestem za prostytutką !

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365