> Byłeś? Tak, stare czasy, jeszcze sztuka programowania (tytuł starej książki Dijkstry) - jeszcze ten szeroki horyzont przed sobą. Dziś coraz bardziej barokowe API - stiukowe ozdóbki odpadając sypia sie na łeb - a przed nami rokoko i samotność wśród zgiełku wieży Babel...A coż Ty taki zatwardziały?  Stare czasy - stare problemy. Kiedyś programista miał za zadanie rozwiązywać problemy nieco innego rzędu niż dziś. I to zarówno od strony merytorycznej jak i prezentacji. Kiedyś wystarczał język proceduralny, a dziś zaczyna brakować z tego, co daje obiektowość i dostarcza się jako narzędzie gotowe komponenty. Też nie lubię braoku i "magii" w płodzonym oprogramowaniu/narzędziach.  Natomiast czasami już nie ma lepszego racjonalnego wyjścia - nieubłagalna złożoność problemów, entropia informacji exploduje na metody i języki programowania. Niech świadczy o tym chociażby rosnąca dynamicznie dziedzina inżynierii oprogramowania. Pozdrawiam.
|