Racjonalista - Strona głównaDo treści
Socjalizm w odwrocie

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
13-10-2010 12:12Konowal (6291 punktów)Socjalizm w odwrocie
Ocena 3 na 3
1. Sztandarowy przykład czerwonych obalony

www.gazeta(*)_koniec_panstwa_dobrobytu.html

www.gazeta(*)ocjalistom_juz_dziekujemy.html


2. "Wywnioskowali oni, że wyższe zasiłki dla bezrobotnych powodują większe bezrobocie i dłuższy czas poszukiwania pracy."

www.forbes(*)--mortensen--pissarides,7324,1

Mój komentarz jest w podpisie.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Sylwek (15472 punktów)
Mam nadzieję, że przy okazji ostatniego kryzysu nieruchomości robiłeś podobne posty o obaleniu neoliberalizmu...
13-10-2010 12:42 
 Ocena-3 na 7
Logik (812 punktów)
to socyalizm i interwencjonizm są winne katastrofie na rynku nieruchomości !!!
Bo to interwencjonizm rządu USA pozwalał bankom na finansowanie ludzi, którzy z definicji nie byli w stanie spłacić kredytów hipotecznych !!! A tymi ludźmi byli głównie Murzyni, gdyż wiązało się to z polityczną poprawnością ...

A ty co uważasz za przyczynę !? Opisz w miarę dokładnie ....


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
13-10-2010 13:09 
 Ocena 7 na 7
Sylwek (15472 punktów)
Rzeczywiście, skandalem był socyalizm i interwencjonizm rozpętany dla ratowania tyłków s*******nów, którzy w lepszych czasach uprawiali neoliberalistyczny bandytyzm w biały dzień, zaś gdy trwoga to do państwowej kiesy...

Nie ośmieszaj się.
13-10-2010 16:45 
 Ocena 5 na 5
Satyr (4285 punktów)

Że to niby kolesie od "neo" uznali, że to absurd odmawiać kredytów niewypłacalnym ludziom? Słyszałeś cuś o Fannie Mae czy Freddie Mac?

Sylwek, 95% Twoich wypowiedzi można uznać za naprawdę trudne do zbicia, jakieś 2% to obelgi, ale jak powiesz coś o gospodarce, to to są wierutne bzdury.



Pozdrawiam
14-10-2010 09:13 
 Ocena 2 na 2
Sylwek (15472 punktów)
Cóż, wypiłem wczoraj wystarczajaco dużo, by mi się nie chciało szukac nazw, ale nietrudno wskazac na przykład akty prawne pochodzące jeszcze z czasów obrzydliwego interwencjonizmu Nowego Ładu, które zniesione (pod naciskami obozu neokonów i uczniaków Fridmana) jakoś na poczatku tego tysiąclecia otwarły furtke dla tych wszytkich instrumentów jakie nadmuchały bańkę kredytową.

Ale ok, może plete bzdury, zaś kryzys powstał w wyniku socyalizmu.

Zresztą, w sumie neoliberałowie tak zawsze tłumaczą wszelkie problemy - za dużo interwencji, za dużo!
17-10-2010 19:06 
 Ocena 1 na 1
telpeloth (54 punktów)
>Cóż, wypiłem wczoraj wystarczajaco dużo, by mi się nie chciało szukac nazw, ale nietrudno wskazac na przykład akty prawne pochodzące jeszcze z czasów obrzydliwego interwencjonizmu Nowego Ładu, które zniesione (pod naciskami obozu neokonów i uczniaków Fridmana) jakoś na poczatku tego tysiąclecia otwarły furtke dla tych wszytkich instrumentów jakie nadmuchały bańkę kredytową.

Ja zaś szanuję swoich rozmówców na tyle, by powstrzymać się od wypowiadania się na forum w stanie upojenia alkoholowego.
Co do 'nietrudno wskazać' - wskaż. Przerzucasz ciężar dowodu na nas - udowodnij mi, że nie istnieje Czajniczek.

>Zresztą, w sumie neoliberałowie tak zawsze tłumaczą wszelkie problemy - za dużo interwencji, za dużo!
A interwencjoniści wszelkiej miary wręcz przeciwnie, zawsze wszystko tłumaczą niedostatkiem kontroli
17-10-2010 19:12 
 Ocena 1 na 1
Sylwek (15472 punktów)

>A interwencjoniści wszelkiej miary wręcz przeciwnie, zawsze wszystko tłumaczą niedostatkiem kontroli

Mylisz się - i to dobrze pokazuje różnicę między neoliberalizmem a interwencjonizmem. Interwencjonizm zakłada, że stopień i postać interwencji jest przedmiotem dyskusji i/lub eksperymentu społecznego. Neoliberalizm zakłada, że posiadł (metafizyczną) prawdę o szkodliwości jakiekolwiek interwencji - jest w istocie groteskowym, lustrzanym odbiciem komunizmu w tym swoim zaklinaniu rzeczywistości bez patrzenia jakie ma to rzeczywiste skutki.
17-10-2010 20:14 
 0 na 2
Logik (812 punktów)
tak, racja ...

oto przykłady tych eksperymentów:

- Pol Pot w Kambodży
- Korea Północna
- Kuba
- ZSRR
- ZeSRE
- Etiopia lata 60-70-te ...
- o mało co Chile zbrodniarza Salvadore Allende (w tym przypadku jego imię było szyderstwem)
i wiele innych ...

Nie da się interwencjonizmu "wydyskutować", bo każdy będzie uważał, że to jemu się należy ...


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
17-10-2010 20:17 
 Ocena 1 na 1
Sylwek (15472 punktów)
Nie ośmieszaj się.

Te kraje to nie "interwencjonizm" tylko na przykład komuna w działaniu.

Analogicznie - współczesne Chiny czy Chile Pinocheta to neoliberalizm w działaniu (choć, oczywiście też z "wypaczeniami" - pozwala to bronić neoliberałom "czystości doktryny" dokładnie w taki sposób jak komuchy chowały się za "wypaczeniami" socjalizmu).

Może przedstawisz rzeczywistą listę krajów z interwencjonizmem: Europę, Japonię, Kanadę, USA, Australię etc...

Tak, nędza tam panuje i udręka...
17-10-2010 20:28 
 Ocena 1 na 1
Logik (812 punktów)
Interwencjonizm to komuna ograniczona w czasie i przestrzeni do wybranych obszarów aktywności ludzkiej.

Kraje, które wymieniłeś są bogate DZIĘKI Wolnemu Rynkowi, byłyby BOGATSZE, gdyby nie interwencjonizm ...


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
17-10-2010 20:33 
 Ocena 2 na 2
Sylwek (15472 punktów)
Bełkoczesz.

Dla takich jak ty:


Logik (812 punktów)
raczej "widzialną ręką interwencjonizmu" ...


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
Konowal (6291 punktów)
>Mam nadzieję, że przy okazji ostatniego kryzysu nieruchomości robiłeś podobne posty o obaleniu neoliberalizmu...

a co to ma do rzeczy ?


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
apud (4399 punktów)
>1. Sztandarowy przykład czerwonych obalony
>www.gazeta(*)_koniec_panstwa_dobrobytu.html
>www.gazeta(*)ocjalistom_juz_dziekujemy.html
>2. "Wywnioskowali oni, że wyższe zasiłki dla bezrobotnych powodują większe bezrobocie i dłuższy
>czas poszukiwania pracy."
>www.forbes(*)--mortensen--pissarides,7324,1
>Mój komentarz jest w podpisie.

A moj jest taki, ze hordy Polaków na saksach stracą prace.
Szwedy, Duńczyki i reszta będą gary zmywały i śpiewały na melodie polskiego hymnu

Dal nam przyklad Polak maly jak zarabiac mamy!!!

Czyli zemsta za Jasnagore i kolejne zwyciestwo moralne.
Bo tak po prawdzie to my znowu w dupe dostaniemy.

I babcie będą oliwa podlewac kwiatki, zeby karabiny nie zardzewialy...
13-10-2010 12:44 
 0 na 4
Logik (812 punktów)
apud - po raz kolejny widzę twój absurdalny komentarz, nic nie wnoszący do dyskusji.

Do MNIE macie pretensje o agresję, ale JA przynajmniej piszę tak, że można się do MOICH tez odnosić.

Powiedz, jaki sens, jaka teza związana jest z tą twoją wypowiedzią ?
(i po co cytowałaś wypowiedź autora wątku ?)


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
13-10-2010 13:00 
 Ocena 5 na 5
apud (4399 punktów)
>apud - po raz kolejny widzę twój absurdalny komentarz, nic nie wnoszący do dyskusji.

Po pierwsze to myślałam ze pojdzie to jest do autora wątku a nie do ciebie, wiec wybacz.
Po drugie, sprowadzanie do absurdu jest czasami jedyna logika, która, no dobra, konował moze (choć nie musi) zrozumieć!
drHaust (737 punktów)

>Powiedz, jaki sens, jaka teza związana jest z tą twoją wypowiedzią ?

Teza/sens jest taka/ki, ze jak się tam posypie to my będziemy zapierdzielać z łopata zamiast cale dnie przed netem siedzieć - bo jak się rypnie to wszędzie, tam zacznie a odbije i do nas doleci.

>I babcie będą oliwa podlewac kwiatki, zeby karabiny nie zardzewiały
bacie wciąż stoją na straży, demokracji - tylko pytanie co w doniczkach nad karabinami bo LOGIK miga mi się od odpowiedzi... muszę go po watkach doganiać

Dla Ciebie jestem ateistą, dla Boga - konstruktywną opozycją
13-10-2010 13:21 
 Ocena 1 na 1
zachaj (5239 punktów)

>Powiedz, jaki sens, jaka teza związana jest z tą twoją wypowiedzią ?

To był głęboki sens. Egzystencjalne pragnienia związane z poszukiwaniem powodów swego jestestwa i transcendentny konterfekt ego , daje wizję skonfundowanego stratega.
finerbijk (17282 punktów)
>1. Sztandarowy przykład czerwonych obalony

Prędzej papież ogłosi się ateistą, niż czerwony zmieni poglądy. Chociaż, kto wie skoro piszą w drugim z tych artykułów: "Nawet socjalista wszystkich socjalistów premier Hiszpanii Zapatero, ratując własne notowania, szuka liberalnych rozwiązań."

Może jakieś światełko w tunelu jest.
13-10-2010 12:56 
 Ocena 2 na 8
Logik (812 punktów)
niestety, nie ....

socyaliści to nie są ludzie, którzy rozumują logicznie. Nawet Lenin wprowadził elementy Wolnego Rynku, ale poglądów nie zmienił ...

Pozostaje nam trudna droga edukacji od małego dziecka po to, aby młody, ale już dorosły człowiek nie bredził tak, jak grinpisowcy czy inni lewacy i żeby rozumiał, że jedyna droga do dobrobytu, to Wolny Rynek. Że interwencjonizm to zbrodnia. Że brednie o globalnym ocipleniu to przestępstwo wobec ludzkości ...

Problem z socyalizmem polega na tym, że ludzie nie widzą (nie chcą widzieć ?) konsekwencji swych roszczeń. Pracownicy energetyki wymusili na rządzie 10-letnią gwarancję oraz gwarancję zatrudnienia ich dzieci. Nie sądzę, że oni nie rozumieją, że to jest coś złego. Ale oni mają to w APUDzie, bo po prostu korzystają z okazji, że mogą legalnie okraść resztę społeczeństwa ...

Jedyne pocieszenie w tym, że np. Stalin w ZSRR wymordował wszystkich "prawdziwych komunistów". Jest więc nadzieja, że żaden czerwony nie ujdzie sprawiedliwości ...

I tego chyba można życzyć młodym następcom trockiego z krytyki potylicznej ...


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
13-10-2010 13:16 
 Ocena 5 na 5
Sylwek (15472 punktów)
>niestety, nie ....
>socyaliści to nie są ludzie, którzy rozumują logicznie. Nawet Lenin wprowadził elementy Wolnego Rynku, ale poglądów nie zmienił ...

Nie bardzo rozumiem, to socjalizm jest antytezą wolnego rynku?

Najlepiej jest pleść bzdury trzy po trzy, mieląc w jedno doktryny nie mające ze sobą wiele wspólnego. Socjalizm jest pewną formą gospodarki interwencjonistycznej. Istnieją tez inne, z mniejszym naciskiem na sferę socjalną właśnie. I to są rozsądne, godne dyskusji modele gospodarki.

Ale neoliberalizm czy komunizm (który ty nazywasz bezmyślnie socjalizmem) - to po prostu oderwane od rzeczywistości sekciarstwo, którego nie warto choćby chwili traktować poważnie.
Logik (812 punktów)
nie wiem, co ty rozumiesz pod pojęciem "neoliberalizmu" ?

JA piszę o Wolnym Rynku ...

Podaj definicję neoliberalizmu i wskaż, dlaczego miałby być zrównywany z komunizmem ?


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
13-10-2010 13:52 
 Ocena 1 na 1
Sylwek (15472 punktów)
>nie wiem, co ty rozumiesz pod pojęciem "neoliberalizmu" ?
>JA piszę o Wolnym Rynku ...

Ależ wolny rynek jako taki w ogóle nie jest zagrożony socjalizmem.

Nie definiuję słów w dyskusjach, bo to zupełnie jałowe.
14-10-2010 10:59 
 Ocena 2 na 2
kognitywista (3391 punktów)
>Ależ wolny rynek jako taki w ogóle nie jest zagrożony socjalizmem.
No ... trochę chyba jest. Według Twojej własnej powyższej definicji istotną rolę w socjalizmie pełni interwencjonizm gospodarczy. A im go więcej, tym mniej wolnego rynku.
Pewien poziom interwencjonizmu jest oczywiście niezbędny, choćby dla realizowania społecznych funkcji państwa.
Nikt rozsądny nie kwestionuje ani powyższego, ani też korzyści wynikających z istnienia wolnego rynku. Chodzi o to, by nie polaryzować stanowisk, wyzywając się od neoliberałów i socjalistów, lecz dogadać się co do optymalnego stopnia interwencjonizmu.
14-10-2010 11:12 
 Ocena 1 na 1
Sylwek (15472 punktów)

>Nikt rozsądny nie kwestionuje ani powyższego, ani też korzyści wynikających z istnienia wolnego rynku. Chodzi o to, by nie polaryzować stanowisk, wyzywając się od neoliberałów i socjalistów, lecz dogadać się co do optymalnego stopnia interwencjonizmu.

Owszem - i socjalizm (nie socyalizm) jest właśnie jedną z propozycji takiego częściowego interwencjonizmu.

W przeciwieństwie do komuny czy wizji neoliberalnej.
14-10-2010 11:35 
 Ocena 1 na 1
kognitywista (3391 punktów)
>Owszem - i socjalizm (nie socyalizm) jest właśnie jedną z propozycji takiego częściowego interwencjonizmu.
>W przeciwieństwie do komuny czy wizji neoliberalnej.
Osoby o tak skrajnych poglądach (negujące wolny rynek lub interwencjonizm) to naprawdę margines. Wielu z tych, którzy określają się jako liberałowie (nawet konserwatywni) optują za jakimś stopniem interwencjonizmu. Jak nazwiemy tych, którzy mają umiarkowane poglądy w tej kwestii a uważają, że socjaliści zbyt duży nacisk kładą na interwencjonizm ? Te osoby są przedmiotem ataków z lewej strony, podobnie jak socjaliści - z prawej (upraszczam celowo). Znaną i nieelegancką zagrywką obu stron jest określanie adwersarzy mianem zarezerwowanym raczej dla radykałów.
14-10-2010 11:37 
 Ocena 3 na 3
Sylwek (15472 punktów)
No tak, ale widzisz, z kim ja dyskutuję w tym wątku?

No ja w każdym razie zazwyczaj pamiętam inne posty danych osób
kognitywista (3391 punktów)
>No tak, ale widzisz, z kim ja dyskutuję w tym wątku?
Widzę ... niestety

A za najlepsze podsumowanie uważam post Sceptymuchy tuż poniżej ...
14-10-2010 12:07 
 Ocena 1 na 1
Romański (2650 punktów)
(zablokowany)
>Nikt rozsądny nie kwestionuje ani powyższego, ani też korzyści wynikających z istnienia wolnego rynku. Chodzi o to, by nie polaryzować stanowisk, wyzywając się od neoliberałów i socjalistów, lecz dogadać się co do optymalnego stopnia interwencjonizmu.

Tylko czy da się to zrobić? Tym jest polityka - dogadywaniem się ile interwencjonizmu i jak on powinien wyglądać. Racjonalnie, jako technicznego zbioru zasad, nie da się tego określić. Zmiany w gospodarce i społeczeństwie dokonują się zbyt szybko, by można było je zawrzeć w krótkim dokumencie. Dlatego właśnie neoliberalna krucjata pod znakiem tzw. konsensusu Waszyngtońskiego jest niebezpiecznym zjawiskiem. Tak samo zresztą jak tępe przykładanie Keynesa do współczesnych, jakże innych od początku XX wieku, czasów. Może czas przyznać, że nauki społeczne nie dają nam paradygmatu odpowiadającego dzisiejszym potrzebom? Pozdrawiam.

Natura dała nam jeden język, a dwoje uszu po to, ażebyśmy słuchali dwa razy więcej, niż mówimy - Zenon z Kition
14-10-2010 12:30 
 Ocena 1 na 1
kognitywista (3391 punktów)
>Tylko czy da się to zrobić? Tym jest polityka - dogadywaniem się ile interwencjonizmu i jak on powinien wyglądać. Racjonalnie, jako technicznego zbioru zasad, nie da się tego określić.
Zgadzam się. W jaki sposób napisać wspólnie receptę, skoro nie ma nawet zgody co do diagnozy ?
Według jednych żyjemy właśnie oto w socjalistycznym skansenie, w którym zmieniła się jedynie symbolika, a wolność gospodarcza jest na każdym kroku tłumiona przez nadmierny interwencjonizm państwa.
Według innych - żyjemy w jaskini wilczego kapitalizmu.
14-10-2010 13:02 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52412 punktów)
>>Ależ wolny rynek jako taki w ogóle nie jest zagrożony socjalizmem.
>No ... trochę chyba jest. Według Twojej własnej powyższej definicji istotną rolę w socjalizmie pełni interwencjonizm gospodarczy. A im go więcej, tym mniej wolnego rynku.
Socjalizm, tak jak liberalizm, jest niezwykle szerokim pojęciem. Tak bardzo, że niektóre jego formy są wprost przeciwstawne. W real-socjalizmie nie było interwencjonizmu gospodarczego tylko centralne planowanie właściciela 99% majątku, czyli państwa. Dlatego real-socjalizm nazywany jest wprost czasem "kapitalizmem państwowym".

>Pewien poziom interwencjonizmu jest oczywiście niezbędny, choćby dla realizowania społecznych funkcji państwa.
Jaki poziom, jakich funkcji, to podstawowe pytania. Praktyka neoliberalnych państw kapitalistycznych pokazuje ogromny poziom interwencjonizmu na rzecz struktur gospodarczych i niewielki dla realizowania funkcji społecznych.

>Nikt rozsądny nie kwestionuje ani powyższego, ani też korzyści wynikających z istnienia wolnego rynku.
Czy rozsądni ludzie kwestionują np. "sprawiedliwość społeczną" chyba nie, a na naszym forum sporo takich.
Podobnie jest z "wolnym rynkiem", w obu przypadkach to piękne idee z różnych utopii nie mające żadnego przełożenia w praktyce. Nie ma i nie było w historycznej przeszłości ludzkości żadnego wolnego rynku. Wszystkie rynki były różnymi - mniej lub subtelnymi - narzędziami sterowane.
To tylko ideologiczny kit, akurat najmocniej promowany w Polsce, a ja jako przeciwnik wszelakiego kitu /sceptyk w żadną ideologię nie wierzący/ jestem uznany - na szczęście - tylko przez niektórych - za nieracjonalnego "komucha".

>Chodzi o to, by nie polaryzować stanowisk, wyzywając się od neoliberałów i socjalistów, lecz dogadać się co do optymalnego stopnia interwencjonizmu.
Tu mały problem - socjaliście, a szczególnie socjaldemokracie nie potrzebna jest żadna wiara w jedynosłuszność jego poglądów. Bardziej trafnym byłoby zestawienie z neoliberałami komunistów marksistowskich.

Najtrudniej dogadać się z takimi jak ja - namawiającym do racjonalnego sceptycyzmu i samodzielnego myślenia.

Myślenie boli, gdyż wymaga wysiłku i rozszerza poglądy.

Pozdrawiam.

@@@

>
14-10-2010 13:19 
 Ocena 1 na 1
kognitywista (3391 punktów)
>Czy rozsądni ludzie kwestionują np. "sprawiedliwość społeczną" chyba nie, a na naszym forum sporo takich.
Jeśli kwestionują samą ideę "sprawiedliwości społecznej" to rzeczywiście coś z nimi nie tak. Ale część z nich kwestionuje raczej możliwości państwa w sprawiedliwym i efektywnym wyrównywaniu szans. Jest to z ich strony bardziej wyraz zwątpienia w sens realizowania utopii niż w samą ideę. Spotkałem się już z takim uzasadnianiem swojej postawy.

>Myślenie boli, gdyż wymaga wysiłku i rozszerza poglądy.
Zwłaszcza rozszerzanie poglądów dla wielu jest nie do przyjęcia.

Pozdrawiam
14-10-2010 13:52 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52412 punktów)
>>Czy rozsądni ludzie kwestionują np. "sprawiedliwość społeczną" chyba nie, a na naszym forum sporo takich.
>Jeśli kwestionują samą ideę "sprawiedliwości społecznej" to rzeczywiście coś z nimi nie tak.
100% zgody.

>Ale część z nich kwestionuje raczej możliwości państwa w sprawiedliwym i efektywnym wyrównywaniu szans.
100% zgody z wątpiącymi.
Choć ja uważam to za obowiązek państwa i lepiej gdy państwo czyni to niezbyt sprawiedliwie i niezbyt efektywnie niż miałoby tego nie czynić wcale.

>Jest to z ich strony bardziej wyraz zwątpienia w sens realizowania utopii niż w samą ideę.
Ale na tej samej zasadzie ja wątpię w ideę wolnego rynku, a "Wolny Rynek" tak samo jest dla mnie "samą prawdą" jak "komunizm", czy Matka Boska Częstochowska, choć Ona to może nawet trochę bardziej prawdziwa, gdyż w Częstochowie to sam widziałem.

>>Myślenie boli, gdyż wymaga wysiłku i rozszerza poglądy.
>Zwłaszcza rozszerzanie poglądów dla wielu jest nie do przyjęcia.
100% zgody.

Pozdrawiam

@@@
.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Co za ludzie, nie widzą, że system się nie zmienia, a jedynie raz kładzie się większy nacisk na to, raz na tamto. To nie jest żadna walka socjalizmu i kapitalizmu, tylko zarządzanie przedsiębiorstwem.
Ale oczywiście wielkie hasła i ideologie są bardziej medialne, więc media się nimi karmią. Najbardziej żałosne, jak ludzie zaczynają w te hasła wierzyć, i świata za nimi nie widzą. Walczą wtedy z wiatrakami abstrakcji.
PS. Hitler też miał receptę na kryzys.

Pozdrawiam

No cóż. Wszyscy próbujemy coś wyrazić. Niekoniecznie to, o czym myślimy, że próbujemy to wyrazić.
lotrek (14275 punktów)
>Socjalizm w odwrocie

CHCIAŁBYŚ
Pomarzyć zawsze można, obawiam się jednak że coś przedawkowałeś.

"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
Romański (2650 punktów)
(zablokowany)
>www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly
/452516,szwecja_koniec_panstwa_dobrobytu.html

Tego typu informacje pojawiają się od lat 70'tych. Tak naprawdę to co proponują szwedzcy liberałowie to korekta w ramach paradygmatu a nie zmiana paradygmatu. Nie przypadkiem Reinfeldt określa swoją partię mianem "nowej partii robotniczej" twierdząc, że Lewica zawiodła w zapewnianiu usług, jakie obiecywała. Mamy do czynienia raczej z korektą w ramach paradygmatu niż zmianą tegoż.

>www.gazeta(*)ocjalistom_juz_dziekujemy.html

Czysta propaganda, i to jeszcze na niskim poziomie. Autor nie odróżnia państwa dobrobytu od socjalizmu. Śmieszne i głupie.

>2. "Wywnioskowali oni, że wyższe zasiłki dla bezrobotnych powodują większe bezrobocie i dłuższy
>czas poszukiwania pracy."
>www.forbes(*)--mortensen--pissarides,7324,1

Porównaj stopę bezrobocia w USA i w Szwecji - obie oscylują w granicach 10%, mimo różnic w skali pomocy społecznej. Tak samo wyglądała sytuacja w 2007 roku (odpowiednio - 6.2 i 6.3; Raport Sedlak&Sedlak, dostępny w internecie) jak i wcześniej. Więc sprawa nie jest aż tak oczywista. Współczesne bezrobocie ma raczej charakter strukturalny - tj. niedopasowanie struktury społecznej do wymogów struktury rynku.

Sam problem zabezpieczeń społecznych też nie jest taki prosty. Ekonomista zaliczy do transferów socjalnych np. bony na edukacje bezrobotnych i wliczy ich wielkość do ogólnej wielkości zasiłków. I zafałszuje w ten sposób wyniki traktując to co jest inwestycją jako wydatek konsumpcyjny.

Jeszcze jedna sprawa - pozostawianie bezrobotnych samym sobie zwyczajnie się nie opłaca. Bezrobocie prowadzi do biedy, to oczywiste. Długotrwałe bezrobocie prowadzi do wzrastającej biedy i utraty kompetencji niezbędnych na rynku pracy, w tym kompetencji podstawowych (np. dyscyplina, stabilność emocjonalna itp.). Problemem jest wiec takie kierowanie transferów społecznych, by skrócić okres przebywania na bezrobociu i jednocześnie umożliwić bezrobotnemu zmianę kwalifikacji - a nie niekierowanie ich w ogóle. Pozdrawiam.


Natura dała nam jeden język, a dwoje uszu po to, ażebyśmy słuchali dwa razy więcej, niż mówimy - Zenon z Kition
waldeck77 (4307 punktów)Wróci
Gdy ludzie zobaczą, że neoliberalny kapitalizm to dłuższa praca za mniejsze pieniądze to przyjdzie otrzeźwienie. Inna sprawa, że w Skandynawii nawet ten kapitalizm będzie socjalną sielanką w porównaniu z jaskiniowym polskim kapitalizmem.
13-10-2010 20:58 
 Ocena 1 na 1
kogut59 (3090 punktów)Odp: Wróci
>Gdy ludzie zobaczą, że neoliberalny kapitalizm to dłuższa praca za mniejsze pieniądze to przyjdzie otrzeźwienie. Inna sprawa, że w Skandynawii nawet ten kapitalizm będzie socjalną sielanką w porównaniu z jaskiniowym polskim kapitalizmem.
czy kapitalizm możne mieć ludzka twarz ?
Almentyna (417 punktów)Odp: Socjalizm w odwrocie
>1. Sztandarowy przykład czerwonych obalony

"Czerwony" to "komuch"? Jeśli nie, to kto?
Takie gadanie o "czerwonych" to czyste etykietowanie i manipulacja.

>www.gazeta(*)_koniec_panstwa_dobrobytu.html

Jędrzej Bielecki napisał tam także: "Od czterech lat premier Fredrik Reinfeldt systematycznie ograniczał wydatki socjalne państwa. Rozmontowywał szwedzkie państwo dobrobytu, a mimo to sondaże wskazują na jego zdecydowane zwycięstwo w niedzielnych wyborach. Szwedzi przestali wierzyć w wydolność ich modelu państwa dobrobytu?"

Z tego fragmentu wynika, że Reinfeld przeprowadza pewien proces, który ma na celu łagodne przejście do gospodarki bardziej wydolnej. Sam model gospodarczy jest pod znakiem zapytania, ale jak dotąd nie jest całkowicie odrzucony. Szwedzi robią korektę. Gdy gruby zaciska pasa, to chudy mógłby paść trupem. Wniosek z akcji Reifelda nie da się przenieść żywcem na grunt polski, zbyt wielu mamy chudzielców.

>www.gazeta(*)ocjalistom_juz_dziekujemy.html

Tomasz Wróblewski pisze prymitywne kawałki propagandowe. Tezę rzuca już na stracie, bo ta teza współgra z przekonaniem rozpowszechnionym przez media wśród Polaków wściekłych na wszystkie władze ostatnich 20 lat: obalenie PRL miało dać powszechny dobrobyt, a dało dużo łez i uciekający horyzont. Łatwo grać na resentymentach i bredzić sloganowo, że:
Szwedzki eksperyment miał pokazać, że socjalizm działa. Dziś dziękujemy Szwedom za lata poświęceń i znoszenie lewicowej obłudy, ale dzięki nim mamy kolejny dowód na to, że jednak nie działa.
Zręcznie sformułowane, ale jako dowód - poronione.

>2. "Wywnioskowali oni, że wyższe zasiłki dla bezrobotnych powodują większe bezrobocie i dłuższy czas poszukiwania pracy."
>www.forbes(*)--mortensen--pissarides,7324,1

Wywnioskował pan Petru co następuje:
Jak powiedział Petru, naukowcy starali się odpowiedzieć na pytanie, na czym polega niedoskonałość rynku pracy w sytuacji wysokiego bezrobocia i dużej liczby ofert pracy. - Ta tematyka będzie na czasie prawdopodobnie przez całe trwanie ludzkości - podkreślił.

Natomiast brak informacji o jakiej to wysokości zasiłkach mówimy. Wyższych, ale od czego? Niż 100zł miesięcznie? 1000zł? 1000 USD? A może liczymy w euro? To co podano w Forbesie jest podejrzanie ogólnikowe.

>Mój komentarz jest w podpisie.
A szkoda, że tak skromnie. Czekam na program, a nie na hasła.

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365