Racjonalista - Strona głównaDo treści
|błędna definicja Wolnej Woli

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
09-09-2015 11:16Marco Rolle (419 punktów)
(zablokowany)
|błędna definicja Wolnej Woli
Definicja encyklopedyczna wolnej woli to naiwna bajka.
Istnienie Wolnej lub niewolnej woli należy zdefiniować nie w oderwaniu od rzeczywistości .

Mamy Wolę

Niewolna wola to przymus niewolnictwo,wybór pod rygorem kar,wybór pod czyimś nadzorem lub niemożność życia wedle swoich zasad itd.itp.
Wolna Wola to brak przymusu,to układnie sobie życia według swoich zasad,to wybór zgodny z własnym przekonaniem,to wybór na podstawie oceny sytuacji,informacji itp.bez przymusu,bez ingerencji cudzych wyobrażeń,oparty na własnych przemyśleniach.
W skrócie Wolny wybór wolność to wybór dotyczący wyłącznie mnie samego,mojego życia mojej egzystencji,przyjętych przeze mnie wartości,wolny wybór to wybór od którego zalezy dalsze moje życie i biorę za ten wybór pełną odpowiedzialność.

To jest Wolna wola w moim rozumieniu przez całe moje 41 lat życia,nie wnikając wogóle w działanie mózgu czy umysłu ,tego doświadczam to wiem i tym żyję ,reszta jest zupełnie do niczego mi nie potrzebna i tak naprawdĘ NIC NIE TŁUMACZY .

Encyklopedyczna Definicja wolnej woli nie wiem przez kogo zmyslona jest totalnym absurdem'''''''''''''''''''''''''''

I niech nikt tu nie wyjeżdża z eksperymentami Libeta i innych neuronaukowców bo one nic nie mówią o wyborze dokonanym na podstawie kilkudniowych przemyśleń zbierania informacji i podjęcia na ich podstawie Wolnego nieprzymuszonego wyboru ,te doświadczenia dotyczą zdarzeń losowych lub automatycznych do tego stopnia wyuczonych i banalnie prostych że nie ma potrzeby angażowania w tym woli.
Człowiek wymyślił samolot na podstawie wielu wyborów i wieloletnich poszukiwań rozwiązań bo chciał latać jak ptak i to był jego wolny nieprzymuszony wybór. O tym jakoś cicho w eksperymentach neuronaukowych , lepiej wszystko zredukować do postaci marionetek na podstawie banalnych doświadczen , do tego jeszcze niektórzy z nich ewidentnie oddzielają uświadomienie sobie wyboru z pracą sieci neuronowej ,jakby ta sieć była czymś innym niż uświadomieniem sobie wyboru , w końcu to wszystko jest całością ,dodatkowo nie ma najmniejszego dowodu na to czym jest świadomość i samoświadomość a to jest kluczowe jeśli chodzi o naszą egzystencję , potrafimy komeentować swoje stany i przemyślenia i na tej podstawie dokonywać własnych wolnych wyborów , o tym jakoś cicho sza w neuronauce , bo nie ma pojęcia jak się za to zabrać , włączyła w to informatykę a to wcale nie pasuje do naszego funkcjonowania , poprostu nauka nie zna narzędzi i przyrzadów którymi mozna by badać umysł ,dlatego jakość tych doświadczeń jest miałka a wnioski arbitralne,błędne i głupie ,wogóle oderwane od rzeczywistości .
Wiele rzeczy robię w ciągu dnia nad którymi się nie zastanawiam nie myślę bo mam je tak wyuczone przez 41 lat zycia że robię to z automatu.Jednak rozwiązanie problemu to już inna kwestia i tu potrzeba wiele czasu poświęcić i świadomych przemyśleń aby go rozwiązać .Mam np do naprawy wzmacniacz lampowy ,napięcie 450v naprawiając go muszę być cały czas przytomny tu nie ma miejsca na automatyzm lub rutynę ,skupienie i uwaga w każdej sekundzie wkładania tam rąk.swiadomie analizuję co się mogło zepsuć angazuję tu swój cały potencjał skupienia i przemyśleń ,nie mogę pozwolić sobie na rozproszenie i nieświadome lub nieprzytomne działanie i nikt tego za mnie nie robi bo to ja naprawiam ten wzmacniacz,nie robi tego za mnie żadna nieświadoma i samoświadoma sieć neuronowa.

Zdolność komentowania samego siebie postrzegania siebie,to jak odbicie w lustrze,jest wystarczającym dowodem na to że nasza struktura mózgu "my" dysponujemy wolną wolą,samoświadomośc,lustro sieci z siecią daje taką możliwość,

Niświadomość to nic innego jak rutyna brak skupienia,to działanie według wyuczonego działania tzw bezmyślność.
Nie istnieje ukryta nieświadomość sieci neuronowej którą postuluje psychiatria,to nonsens
Przyczyną problemów w leczeniu zaburzeń psychicznych jest właśnie to założenie które powiela neuronauka.
To wstyd tkwić uparcie w takim błędzie i zwyczajnie manipulacja i kontrola umysłów.Pisał o tym marginalnie T.Witkowski.
Nie ma nic ukrytego,wszystko kończy się na świadomości,po co zatem okłamywać ludzkość?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

wsx666 (1067 punktów)

>To wstyd tkwić uparcie w takim błędzie i zwyczajnie manipulacja i kontrola umysłów.Pisał o tym
>marginalnie T.Witkowski.
>Nie ma nic ukrytego,wszystko kończy się na świadomości,po co zatem okłamywać ludzkość?
>

We wszystkich tych debatach o wolnej woli, najwięcej do powiedzenia mają ludzie, którzy nie są w stanie pogodzić się z faktem, że wolnej woli, takiej w jaki sposób o niej myślą, po prostu nie mają. Brak wolnej woli, wynika nie z faktu, że nie możemy dokonać wyboru pomiędzy dotknięciem płomienia świeczki a nie dotknięciem. Możemy taki wybór dokonać, tylko chodzi o to, że tą decyzję podejmuje mózg, zanim staniemy się jej ŚWIADOMI !!! To wygląda mniej więcej tak, że mózg zbiera dane, poprzez zmysły określa sytuację i dokonuje wyboru, TY jak gdyby stajesz się świadomy tego wyboru nieco później. Decyzje zapadają poza twoją świadomością, i fakt, że odstęp czasu pomiędzy decyzją a jej uświadomieniem jest bardzo krótki sprawia to, że masz ILUZJĘ wolnej woli w swojej świadomości. To tak jak kursor 'myszki' na ekranie. TY poruszasz ręką a on wykonuje to polecenie z minimalnym, nie zauważalnym opóźnieniem. Kursor nie ma wolnej woli, chociaż jeżeli obserwował byś sam ekran, to nie wiedział byś, czy kursor ma wolną wolę czy ktoś nim porusza, człowiek czy program bot. Widział byś tylko sam efekt.Tak właśnie jest z pracą człowieka, nie widzisz mózgu, który nim steruje a jedynie człowieka, który zdaje się, że ma wolna wolę i robi 'co chce'.
09-09-2015 16:38 
 Ocena 1 na 1
Marco Rolle (419 punktów)
(zablokowany)
>>To wstyd tkwić uparcie w takim błędzie i zwyczajnie manipulacja i kontrola umysłów.Pisał o tym
>>marginalnie T.Witkowski.
>>Nie ma nic ukrytego,wszystko kończy się na świadomości,po co zatem okłamywać ludzkość?
>>
Cytat:
>We wszystkich tych debatach o wolnej woli, najwięcej do powiedzenia mają ludzie, którzy nie są w stanie pogodzić się z faktem, że wolnej woli, takiej w jaki sposób o niej myślą, po prostu nie mają
.
Nigdzie nie czytałem o dowodzie jakoby jakiś mózg podejmował za mnie przemyślane decyzje.Takich dowodów nauka nie ma bo nawet nie wie jak to zbadać
To jest pogląd Schizofrenika.
Jak może coś wcześniej podjąc za ciebie decyzję skoro ty jesteś tym czymś.
Nie na darmo jest świadomość i samoświadomość a ty wykluczasz i jedno i drugie czyli jesteś automatem maszyną a może jeszcze czymś gorszym np:kretem.
Kurczowe trzymanie się błędnych założeń Libeta i reszty podobnych badaczy którzy za wolny wybór uważają kiwnięcie palcem w oczekiwaniu na pojawienie się chęci kiwnięcia też mają najwięcej do powiedzenia ci nierozsądni jak ty.
Niedawno zrobiono badania tzw veta u Libeta ,eksperyment miał te same założenia jednak badani po odczuciu chęci ruchu ręką mieli tego nie zrobić lub ruszyć czymś innym lub drugą ręką .W mózgu wyświetlił się obszar który odpowiadał za to veto .
Ja jest mózgiem całym mózgiem .Nie ma Ja i mózgu .Ja i mózg to to samo .
Nie ma możliwości wyznaczyć czasu podjęcia decyzji , w ogóle nie ma mozliwości ze strony nauki powiedzieć czegokolwiek o decyzji podjętej po analizie informacji a tylko taka dotyczy wolnego wyboru (nie pod przymusem).
Wiele razy ruszam ręką i w ogóle sobie tego nie uświadamiam .

proponuję zrobić badanie Libeta w ten sposób aby w ogóle nie skupiać się ani uświadamiać sobie ruchu ręką a mózg był zajety liczeniem .

Politycy jak przemawiają często gestykulują ,czy robia to świadomie i uświadamiają sobie jak gestykulują ?

To badanie Libeta i innych nie ma nic wspólnego z badaniem wolnej woli.

rzeczywistość codzienna i obserwacja przeczy takim naiwnym wnioskom i błędom którym uległy nawet wybitne umysły badaczy.

a podjęcie wyboru mam czas i tu się zgina dziób Pingwina nauki .

Neuronauka mówi wprost że być może jest podobnie jak w doświadczeniu Libeta ,ale nie mamy żadnych dowodów . Pogadaj z prof.Włodzisławem Duchem to usłyszysz to samo i zrozumiesz że dzisiejsza nauka jeszcze nie wymyśliła narzędzia do badania mózgu a za tym ida jeszcze bardziej skomplikowane do badania stany mentalne.

Obserwacja za pomocą Pet Fmri itd. niczego nie dowodzi co najwyżej tego że Ja TY Oni to funkcjonujące mózgi.
09-09-2015 16:51 
 0 na 2
Marco Rolle (419 punktów)
(zablokowany)
Cytat:
zanim staniemy się jej ŚWIADOMI !!!

Zapytam inaczej
Czy mózg ma Wolną wolę ? tak czy nie?
Jeżeli nie to cos musi podejmować decyzje jeszcze za mózg!
mózg podejmuje decyzje czyli ma wolną wolę tak? czy nie?
mózg jeste siebie świadomy i samoświadomy swojego istnienia tak ? czy nie ?

Widzisz jakie brednie wprowadza to badanie .
Nie ma świadomości i mózgu ! Jest świadomy samoświadomy mózg decyzja jest rozłożona w czasie.

Ile czasu masz na decyzję widzą upadające dziecko? milisekundy.
I to jest świadomy odruch który uświadamiasz sobie po czasie,nie inaczej jest z tymi badaniami.

Skupiasz się na błędnych wnioskach badaczy a nie analizujesz samych badań.

polecam przeczytać i nie słuchać Harrisa.
rdc.pl/inf(*)jestesmy-automatami-posluchaj/
09-09-2015 19:19 
 Ocena 1 na 1
wsx666 (1067 punktów)

>Zapytam inaczej
>Czy mózg ma Wolną wolę ? tak czy nie?
>Jeżeli nie to cos musi podejmować decyzje jeszcze za mózg!
>mózg podejmuje decyzje czyli ma wolną wolę tak? czy nie?
>mózg jeste siebie świadomy i samoświadomy swojego istnienia tak ? czy nie ?
>Widzisz jakie brednie wprowadza to badanie.

Nie świadomy mózg, czy świadomy mózg, bez różnicy, nie ma wolnej woli, nic jej nie ma. To naprawdę nie jest łatwo wytłumaczyć w paru zdaniach na forum. Napiszę obrazowo, nie naukowo i bardzo przykładowo. To działa na zasadzie takiego automatycznego regulatora, który po prostu działa zaprogramowany przez DNA tak...aby było Ci dobrze. Rozumiesz? Zbierasz poprzez zmysły dane, które dochodzą do mózgu i 'on'się po prostu uczy, programuje jak sterować maszyną (całym ciałem człowieka) tak aby był bezpieczny, najedzony i mógł się rozmnażać, cała reszta to efekt uboczny. Najpierw instrukcje zapisane w DNA, potem człowiek i jego (niby świadome) działania. To wszystko. Nie ma drugiego dna, czy ukrytej magicznej wolnej woli, zresztą do czego ona była by Ci potrzebna? Sama idea jest już bez sensu...zastanów się dobrze.
Marco Rolle (419 punktów)
(zablokowany)
Cytat:
>>Zapytam inaczej
>>Czy mózg ma Wolną wolę ? tak czy nie?
>>Jeżeli nie to cos musi podejmować decyzje jeszcze za mózg!
>>mózg podejmuje decyzje czyli ma wolną wolę tak? czy nie?
>>mózg jeste siebie świadomy i samoświadomy swojego istnienia tak ? czy nie ?
>>Widzisz jakie brednie wprowadza to badanie.
>Nie świadomy mózg, czy świadomy mózg, bez różnicy, nie ma wolnej woli, nic jej nie ma. To naprawdę nie jest łatwo wytłumaczyć w paru zdaniach na forum. Napiszę obrazowo, nie naukowo i bardzo przykładowo. To działa na zasadzie takiego automatycznego regulatora, który po prostu działa zaprogramowany przez DNA tak...aby było Ci dobrze. Rozumiesz? Zbierasz poprzez zmysły dane, które dochodzą do mózgu i 'on'się po prostu uczy, programuje jak sterować maszyną (całym ciałem człowieka) tak aby był bezpieczny, najedzony i mógł się rozmnażać, cała reszta to efekt uboczny. Najpierw instrukcje zapisane w DNA, potem człowiek i jego (niby świadome) działania. To wszystko. Nie ma drugiego dna, czy ukrytej magicznej wolnej woli, zresztą do czego ona była by Ci potrzebna? Sama idea jest już bez sensu...zastanów się dobrze.
>


Ja mam się zastanawiać ,ok zastanowię się,ale ty nie możesz się zastanawiać ,w ogóle to rozmawiam z maszyną robotem ,a z takim tworem jest ciężko bo jest mocno ograniczony do swojej karykatury.
Wiesz robocie ,fajnie reagujesz na te różne pytania.
Robocie a mogę cię zapytać czy musisz tutaj cokolwiek pisać ,odpisywać na wątki,a zapomniałem ty nie masz wyboru ,ty musisz to robić ,ciąg przyczynowo skutkowy.
Ty robocie a powiedz mi dlaczego ty wiesz że jesteś robotem i skąd to wiesz ?
finerbijk (17282 punktów)
>Niewolna wola to przymus niewolnictwo,wybór pod rygorem kar,wybór pod czyimś nadzorem lub niemożność życia wedle swoich zasad itd.itp.
Nie ma niewolnej woli, bo to zaprzeczenie pojęcia woli. Jeśli coś robimy pod przymusem, to nie jest to akt woli. Wola może być tylko wolna, albo nie ma jej wcale.
Spring (1174 punktów)
> Jeśli coś robimy pod przymusem, to nie jest to akt woli. Wola może być tylko wolna, albo nie ma jej wcale.

A jak to jest, gdy mamy wolę dokonania, ale nie mamy możliwości?
10-09-2015 13:27 
 Ocena 2 na 2
finerbijk (17282 punktów)
>A jak to jest, gdy mamy wolę dokonania, ale nie mamy możliwości?

Wtedy jest przerąbane.
Marco Rolle (419 punktów)
(zablokowany)
Cytat:
>>Niewolna wola to przymus niewolnictwo,wybór pod rygorem kar,wybór pod czyimś nadzorem lub niemożność życia wedle swoich zasad itd.itp.
>Nie ma niewolnej woli, bo to zaprzeczenie pojęcia woli. Jeśli coś robimy pod przymusem, to nie jest to akt woli. Wola może być tylko wolna, albo nie ma jej wcale.
>


To jest najlepiej przemyślana i rozsądna konkluzja zgodna z rzeczywistością jaką można przeczytać na tym portalu i to winno być definicją woli ,wolnej.
Wszyscy dyskutują tu o zmyślonym przez filozofów pojęciu woli.
Jesteś nielicznym wolnym człowiekiem spośród wielu niewolników maszyn i automatów piszących tutaj.

Niewolna wola to wola osoby religijnej,to także wola "racjonalistów" z tego portalu,łatwo to zauważyć iż większość z nich to niewolnicy Racjonalizmu (Religi Racjonalistycznej).
Taka moja opinia Psychologa po kilku latach "badań".
Spring (1174 punktów)
> Wiele rzeczy robię w ciągu dnia nad którymi się nie zastanawiam nie myślę bo mam je tak wyuczone

A to oznacza, że można zmienić wyuczony wzorzec postępowania.
Wenancjusz (16441 punktów)
>Definicja encyklopedyczna wolnej woli to naiwna bajka.
>Istnienie Wolnej lub niewolnej woli należy zdefiniować nie w oderwaniu od rzeczywistości .
>Mamy Wolę
>Niewolna wola to przymus niewolnictwo,wybór pod rygorem kar,wybór pod czyimś nadzorem lub niemożność
>życia wedle swoich zasad itd.itp.
>Wolna Wola to brak przymusu,to układnie sobie życia według swoich zasad,to wybór zgodny z własnym
>przekonaniem,to wybór na podstawie oceny sytuacji,informacji itp.bez przymusu,bez ingerencji cudzych
>wyobrażeń,oparty na własnych przemyśleniach.
>W skrócie Wolny wybór wolność to wybór dotyczący wyłącznie mnie samego,mojego życia mojej
>egzystencji,przyjętych przeze mnie wartości,wolny wybór to wybór od którego zalezy dalsze moje życie
>i biorę za ten wybór pełną odpowiedzialność.
>To jest Wolna wola w moim rozumieniu przez całe moje 41 lat życia,nie wnikając wogóle w działanie
>mózgu czy umysłu ,tego doświadczam to wiem i tym żyję ,reszta jest zupełnie do niczego mi nie
>potrzebna i tak naprawdĘ NIC NIE TŁUMACZY .
>Encyklopedyczna Definicja wolnej woli nie wiem przez kogo zmyslona jest totalnym
>absurdem'''''''''''''''''''''''''''
>I niech nikt tu nie wyjeżdża z eksperymentami Libeta i innych neuronaukowców bo one nic nie mówią o
>wyborze dokonanym na podstawie kilkudniowych przemyśleń zbierania informacji i podjęcia na ich
>podstawie Wolnego nieprzymuszonego wyboru ,te doświadczenia dotyczą zdarzeń losowych lub
>automatycznych do tego stopnia wyuczonych i banalnie prostych że nie ma potrzeby angażowania w tym
>woli.
>Człowiek wymyślił samolot na podstawie wielu wyborów i wieloletnich poszukiwań rozwiązań bo chciał
>latać jak ptak i to był jego wolny nieprzymuszony wybór. O tym jakoś cicho w eksperymentach
>neuronaukowych , lepiej wszystko zredukować do postaci marionetek na podstawie banalnych doświadczen
>, do tego jeszcze niektórzy z nich ewidentnie oddzielają uświadomienie sobie wyboru z pracą sieci
>neuronowej ,jakby ta sieć była czymś innym niż uświadomieniem sobie wyboru , w końcu to wszystko
>jest całością ,dodatkowo nie ma najmniejszego dowodu na to czym jest świadomość i samoświadomość a
>to jest kluczowe jeśli chodzi o naszą egzystencję , potrafimy komeentować swoje stany i przemyślenia
>i na tej podstawie dokonywać własnych wolnych wyborów , o tym jakoś cicho sza w neuronauce , bo nie
>ma pojęcia jak się za to zabrać , włączyła w to informatykę a to wcale nie pasuje do naszego
>funkcjonowania , poprostu nauka nie zna narzędzi i przyrzadów którymi mozna by badać umysł ,dlatego
>jakość tych doświadczeń jest miałka a wnioski arbitralne,błędne i głupie ,wogóle oderwane od
>rzeczywistości .
>Wiele rzeczy robię w ciągu dnia nad którymi się nie zastanawiam nie myślę bo mam je tak wyuczone
>przez 41 lat zycia że robię to z automatu.Jednak rozwiązanie problemu to już inna kwestia i tu
>potrzeba wiele czasu poświęcić i świadomych przemyśleń aby go rozwiązać .Mam np do naprawy
>wzmacniacz lampowy ,napięcie 450v naprawiając go muszę być cały czas przytomny tu nie ma miejsca na
>automatyzm lub rutynę ,skupienie i uwaga w każdej sekundzie wkładania tam rąk.swiadomie analizuję co
>się mogło zepsuć angazuję tu swój cały potencjał skupienia i przemyśleń ,nie mogę pozwolić sobie na
>rozproszenie i nieświadome lub nieprzytomne działanie i nikt tego za mnie nie robi bo to ja
>naprawiam ten wzmacniacz,nie robi tego za mnie żadna nieświadoma i samoświadoma sieć neuronowa.
>Zdolność komentowania samego siebie postrzegania siebie,to jak odbicie w lustrze,jest wystarczającym
>dowodem na to że nasza struktura mózgu "my" dysponujemy wolną wolą,samoświadomośc,lustro sieci z
>siecią daje taką możliwość,
>Niświadomość to nic innego jak rutyna brak skupienia,to działanie według wyuczonego działania tzw
>bezmyślność.
>Nie istnieje ukryta nieświadomość sieci neuronowej którą postuluje psychiatria,to nonsens
>Przyczyną problemów w leczeniu zaburzeń psychicznych jest właśnie to założenie które powiela
>neuronauka.
>To wstyd tkwić uparcie w takim błędzie i zwyczajnie manipulacja i kontrola umysłów.Pisał o tym
>marginalnie T.Witkowski.
>Nie ma nic ukrytego,wszystko kończy się na świadomości,po co zatem okłamywać ludzkość?
>
No właśnie tak tworzyło się państwo amerykańskie. Wobec faktów, nawet historycznych, nie ma co porównywać pojęcia wolności w Stanach, do pojęcia wolności narzucanej w Polsce. Wolność, jako niczym nie skrępowana wola wyboru, jakby jej nie definiować, łączy się nieodwołalnie z bezwzględną odpowiedzialnością. Niestety, czynniki zewnętrzne, dopuszczone do głoszenia fałszywego pojęcia wolności, mam tu na myśli idee niezdrowe dla wolnego myślenia (na myśli wszelkie religijne wydumania będące zaprzeczeniem pojęcia wolności), są trutką skrzywiając i krępując, a nie ucząc naprawdę istoty pojęcia wolności. A to jest niestety bezwzględny zabór i podporządkowanie sposobu myślenia, co już jest odbieraniem wolności, a przynajmniej swobody myślenia. Dlatego won religii w państwowych, świeckich bynajmniej gwoli konstytucji, szkołach publicznych na przykład. Dlaczego? Ano wg religijnych zasad wiary niejaki Bóg obdarzył człowieka wolną wolą i jednocześnie nałożył mnóstwo zakazów z najważniejszym: "nie będziesz miał bogów cudzych przede mną". No jak to komunikuje się z wyobrażeniem wolnej woli? Tego, jak dotąd, żaden kapelan nie potrafił mi jak dotąd wyjaśnić zrozumiale. Pozdrawiam.

Ich bin besser als mein Ruf
Starog-Chrystus-Howgh (359 punktów)

>"nie będziesz miał bogów cudzych przede mną".[...] Tego, jak dotąd, żaden kapelan nie potrafił mi jak dotąd wyjaśnić zrozumiale.

Azali naprawdę od kapelanów (szamanów) oczekiwałeś rzetelnych wyjaśnień?
"Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną" oznacza -(nie wyklucza)-, że "możesz mieć innych bogów obok mnie". (byle nie przede mną).
Zatem obok Jahwe możesz ustawić Allaha, Mzimu, Manitu, LPS ... i wielu, wielu innych.
I tylko od Ciebie zależy ... od Twojej Wolnej Woli, któremu z nich będziesz oddawał cześć i chwałę, i pieniądze, i przyszłość swojego potomstwa. Oczywiście możesz wybrać wszystkich, jednak koszta wzrosną, a ewentualne zyski wzajemnie się wykluczą.

Tematem przedmiotowego wątku jest jednak encyklopedyczna definicja "wolnej woli", którą autor najwyraźniej zapomniał ... zapodać.
Poddajmy zatem analizie Jego definicję ......... w zestawieniu z realną sytuacją
>>W skrócie Wolny wybór wolność to wybór dotyczący wyłącznie mnie samego,mojego życia mojej
>>egzystencji,przyjętych przeze mnie wartości,wolny wybór to wybór od którego zalezy dalsze moje życie
>>i biorę za ten wybór pełną odpowiedzialność.

/ Marco Rolle smacznie śpi w swoim domu. /
/ włamywacz-(Szpicbródka) przystawia mu brzytwę do gardła ... forsa albo życie! /
/ Marco Rolle dokonuje wolnego wyboru ... wypłaca forsę, zachowując życie. /
/ Marco Rolle zgłasza policji rozbój. /
/ Policja stwierdza, że przestępstwa nie było, bo dokonał wolnego wyboru biorąc za ten wybór pełną odpowiedzialność. /

Czy Marco Rolle zmieni swoją definicje wolnej woli?
Czy Marco Rolle zapoda negowaną definicje z encyklopedii?
Czy Marco Rolle wie, co to jest Absurd i czy wyjaśni, co to jest Totalny Absurd?

Być może już w następnej ...
.
Wenancjusz (16441 punktów)
>>"nie będziesz miał bogów cudzych przede mną".[...] Tego, jak dotąd, żaden kapelan nie potrafił mi jak dotąd wyjaśnić zrozumiale.
> Azali naprawdę od kapelanów (szamanów) oczekiwałeś rzetelnych wyjaśnień?
>"Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną" oznacza -(nie wyklucza)-, że "możesz mieć innych bogów obok mnie". (byle nie przede mną).
>Zatem obok Jahwe możesz ustawić Allaha, Mzimu, Manitu, LPS ... i wielu, wielu innych.
>I tylko od Ciebie zależy ... od Twojej Wolnej Woli, któremu z nich będziesz oddawał cześć i chwałę, i pieniądze, i przyszłość swojego potomstwa. Oczywiście możesz wybrać wszystkich, jednak koszta wzrosną, a ewentualne zyski wzajemnie się wykluczą.
Cytując, w cudzysłowie, wypowiedzi kapłana, bo utkwiła mi dokładnie w pamięci, nie widzę Twojej interpretacji w podany sposób. Jak myślisz, czy kapłan taką interpretację będzie szanował? Czy w czambuł potępiał jako błędną? Pomijając dlaczego (np. przyszłe finansowe korzyści jak tu podałeś), nie może w ten sposób traktować swojej religii której czuje się awangardą i nie pozwoli stawiania znaku równości innym bogom maści różnej. Więc będzie wpychał Ciebie w chomąto dogmatu.
>Tematem przedmiotowego wątku jest jednak encyklopedyczna definicja "wolnej woli", którą autor najwyraźniej zapomniał ... zapodać.
>Poddajmy zatem analizie Jego definicję ......... w zestawieniu z realną sytuacją
>W skrócie Wolny wybór wolność to wybór dotyczący wyłącznie mnie samego, mojego życia mojej egzystencji, przyjętych przeze mnie wartości, wolny wybór to wybór od którego zależy dalsze moje życie i biorę za ten wybór pełną odpowiedzialność.
>
Nie tylko to miałem na myśli. Zastrzegłem więc, że wolności "jakby jej nie definiować".
Teoretyczne pojęcie, jakby nie zdefiniowane wolności, właśnie obnaża, że pozostaje to w kwestii tylko rozważań teoretycznych. Moja osobista wolność nie może być dowolnie swobodna i ma niestety swoje granice wyznaczone warunkami społecznej akceptacji i przyjętego porządku społecznego. Człowiek jest przecież od zarania istotą społeczną. Wolność ma więc granicę, jakbyś nie protestował, nawet jakbyś jej nie chciał zauważać. Np. wybory. Masz prawo głosować jak uważasz, lecz Twoja opcja/wizja rządów nie wygrała. Niestety musisz się dostosować, choć się to Tobie nie podoba, do życzeń większości. Choćby to było przysłowiowe 50%+1. Stąd więc musi być ograniczana/kontrolowana, gdyż przeciwna postawa może rodzić np. anarchię, społecznie niechcianą, powodującej w skrajnym przypadku rozpad zorganizowanej dotąd społeczności.
Powołałem się na amerykańskie pojęcie wolności. Bo farmer amerykański mógł sobie dowolnie szaleć na własnym terenie i nikt nie miał prawa w to ingerować (oczywiście poza czynami ogólnie uznanymi jako przestępstwa). Ale podobnie mógł robić sąsiad tego farmera, a nawet w pewnym obszarze wszyscy farmerzy. Jeśli tylko nie było zagrożeniem dla innych. Stąd powstaje mentalność określona, poczuciem własnej wolności i obrony własności oraz wartości uznanych jako swoje. Farmer taki, w chwili uznania zagrożenia, bezwzględnie bronił swoich praw nie przebierając w środkach. Nikt na jego terenie bez jego przyzwolenia nie ma prawa mu nic narzucać. Jakże to inaczej wygląda u nas. Jeśli mnie nie podoba się oczywiste kłamstwo ze strony osoby, której nie mam podstaw szanować z powodu jego metodyki działania, zmuszającej mnie do myślenia tak jak sobie życzy, nie szanując zasady: "nigdy nie kłam kogoś, który Tobie ufa i nie ufaj temu, który już choćby raz ciebie okłamał" źle jest widziane i "nagradzane" nieraz ostracyzmem społecznym, czego pilnuje skrzętnie osoba kłamiąca, to co my wiemy o wolności i tolerancji? Wolności twojej myśli, wypowiedzi, oceny, a także czynów nie będących szkodliwymi społecznie, nie przeszkadzającej i tolerancyjnej dla innych. Wynika więc, że wolności tak naprawdę nikt nie ma. Pojęcie wolności pozostaje więc tylko w sferze teoretycznych, zabawowych rozważań. Politykę przymusu stosuje państwo i inne niepaństwowe instytucje, gdzie bryluje szczególnie jedna. Państwo może brutalnie, bo ma narzędzia przymusu, niepaństwowa instytucja tylko grozi i straszy, pilnując przede wszystkim, by odebrać Tobie wolność myślenia, byś Ty się stał narzędziem, nota bene tym którzy nie chcą mieć swoich myśli, dobrowolnie przyjmując papkę wielokrotnie strawioną i wydaloną, co już odbiera apetyt na powtórne jej skonsumowanie i trawienie jałowej treści, godząc się na swoistą formę zniewolenia. Taka była także i idea komunizmu jak i forma zarządzania, gwoli tej idei, państwem.
To tyle. Pozdrawiam.

Ich bin besser als mein Ruf
Starog-Chrystus-Howgh (359 punktów)
>>>"nie będziesz miał bogów cudzych przede mną".[...] Tego, jak dotąd, żaden kapelan nie potrafił mi jak dotąd wyjaśnić zrozumiale.

Z wyjaśnień kapelana nie byłeś zadowolony.
Moje wyjaśnienia [...
>> Azali naprawdę od kapelanów (szamanów) oczekiwałeś rzetelnych wyjaśnień?
>>"Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną" oznacza -(nie wyklucza)-, że "możesz mieć innych bogów obok mnie". (byle nie przede mną).
>>Zatem obok Jahwe możesz ustawić Allaha, Mzimu, Manitu, LPS ... i wielu, wielu innych.
... również do gustu Ci nie przypadły. ...]
A zatem, zaprawdę powiadam Ci, iż nie potrafię inaczej zinterpretować - "nie będziesz miał bogów cudzych przede mną".
Być może inny, przyszły i mądrzejszy Chrystus ... poradzi.

> Jak myślisz, czy kapłan taką interpretację będzie szanował? Czy w czambuł potępiał jako błędną?

Wielokrotnie na tym Forum podnosiłem, że zupełnie nie interesują mnie opinie (a zwłaszcza potępienia ) ludzi, którzy zawodowo trudnią się ogłupianiem innych, mniej rozumnych. Nie zadawaj, proszę, więcej tak ... debilnych pytań.!
Nie obchodzi mnie, co myśli człowiek ...(ksiądz, kapłan, kapelan, duchowny, duchpastuch, szaman, czarownik ... to określenia ludzi, którzy twierdzą, że działają, lub występują w imieniu istot nadprzyrodzonych)... który kręci głoszonymi zasadami (dogmatami) wiary religijnej jak gałką od radia i żąda przy tym wynagrodzenia za wygłaszane brednie.

Wydaje mi się, że napisałem ... dostatecznie zrozumiale:
>>Tematem przedmiotowego wątku jest jednak encyklopedyczna definicja "wolnej woli", którą autor najwyraźniej zapomniał ... zapodać.
>>Poddajmy zatem analizie Jego definicję ......... w zestawieniu z realną sytuacją
>[Marco Rolle >W skrócie Wolny wybór wolność to wybór dotyczący [...]

Rozważmy!, albo autor wątku pisze o "wolnej woli", albo o "wolnym wyborze" ... bo to nie to samo.!
Na przykładzie, który opisałem napadnięty z całą pewnością ma wolę zachowania tak życia, jak i forsy.
Musi jednak dokonać wyboru. Czy dostrzegasz różnicę w pojęciach /wola/-/wybór/?

Do tego wszystkiego Ty wprowadzasz pojęcie ... wolności, co już całkowicie gmatwa i tak trudną dyskusję.
>Nie tylko to miałem na myśli. Zastrzegłem więc, że wolności "jakby jej nie definiować".
>Teoretyczne pojęcie, jakby nie zdefiniowane wolności, właśnie obnaża, że pozostaje to w kwestii tylko rozważań teoretycznych. Moja osobista wolność nie może być [...]
[...]
>Powołałem się na amerykańskie pojęcie wolności. Bo farmer amerykański mógł sobie dowolnie szaleć na własnym terenie i nikt nie miał prawa w to ingerować (oczywiście poza czynami ogólnie uznanymi jako przestępstwa).

Ten przykład z farmerem jest całkowicie nieprzydatny nawet w dyskusji o wolności.
a tak na marginesie rozważ w wolnym czasie ... "określenia"?
- absurd vs totalny absurd
- wola vs wolna wola
- wiem vs wiem na pewno
/
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>>"nie będziesz miał bogów cudzych przede mną".[...] Tego, jak dotąd, żaden kapelan nie potrafił mi jak dotąd wyjaśnić zrozumiale.
>Z wyjaśnień kapelana nie byłeś zadowolony.
>Moje wyjaśnienia [...
>>> Azali naprawdę od kapelanów (szamanów) oczekiwałeś rzetelnych wyjaśnień?
>>>"Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną" oznacza -(nie wyklucza)-, że "możesz mieć innych bogów obok nie". (byle nie przede mną).
>>>Zatem obok Jahwe możesz ustawić Allaha, Mzimu, Manitu, LPS ... i wielu, wielu innych.
>... również do gustu Ci nie przypadły. ...]
Nie chodzi o me gusta Waści, bo są nieważne. Każdy, jak farmer ma swoje gusta, czasem niezrozumiałe i czasem kontrowersyjne. Ale wtedy posuwasz się do konfrontowania gustów naszych, co nie tworzy i nie wpływa na opinię racji niepodważalnej.
>A zatem, zaprawdę powiadam Ci, iż nie potrafię inaczej zinterpretować - "nie będziesz miał bogów cudzych przede mną".
>Być może inny, przyszły i mądrzejszy Chrystus ... poradzi.
Myślę, że nie poradzi. Bóg jest wymysłem człowieka i ideologia budowana przez niektórych ludzi na bazie zupełnie hipotetycznej nie może stanowić żadnego fundamentu i niezniszczalnej racji. Zapytam, czy gdy wyginie ludzkość, umrze także Bóg?
>> Jak myślisz, czy kapłan taką interpretację będzie szanował? Czy w czambuł potępiał jako błędną?
>Wielokrotnie na tym Forum podnosiłem, że zupełnie nie interesują mnie opinie (a zwłaszcza potępienia ) ludzi, którzy zawodowo trudnią się ogłupianiem innych, mniej rozumnych. Nie zadawaj, proszę, więcej tak ... debilnych pytań.!
Super mnie doceniłeś! Czy występujesz zawodowo w ich (sukmanowych, a gdzie gender!) obronie, czy też tylko chcesz wskazać mi moje miejsce w "szyku"? Powiedz więc kim jesteś? Zresztą mnie już to nie obchodzi, jako że nie znam Ciebie, a swoje miejsce w "szyku" znam.
>Nie obchodzi mnie, co myśli człowiek ...(ksiądz, kapłan, kapelan, duchowny, duchpastuch, szaman, czarownik ... to określenia ludzi, którzy twierdzą, że działają, lub występują w imieniu istot nadprzyrodzonych)... który kręci głoszonymi zasadami (dogmatami) wiary religijnej jak gałką od radia i żąda przy tym wynagrodzenia za wygłaszane brednie.
>Wydaje mi się, że napisałem ... dostatecznie zrozumiale:
>>>Tematem przedmiotowego wątku jest jednak encyklopedyczna definicja "wolnej woli", którą autor najwyraźniej zapomniał ... zapodać.
Co więc Ciebie interesuje? "Wolna wola" wg encyklopedii czy też dywagacje pewne na powyższy temat? Jeśli nawet autor postu zapomniał podać dla Ciebie cholernie ważnej definicji, bez której nie możesz oddychać, to co? Składnia wyrazowa określa WYRAŹNIE cel tematu, a nie próbę podważania definicji "wolnej woli". A tak naprawdę, to wdepnąłeś w wielkie bagnisko i teraz się taplaj w nim.
>>>Poddajmy zatem analizie Jego definicję ......... w zestawieniu z realną sytuacją
>>[Marco Rolle >W skrócie Wolny wybór wolność to wybór dotyczący [...]
>Rozważmy!, albo autor wątku pisze o "wolnej woli", albo o "wolnym wyborze" ... bo to nie to samo.!
NIE?? A co to jest??? Wolna wola rodzi wolny wybór!!! Co chcesz zaciemnić i skomplikować? Czy my się rozumiemy?? Co Ty za przykłady podajesz?? Adekwatne czy tylko prowokujące??
>Na przykładzie, który opisałem napadnięty z całą pewnością ma wolę zachowania tak życia, jak i forsy.
>Musi jednak dokonać wyboru. Czy dostrzegasz różnicę w pojęciach /wola/-/wybór/?
>Do tego wszystkiego Ty wprowadzasz pojęcie ... wolności, co już całkowicie gmatwa i tak trudną dyskusję.
>>Nie tylko to miałem na myśli. Zastrzegłem więc, że wolności "jakby jej nie definiować".
>>Teoretyczne pojęcie, jakby nie zdefiniowane wolności, właśnie obnaża, że pozostaje to w kwestii tylko rozważań teoretycznych. Moja osobista wolność nie może być [...]
>[...]
>>Powołałem się na amerykańskie pojęcie wolności. Bo farmer amerykański mógł sobie dowolnie szaleć na własnym terenie i nikt nie miał prawa w to ingerować (oczywiście poza czynami ogólnie uznanymi jako przestępstwa).
>Ten przykład z farmerem jest całkowicie nieprzydatny nawet w dyskusji o wolności.
>a tak na marginesie rozważ w wolnym czasie ... "określenia"?
>- absurd vs totalny absurd
>- wola vs wolna wola
>- wiem vs wiem na pewno
>/
>
Czy Ty masz dowody, że było inaczej? Przekonaj mnie. Przecież wiesz (jeśli nie to tylko Twoja strata), że tam nie było czasu i miejsca na jałowe dyskusje o wolnej woli wywoływane przez Ciebie, ale to była kwestia być albo nie być. No niestety nie rozumiemy się operując tym samym środkiem porozumiewania się, powiedzmy językiem polskim (najbardziej cudownym , słowiańskim).

Ich bin besser als mein Ruf
Starog-Chrystus-Howgh (359 punktów)
>>Być może inny, przyszły i mądrzejszy Chrystus ... poradzi.
>Myślę, że nie poradzi. Bóg jest wymysłem człowieka i ideologia budowana przez niektórych ludzi na bazie zupełnie hipotetycznej [...]
Utożsamiając Chrystusa z Bogiem (czyli z wymysłem człowieka) sam się dopraszasz o ... "docenienie".

>Super mnie doceniłeś! [...]
Prawdopodobnie poczułeś się urażony moją prośbą o nie zadawanie debilnych pytań.
Zwróć jednak uwagę, że nie nazwałem Ciebie debilem. Debilizm to stan upośledzenia umysłowego stopnia lekkiego, który charakteryzuje się tym, że dorosły człowiek zachowuje się, lub wypowiada się na poziomie dwunastoletniego dziecka.
(stan średni upośledzenia to Imbecyl - sześć latek, a stan ciężki to Idiota - trzy latka)... i nie ma w tym nic celowo obraźliwego. Ot, taki stan umysłu.
W ujęciu potocznym /debilne pytania/, to pytania zadawane przez dorosłego człowieka, których poziom sugeruje wiek 12_to letniego dzieciaka. I tak właśnie potraktowałem Twoje pytanie:
>Jak myślisz, czy kapłan taką interpretację będzie szanował? Czy w czambuł potępiał jako błędną?
Już dawno temu przestałem nosić krótkie spodenki i od dawna nie biegam z płaczem do mamy ... bo ksiądz proboszcz krzywo na mnie spojrzał.
Powtórzę zatem raz jeszcze - Wielokrotnie na tym Forum podnosiłem, że zupełnie nie interesują mnie opinie (a zwłaszcza potępienia ) ludzi, którzy zawodowo trudnią się ogłupianiem innych, mniej rozumnych. Nie zadawaj, proszę, więcej tak ... debilnych pytań.!
Wracajmy jednak do przedmiotu dyskusji.

>>Rozważmy!, albo autor wątku pisze o "wolnej woli", albo o "wolnym wyborze" ... bo to nie to samo.!

>NIE?? A co to jest??? Wolna wola rodzi wolny wybór!!! Co chcesz zaciemnić i skomplikować? Czy my się rozumiemy?? Co Ty za przykłady podajesz?? Adekwatne czy tylko prowokujące??
No to inaczej.
Ja zabrałem głos w tym wątku, bo miałem taką wolę. (pomijamy ocenę mojej wypowiedzi)
Ty zabrałeś głos w tym wątku, bo miałeś ... wolną wolę?
Chcesz powiedzieć, że zwykła wola nie wystarczyła? i koniecznie trzeba było podkreślić, że to z "wolnej woli" zabrałeś głos w dyskusji?. A idąc jeszcze dalej należy zadać pytania:
- czy zabrałeś głos z wolnej i nieprzymuszonej woli?
- czy zabrałeś głos z wolnej i nieprzymuszonej woli niczym nie skrępowanej?
- czy zabrałeś głos z wolnej, nieprzymuszonej, niczym nie skrępowanej i przemyślanej woli? ... itd.

>>Na przykładzie, który opisałem napadnięty z całą pewnością ma wolę zachowania tak życia, jak i forsy.
>>Musi jednak dokonać wyboru. Czy dostrzegasz różnicę w pojęciach /wola/-/wybór/?
I raz jeszcze, czy dostrzegasz różnicę w pojęciach /wola/-/wybór/?
Moim zdaniem wola ... to wola, natomiast dokonany wybór niekoniecznie musi być tożsamym z tą wolą.

>>Do tego wszystkiego Ty wprowadzasz pojęcie ... wolności, co już całkowicie gmatwa i tak trudną dyskusję.
Moją wolą jest aby już nie dyskutować w tym wątku o amerykańskich czy polskich farmerach.
Czy też masz taką wolę, czy też koniecznie musisz mieć ... wolną wolę?.
.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365