Racjonalista - Strona głównaDo treści
 Przegląd wątków w dziale Kościół i antyklerykalizm

« Wróć do działów Forum
Pokaż starsze wątki  /  Pokaż nowsze wątki

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 35 (przedawniony)
30-06-2009proskanKrzyż - symbol czy narzędzie tortur ?
Witam,widząc jak wiele kontrowersji wywołał mój poprzedni post, chciałbym rozpocząć nowy wątek.Temat brzmi KRZYŻ - SYMBOL CZY NARZĘDZIE TORTUR?
Chciałbym poznać wasze opinie w tej sprawie i może czegoś ciekawego się dowiedzieć.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 87 (przedawniony)
25-06-2009reissZbłądziłam
Witam wszystkich, właśnie postanowiłam się zalogowac i napisac parę słów o sobie.
Jestem 32-letnią kobietą, mam męża (ślub kościelny), dziecko 12-letnie- oczywiście ochrzczone i przyjeta Komunia św.
Zostałam wychowana w wierze katolickiej -zresztą moja rodzina z dziadza -pradziada ją wyznawała i nadal wyznaje. Wszystko było ok do momentu , gdy w grudniu 2008 roku przed świetami BN wybrałam się do spowiedzi. No i to o co zaczął mnie wypytywac ksiądz a ja jak durna małolata sypałam mu wszystko z rękawa to tego sobie do dzisiaj nie wybaczę. Był moment , że klęcząc przy konfesjonale zadałam sobie pyt-co ja tutaj do cholery robię ? Jakie obca osoba ma prawo by móc wnikac w jak najbardziej intymne sprawy mojego życia i dyrygowac co mam robic?I od tego czasu nie chodzę do kościoła. Oczywiście nie sama feralna spowiedź zaważyła na mojej decyzji. Ona tylko dopełniła to o czym już wcześniej myślałam a mianowicie o obłudzie, materializmie, braku empatii i wielu sprawach zwiazanych z kościołem o których wszyscy wiedzą , ale każdy jednak do tego kościoła idzie bo co powiedzą sąsiedzi?! Powoli otwierały mi się oczy , pomagał mi w tym mąż( do ślubu kościelnego a propos - zaciągnięty dla mnie), moja koleżanka- ateistka. Jak mogłam życ w takiej obłudzie? Męczyły mnie kazania, co chwilę spogladałam na zegarek w nadziei , że szybko czas zleci, chodzenie do kościoła było dla mnie karą , a mimo wszystko wzięłam ślub, ochrzciłam syna- po co- a no właśnie -BO CO POWIEDZĄ ZNAJOMI!!!Ja wolę życ bez kościoła,..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 3 (przedawniony)
25-06-2009reisskawał
A powiem Wam jeszcze kawał . Papież umarł i trafia do nieba. Bramę niebios otwiera mu św. Piotr a papież mówi: witaj Piotrze- to ja Papież umarłem tam na ziemi i przyszedłem do nieba na nowe życie , wpóśc mnie do nieba! Papież?- dziwi się Piotr, a kto to jest papież? Ja jestem namiestnikiem Boga , jego prawą ręką na ziemi. Namiestnikiem Boga? Poczekaj tutaj -pójdę zapytac szefa . Boże czy ty znasz niejakiego papieża- z ziemi przychodzi i prosi by go wpóscic do nieba! Papieża ? - nie znam , ale zapytaj Jezusa. Idzie więc Piotr do Jezusa i pyta o papieża. Papież ????????? A tak , Piotrze pamiętasz to KÓŁKO RYBACKIE założone ponad 2000 lat? Popatrz do dzisiaj działa
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 49 (przedawniony)
25-06-2009natalia_88gnoO czym 90% katolików nie wie!
Poszukałam na poniżej zamieszczonej stronie ciekawe rzeczy.. , wydrukowałam i dałam to do przeczytania kilku osobom wierzącym z mojego otoczenia. Chciałam zobaczyć reakcję, spotkałam się jedynie ze słowami: "takie kłamstwa to ja też mogę zamieścić w internecie; nie wiadomo czy to jest prawda; zawsze tak piszą żeby oczernić katolików". Myślę sobie, że jeśli już fakty, potwierdzone rzeczy nie są wiarygodne dla wierzących, to jak bardzo ich umysły muszą być w stanie niefunkcjonalności..(Z podobną reakcją zetknęłam się, gdy opowiedziałam np: moim wierzącym rodzicom, że katoliccy księża pojechali na "misję" do Azji, tamtejsi ludzie nie chcieli przyjąć katolicyzmu, więc księża podpalili całą dzielnicę. Usłyszałam, że jeśli byłaby to prawda - mówiliby o tym już dawno w TVP1 i TVP2, i jak tu żyć wśród Ciemnogrodzian?!)

Nauczono ich negowania prawdy, zaś na piedestał wyniesiono fałsz i obłudę.
Rzecz w tym, że świadomi prawdy, chcą ją ukryć przed samymi sobą.

www.eioba.pl/a69902/o_czym_90_katolikow_nie_wie

Stronę podałam, bo nigdy jeszcze nie czytałam historii KK. Możliwe, że ktoś już napotkał ten tekst, w każdym razie dobrze napisane. Jeśli ktoś miałby chęci na rozwinięcie tematu w związku z poszczególną datą, zapraszam do rozmowy.
Natalia.M.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 34 (przedawniony)
24-06-2009diogenesMsza w szalecie
Podział rzeczywistości na sacrum i profanum należy zdaniem wielu do jednych z bardziej fundamentalnych. Odrzucenie tego rozróżnienia to niemalże odrzucenie podziału wartości logicznych prawdy i fałszu. Dzisiaj przekonałem się, że ten święty podział nie trzyma się kupy. A raczej - ma z nią zbyt wiele wspólnego, aby być prawdziwym.
Gwoli ścisłości przypomnę - jest (jeszcze)niedziela. Otóż rano, po spacerze w mieście na wschodnich rubieżach kraju, trafiłem do szaletu. Kiedy otworzyłem drzwi, przez chwilę pomyślałem, że zaszła pomyłka, że zamiast do publicznej ubikacji wszedłem do katedry: klozetowy dziadek, zdaje się lekko przygłuchy, prawie na cały regulator słuchał transmisji mszy. Rzuciłem złotówkę na tacę i udałem się do kabiny. Chcąc nie chcąc kątem ucha słuchałem podniosłych słów o tajemnicy wiary i odkupieniu.

Nie bardzo wiedziałem, czy tym, co za chwilę muszę zrobić, nie obrażę uczuć religijnych. Ale w kabinie byłem sam. Sam na sam z pęcherzem i problemem sacrum. Czas naglił. W kabinie obok rozległ się szum spłuczki. Zmieszał się z tekstem o łasce i zmartwychwstaniu.

Nie miałem wyboru: rozpiąłem rozporek i w fale eteru oddałem mocz.

Tak: olałem podział świata na sacrum i profanum.
Powiedzcie: czy to moja wina?

Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 6 (przedawniony)
21-06-2009LewandowskaPogrzeby w KK...
Ostatnimi czasy zmarły niestety 2 bliskie osoby z mojej rodziny.Od dawna mam swój pogląd na księży katolickich, a to, co wyprawiali przy okazji tych pogrzebów, tylko utwierdziło mnie w moich poglądach.

W marcu odszedł mój dziadek. Od wielu lat przyjaźnił się z księdzem, bylym proboszczem parafii, do której należał i przebywającym na emeryturze w tejże parafi. Ostatnią wolą dziadka bylo to, aby pochował go jego zaprzyjaźniony skiądz, jednak ten odmówil tlumacząc, że wszedł by na pole obecnego proboszcza (wyraźnie dając do zrozumienia, że chodzi o odebranie "haraczu" za odprawienie pogrzebu).

Przed śmiercią Dziadek, jako osoba wierząca, miał ostatnie namaszczenie...Ksiądz przyszedl z "pociecha" do chorego czyli w 2 minuty odprawil rytuał namaszczenia i przystapil do meritum- czyli wział haracz za wizytę i sobie poszedł, w ewidentny sposob pokazując swoim zachowaniem, co jest najważniejsze.

W poprzednim tygodniu zmarła kolejna osoba z mojej rodziny. U księdza proboszcza, słynacego z pociagu do pieknych pań, który kilka tygodni wcześniej zostal zatrzymany za jazdę w stanie (bardzo) nietrzeźwym, pierwszą reakcją na informację o śmierci parafianina był wyrzut, że nie dość placił na Kościół. ZERO współczucia dla rodziny. Za pogrzeb trzeba oczywiście było uiścić zryczałtowana opłatę: 800 zł dla księdza, 400 dla organisty. Pogrzeby i tak są tanie, ślub to wydatek rzędu 2 000 zł.
Ksiądz z tejże parafi nie jednemu podpadł, wiem że próby wywolania reakcji ze strony kurii spełzają na niczym,..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 109 (przedawniony)
20-06-2009D.SprenglewskiZły katolik vs dobry ateista
Witajcie,
od jakiegoś czasu (prawdopodobnie z nudów) dręczy mnie pewna kwestia.
Załóżmy hipotetycznie, że bóg katolicki istnieje, katolicy mają rację, a Biblia nie kłamie. No i mamy dwóch ludzi; A i B.
A - deklaruje się jako katolik, twierdzi, że wierzy w boga, co niedziela chodzi do kościoła, daje na tacę i obchodzi wszystkie katolickie święta, ale... Bije żonę i dzieci, jest alkoholikiem, awanturnikiem, nie pogardzi też cudzą własnością. Ogólnie, będąc względnie złym człowiekiem, nie jest idealnym przedstawicielem swojej religii.
B - zdeklarowany ateista, do kościoła nie chodzi (bo po co), korzysta z dni wolnych takich jak święta, aby się zrelaksować, wszelkie świątynie omija szerokim łukiem, ma udane życie seksualne i jest tolerancyjny wobec homoseksualistów. Ponadto pomaga biednym i potrzebującym, jak tylko potrafi. Ogólnie jest względnie dobry.

Obaj umierają, ale człowiek A przed śmiercią przeprasza boga za swoje zachowanie. Natomiast B umiera ze świadomością, że był dobrym człowiekiem i co więcej skorzystał trochę z życia. W chwili śmierci nadal twierdził, że boga nie ma.
Który z nich trafi do nieba? Może obaj? Jeśli tak, to dlaczego? A może obaj do czyśćca, lub piekła? Lub jeszcze gdzie indziej?

Teoretycznie, ten, kto nie wierzył i nie czcił boga, nie może zostać zbawionym. W związku z tym, zakładając, że bóg katolicki istnieje, co ma największy wpływ, na to, czy zostanie się zbawionym, czy nie. No i jeśli obaj trafią do nieba, to gdzie tu sprawiedliwość?

Naturalnie,..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 2 (przedawniony)
19-06-2009mystifiedZnów antyklerykalizm
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 14 (przedawniony)
19-06-2009KowalAteizm a rodzina, cz. 2.
Witam ponownie !
Piszę po przerwie, gdyż w moim życiu takowa zaistniała w sferze religii - chodziłem od niechcenia do kościoła, żeby nie denerwować nikogo zanadto...
Dziś święto - Boże Ciało.
Założyłem sobie że nie pójdę, bo nie - rodzice nie mogą mi rozkazywać w tych sprawach.
Mówiłem, że nie idę, choć bałem się tego. "Ale bez gadania, jesteś Katolikiem, ubierz się jak przystało..." poszedłem ze złością, przy procesji autentycznie zrobiło mi się źle, nie wytrzymałbym poza tym tam, udając że mnie to rajcuje. Powiedziałem, że chce mi się rzygać, boli to i to, dali klucze i wróciłem ku uciesze. Ale jeszcze "mam" iść na mszę...
Do kościoła chodzę tylko ze względu na bierzmowanie, bo może kiedyś mi się coś zmieni w głowie i mi się to przyda, czyli tak na wszelki to robię. Ale chcę by było jasne z moją religią, moi rodzice nie są tolerancyjni w tych sprawach, nie ma mowy... nikt w mojej rodzinie pewnie by tego nie pochwalił, brat mówi na mnie "szatanista". Nie wybaczę im tego - rodzicom, za których mi wstyd; cierpię choć oni myślą, że to "Bozia" cierpi, a nie ja. Chcieli księdza do domu znosić !!! Nie muszę się tłumaczyć, nie chcę aby mnie przekonywali do tego, a co gorsza wybierali za mnie. Piszę tu, bo to mierna sytuacja, wolałbym pogadać z kimś naprawdę, lecz w tym chorym mieście łatwo takiego kogoś nie znajdziesz, zresztą nie będę z nieznajomymi się zadawał. Chciałbym tak bardzo aby ktoś pomógł mi w moim problemie, jestem sam, wiem że sobie poradzę, lecz cierpię sam, a wszyscy..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 16 (przedawniony)
17-06-2009Jakub ŻmiejkoZakłócanie ciszy z dzwonnicy
W dniu dzisiejszym siedziałem sobie spokojnie na tarasie czytając książkę. W pewnym momencie mój spokój przerwało dzwonienie w niedalekim kościele. Zdarza się to często i krótko, więc po chwili wróciłem do czytania. Nie minęło 20 minut jak znów rozleglo się głośne biće dzwonów, które nie trwało krótko - dzwony dzwoniły przez 5 minut. Nie wytrzymałem, zadzwoniłem do stołecznej straży miejskiej chcąc zgłosić popełnienie czynu zabronionego z art. 51 par. 1 KW. Jakież było moje zdziwienie, gdzy Pani przyjmująca zgłoszenie natychmiast przystapiła do kontrataku odcztując mi jakąś opinię ich prawników sporządzoną na podstawie art. 156 ust. 2 ustawy Prawo ochrony środowiska (z 27 kwietnia 2001). W opinii stwierdzono, że msza święta jest uroczystością związaną z kultem religijnym. Wniosek był taki, że w kościele mogą sobie dzwonić ile chcą, a KW to się mogę podetrzeć. Czy jest na to jakiś sposób? Prawnikiem nie jestem, ale fakt, że nie zabrania się używać instalacji lub urządzeń nagłasniających w kościołach ma się nijak do zakłocania hałasem mojego spokoju. Możecie coś doradzić?
Zobacz wypowiedzi..

Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] [121] [122] [123] [124] [125] [126] [127] [128] [129] [130] [131] [132] [133] [134] [135] [136] [137] [138] [139] [140] [141] [142] [143] [144] [145] [146] [147] [148] [149] [150] [151] [152] [153] [154] [155] [156] [157] [158] [159] [160] [161] [162] [163] [164] [165] [166] [167] [168] [169] [170] [171] [172] [173] [174] [175] [176] [177] [178] [179] [180] [181] [182] [183] [184] [185] [186] [187] [188] [189] [190] [191] [192] [193] [194] [195] [196] [197] [198] [199] [200] [201] [202] [203] [204] [205] [206] [207] [208] [209] [210] [211] [212] [213] [214] [215] [216] [217] [218] [219] [220] [221] [222] [223] [224] [225] [226] [227] [228] [229] [230] [231] [232] [233] [234] [235] [236] [237] Pokaż nowsze wątki
Aby pisać w tym dziale, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów
« Wróć do działów Forum


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)