 |
Kto nas obroni przed kapitalistycznymi złodziejami? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 13-10-2010 18:16 | waldeck77 (4307 punktów) | Kto nas obroni przed kapitalistycznymi złodziejami?
4 na 4 | Kapitalizm osiągnął wyższe stadium rozwoju, w którym potrafi zrobić coś z nieczego. Np. z kilograma mięsa 2 kilogramy szynki. Kto nas obroni przed tymi kapitalistycznymi oszustami? Czy ja mam chodzić na zakupy z zestawem młodego chemika pod pachą i badać skład każdego produktu, żeby sie nie otruć? www.polity(*)UA-11208742-1&utm_medium=email | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | finerbijk (17282 punktów) | >Kapitalizm osiągnął wyższe stadium rozwoju, w którym potrafi zrobić coś z nieczego. Np. z kilograma mięsa 2 kilogramy szynki. No widzisz, czym te kapitalisty-krwiopijcy naród karmią. Unio widzisz, a nie grzmisz!
Ale optymizmu trochę - lud przeżył realny socjalizm to przetrzyma i to. Dawniej takie cuda nie były niczym niezwykłym. Po prostu teraz trują umiejętniej, bo technologia poszła do przodu.
|
|
 | 5 na 5 | DyktaFon (9281 punktów) | > Ale optymizmu trochę - lud przeżył realny socjalizm to przetrzyma i to. Dawniej takie cuda nie były niczym niezwykłym. Po prostu teraz trują umiejętniej, bo technologia poszła do przodu.> Kapitalizm tylko kopiuje realny socjalizm  Z tą różnicą, że wtedy nie było wyboru (tzn. był... można było kupić jeszcze ocet), a teraz nikt nie musi kupować kiełbasy po 4 zł/kg. Natomiast może wybierać różne ceny, różną jakość... A jak ktoś ma jeszcze jakieś ważne uwagi, to miło by było zrobić wycieczkę na Kubę lub do Korei Pn...
|
|
|  | 3 na 3 | CamelOT (915 punktów) | (...) > Kapitalizm tylko kopiuje realny socjalizm Z tą różnicą, że wtedy nie było wyboru (tzn. był... można było kupić jeszcze ocet), a teraz nikt nie musi kupować kiełbasy po 4 zł/kg.Wtedy była fajna szynka albo nie było jej wcale. Teraz niby jest pełno, ale żadna, nawet ta najdroższa, nie jest cała z mięsa. > Natomiast może wybierać różne ceny, różną jakość...Chodzi o to, że może wybierać różne ceny i tę samą jakość. Jestem gotów wydać i sto złotych za kilogram szynki, ale ma być taka najprawdziwsza i co z tego? Nie ma niczego takiego w ofercie. Muszę zaopatrywać się za granicą. > A jak ktoś ma jeszcze jakieś ważne uwagi, to miło by było zrobić wycieczkę na Kubę lub do Korei Pn...Ależ ci ta Korea solą w oku! Dość nie lubię tego niby argumentu. Wielbiciele kapitalizmu niech sprawdzą go w działaniu w Somalii albo Zimbabwe, tam żadne przepisy go nie wykrzywiają socjalistycznie. Czysta postać. BTW Radzę zauważyć, że prawa socjalne robotnicy bogatych państw zachodu dostali ze strachu władców przed możliwością rozprzestrzenienia się na ich kraje rewolucji rodem z ZSRR. Po udanej likwidacji tego ustroju trwa właśnie dość szybkie odbieranie tamtych zdobyczy. Polska w tym przoduje i praca na okrągło, bez żadnych zabezpieczeń i praw zdarza się u nas coraz częściej... Wraca stare.
|
|
| |  | 2 na 2 | DyktaFon (9281 punktów) |
> Wtedy była fajna szynka albo nie było jej wcale. Teraz niby jest pełno, ale żadna, nawet ta najdroższa, nie jest cała z mięsa.Wtedy wszystko takie było: albo fajne, albo nie było.... z przewagą tego drugiego  > Chodzi o to, że może wybierać różne ceny i tę samą jakość. Jestem gotów wydać i sto złotych za kilogram szynki, ale ma być taka najprawdziwsza i co z tego? Nie ma niczego takiego w ofercie. Muszę zaopatrywać się za granicą.Czyli stare wraca  Wtedy też zaopatrywano się za granicą (Baltona i Pewex), więc w sumie nie wiem, co Ci nie pasuje? Jest tak samo dobrze, jak było czy nie jest? No i przy okazji: jak widzisz niszę rynkową (brak szynki  ) to po prostu zacznij taką produkować lub sprowadzać z zagranicy, a nie narzekaj... Zostaniesz wielkim kapitalistą! > > A jak ktoś ma jeszcze jakieś ważne uwagi, to miło by było zrobić wycieczkę na Kubę lub do Korei Pn...> Ależ ci ta Korea solą w oku! Dość nie lubię tego niby argumentu. Wielbiciele kapitalizmu niech sprawdzą go w działaniu w Somalii albo Zimbabwe, tam żadne przepisy go nie wykrzywiają socjalistycznie. Czysta postać.Czyściutka... w postaci plemiennej.... Teraz już rozumiem, co Ci się marzy... Kapitalizm (lub socjalizm) kamienia łupanego  > BTW Radzę zauważyć, że prawa socjalne robotnicy bogatych państw zachodu dostali ze strachu władców przed możliwością rozprzestrzenienia się na ich kraje rewolucji rodem z ZSRR. Po udanej likwidacji tego ustroju trwa właśnie dość szybkie odbieranie tamtych zdobyczy. Polska w tym przoduje i praca na okrągło, bez żadnych zabezpieczeń i praw zdarza się u nas coraz częściej... Wraca stare.Nie widzę problemu. Dziś każdy robotnik może zostać przebrzydłym kapitalistą i wykorzystywać tych biednych robotników. Wystarczy założyć jakąś fajną firmę... Tylko pewnie "zdobycze socjalizmu" są milsze... urlopik, ochrona państwa... bezpieczeństwo socjalne (którego podobno nie ma, jak twierdzisz...) Proletariusze wszystkich krajów.... hmmm... jak to dalej było?
|
|
| | |  | 2 na 2 | CamelOT (915 punktów) | > Wtedy wszystko takie było: albo fajne, albo nie było.... z przewagą tego drugiego  Bez konkretnej przewagi tego drugiego. Dzisiejsza propaganda skupia się na stosunkowo krótkim okresie, w którym tak bywało. Tyle tylko, że produkcja mięsa i tzw. "spożycie na głowę" było wyższe, niż dzisiaj. > Czyli stare wraca Wtedy też zaopatrywano się za granicą (Baltona i Pewex), więc w sumie nie wiem, co Ci nie pasuje? Jest tak samo dobrze, jak było czy nie jest? No i przy okazji: jak widzisz niszę rynkową (brak szynki ) to po prostu zacznij taką produkować lub sprowadzać z zagranicy, a nie narzekaj... Zostaniesz wielkim kapitalistą!Jeśli to przemyślisz to sam przyznasz, że to dość prymitywna rada. Poczytaj proszę o źródłach powiedzenia, że jak ktoś się chce piwa napić to nie musi kupować browaru. Szynkę kupowałem w polskim sklepie za złotówki. Nigdy nie widziałem takiej szynki w Baltonie czy Peweksie. Jak polemizować, to z sensem proszę. (...) > Czyściutka... w postaci plemiennej.... Teraz już rozumiem, co Ci się marzy... Kapitalizm (lub socjalizm) kamienia łupanego  Gdzieś ci logika bokami umyka. Niczego nie wiesz o tym, co mi się marzy. Taka "wiedza", jak twoja nazywana jest "imputowaniem". Zauważ, że częsty chwyt na forach, aby najlepsze modele państw kapitalistycznych porównywać z wynaturzonym czymś jak Korea Płn. mającym stanowić przykład socjalizmu, jest dobry na parteitag parafialny, ale zbyt głupi na to forum. (...) > Nie widzę problemu. Dziś każdy robotnik może zostać przebrzydłym kapitalistą i wykorzystywać tych biednych robotników. Wystarczy założyć jakąś fajną firmę...No dalej, udowodnij, że nie ma przeszkód. Załóż tę firmę, zacznij wykorzystywać i stań się bogaty. Potem wróć na forum i opisz doświadczenia. A na dzisiaj, to twoje "nie widzę problemu" świadczy tylko o ślepocie. > Tylko pewnie "zdobycze socjalizmu" są milsze... urlopik, ochrona państwa... bezpieczeństwo socjalne (którego podobno nie ma, jak twierdzisz...)Nie, tak nie twierdzę. Mam dwa wyjścia uznać, że kłamiesz albo uznać, że nie zrozumiałeś tekstu. Które wolisz bym wybrał? Zresztą zauważ, że nie żyjesz w jednym z tych najlepiej urządzonych państw, żyjesz w zacofanej Polsce, którą dopiero PRL przemienił z kraju rolno-feudalnego w nowoczesne państwo.Gdyby nie ten znienawidzony socjalizm, to pewnie byś dzisiaj zaiwaniał z sochą po polu księdza pana, nic nie widząc o internecie i ...szynce. > Proletariusze wszystkich krajów.... hmmm... jak to dalej było?Co złego w tym haśle? Ta metoda ośmieszania jest dobra w kółku parafialnym, gdzie w pewne rzeczy się wierzy a wiedza i rozum są niemile widzianymi gośćmi. Co złego w obronie praw robotników? Wiem, znam obecną linię ideolo naszego państwa: robotnicy powinni być wdzięczni, że ktoś im pozwala pracować i zapewnia codzienną michę ryżu. Każda próba podniesienia głowy zostanie natychmiast ukrócona zmniejszeniem porcji. Nie zauważasz, jak powoli i konsekwentnie Polska przyznaje coraz więcej praw kapitałowi i jak konsekwentnie likwiduje się prawa zwykłych ludzi? Jaka jest praktyka sądów, które przyklepują windykację należności zawsze w jednym kierunku: na rzecz kapitału. Niezależnie od niedozwolonych klauzul w umowach i innych okoliczności. Można o tym napisać grubą książkę. Bądź mniej powierzchowny, przyglądaj się treści a nie pozorom, szybko dostrzeżesz, co naprawdę wywalczyła Solidarność niszcząc polską gospodarkę. Na tym tle zadowolona morda Wałęsy, to gorzej niż splunięcie w twarz. Choć wiem, że głupek nie zdaje sobie do dziś z niczego sprawy. Dostał swoje srebrniki.
|
|
| | | |  | | homopitek (1536 punktów) | >Bez konkretnej przewagi tego drugiego. Dzisiejsza propaganda skupia się na stosunkowo krótkim okresie, w którym tak bywało. Tyle tylko, że produkcja mięsa i tzw. "spożycie na głowę" było wyższe, niż dzisiaj.
Dyskusja "na konkrety" z ideologami to sztuka dla sztuki. Mnie już się nawet zdarzyło spotkać takiego, który stwierdził, że "Roczniki Statystyczne" były fałszowane przez "wiadome służby". Dla ideologów dane empiryczne nie mają wielkiego znaczenia. Jedyne, co może ich "ruszyć" to wskazanie jakiejś wewnętrznej sprzeczności w głoszonej teorii.
Nie stosuję emoticonów
|
|
| | |  | 2 na 2 | CamelOT (915 punktów) | > Wtedy wszystko takie było: albo fajne, albo nie było.... z przewagą tego drugiego  Bez konkretnej przewagi tego drugiego. Dzisiejsza propaganda skupia się na stosunkowo krótkim okresie, w którym tak bywało. Tyle tylko, że produkcja mięsa i tzw. "spożycie na głowę" było wyższe, niż dzisiaj. > Czyli stare wraca Wtedy też zaopatrywano się za granicą (Baltona i Pewex), więc w sumie nie wiem, co Ci nie pasuje? Jest tak samo dobrze, jak było czy nie jest? No i przy okazji: jak widzisz niszę rynkową (brak szynki ) to po prostu zacznij taką produkować lub sprowadzać z zagranicy, a nie narzekaj... Zostaniesz wielkim kapitalistą!Jeśli to przemyślisz to sam przyznasz, że to dość prymitywna rada. Poczytaj proszę o źródłach powiedzenia, że jak ktoś się chce piwa napić to nie musi kupować browaru. Szynkę kupowałem w polskim sklepie za złotówki. Nigdy nie widziałem takiej szynki w Baltonie czy Peweksie. Jak polemizować, to z sensem proszę. (...) > Czyściutka... w postaci plemiennej.... Teraz już rozumiem, co Ci się marzy... Kapitalizm (lub socjalizm) kamienia łupanego  Gdzieś ci logika bokami umyka. Niczego nie wiesz o tym, co mi się marzy. Taka "wiedza", jak twoja nazywana jest "imputowaniem". Zauważ, że częsty chwyt na forach, aby najlepsze modele państw kapitalistycznych porównywać z wynaturzonym czymś jak Korea Płn. mającym stanowić przykład socjalizmu, jest dobry na parteitag parafialny, ale zbyt głupi na to forum. (...) > Nie widzę problemu. Dziś każdy robotnik może zostać przebrzydłym kapitalistą i wykorzystywać tych biednych robotników. Wystarczy założyć jakąś fajną firmę...No dalej, udowodnij, że nie ma przeszkód. Załóż tę firmę, zacznij wykorzystywać i stań się bogaty. Potem wróć na forum i opisz doświadczenia. A na dzisiaj, to twoje "nie widzę problemu" świadczy tylko o ślepocie. > Tylko pewnie "zdobycze socjalizmu" są milsze... urlopik, ochrona państwa... bezpieczeństwo socjalne (którego podobno nie ma, jak twierdzisz...)Nie, tak nie twierdzę. Mam dwa wyjścia uznać, że kłamiesz albo uznać, że nie zrozumiałeś tekstu. Które wolisz bym wybrał? Zresztą zauważ, że nie żyjesz w jednym z tych najlepiej urządzonych państw, żyjesz w zacofanej Polsce, którą dopiero PRL przemienił z kraju rolno-feudalnego w nowoczesne państwo.Gdyby nie ten znienawidzony socjalizm, to pewnie byś dzisiaj zaiwaniał z sochą po polu księdza pana, nic nie widząc o internecie i ...szynce. > Proletariusze wszystkich krajów.... hmmm... jak to dalej było?Co złego w tym haśle? Ta metoda ośmieszania jest dobra w kółku parafialnym, gdzie w pewne rzeczy się wierzy a wiedza i rozum są niemile widzianymi gośćmi. Co złego w obronie praw robotników? Wiem, znam obecną linię ideolo naszego państwa: robotnicy powinni być wdzięczni, że ktoś im pozwala pracować i zapewnia codzienną michę ryżu. Każda próba podniesienia głowy zostanie natychmiast ukrócona zmniejszeniem porcji. Nie zauważasz, jak powoli i konsekwentnie Polska przyznaje coraz więcej praw kapitałowi i jak konsekwentnie likwiduje się prawa zwykłych ludzi? Jaka jest praktyka sądów, które przyklepują windykację należności zawsze w jednym kierunku: na rzecz kapitału. Niezależnie od niedozwolonych klauzul w umowach i innych okoliczności. Można o tym napisać grubą książkę. Bądź mniej powierzchowny, przyglądaj się treści a nie pozorom, szybko dostrzeżesz, co naprawdę wywalczyła Solidarność niszcząc polską gospodarkę. Na tym tle zadowolona morda Wałęsy, to gorzej niż splunięcie w twarz. Choć wiem, że głupek nie zdaje sobie do dziś z niczego sprawy. Dostał swoje srebrniki.
|
|
| Logik (812 punktów) | a dlaczego kupujesz pseudo-szynkę w masowej sprzedaży za 20 zł/kg, zamiast indywidualnie od małej masarni za 80 zł/kg ?
A gdybyś nie kupował słodyczy, używek itp., a ZAMIAST tego wyłącznie pewną, zdrową żywność, to nie odczułbyś tego nawet za bardzo finansowo ....
To nie wina "kapitalistów" !!! Oni jedynie robią to, co my chcemy !!!
... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
|
|
 | 3 na 3 | Jackov (298 punktów) | >a dlaczego kupujesz pseudo-szynkę w masowej sprzedaży za 20 zł/kg, zamiast indywidualnie od małej masarni za 80 zł/kg ?
Z artykułu można też wyczytać, że szynka za ponad 50zł zawierała konserwanty. Mała masarnia i wysoka cena nie jest gwarantem niczego. Smak pewnie ma dobry taka szynka tylko, że nie wiadomo czy ten smak nie jest wspomagany konserwantami.
|
|
|  | 9 na 9 | plodzien (7378 punktów) | > Z artykułu można też wyczytać, że szynka za ponad 50zł zawierała konserwanty. Mała masarnia i wysoka cena nie jest gwarantem niczego. Smak pewnie ma dobry taka szynka tylko, że nie wiadomo czy ten smak nie jest wspomagany konserwantami. >Szynka mnie nie interesuje, ale pokażę Ci mój tester do ryb. Kupuję jedną małą rybę i przynoszę do domu. Jeśli tester żre ją, jak papież kremówki - to wracam do sklepu i kupuję tyle, ile potrzeba. Ale bywa też, że tester nie tknie produktu nawet przez pół dnia. Wiem wówczas, że tę dostawę trzeba przeczekać przy ruskich pierogach.
|
|
| | |  | | apud (4399 punktów) | > Śierściuch śmieciojad  > A pierogi to kto ci testuje? Teściowa ?  Chyba robi, tylko z testerem kłopot. Jak sama zje to OK. Chyba. Z teściowymi nic nigdy nie wiadomo...
|
|
| | | |  | | AdamGr (3037 punktów) | Kawały znikąd się nie biorą , nie ?
|
|
| | |  | 2 na 2 | plodzien (7378 punktów) | > Śierściuch śmieciojad >> A pierogi to kto ci testuje? Teściowa ? >Testowała ale umarła. Pierogi robi się z sera i ziemniaków kupowanych na targu. Stawiasz tym samym na chłopstwo a nie na wrednych kapitalistów, którzy trują produkcję i przetwórstwo. Oczywiście z tym serem - dobrze poobserwować, która kobieta jest schludna. Istnieje wówczas prawdopodobieństwo, że wyparza wiadro (metalowe ocynkowane), myje ręce (swoje) i wymiona (krowy) przed przystąpieniem do dojenia. Tak samo, że w poprawnych warunkach przeprowadza proces produkcji sera. Nawet jeśli w ocenie się pomylisz i trafisz na paparucha - ryzykujesz zwiększonym czasowo zużyciem papieru toaletowego, co nie jest takie najgorsze w porównaniu z kumulującym się w organizmie świństwem natury chemicznej. No i poza tym - wywnętrzenie się dobrze działa na psychikę. Chciałbym też zatrzymać się nad jajami. To nic, że ślady na skorupkach zdradzają często przebieg linii technologicznej, czego nie ma w jajach sklepowych. Przed stłuczeniem można je umyć. Nagrodą jest kolor żółtka, którego nie posiadają jaja produkowane na skalę przemysłową.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | AdamGr (3037 punktów) | Ta forma kapitalizmu była obecna i w socjalizmie i doskonale się sprawdzała. W śmietanę z targu można było wbić łyżkę i stała, a z mleka z powodzeniem można było uzyskać masło własnym sumptem + maślankę. Zdecydowanie popieram przemysł ludowy w tym babę z jajami
|
|
| | | |  | 1 na 1 | drHaust (737 punktów) |
>Pierogi robi się z sera i ziemniaków kupowanych na targu. problem się pojawia, jak ci z targu - np. Kraków Kleparz - kupują w macro/tesco/selgros - i sprzedają drożej jako "swojskie"... a coś takiego bywa, niestety dość często!
Dla Ciebie jestem ateistą, dla Boga - konstruktywną opozycją
|
|
| |  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) | >pokażę Ci mój tester do ryb. Mój tester raz na zawsze oduczył mnie jedzenia parówek.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
 | 1 na 1 | ahia (83 punktów) |
> A gdybyś nie kupował słodyczy, używek itp., a ZAMIAST tego wyłącznie pewną, zdrową żywność, to nie odczułbyś tego nawet za bardzo finansowo ....dlatego kiełki! ja proponuję same kiełki
|
|
 | 1 na 1 | i.czaplicka (5782 punktów) | >a dlaczego kupujesz pseudo-szynkę w masowej sprzedaży za 20 zł/kg, zamiast indywidualnie od małej masarni za 80 zł/kg ? Bo chce żyć. Tudzież nie jeść psiny.(padliny, poronionych płodów)
|
|
 | | homopitek (1536 punktów) | >To nie wina "kapitalistów" !!! Oni jedynie robią to, co my chcemy !!!
Wstrętni populiści idący na pasku tłuszczy!
Nie stosuję emoticonów
|
|
7 na 11 | lukaszewicz (5674 punktów) | Socjalizm poszedł inną drogą. Z kilograma mięsa ZERO kg szynki.
|
|
 | 5 na 7 | diogenes (42753 punktów) | >Socjalizm poszedł inną drogą. >Z kilograma mięsa ZERO kg szynki.
...dla biednych.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
4 na 4 | diogenes (42753 punktów) | >Kapitalizm osiągnął wyższe stadium rozwoju, w którym potrafi zrobić coś z nieczego.
Przynajmniej jasne jest źródło tego świńskiego ustroju: creatio ex nihilo to zdaje się biblijny pomysł.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
4 na 4 | apud (4399 punktów) | > Kto nas obroni przed tymi kapitalistycznymi oszustami?Postulaty Solidarności?
|
|
| Cały Świat (63 punktów) | > Kto nas obroni przed tymi kapitalistycznymi oszustami? Czy ja mam chodzić na zakupy z zestawem młodego chemika pod pachą i badać skład każdego produktu, żeby sie nie otruć?Z naszych podatków utrzymywane są rozmaite służby kontrolujące producentów żywności, więc do nich należałoby się zwracać. Dodatkowo warto gdzieniegdzie wesprzeć socjalizm żeby kapitalizm miał z kim konkurować, Korea czy Kuba w obecnej kondycji to żadna konkurencja dla kapitalizmu.
|
|
6 na 6 | Satyr (4285 punktów) | >Kapitalizm osiągnął wyższe stadium rozwoju, w którym potrafi zrobić coś z nieczego. Np. z kilograma >mięsa 2 kilogramy szynki.
Nie martw się Waldek. Po działaniach klasy politycznej widać, że obraliśmy kurs na upragniony socjalizm! I niedługo z 1 kg mięsa będzie 200 dag szynki!
Pozdrawiam
P.S. Większość ludzi nie potrzebuje zestawu młodego chemika, żeby stwierdzić, że wędlina za 4 zł/kg to syf. Wystarcza im coś takiego jak mózg. Polecam, fajne urządzenie.
|
|
1 na 1 | zachaj (5239 punktów) | >Kapitalizm osiągnął wyższe stadium rozwoju, w którym potrafi zrobić coś z nieczego. Np. z kilograma >mięsa 2 kilogramy szynki. Kto nas obroni przed tymi kapitalistycznymi oszustami? Czy ja mam chodzić
Szyneczka jest dobra ale jak chcesz nie być oszukanym , kupuj surowe mięso za normalną cenę.
|
|
1 na 1 | kognitywista (3391 punktów) | >Kapitalizm osiągnął wyższe stadium rozwoju, w którym potrafi zrobić coś z nieczego. Np. z kilograma >mięsa 2 kilogramy szynki. Kto nas obroni przed tymi kapitalistycznymi oszustami? Ten oszust doskonale zdaje sobie sprawę ze swojej nieuczciwości. Ciekawy jestem natomiast czy wie, że jest nie tylko oszustem, ale też (wręcz ?, tylko ?, aż ?) kapitalistycznym oszustem.
|
|
|  | | CamelOT (915 punktów) | > (...) wiadomo przecie powszechnie, że socjal- złodzieje są jak najbardziej ok  Napisz mi więcej o tych socjal-złodziejach koniecznie! Będzie fascynująco, tylko proszę nie pomyl ich czasem z większością naszego narodu, który żyje z zasiłków budżetowych czy "pracy" w administracji rządowej, bo to wszystko nie element "socjalu" a element łapownictwa wyborczego, funkcjonującego w Polsce od 20 lat. Kolejne partie kupowały głosy w zamian za przywileje i efekt jest taki, że obecnie większość przywileje posiada a skromna mniejszość musi na nie zarobić. To nie ma nic wspólnego z socjalizmem, za to wszystko wspólnego ze szlachecką I RP.
|
|
| |  | 3 na 3 | Logik (812 punktów) | jeżeli za "socyalizm" uznamy działania zmierzające do jakiejś formy redystrybucji osobistej (czyli nie dla dobra wspólnego, lecz dla prywatnych korzyści majątkowych określonej grupy ludzi), to MAMY do czynienia z socyalizmem ...
Albo lepiej: z interwencjonizmem i zawłaszczaniem państwa przez prawników, urzędników i polityków ...
Nie ma kraju wolnorynkowego, ani socyalistycznego, ale w każdym kraju mamy elementy Wolnego Rynku i w każdym kraju mamy elementy socyalizmu. Rzecz w tym, żeby maksymalizować obszary wolnorynkowe, a minimalizować obszary interwencjonistyczne ...
p.s. zwracam też uwagę, że nie przypadkowo wymieniłem te trzy uprzywilejowane grupy: tam doszło już do utrwalenia zasady przekazywania stanowisk w RODZINIE, a więc jest to FAKTYCZNE zawłaszczenie państwa przez konkretną grupę ludzi, a nie jedynie "branżę", czy "grupę zawodową" ...
... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
|
|
| | |  | | homopitek (1536 punktów) | >Rzecz w tym, żeby maksymalizować obszary wolnorynkowe, a minimalizować obszary interwencjonistyczne ...
I w myśl tej zasady General Motors, który był zbankrutował jako firma prywatna, a obecnie jest dochodowy jako firma państwowa, zostanie sprzedany przez rząd USA nawet z "niewielką stratą". Byle tylko nie było nic państwowego!
Nie stosuję emoticonów
|
|
| | | |  | | Rigoletto (3891 punktów) | >I w myśl tej zasady General Motors, który był zbankrutował jako firma prywatna, a obecnie jest dochodowy jako firma państwowa, zostanie sprzedany przez rząd USA nawet z "niewielką stratą". Byle tylko nie było nic państwowego!
I to jest właśnie doskonały przykład na to, że państwo nie powinno ingerować w gospodarkę!
|
|
| | | |  | | Rigoletto (3891 punktów) | Usunięte przez moderatora
|
|
| |  | | kognitywista (3391 punktów) | >Kolejne partie kupowały głosy w zamian za przywileje i efekt jest taki, że obecnie większość przywileje posiada a skromna mniejszość musi na nie zarobić. To nie ma nic wspólnego z socjalizmem, za to wszystko wspólnego ze szlachecką I RP. Jest dokładnie tak, jak piszesz. Ale nie kojarzyłbym tego ze szlachecką I RP, bo dotyczy to większości demokracji, niestety. Trudno sobie nawet wyobrazić jakiś mechanizm, który mógłby chronić przed tego typu zwyrodnieniem ustroju.
|
|
| |  | 1 na 1 | salek (4701 punktów) | > Napisz mi więcej o tych socjal-złodziejach koniecznie! No proszę - nawet nie można wspomnieć, że takowi istnieją, bo od razu znajdą się tacy, co reagują alergicznie  > Kolejne partie kupowały głosy w zamian za przywileje i efekt jest taki, że obecnie większość przywileje posiada a skromna mniejszość musi na nie zarobić. A, więc ci co biorą jak dają i wrzeszczą gdy dane zabierają - to nie socjalizm, tylko typowo polskie warcholstwo. Tylko jak nazwać tych, co uważają że przywileje większości kosztem wyzyskiwania mniejszości to stan, jaki być powinien? Swoją drogą, ciekawe że takich typowo polskich warchołów cała Europa jest pełna. > To nie ma nic wspólnego z socjalizmem, za to wszystko wspólnego ze szlachecką I RP. Socjalizm - tak. Wypaczenia - nie?
|
|
4 na 4 | telpeloth (54 punktów) | >Kapitalizm osiągnął wyższe stadium rozwoju, w którym potrafi zrobić coś z nieczego. Np. z kilograma >mięsa 2 kilogramy szynki. Kto nas obroni przed tymi kapitalistycznymi oszustami? Czy ja mam chodzić >na zakupy z zestawem młodego chemika pod pachą i badać skład każdego produktu, żeby sie nie otruć?
To prawda. Kapitalizm to JEDYNY taki system, w którym stwarzane jest coś z niczego. Czyż to nie piękne?
Wracając - kapitalizm to taki system, w którym kapitalista zje własne buty, byle tylko osiągnąć zysk. Realizując powyższą rządzę zysku w praktyce kapitalista-masarz skupuje mięso i tworzy* z niego różne produkty. Doświadczony masarz wie, że może z kilograma szynki wyprodukować 1.5 czy 2 kg wysokoprzetworzonej wędliny niskiej jakości, 1 kg wędliny dobrej jakości lub nie więcej niż 0.6 kg luksusowej wędzonki. Co więc robi masarz? Masarz musi się zorientować kim są jego klienci, ilu tych klientów jest, ile mogą wydać na jego produkty. Biorąc pod uwagę powyższe czynniki masarz tak ustala produkcję poszczególnych gatunków wędlin by zyskać możliwie najwięcej. Dzięki temu dokłada starań by możliwie mało szybko psującej się wędliny się zepsuło, ci, których stać na wędlinę za 80zł / kg dostali taką wędlinę, ci zaś, których nie stać na wędlinę za złotych 80 kupili taką za 30, 20 czy 15.
Ponieważ masarz, który zachowuje się nieracjonalnie wypada z rynku, zostają tylko tacy, którzy zachowują się racjonalnie.
Teraz wytłumacz mi, co w powyższym systemie Ci nie odpowiada? Możesz kupić szynkę tanią, możesz kupić szynkę dobrą, możesz wybrać dowolną kombinację powyższych, wybór należy do Ciebie. Jeśli chcesz kupić wędlinę luksusową w cenie wędliny taniej to muszę Cię zmartwić - nie da się, bo jeśli by się dało, to ktoś by już na to wpadł.
Chyba, że Ty potrafisz - taki sekret to potencjalna góra pieniędzy, spróbuj założyć firmę, zamiast krzyczeć na 'oszustów - kapitalistów'.
-- *-lub jego pracownicy.
|
|
 | 2 na 2 | Satyr (4285 punktów) |
>Teraz wytłumacz mi, co w powyższym systemie Ci nie odpowiada?
Daj spokój, to jak mówienie do słupa. On i tak wie swoje - wolałby, żeby wyboru nie było, a najlepiej niechby rząd zaopatrywał wszystkich w jednakowe bułeczki, herbatę, kiełbaski, i może jeszcze rękoma ministra śliniaczki zawiązywał. Mentalność niewolnika.
Pozdrawiam
|
|
 | | Andrzej Bogusławski (52412 punktów) | >Wracając - kapitalizm to taki system, w którym kapitalista zje własne buty, byle tylko osiągnąć zysk. Szczyra prawda!!! Dlatego powinniśmy na wolnym rynku kupować szajs wszelaki aby biednym kapitalistom dogodzić.
Cholera tylko strasznie dużo komuchów wśród ludzi pióra, którzy już od wieków piszą, że bogacz odbierze nawet biednemu, zagłodzonemu dziecku ostatnią kromkę chleba, aby dorzuć ułamek grosza do swojego ogromnego majątku. A o zjadaniu butów przez kapitalistów znakomicie pisał Veblen w "Teorii klasy próżniaczej. Polecam.
Pozdrowienia od nieoświeconego ciemniaka. "Populisty - komunisty"! Gdyż - jak to można na naszym forum zauważyć - nikt inny jaśnie oświeconym polskim neoliberałom się nie przeciwstawia.
@@@ .
|
|
|  | 1 na 3 | Logik (812 punktów) | czas odejść do muzeum idei ...
... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
|
|
| |  | | drHaust (737 punktów) | >czas odejść do muzeum idei ... > a i dla ciebie tam etat mają, jeno w nieco inszym miejscu... obok szefa... hm? wc?kwadrans? zdrowia życzę! nie chodzić po mieści bo smog! i tego skrzyżowania unikać co się na nim nie można rozpędzać!
Dla Ciebie jestem ateistą, dla Boga - konstruktywną opozycją
|
|
|  | 3 na 3 | finerbijk (17282 punktów) | >Cholera tylko strasznie dużo komuchów wśród ludzi pióra, którzy już od wieków piszą, że bogacz odbierze nawet biednemu, zagłodzonemu dziecku ostatnią kromkę chleba, aby dorzuć ułamek grosza do swojego ogromnego majątku.
A, to wiemy już z pewnej wcześniejszej kompilacji, że "prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne..." itd. Bogacze to potwory wcielone są. Człowiek uczciwy pieniądzem się nie zhańbi (lewicowiec też często i pracą).
|
|
| |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52412 punktów) | >A, to wiemy już z pewnej wcześniejszej kompilacji, że "prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne..." itd. Bogacze to potwory wcielone są. To nie biedacy wymyślili, że pierwszy milion trzeba ukraść. Choć wśród bogaczy potworów rzeczywiście nadmiar, to nie tylko potwory, czasem to utracjusze. Dziadek ściubał, tatko ściubał, a synalek panicho do ostatniego grosza. A bardzo rzadko przyzwoici ludzie z klasą.
>Człowiek uczciwy pieniądzem się nie zhańbi. Nie może się zhańbić, gdyż w 99% go nie posiada, pomijam takie szczęśliwe przypadki jak: urodzenie w czepku, wygraną w totka oraz pracę artystów i wynalazców. Choć na tych ostatnich to inni, specjaliści od przedsiębiorczości, też lepiej zarabiają.
>(lewicowiec też często i pracą). Dziekuję za ocenę. Rzeczywiście nigdy się nie spociłem licząc zagrabione innym pieniądze. /Wyzysk, nie jest niczym innym jak grabież w zgodzie z prawem./ Ale tak już z zupełnego lenistwa, to parę osób nauczyłem samodzielnego myślenia. Paru innym też próbowałem wytłumaczyć, że biznes może być etycznym i myślę, że już to wiedzą. Tak jak i katolicy wiedzą, że jest dziesięć przykazań i tak jak katolicy do nich się stosują.
Alogiczność i agresja, to najlepsza broń na lewicowców. Myślę, że już są przerażeni. Ja pamiętam jak wmawiano mi zbiorową mądrość partii i cholera jakoś nie mogłem uwierzyć, ale teraz to już bezgranicznie wierzę tym, którzy się załapali. Jak wiele do tego potrzeba było inteligencji i przedsiębiorczości. Jestem pełen podziwu.
@@@ .
|
|
| | |  | 4 na 4 | finerbijk (17282 punktów) | >Choć wśród bogaczy potworów rzeczywiście nadmiar, to nie tylko potwory, czasem to utracjusze. Dziadek ściubał, tatko ściubał, a synalek panicho do ostatniego grosza. Gdyby nie było utracjuszy, bankrutów, niedojdów to byśmy się rychło dorobili społeczeństwa kastowego, jak w feudalnych Indiach. Czasami lepiej, kiedy robią miejsce innym. To chyba dobrze, że nic nie jest dane raz na zawsze.
>Nie może się zhańbić, gdyż w 99% go nie posiada, pomijam takie szczęśliwe przypadki jak: urodzenie w czepku, wygraną w totka oraz pracę artystów i wynalazców. Większość tak zwanych przez lewicowców "kapitalistów" to ludzie żyjący z własnej pracy, często balansujący na krawędzi. To oni, a nie wielkie korporacje generują najwięcej miejsc pracy dla siebie, często rodzin i innych. Ale jeśli któremu się uda komuś dojść do czegoś, to wiadomo złodziej i/lub wyzyskiwacz, chociaż to on sam jest najbardziej wyzyskiwany przez pazerne państwo, płacąc nieprzespanymi nocami i zszarganymi nerwami za tę parę groszy więcej.
>Dziekuję za ocenę. Rzeczywiście nigdy się nie spociłem licząc zagrabione innym pieniądze. W żadnym wypadku nie szło o wycieczki personalne. Miałem na myśli tylko tyle, że tak się składa, że im więcej socjalizmu, tym mniej chęci, aby cokolwiek robić. Trzech ekonomistów dostało w tym roku Nobla za wykazanie, że wyższe zasiłki powodują wzrost bezrobocia. Rzeczywiście trzeba noblistów było, aby do tego dojść. Sam ten fakt daje jakiś obraz poglądów europejczyków na gospodarkę.
>Paru innym też próbowałem wytłumaczyć, że biznes może być etycznym i myślę, że już to wiedzą. Tak jak i katolicy wiedzą, że jest dziesięć przykazań i tak jak katolicy do nich się stosują. Co zrobić, trzeba siać..., siać..., jak mówi ten, który całkiem udatnie łączy biznes i katolickie przykazania.
>Alogiczność i agresja, to najlepsza broń na lewicowców. To całkiem podobnie, jak na tfu.."neoliberalnych oszołomów".
>Ja pamiętam jak wmawiano mi zbiorową mądrość partii i cholera jakoś nie mogłem uwierzyć, ale teraz to już bezgranicznie wierzę tym, którzy się załapali. A, bo to prawdziwi socjaliści byli. Materializmem dialektycznym wykarmieni. A dialektyka wiadomo, ma swoje nieubłagane prawa - gdzie im tam burżuazyjna etyka i podobne pierdoły, za przeproszeniem, w głowach.
|
|
| | | |  | | Andrzej Bogusławski (52412 punktów) | >Gdyby nie było utracjuszy, bankrutów, niedojdów to byśmy się rychło dorobili społeczeństwa kastowego, jak w feudalnych Indiach. A może warto czasem bliżej poszukać i obejrzeć system kastowy np. w Wielkiej Brytanii
>Większość tak zwanych przez lewicowców "kapitalistów" to ludzie żyjący z własnej pracy, często balansujący na krawędzi. Nie, Szanowny Panie, z własnej pracy to żyć może wymierające rzemiosło, artyści wynalazcy i jeszcze niewiele takich swoistości można by znaleźć. Wszyscy inni żyją z zorganizowania pracy innym i wyciskania z nich wszystkich możliwych zysków. Tu jest jeden z niewielu kawałków prawdziwego wolnego rynku. Nie dam grosza ponadto co muszę dać, aby wycisnąć wszystko.
>W żadnym wypadku nie szło o wycieczki personalne. Miałem na myśli tylko tyle, że tak się składa, że im więcej socjalizmu, tym mniej chęci, aby cokolwiek robić. Koncepcjii socjalistycznych jest setki. Socjalizmy typu skandynawskiego przez całe dziesięciolecia miały najwyższą efektywność przy największym samozadowoleniu obywateli. Teraz w niektórych krajach zaczęło się to trochę psuć, ale jestem pewien, że po pragmatycznych korektach wróci. Całkowicie też jestem przekonany, że nowa ideologia, według której będzie organizowany świat, będzie bliższa socjalizmowi jak kapitalizmowi, chociaż będzie przezwyciężeniem obu ideologii.
>Trzech ekonomistów dostało w tym roku Nobla za wykazanie, że wyższe zasiłki powodują wzrost bezrobocia. A za co dostała dwójka w roku ubiegłym.
>Rzeczywiście trzeba noblistów było, aby do tego dojść. Dla mnie Nobel ma największe znaczenie dla Noblistów. Sam bym chciał taką kasę dostać.
>A, bo to prawdziwi socjaliści byli. Cóż, wszystko jedno - jak słyszę przymiotnik "prawdziwy". To czy to katolik, czy socjalista, ja wolę przejść na drugą stronę ulicy.
>A dialektyka wiadomo, ma swoje nieubłagane prawa - Tak ma i warto je poznać i wówczas można odrzucić.
>gdzie im tam burżuazyjna etyka i podobne pierdoły, za przeproszeniem, w głowach. Gdzie dialektyka, a gdzie etyka. To mniej więcej ma tyle ze sobą wspólnego co burżuazyjna etyka we współczesnej Polsce z "Moralnością mieszczańską" opisaną przez M. Ossowską.
@@@ .
|
|
| | | | |  | 5 na 5 | finerbijk (17282 punktów) | >A może warto czasem bliżej poszukać i obejrzeć system kastowy np. w Wielkiej Brytanii Pewnie dlatego tak pchają się tam łajzy z całego świata, co by zasilić te najniższe kasty.
>Nie, Szanowny Panie, z własnej pracy to żyć może wymierające rzemiosło, artyści wynalazcy i jeszcze niewiele takich swoistości można by znaleźć. Co, też Pan opowiada. Ilu mamy wynalazców i artystów, a ilu pracujących na własny rachunek sklepikarzy, fryzjerów, architektów, weterynarzy, murarzy, adwokatów, rzeźników, stomatologów, informatyków, aptekarzy, i tak długo by można wymieniać. Czasami zatrudniają oni też parę osób owszem, to zaraz kapitaliści?
> Nie dam grosza ponadto co muszę dać, aby wycisnąć wszystko. Podejrzewam, że utrwalił się Panu obraz kapitalisty z wypasionym brzuchem i cygarem, który pogania pejczem jedenastoletnie dzieci pchające wózek z urobkiem w kopalni. Jest wielu pracujących w prywatnych spółkach na całkiem niezłych warunkach; problem w tym, że teraz trzeba się jakoś wykazać. Poprzednio premiowana była raczej miernota. Oczywiście to duże uogólnienie. Teraz też nie brakuje patologii, szczególnie na styku władzy i gospodarki.
>Socjalizmy typu skandynawskiego przez całe dziesięciolecia miały najwyższą efektywność przy największym samozadowoleniu obywateli. Socjalizmy realne też się utrzymywały przez dziesięciolecia, choć może z mniejszym samozadowoleniem. Czytałem jeszcze na początku lat 90-tych, że Szwedzi przyjęli ze zdumieniem wyniki badań wskazujące na to, że gdyby Szwecja leżała w Stanach, to byłaby najbiedniejszym stanem. Dobrobyt to pojęcie względne. Pamiętam czasy, kiedy szczytem luksusu był maluch, kolorowy telewizor i wczasy w Bułgarii.
>Teraz w niektórych krajach zaczęło się to trochę psuć, ale jestem pewien, że po pragmatycznych korektach wróci. Obawiam się, że socjalizm i psucie są nierozłączne. Jak jest jako tako, socjaliści podnoszą głos, dostają to co chcą, aby po paru latach rządy były zmuszane do wprowadzania bolesnych cięć.
>Całkowicie też jestem przekonany, że nowa ideologia, według której będzie organizowany świat, będzie bliższa socjalizmowi jak kapitalizmowi, chociaż będzie przezwyciężeniem obu ideologii. Wolałbym, żeby przestano opierać gospodarkę na ideologii, a bardziej się skupiono na realiach. Organizatorów świata też bym sobie nie życzył. Paru już w historii aspirowało do tego z wiadomym skutkiem.
>A za co dostała dwójka w roku ubiegłym. Przyznam się, że nie wiem.
>Gdzie dialektyka, a gdzie etyka. To mniej więcej ma tyle ze sobą wspólnego co burżuazyjna etyka we współczesnej Polsce z "Moralnością mieszczańską" opisaną przez M. Ossowską. Problem w tym, że za poprzedniej epoki "mieszczaństwo" wyrugowano i wyszydzono. Tzw., "prywaciarz" to był osobnik aspołeczny i godny najwyższej pogardy, a już na pewno uwikłany w ciemne interesy - i często tak było, bo nie dało się cokolwiek zrobić bez wchodzenia w konszachty z partyjnym kacykowstwem. Mozolna i uczciwa praca budzi i dziś często uśmiech politowania, ale na szczęście skutkiem otwarcia na świat i to się powoli zmienia.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52412 punktów) | >Pewnie dlatego tak pchają się tam łajzy z całego świata, co by zasilić te najniższe kasty. Przepraszam, ale wolę rozmawiać z ludźmi (niezależnie od ich przekonań światopoglądowych i ekonomiczno-społecznych), którzy przyjmują postawę aideologiczną /co nie przeszkadza posiadaniu poglądów/widzą odrobinę szerzej, a co najważniejsze potrafią zrozumieć o czym piszę. Dlatego uciekam przed wszystkimi dyskusjami z większością neoliberałów pisujących na naszym forum. W moim odczuciu charakterologicznie niczym nie różnią się od "prawdziwych komunistów"
Napisałem o kastowości, a nie o poziomie cywilizacyjnym i materialnym. Tak to trudno zrozumieć? Czy po prostu Pan nie chciał.
>Co, też Pan opowiada. Ilu mamy wynalazców i artystów, a ilu pracujących na własny rachunek sklepikarzy, fryzjerów, architektów, weterynarzy, murarzy, adwokatów, rzeźników, stomatologów, informatyków, aptekarzy, i tak długo by można wymieniać. Tak, ale nie za długo - nie przesadzajmy.
>Czasami zatrudniają oni też parę osób owszem, to zaraz kapitaliści? Czasem ogromni, nie zna Pan powiedzenia: Im mniejszy placyk, tym większy kacyk.
>Podejrzewam, że utrwalił się Panu obraz kapitalisty z wypasionym brzuchem i cygarem, który pogania pejczem jedenastoletnie dzieci pchające wózek z urobkiem w kopalni. Takich owszem znam, ale ze źródeł historycznych oraz opisów państw trzeciego świata. Obawiam się, że gdyby nie zagrożenie ideologią komunistyczną nadal tak by było i na tzw Zachodzie.
>Jest wielu pracujących w prywatnych spółkach na całkiem niezłych warunkach; problem w tym, że teraz trzeba się jakoś wykazać. Każdy ma swoje doświadczenia. Pracowałem w takich spółkach na kierowniczych stanowiskach. Moje dzieci pracują też na stanowiskach w korporacjach. Na jedyną rzecz na jaką niewiele mogłem narzekać, to przyzwoite wynagrodzenie.
>Poprzednio premiowana była raczej miernota. Znowu, każdy ma swoje doświadczenia. Byłem świadkiem zwalniania prawie genialnych pracowników na rzecz miernot. Szkoda, że nie miał Pan możliwości pokierowania państwową firmą w latach 70 i 80 w czasach PRL-u. Miałby Pan teraz możliwości porównania i miernot i menedżerów z prawdziwego zdarzenia.
>Oczywiście to duże uogólnienie. Dziwne to uogólnienia, jakoś strasznie powykrzywiane.
>Teraz też nie brakuje patologii, szczególnie na styku władzy i gospodarki. Nigdy jej nie brakowało, ale jak większe możliwości korupcjogenne, to i wynaturzenia większe.
>Czytałem jeszcze na początku lat 90-tych, że Szwedzi przyjęli ze zdumieniem wyniki badań wskazujące na to, że gdyby Szwecja leżała w Stanach, to byłaby najbiedniejszym stanem. Dziwne książki Pan czyta, gdzieś w połowie /jak pamiętam/ Szwecja na wszystkich polach dobrobytu obywateli wyprzedzała Stany.
>Dobrobyt to pojęcie względne. Tak.
>Pamiętam czasy, kiedy szczytem luksusu był maluch, kolorowy telewizor i wczasy w Bułgarii. Postęp technologiczny osiągnięciem neoliberałów. Zabawny argument. Proszę poczytać przez ile lat komunistyczna propaganda porównywała się z II Rzeczypospolitą. Było to śmieszne, choć rzeczywiście prawie na każdym polu komuniści odnosili porównawcze sukcesy. Oczywiście wymieni tu Pan pokrzywdzonych. Tylko ja zauważam, że teraz tych pokrzywdzonych jest znacznie więcej.
>Obawiam się, że socjalizm i psucie są nierozłączne. Jak jest jako tako, socjaliści podnoszą głos, dostają to co chcą, aby po paru latach rządy były zmuszane do wprowadzania bolesnych cięć. To tekst z "Poradnika agigatora" nie mający się nijak do rzeczywistości.
>>Całkowicie też jestem przekonany, że nowa ideologia, według której będzie organizowany świat, będzie bliższa socjalizmowi jak kapitalizmowi, chociaż będzie przezwyciężeniem obu ideologii. >Wolałbym, żeby przestano opierać gospodarkę na ideologii, a bardziej się skupiono na realiach. Zgoda, zacznijmy to od współczesnej Polski. Obecna gospodarka wcale nie jest mniej zideologizowana jak była w PRL-u. Tylko ideologia się zmieniła. Trochę trzeba wiedzieć o czym się mówi. Jeszcze w historii pisanej nie było państwa aideologicznego. Częściej występują patologie dążące do podporządkowania ideologii całokształtu życia. Przed tym byli to "komuniści" teraz są "neoliberałowie". Prawie wszystkie moje posty dotyczące spraw społeczno-ekonomicznych ostrzegają właśnie przed ideologiami próbującymi zawłaszczać rzeczywistość i namawiają do samodzielnego myślenia. Organizatorów świata też bym sobie nie życzył.
>>A za co dostała dwójka w roku ubiegłym. >Przyznam się, że nie wiem. Pozostawię to bez komentarza. Staram się poznać argumenty różnych stron, a nie tylko własnej.
>Problem w tym, że za poprzedniej epoki "mieszczaństwo" wyrugowano i wyszydzono. Drobnomieszczaństwo zaczęto słusznie wyśmiewać już długo przed 1939 rokiem. Profesor Ossowska napisała swoją książkę z 1956 roku, a egzemplarz który ja posiadam ukazał się w 1985 roku dotowany przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego.
>Tzw., "prywaciarz" to był osobnik aspołeczny i godny najwyższej pogardy, a już na pewno uwikłany w ciemne interesy - i często tak było, bo nie dało się cokolwiek zrobić bez wchodzenia w konszachty z partyjnym kacykostwem. Czy należał Pan do prywaciarzy, czy do partyjnego kacykostwa. Moje wiadomości z drugiej ręki raczej nie skłaniają mnie do szacunku dla żadnej z tych stron. Nie chciałem ani zostać partyjnym kacykiem, ani robić ciemnych interesów i chyba dlatego nie nalezę dziś do "przodującej klasy przedsiębiorczych", "tych którzy się załapali". Forsę to może i bym chciał mieć, ale pewnych rzeczy przez całe życie się brzydziłem. Nie jestem zbytnio "przedsiębiorczy" i pretensje mogę mieć tylko do siebie.
>Mozolna i uczciwa praca budzi i dziś często uśmiech politowania, Mozolna i uczciwa praca budzi największy szacunek, tylko najrzadziej łączy się ona z majątkiem. Tylko naiwni jeszcze wierzą, że poprzez solidną pracę można się dorobić.
@@@ .
|
|
| | | | | | |  | 5 na 5 | Kowalska (14008 punktów) | >Przepraszam, ale wolę rozmawiać z ludźmi (niezależnie od ich przekonań światopoglądowych i ekonomiczno-społecznych), którzy przyjmują postawę aideologiczną /co nie przeszkadza posiadaniu poglądów/(...)
Być aideologicznym i posiadać poglądy? To prawie tak, jak pójść na grzyby z kilogramem wcześniej kupionych prawdziwków.
Pomoc terapeutyczna oraz psychologiczna - całodobowo.
|
|
| | | | | | | |  | 5 na 5 | Satyr (4285 punktów) |
> Być aideologicznym i posiadać poglądy? To prawie tak, jak pójść na grzyby z kilogramem wcześniej kupionych prawdziwków.
"Być aideologicznym" to jest dziś bardzo "cool" i "trendy".
Wiesz - chodzi o to, że "jestem taki wyluzowany", "sceptyk i w ogóle", "szeroki umysł" itp.
Fajnie to brzmi i można zakamuflować dość rozwiniętą ideologię. W przypadku naszego rozmówcy chodzi o ideologię, która pozwala przeróżnym politykom uprawiać hazard miliardami dolarów, nazywając to "pakietami stymulacyjnymi". Zabawne, że ktoś, kto usprawiedliwia takie szaleństwo, realizowane z wykorzystaniem przymusu państwowego (taki Obama nie chodził przecież po domach prosząc o dobrowolne datki), jednocześnie gada, że jest aideologiczny (co to w ogóle za słowo? Coś jak "zwis męski ozdobny").
Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | Kowalska (14008 punktów) | >> Być aideologicznym i posiadać poglądy? To prawie tak, jak pójść na grzyby z kilogramem wcześniej kupionych prawdziwków.
>"Być aideologicznym" to jest dziś bardzo "cool" i "trendy". >(...) (co to w ogóle za słowo? Coś jak "zwis męski ozdobny").
Albo wiesz o czym piszesz, albo nie.
Pomoc terapeutyczna oraz psychologiczna - całodobowo.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Satyr (4285 punktów) |
> Albo wiesz o czym piszesz, albo nie.Wiem, co znaczy, aczkolwiek zadziwia mnie jego kształt (to tak jak z tym "zwisem męskim"  ) Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | lukaszewicz (5674 punktów) | >"zwis męski ozdobny").
Albo zwis, albo ozdobny.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | drHaust (737 punktów) | > >"zwis męski ozdobny").> Albo zwis, albo ozdobny.W pewnym wieku zwis już jest tylko ozdobny. Jeżeli jeszcze nie, to tylko kwestia czasu. Cierpliwe oczekiwanie pokaże prawdziwość tego określenia 
Dla Ciebie jestem ateistą, dla Boga - konstruktywną opozycją
|
|
| | | | | | | |  | | Andrzej Bogusławski (52412 punktów) | > Być aideologicznym i posiadać poglądy? To prawie tak, jak pójść na grzyby z kilogramem wcześniej kupionych prawdziwków. Wiem, że dla niektórych to niemożliwe, ale trochę racjonalizmu i można dać radę.
@@@ .
|
|
| | | | | | | | |  | 5 na 5 | Kowalska (14008 punktów) | >> Być aideologicznym i posiadać poglądy? To prawie tak, jak pójść na grzyby z kilogramem wcześniej kupionych prawdziwków.
>Wiem, że dla niektórych to niemożliwe, ale trochę racjonalizmu i można dać radę.
Mnie racjonalizm zawsze z sensem się kojarzył. Jakoś sensu nie dostrzegam w zanoszeniu grzybów do lasu.
Ale widzę, że Ty masz wiele do powiedzenia, więc poczekam na ciąg dalszy.
Pomoc terapeutyczna oraz psychologiczna - całodobowo.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Andrzej Bogusławski (52412 punktów) | >>> Być aideologicznym i posiadać poglądy? To prawie tak, jak pójść na grzyby z kilogramem wcześniej kupionych prawdziwków. >>Wiem, że dla niektórych to niemożliwe, ale trochę racjonalizmu i można dać radę. > Mnie racjonalizm zawsze z sensem się kojarzył. Dlatego racjonalista najpierw zajrzy do słowników zanim zacznie swoje mądrości głosić. To nie są pojęcia zamienne ani tym bardziej tożsame.
>Jakoś sensu nie dostrzegam w zanoszeniu grzybów do lasu. Ja też. Tak, jak nie widzę logiki w kopaniu się z osłem.
>Ale widzę, że Ty masz wiele do powiedzenia, więc poczekam na ciąg dalszy. Nie warto wymieniać poglądów, gdy tylko się traci. Dlatego udzielam sobie banu.
Miłego dnia.
Dziękuję za dotychczasowe zainteresowanie.
@@@ .
|
|
| | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Kowalska (14008 punktów) | >>Jakoś sensu nie dostrzegam w zanoszeniu grzybów do lasu.
>Ja też. Tak, jak nie widzę logiki w kopaniu się z osłem.
Zdziwiłby się kolega, od jakiej liczby userów osły są mądrzejsze.
>>Ale widzę, że Ty masz wiele do powiedzenia, więc poczekam na ciąg dalszy.
>Nie warto wymieniać poglądów, gdy tylko się traci. Dlatego udzielam sobie banu.
Nie istnieje nic głupszego, niż facet co fochem strzela.
>Miłego dnia. >Dziękuję za dotychczasowe zainteresowanie.
Ale jeszcze głupiej wygląda facet, który myśli, że ktoś się nim zainteresował.
Pomoc terapeutyczna oraz psychologiczna - całodobowo.
|
|
| | | | | | |  | 7 na 7 | Satyr (4285 punktów) |
>Pozostawię to bez komentarza. Staram się poznać argumenty różnych stron, a nie tylko własnej. Wolne żarty. Po tym, co Pan wkłada w usta teoretyków kapitalizmu nie wierzę, że przeczytał Pan choćby jedną książkę Hayeka, Misesa czy Friedmana. Co więcej, jestem pewien, że nawet jednego rozdziału Pan nie tknął, więc proszę nie wtykać mi tu głupot o "poznawaniu argumentów różnych stron".
Jeszcze więcej: Pan nawet sobie Marksa nie poczytał. Domyślam się tego po Pańskich uwagach w którymś z poprzednich wątków, że już Marks opisywał skutki kapitalizmu w postaci kryzysu podobnego do tego jakiego doświadczamy. I tu prztyczek - jakby Pan tknął "Kapitał", to by Pan wiedział, że Marks pisał o kryzysie nadpodaży, czyli czymś zupełnie innym, niż kryzys finansowy (nota bene sektora bankowego, gdzie podaż "towaru" jest ustalana przez banki centralne). To proste: w jego czasach parytet złota nie był tak nagminnie i oficjalnie porzucany, więc kryzys finansowy i spekulacja oderwana od realiów w skali światowej była po prostu niemożliwa.
Inna sprawa: zeszłoroczny podwójny Nobel z ekonomii nie jest żadnym wsparciem dla Pańskiego ukochanego interwencjonizmu. Jakby Pan naprawdę - a nie tylko w marzeniach - zaznajomił się z tymi pracami, to by Pan wiedział, że Ostrom pokazała, iż współwłasność pewnych obiektów (pastwiska, lasy) może być efektywnie zarządzana przez grupę współwłaścicieli, a nie przez biurokratów. Williamson zajmuje się od lat podejmowaniem decyzji co efektywności zlecania wykonywania określonych zadań firmom zewnętrznym. Żadne z tych badań nie konkluduje, że władza biurokratów jest skuteczna (Ostrom wręcz wyraźnie temu przeczy).
>Mozolna i uczciwa praca budzi największy szacunek, tylko najrzadziej łączy się ona z majątkiem. Trudno się dorobić, jak dostając 4000 zł na rękę trzeba z mety oddać 1600, później VAT, akcyza, a jak jeszcze jakimś cudem zostaną niewielkie ochłapy, to się nimi karmi inflacja - tfu! - "stymulacja monetarna" - bankowców centralnych.
>Tylko naiwni jeszcze wierzą, że poprzez solidną pracę można się dorobić. Rzeczywiście, mój kumpel tak wierzył, i jak się do jego jednoosobowej firmy po kilku miesiącach działalności państwo przychrzaniło ze swoimi "pakietami socjalnymi", to przeszedł na "kuroniówkę". Zmienił więc tę szkodliwą wiarę: zamiast dawać, nauczyli go brać.
Pozdrawiam
|
|
| | | | | | |  | 4 na 4 | finerbijk (17282 punktów) | >Napisałem o kastowości, a nie o poziomie cywilizacyjnym i materialnym. >Tak to trudno zrozumieć? Czy po prostu Pan nie chciał. Chciałem, ale nie jestem pewien czy dobrze rozumiem o co Panu chodzi z tymi kastami w Anglii. Fakt istnienia arystokracji, czy może utrzymujący się podział kastowy wśród niektórych imigrantów hinduskich? Z tego co wiem, taki system jest obcy dla większości Brytyjczyków.
>Obawiam się, że gdyby nie zagrożenie ideologią komunistyczną nadal tak by było i na tzw Zachodzie. Może i ten strach przed komunizmem miał jakiś wpływ, ale wydaje mi się, że główną przyczyną poprawy sytuacji była prosta obserwacja, iż bardziej opłaca się przedsiębiorcy stworzyć godziwe warunki (jak np. u Forda), niż eksploatować ludzi ponad miarę. Swój wpływ miała też zmiana struktury zatrudnienia związana z postępem technicznym, który wymagał większej specjalizacji i fachowości, w miejsce prostej siły roboczej.
>Na jedyną rzecz na jaką niewiele mogłem narzekać, to przyzwoite wynagrodzenie. No proszę, to jednak ci kapitaliści-krwiopijcy dają czasem zarobić.
>Szkoda, że nie miał Pan możliwości pokierowania państwową firmą w latach 70 i 80 w czasach PRL-u. Miałby Pan teraz możliwości porównania i miernot i menedżerów z prawdziwego zdarzenia. Jednych i drugich można znaleźć w każdym systemie. Ale nie można porównywać gospodarki planowej i wolnorynkowej, w których zarządzanie wymaga całkowicie różne umiejętności i predyspozycji. W dużym uproszczeniu, w realnym socjalizmie liczy się to co na papierze, a na (w miarę chociaż) wolnym rynku to co w kasie.
>Nigdy jej nie brakowało, ale jak większe możliwości korupcjogenne, to i wynaturzenia większe. Może większe w skali wymiernej, ale chyba jednak mimo wszystko obecnie są mniej powszechne i cieszą się mniejszym przyzwoleniem społecznym.
>Dziwne książki Pan czyta, gdzieś w połowie /jak pamiętam/ Szwecja na wszystkich polach dobrobytu obywateli wyprzedzała Stany. Nie będę się upierał, bo nie mam pod ręką źródła. Postaram się coś znaleźć przy okazji.
>Postęp technologiczny osiągnięciem neoliberałów. Zabawny argument. Proszę poczytać przez ile lat komunistyczna propaganda porównywała się z II Rzeczypospolitą. Szanowny Panie, na początku postu obruszał się pan na brak analogii (kasty w Anglii), a teraz sam Pan świadomie, czy też nie, stosuje taką argumentację. Mając na myśli sytuację ekonomiczną "ludzi pracy" w PRL, nie porównywałem jej z dniem dzisiejszym, lecz z ówczesną sytuacją w krajach Zachodnich. Postęp technologiczny nie ma tu nic do rzeczy.
>Obecna gospodarka wcale nie jest mniej zideologizowana jak była w PRL-u. Tylko ideologia się zmieniła. Jeśli dążenie do zyskowności i dobrobytu to ideologia, to zgoda. Faktem też jest, że nadal pokutuje wiele mitów, powodujących nadmierny interwencjonizm państwowy.
>Drobnomieszczaństwo zaczęto słusznie wyśmiewać już długo przed 1939 rokiem. A leniwych chłopów słusznie wyśmiewano już w XV w.
|
|
| | | | | | | |  | 4 na 4 | Satyr (4285 punktów) |
> Chciałem, ale nie jestem pewien czy dobrze rozumiem o co Panu chodzi z tymi kastami w Anglii. Fakt istnienia arystokracji, czy może utrzymujący się podział kastowy wśród niektórych imigrantów hinduskich?Nie zrozumiałeś o co chodzi z kastami, bo nie rozumiesz, z jakim rozmówcą masz do czynienia  Chodzi o to, że w UK są nienawistne "nierówności społeczne", wywołane nienawistnym, plugawym kapitalizmem. Rozumiesz teraz? Jeśli rozumiesz, to pewnie zdasz sobie też sprawę, że dyskusja z takim rozmówcą nie ma wiele sensu. W poprzednim poście, na Twoją uwagę o "kapitalistach z wypasionym brzuchem i cygarem, którzy poganiają pejczem jedenastoletnie dzieci" stwierdził bez ogródek, że "zna i takich"  Nieco wcześniej sprzedał socjologiczną obserwację, że "wśród bogaczy potworów nadmiar" - skąd on to wie - czyżby dopalacze?  Pozdrawiam
|
|
 | | Rigoletto (3891 punktów) | Dziękuję, bo już myślałem, że na tym forum nie ma już żadnych racjonalistów tylko sami "racjonaliści".
|
|
1 na 1 | spellbinder (8577 punktów) | Bo w sklepie każda szynka powinna być taka sama - więcej nawet. Kapitalizm jest taki super, że nawet z kilograma podrobów powinien pójść kilogram szynki.
Od tej szynki się ludziom we łbach poprzewracało - pragnę zauważyć, że w paskudnym "kapitalistycznym" królestwie zwierząt najbardziej w cenie nie jest wcale szynka. Jak drapieżniki upolują sobie antylopę/sarenkę to wpierw rzucają się na flaczki.
I nie trzeba wcale iść tak daleko jak szynka - starczy spojrzeć na chleb. Zauważcie, że w dużym mieście ciężko jest w ogóle znaleźć dobry chleb - wręcz jest to niemożliwe. W małym miasteczku - o zgrozo - jakość pieczywa jest w pod tym względem fenomenalna.
To nie jest kwestia ustroju - nie możemy powiedzieć, że tylko w socjalizmie szynka była dobra. Liczy się również postęp technologiczny, wpływ na zmianę procesów produkcji.
|
|
 | 1 na 1 | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) |
>To nie jest kwestia ustroju - nie możemy powiedzieć, że tylko w socjalizmie szynka była dobra. Liczy się również postęp technologiczny, wpływ na zmianę procesów produkcji.
Liczy się też kontrola jakości. Przed wejściem do UE nasze normy jakościowe dotyczące wędlin były korzystniejsze dla konsumenta niż normy obecne, narzucone przez UE. To są na szczeście rzeczy które można zmieniać. Napiszę też, że prawie w każdej szynce są konserwanty, jest to saletra najczęściej. Szynka bez saletry miałaby kolor szarobury.
Ja rok temu zaprzestałem jedzenia mięsa i mam ten akurat problem z głowy.
Adam
|
|
1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52412 punktów) | >Kapitalizm osiągnął wyższe stadium rozwoju, w którym potrafi zrobić coś z niczego. Np. z kilograma mięsa 2 kilogramy szynki. Kto nas obroni przed tymi kapitalistycznymi oszustami? Jakiś Pan dziwny? Naród chciał "wolnego rynku", to go dostał. Teraz mieszkanie można kupić w przeciągu tygodnia, a nie czekać kilkanaście lat jak za socjalizmu. A ponadto pełna wolność. Jak nawet nawet nie stać cię na mieszkanie socjalne, to wybór mostu prawie dowolny. Bez przesady - spod tych lepszych to cię szybko wywalą. Jak Cię nie stać na "parmeńską", to możesz sobie kupić "z aromatem identycznym jak naturalny". "Smaczna" kiełbaska po 4 zł. jest i ile się naród może nawpier....ć. Jest też po 88 zł.. Masz "wolny wybór" na "wolnym rynku" kupić możesz sobie co chcesz. A Wam czego jeszcze się zachciewa. Przez 40 lat PRL ludzie tylko ocet pili i haki puste oglądali, a teraz im 1/2 wody w szynce przeszkadza. Roszczeniowy populizm Pan uprawia.
@@@ .
|
|
-1 na 1 | Logik (812 punktów) | uszkodzony post - do usunięcia - nie wiem, co się stało ??? gdzieś zniknęła treść
czy ktoś ma u siebie pierwotną treść tego punktu ? trzeba to odtworzyć ...
cholera, już wiem, JA sam sobie to usunąłem ! Do takiego wniosku doprowadziła MNIE drobiazgowa analiza MOICH poczynań do momentu, gdy doszło do tego dramatu ...
ale trudno ! gdzie drwa rąbią, tam wióra lecą ! ale nie czas żałować róż, kiedy LASY PŁONĄ !!!
|
|
2 na 2 | Logik (812 punktów) | ponieważ z nieznanych MI przyczyn doszło do utraty treści MOJEGO postu, spróbuję napisać jeszcze raz:
Kto zamawia szajs, płaci szajs, to OTRZYMUJE SZAJS ...
1. To nie "kapitalistyczny złodziej" okrada ludzi !!! Jeżeli ktoś realizuje swoją WOLNĄ WOLĘ na Wolnym Rynku, to nie może mieć pretensji do "kapitalisty", lecz do SIEBIE !!!
2. Kto jest winien temu, że tzw. "chińskie trampki" wytrzymują miesiąc ? Czy chiński producent ? Czy może ten, kto u Chińczyków zamawia trampki po 1$ za parę ?
Przecież ani kapitalista, ani chiński producent nie przykładają wam karabinów do głowy, abyście pod przymusem kupili ich produkty !!! To WY, KLIENCI !!! kreujcie jakość produktów !!!
************************ Podsumowując: - jeżeli mamy Wolny Rynek, to "winowajcą" jest ten, kto ma WPŁYW na zdarzenia, a więc konkretny człowiek dokonujący transakcji - jeżeli mamy socyalizm, to ludzie nie odpowiadają za zdarzenia, więc wtedy winny jest SYSTEM
Tak więc socyalizm i kapitalizm to nie "dwa różne systemy". Kapitalizm to oddanie LUDZIOM decyzji, a socyalizm to ODEBRANIE ludziom decyzji ...
... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|