W 1734 r. podczas wojny o sukcesję polską, po utraceniu warszawy, Stanisław Leszczyński wycofał się do Gdańska, gdzie oczekiwał na wsparcie militarne jakie przyobiecał mu król francuski Ludwik XV. Jednakże dowódca małej eskadry francuskiej, która została wyekspediowana do Gdańska, bez uzgodnień z Leszczyńskim, podjął decyzję o wycofaniu się do Kopenhagi - w obliczu ogromnej przewagi wroga, głównie kontyngentu rosyjskiego. Po przybyciu do stolicy Danii, tamtejszy ambasador francuski, Louis Robert Hippolyte de Bréhan hrabia de Plélo, anulował decyzję o wycofaniu się bez walki z Gdańska i nakazał powrót siłom francuskim do oblężonego miasta - sam przyłączając się do wyprawy. W maju 1734 r. desant francuski wylądował na Westerplatte (wówczas jeszcze wyspie) usiłując walką utorować sobie drogę do miasta. Jednakże w obliczu wielokrotnie silniejszych sił rosyjskich ( 1500 Francuzów contra 25-30 tysięcy Moskali) próba przebicia się do Gdańska zawiodła, dzielny zaś i honorowy hrabia przypłacił eskapadę życiem. Według jednej wersji miał zginąć na Westerplatte z bronią w ręku, zmagając się z nawałą Moskali, według drugiej zaś, został zabity przez francuskiego grenadiera, którego zbeształ za rejteradę z pola walki. Władze Gdańska zdają się doceniać ten antyrosyjski aspekt tradycji Westerplatte - jako że w 2014 roku odsłoniły pomnik ku czci hrabiego de Plelo w pobliżu twierdzy Wisłoujście. Szczegóły na: pl.wikipedia.org/wiki/Louis_Robert_Hippolyte_de_Bréhan_hrabia_de_Plélo |