>Biblia wręcz wskazuje, że dieta wegetariańska wynika z nauczania Jezusa >W Piśmie Świętym wskazano, że innym istotom należy się szacunek. Dodatkowo pewne jest, iż nikt nie >wskazuje, że mięso jest niezbędne w diecie > Kościół wyjątkowo źle interpretuje tezę "czyńcie sobie ziemię poddaną". Wbrew >powszechnemu rozumieniu chodzi o to, by ziemię otoczyć troską i darzyć ją szacunkiem. >A katolicy tylko chcą wyjaławiać zasoby naszej planety. I jak tu wyznawać religię, w której tyle >sprzeczności? >Ostatnie wydarzenia w Dąbrowie Górniczej pokazały jak katolicka propaganda ogłupia swoich wyznawców >i jacy ludzie naprawdę zarządzają tą organizacja przestępczą. Przez kilkanaście lat Richard Dawkins piastował stanowisko profesora popularyzacji nauki (Professor for Public Understanding of Science) w Oxfordzie i dziennikarze często się do niego zwracali o skomentowanie różnych doniesień dotyczących nauk przyrodniczych, nie tylko biologii. W odczuciu społecznym Dawkins jest naukowcem o szerokich horyzontach jednocześnie będącym autorytetem w zakresie swojej specjalizacji: biologii ewolucyjnej.
Ateizm Dawkinsa ma tylko o tyle znaczenie, że napisał na ten temat książkę. Sam ateizm nikomu nie jest dziwny, bo jest to światopogląd powszechny, zwłaszcza w środowiskach naukowych. To raczej wyznanie wiary z ust naukowca brzmi jak dysonans.
Kilka wieków temu Brytyjczycy bardzo ucierpieli w pożodze wojen religijnych. Od tego czasu temat religii jest traktowany jak śmierdzące jajko - najlepiej go nie poruszać. Richard Dawkins popełnił faux pas tłukąc to jajko. Oceń na
|