 |
Szyszkowska ma juz 54 tys. podpisów Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 25-07-2005 16:06 | Anka Zet | Szyszkowska ma juz 54 tys. podpisów | Maria Szyszkowska zebrała już 54 tys. podpisów! Nasza wierna sprawie prof. Maria Szyszkowska zaczyna mieć szansę na zebranie 100 tys. podpisów. Środowisko LGBTQ zorganizowało ogólnopolską akcję, podpisy zbierane są w klubach przez wolontariuszy dzięki uprzejmości ich właścicieli i mamy już EFEKT! Kontynuujmy akcję, weźmy się do ciężkiej pracy, pobierajmy kwestionariusze z www.szyszkowska.pl i przysyłajmy wypełnione poprawnie i czytelnie, zgodnie z instrukcją, na adres: 03-971 Warszawa, ul. Rumuńska 20. Dzięki naszemu wspólnemu wysiłkowi damy szansę obrończyni praw człowieka, inicjatorce ustawy o jednopłciowych związkach partnerskich na publiczne wygłoszenie swoich poglądów. Szczególnie w sytuacji, kiedy Jej kandydatura jest ewidentnie przemilczana przez tzw "niezależne" media! Wygramy naszą sprawę dzięki naszej solidarności. |
| Janus (930 punktów) | >Dzięki naszemu wspólnemu wysiłkowi damy szansę obrończyni >praw człowieka, inicjatorce ustawy o jednopłciowych >związkach partnerskich na publiczne wygłoszenie swoich >poglądów.
No cóz, moge tylko powiedziec, ze jesli p.prof. jest takze za adopcja dzieci w takich zwiazkach to wyrazam swój sprzeciw, ba, stanowczo to potepiam. Niestety dla popierania idealów sztucznej równosci, wrecz dla czysto akademickich spekulacji poswieca sie fakty psychologiczne, które jasno pokazuja, ze pomysl taki przyniesie same szkody. Wiecej nie bede pisal, bo - jak nadmienilem - nie wiem czy p.prof. popiera takie adopcje. Tak czy inaczej, ci którzy sa zainteresowani racjonalna i oparta o fakty kliniczno-psychologiczne analiza tej kwestii (czyli odpowiedzia na pytanie, dlaczego takie adopcje sa niszczeniem psychiki dziecka, oraz przedkladaniem wolnosci doroslych nad jego wolnosc) wkrótce beda mogli znalezc moje teksty na ten temat.
|
|
 | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | Nie wiem, ale jestem przeciw - to ładne...
|
|
|  | | placownik | Janus napisał:
>jeśli p.prof. jest takze za adopcja dzieci w takich zwiazkach to wyrazam swój sprzeciw
jeyes przeczytał:
>Nie wiem, ale jestem przeciw
Czyżbyś był jeyesie adeptem kursu szybkiego czytania?
|
|
| |  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | > Janus napisał:> >jeśli p.prof. jest takze za adopcja dzieci w takich zwiazkach to wyrazam swój sprzeciw> jeyes przeczytał:> >Nie wiem, ale jestem przeciw> Czyżbyś był jeyesie adeptem kursu szybkiego czytania?Dla mnie: 1)"Jeśli=nie wiem" 2)"wyrażam swój sprzeciw=jestem przeciw" Czyżbyś był adeptem kursu bardzo szybkiego czytania, czyli czytania z pominięciem rozumienia?
|
|
| | |  | | placownik | "Nieraz słyszeliśmy lub wypowiadaliśmy takie zdania, jak te: "Jeśli słońce świeci, to jest jasno"; "Jeśli zapada noc, to na dworze robi się ciemno". Są to właśnie przykłady zdań warunkowych, a zarazem przykłady wynikania. Możemy wręcz powiedzieć, że zdania w podanych przykładach wiąże ze sobą stosunek wynikania - jedno zdanie wynika z drugiego, a ściślej - zdanie po przecinku wynika ze zdania przed przecinkiem. Zamiast "zdanie warunkowe" mówi się często "okres warunkowy". Zwróćmy uwagę na samą budowę zdania (lepiej: okresu) warunkowego. Widzimy, że zdanie warunkowe składa się z dwóch zdań połączonych spójnikiem "jeśli..., to". Te dwa zdania składowe nazywają się członami okresu warunkowego. Zdanie (człon okresu), które poprzedzony jest przez wyraz "jeśli" nazywane jest poprzednikiem okresu warunkowego. To zaś zdanie, które stoi po przecinku i po wyrazie "to", nazywa się następnikiem okresu warunkowego. Ogólny schemat zdań warunkowych ma postać: "jeżeli a, to... b" i tak się go czyta. Litery "a" i "b" w tym schemacie zastępują całe zdania. Jeżeli ze zdania "a" wynika zdanie "b", to mówimy, że zdanie "a" jest racją zdania "b", a zdanie "b" jest następstwem zdania "a". Stosunek wynikania nazywa się czasem stosunkiem racji i następstwa." Jeśli temat Cię wciągnął, to możesz kontynuować lekturę na stronie : prace.sciaga.pl/24966.html napisane prostym językiem, bez zbędnych zawijasów. Tylko błagam nie za szybko! Pozdrawiam
|
|
| | | |  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | No dobra, punktu 1) nie zrozumiałeś, ale może zrozumiałeś choć punkt 2)?
|
|
| | | | |  | | placownik | >No dobra, punktu 1) nie zrozumiałeś, ale może zrozumiałeś choć punkt 2)?
Wdzięk i bezpretensjonalność Twojej argumentacji drogi jeyesie są zniewalające.
Poddaję się.
|
|
 | | bobnis (51 punktów) | Dlaczego nie zgadzasz sie na propozycje (nawet jesli teraz nikt nie mowi o tej propozycji glosno to i tak kiedys nastapi ten moment ze bedzie trzeba zmierzyc sie z ta kwestia) adopcji dzieci przez pary homoseksualne? Czy nie lepiej zeby dzieci wychowywaly sie w rodzinie, ktora daje im poczucie bezpieczenstwa, ciepla, milosci, czy tez wolisz upierac sie przy normalnej rodzinie, w ktorej dzieci sa maltretowane, bite, ponizane, glodzone... Moim zdaniem, lepiej byloby dla dzieci gdyby zostaly zabrane z takich normalnych rodzin i oddane tam gdzie bedzie sie je naprawde kochac... Co do propozycji adopcji... rowniez wolalbym by dzieci mogly wychowywac sie w prawdziwym domu (nawet ze swiadomoscia ze maja dwie mamy lub dwoch ojcow) niz meczyc sie w domach dziecka... Zgadza sie ze my jako spoleczenstwo nie doroslelismy jeszcze do akceptacji takiej konfiguracji rodziny.
|
|
|  | | leo_z (935 punktów) |
>Czy nie lepiej zeby dzieci wychowywaly sie w rodzinie, ktora daje im poczucie bezpieczenstwa, ciepla, milosci Mam pewną niejasność... Skąd istnieje pewność, że para homoseksualna da dziecku poczucie bezpieczeństwa, ciepła, miłości, a nie jak owa "normalna" rodzina poprzestanie na maltretowaniu, biciu, poniżaniu, głodzeniu. Póki co, łatwiej mi jest sobie wyobrazić, że to przysposobieni "rodzice" jako biologicznie nie związani z dzieckiem będą skorzy do... maltretowania, bicia, poniżania, głodzenia. Cóż... może się mylę
pozdrawiam
|
|
| |  | | bobnis (51 punktów) | Nie ma takiej pewnosci... ale jako ze pary homoseksualne nie moga posiadac naturalnego potomstwa wymusi na nich pozostawienie po sobie jakiegos potomka... Wiec wydaje mi sie ze zdrowym rozsadkiem sie kierujac beda dbali o adoptowane dzieci jak nikt inny...
pozdrawiam rowniez
|
|
| | |  | | qazad | >Nie ma takiej pewnosci... ale jako ze pary homoseksualne nie moga posiadac naturalnego potomstwa wymusi na nich pozostawienie po sobie jakiegos potomka... Wiec wydaje mi sie ze zdrowym rozsadkiem sie kierujac beda dbali o adoptowane dzieci jak nikt inny... >pozdrawiam rowniez >
a nie lepiej by było, gdyby zamiast pary homoseksualnej zaadoptowała dziecko para heteroseksualna ?
|
|
| | | |  | | bobnis (51 punktów) | powiedz mi prosze czym rozni sie para homo od pary hetero? przeciez to tez ludzie tacy sami jak Ty czy ja tylko kochajacy osobe tej samej plci... nie uwazasz ze podejscie takie jak Twoje jest przejawem pewnej nietolerancji i braku akceptacji?? predzej czy pozniej do tego dojdzie... wiec po co trwac w stereotypach? oczywiscie w Polsce proces akceptacji praw homoseksualistow bedzie jeszcze bardzo dlugi... odpowiadajac na Twoje pytanie twierdze ze nie mialoby to zadnego znaczenia ale ze wzgledu na plytkosc myslenia wiekszosci naszego spoleczenstwa krzywdzono by dzieci (ale nie przez pary homo tylko wlasnie przez spoleczenstwo, przez nas - pseudokatolikow, w koncu kosciol mowi o tolerancji i prawach do godnego zycia kazdego czlowieka niezaleznie od orientacji, pogladow koloru skory... powiedz mi czy w tym aspekcie mozemy nazywac sie katolikami??)
pozdrawiam
|
|
| | | | |  | | Damian Janus | >powiedz mi prosze czym rozni sie para homo od pary hetero? przeciez to tez ludzie tacy sami jak Ty czy ja tylko kochajacy osobe tej samej plci... nie uwazasz ze podejscie takie jak Twoje jest przejawem pewnej nietolerancji i braku akceptacji??
Odsyłam do serii moich artykułów w dziale Nauka - Nauki mózgu i zachowaniu - Psychopatologia. Są tam obecnie trzy kolejne artykuły, piąty artykuł będzie dotyczył kwestii rozwoju psychicznego oraz jego perturbacji, a także struktury rodziny. Od razu zaznaczę, że nie będzie tam chodziło o zdroworozsądkowe czy moralizujące stwierdzenia, jakich pełno odnośnie tych kwestii, a o głębsze obserwacje i wnioski kliniczne (jestem psychologiem klinicznym i psychoterapeutą). Teraz powiem jedynie tyle, że problem w tym, iż osoby bez doświadczeń klinicznych na ogół nie widzą pewnych fundamnetalnych oddziaływań w rodzinie heteroseksualnej. Nie tylko "spokój i harmonia" a nawet nie tylko "miłość" są potrzebne dla prawidłowego rozwoju psychicznego. Ba, niekiedy inne czynniki byłyby ważniejsze...
|
|
| qazad | równość, wolność i swoboda, lala- jak śpiewali chłopcy z TopOne lub Toledo.
czego wy się właściwie domagacie od reszty społeczeństwa ?
|
|
 | | Markens (316 punktów) | do kogo to jest pytanie?
|
|
|  | | qazad | >do kogo to jest pytanie? >
pytanie do Anki Zet, jako przedstawiciela ruchów homo na racjonaliscie.pl.
|
|
jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | Dlaczego nie mam zamiaru głosować na panią Szyszkowską:
Twierdzę, że obowiązkiem człowieka lewicy - w obliczu wynalezienia broni masowej zagłady - jest dążenie do trwałego pokoju, a nawet szerzej - urzeczywistnianie idei pacyfistycznych. Pacyfizm oznacza m.in. bierność wobec agresji. Jest odpowiednikiem chrześcijańskiej zasady "nadstawiania drugiego policzka". W obliczu choćby nasilających się aktów przemocy islamskich terrorystów pacyfizm jest samobójstwem i poddaństwem wobec siły.
Ideowość - nie zaś karierowiczostwo i pragmatyzm - ma znamionować człowieka lewicy. Troska o nią winna prowadzić do starań, by telewizja i radio publiczne wreszcie zaczęły nadawać programy o treściach lewicowych. Inaczej nie powstanie społeczeństwo obywatelskie, to znaczy wieloświatopoglądowe. Zaraz, zaraz - lewicowe=wieloświatopoglądowe?!
Człowiek lewicy nie powinien uznawać własności prywatnej za świętą i nienaruszalną. Powinien cenić także własność państwową i spółdzielczą. Specjalnie zacytowałem oba zdania, aby nie być posądzonym o "wyrywanie z kontekstu". Niestety - postępowanie zgodne z pierwszym zdaniem jest od razu sprzeczne z postępowaniem zgodnym ze zdaniem drugim. Bo albo coś sobie cenimy, albo nie. Nie można cenić sobie jakkolwiek nazwanej własności jeśli podważamy sens przestrzegania prawa do własności. Czymże bowiem różni się własność "prywatna" od własności "państwowej" czy "spółdzielczej"? NICZYM oprócz nazwy. Śmierdzi tu komunizmem aż skręca - skoro nie cenimy własności prywatnej, to jak możemy cenić własność państwową czy spółdzielczą, które są pochodnymi prywatnej?!
Filantropia może jedynie doraźnie rozwiązać czyjś problem i z reguły uwłacza tym, do których jest skierowana. Jasne. Nie uwłaczajmy potrzebującym i zabrońmy działalności filantropijnej - oczekujący pomocy, będący w sytuacji wymagającej interwencji z zewnątrz na pewno z zachwytem przyjmą brak pomocy w zamian za brak "uwłaczania" ich godności. Zabrońmy np. Billowi Gatesowi finansowania badań nad szczepionkami dla Afrykańczyków.
Pani Szyszkowska - ja już pani dziękuję.
|
|
 | | mohawk (2936 punktów) | >Pacyfizm oznacza m.in. bierność wobec agresji. Jest odpowiednikiem chrześcijańskiej zasady "nadstawiania drugiego policzka". W obliczu choćby nasilających się aktów przemocy islamskich terrorystów pacyfizm jest samobójstwem i poddaństwem wobec siły. Poppycock. To wyraz dogmatycznego i mechanicznego podejścia do pacyfizmu. A przecież może mieć on swoje odmiany mniej lub bardziej skrajne, a więc również takie, które usprawiedliwiają wojnę obronną. Co ma z tym wspólnego zagadnienie islamskiego terroryzmu jakoś trudno mi wykoncypować.
>Ideowość - nie zaś karierowiczostwo i pragmatyzm - ma znamionować człowieka lewicy. Troska o nią winna prowadzić do starań, by telewizja i radio publiczne wreszcie zaczęły nadawać programy o treściach lewicowych. Inaczej nie powstanie społeczeństwo obywatelskie, to znaczy wieloświatopoglądowe. >Zaraz, zaraz - lewicowe=wieloświatopoglądowe?! Jak rozumiem: lewicowe obok dominujących obecnie w dyskursie publicznym treści prawicowych. Z podobnymi postulatami występują przecież środowiska ateistyczne, racjonalistyczne czy wolnomyślicielskie wobec dominacji w mediach publicznych klerykalizmu i religianctwa.
>Człowiek lewicy nie powinien uznawać własności prywatnej za świętą i nienaruszalną. Powinien cenić także własność państwową i spółdzielczą. >Specjalnie zacytowałem oba zdania, aby nie być posądzonym o "wyrywanie z kontekstu". Niestety - postępowanie zgodne z pierwszym zdaniem jest od razu sprzeczne z postępowaniem zgodnym ze zdaniem drugim. W tym fragmencie nie podejmuję się obrony poglądów prof. Szyszkowskiej gdyż są one zarysowane jedynie hasłowo, a jako takie poddają się dość swobodnej interpretacji. W każdym razie trudno zaprzeczyć dominacji w powszechnym dyskursie zachwytów nad własnością prywatną i postponowania jako reliktu minionego systemu, w dodatku nieefektywnie zarządzanego - własności spółdzielczej, komunalnej i państwowej.
>Filantropia może jedynie doraźnie rozwiązać czyjś problem i z reguły uwłacza tym, do których jest skierowana. >Jasne. Nie uwłaczajmy potrzebującym i zabrońmy działalności filantropijnej - oczekujący pomocy, będący w sytuacji wymagającej interwencji z zewnątrz na pewno z zachwytem przyjmą brak pomocy w zamian za brak "uwłaczania" ich godności. To jest już przejaw złej woli interpretacyjnej, braku chęci zrozumienia i wyrywanie z kontekstu. Oczywiście nikt nikomu nie każe głosować na Marię Szyszkowską, ale po co te sztuczki retoryczne mające chyba wyłącznie na celu zdyskredytowanie kandydatki. Czyż nie łatwiej i uczciwiej byłoby powiedzieć: nie zagłosuję na Szyszkowską, gdyż moje poglądy nie są lewicowe. I tyle. Co do meritum, to chyba każdy domyśla się, co w powyżej cytowanym fragmencie kandydatka miała na myśli, o czym pisze zresztą jedno zdanie wcześniej. Filantropia jest co najwyżej działaniem doraźnym, a oprócz posiadania cechy 'pomocy z łaski' a więc w gruncie rzeczy upokarzającego charakteru z punktu widzenia beneficjenta pomocy, nie jest działaniem systemowym, które mogłoby skutecznie przeciwdziałać różnym społecznym plagom. W pewnych okolicznościach może mieć nawet konsekwencje negatywne w postaci 'uśpienia sumień' i zaniechania owych działań systemowych.
>Zabrońmy np. Billowi Gatesowi finansowania badań nad szczepionkami dla Afrykańczyków. Nie wątpię, iż jesteś w stanie wskazać fragment, w którym mowa jest o zakazie...
|
|
|  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | Swoje zdanie wraz z jego uzasadnieniem już wyraziłem, nie chcę i nie widzę potrzeby powtarzać się, więc nie podejmuję polemiki z twoim postem. Może tak być?
|
|
| |  | | mohawk (2936 punktów) | > Swoje zdanie wraz z jego uzasadnieniem już wyraziłem, nie chcę i nie widzę potrzeby powtarzać się, więc nie podejmuję polemiki z twoim postem.> Może tak być?  Jasne. Preferencje polityczne to indywidualna sprawa. Każdy z nas może mieć różne zapatrywania na wyżej wymienione kwestie. Przyjmuję do wiadomości Twoje uzasadnienie, choć uważam je za wadliwe we fragmentach, na które zwróciłem uwagę.
|
|
| bubu | Biedna ciemiężona pani Szyszkowska!
|
|
| yavorr (193 punktów) | Odkąd pani prof. Szyszkowska pokazuje się od czasu do czasu w mediach mamy okazję nacieszyć się jej "odważnymi" poglądami. Wstawiłem tu cudzysłów, bo myślę sobie, że mam obawy przed nazywaniem odważnymi poglądów, będących po prostu miesznką pretensjonalności i ideologicznej naiwności, przyprawioną zestawem wyświechtanych hasełek. Najlepszy przykład intelektualnego naiwniactwa Szyszkowskiej miałem okazję odnotować oglądając program Pospieszalskiego, w którym występowała jako autor projektu ustawy dopuszczającej stosowanie eutanazji. Tłumaczyła oczywiście, że powodem złożenia przez nią projektu tej ustawy jest jej szacunek dla ludzkiej godności, wolności wyboru i chęć jej pielęgnowania na szeroką skalę poprzez inicjatywę ustawodawczą. Facet z "Teologii Politycznej" (czy jak to tam się nazywa? nie pamiętam...) przedstawił wówczas znakomity w moim mniemaniu argument przeciw tej inicjatywie. Twierdził, że skoro motywem prof. Szyszkowskiej jest troska o ludzką godność, powinna w pierwszym rzędzie złożyć projekt ustawy zdrowotnej ułatwiającej ludziom terminalnie chorym dostęp do opieki penitencjarnej. W sytuacji gdy tysiące ludzi męczą cierpienia, które można skutecznie eliminować z pomocą dobrodziejstw współczesnej medycyny, ustawa Szyszkowskiej dawałaby im "wolność wyboru" polegającą na ułatwieniu zabicia się, z czego wielu z pewnością byłoby skłonnych skorzystać, zamiast zaoferować im dającą się odczuć pomoc. W ten sposób postulat Szyszkowskiej jawi mi się jako puste hasło, za którym nie kryje się żadna wartość. Wydaje mi się że mówiąc o ludzkiej godności ma na myśli bardziej ideologiczne formułki. Niestety, pani profesor była jedynie w stanie odpowiedzieć, że nie rozumie uwagi wspomnianego pana.
Oczywiście ten argument nie odności się do meritum ustawy, ale sprawnie wydobywa na wierzch istotny kontekst społeczny, w którym trzeba rozważać problem eutanazji, zamiast poprzestawać na paplaninie epatującej terminami "ludzka godność" i "wolność wyboru".
Co do decyzji Szyszkowskiej o kandydowaniu w wyborach prezydenckich, postrzegam to jako efekt przerośniętego ego. Nie ma do zaproponowania nic oprócz garstki hasełek, które mogą się nadawać na tytuły jej esejów, ale nie na program polityczny.
|
|
 | | bockxer (1165 punktów) | W ostatnich dwóch latach 5 moich krewnych ,włączając w to ojca ,zmarło na raka. W dwóch przypadkach środki przeciwbólowe (morfina ,fentanyl) przestaly działać skutecznie , działały krótkotrwale .Zastrzyki robione co 6 godzin, przynosily ulge na góra 3 godziny , nastepne 3 to było 'chodzenie po scianach z bólu'... a chorych interesowalo jedno :kiedy wreszcie przyjdzie czas na następny zastrzyk.... Zwiększyc dawki nie było mozna - byłaby śmiertelna . Jeden z tej dwójki próbowal popełnic samobójstwo , na jego nieszczęście odratowano go i zmuszono do 'naturalnej katolickiej' śmierci 3 miesiące później. Oczywiście właściwe organy przeprowadziły śledztwo czy przypadkiem siostra niedoszłego samobojcy (lekarz) nie wypisała mu recepty na środki nasenne które zażył.
yavorrowi i jemu podobnym życzę , najszczerzej i z całego serca, by zasmakował tego samego co ci dwaj krewni i poczuł na wlasnej skórze jakie dobrodziejstwa ma do zaoferowania współczesna medycyna w takich wypadkach . To , niestety , jedyna metoda by do zakutych sfanatyzowanych łbów coś dotarło.
|
|
|  | | yavorr (193 punktów) | Tak się składa że dwa lata temu moja matka zmarła na raka. Niestety jej śmierć jak widać poszła na marne bo nadal jako jej rodzony syn pozostaję zakutym łbem. Obawiam się, że nie do końca zrozumiałeś. Wiem, że wielu ludzi może żyć jeszcze przez kilka lat zamiast umierać i może przez te kilka lat autentycznie cieszyć się tym krótkim życiem. Podkreślam że nie jestem przeciwko eutanazji jako takiej, tylko przeciwko tworzeniu absurdalnych precedensów. Uważam, że o jakość życia człowieka warto zabiegac bardziej niż o łatwość rezygnacji z tego życia. To wszystko. Fakt faktem że nie zawsze się to może udać. Niestety.
|
|
|  | | bockxer (1165 punktów) |
Wkradła sie pewna niedokładność ,ale jak czytam taki propagandowy bełkot to mówiąc potocznie krew mnie zalewa. W sumie to nieistone bo nie zmienia to najważniejszego: tego ,że w dwóch wypadkach ,z którymi osobiście się zetknąłem współczesna medycyna nie była w stanie skutecznie zwalczyć bólów nowotworowych. Pierwszy z opisanych przypadków gdy środki przeciwbólowe przestały działać skutecznie miał miejsce kilka lat temu . Nie było wtedy jeszcze plastrów przeciwbólowych zawierających fentanyl i chory ,a właściwie chora otrzymywał potem nawet 6 zastrzyków morfiny na dobę . 2 lata temu w normalnym szpitalu personal nie wiedział co to takiego te plastry ,a i teraz nikt ze znajomych nie miał pojęcia ,że coś takiego istnieje . Może informacja o tych plastrach przeciwbólowych przyda sie komuś , kto będzie miał wyjatkowego pecha i spotka katolickiego lekarza uważającego ,wzorem świętej mateńki ,że cierpienie ludzkie jest miłe Bogu.
|
|
| |  | | yavorr (193 punktów) | >Wkradła sie pewna niedokładność ,ale jak czytam taki propagandowy bełkot to mówiąc potocznie krew mnie zalewa.
Rozumiem, że oskarżasz mnie o uprawianie propagandy. Tylko w imię jakiej ideologii wg ciebie szerzę tę propagandę? Możesz mi przypomnieć? Bo ja już się trochę pogubiłem...
|
|
| |  | | bockxer (1165 punktów) | Celem uzupelnienia .
To co wpisałem poprzednio i wpisuję teraz nijak nie odnosi sie do drugiego postu yavorra (widzę,że jest i trzeci ). Wpisując nie miałem pojęcia o istnieniu tegoż. Nie wiem co jest w tym drugim i trzecim , prawdę powiedziawszy kompletnie mnie to nie interesuje , post pierwszy wystarcza mi w zupełności .
Z tych 5 przypadków w jednym (niedoszły samobójca) na pewno doszłoby do eutanazji.Chory popierał prawo do samodecydowania o sobie i mając taką możliwość wystąpiłby z wnioskiem o eutanazję.Jako ,że spełniał wszystkie wymagane prawem holenderskim warunki zgodę na pewno otrzymałby gdyby miał to szczęście być obywatelem Holandii.Niestety nie był i został zmuszony ,wbrew swojej woli ,do upodlającej, bolesnej kilkumiesięcznej agonii.
|
|
| engri | > Maria Szyszkowska zebrała już 54 tys. podpisów! Nasza> wierna sprawie prof. Maria Szyszkowska zaczyna mieć szansę> na zebranie 100 tys. podpisów. Środowisko LGBTQ> zorganizowało ogólnopolską akcję, podpisy zbierane są w> klubach przez wolontariuszy dzięki uprzejmości ich> właścicieli i mamy już EFEKT!> Kontynuujmy akcję, weźmy się do ciężkiej pracy, pobierajmy> kwestionariusze z www.szyszkowska.pl i przysyłajmy> wypełnione poprawnie i czytelnie, zgodnie z instrukcją, na> adres: 03-971 Warszawa, ul. Rumuńska 20.> Dzięki naszemu wspólnemu wysiłkowi damy szansę obrończyni> praw człowieka, inicjatorce ustawy o jednopłciowych> związkach partnerskich na publiczne wygłoszenie swoich> poglądów. Szczególnie w sytuacji, kiedy Jej kandydatura> jest ewidentnie przemilczana przez tzw "niezależne" media!> Wygramy naszą sprawę dzięki naszej solidarności.Wlasnie dzis zbieralem. Mowie wam. Nie jest latwo  . Ludzie sa uprzedzeni w wiekszosci. (ja wszystko rozumiem, mi tez sie nie podoba ze byla w SLD  Ale przynajmniej te 12 wysle ktore mam  . W koncu dykryminowana w mediach profesor prosila nas, obywateli o pomoc. Jak mozna odmowic pomocy osobie ktora cale swoje zycie wlaczy, bedac dyskryminowana, o prawa innych dyskryminowanych?
|
|
 | | bubu | Pani profesor nie ma odrobiny szans! Na nic Twój trud.
|
|
1 na 1 |
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|