 |
Czy ONZ to największy absurd? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 31-01-2008 13:48 | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | Czy ONZ to największy absurd?
3 na 3 | Walka z absurdami, jeden z celów racjonalnego myślenia, nie może pominąć ONZ. Żaden racjonalista nie może być obojętny na to, co wyprawia ONZ. Jak to się stało, że wojska ONZ spędziły Bośniaków do jednego obozu a potem wpuściły do niego Serbów żeby ci mogli wymordować więźniów?! Jak to możliwe, że ONZ dostarcza żywność dla głodującej Afryki i rozdaje ją bandytom, którzy kupują za nią broń, zamiast rozdawać żywność kobietom w miejscach bronionych przez żołnierzy ONZ? Jak to możliwe, że spośród polityków pracujących dla ONZ tylko jeden Mazowiecki okazał się człowiekiem uczciwym i myślącym (pamiętacie jak oburzony wypisał się z ONZ twierdząc, że nie może współpracować ze zbrodniarzami).
Czy doczekamy się tego, że osądzeni zostaną zbrodniarze z ONZ, tak jak sądzi się np. zbrodniarzy serbskich? Kiedy ujawnione zostaną fakty na temat wsparcia ONZ dla ludobójstwa jakie Hutu urządzili Tutsim w Ruandzie?
Albo pomyślmy o ludobójstwie w Sudanie? Dlaczego ONZ nie wystąpi przeciwko islamskim zbrodniarzom polującym na biednych Murzynów?
Często zastanawiam się, czy moralna jest doktryna ONZ mówiąca, że zasada nieingerencji ma pierwszeństwo przed ideą, żeby ratować eksterminowany naród przed silniejszym narodem morderców. A może ja źle postrzegam ONZ? Wydaje mi się np. że ONZ zawsze próbuje mediacji w wypadku wojny, tak jakby nie odróżniała dobra od zła. Mam wrażenie, że gdyby od ONZ zależała ocena wojny z 1939 roku, to Niemcy nie byliby ocenieni jednoznacznie jako źli napastnicy. Oczywiście zdarzają się wyjątki, kiedy Korea Pn. napadła na Południową, to ONZ obroniła bezbronnych i pokojowo nastawionych Koreańczyków przed komunistycznymi bandytami. Jednak w wielu przypadkach ONZ negocjuje z siłami zła tak jak z siłami dobra, a to prowadzi do eskalacji konfliktów.
W ogóle czasem mam wrażenie, że ONZ ma główny cel eskalować konflikty na całym świecie, żeby mieć się gdzie wciskać ze swoimi negocjatorami | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | stilgar (7322 punktów) | A skąd wiadmo, którzy są siłami Dobra, a którzy siłami Zła?
Wspominasz wojnę w Jugosławii: Chorwaci mówią, że źli Serbowie ich mordowali. Serbowie mówią to samo o Chorwatach.
Z tego co czytałem, obie strony mówią prawdę - kto więc był tym Złym w tym konflikcie? Różnica między nimi jest taka, że Chorwatów wspierało NATO a Serbów Rosja...
|
|
 | 3 na 3 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >A skąd wiadmo, którzy są siłami Dobra, a którzy siłami Zła? >Wspominasz wojnę w Jugosławii: Chorwaci mówią, że źli Serbowie ich mordowali. >Serbowie mówią to samo o Chorwatach.
Zdolność odróżniania dobra od zła jest jedną z najważniejszych i najpowszechniejszych cech człowieka, w moim odczuciu brak tej zdolności jest poważną patologią rozwoju emocjonalnego (patologią poważniejszą niż to, co dawniej nazywano psychopatią, bo niektórzy psychopaci umieją odróżniać dobro od zła, tylko jest im to obojętne).
Kiedy bandyta wyrywa na ulicy torebkę staruszce, kiedy jeden naród chce suwerenności a drugi mu jej odmawia, kiedy uzbrojeni przedstawiciele jednego plemienia idą przez wioski innego plemienia i mordują i gwałcą nieuzbrojone kobiety i dzieci, kiedy młodzieniec podkłada bombę w sklepie pełnym kobiet i dzieci... wtedy zdrowy człowiek instynktownie i bezbłędnie odróżnia dobro od zła.
Czasami zdarza się że zło walczy ze złem, taka już jest natura zła, że nie czuje potrzeby pomagania innym - źli nie czują solidarności ze złymi, czasem sobie pomagają ale gotowi są w każdej chwili zdradzić dla większych pieniędzy na przykład. Natomiast dobro nigdy nie walczy z dobrem.
W konflikcie z Bośnią po stronie zła stali i Serbowie i Chorwaci. W konflikcie między sobą Serbowie stali po stronie zła, Chorwaci w części stali po stronie dobra (chcieli niepodległości), a częściowo po stronie zła (prześladowali serbską mniejszość w sposób nie dość uzasadniony skalą kolaboracji osób pochodzenia serbskiego z wrogiem).
Wemy np. wojnę arabsko-izraelską. Cokolwiek by nie mówić o przyczynach, błędach i złej woli obu stron, to takie zdarzenia jak zamordowanie sportowców na olimpiadzie czy podkładanie bomb w kawiarniach i sklepach pokazują każdemu zdrowemu człowiekowi, że Arabowie reprezentują siły Zła. Dyskutować można jedynie o tym, czy Izrael stoi po stronie dobra, czy Żydzi mają prawo do życia, czy mają prawo do niepodległości, czy mają prawo do pokoju i bezpieczeństwa, czy bronią tych swoich praw, czy robią coś coś więcej, coś, co mogłoby ich upodobnić do Chorwatów w poprzednim przykładzie.
Ale na wyższym poziomie ogólności sprawa jest oczywista: w odwiecznym konflikcie Dobra ze Złem to Serbowie reprezentowali zło a Arabowie reprezentowali i nadal reprezentują Zło. Tak więc wszyscy ludzie dobrej woli powinni się zjednoczyć przeciwko wrogom Izraela i zmusić Arabów do kapitulacji w tej wojnie. Dopiero wtedy uczciwy człowiek może z czystym sumieniem krytykować Izrael.
To jest tak samo, gdy widzimy jak bandyta gwałci kobietę w parku - ratujemy ją, nawet jeśli ją znamy i wiemy o niej, że jest złą kobietą, bo np. naszym zdaniem źle traktuje swoich uczniów w szkole. Jednak dopóki nie odpędzimy gwałciciela, nie powinniśmy mieć do niej pretensji o to, że obraziła kiedyś syna tego gwałciciela. Tak samo gdy trwa wojna, najpierw trzeba zmusić Zło do kapitulacji, a dopiero potem możemy pouczać ofiarę, że też nie była w porządku.
doku
|
|
|  | 2 na 2 | stilgar (7322 punktów) |
> kiedy jeden naród chce suwerenności a drugi mu jej odmawia,
Tutaj byłbym ostrożny - gdyby np. każde województwo w Polsce powiedziało, że teraz jest osobnym państwem i rządzi się samo?
A gdybym ja uznał, że teren mojego mieszkania od dzisiaj staje się nowym państwem?
A poza tym, to ze wszystkimi twoimi argumentami się zgadzam, bo masz rację, chciałem tylko zwrócić uwagę, że o ile w przypadku kiedy złodziej wyrywa torebkę albo gwałciciel napada na kobietę, ocena jest prosta, jednak w przypadku wojen już tak nie jest - obie strony mogą być święcie przekonane, że to oni są siłami Dobra - weźmy np. sporne obszary takie jak Kosowo czy Jerozolima - do każdego z nich jest kolejka narodów, które uważają, że ten teren powinien należeć do nich - i każda przedstawia na to dobre argumenty.
W dodatku, jak zauważyłeś w pierwszym poscie zdolność odróżniania Dobra od Zła jest w przypadku organizacji międzynarodowych skażona interesami poszczególnych grup społecznych...
|
|
| |  | 1 na 1 | gurgul (651 punktów) |
>Tutaj byłbym ostrożny - gdyby np. każde województwo w Polsce powiedziało, że teraz jest osobnym państwem i rządzi się samo?
Mieszkańcy poszczególnych województw w Polsce nie są narodami. Nie można porównywać odrębności np. Ślązaków i Górali (którzy są grupami w obrębie tego samego narodu) do Serbów i Chorwatów (dwóch różnych narodów, mówiących innymi językami, o innej historii i kulturze).
>A gdybym ja uznał, że teren mojego mieszkania od dzisiaj staje się nowym państwem?
Gdyby teren twojego mieszkania był w przeszłości niezależnym państwem to mógłbyś proklamować niepodległość. Tak było w wypadku Czarnogóry, która - co by nie powiedzieć - nie jest dużo większa od twojego mieszkania...
>W dodatku, jak zauważyłeś w pierwszym poscie zdolność odróżniania Dobra od Zła jest w przypadku organizacji międzynarodowych skażona interesami poszczególnych grup społecznych...
Myślę że to zdanie to jeden z pryzmatów przez który należy patrzeć na różnej maści organizacje między narodowe i - co najważniejsze - za każdym razem kiedy jakieś ONZ czy inna Liga Arabska będzie twierdzić, że jest obiektywna, niezależna i występuje w obronie pokoju, człowiek rozsądny powinien uśmiechnąć się z politowaniem...
|
|
| | |  | | Głąbiński (3538 punktów) | >Mieszkańcy poszczególnych województw w Polsce nie są narodami. Nie można porównywać odrębności np. Ślązaków i Górali (którzy są grupami w obrębie tego samego narodu) do Serbów i Chorwatów (dwóch różnych narodów, mówiących innymi językami, o innej historii i kulturze). Różnice między S. i C. językowe i kulturalne - jeśli w ogóle istnieją, są zdecydowanie mniejsze niż między rodowitymi Podhalanami, Ślązakami i Kaszubami a mieszkańcami Warszawy. Jeśli chodzi o historię, to S. i C. mieli podobne do Polaków (piastowskie rozbicie dzielnicowe i rozbiory) okresy podlegania różnym władcom. Natomiast co do poczucia u S. i C. odrębności narodowej, to - przy całej nieokreśloności pojęcia "naród" - jest ono faktem.
Stach M. G.
|
|
| | | |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Różnice między S. i C. językowe i kulturalne - jeśli w ogóle istnieją, są zdecydowanie mniejsze niż między rodowitymi Podhalanami, Ślązakami i Kaszubami a mieszkańcami >Warszawy. Jeśli chodzi o historię, to S. i C. mieli podobne do Polaków
Fałsz na fałszu.
Serbowi są jak Rosjanie - dziki wschód i prawosławie. Chorwaci są jak Polacy ... też dzicy, ale katolicy. Słoweńcy są jak Czesi - to już Europa, cywilizacja, zachód.
Pomysł na Jugosławię, to realizacja idei pansłowiańskich sprzed stu lat raptem. Gdybyśmy przegrali w 1920, mielibyśmy północny odpowiednik Jugosławii.
Chorwacja w ogóle ma ciekawszą historię niż Polska i jest krajem bardziej niejednolitym, składającym się z dwóch różnych części. Gdyby chcieć porównywać historycznie i kulturalnie Polskę i Chorwację, to musielibyśmy sobie wyobrazić Polskę po uni ze Szwecję za czasów Wazów, a wraz z tą unią alternatywny wariant historii, w którym Watykan nie zmusza Polski do barbarzyństwa i krwawego nawracania Szwedów na katolicyzm, ale pozwala Polakom potraktować Szwedów z większą tolerancją.
Mielibyśmy teraz państwo przypominające Chorwację: analogiem Dalmacji jest połączenie Inflantów, Finlandii i Szwecji; analogiem Panonii - Polska, Prusy i Litwa
doku
|
|
| | | | |  | | Głąbiński (3538 punktów) | >Fałsz na fałszu. >Serbowi są jak Rosjanie - dziki wschód i prawosławie. >Chorwaci są jak Polacy ... też dzicy, ale katolicy. Prostowałem tezę o różnicach kulturalnych i historycznych, a nie religijnych. Co zaś do "dzikości" wskazanych narodów, to wyraźna ksenofobia i bezrozumne posługiwanie się stereotypami zasługujące na osobny temat.
Stach M. G.
|
|
| | | | | |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Co zaś do "dzikości" wskazanych narodów, to wyraźna ksenofobia i bezrozumne >posługiwanie się stereotypami zasługujące na osobny temat.
Już jest wątek o tym, mam nadzieję, że się rozwinie, mam nadzieję pokazać, że określenia "dziki" i "cywilizowny" nabiorą w nim właściwego znaczenia, żeby nie kojarzyły się bez sensu z ksenofobią. Gdybyś zresztą chwilę pomyślał, to byś zrozumiał sam, że będąc Polakiem mam prawo nazywać Polaków dzikusami, bez narażania się na zarzut ksenofobii.
doku
|
|
| | | | | | |  | | Głąbiński (3538 punktów) | >...będąc Polakiem mam prawo nazywać Polaków dzikusami, bez narażania się na zarzut ksenofobii. W postcie, od którego sprawa wzięła początek, pisałeś o Rosjanach, Serbach i Chorwatach
Stach M. G.
|
|
| | | | | | | |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >>...będąc Polakiem mam prawo nazywać Polaków dzikusami, bez narażania się na zarzut ksenofobii. >W postcie, od którego sprawa wzięła początek, pisałeś o Rosjanach, Serbach i Chorwatach
Porównałem ich do Polaków... chyba nie rozumiesz pojęcia "ksenofobia"
doku
|
|
| Głąbiński (3538 punktów) | Pokusa, by wobec jawnej niesprawiedliwości odrzucić ograniczające zasady i rozprawić się ze złem, wielekroć w historii doczekała się realizacji - zawsze z opłakanym skutkiem. Ostatni tego przykład mamy w Iraku, gdzie gwałcąc zasadę nieinterwencji usunięto krwawego despotę, a w rezultacie, uciskani przez niego sunnici, szyici, Kurdowie i kto tam jeszcze, zaczęli mordować zarówno siebie nawzajem jak i obcych przybyszów. Jeśli chodzi o przykłady skuteczności działań prowadzonym z zachowaniem zasad prawa uznanego przez naszą cywilizację, wymienię w pierwszej kolejności zniesienie podziału rasowego w USA i RPA. Nie jest prawdą, że sytuacja w Sudanie, choć daleka od stanu wymaganego minimum sprawiedliwości, nie poprawia się. Pomagając Sudańczykom wypracować obyczajowość umożliwiającą życie we wzajemnym poszanowaniu praw, nie można jednak stosować takich metod, które doprowadziły np. w sąsiedniej Somalii do totalnej wojny wszystkich ze wszystkimi.
Stach M. G.
|
|
 | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Pokusa, by wobec jawnej niesprawiedliwości odrzucić ograniczające zasady i rozprawić się ze złem, wielekroć w historii doczekała się realizacji - zawsze z opłakanym skutkiem. >Ostatni tego przykład mamy w Iraku
Proszę o kilka jeszcze przykładów. Ja podam kontrprzykład - wyzwolenie Kuwejtu z irackiej okupacji.
>gdzie gwałcąc zasadę nieinterwencji usunięto krwawego despotę, a w rezultacie, uciskani przez niego sunnici, szyici, Kurdowie i kto tam jeszcze, zaczęli mordować zarówno siebie >nawzajem jak i obcych przybyszów.
Pokonawszy jeden rodzaj zła nie pokonujemy całego zła na zawsze. Weżmy Afganistan. Trzeba było tam pokonać największe zło, jakim był komunizm. Nikt nie miał prawa spodziewać się, że Afgańcy nagle stanę się dobrymi ludźmi, ale to nie mogło usprawiedliwiać rezygnacji USA z walki z komunizmem. Komunizm trzeba było pokonać i wciąż nie jest on pokonany.
Ale dzisiaj najważniejszym reprezentantem sił Zła jest islam. Nie można mieć do USA pretensji, że walcząc z komunizmem nie pokonali przy okazji islamistów. Uważasz, że wkraczając do Iraku Amerykanie powinni ukarać nie tylko baasowców, ale od razu prewencyjnie pozamykać wszystkich fanatyków? Obalenie komunizmu w Iraku jest klasycznym dobrym uczynkiem. USA nie mogą ponosić winy za to, że wolni Irakijczycy lubią się zabijać nawzajem.
Ja lubię zawsze analogie z niewolnictwem. Wyobraź więc sobie, że w jakimś kraju jest niewolnictwo, więc montujemy ekipę najemników, zrzucamy ich na spadochronach i oni robią zamach stanu, dyktaturę i znoszą niewolnictwo. Uwolnieni niewolnicy migrują do miast, zamieszkują slumsy, wzrasta przestępczość. Czy będziesz żałował, że zniosłeś niewolnictwo w tym kraju?
Istnieją wartości ważniejsze niż ONZ-towska zasda nieingerencji.
doku
|
|
|  | 1 na 1 | Głąbiński (3538 punktów) | >... kontrprzykład - wyzwolenie Kuwejtu z irackiej okupacji. Usunięcie saddamistów z Kuwejtu było odpowiedzią na agresję wykonaną zgodnie z zasadami, które krytykujesz (przywrócenie stanu sprzed agresji na żądanie pokrzywdzonego państwa) >...największe zło, jakim był komunizm. ... Komunizm trzeba było pokonać i wciąż nie jest on pokonany. To jak z tym komunizmem? Był, czy jest? >Ale dzisiaj najważniejszym reprezentantem sił Zła jest islam. Chyba sam to wymyśliłeś, bo nie spotkałem się z taką opinią. Niezależnie od tego, pisanie z dużej litery "Zło", a także "Prawda", "Naród" itp. źle mi się kojarzy. >...Obalenie komunizmu w Iraku jest ... Saddam komunistą - hmmm...? >Istnieją wartości ważniejsze niż ONZ-towska zasda nieingerencji. Należy dodać jeszcze, że wspomniane "zasady" (jest ich więcej) są uznawane również przez "masonów", "lewaków" itp, no i już jawnie jesteś razem z o. Rydzykiem.
Stach M. G.
|
|
| |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Chyba sam to wymyśliłeś, bo nie spotkałem się z taką opinią
Kiedyś za Imperium Zła uważana była RWPG. Dzisiaj miano Imperium Zła nadano Syrii, Iranowi i innym narodom islamskim wspierającym terroryzm i antysemityzm, nie ja to wymyśliłem.
Dzisiaj islamiści przypominają dawnych bolszewików, chcą mieć totalitarną władzę, np. w Algierii udało im się wygrać wolne wybory, na szczęście nauczka z historii, kiedy Hitler doszedł do władzy, nie poszła na marne.
doku
|
|
4 na 4 | TyDraniu (6569 punktów) | Dodajmy do tej listy misję ONZ w Somalii, która zakończyła się żałosną klęską z powodu błędnych, nietrafionych założeń i absurdalnej strategii przywracania pokoju przez ONZ w tym kraju.
|
|
 | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Dodajmy do tej listy misję ONZ w Somalii, która zakończyła się żałosną klęską z powodu błędnych, nietrafionych założeń i absurdalnej strategii przywracania pokoju przez ONZ w >tym kraju.
Dokładnie
doku
|
|
|  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
Mam tym razem przedziwne wrażenie, że dokowski (DOK) zamienił się na miejsca ze stilgarem. Bo tym razem DOK ma 100% słuszności, bez żadnych ułamków, natomiast stilgar plecie od rzeczy. Nie sądzę, by trzeba to było udowadniać komukolwiek zdrowo myślącemu.
Nie raz już tu pisałem o rozumie zamulonym przez kretynizm nadmiaru demokracji - że a nuż krzywdzicielowi uczyni się krzywdę. Tego też nie wolno! Boże broń!
To zamulenie do tego stopnia przyćmiewa nawet rozsądne umysły, że tylko wstrząs mógłby temu zaradzić. Stilgar, wstrząśnij się i przestań tak humanitarnie ględzić. Łajdaka wychowasz jedynie kopniakiem w zadek, bo grzeczność go rozzuchwala. Nie muszę cię zresztą pouczać, sam dobrze to wiesz. .
|
|
| |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> Łajdaka wychowasz jedynie kopniakiem w zadek, bo grzeczność go rozzuchwala.
Myśl w sam raz do wątku "Sens resocjalizacji". .
|
|
| | |  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) | >> Łajdaka wychowasz jedynie kopniakiem w zadek, bo grzeczność go rozzuchwala. >Myśl w sam raz do wątku "Sens resocjalizacji".
Nie mieliśmy dotąd okazji, żeby się pokłócić, ale widzę, że tego chcesz. Twoja uwaga oznacza bowiem, że rozzuchwalenie zamierzasz przenieść też poza "Sens resocjalizacji".
Ostrzegam, Osnowo, że ja grzecznością nie grzeszę, gdy widzę jej bezcelowość. .
|
|
| | | |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> Nie mieliśmy dotąd okazji, żeby się pokłócić, ale widzę, że tego chcesz. Owszem, kłóciliśmy się. Ale nie dążę do kłótni, i myślę, że kłótnie rzadko bywają czyimkolwiek celem.
>Twoja uwaga oznacza bowiem, że rozzuchwalenie zamierzasz przenieść też poza "Sens resocjalizacji". Więc nie pojmuję Twojego rozumienia rozzuchwalenia. Wydaje mi się też, że dorabiasz gębę mojemu tu wpisowi.
> Ostrzegam, Osnowo, że ja Za pogróżki zamiast wyjaśnień daję minus.
>grzecznością nie grzeszę, gdy widzę jej bezcelowość. Nie obawiam się zaniechania interesownej grzeczności. Wolę, gdy jej źródłem jest życzliwość. .
|
|
| | | | |  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
Przyjąłem do wiadomości. .
|
|
| | | |  | 1 na 1 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >ja grzecznością nie grzeszę
frappant!
doku
|
|
| | | | |  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) | >>ja grzecznością nie grzeszę >frappant!
DOK, nie poprzestawaj na cytatach tam, gdzie kontekst wskazuje na coś kompletnie innego.
Cytat: "Kontekst winien być jak łysina: błyskotliwy i niczego do wyrwania". .
|
|
| | | | | |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | > nie poprzestawaj na cytatach tam, gdzie kontekst wskazuje na coś kompletnie innego. > Cytat: "Kontekst winien być jak łysina: błyskotliwy i niczego do wyrwania".
łacja, kłóliku
doku
|
|
 | | Głąbiński (3538 punktów) | >...misję ONZ w Somalii, ... Interwencja w Somalii było to dzieło USA podjęte, podobnie jak obalenie Saddama, bez uzgodnienia z ONZ.
Stach M. G.
|
|
| Monika (217 punktów) | Cieszę się, że coraz więcej ludzi dostrzega, że ONZ nie jest wcale takie wspaniałe jak przywykło się mówić. Zresztą tak samo jak WHO (vide Pfizer w Nigerii). Nie wiem ilu z was zauważyło, ale my - ludzie Zachodu, nie mamy dostępu do tego co wyprawia ONZ. Poza tym, czemu ja nic nie wiem, że ktoś ginie w Sudanie? Czemu w tv nikt nic nie mówi na temat masowego mordowania dzieci w Ruandzie? O katastrofie lotniczej, o pojedynczym wypadku samochodowym wie cała Polska. Ale tysiące/miliony dzieci nikogo nie obchodzą. Nawet nie wiemy tak naprawde co sie tam dzieje, nikt o tym nie mowi, ani nie pisze. Ciagle tylko Irak - "zginelo xx Amerykanow, a xx Polakow". A ja się pytam: ile dzieci umarlo wczoraj z glodu w Afryce ? ilu Chinczykow, ilu Koreanczykow zgnilo w tamtejszych wiezieniach ? dlaczego smierc Amerykanina w Iraku jest wazniejsza od tych smierci ? Dla wiekszości to jest tylko przerywnik między serialem komediowym a reklamami proszku do prania, nic odkrywczego nie powiem, ale wlasnie dlatego nic nie widzimy o ludobójstwie w Afryce, bo wyrżnięcie dzieci w Afryce z karabinu maszynowego jest potencjalnie nieopłacalne... Tak jak po 11.09 odezwały sie glosy, ze Ameryka jest tez winna tej tragedii, a konkretnie jej polityka wobec biednych i ciemnych krajow- i co po niektorzy (np. ja) uwierzyli, ze moze to bedzie poczatek albo chociaz jakis impuls do zajmowania sie przez ONZ i USA tez tymi krajami w swiecie w ktorych dzieje sie zle, ale z pomagania im nie bedzie zadnych korzysci materialnych. A w jaka strone sie skierowala polityka USA / ONZ wiemy.
Heh, "ten świat powiadam jest chory, władają nim potwory".
|
|
 | 1 na 1 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >ONZ i USA tez tymi krajami w swiecie w ktorych dzieje sie zle, ale z pomagania im nie >bedzie zadnych korzysci materialnych. A w jaka strone sie skierowala polityka USA / ONZ
Absurdem jest pisanie o USA i ONZ w ten sposób. Równie dobrze mogłabyś pisać, że zimna wolna była skutkiem umowy między ZSRR i USA. Oczywiście byli i tacy, którzy w tamtych czasach pisali o polityce ZSRR / USA, jakby to byli sojusznicy w totalnej wojnie silnych przeciwko słabym, ale myślałem, że takie oszołomstwo minęło wraz z upadkiem ZSRR.
USA jest największym krytykiem polityki ONZ, nie raz przez całe lata wstrzymywały się z płaceniem składki, żeby bronić tych pieniędzy przed złodziejami, którym ONZ te pieniądze chętnie rozdaje. W wielu lokalnych konfliktach ONZ i USA spotykają się jako przeciwnicy, tak było w Wietnamie, w Libanie, w Somalii czy w Iraku. ONZ niamal zawsze wspiera największych wrogów USA, takich jak kiedyś Libia a ostatnio Syria.
Przypomina mi się przepiękna akcja Izraela, który zniszczył w Iraku fabrykę bomb atomowych i uratował tym region przed katastrofą - jak wiemy Saddam bez żadnych skrupułów używał BMR podczas wszystkich wojen, nawet podczas małej wojenki domowej z Kurdami. Pamiętasz jak strasznie ONZ zapluwało się z nienawiści, że Izrael ich zlekceważył i sam dokonał czynu, którym dokonał więcej dobra niż całe ONZ w swojej historii po wojnie w Korei. Tylko USA broniły Izraela przed zmasowaną krytyką ONZ-towskich psów. A ty masz teraz czelność obrażać USA, utożsamiając ich politykę z polityką ONZ!? A kto bronił Bośniaków i Kosowców przed ONZ-tem i serskimi ludobójcami? Nie pamiętasz, że ONZ twardo obstawał przy prawach Serbów do władania całą Jugosławią? Na szczęście NATO miało zdanie przeciwne, że każdy naród ma prawo do samostanowienia.
Czy wiesz, dlaczego w Afryce są ciągłe wojny? Dlatego że ONZ oficjalnie głosi, że narody afrykańskie nie mają prawa do ojczyzny, do samostanowienia - że istniejące granice są święte i już. Tak jak było w Jugosławii, tak jest teraz w Afryce - ONZ podsyca cały czas trwające wojny, niewolę i ludobójstwo, taka sama jest zresztą polityka ONZ w Palestynie. Pamiętasz jak ONZ się wściekało, gdy USA doprowadziły do pokoju między Izraelem a Egiptem i Jordnią? USA budowało pokój a ONZ torpedowało ich działania. I ten konflikt wciąż trwa.
doku
|
|
 | 1 na 1 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Tak jak po 11.09 odezwały sie glosy, ze Ameryka jest tez winna tej tragedii
Nie rozumiem, jak kobieta mogła napisać coś takiego. Przepraszam za ten szowinistyczno-feministyczny wtręt, ale czytając coś takiego od razu przychodzi mi na myśl policjant (a także Korwin-Mikke), który nie chce przyjąć skargi od ofiary gwałtu twierdząc, że zgwałcone kobiety same są sobie winne i w dodatku są niesmaczne obnosząc się publicznie ze swoją hańbą.
doku
|
|
|  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
DOK, wciąż zasługujesz na poparcie. Gdybyś jeszcze nie był tak bardzo zauroczony tym "światowym policjantem", jakim jest USA...
Cytat: "Kolumb i Vespucci nie mieli pojęcia, że ich odkrycie odbierze wszelki sens określeniu renegat". .
|
|
| |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | > Gdybyś jeszcze nie był tak bardzo zauroczony tym "światowym policjantem", jakim jest >USA...
Jako obywatel wolnego świata kocham policjantów, tak jak nienawidziłem milicjantów, jako obywatel PRL. Niestety ta moja szczerość i otwartość w wyrażaniu tych uczuć ma nieco za bardzo starochiński konfucjańsko-taoistyczny wydżwięk. Ale do rzeczy, powspominajmy.
Nie wiem dlaczego przypomniała mi się reakcja Anglii na agresję Argentyny, może dlatego, że jednak wątek jest o ONZ, a nie o USA. Pamiętam jak Anglia błyskawicznie zareagowała, wspaniale i wzorcowo, a wszyscy ludzie dobrzy (np. Amerykanie) na świecie okazali Anglikom pełne poparcie. Pamiętasz reakcję ONZ? Była to żałosna reakcja ludzi podłych.
A propos USA, przypomina się los niedawno zmarłego pogromcy ZSRR - Fishera. USA nigdy mu nie wybaczyły złamania embargo i udziału w jakimś turnieju w Jugosławii - dla mnie jest to niesamowite, jak bardzo Amerykanie są prawi i sprawiedliwi - żadne znajomości, żadna sława ani zasługi nie mieszają im w głowach. Zło jest u nich złem a dobro dobrem (chyba że popełnią błąd, ale błędy zdarzają się każdemu).
doku
|
|
| | |  | 1 na 1 | sukulent (2309 punktów) | > dla mnie jest to niesamowite, jak bardzo Amerykanie są prawi i sprawiedliwiA historia Indian i czarnych niewolników jest tego najlepszym przykładem. Twoje zauroczenie wujkiem Samem i jego liczną rodziną właśnie przekroczyło granicę - no, pewną subtelną granicę, poza którą jest już tylko jedno dla Ciebie wyjście - jak najszybszy wyjazd do USA i praktyka na własnej skórze. Proponuję pobyt roczny. Co do Moniki i Twojej reakcji na jej post - to masz ode mnie żółtą kartkę. Monika nie była oryginalna (zresztą nie usiłowała udawać, że jest) w kwestii oceny polityki USA i jej ewentualnych konsekwencji - w kilka dni po ataku w "GW" ukazał się obszerny artykuł Ryszarda Kapuścińskiego, który poruszał ten właśnie aspekt sprawy. Po drugiej stronie jest stanowisko Oriany Fallacii - można dyskutować, kto ma rację, lub szukać tej racji gdzieś pośrodku. Staram się bardzo, Zbysław Śmigielski mi świadkiem, nigdy nie skomentować cudzej myśli w sposób "tylko facet mógłby wymyślić coś takiego" i jakoś mi to wychodzi. Czy myślisz, że mógłbyś także spróbować ? Pozdrawiam
"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"
|
|
| | | |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >> dla mnie jest to niesamowite, jak bardzo Amerykanie są prawi i sprawiedliwi >A historia Indian i czarnych niewolników jest tego najlepszym przykładem.
Co to ma być?! Czy w USA wciąż są czarni niewolnicy? Ja piszę o czasie teraźniejszym, a Ty nie znajdujesz lepszego argumentu niż jakaś zamierzchła przeszłość. Rozumiem, że trudno jest krytykować USA z sensem, ale to przesada.
>Co do Moniki i Twojej reakcji na jej post - to masz ode mnie żółtą kartkę.
Zacytuj coś, bo nie wiem, do czego pijesz.
> nigdy nie skomentować cudzej myśli w sposób "tylko facet mógłby wymyślić coś takiego" i >jakoś mi to wychodzi. Czy myślisz, że mógłbyś także spróbować ?
Jeszcze raz - zacytuj. Na razie, mam wrażenie, wychodzi z Ciebie ukryty szowinizm, bo w mojej odpowiedzi Monice nie znalazłem żadnego śladu szowinizmu.
Jeśli nie zrozumiałeś powodu mojego oburzenia, to spróbuję wyjaśnić to inaczej. Otwieram wątek krytyczny wobec ONZ. Cały świat wie, że największym krytykiem polityki ONZ jest USA, więc i ja to wiem i Monika to wie. Ale ona wykorzystuje mój wątek do przemycenia swoich antyamerykańskich przekonań.
doku
|
|
| | | | |  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
Cholera, już bardzo żałuję, DOK, że cię poparłem tak mocno. Ale to było w pierwszym poście wątku. Ciągnąc go, zdołałeś wpierw pobudzić we mnie wątpliwość, na koniec niesmak. Zapomniałem o starym żeglarskim przysłowiu: "Każdy z uporem hoduje swojego zajoba". .
|
|
| | | | | |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | > Cholera, już bardzo żałuję, DOK, że cię poparłem
humory?
doku
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | sukulent (2309 punktów) | Po pierwsze - przepraszam za opóźnienie w odpowiedzi, > Co to ma być?! Czy w USA wciąż są czarni niewolnicy? Ja piszę o czasie teraźniejszym, a Ty nie znajdujesz lepszego argumentu niż jakaś zamierzchła przeszłość.Mówimy o teraźniejszości ? Przepraszam, jakoś mi to umknęło. A więc obecnie dowodem na niezwykłą prawość i sprawiedliwość Amerykanów (wszyscy są tacy prawi i sprawiedliwi ? czy tylko niektórzy ? prezydent i kongres w imieniu ludności ? ludność pomimo prezydenta i kongresu ?) jest los Indian, więźnów w Guantanamo i chorych dzieci, których rodzice nie mają ubezpieczenia. > >Co do Moniki i Twojej reakcji na jej post - to masz ode mnie żółtą kartkę.> Zacytuj coś, bo nie wiem, do czego pijesz.> Na razie, mam wrażenie, wychodzi z Ciebie ukryty szowinizm, bo w mojej odpowiedzi Monice nie znalazłem żadnego śladu szowinizmu.Proszę uprzejmie : > Nie rozumiem, jak kobieta mogła napisać coś takiego. Przepraszam za ten szowinistyczno-feministyczny wtręt ...Jeżeli nie znalazłeś w tej swojej wypowiedzi śladu szowinizmu, za co przepraszałeś ? > ale czytając coś takiego od razu przychodzi mi na myśl policjant (a także Korwin-Mikke), który nie chce przyjąć skargi od ofiary gwałtu twierdząc, że zgwałcone kobiety same są sobie winne i w dodatku są niesmaczne obnosząc się publicznie ze swoją hańbą.Takie refleksje nawiedziły Cię po lekturze postu Moniki. Rozumiem, ze po lekturze artykułu Ryszarda Kapuścińskiego nawiedziły Cię podobne ? Pozdrawiam
"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"
|
|
| | | | | |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >>>Nie rozumiem, jak kobieta mogła napisać coś takiego. Przepraszam za ten szowinistyczno-feministyczny wtręt ... >Jeżeli nie znalazłeś w tej swojej wypowiedzi śladu szowinizmu, za co przepraszałeś ?
Przecież to bezmyślne łapanie za słówka. W takim zdaniu "przeprosiny" to figura retoryczna, mająca zwrócić uwagę na skojrzenia, które nie powinny odwracać uwagi od meritum, a mogą z powodu powodu dość powszechnych uprzedzeń. Takie przeprosiny niosą mniej więcej taką treść:
"Ponieważ odwołuję się do Twojej kobiecości w argumentacji, to pragnę podkreślić, że świadom jestem jakie stereotypy i uprzedzenia mogą się kojarzyć z takim sposobem argumentacji. Ponieważ już wiesz, że jestem tego świadom, nie będziesz podejrzewać, że moje poglądy zostały przez przypadek zanieczyszczone tymi uprzedzeniami (wiedzący o szybie, przez którą patrzy, patrzący dostrzeże plamkę i nie weźmie jej za oglądaną rzeczywistość). Chcę odwołać się do Twojej kobiecości, gdyż ona pozwoli Ci spojrzeć na atak na WTC przez pryzmat współczucia dla ofiar tego ludobójstwa, zamiast patrzeć tylko z perspektywy gierek propagandy politycznej. W tym odwołaniu się do kobiecości nie ma nic więcej".
doku
|
|
| | | | | | |  | | sukulent (2309 punktów) | > "Ponieważ odwołuję się do Twojej kobiecości w argumentacji...Odwołujesz się do kobiecości Moniki w dyskusji o ONZ ? Czy w dyskusji o ataku terrorystycznym ? Do kobiecości można się odwołać, a jakże, niekiedy jest to wskazane, głównie w sytuacji sam na sam. W dyskusji o ONZ, USA, czy czym innym bądź może należałoby odwołać się do człowieczeństwa ? Nie uważasz ? Pozdrawiam
"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"
|
|
| | | | | | | |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Do kobiecości można się odwołać, a jakże, niekiedy jest to wskazane, głównie w sytuacji >sam na sam.
Oj nieładnie, ja nawet takich aluzji nie pisałem, a zarzucono mnie szowinizm.
>W dyskusji o ONZ, USA, czy czym innym bądź może należałoby odwołać się do >człowieczeństwa ? Nie uważasz ?
Z tym się zgodzę. Dlatego odwołuję się do kobiecości, bo więcej w niej człowieczeństwa. Samce naszego gatunku są "demoniczne", jak to doskonale opisał jeden z biologów. Mówiąc prościej, źródłem zła są mężczyźni, kobiety są źródłem dobra. Człowieczeństwo, w tym dobrym znaczeniu, łatwiej znaleźć w naturze kobiet.
doku
|
|
| | | | | | | | |  | | sukulent (2309 punktów) | > Mówiąc prościej, źródłem zła są mężczyźni, kobiety są źródłem dobra.Ratunku !!! Pozdrawiam, przerażona
"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|