Racjonalista - Strona głównaDo treści
Racjonalny budżet państwa

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
09-10-2010 19:15dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
Racjonalny budżet państwa
0 na 2
Ponieważ rząd szuka oszczędności w obliczu kryzysu, sądzę, że jest to świetna okazja, aby zaproponować racjonalne rozwiązania. Poddaję więc pod dyskusję pomysł na taki list otwarty:

Panie Premierze!

W związku z istniejącym zapotrzebowaniem na projekty przedsięwzięć, mogących przynieść oszczędności budżetowi państwa, PSR proponuje zlikwidować najbardziej absurdalne wydatki, które są czystym marnotrawstwem pieniędzy i w dodatku szkodzą zarówno Polsce jak i Polakom.

Proponujemy zlikwidować dotacje, subwencje, ulgi i zwolnienia podatkowe, wspierające następujące dziedziny wytwórczości: uprawę roślin przeznaczonych na produkcję biopaliw, produkcję biopaliw z surowców innych niż śmieci lub odpady produkcyjne, uprawę roślin przeznaczonych na paszę dla zwierząt, hodowlę zwierząt spożywczych i produkcję żywności pochodzenia zwierzęcego.

Ponadto proponujemy podnieść ceny (np. za pomocą akcyzy) importowanych surowców i pasz dla wyżej wymienionej produkcji, jeżeli dostawcami są podmioty wspierane przez dotacje, subwencje, ulgi lub zwolnienia w innych krajach, tak aby nie stanowiły one nieuczciwej konkurencji dla produktów krajowych.

Uzasadnienie:

Badania naukowe zgodne są co do tego, że produkcja biopaliw z roślin uprawianych w tym celu oraz produkcja zwierzęca z użyciem pasz wytworzonych w celu hodowania zwierząt, to produkcja o ujemnym bilansie ekonomicznym, energetycznym, ekologicznym i zdrowotnym. Sens tych bilansów zobrazujemy na dwóch przykładach.

Aby wyprodukować określoną porcję biopaliwa z roślin uprawianych specjalnie w tym celu, np. z palmy olejowej czy rzepaku, musimy najpierw zużyć w czasie uprawiania, przetwarzania, transportu itd. więcej energii niż ta, którą zawiera wytworzona porcja biopaliwa. Rezultat jest paradoksalny: zastępując benzynę biopaliwem sprawiamy, że wzrasta wydobycie ropy, węgla i gazu, a jedynymi skutkami tego wzrostu jest marnotrawstwo, niszczenie przyrody i wzrost cen żywności.

Aby nakarmić jednego człowieka mięsem i nabiałem, konieczne jest wcześniejsze nakarmienie zwierząt hodowlanych taką ilością pokarmu roślinnego, która wystarczy do nakarmienia kilkunastu ludzi. Prosty bilans ekonomiczny pokazuje, że ceny warzyw i owoców są na wolnym rynku ponad 10 razy niższe niż ceny mięsa i nabiału, oczywiście gdy porównujemy pożywienie o podobnej wartości odżywczej, takich jak np. masło i oliwa.

Bez absurdalnego systemu dotacji, na wolnym rynku, cena jednego kilograma masła jest 10 razy większa niż cena 1 litra oliwy, zaś cena mięsa jest 20-30 razy wyższa niż cena chleba, warzyw i owoców. Nie musimy chyba przytaczać cen z naszego regulowanego przez absurdalne dotacje rynku polskiego - jest oczywiste, że mamy sztucznie zawyżone ceny pieczywa, warzyw i owoców, a sztucznie obniżone ceny mięsa i nabiału. A skutkiem tego absurdu jest niszczenie przyrody i marnotrawstwo ziemi rolnej na produkcję niepotrzebnego nadmiaru pasz.

Z poważaniem,
PSR

Oczywiście ten list jest tylko szkicem. Jest zresztą tylko przykładem. Mamy w Polsce wiele innych przykładów absurdalnego marnotrawienia przez państwo pieniędzy podatników. Ja zwróciłem uwagę na absurd najjaskrawszy, będący oczywistą obrazą dla praw fizyki i ekonomii, obrazą dla każdego myślącego człowieka. Ale mniej oczywistych absurdów jest więcej.

Chodzi mi o to, że człowiek racjonalnie myślący nie może przejść obojętnie obok absurdalnego marnotrawienia pieniędzy przez budżet państwa w czasach, gdy dług publiczny jest tak duży i tak szybko rośnie jak dzisiaj. PSR nie ma monopolu na racjonalne myślenie. Są miliony ludzi w Polsce poza PSR, którzy myślą racjonalnie. Potrzebujemy szerokiego wsparcia wszystkich ludzi myślących, nie możemy sami wołać na puszczy. Być może mój pomysł na list z jakichś przyczyn politycznych jest niezręczny, może powinniśmy zacząć od absurdu mniej oczywistego, ale łatwiejszego politycznie do strawienia przez naszych polityków.

Jednak nie wolno nam dłużej milczeć i tylko zgrzytać zębami ze złości, powinniśmy zacząć głośno krzyczeć: "Dość wyrzucania pieniędzy w błoto! Skończyć z głupimi, błędnymi i szkodliwymi wydatkami z budżetu!"

Pozdrawiam
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

spray (5875 punktów)

>W związku z istniejącym zapotrzebowaniem na projekty przedsięwzięć, mogących przynieść oszczędności
>budżetowi państwa(...)zlikwidować najbardziej absurdalne wydatki, które są czystym
>marnotrawstwem pieniędzy i w dodatku szkodzą zarówno Polsce jak i Polakom.

OK

>Aby nakarmić jednego człowieka mięsem i nabiałem, konieczne jest wcześniejsze nakarmienie zwierząt
>hodowlanych taką ilością pokarmu roślinnego, która wystarczy do nakarmienia kilkunastu ludzi. Prosty
>bilans ekonomiczny pokazuje, że ceny warzyw i owoców są na wolnym rynku ponad 10 razy niższe niż
>ceny mięsa i nabiału, oczywiście gdy porównujemy pożywienie o podobnej wartości odżywczej, takich
>jak np. masło i oliwa.

Słusznie!
Zamiast karmić i utrzymywać zwierzęta hodowlane, nalezy od razu paszę dać do trawienia ludziom.
Znacznie przyspieszy to proces przetwarzania paszy w produkt finalny. Który nb. jest jednocześnie pokarmem dla drobnoustrojów i zaraz po nich - roślin.

W procesie dalszej racjonalizacji wystarczy plantatorom roslin pokazać faka i przekonac ludzi do jedzenia gnoju, co przyniesie dalsze oszczędności.

>Bez absurdalnego systemu dotacji, na wolnym rynku, cena jednego kilograma masła jest 10 razy
>większa niż cena 1 litra oliwy, zaś cena mięsa jest 20-30 razy wyższa niż cena chleba, warzyw i
>owoców. Nie musimy chyba przytaczać cen z naszego regulowanego przez absurdalne dotacje rynku
>polskiego -

Słusznie!
Wypiszmy się z Unii.Będzie nam łatwiej przejść na racjonalny rytm przetwarzania paszy.

>jest oczywiste, że mamy sztucznie zawyżone ceny pieczywa, warzyw i owoców, a sztucznie
>obniżone ceny mięsa i nabiału. A skutkiem tego absurdu jest niszczenie przyrody i marnotrawstwo
>ziemi rolnej na produkcję niepotrzebnego nadmiaru pasz.

Słusznie!
Wyeliminujmy ten niepotrzebny balast w postaci zwierząt, które nam zawyżają!
Metanu w atmosferze bedzie mniej.

Przejdźmy na PaNu www.paleonu.com/
Uprzedzam tylko, że jesli wszyscy przejdziemy na PaNu, to i tzw. styl życia będziemy zmuszeni ... odpowiednio... dostosować.
Najprawdopodobniej nie będzie on amerykański. Europejski też nie.

>Mamy w Polsce wiele innych przykładów absurdalnego marnotrawienia przez państwo pieniędzy podatników. Ja zwróciłem uwagę na absurd najjaskrawszy

Wcale nie i wcale nie najjaskrawszy.
>Z poważaniem,
Takoż... (-)

P.S.
Mam pytanie:
jaki w tym kontekście jest Twój pogląd na elektrownie wiatrowe?
Pytam poważnie.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Zamiast karmić i utrzymywać zwierzęta hodowlane, nalezy od razu paszę dać do trawienia ludziom.

Bez absurdalnego systemu dotacji na tych polach uprawiałoby się żywność dla ludzi zamiast pasz dla zwierząt - sam powinieneś na to wpaść po uważnym przeczytaniu moich wywodów.

>P.S.
>Mam pytanie:
>jaki w tym kontekście jest Twój pogląd na elektrownie wiatrowe?

Są oczywiście racjonalne.

doku (Tomasz Kamiński)
09-10-2010 22:13 
 Ocena 5 na 5
spray (5875 punktów)

>Bez absurdalnego systemu dotacji na tych polach uprawiałoby się żywność dla ludzi zamiast pasz dla zwierząt - sam powinieneś na to wpaść po uważnym przeczytaniu moich wywodów.

Z takim samym absurdalnym systemem dotacji w Holandii i Niemczech pola są "malowane zbożem rozmaitem".
A u nas ugorem.
Dlaczego?
Może to te "przepisy wewnętrzne" ? Jak z aborcja i in viro?

Poza tym - przypominam, że nieśmiało sugerowałam ogromne oszczędności, ale nie raczyłeś się nad sugestią zastanowić

>>P.S.
>>Mam pytanie:
>>jaki w tym kontekście jest Twój pogląd na elektrownie wiatrowe?
>Są oczywiście racjonalne.

Oczywiście.
Wprawdzie ważne jest, żeby powstawały tam, gdzie warunki atmosferyczne zapewniają sukces, nie tylko dlatego, że na odpowiednim pagórku... ale jest też ważne, jakiej technologii użyło sie do produkcji komponentów i jak potem będą one utylizowane.

Słyszałeś coś o tym ?

Gwoli jasności : jestem proekologiczna do bólu...
...i dlatego jestem zwolenniczką elektrowni atmowych/jądrowych/zwat'kolko ugodno!
A najlepiej ITER.
coreless (16088 punktów)

Nie jestem przekonany, czy przedstawiona wizja racjonalności budżetu stanowi rzeczywistą alternatywę dla dotychczasowego modelu jego racjonalności. Skąd w ogóle pomysł, że budżet państwa ma być skonstruowany w sposób racjonalny? Czy nieracjonalny budżet jest z definicji zły albo szkodliwy?

Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Skąd w ogóle pomysł, że budżet państwa ma być skonstruowany w sposób racjonalny?

To niemal popęd u człowieka myślącego racjonalnie - ta chęć racjonalnego życia i konstruowania. Gdy widzę głupotę, nieskuteczność, marnotrawstwo itp. coś się we mnie gotuje

doku (Tomasz Kamiński)
09-10-2010 22:02 
 Ocena 2 na 2
coreless (16088 punktów)

No cóż, zostawmy gotowanie się innym.
Nie uważam, by przedstawione wcześniej propozycje zasługiwały na odrzucenie, ale niepokoi mnie jedna ich cecha - fragmentaryczność, a budżet stanowi całość, w dodatku powiązaną różnymi więzami zależności na różnych poziomach systemu. Pewne krytykowane rozwiązania istnieją ze względu na pełnione wielorakie funkcje, które trzeba ujmować w innym aspekcie niż tylko finansowym. Proponowałbym, aby przyjrzeć się każdemu proponowanemu rozwiązaniu po kolei, z bliska i dokładnie.

Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
10-10-2010 01:37 
 Ocena 2 na 2
Sylwek (15472 punktów)
> Gdy widzę głupotę, nieskuteczność, marnotrawstwo itp. coś się we mnie gotuje

Jak się coś gotuje, to najwyraźniej temperatura rośnie (choćby emocjonalna), a nie racjonalizm zwyżkuje...
sztejkat (4743 punktów)
>(...)Proponujemy zlikwidować dotacje, subwencje (...) wspierające następujące
>dziedziny wytwórczości (...) hodowlę zwierząt spożywczych i produkcję żywności pochodzenia zwierzęcego (...)
>Ponadto proponujemy podnieść ceny (np. za pomocą akcyzy) importowanych surowców (...) jeżeli dostawcami są podmioty wspierane przez dotacje(...) tak aby nie stanowiły one nieuczciwej konkurencji dla produktów

Po pierwsze, z czystej ciekawości zapytam: a czemuż to pozostawić dotacje dla żywności pochodzenia roślinnego? Dlaczego chronić produkcję surowców do hodowli a nie samą hodowlę? To jest - dlaczego proponowane wyłączenie dotacji jest szersze niż proponowana ochrona przed konkurencją?

Po drugie - się nie da. A przynajmniej nie w kwestii towarów pochodzących z UE. Jak otwarty rynek to otwarty rynek i w ramach przynależności do UE dyskryminować dostawców zagranicznych nie wolno. Także odcięcie dotacji wymagałoby negocjacji na poziomie UE (wspólny rynek rolny) a nie tylko budżetu wewnętrznego. Wreszcie - każdy podatek kosztuje. Konieczne jest dostosowanie systemu poboru, kontroli itp. Nic za darmo.

Po trzecie wreszcie - zniesienie dotacji do branży i ochrona celno/podatkowa branży nie uchroni jej przed nieuczciwą konkurencją. To znaczy: uchroni, ale wyłącznie na rynku krajowym. Producenci chcący eksportować swoje wyroby będą na przegranej pozycji wobec dofinansowywanej konkurencji.

Szczegóły zaś uprawy, hodowli i żywienia polecam pozostawić fachowcom. Nie sądzę też, aby mięso było tanie. Tania to jest barwiona soja napompowana solanką. Kilogram dobrego mięsa kosztuje przynajmniej 10x tyle co kilogram chleba. No, chyba, że ktoś żywi się markowym tostowym po 5 zyla za 250g.

>(...)warzyw i owoców są na wolnym rynku ponad 10 razy niższe niż ceny mięsa i nabiału(...)zaś cena mięsa jest 20-30 razy wyższa niż cena chleba, warzyw i owoców

Wypuszczać coś o tak niespójnej wewnętrznie treści.... byłby wstyd, oj wstyd.
Pozdrawiam,

Tomasz Sztejka
setarkos (10757 punktów)
Jeśli wolno się odnieść do samego tytułu wątku..

Przede wszystkim konstruowanie budżetu w sposób skutkujący deficytem świadczy o nieracjonalności. W takiej sytuacji należy ewidentnie (i znacząco) zmniejszyć podatki w tych miejscach, z których są największe wpływy do budżetu.
Bez takiego (zawartego nawet w Konstytucji) ujemnego sprzężenia zwrotnego, zapobiegającego finansowaniu 'dziur', kryzysy będą się pogłębiać.
Jeśli rządzący kiepsko (ujemnie) zarządzają, to trzeba im dawać mniej (a NIE więcej) 'zabawek'.

Przyznaję rację, że budżet mógłby być oszczędniejszy i wycofywać się z większości ulg (zwłaszcza wobec podmiotów zagranicznych). Do tego należy jednak poznać całą strukturę wydatków i uszczupleń, by miarodajnie wybierać i odłączać od finansowania miejsca bezproduktywne.

Pozdrawiam

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365