Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wieki sukces w walce z globalnym ociepleniem (na przekór Trumpowi)

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
14-04-2018 01:06MaxGolonko2 (438 punktów)Wieki sukces w walce z globalnym ociepleniem (na przekór Trumpowi)
Ocena 1 na 1
Ależ dobra wiadomość!
Światowy przemysł żeglugowy postanowił obniżyć o połowę emisje gazów cieplarnianych jakie obecnie emituje w ramach swojej działalności.
Stany Zjednoczone, Arabia Saudyjska, Brazylia i kilka innych krajów nie chciało w ogóle redukować emisji pochodzących z transportu morskiego.
Natomiast Unia Europejska, w tym Wielka Brytania i małe państwa wyspiarskie dążyły do ​​obniżenia o 70-100%.
Tak więc porozumienie w sprawie redukcji o 50% jest kompromisem.
Tak czy owak lepsze -50% niż nic (sic!)
www.bbc.com/news/science-environment-43759923
Hurra!!!
p.s.
Przypomnijmy obliczenia topowego, absolutnie wybitnego polskiego naukowca (z AGH) Piotra Guzika. ASTROHOBBYSTY ZNAMIENITEGO (NEWTON 13-CALI)! MODERAtORA WIELU ASTRO-FOR! Nota bene nie jest to "lewak" (może szkoda) lecz człowiek światopoglądowo akurat tradycyjno-polski! Piotr Guzik - the best (except ostrożności z niewiarą w Jahwe ... pewnie zna "zakład Pascala" że "lepiej wierzyć bo może Jahwe jest")
"W ostatnich latach człowiek emituje do atmosfery około 35 miliardów ton CO2 rocznie. Ilość CO2 w atmosferze rośnie o około 3 ppm (3 części na milion) rocznie. Masa atmosfery to około 5x10^15 ton, czyli 3 części na milion to będzie 15x10^9 ton, czyli 15 miliardów ton. O tyle właśnie zwiększa się ilość CO2 w atmosferze każdego roku.
"Źródła naturalne" (oceany, gleba, rośliny itp.) emitują znacznie więcej dwutlenku węgla niż człowiek, ale równocześnie go pochłaniają. Co więcej, oprócz tego, że pochłaniają wszystko to, co same emitują, to pochłaniają jeszcze część z tego, co emituje człowiek.
Wpływ dwutlenku węgla na bilans energetyczny Ziemi jest dodatni (im więcej dwutlenku węgla w atmosferze, tym cieplej). Wiemy też, jak na bilans energetyczny Ziemi wpływają inne czynniki - Słońce, emisje naturalne, pyły i gazy emitowane przez wulkany itp.
Nawet jeśli spalimy cały węgiel, ropę i gaz, Ziemia nie stanie się drugą Wenus. Za to wszystko wskazuje na to, że stanie są ona miejscem znacznie mniej przyjaznym dla życia, a już dla nas (ludzi) w szczególności. Jeśli nie będziemy nic robić w kierunku zmiany tej sytuacji, to z bardzo dużym prawdopodobieństwem zrobimy sporą krzywdę naszym potomkom, którym przyjdzie żyć na Ziemi za 50, 100, 200 czy 300 lat."
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Ignacy Kujawiak (5636 punktów)
(zablokowany)
Odp: Wieki sukces w walce z globalnym ociepleniem (na przekór Trumpowi

   Potrzebujemy nowego podatku - od śladu węglowego (CFT - carbon footprint tax). Powinien być on naliczany przy sprzedaży wszelkich dóbr, przy których wytworzeniu wyemitowano lub przy których użytkowaniu będzie emitowany CO2. Stawka CFT może być zróżnicowana w zależności od wielkości śladu węglowego, ale nie powinna być niższa niż kilkadziesiąt procent, a w niektórych przypadkach powinna wynosić nawet kilkaset - kilka tysięcy procent, lub więcej, jeżeli tylko będzie to uzasadnione. Powinny być nim objęte paliwa kopalne, produkcja przemysłowa i rolna, żywność oraz wszelkie inne kategorie produktów i usług pozostawiających ślad węglowy. W niektórych przypadkach CFT powinien być naliczany za samo posiadanie takich dóbr. Celem podatku byłoby obniżenie produkcji i konsumpcji wszystkiego, co pozostawia jakikolwiek ślad węglowy, a wpływy z tego podatku można by przeznaczyć na różne wartościowe społecznie cele, na przykład na poprawę działania publicznej administracji.

youtu.be/MQLbakWESkw


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
14-04-2018 10:39 
 Ocena-1 na 1
Ignacy Kujawiak (5636 punktów)
(zablokowany)

   Dodam, że taki podatek powinien obowiązywać globalnie. Niestety, oznacza to, że mieszkańcy słabiej rozwiniętych krajów, w których wykorzystywane są starsze technologie, pozostawiające głębszy ślad węglowy, będą obciążeni takimi podatkami w proporcjonalnie większym stopniu niż mieszkańcy krajów wyżej rozwiniętych.
   Z drugiej strony - słabiej rozwinięte kraje mogłyby środki uzyskane z CFT przeznaczyć na zakup odpowiednich technologii (przyjaznych dla środowiska) w wyżej rozwiniętych krajach, w ten sposób stopniowo zmniejszając obciążenie fiskalne obywateli i całej gospodarki. Bogate kraje mogłyby w tym celu tym biedniejszym udzielić odpowiednich kredytów na preferencyjnych warunkach.
   Dobrym rozwiązaniem mogłoby też być przekazanie przez niżej rozwinięte technologicznie kraje kontroli nad swoimi zasobami firmom z krajów wysoko rozwiniętych, które mogłyby eksploatować wspomniane zasoby bardziej efektywnie i z pomocą technologii stanowiących mniejsze obciążenie dla środowiska naturalnego. To też byłby jakiś sposób pomocy tym biednym krajom.

youtu.be/DgVEf2kUweU


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
14-04-2018 16:01 
 Ocena 3 na 3
zeniu73 (6483 punktów)
>    Potrzebujemy nowego podatku - od śladu węglowego (CFT - carbon footprint tax). Powinien być on naliczany przy sprzedaży wszelkich dóbr, przy których wytworzeniu wyemitowano lub przy których użytkowaniu będzie emitowany CO2. Stawka CFT może być zróżnicowana w zależności od wielkości śladu węglowego, ale nie powinna być niższa niż kilkadziesiąt procent, a w niektórych przypadkach powinna wynosić nawet kilkaset - kilka tysięcy procent, lub więcej, jeżeli tylko będzie to uzasadnione. Powinny być nim objęte paliwa kopalne, produkcja przemysłowa i rolna, żywność oraz wszelkie inne kategorie produktów i usług pozostawiających ślad węglowy. W niektórych przypadkach CFT powinien być naliczany za samo posiadanie takich dóbr. Celem podatku byłoby obniżenie produkcji i konsumpcji wszystkiego, co pozostawia jakikolwiek ślad węglowy, a wpływy z tego podatku można by przeznaczyć na różne wartościowe społecznie cele, na przykład na poprawę działania publicznej administracji.
>

Niezly pomysl. Chleb upieczony w starym piecu w Bostwanie bedzie kosztowal 100$. Zarobione w ten sposob pieniadze zainwestuje sie w elektryczne autobusy. Wprawdzie nikt nimi nie bedzie jedzdzil ale bedzie ekologicznie.

A jesli juz idziemy to idzmy na calosc i opodatkujmy nie tylko dobra ale kazdego czlowieka na swiecie. Przwciez sklada sie on z 18% wegla.

Powiedzmy 1000000$ na start, ktore bedziesz do konca zycia musial splacic.

I wtem sposob uratujemy nie tylko Ziemie ale i wszystkie inne planety i gwiazdy. Kolorowym papierkiem zwanym podatkiem
14-04-2018 17:36 
 Ocena-1 na 1
Ignacy Kujawiak (5636 punktów)
(zablokowany)

>A jesli juz idziemy to idzmy na calosc i opodatkujmy nie tylko dobra ale kazdego czlowieka na swiecie...

   Każdy z nas odciska w przyrodzie pewien ślad węglowy. Jest to rodzaj ekologicznego grzechu pierworodnego, który domaga się odkupienia. Im głębszy ślad, tym wyższy rachunek do zapłacenia. To ma sens.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
zeniu73 (6483 punktów)
>>A jesli juz idziemy to idzmy na calosc i opodatkujmy nie tylko dobra ale kazdego czlowieka na swiecie...
>    Każdy z nas odciska w przyrodzie pewien ślad węglowy. Jest to rodzaj ekologicznego grzechu pierworodnego, który domaga się odkupienia. Im głębszy ślad, tym wyższy rachunek do zapłacenia. To ma sens.
>

Mialem to samo napisac ale nie chcialem przesadzac jak nasz Max
Ignacy Kujawiak (5636 punktów)
(zablokowany)

>Mialem to samo napisac ale nie chcialem przesadzac jak nasz Max

To nie jest przesada. Podatek od śladu węglowego już funkcjonuje w niektórych krajach, na przykład w Danii, choć - dla niepoznaki - trochę inaczej się nazywa.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
14-04-2018 19:53 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
a co z wodą? zasoby się kurczą
$ od każdego litra wody zużytego przy produkcji bochenka chleba...

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
14-04-2018 21:03 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>a co z wodą? zasoby się kurczą
>$ od każdego litra wody zużytego przy produkcji bochenka chleba...

Po obejrzeniu dokumentu HOME no można mieć kilka chwil refleksji
youtu.be/jqxENMKaeCU?t=29m8s

ale co z koszulkami z Bangladeszu robionymi w szwalni przez dzieci za kilka dolców?
Czy autor martwiący się o
Jeśli nie będziemy nic robić w kierunku zmiany tej sytuacji, to z bardzo dużym prawdopodobieństwem zrobimy sporą krzywdę naszym potomkom, którym przyjdzie żyć na Ziemi za 50, 100, 200 czy 300 lat."

martwi się równie o współczesnych? Być może.

Co pięć sześć sekund umiera dziecko z głodu.
O kogo "my" się martwimy?
Ignacy Kujawiak (5636 punktów)
(zablokowany)

>Po obejrzeniu dokumentu HOME no można mieć kilka chwil refleksji...

Tego typu refleksyjność rzeczywiście wydaje się już nieco anachroniczna. Oczywiście, zdarzały się w dziejach świata epoki, gdy taka postawa była ceniona - sentymentalizm, romantyzm, ale to było tak dwieście lat temu. Wiele spraw wyglądało wtedy zupełnie inaczej, a nawet inaczej niż sobie to teraz wyobrażamy.

youtu.be/jwA1VeYpvaM

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
14-04-2018 21:38 
 Ocena 2 na 2
salek (4701 punktów)
>    Potrzebujemy nowego podatku - od śladu węglowego (CFT - carbon footprint tax).

Doskonały pomysł! Po wprowadzeniu tego cywilizacyjnego udogodnienia widzę kolejny logiczny i równie rozsądny krok postępu cywilizacyjnego : podatek od oddychania.
zeniu73 (6483 punktów)
>>    Potrzebujemy nowego podatku - od śladu węglowego (CFT - carbon footprint tax).
>Doskonały pomysł! Po wprowadzeniu tego cywilizacyjnego udogodnienia widzę kolejny logiczny i równie rozsądny krok postępu cywilizacyjnego : podatek od oddychania.
>

To by byla lekka przesada. Ale podatek od wydychania jak najbardziej. Przeciez wydychamy CO2 a ten jak wiemy jest winowajca konca swiata.
Ale opodatkowamy nie wyrzadza juz zadnej szkody.
15-04-2018 17:17 
 Ocena 1 na 1
salek (4701 punktów)
>To by była lekka przesada. Ale podatek od wydychania jak najbardziej.

Ależ oczywiście. Wystarczy trochę nowomowy, Ministerstwo Wojny nazwiemy Ministerstwem Pokoju i przesada nie jest już przesadna. A żadne krzyki i płacze nie przekonają nas, że białe jest białe, a czarne - czarne.

Widzę nawet krok następny. Dużo CO2 wydziela się także w czasie rozkładu materii organicznej.. rozsądnym byłby zatem podatek emisyjny od zgonu. Jak postęp, to postęp!
zeniu73 (6483 punktów)

>Widzę nawet krok następny. Dużo CO2 wydziela się także w czasie rozkładu materii organicznej.. rozsądnym byłby zatem podatek emisyjny od zgonu. Jak postęp, to postęp!

No ja myslalem, ze zgon miesci sie w tym melonie $, ktory kazdy nowo narodzony doataje na start.
Ale masz racje, zgon mozna dodatkowo opodatkowac.

Z taka kasa starczy na zatrzymanie jakichkolwiek zmian klimatycznych. Bo wyobraz sobie, ze klimat tak jak przez minionych 5 miliardow lat nadal bedzie sie zmienial? Tak jak stworzyl morze Baltyckie tak samo sukinsyn moze je unicestwic. I co wtedy? Nici z Miedzymorza. Nie bedzie Wielkiej Polski i nie bedzie Miedzymorza. Zostanje tylko NSJ. A to i tak nie na 100% jak nie pokazemy klimatowi gdzie jego miejsce w szeregu.
phymor (42 punktów)
Sedno właśnie jest w nadmiarze.
Ignacy Kujawiak (5636 punktów)
(zablokowany)
>Jeśli nie będziemy nic robić w kierunku zmiany tej sytuacji, to z bardzo dużym prawdopodobieństwem zrobimy sporą krzywdę naszym potomkom, którym przyjdzie żyć na Ziemi za 50, 100, 200 czy 300 lat".

Stąd wynika, że wystarczy nie mieć dzieci, a hulaszcze życie zgodnie z dewizą "po nas choćby potop" nie powinno już stwarzać żadnych problemów, przynajmniej w wymiarze etycznym czy moralnym.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Aaltonen (85 punktów)
(zablokowany)
A czy ktoś kiedyś zrobił rzetelny bilans zysków i strat z powodu podniesienia ilości dwutlenku węgla w atmosferze?

Przecież wiadomo, że wzrost ilości CO2 wiążę się ze znacznym wzrostem wydajności fotosyntezy, a co za tym idzie także znacznym wzrostem ilości produkowanej żywności.

Niewątpliwie większa wydajność rolnictwa spowodowałaby obniżenie cen żywności i być może wyeliminowałaby problem głodu.

Wiadomo także, że przy większej ilości CO2 rośliny są w stanie rosnąć w dużo bardziej niekorzystnych warunkach, bardziej jałowych glebach, wyższych jak i niższych temperaturach, co mogłoby skutkować powtórnym zalesieniem i rozwojem flory na terenach obecnego Bliskiego Wschodu, Sahary, Tundry i Tajgi i wielu innych.

Co więcej podwyższenie temperatury globalnej spowodowałoby stopienie lodowców i lodów Arktyki czy Antarktydy, co spowodowałoby uwolnienie dużych zasobów słodkiej wody przy jednoczesnym zwiększeniu parowania oceanów, co wyeliminowałoby coraz większy problem zmniejszających się zasobów wody pitnej.

Kolejnym plusem byłoby zwiększenie ilości tlenu w atmosferze, co umożliwiłoby zasiedlenie terenów na znacznych wysokościach.

Czy naprawdę zwiększenie ilości CO2 jest aż tak straszne jak się to obecnie maluje w mainstreamie?


zeniu73 (6483 punktów)
.
>Czy naprawdę zwiększenie ilości CO2 jest aż tak straszne jak się to obecnie maluje w mainstreamie?

A czy myslisz, ze na plusach da sie zarobic tyle kasy ile na minusach?
Czy na plusach dalo by sie zabronic diesli?
Czy na plusach dalo by sie sprzedac totalnie idiotyczna teze, ze elektryczne samochody to ratunek planety?
Czy ns plusach dalo by sie wprowadzac kolejne absurdalne podatki?

W Polsce zmienia sie historie narodu a na swiecie zmienia sie historie klimatu na ziemi. Od pewnego czasu klimat to cos absolutnie stalego. Cos, co nie moze pod zadnym pozorem zmienic sie. Bo inaczej rasa ludzka utonie, udusi sie i ugotuje.

Ratunkiem sa podatki i kupno elektrycznego auta.
Oczywiscie tylko narazie. Bo afera z tlenkiem azotu pokazuje, ze nie tylko na CO2 da sie zarobic potezna kase przez kolejnych pare dekad.

Za pare lat sie okaze, ze wzrost CO2 nie utopil Holandii, nie ugotowal planety, rosliny zaczely lepiej rosnac wiec dobrze jest miec w zanadrzu jakies inne totalne zagrozenie. Ciemny lud wszystko kupi. Kupil dziure ozonowa, kupil CO2, kupil NOx wiec kupi kazde inne gowno

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365