B. ciekawa wiadomość. Jakbym wybierał się do Krakowa, to już wiem, gdzie zamieszkam Choć trochę obawiam się, że dziś, w dobie zamykania hoteli i restauracji, może być im trudno... Ale trzymam kciuki i namawiam do tego wszystkich racjonalistów (co by przez chwilę byli nieracjonalni...)
>>www.msn.co(*)99d42762ae479faa063fa4e7663903 >Jak będą tam serwować wino, chleb i ryby, to sukces finansowy lokalu gwarantowany. >A co do tacy, to nie musi ona służyć do roznoszenia... nie na darmo kościoły są wysokie, ładnie przysklepione, wtedy ludzie wiecej daja na tacę i chetniej przychodzą banki też wysokie, z skały (kamienia), po prostu rajska jaskinia (bezpieczeństwo)
>>www.msn.co(*)99d42762ae479faa063fa4e7663903 >Jak będą tam serwować wino, chleb i ryby, to sukces finansowy lokalu gwarantowany. >A co do tacy, to nie musi ona służyć do roznoszenia...
Gdyby przy tym nie korzystali z dostawców, tylko rozmnażali butelkę, bochenek i filety, to faktycznie sukces gwarantowany. A kelnerzy koniecznie muszą chodzić w czarnych sukienkach...