O gigantomanii stalinowskich inżynierów podejmujących wyzwanie zaprzęgania na potrzeby człowieka nieujarzmionych sił przyrody traktował wątek pt. "Kijem rzeki nie zawracać" (
www.racjonalista.pl/forum.php/s,710643). W wątku owym wskazano także na skutki takich woluntarystycznych i nieprzemyślanych działań ( zanik Jeziora Aralskiego) oraz odżywające nieustannie plany dokonywania tego typu przedsięwzięć (skierowanie wód Gangesu i Brahmaputry na obszary dotknięte suszą).
Okazuje się, iż podobne koncepcje - wysunięte w latach 80 - tych ubiegłego wieku - są odgrzewane przez liderów czterech państw (Czad, Nigeria, Kamerun, Niger), leżących nad Jeziorem Czad, którego powierzchnia, na przestrzeni ostatniego półwiecza, skutkiem zmian klimatycznych, niekontrolowanej irygacji oraz wzrostu zużycia wody spowodowanej przyrostem ludności państw jak wyżej - skurczyła się o 90 %. Zamysł w - wielkim skrócie - jest taki, żeby przekopać szeroki na 100 metrów i głęboki na 10 metrów kanał - o długości 2400 km. - którym woda pobrana z dopływów rzeki Kongo skierowana zostałaby do dorzecza rzeki Szari - dopływu Jeziora Czad.
Przedsięwzięcie miałoby kosztować 50 mld USD. W jego wykonanie zaangażowany byłby kapitał i przedsiębiorstwa chińskie - w coraz większym stopniu...ujarzmiające na swe potrzeby potencjał gospodarczy Afryki i jej zasoby. Projekt jak wyżej jest na razie w stadium analizy i opracowywania studium wykonalności. Jednym z argumentów "za" podnoszonych przez zwolenników projektu, jest.... obecność islamskiej organizacji terrorystycznej Boko Haram, operującej skutecznie w regionie Jeziora Czad. Regeneracja jeziora miałaby bowiem prowadzić do dobrobytu populacji okołojeziornej - co w konsekwencji, uodporniłoby ją na oddziaływanie propagandy islamistycznej.
Zainteresowanych problemem odsyłam do podlinkowanego materiału.
"Lake Chad - a source of water to millions of people in West Africa - has shrunk by nine-tenths due to climate change, population growth and irrigation. But can a scheme dating back to the 1980s save it?"It's a ridiculous plan and it will never happen." That's the reaction many people have to the idea of trying to fill up Lake Chad and restore it to its former ocean-like glory by diverting water from the Congo river system 2,400km (1,500 miles) away.
Sceptics in Nigeria, who have seen successive governments fail even to make the lights work, wonder if the region's politicians have nodded off and have been dreaming a little too hard.
But the government ministers and engineers who were recently sipping mineral water in the capital, Abuja, at the International Conference on Lake Chad had good reason to be thinking outside the box."
www.bbc.com/news/world-africa-43500314