 |
CIEMNOŚĆ I IGNORANCJA INTELEKTUALNA OSÓB RELIGIJNYCH Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 02-10-2023 15:14 | antykatol54 (5 punktów) | CIEMNOŚĆ I IGNORANCJA INTELEKTUALNA OSÓB RELIGIJNYCH | Ostatnie dwa lata spędziłem na zaznajamianiu się ze stanem faktycznej naukowej wiedzy na temat Biblii i jej "nieomylności" i... no właśnie... i dochodzę do wniosku, że w świetle racjonalnej oceny opartej na rozumowaniu dowodowym to wszystko jest niczym więcej, jak mitem właśnie. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
-1 na 1 | Thoter (6650 punktów) | >Ostatnie dwa lata spędziłem na zaznajamianiu się ze stanem faktycznej naukowej wiedzy na temat >Biblii i jej "nieomylności" i... no właśnie... i dochodzę do wniosku, że w świetle racjonalnej oceny >opartej na rozumowaniu dowodowym to wszystko jest niczym więcej, jak mitem właśnie.
Jak się ma iloraz inteligencji jak numer buta, to trudno o inną ocenę.
|
|
 | | haish (2904 punktów) | >>Ostatnie dwa lata spędziłem na zaznajamianiu się ze stanem faktycznej naukowej wiedzy na temat >>Biblii i jej "nieomylności" i... no właśnie... i dochodzę do wniosku, że w świetle racjonalnej oceny >>opartej na rozumowaniu dowodowym to wszystko jest niczym więcej, jak mitem właśnie. >Jak się ma iloraz inteligencji jak numer buta, to trudno o inną ocenę.
Tradycja żydowska w Europie środkowej zna pojęcie 'golema' - w czasach bardzo dawnych uczony rabin utworzył istotę i w końcowym akcie tego działania wymazał z prawdy(emet) pierwszą literę w efekcie czego umysł 'golema' zamiast prawdy był na nią martwy(met). We współczesnym hebrajskim słowo golem znaczy dosłownie tyle co idiota. Podobnie jest niemal ze wszystkimi religiami - 'uczeni w piśmie', utytułowani hierarchowie, członkowie instytucji religijnych, oraz wszyscy dla których religia jest źródłem utrzymania działają jak ów rabin z legendy o golemie. Wiedza jest towarem za który trzeba płacić, wiedzę można zdobywać w ramach samodzielnych studiów - ale to zajęcie dla wyjątkowo wytrwałych. Od ubiegłego wieku istnieje interdyscyplinarna nauka zwana kognitywistyką - tam nie ma czarów, ani cudowności. Kognitywistyka jest zmorą i demonem dla teologów wszelkiej maści. Ateistów wykreowała kultura zachodnia oparta na Chrześcijaństwie - dla jasności w religiach, gdzie język 'księgi' jest tożsamy i identyczny z językiem społeczności nie ma ateistów (hebrajski, arabski) - według uczonych arabskich i hebrajskich osoby zaprzeczające istnieniu Boga nie rozumieją własnych błędów poznawczych i własnej ignorancji. Kultura zachodnia(chrześcijańska) to niezliczona ilość języków i tłumaczeń tekstu z greckiej Koine, oraz pełnego błędów tłumaczenia Tory nazywanej Starym Testamentem, które z kolei jeszcze bardziej zatraca sens i jakość oryginału gdy jest translowane do innych języków z Septuagnity i Vulgaty. W tym stanie rzeczy w kulturze zachodniej ateizm jest coraz powszechniejszy i coraz bardziej akceptowalny. W tm miejscu warto zauważyć, że idol chrześcijański Jezus 'był Żydem i wyznawał religię Mojżesza' - greccy autorzy i kompilatorzy 'napisali' Nowy Testament nie dla Żydów, ani Hebrajczyków, napisali go po to aby mieć pod kontrolą inne narody. Dawnego faraona namiestnika boga na ziemi zastąpili - figurant Jezus będący postacią literacką i cesarz Rzymu(ten w Rzymie i ten w Konstantynopolu). Grecy -> Aleksander ogłosił się bogiem, Ptolemeusze byli faraonami, władcy Kommageny wymyślili 'ewangelię' będącą mieszaniną wierzeń perskich i greckich. Cesarze rzymscy wzorem tych greków też byli czczeni jako bóstwa.
Jedynie Judejczycy, Samarytanie i Karaimi którzy mieli swoją Torę stanowili wieczne zagrożenie dla religii(ideologii) chrześcijańskiej(=greckiej).
|
|
|  | 6 na 6 | Andrzej.51 (15814 punktów) | > - dla jasności w religiach, gdzie język 'księgi' jest tożsamy i identyczny z językiem społeczności nie ma ateistów (hebrajski, arabski)To jest nieprawda. W krajach, o których piszesz, czyli w Izraelu i w krajach arabskich, ateizm jest obecny tak, jak przykładowo w krajach europejskich. Z wikipedii można się dowiedzieć m.in., że: Obecnie 41% izraelskich Żydów określa się jako żydzi świeccy. Nie ma to jednak związku z formalną przynależnością do jakiejś organizacji, lecz z szacunkiem dla tradycji żydowskiej przy jednoczesnym braku osobistej wiary i przekonania co do regularnego praktykowania judaizmu. Żydzi ci nie obchodzą regularnie Szabatu, nie modlą się, ale na przykład 81% z nich zasiada do rodzinnego sederu podczas święta Paschy. Jeśli ta informacja Ci nie wystarcza, to przeczytaj sobie jeszcze te artykuły: omnesmag.c(*)ochodzenie-etniczne-i-religia/www.architekciwpodrozy.pl/izrael/Takich artykułów jest w internecie bardzo dużo. Podobnie jest w krajach, w których islam jest religią obowiązkową. Trzeba być jednak bardzo odważnym, by w tych krajach przyznać się do niewiary w boga, gdyż za ateizm można nawet stracić życie: Na całym świecie jest trzynaście państw, w których ludziom otwarcie przyznającym się do ateizmu lub odrzucającym oficjalną państwową religię grozi kara śmierci. Wszystkie z nich to kraje muzułmańskie, jak wynika z opublikowanego we wtorek badania. Odnośnie ateizmu w krajach islamskich zapoznaj się jeszcze z następującymi artykułami: pl.wikipedia.org/wiki/Dyskryminacja_ateistówpl.danielp(*)zy-sie-w-zastraszajacym-tempieeuroislam.(*)i-ateisci-arabskiego-swiata-2/> - według uczonych arabskich i hebrajskich osoby zaprzeczające istnieniu Boga nie rozumieją własnych błędów poznawczych i własnej ignorancji.Z tego co powyżej napisałem wniosek jest taki, że nie ateiści, lecz uczeni arabscy i hebrajscy "nie rozumieją własnych błędów poznawczych i własnej ignorancji". Ty również. > Kultura zachodnia(chrześcijańska) to niezliczona ilość języków i tłumaczeń tekstu z greckiej Koine, oraz pełnego błędów tłumaczenia Tory nazywanej Starym Testamentem, które z kolei jeszcze bardziej zatraca sens i jakość oryginału gdy jest translowane do innych języków z Septuagnity i Vulgaty.Każdy przekład niesie z sobą możliwość popełnienia błędów i niezgodności z oryginałem. W przypadku tłumaczenia z języka hebrajskiego problem ten występuje tym bardziej, że alfabet hebrajski jest pozbawiony samogłosek - które oczywiście w języku hebrajskim istnieją - a spółgłoskowe rdzenie mogą mieć różne znaczenie. Wiele już razy o tym pisałeś, nigdy jednak nie przedstawiłeś przykładów takich błędnych tłumaczeń. Czas najwyższy byś to wreszcie zrobił. > W tym stanie rzeczy w kulturze zachodniej ateizm jest coraz powszechniejszy i coraz bardziej akceptowalny.W przeciwieństwie do krajów islamskich, w których za ateizm można stracić głowę. Tak dosłownie ją stracić. > - greccy autorzy i kompilatorzy 'napisali' Nowy Testament nie dla Żydów, ani Hebrajczyków, napisali go po to aby mieć pod kontrolą inne narody.Nieprawda. Ewangelie pisane były dla pierwszych chrześcijan wywodzących się zarówno spośród Żydów jak i spośród pogan. W założeniu miały służyć do celów dydaktycznych - były czytane w gminach chrześcijańskich przez tych, którzy czytać umieli. Inną sprawą jest, jak zostały wykorzystane w późniejszych latach. Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.H. Conzelmann, teolog
|
|
 | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>Ostatnie dwa lata spędziłem na zaznajamianiu się ze stanem faktycznej naukowej wiedzy na temat Biblii i jej "nieomylności" i... no właśnie... i dochodzę do wniosku, że w świetle racjonalnej oceny opartej na rozumowaniu dowodowym to wszystko jest niczym więcej, jak mitem właśnie. >Jak się ma iloraz inteligencji jak numer buta, to trudno o inną ocenę. Co wynika z faktu, że oczywistości wielkiej inteligencji nie wymagają.
cr
|
|
-1 na 1 | In The Mind (66 punktów) | > Ostatnie dwa lata spędziłem na zaznajamianiu się ze stanem faktycznej naukowej wiedzy na temat> Biblii i jej "nieomylności" i... no właśnie... i dochodzę do wniosku, że w świetle racjonalnej oceny> opartej na rozumowaniu dowodowym to wszystko jest niczym więcej, jak mitem właśnie.Nie wszystko, nie wszystko.  Poza tym, aż korci napisać notkę pt. Ciemność i ignorancja intelektualna osób niereligijnych. Rozumiem jednak, że autor notki należy do tych, którzy uważają, iż niewierzącymi się rodzimy, a wierzącymi zostajemy w wyniku indoktrynacji i zastępowaniu faktów mitami. Kiedy jednak zapytamy niewierzącego, kiedy i jak stał się niewierzący, na podstawie jakich rozumowych przesłanek uznał wiarę w Boga za bezrozumną, ten - zapewne z obawy, że jego przesłanki będą łatwe do podważenia - odwraca kota ogonem i wyznaje, że nie musiał swojej niewiary oprzeć na żadnych rozumowych argumentach, gdyż niewiara ich... nie wymaga.  Ot, cały ten wasz racjonalizm opiera się w gruncie rzeczy na ucieczce od racjonalnej argumentacji z obawy, że okaże się ona równie słaba albo jeszcze słabsza.
|
|
 | 4 na 4 | Wolnośćmyśli (1516 punktów) | Podstawowa różnica między teistami a ateistami jest taka, że ci pierwsi w odróżnieniu od tych drugich ze wszystkich sił próbowali, próbują i będą dalej próbować narzucać swoje teologiczne przekonania możliwie jak najszerszej grupie ludzi by ich potem w imieniu tej "religii" kontrolować. Bycie ateistą nie oznacza negowania jakieś siły sprawczej popychającej ewolucję, powstanie życia itp. lecz odrzucanie ideologii zwanych religiami jako wysoce szkodliwe teorie. Wierzącym wystarcza stwierdzenie "bóg tak chciał, bóg to stworzył i bóg powołał" itp. brednie które NICZEGO nie wyjaśniają a co gorsza zamykają wszelkie dociekania zabraniając poszukiwania odpowiedzi na pytanie - skąd to się wszystko wzięło i jak powstało. A ja jako ateista mówię.. nie wiem skąd to się wszystko wzięło ale napewno nie "stworzył" tego jakiś "pan bóg" pstrykając palcem, bo tego "pana boga" też by coś musiało stworzyć by mógł istnieć a co lepsze, gdzie by miał on być przed powstaniem wszechświata ? I na tym polega racjonalizm na poszukiwaniu i znajdowaniu logicznych odpowiedzi opartych o rozumowe wyjaśnienia bez uciekania się do powoływania istot nadprzyrodzonych. Religia to zło.
|
|
|  | | Thoter (6650 punktów) |
>Religia to zło. >
Takie samo jak i "demokracja". Jedni cwaniacy swoje działania usprawiedliwiają wolą Boga a inni wolą ludu. Czyżby wynikało to z resztek sumienia czy strachem przed karą ?? Religia, tak jak i "demokracja", używa oddziaływania na podświadomość swoich wiernych, celem używania ich do mordowania "odmieńców", najlepiej słabszych. Polskich "katolików" przerobiono na komuchów. Potem tych komuchów przerobiono na demokratów i za każdym razem była to istota agresywnie wroga normalnym ludziom, którzy oparli się różnym przerabianiom. Polski "katolik, komuch i współczesny demokrata, to ta sama istota w różnych wcieleniach. Na razie wykorzystano trzy możliwości, ale to nie są wszsytkie. Za parę lat może ktoś wykorzysta, kolejny ukryty "talent" w Polakach, w celu użycia ich do kolejnej wojny.
|
|
|  | 1 na 1 | witamziomy (536 punktów) |
>Wierzącym wystarcza stwierdzenie "bóg tak chciał, bóg to stworzył i bóg powołał" itp. brednie które NICZEGO nie wyjaśniają a co gorsza zamykają wszelkie dociekania zabraniając poszukiwania odpowiedzi na pytanie - skąd to się wszystko wzięło i jak powstało. A ja jako ateista mówię.. nie wiem skąd to się wszystko wzięło ale napewno nie "stworzył" tego jakiś "pan bóg" pstrykając palcem, bo tego "pana boga" też by coś musiało stworzyć by mógł istnieć a co lepsze, gdzie by miał on być przed powstaniem wszechświata ?
I właśnie dlatego z wiary w Boga osobowego można się bardzo łatwo "wyleczyć". Prędzej czy później zadając sobie powyższe pytania dochodzi się nieuchronnie do konkluzji, iż na początku musiało istnieć coś co tego początku nie ma. Nie zostało stworzone, więc wykracza poza ramy świata fizycznego i jest zatem czymś transcendentnym. Ubieranie tego w ludzkie szaty jest dramatycznie naiwne a konsekwencją tego zaciemnienia i ignorancji jest niezliczona ilość cierpień jakie ludzie sobie tworzą.
Dlatego ślepa wiara religijna jest ujmą, odbiera człowiekowi moce rozumowe do podążania za coraz wyższymi prawdami istnienia i wypełniania swego genetycznego przeznaczenia jako "homo sapiens" czyli człowiek rozumny, podążający w życiu za rozumem, który osadzony jest w rzeczywistości. Człowiek wierzący, albo bardziej precyzyjnie człowiek religijny został oszukany, gdyż wpojono mu marginalizację rozumnych dociekań, jako zbędny wysiłek "bo i tak jest za głupi aby poznać zamysł Boga" i zamiast tego dali mu zlepek irracjonalnych wierzeń tworząc formę złotej klatki gdzie pod obietnicą spotkania Boga po śmierci, kryje się tak naprawdę ideologia akceptacji cierpienia, poniżenia, poczucia winy, żalu, strachu, niewiedzy.
|
|
| |  | | Thoter (6650 punktów) |
> z wiary w Boga osobowego można się bardzo łatwo "wyleczyć". >
Przyłączając się do wierzących w zbawczą moc "woli ludu". Lepiej już jak idiota wierzy w moc Boga niż w swoją moc, która ma stanowić ułamek "woli ludu" i zacznie przy czymś majstrować. Modlenie idioty jest mniej niebezpieczne dla ogółu, jak jego nawiedzone wizją wielkości majstrowanie w systemie społecznym.
|
|
| | |  | 1 na 1 | witamziomy (536 punktów) | >> z wiary w Boga osobowego można się bardzo łatwo "wyleczyć". >> >Przyłączając się do wierzących w zbawczą moc "woli ludu". >Lepiej już jak idiota wierzy w moc Boga niż w swoją moc, która ma stanowić ułamek "woli ludu" i zacznie przy czymś majstrować.
Religia jest wymysłem ludzi a nie Boga, więc oddając hołd religijnym zabobonom przytupujesz wymysłom ludzi żyjących 2000 lat temu. Brawo Ty.
|
|
 | 2 na 2 | Wacław (1038 punktów) | > >Ostatnie dwa lata spędziłem na zaznajamianiu się ze stanem faktycznej naukowej wiedzy na temat> >Biblii i jej "nieomylności" i... no właśnie... i dochodzę do wniosku, że w świetle racjonalnej oceny> >opartej na rozumowaniu dowodowym to wszystko jest niczym więcej, jak mitem właśnie.> Nie wszystko, nie wszystko.  > Poza tym, aż korci napisać notkę pt. Ciemność i ignorancja intelektualna osób niereligijnych. Rozumiem jednak, że autor notki należy do tych, którzy uważają, iż niewierzącymi się rodzimy, a wierzącymi zostajemy w wyniku indoktrynacji i zastępowaniu faktów mitami.Przepraszam, a rodzimy się wierzącymi? Jeśli tak, to w co lub kogo? Są jakieś badania, których wyniki można zgłębić? Bo nie jest przypadkiem tak, że wiedzę o świecie zdobywamy od innych i jeśli opowiedzą nam o jakiejś religii, a przypadkiem opowiadającej nam osobie ufamy, to podchodzimy do rzeczy niezrozumiałych z ufnością i przyjmujemy przedstawione nam rzeczy za prawdę? > Kiedy jednak zapytamy niewierzącego, kiedy i jak stał się niewierzący, na podstawie jakich rozumowych przesłanek uznał wiarę w Boga za bezrozumną, ten - zapewne z obawy, że jego przesłanki będą łatwe do podważenia - odwraca kota ogonem i wyznaje, że nie musiał swojej niewiary oprzeć na żadnych rozumowych argumentach, gdyż niewiara ich... nie wymaga.  Znów, nie jest tak, że osoba wychowująca się w społeczeństwie mocno religijnym, dogmaty i prawdy religijne dostaje od maleńkości, a wiedza o nauce i świecie nas otaczającym przychodziły najczęściej później? Nie jest tak, że wraz z postępem nauki wiemy coraz więcej i dostrzegamy elementy zarówno coraz odleglejsze od nas, jak i coraz bliższe nam? Że z dekady na dekadę coraz precyzyjniej opisujemy otaczający nas świat, a dziwnym trafem bogów i ich wysłanników coraz mniej na świecie? Choćby zstąpień aniołów, cudownych zdarzeń na niebie i ziemi od bóstw... jakoś się skończyły wraz z nadejściem telefonów komórkowych z aparatami fotograficznymi. Dziwny zbieg okoliczności, prawda? Dlatego tak, jeśli ktoś twierdzi że świat stworzyło coś lub ktoś, to chciałbym widzieć dowody owego stworzenia. Tak jak mogę zobaczyć drgania cząsteczek wody w warunkach domowych jako namacalną dla mnie przesłankę, że opisy świata stworzone przez naukowców są prawdziwe, tak samo by wierzyć w boga chciałbym móc ujrzeć jakiekolwiek dowody jego istnienia. Tym samym, można spłycić to do stwierdzenia, że niewiara... nie wymaga argumentów, bo gdyby takowe były to mogłaby się pojawić wiara. Tylko, gdzie te argumenty? > Ot, cały ten wasz racjonalizm opiera się w gruncie rzeczy na ucieczce od racjonalnej argumentacji z obawy, że okaże się ona równie słaba albo jeszcze słabsza.Problemem wielu osób wierzących jest to, że nie mogą sobie wyobrazić stanu "niewiedzy" jaki w ich oczach pozostaje po usunięcia bóstwa z obrazu otaczającego ich świata. No a jest to zupełnie naturalny stan rzeczy! Wiemy, że "nie wiemy" jeszcze całej masy rzeczy o otaczającym nas świecie - budujemy teorie próbujące skutecznie opisywać nasze otoczenia, a następnie testujemy owe teorie. Czasem od ręki, czasem musimy poczekać dekady aż technologia dogoni teorię by móc ją potwierdzić lub zadać kłam. Tak, bo czasem teorie padają pod ciężarem dowodowym. Tak jak gdy okazało się, że nie istnieje Święty Mikołaj (przepraszam jeśli właśnie zburzyłem komuś świat  ) i ciężar dowodów rozbił znany mi do tamtego dnia obraz świata. Nie wiemy wielu rzeczy, ale wstawienie sobie siły wyższej do równań to nie dość że rozwiązanie raczej mało zgrabne, to jeszcze okrutne pójście na łatwiznę, a na domiar złego odcinanie się od argumentów.
|
|
| Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > Biblii ... jest ... mitem właśnie.No właśnie a teraz ocen znacznie i istotność mitu, żeby się nie okazało, że mity odgrywają zasadniczą rolę w kształtowaniu psyche. Co z tego, że te historie są wymyślone przez ludzi, którzy mieli coś ważnego innym do powiedzenia? Czy to cokolwiek zmienia? Co z tego, że wielu prostych ludzi odbiera to dosłownie, skoro to ich odmienia i czyni lepszymi ludzmi? Czy wiesz co stałoby się z ludźmi bez żadnej religii czy wyższej ideologii? Zamieniliby się w dzikie zwierzęta. Przy okazji dodam, że wierzę w Boga, choć nie trawie katolików. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
 | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | >>Biblii ... jest ... mitem właśnie. > mity odgrywają zasadniczą rolę w kształtowaniu psyche. tak, ale w to co wierzymy jest nam narzucone przez patoelity np król Angli powiedział; będziemy mieli anglikanizm i maja, niedowiarkom obcinał głowy podobnie było z królem Prus (mieli inna religię niż my), Dani, Szwecji czy carem Rosji
chrzescijanstwo zostało wprowadzone siłą przez jakiegoś Cezara, wtedy władce świata, tak jak nam dzisiaj narzucono wiare w antyludzki liberalizm przez władce dzisiejszego świata, USA
>Czy wiesz co stałoby się z ludźmi bez żadnej religii czy wyższej ideologii? nie zostaliby udomowieni jak konie do pracy, krowy do dojenia czy świnie na mięso, liberalizm jest tego rozwinięciem
>Zamieniliby się w dzikie zwierzęta. tak, bylibysmy nieudomowieni ale nie znaczy gorsi, czy bardziej okrutni dzik jest mądrzejszy od świni w raju bylismy mądrzejsi od nas
|
|
|  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > dzik jest mądrzejszy od świniCo zapewne przejawia się w większej liczebności dzików albo przynajmniej w lepszych warunkach zycia? Co jest wyrazem tej mądrości? Świnia jest karmiona, czyszczona, ogrzewana, leczona a nawet rozmnażana. Wyobraź sobie strategię rozwoju zwierząt podobną do strategii roślin - dać się pożreć, żeby się rozmnożyć. To jak oceniasz mądrość dzików i świń jest zaledwie wyrazem twojej emocjonalności. Kto jest mądrzejszy wilk czy pies? Mądrzej jest gdy chodzisz gdzie chcesz w głodzie, chłodzie i zagrożeniu życia na każdym kroku, czy mądrzej kiedy idziesz na smyczy wyznaczoną dla Ciebie ścieżką na końcu której czeka na Ciebie pełna miska? Chciałbyś zestawić liczebność wilków i psów, po czym ocenić ich dostosowanie do środowiska? Człowiek dla wilka o psa jest tym środowiskiem. Pojęcie dobra i zła, lepszosci, gorszosci, mądrości, głupoty jest tylko wyrazem twoich emocji i niczym podto. To jest jedynie opis tego czego Ty indywidualne potrzebujesz ale inni mają odmienne potrzeby i kogo Ty nazywasz patoelita, inni postrzegają za elite. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
| |  | | Thoter (6650 punktów) |
>Mądrzej jest gdy chodzisz gdzie chcesz w głodzie, chłodzie i zagrożeniu życia na każdym kroku, >czy mądrzej kiedy idziesz na smyczy wyznaczoną dla Ciebie ścieżką na końcu której czeka na >Ciebie pełna miska? >
Biedak nie ma narodowości i nie ma szacunku do ludzi mądrych. Biedota podświadomie czuje, kto ją wykorzysta, ale nie rozumie: ile i czy w ogóle na tym zarobi. Biedota szuka alfonsa a alfonsi szukają biedoty. Ten obopólny interes nazwano "demokracją". Alfonsi dali biedocie kartki do oddawania głosu. Biedota materialna jest teraz w szoku bo, oddali głos na tych alfonsów, co im obiecali piętnastą emeryturę i pomimo tego, że ich alfonsi wygrali ilościowo, w rzeczywistości przegrali. Teraz będzie odbywało się KARALNE kupczenie urzędami i karalne wystawianie lewych zwolnień lekarskich. Podobno to też jest "demokracja".
|
|
 | 1 na 1 | panTeista (6808 punktów) | >Przy okazji dodam, że wierzę w Boga, choć nie trawie katolików.
To tak jak Świadkowie Jehowy. Oni także nie biorą udziału w wyborach.
|
|
| neo_liberał (58 punktów) | >Ostatnie dwa lata spędziłem na zaznajamianiu się ze stanem faktycznej naukowej wiedzy na temat >Biblii i jej "nieomylności" i... no właśnie... i dochodzę do wniosku, że w świetle racjonalnej oceny >opartej na rozumowaniu dowodowym to wszystko jest niczym więcej, jak mitem właśnie.
Ale w grece łacinie hebrajsku?
|
|
| Henryk.K (2246 punktów) | >Ostatnie dwa lata spędziłem na zaznajamianiu się ze stanem faktycznej naukowej wiedzy na temat >Biblii i jej "nieomylności" i... no właśnie... i dochodzę do wniosku, że w świetle racjonalnej oceny >opartej na rozumowaniu dowodowym to wszystko jest niczym więcej, jak mitem właśnie.
Ciemność wielka panuje jednak u osób antyreligijnych. Mit materializmu ogromnie przesłonił im zdolność poprawnego oceniania tego świata. Gdyby takie osoby chociaż w niewielkim stopniu potrafiły w logiczny sposób myśleć, to nigdy nie uwierzyłyby w Wielki Wybuch oraz Teorię Heliocentryczną. Obie te półprawdy obala przecież precesja osi obrotów Ziemi jak i również zdjęcia teleskopu Webba. Właśnie ignorancja krytyków osób religijnych owładnęła ich mgłą bezmyślności i pragną w niej trwać pomimo wszelkich znaków na Niebie i Ziemi.
W nieskończonym Wszechświecie wszystko jest możliwe. Łącznie z tym, że ten Wszechświat nie istnieje.
|
|
 | 2 na 2 | Wolnośćmyśli (1516 punktów) | > Ciemność wielka panuje jednak u osób antyreligijnych. Mit materializmu ogromnie przesłonił im zdolność poprawnego oceniania tego świata. A co jest tą "poprawną oceną świata" ? Wiara w wielkiego ducha zwanego bogiem o tysiącu imion ma być tym gwarantem poprawnej oceny ? Bogów jest wielu a każdy w innym kościele i tyle są oni warci co garść kłaków. >...w Wielki wybuch oraz Teorię Heliocentryczną. Aha czyli chcesz powiedzieć że wiesz lepiej jak powstał wszechświat a na domiar tego twierdzisz, że "ziemia jest płaska".. no to już pokazałeś swój "oświecony" charakter.
|
|
|  | | Henryk.K (2246 punktów) | >> Ciemność wielka panuje jednak u osób antyreligijnych. Mit materializmu ogromnie przesłonił im zdolność poprawnego oceniania tego świata. >A co jest tą "poprawną oceną świata" ? Wiara w wielkiego ducha zwanego bogiem o tysiącu imion ma być tym gwarantem poprawnej oceny ? >Bogów jest wielu a każdy w innym kościele i tyle są oni warci co garść kłaków. >>...w Wielki wybuch oraz Teorię Heliocentryczną. >Aha czyli chcesz powiedzieć że wiesz lepiej jak powstał wszechświat a na domiar tego twierdzisz, że "ziemia jest płaska".. no to już pokazałeś swój "oświecony" charakter. >
Klasyczna metoda racjonalisty ateisty, wzorowana na działaniu służb specjalnych. Oskarżyć o nacjonalizm albo faszyzm i unicestwić. Nigdy nie byłem zwolennikiem płaskiej Ziemi. Świat został stworzony przez Boga. Otwartym nadal pozostaje pytanie w jakiej postaci został powołany do istnienia? Teoria Heliocentryczna jest pełna błędów i przekłamań. Odpowiada ona jednak ateistom i satanistom, dlatego jest pompowana ponad miarę. Każde kłamstwo kiedyś jednak się kończy.
W nieskończonym Wszechświecie wszystko jest możliwe. Łącznie z tym, że ten Wszechświat nie istnieje.
|
|
| |  | | Wolnośćmyśli (1516 punktów) | >Oskarżyć o nacjonalizm albo faszyzm i unicestwić. W którym miejscu to zrobiłem ? >Teoria Heliocentryczna jest pełna błędów i przekłamań. Skoro tak uważasz to je wskaż by można było je podać ocenie. >Każde kłamstwo kiedyś jednak się kończy. Kłamstwa są i były przez wieki głoszone przez ludzi kościoła a każdy kto się z nimi ośmielał nie zgodzić kończył tragicznie albo na torturach albo na stosie - zaprzeczysz temu ? To co.. może powiesz że to "słońce krąży wokół ziemi" co ? Nie trzeba być płaskoziemcą by bredzić głupoty. Powiedz dlaczego to akurat Ty miałbyś mieć rację - choć nie podałeś jeszcze żadnych sensownych srgumentów - a nie cały świat nauki ?
|
|
| | |  | | Henryk.K (2246 punktów) | >>Oskarżyć o nacjonalizm albo faszyzm i unicestwić. >W którym miejscu to zrobiłem ? >>>>
Oskarżenie o plaskoziemstwo to tak jak oskarżenie w komuniźmie o faszyzm lub odchylenie nacjonalistyczne. Z reguły dla oskarżonego kończyło się to śmiercią. Posiada Pan jakikolwiek dowód na potwierdzenie mojej wiary w płaską Ziemię?
>>Teoria Heliocentryczna jest pełna błędów i przekłamań.Każde kłamstwo kiedyś jednak się kończy.>>
>Kłamstwa są i były przez wieki głoszone przez ludzi kościoła a każdy kto się z nimi ośmielał nie zgodzić kończył tragicznie albo na torturach albo na stosie - zaprzeczysz temu ? >>> Galileusz skończył marnie nie z powodu wiary w teorię Kopernika, lecz za bluźnierstwa przeciw religii Katolickiej. Ilu takich galileuszy można doliczyć się w historii ludzkości? Sami komuniści wymordowali około 100 mln. ludzi, co by zachować swoją naukę.>>>>
>To co.. może powiesz że to "słońce krąży wokół ziemi" co ? Nie trzeba być płaskoziemcą by bredzić głupoty. >Powiedz dlaczego to akurat Ty miałbyś mieć rację - choć nie podałeś jeszcze żadnych sensownych srgumentów - a nie cały świat nauki ? >
Podam Waści bardzo poważny argument . Jest nim precesja osi obrotów Ziemi, która jest kompletnie niezgodna z jakąkolwiek logiką. Kto by jednak zwracał na to uwagę. Ważniejszy jest cel. Gdyby Pan przypadkiem poznał rachunek całkowy to również wskażę bardzo poważną nielogiczność w Teorii Grawitacji Newtona. Zgodnie z matematyką opisuje ona odpychanie się ciał. Tych cudów naukowych jest znacznie więcej w nowożytnej nauce.
W nieskończonym Wszechświecie wszystko jest możliwe. Łącznie z tym, że ten Wszechświat nie istnieje.
|
|
| | | |  | | Wolnośćmyśli (1516 punktów) | > Podam Waści bardzo poważny argument . Jest nim precesja osi obrotów Ziemi, która jest kompletnie niezgodna z jakąkolwiek logiką.Dlaczego ? Bo wasza dostojność nie rozumie skąd się ona bierze ? Tutaj mości Panie jest wszystko ładnie opisane. www.fuw.ed(*)vii6_zast2_ziemia_jako_bak.pdfA to że mogłem nazbyt pochopnie wyciągnąć pewne wnioski to jeszcze nie powód oskarżania o "nacjonalizm i faszyzm" bo to kwestie polityczne a nie astronomiczne - zgadza się ? Przywoływanie zaś mordów w wykonaniu komunistów jako przeciwwagę dla zbrodni w imię "wiary" to żaden argument.. bo to tak jakby usprawiedliwiać swoje zachowanie mówiąc; - a u was murzynów biją ! Ludzie różne rzeczy wymyślają np. *liczby urojone* jako metodę obliczeniową, co nie znaczy że należy jakieś bzdury stosować jednocześnie negując nimi całą pozostałą wiedzę. A żeby zobaczyć precesję na własne oczy wystarczy zaopatrzyć się w dowolny żyroskop np. dziecięcy "bąk" i sobie go puścić swobodnie na stole by się przekonać, że nie tylko logika ale nawet doswiadczenie temu nie przeczy wasza nieufność.
|
|
| | | | |  | | Henryk.K (2246 punktów) | > > Podam Waści bardzo poważny argument . Jest nim precesja osi obrotów Ziemi, która jest kompletnie niezgodna z jakąkolwiek logiką.> Dlaczego ? Bo wasza dostojność nie rozumie skąd się ona bierze ?> Tutaj mości Panie jest wszystko ładnie opisane.> www.fuw.ed(*)vii6_zast2_ziemia_jako_bak.pdf>>> Doskonale wiem jak powstaje precesja osi obrotów Ziemi. Przed przejściem do bardziej zaawansowanych na mózgu operacji pragnąłbym dowiedzieć sie od Waszmości , czy Słońce oraz gwiazdy pozostają nieruchome w Kosmosie? Mam na myśli, czy nie wykonują zauważalnych z Ziemi ruchów? > A to że mogłem nazbyt pochopnie wyciągnąć pewne wnioski to jeszcze nie powód oskarżania o "nacjonalizm i faszyzm" bo to kwestie polityczne a nie astronomiczne - zgadza się ?> Przywoływanie zaś mordów w wykonaniu komunistów jako przeciwwagę dla zbrodni w imię "wiary" to żaden argument.. bo to tak jakby usprawiedliwiać swoje zachowanie mówiąc; - a u was murzynów biją ! >>> Istnieje poważna różnica pomiędzy biciem murzynów a wyrzynaniem całych narodów oraz klas społecznych. > Ludzie różne rzeczy wymyślają np. *liczby urojone* jako metodę obliczeniową, co nie znaczy że należy jakieś bzdury stosować jednocześnie negując nimi całą pozostałą wiedzę.> A żeby zobaczyć precesję na własne oczy wystarczy zaopatrzyć się w dowolny żyroskop np. dziecięcy "bąk" i sobie go puścić swobodnie na stole by się przekonać, że nie tylko logika ale nawet doswiadczenie temu nie przeczy wasza nieufność.  > I mam cichą nadzieję iżesz wreszcie zacznie się Pan ze zrozumieniem wpatrywać w tego wirującego bąka. Nie z pozycji ateusza. Przyjęcie postawy ateistycznej nie prowadzi do żadnych głębszych wniosków. Ludzie niewierzący niczego dobrego nie wymyślili. Ciągle tylko krwawa rewolucja lub zielona rewolucja.
W nieskończonym Wszechświecie wszystko jest możliwe. Łącznie z tym, że ten Wszechświat nie istnieje.
|
|
| | | | | |  | | Wolnośćmyśli (1516 punktów) | Dejże spokój Panie z tą religią.. co to ma wspólnego z astronomią ? Oczywiście że zarówno słońce jak i wszystko pozostałe jest w ciągłym ruchu ale nie ma to żadnego związku z precesją osi ziemi, tak samo jak to że mimo obrotów naszej planety człek na niej stojący może wykonywać najsubtelniejsze ruchy bądź pozostawać w spoczynku nie będąc owym ruchem niepokojony. Słońce się nieznacznie "kolebie" siłą grawitacji planet a wszystko razem krąży swoim tempem wokół galaktycznego środka masy i cóż z tego ? >Istnieje poważna różnica.. Nie ma znaczenia czy zło motywowane było religią, bo zarówno ona jak i komunizm, faszyzm, rasizm itd. wszystko to są IDEOLOGIE, których wyznawcy nie znoszą gdy wokół nic jest ktokolwiek kto tej czy innej ideologii nie podziela i stąd były wszystkie wojny religijne i rewolucje marksistowskie, czy pogromy indian itd. Ateiści nie głoszą ani nie wyznają ŻADNEJ ideologii, którą by chcieli komukolwiek narzucić. Wszelkie rewolucje w tym "zielone" czy "ekologiczne" są propagowane przez ideologów a nie ateistów. Dalej nie widzę żadnych argumentów na "błędność" heliocentryzmu czy precesji ziemi.
Bóg jest wielki ale większy jest ten kto go stworzył.
|
|
| | | | | | |  | | Henryk.K (2246 punktów) | >Dejże spokój Panie z tą religią.. co to ma wspólnego z astronomią >
Jeśli się zarzuca osobom religijnym ciemność ignorancję, to podaje przykład bezmyślności tych, którzy zaliczają się do racjonalistów, czyli ludzi myślących.
>Oczywiście że zarówno słońce jak i wszystko pozostałe jest w ciągłym ruchu ale nie ma to żadnego związku z precesją osi ziemi, tak samo jak to że mimo obrotów naszej planety człek na niej stojący może wykonywać najsubtelniejsze ruchy bądź pozostawać w spoczynku nie będąc owym ruchem niepokojony. Słońce się nieznacznie "kolebie" siłą grawitacji planet a wszystko razem krąży swoim tempem wokół galaktycznego środka masy i cóż z tego? >>Istnieje poważna różnica.. >>>
Zadałem Panu bardzo proste pytanie, nawet na nie potrafi Waść odpowiedzieć. Powtarzam ponownie, czy Słońce i gwiazdy poruszają się zauważalnie na niebie. Czy w ciągu kilku miesięcy jesteśmy w stanie stwierdzić jak względem siebie zmieniają położenie?
>Nie ma znaczenia czy zło motywowane było religią, bo zarówno ona jak i komunizm, faszyzm, rasizm itd. wszystko to są IDEOLOGIE, których wyznawcy nie znoszą gdy wokół nic jest ktokolwiek kto tej czy innej ideologii nie podziela i stąd były wszystkie wojny religijne i rewolucje marksistowskie, czy pogromy indian itd. >Ateiści nie głoszą ani nie wyznają ŻADNEJ ideologii, którą by chcieli komukolwiek narzucić. Wszelkie rewolucje w tym "zielone" czy "ekologiczne" są propagowane przez ideologów a nie ateistów.>>>>
Komuniści i ateiści swoją ideologie narzucali terrorem oraz ludobujstwem. Czerwona rewolucja nie wypaliła, dlatego jej dziedzice i miłośnicy gloszą i narzucają zieloną, to taka mania połączona z obłędem .
>Dalej nie widzę żadnych argumentów na "błędność" heliocentryzmu czy precesji ziemi. >Bóg jest wielki ale większy jest ten kto go stworzył.>>>
Po koleji, teraz kolej na Pana.
W nieskończonym Wszechświecie wszystko jest możliwe. Łącznie z tym, że ten Wszechświat nie istnieje.
|
|
| | | | | | | |  | | Wolnośćmyśli (1516 punktów) | > Powtarzam ponownie, czy Słońce i gwiazdy poruszają się zauważalnie na niebie. Co to znaczy "poruszają się zauważalnie" ? Przecież widać że TAK, wszystko się "porusza" bo ziemia się obraca, w ciągu roku zmienia nachylenie osi obrotu względem płaszczyzny orbity i przecież widać, że zimą i latem gwiazdy obserwujemy pod nieco innym kątem. "nie potrafię odpowiedzieć"-- a co tu odpowiadać na oczywiste oczywistości ?? Precesja osi ziemi jest faktem udowodnionym już w starożytności, której okres nazywa się rokiem Platońskim.. o czym więc tu dyskutować ? Tak jesteśmy w stanie to zauważyć, w przeciwnym razie nikt by o tym nie wiedział, podobnie jak nikt by nie wymyślił "zodiaku" i całej astrologii która się na tym opiera. Ale co ma tu astronomia do głównego tematu ? Ciemniaki którzy negują wszystko, łącznie z kształem ziemi są wszędzie i nie ma to związku z religią wogóle.
|
|
| | | | | | | | |  | -1 na 1 | Henryk.K (2246 punktów) | >> Powtarzam ponownie, czy Słońce i gwiazdy poruszają się zauważalnie na niebie. >Co to znaczy "poruszają się zauważalnie" ? Przecież widać że TAK, wszystko się "porusza" bo ziemia się obraca, w ciągu roku zmienia nachylenie osi obrotu względem płaszczyzny orbity i przecież widać, że zimą i latem gwiazdy obserwujemy pod nieco innym kątem.>>>
Nie czuje Pan astronomii. Jeśli Ziemia się obraca to odnosimy wrażenie, że to Słońce i gwiazdy się przemieszczają po nieboskłonie. Równie dobrze wymienione ciała mogą dodatkowo wykonywać swoje ruchy w przestrzeni. Sytuacja taka dotyczy Księżyca oraz planet. Wykonują własne ruchy i dodatkowo na Ziemi widzimy je jako wykonujące ruch wynikający z dobowego obrotu Ziemi.
>"nie potrafię odpowiedzieć"-- a co tu odpowiadać na oczywiste oczywistości ?? >>> Czyli okazuje się iżesz Pańska oczywistość jest bardzo uboga, taka ateistyczna.
>Precesja osi ziemi jest faktem udowodnionym już w starożytności, której okres nazywa się rokiem Platońskim.. o czym więc tu dyskutować ? >>>
Nie dziwię, że nie widzi Pan nic szczególnego w tym zjawisku. Skoro nie potrafi kojarzyć prostych zależności to co marzyć o poważniejszych zagadnieniach.
>Tak jesteśmy w stanie to zauważyć, w przeciwnym razie nikt by o tym nie wiedział, podobnie jak nikt by nie wymyślił "zodiaku" i całej astrologii która się na tym opiera.>>>
Starożytni to wymyślili ale nowożytni pseudo astronomowie ogromnie to spartolili. Uczyniono to w wielce szlachetnym celu, podług ich mniemania. Zatrzeć wszystkie ślady, które prowadzą ludzi ku Bogu.
>Ale co ma tu astronomia do głównego tematu ? Ciemniaki którzy negują wszystko, łącznie z kształem ziemi są wszędzie i nie ma to związku z religią wogóle.>>>
Ciemnota lewicowo satanistyczna cięgiem fałszuje rzeczywisty obraz świata. Ich zadufanie w siebie zaprowadziło jednak ich na manowce. Teleskop Webba obalił kabalistyczny mit o Wielkim Wybuchu. Precesja osi obrotów Ziemi także go wyklucza.
W nieskończonym Wszechświecie wszystko jest możliwe. Łącznie z tym, że ten Wszechświat nie istnieje.
|
|
|  | 4 na 4 | Andrzej.51 (15814 punktów) | >Aha czyli chcesz powiedzieć że wiesz lepiej jak powstał wszechświat a na domiar tego twierdzisz, że "ziemia jest płaska".. no to już pokazałeś swój "oświecony" charakter.
Według Henryka.K Ziemia nie jest płaska. To zbyt mała brednia jak na jego możliwości. On wierzy w brednię dużo większą, a mianowicie w niebocentryzm zewnętrzny. Henryk.K jest przekonany, że ma rację, ponieważ do bredni tej prowadzi go Biblia a konkretnie Stary Testament, któremu Henryk bezgranicznie ufa. Jest pewny, że Biblia zawiera wyłącznie prawdę, gdyż według niego jest dziełem natchnionym przez Boga, korzysta więc z niej pełnymi garściami. Stary Testament wskazuje mu, że Ziemia jest wprawdzie okrągła, ale jest próżna w środku, a w tym właśnie środku my żyjemy. Według Henryka chodzimy zatem po kuli, ale nie po zewnętrznej jej powierzchni, lecz po wewnętrznej. A zatem Ziemia jest według niego wklęsła. W centrum pustej wewnątrz kuli Ziemi jest inna kula, która jest szklana - jest to niebo, zwane inaczej firmamentem lub szkłem nieba. Stąd też nazwa: niebocentryzm. Wewnątrz nieba mieszka bóg w boskim pałacu. Wszechświat wyświetlany jest z tego pałacu boga na szkło nieba. Na zewnątrz Ziemi znajduje się piekło z istotami demonicznymi.
Tak w skrócie wygląda Wszechświat według Henryka.K i garstki zwolenników niebocentryzmu zewnętrznego. Jak na dłoni masz przykład spustoszenia, jaki w umysłach niektórych wiernych wywołuje religia.
Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane. H. Conzelmann, teolog
|
|
| |  | | Henryk.K (2246 punktów) |
>Według Henryka chodzimy zatem po kuli, ale nie po zewnętrznej jej powierzchni, lecz po wewnętrznej. A zatem Ziemia jest według niego wklęsła. >W centrum pustej wewnątrz kuli Ziemi jest inna kula, która jest szklana - jest to niebo, zwane inaczej firmamentem lub szkłem nieba. Stąd też nazwa: niebocentryzm. Wewnątrz nieba mieszka bóg w boskim pałacu. Wszechświat wyświetlany jest z tego pałacu boga na szkło nieba. >Na zewnątrz Ziemi znajduje się piekło z istotami demonicznymi. >Tak w skrócie wygląda Wszechświat według Henryka.K i garstki zwolenników niebocentryzmu zewnętrznego. >Jak na dłoni masz przykład spustoszenia, jaki w umysłach niektórych wiernych wywołuje religia. > Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.H. Conzelmann, teolog
Niestety , ale Niebocentryzm wewnętrzny w szczegółowych badaniach się nie potwierdził. Dotyczy to również wszystkich znanych w teorii. Młotem, który je skruszył jest precesja znaków zodiaku. Pojawiła się nowa teoria, który ten test przeszła pomyślnie. Żyjemy na powierzchni kuli, lecz nie w Teorii Heliocentrycznej.
W nieskończonym Wszechświecie wszystko jest możliwe. Łącznie z tym, że ten Wszechświat nie istnieje.
|
|
| | |  | 4 na 4 | Andrzej.51 (15814 punktów) | >>Tak w skrócie wygląda Wszechświat według Henryka.K i garstki zwolenników niebocentryzmu zewnętrznego. >>Jak na dłoni masz przykład spustoszenia, jaki w umysłach niektórych wiernych wywołuje religia. >Niestety , ale Niebocentryzm wewnętrzny w szczegółowych badaniach się nie potwierdził. Młotem, który je skruszył jest precesja znaków zodiaku.
Głosił Pan wszem i wobec, że biblijna Księga Rodzaju potwierdza niebocentryzm. Ponoć potwierdzenie niebocentryzmu można również znaleźć w księgach Hioba, Izajasza i Przypowieści Salomona. Czyżby nagle księgi te przestały potwierdzać niebocentryzm?
>Pojawiła się nowa teoria, który ten test przeszła pomyślnie. Żyjemy na powierzchni kuli, lecz nie w Teorii Heliocentrycznej.
Proszę coś napisać o tej nowej teorii. Czy ona również - tak jak jeszcze niedawno niebocentryzm - również znajduje potwierdzenie w Biblii?
Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane. H. Conzelmann, teolog
|
|
| | | |  | | Henryk.K (2246 punktów) | >>>Tak w skrócie wygląda Wszechświat według Henryka.K i garstki zwolenników niebocentryzmu zewnętrznego. >>>Jak na dłoni masz przykład spustoszenia, jaki w umysłach niektórych wiernych wywołuje religia. >>Niestety , ale Niebocentryzm wewnętrzny w szczegółowych badaniach się nie potwierdził. Młotem, który je skruszył jest precesja znaków zodiaku.>>>
Podczas poszukiwań astronomicznych nie kierowałem się wyłącznie Biblią. Gdyby tak było to nie powstałby Niebocentryzm Zewnętrzny. Szukam prawdy o tym świecie, a nie potwierdzania swoich oczekiwań. NIebocentryzm Wewnętrzny nadal mi się najbardziej podoba, lecz na tym świecie jakieś prawa fizyczne przecież obowiązują.
>Głosił Pan wszem i wobec, że biblijna Księga Rodzaju potwierdza niebocentryzm. Ponoć potwierdzenie niebocentryzmu można również znaleźć w księgach Hioba, Izajasza i Przypowieści Salomona. Czyżby nagle księgi te przestały potwierdzać niebocentryzm? >>>
W sumie to nadal jest Niebocentryzm, lecz w nieco innej postaci fizycznej. Pan Bóg znajduje się w centralnym punkcie Wszechświata . Do Księgi Hioba, Izajasza i Przypowieści Salomona się nie odwoływałem. Głównie do Księgi Rodzaju.
>>Pojawiła się nowa teoria, który ten test przeszła pomyślnie. Żyjemy na powierzchni kuli, lecz nie w Teorii Heliocentrycznej. >Proszę coś napisać o tej nowej teorii. Czy ona również - tak jak jeszcze niedawno niebocentryzm - również znajduje potwierdzenie w Biblii>>
Niebo jako miejsce przebywania Stwórcy nadal znajduje się w centrum wszystkiego. Pozostałe elementy świata widzialnego uległy zmianie. Ludzie ciągle poszukują prawdy i przez to błądzą. Ten się nie myli, kto nic nie robi. Jest to początkowy etap w tej nowej teorii. Kto wie czy nie pojawią się i w nim nowe przesłanki, które go podważą. Kto szuka ten znajduje. Kto nie poszukuje ten nie znajduje , ponieważ nie szuka.
W nieskończonym Wszechświecie wszystko jest możliwe. Łącznie z tym, że ten Wszechświat nie istnieje.
|
|
| | | | |  | 6 na 6 | Andrzej.51 (15814 punktów) | >>>Niestety , ale Niebocentryzm wewnętrzny w szczegółowych badaniach się nie potwierdził. Młotem, który je skruszył jest precesja znaków zodiaku. > Podczas poszukiwań astronomicznych nie kierowałem się wyłącznie Biblią. Gdyby tak było to nie powstałby Niebocentryzm Zewnętrzny. Szukam prawdy o tym świecie, a nie potwierdzania swoich oczekiwań.
Nieśmiało zasugeruję, by Pan zaprzestał tych astronomicznych poszukiwań. Do niczego Pan nie dojdzie, nic Pan nie wymyśli i do wniosków żadnych nie dojdzie. Z całym szacunkiem, panie Henryku, ale posiłkowanie się w naukach przyrodniczych Biblią, a konkretnie starotestamentową Księgą Rodzaju, to grube nieporozumienie, to wystawianie samego siebie na wstyd i ośmieszenie. Proszę wreszcie przyjąć do łaskawej wiadomości, że Księga Rodzaju jest jedną z tych ksiąg ST, w których nie ma ani krzty prawdy. Ona Pana do niczego nie doprowadzi.
>NIebocentryzm Wewnętrzny nadal mi się najbardziej podoba, lecz na tym świecie jakieś prawa fizyczne przecież obowiązują.
Niebocentryzm, zarówno wewnętrzny jak i zewnętrzny, to wierutna bzdura. Do tej samej kategorii ciemnogrodu i wstecznictwa należą również poglądy, że Ziemia jest płaska, zaś grawitacja polega na odpychaniu się ciał a nie na przyciąganiu.
>Ludzie ciągle poszukują prawdy i przez to błądzą. Ten się nie myli, kto nic nie robi. Jest to początkowy etap w tej nowej teorii. Kto wie czy nie pojawią się i w nim nowe przesłanki, które go podważą. Kto szuka ten znajduje.
Pan już dość dawno wyemigrował do świata legend oraz baśni tysiąca i jednej nocy. Tylko się Panu wydaje, że czegoś szuka.
Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane. H. Conzelmann, teolog
|
|
| | | | | |  | -1 na 1 | Henryk.K (2246 punktów) |
>Nieśmiało zasugeruję, by Pan zaprzestał tych astronomicznych poszukiwań. Do niczego Pan nie dojdzie, nic Pan nie wymyśli i do wniosków żadnych nie dojdzie. >Z całym szacunkiem, panie Henryku, ale posiłkowanie się w naukach przyrodniczych Biblią, a konkretnie starotestamentową Księgą Rodzaju, to grube nieporozumienie, to wystawianie samego siebie na wstyd i ośmieszenie. Proszę wreszcie przyjąć do łaskawej wiadomości, że Księga Rodzaju jest jedną z tych ksiąg ST, w których nie ma ani krzty prawdy. Ona Pana do niczego nie doprowadzi. >>>>
Uważa Pan, iż wiarygodniejsze jest opieranie się na masońskiej nauce? Wątpię. Wielki Wybuch nie jest to dzieła wynikające z odkrycia naukowego, lecz wymysł żydowskiej sekty kabalistów z pierwszego wieku naszej ery. Powinniśmy mu wierzyć ponieważ ateistyczna nauka to zaakceptowała? Prawdy nie można na długo pogrzebać. Obecnie zdjęcia wykonane przez teleskop Webba podważyły tę wybitnie naukową ideę. Ironizuję. Doszedłem do zaskakującego wniosku iżesz precesja znaków zodiaku jest pieczęcią Boga na jego dziele. Nie można jej podrobić w zmyślonej teorii astronomicznej. Jeśli Pan nie wierzy to proszę dogłębnie przeanalizować to zjawisko we wszystkich istniejących teoriach astronomicznych.
>>NIebocentryzm Wewnętrzny nadal mi się najbardziej podoba, lecz na tym świecie jakieś prawa fizyczne przecież obowiązują. >Niebocentryzm, zarówno wewnętrzny jak i zewnętrzny, to wierutna bzdura. Do tej samej kategorii ciemnogrodu i wstecznictwa należą również poglądy, że Ziemia jest płaska, zaś grawitacja polega na odpychaniu się ciał a nie na przyciąganiu.>>>
Precesja znaków zodiaków wyklucza także płaską Ziemię. Warto to było odkryć. Nie neguję grawitacji, lecz jedynie wzór Newtona, który ją opisuje. Należy napisać nowy poprawny wzór. Kto jednak ma to uczynić, skoro nie istnieją wolni i nieskrępowani uczeni.
>>Ludzie ciągle poszukują prawdy i przez to błądzą. Ten się nie myli, kto nic nie robi. Jest to początkowy etap w tej nowej teorii. Kto wie czy nie pojawią się i w nim nowe przesłanki, które go podważą. Kto szuka ten znajduje. >Pan już dość dawno wyemigrował do świata legend oraz baśni tysiąca i jednej nocy. >Tylko się Panu wydaje, że czegoś szuka.>>>
Księga Rodzaju posiada ciekawe informacje. Trzeba jednak je wypatrzyć a nie w nieskończoność opierać się na tym co inni mają do powiedzenia.
W nieskończonym Wszechświecie wszystko jest możliwe. Łącznie z tym, że ten Wszechświat nie istnieje.
|
|
| |  | | Wolnośćmyśli (1516 punktów) | Dziś już nic mnie nie dziwi, zbyt wielu spotkałem (wirtualnie) wyznawców wszelkich szalonych hipotez o budowie ziemi i wszechświata. Wszystko już było: "że żyjemy w symulacji komputerowej, mamy nad sobą kopułę/firmament, ziemia jest płaska otoczona murem/ścianą lodu do którego dostępu broni wojsko, wszechświat jest elektryczny a słońce jarzącym łukiem elektrycznym, księżyc to plazma, gwiazdy nie istnieją - bo to tylko dziurki na nieboskłonie, galaktyk nie ma - wymysł naukowców, ziemia okresowo puchnie i kurczy się - jako wyjaśnienie tektoniki, antarktyda nie istnieje - to tylko ściana lodu dookoła płaskiej ziemi, grawitacji nie ma, kosmosu też.., kosmici nas opanowali i trzymają w niewiedzy, słońce krąży na ziemią w odległości 5000 km" i wiele wiele innych kocopołów w które niestety wierzą dorośli ludzie (!), którzy pokończyli jakieś szkoły a mimo to twierdzą że "satelitów ani stacji kosmicznej nie ma a promieniowanie 5G zabija, podobnie jak szczepionki". Niestety im więcej elektroniki użytkowej i smartfonów tym mniej ludzi rozumnych, którzy gotowi są uwierzyć w każdą brednię bo zobaczyli filmik na "youtube". A wszelkie próby uświadomienia im oczywistych błędów w rozumowaniu tworzą tym większy ich opór. Wniosek jest oczywisty, problemem nie jest brak wiedzy lub dostępu do niej lecz nieporadność umysłowa wynikła ze scedowania inteligencji na elektroniczne wspomagacze, które "myślą" za nich. Przykład: kiedyś jakiś gościu z całą powagą przekonywał że gwiazdy nie są gwiazdami (tak jak je rozumiemy) lecz falowaniem kolorowego gazowego obłoku - bo taki obraz pokazał mu jego smartfonowy aparacik gdy robił zdjęcia gwiazdom używając mocnego cyfrowego powiększenia. Tu jest krótki filmik: www.youtube.com/watch?v=d6DgtvLo1HAI weź tu dyskutuj z takim "ekspertem" ?
|
|
| | |  | 5 na 5 | Andrzej.51 (15814 punktów) | >Wniosek jest oczywisty, problemem nie jest brak wiedzy lub dostępu do niej lecz nieporadność umysłowa wynikła ze scedowania inteligencji na elektroniczne wspomagacze, które "myślą" za nich.
Jest jeszcze inna tego przyczyna. Jest nią fanatyczna, bezrozumna i ślepa wiara w chrześcijańskiego Boga i wynikające stąd absolutnie błędne przekonanie o nieomylności Biblii. Tymczasem Biblia, a szczególnie Stary Testament, w przeważającej mierze opowiada o "wydarzeniach", które nie mają historycznego podłoża, czyli nigdy nie zaistniały, bo zostały wymyślone przez autorów poszczególnych ksiąg.
>I weź tu dyskutuj z takim "ekspertem" ?
Różne rzeczy można robić z nudów.
Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane. H. Conzelmann, teolog
|
|
| | | |  | | neo_liberał (58 punktów) | >>Wniosek jest oczywisty, problemem nie jest brak wiedzy lub dostępu do niej lecz nieporadność umysłowa wynikła ze scedowania inteligencji na elektroniczne wspomagacze, które "myślą" za nich. >Jest jeszcze inna tego przyczyna. Jest nią fanatyczna, bezrozumna i ślepa wiara w chrześcijańskiego Boga i wynikające stąd absolutnie błędne przekonanie o nieomylności Biblii. Tymczasem Biblia, a szczególnie Stary Testament, w przeważającej mierze opowiada o "wydarzeniach", które nie mają historycznego podłoża, czyli nigdy nie zaistniały, bo zostały wymyślone przez autorów poszczególnych ksiąg. >>I weź tu dyskutuj z takim "ekspertem" ? >Różne rzeczy można robić z nudów. > Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.H. Conzelmann, teolog
Problem w tym 51 że ta religia powstała na gruncie nauki.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Wolnośćmyśli (1516 punktów) | >Problem w tym że ta religia powstała na gruncie nauki. Niby jakiej ? Akurat wiara w jahwe powstała tak samo jak kult bogów przez starożytne plemiona czyli z niezrozumienia tego na co patrzą. A widzieli obcego podróżnika, który wylądował na ziemi i trochę tu "namieszał" podsuwając im kosmiczne prawa uniwersalne, które nazwano dekalogiem - namieszał chłop (kosmita) trochę tak jak ten w filmie: "Gwiezdne Wrota". Jak ktoś uważnie przeczytał Biblię starając się zrozumieć co tak naprawdę wtedy widziano i co się wydarzyło a nie tylko katechizm - który jest stekiem bzdur - to dojdzie do takich samych wniosków.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|