Racjonalista - Strona głównaDo treści
dekodując raj, poznasz prawdę.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
01-09-2020 22:54okragly (21676 punktów)dekodując raj, poznasz prawdę.
wiedza naszych przodków przekazana została współczesnym za pomocą spirali DNA Dlatego tytuł książki "Kosmiczna spirala. Przekazywanie wiedzy za pośrednictwem DNA" znanego antropologa dr Jeremego Narby udowadnia, że współczesne nauki były już znane w raju i nam przekazane w DNA W czasie wielu podróży do plemion pierwotnych, mieszkając pośród nich, rozmawiając z szamanami odkrywa, że pozornie zacofane plemiona, posiadają wielką wiedzę z medycyny, astrologii czy biologii. Książka jest naukowym reportażem, zbiorem przemyśleń, dowodem, jak bardzo nie doceniamy raju, żyjących zgodnie z naturą (naszą naturą) Powinniśmy się od nich uczyć, pisze sławny amerykański antropolog. Czy jest inne rozwiązanie na bolący kręgosłup, głowę, brzuch niż sięgając po kolejną tabletkę, którą oferują nam bigfarma? Rozwiązanie jest w raju, pisze. Książka z 1995r (25 lat temu) u nas wydana 5 lat temu Wiedza naszych przodków została nam przekazana w kodzie DNA, to potężne źródło informacji może być eksplorowane przez każdego z nas. Szukajcie a znajdziecie (raj w sobie
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Leonardoo (1099 punktów)

>Wiedza naszych przodków została nam przekazana w kodzie DNA, to potężne źródło informacji może być
>eksplorowane przez każdego z nas. Szukajcie a znajdziecie (raj w sobie

Twoje wpisy, @okrągły, nie są pozbawione uroku, a może nawet - pomimo infantylnej konwencji wypowiedzi - niosą pewną mądrość.

Jednak czasem, jak mi sie wydaje, niebezpiecznie blisko przybliżasz się do granicy nonsensu.
DNA z całą pewnością NIE jest potężnym źródłem informacji. Jego pojemność informacyjna jest naprawdę niewielka. Więcej informacji zmieścisz na pendrivie.

Z drugiej jednak strony, masz dobrą intuicję - może jesteś kobietą? - twierdząc, że człowiek został zaprojektowany na inne warunki niż obecnie żyje. I nie trzeba wielkiej filozofii, aby zauważyć, że nadmiar snu - szkodzi, nadmiar jedzenia - szkodzi, nadmiar pracy - szkodzi, sztuczne światło - psuje oczy, nadmiar dźwięków - uszkadza słuch itd. Plemiona pierwotne nie pracują po 8 godz. dziennie, nie wypruwają się w biurze, fabryce, kopalni albo... w szkole. Nie pracują na maksa. Żyją z umiarem.
Już tu kiedyś pisałem, że człowiek został zaprojektowany na 18-godzinną dobę. Dlatego niemowlęta budzą się w nocy i wnerwione krzyczą, bo nie rozumieją, dlaczego dorośli żyją w innym rytmie.

Inna sprawa, że wiele małych plemion w Amazonii, obserwowane na przestrzeni dziesiątek lat, nie rozwinęły się z powodu zamordystycznego modelu przywództwa, z karą śmierci włącznie. Dbają o zdrowie i... umierają zdrowsi.
To nie jest tak, że Kain kiedyś zabił Abla. Kain dzisiaj zabija Abla. - To nie tylko złe warunki życia są problemem. Jeszcze większym problemem są złe skłonności w sercu człowieka. Komunizm nie dlatego upadł, że Jan Paweł II, Święty Wielki Aktor, przyjechał i zaczadził prostaczków w Polsce i wybuchła Solidarność, a Wałęsa przeskoczył... no nieważne. Komunizm upadł, bo wszyscy kradli... i jeszcze dlatego, że ludzie stawali się coraz bardziej wredni.

Jeszcze na chwile wracając do dyskusji o powstaniu życia. Jeśli cudem jest powstanie życia, to jeszcze większym cudem jest jego istnienie. Jak przyjrzeć się bliżej procesom biologicznym, to dzieją się one WBREW prawu wzrostu entropii (II zasada termodynamiki). Mówiąc prosto: Syzyf popycha wielki kamień pod górę, pracując przeciwko prawu grawitacji, ale gdyby przestał go podtrzymywać, kamień stoczy się w dół, do najniższego możliwego poziomu.

Dlatego, jeśli byśmy nawet dopuścili możliwość, że życie na Ziemi powstało wskutek ingerencji obcej rozwiniętej cywilizacji - przylecieli, narobili ludzików, zwierzątek i roślinek i polecieli - to istnienie życia, każdej istoty spośród miliardów miliardów miliardów - wymaga podtrzymywania, 24/7. Jeśli nie, zamieniamy się w... nawóz historii.

Każdy oddech, każdy skurcz serca wymaga dodatkowej energii, bez której film się urywa. Jesteśmy zanurzeni w jakiejś formie życiodajnej energii, która podtrzymuje nasze życie. Przez analogię - jak powietrze, którego nie widać, ale jest niezbędne do życia.

I dla konkretnego człowieka nie jest aż tak wielkim problemem, czy grawitacja zakrzywia, albo spowalnia światło we wszechświecie, ale problemem jest to, że o energii, która podtrzymuje nasze życie nie mamy pojęcia.
02-09-2020 08:54 
 Ocena 2 na 2
okragly (21676 punktów)

> niebezpiecznie blisko przybliżasz się do granicy nonsensu. DNA z całą pewnością NIE jest potężnym źródłem informacji. Jego pojemność informacyjna jest naprawdę niewielka. Więcej informacji zmieścisz na pendrivie.
przeczytaj "Kosmiczna spirala. Przekazywanie wiedzy za pośrednictwem DNA" znanego amerykańskiego antropologa dr Jeremego Narby, pisze nawet że mamy świadomości na poziomie komórkowym (wiadomo DNA jest w każdej komórce)

> może jesteś kobietą?
jako dziecko bym sie wkurzył (mówili ale baba- płacze), a dzisiaj komplement

>człowiek został zaprojektowany na inne warunki niż obecnie żyje. I nie trzeba wielkiej filozofii, aby zauważyć, że nadmiar snu - szkodzi, nadmiar jedzenia - szkodzi, nadmiar pracy - szkodzi, sztuczne światło - psuje oczy, nadmiar dźwięków - uszkadza słuch itd. Plemiona pierwotne nie pracują po 8 godz. dziennie, nie wypruwają się w biurze, fabryce, kopalni albo... w szkole. Nie pracują na maksa. Żyją z umiarem.
otóż to

> człowiek został zaprojektowany na 18-godzinną dobę. Dlatego niemowlęta budzą się w nocy i wnerwione krzyczą, bo nie rozumieją, dlaczego dorośli żyją w innym rytmie.
w raju tez sie budzili w nocy, rozmawiali godzinke, dwie często sie śmiejąc poczym momentalnie (jak na komendę) zasypiali. Chcąc poznac raj obserwujmy dzieci, one sa z raju, przychodzac na swiat oczekuja raju, a dostaja pieklo -butelka zamiast cyca, spia w innym pokoju zamiast z matka (skora do skory), złobek, przedszkole.

>Inna sprawa, że wiele małych plemion w Amazonii, obserwowane na przestrzeni dziesiątek lat, nie rozwinęły się z powodu zamordystycznego modelu przywództwa, z karą śmierci włącznie.
żyli w małych grupkach 40 osobowych, nie było żadnych zamordystycznych modeli przywództwa, to był jeden organizm. Jeśli ktoś bardzo, ale to bardzo podpadł było wykluczenie, kazali mu odejść, to najwieksza kara. Postępu technicznego nie moglo być, ten rozwinol sie w miastach (musi byc wiele ludzi w jednym miejscu)

>Dbają o zdrowie i... umierają zdrowsi.
my żyjemy żeby pracować, już od przedszkola jesteśmy do tego przysposabiani. Raj to inna filozofia. Powinienen ktoś napisać "filozofię raju"

>To nie jest tak, że Kain kiedyś zabił Abla. Kain dzisiaj zabija Abla. - To nie tylko złe warunki życia są problemem. Jeszcze większym problemem są złe skłonności w sercu człowieka. Komunizm nie dlatego upadł, że Jan Paweł II, Święty Wielki Aktor, przyjechał i zaczadził prostaczków w Polsce i wybuchła Solidarność, a Wałęsa przeskoczył... no nieważne. Komunizm upadł, bo wszyscy kradli... i jeszcze dlatego, że ludzie stawali się coraz bardziej wredni.
"komunizm" PRL-u to za duża skala, wielkie fabryki z 20 000 pracownikow, blokowiska, a ludzie przyjechali z malych wiosek. Komunizm powinno sie budować od dolu a nie góry (od malych wiosek)
Komunizm jest możliwy tylko w malych osadach, gdzie ludzie sie codziennie widza, przyjaźnią, razem pracuja, przyrządzają i spożywają pożywienie. W skali panstwa jest niemożliwy


szukanie raju, moim celem

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365