Racjonalista - Strona głównaDo treści
Autorytety

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
01-02-2008 18:43Thomas Mann (26 punktów)Autorytety
Ocena 1 na 1
Czy myśleliście kiedyś o swoich autorytetach bo ja nad tym myślałem i stwierdziłem że tak naprawdę nie ma autorytetów bo ktoś kto jest dla kogoś autorytetem jest może i dobry w jakiejś dziedzinie ale jest totalnym debilem w innej więc prawdziwych autorytetów nie ma a co Wy na ten temat sądzicie??
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

_DJ. (400 punktów)
Ponieważ nie znamy z każdej strony (i z dwóch stron medalu) innych ludzi, którzy tak naprawdę mogą być kimś innym od tych, za jakich się ich uważa (tzw. "druga twarz"), to uważam, że jeśli już dobierać sobie jakieś autorytety, to bardzo ostrożnie by potem nie musieć się wstydzić, że osoba, którą się uznało za autorytet moralny, czy etyczny okazała się tak naprawdę kawałem s... Dlatego ja zapytana, kto jest moim autorytetem odpowiadam zawsze i niezmiennie, że sama jestem dla siebie autorytetem.
01-02-2008 20:13 
 Ocena-2 na 4
ofensywa_racjonalistyczna_XXI_wieku (29 punktów)
(zablokowany)
uważam że autorytetem dla zwolenników modernizacji Polski jest(albo powinien) byc,dla osób obiektywnych, bez ideologicznego zacietrzewienia(niech to będzie swoisty test obiektywności dla forumowiczów racjonalista.pl) ojciec Tadeusz Rydzyk,twórca szkoły wyższej i odważnego planu eksploatacji wód geotermalnych.

jako racjonalista nie spoglądam na zgodnośc działań ojca dyrektora z jakimś dekalogiem czy tam czymś co tam mają chrześcijanie,oceniam tylko faktyczne dokonania.
podkreślam:bez ideologicznego zacietrzewienia
Ewa...
>jako racjonalista nie spoglądam na zgodnośc działań ojca dyrektora z jakimś dekalogiem czy tam czymś co tam mają chrześcijanie,oceniam tylko faktyczne dokonania.
>podkreślam:bez ideologicznego zacietrzewienia

Nie jestem zwolenniczką tak wycinkowej oceny czyjejkolwiek działalności - z ideologicznym zacietrzewieniem czy bez... Myślę, że pod uwagę należy brać całokształt - dokonań i motywacji, które napędziły owe dokonania. Z motywacjami z kolei w parze idzie poziom moralny i intelektualny. Rydzyk, mówisz... heh... Lubię cyników, ale Rydzyk to JednoWielkiePrzegięciePały! To może i Lepper? Granatem oderwany od pługa, ale jak się chłopak wybił, hoho! To jest dopiero materiał na autorytet, pożal się Boże... Ups, sorry, no tak, racjonaliści... Pożal się...
02-02-2008 00:03 
 Ocena 2 na 2
piątek (1035 punktów)
Gdyby to był mój autorytet, to bym sobie teraz śmigał , luksusową wersją mercedesa po ulicach za pieniądze z Unii. Tyle że staram się trzymać chociaż jednej moralnej zasady nie kradnę...

"Ja jeden na milion, Ty jeden z miliona"
02-02-2008 03:08 
 Ocena 2 na 2
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

   Piątek, do cholery, co ty z tym chodziarzem?
.
piątek (1035 punktów)
Nie wiem to jakoś tak samo z siebie wychodzi.

"Ja jeden na milion, Ty jeden z miliona"
Ewa...
>Gdyby to był mój autorytet, to bym sobie teraz śmigał , luksusową wersją mercedesa po ulicach za pieniądze z Unii. Tyle że staram się trzymać chociaż jednej moralnej zasady nie kradnę...
>
Gdybyś sobie teraz śmigał luksusuową wersją mercedesa (za pieniądze z Unii, oczywiście), to z pewnością stałbyś się autorytetem dla "ofensywy_racjonalistycznej_XXI_wieku". Mówię to bez ideologicznego zacietrzewienia.
ofensywa_racjonalistyczna_XXI_wieku (29 punktów)
(zablokowany)

>Gdybyś sobie teraz śmigał luksusuową wersją mercedesa (za >pieniądze z Unii, oczywiście), to z pewnością stałbyś się >autorytetem dla "ofensywy_racjonalistycznej_XXI_wieku"

mylisz się,za to nie podważyłaś faktu że ojciec Rydzyk wykazuje wiecej inicjatywy modernizacyjnej niż wszyscy liberałowie i lewicowi intelektualści.

Lewica i liberałowie tylko produkują elaboraty na ten temat,a ojciec Rydzyk(choc instytucji Kościoła Katolickiego nie cierpię) wytycza kierunki modernizacyjne w Polsce.
Ewa...

>mylisz się,za to nie podważyłaś faktu że ojciec Rydzyk wykazuje wiecej inicjatywy modernizacyjnej niż wszyscy liberałowie i lewicowi intelektualści.
>Lewica i liberałowie tylko produkują elaboraty na ten temat,a ojciec Rydzyk(choc instytucji Kościoła Katolickiego nie cierpię) wytycza kierunki modernizacyjne w Polsce.

Tak, pewnie się mylę, bo Ty najlepiej wiesz, kto jest autorytetem dla Ciebie. Jednak z drugą częścią Twojej wypowiedzi się nie zgadzam: Rydzyk nie wytycza kieruków modernizacyjnych w Polsce - on powiela zaczerpnięte prosto ze średniowiecza schematy obławiania się instytucji kościelnych, zapychania kies, wycierania kapiącego po brodzie i koloratce tłuszczu i wina kosztem społeczeństwa. Robi to tylko w bardziej nowoczesny (czytaj: dostosowany do obecnych czasów)i - powiedzmy - wyrafinowany sposób (czytaj: wozi się, uprawia lans, szpanuje), czyli: "Moi drodzy radiosłuchacze, Bóg zapłać!". Mówię to ja, katoliczka. Ostatnie zdanie proszę odczytywać bez ironii.
lipschitz (1674 punktów)
Powiem tak: chętnie skorzystam z wiedzy, na przykład jakiegoś programisty, aby nauczyć się języka programowania, aby umieć rozwiązywać i przewidywać pewne problemu, ale nie chcę, aby mówił mi, jakie mam pisać programy.
Sławek Dutkiewicz
>Czy myśleliście kiedyś o swoich autorytetach bo ja nad tym
>myślałem i stwierdziłem że tak naprawdę nie ma autorytetów
>bo ktoś kto jest dla kogoś autorytetem jest może i dobry w
>jakiejś dziedzinie ale jest totalnym debilem w innej
Dlatego mówimy o autorytecie w danej dziedzinie np. autorytet moralny, naukowy itd.
>więc prawdziwych autorytetów nie ma
A cóż to za pojęcie prawdziwy/fałszywy autorytet? Albo się jest autorytetem [bez przymiotników!] albo nie.
>a co Wy na ten temat sądzicie??
"Wiara w autorytety powoduje, że błędy autorytetów przyjmowane są za wzorce"
Autorem tego powiedzenia jest Lew Tołstoj. Moim zdaniem bardzo trafnie określił niebezpieczeństwo związane ze ślepą wiarą w autorytety. Idealnym przykładem takiego autorytetu w naszym kraju jest niemal obligatoryjny, bezrefleksyjny kult jednostki w osobie Jana Pawła II. Biada tym, co dostrzegają skazę tej kryształowej postaci, a jeszcze gorzej dla tych, którzy o tym mówią. Santo Subito i... już!
Było o uznaniu dla autorytetów więc dla równowagi jeszcze jedna myśl Tołstoja, tym razem o uznaniu tychże autorytetów dla kogoś/czegoś:
"Nic tak nie zaciemnia poglądów na sztukę, jak uznanie autorytetów"
Ps.
Posłużyłem się cytatami autorstwa Lwa Tołstoja ale proszę nie wyciagać z tego daleko idących wniosków [biorąc pod uwagę tytuł wątku].
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

   Cytat: "Autorytet - to jakby osioł wypluwał siano, przeżute przez innego osła".
.
Sławek Dutkiewicz
>   Cytat: "Autorytet - to jakby osioł wypluwał siano, przeżute przez innego osła".
To uzupełnienie mojej wypowiedzi czy podsumowanie?
Nie wiadomo ani komu [brak autora] ani czemu [brak odniesienia] przypisać ów cytat!
Odpowiem więc tak: Jeśli uznać Kopernika za autorytet w dziedzinie astronomii i utrzymywać za nim ["O obrocie ciał niebieskich"], że ziemia jest okrągła, to zaliczenie autora i tych co po nim powtarzają [np. nauczycieli akademickich] do parzystokopytnych jest delikatnie mówiąc... nietaktem! Komu wobec tego przysługuje miano "homo sapiens"? Czy bohaterowi powieści Ireneusza Redlińskiego "Konopielka" [Krzysztof Majchrzak w tej roli], który nie uznaje autorytetów naukowych [ nie uznaje też edukacji, elektryfikacji itd.] i twierdzi, że ziemia jest płaska [był nawet w sąsiedniej wiosce i tam ziemia też jest... płaska!]. Czyżby wolnomyśliciel?
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

>To uzupełnienie mojej wypowiedzi czy podsumowanie?

   Ani jedno, ani drugie. To jedynie mój, prowokacyjny, osobisty punkt widzenia. Większość uczestników forum zapewne wie, że ja zawsze i jedynie cytuję w swej zarozumiałości samego siebie.

   W dziale "Tematy różnorodne" dwukrotnie pomieszczono wybór moich aforyzmów ze zbioru "Fałszywki". Polecam, oczywiście.

www.racjon(*)my.wybrane.ze.zbioru.Falszywki
www.racjon(*)k.php/s,5312/q,Wybor.aforyzmow
.
Sławek Dutkiewicz
>>To uzupełnienie mojej wypowiedzi czy podsumowanie?
>   Ani jedno, ani drugie. To jedynie mój, prowokacyjny, osobisty punkt widzenia.
Kamień spadł mi z serca! Uff... jaka ulga! Pozostać w gronie człekokształtnych... bezcenne!
>Większość uczestników forum zapewne wie, że ja zawsze i jedynie cytuję w swej zarozumiałości samego siebie.
Ja to mam pecha - zawsze umoszczę się w jakiejś... mniejszości! Przyjąłem do wiadomości i przechodzę do obozu większości.
>   W dziale "Tematy różnorodne" dwukrotnie pomieszczono wybór moich aforyzmów ze zbioru "Fałszywki". Polecam, oczywiście.
>www.racjon(*)my.wybrane.ze.zbioru.Falszywki
>www.racjon(*)k.php/s,5312/q,Wybor.aforyzmow
Przeczytałem, przyswoiłem sobie, wiele z nich spodobało mi się. Moje uznanie!
Odkryłem też, że przytoczony przez Pana cytat w oryginale dotyczył "Erudycji", a nie "Autorytetu" ale równie dobrze mógłby ilustrować np. "Antysemityzm" - bardzo plastyczna formułka! Znalazłem też coś, co idealnie pasuje do tego wątku - cytaty pańskiego autorstwa:
1. "Najtrudniej przejrzeć na oczy przez zasłonę autorytetów"
2. "Autorytet współczesnych autorytetów teologicznych polega głównie na przywoływaniu autorytetów przebrzmiałych"
Akurat te aforyzmy wydają mi się bardziej trafne. W życiu bywa, że i od osła można się czegoś nauczyć o czym przekonywał nie tylko mnie jeden z moich przyjaciół. Żeby nie być gołosłownym odsyłam do żródła: www.tezeusz.pl/cms/tz/index.php?id=2325
Polecam. Przyjemnej lektury.
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

   Formalnie rzecz biorąc, mam prawo do pewnych przeróbek, ale przyznam, że zostałem przyłapany: byłem pewien, że aforyzm jest o autorytecie...
   Poza tym, dziękuję za przychylną ocenę.

   A propos końcówki, może też niedokładnie zacytuję na temat: "To poważny kłopot, kiedy dureń ma rację".

   Pozdrawiam.
Sławek Dutkiewicz
>   Formalnie rzecz biorąc, mam prawo do pewnych przeróbek, ale przyznam, że zostałem przyłapany: byłem pewien, że aforyzm jest o autorytecie...
Nie jestem formalistą, nie czepiam się. Ponieważ jak już pisałem formułka:
".......... - to jakby osioł wypluwał siano przeżute przez innego osła" jest bardzo plastyczna/uniwersalna nie dziwota, że tak płodny autor mógł się pomylić przywołując cytat z pamięci. Zapewne zgodzi się Pan ze mną, że w miejsce kropeczek [w Pana wersji zamiennie "Erudycja" - "Autorytet"] można wstawić różne pojęcia [jako przykład zaproponowałem - "Antysemityzm"] i też będzie OK!
>   Poza tym, dziękuję za przychylną ocenę.
Proszę uprzejmie!
>   A propos końcówki, może też niedokładnie zacytuję na temat: "To poważny kłopot, kiedy dureń ma rację".
Czy dureń mający rację to... racjonalista? Jeśli tak, to faktycznie mamy poważny kłopot!
A na poważnie, to końcówka dotyczyła: oryginalnego, upartego, klapouchego i parzystokopytnego OSŁA! [mieszkańca Beskidu Niskiego imieniem Puchat]. Osiołek też może mieć swoje... racje ale niekoniecznie... autorytet! Wystarczy żeby znalazł zrozumienie użytkownika, bo na szacunek zasługuje jak każde inne zwierzę. Uczmy się od siebie nawzajem, nie dajmy pola do popisu stereotypom. Osioł jest uparty [taką ma naturę] ale nie głupi [swój rozum ma!] i właśnie o tym traktowała końcówka, a nie o marnej kondycji umysłowej tzw. "homo sapiens" określanej powszechnie mianem "osła". Zresztą stereotypowo [np. "ośla ławka"] i niesprawiedliwie!. Nie zapoznał się Pan z teścią linku traktującego właśnie o tym, że człowiek wiele może nauczyć się od animalsów, człekokształtni od parzystokopytnych, w tym od... osiołka - stąd niezrozumienie! Proszę nie zniechęcać się długością, czyta się lekko i z przyjemnością. Futrzaki-edukatorzy przewijają się często i gęsto w tekście, a sam autor przeszedł niezłą metamorfozę w obcowaniu z "braćmi mniejszymi". Nauka nie poszła w... las! Polecam
>   Pozdrawiam.
Ja również... bumerangiem.
agnostyk
>>To uzupełnienie mojej wypowiedzi czy podsumowanie?
"Tematy różnorodne" dwukrotnie pomieszczono wybór moich aforyzmów ze zbioru "Fałszywki". Polecam, oczywiście.
>www.racjon(*)my.wybrane.ze.zbioru.Falszywki
>www.racjon(*)k.php/s,5312/q,Wybor.aforyzmow
********************************************
Polecam.Sa świetne !
Czy naprawdę jest Pan Tworcą tego wszystkiego?
Daje Pan na to harcerskie słowo honoru??
*******************************
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

>Czy naprawdę jest Pan Twórcą tego wszystkiego?
>Daje Pan na to harcerskie słowo honoru??

   Czuję się obrażony, bo kłamię tylko wówczas, kiedy przynosi mi to korzyść. Twórczość nie przynosi, jak na razie.
.
agnostyk
>>Czy naprawdę jest Pan Twórcą tego wszystkiego?
>>Daje Pan na to harcerskie słowo honoru??
>   Czuję się obrażony, bo kłamię tylko wówczas, kiedy przynosi mi to korzyść. Twórczość nie przynosi, jak na razie.
**************************
Nie pozostaje mi nic innego jak napisac-sorry.
Tak czy owak , są to swietne publikacje.
Zadroszczę Panu tej ogromnej wiedzy i wyobrażni.
Dla mnie jest Pan "facetem"wielkiego formatu
używajac nomenklatury mlodzieżowej.
Myślę, ze mogłby Pan smiało zastąpi niejednego
"dyplomatomatołka"na placowce dyplomatycznej
z dużym pożytkiem dla naszego
umęczonego nadmiarem głupoty kraju.
Szkoda,ze Pan Władysław Bartoszewski nie korzysta
ze strony internetowej "racjonalista.pl"
*********************************
Naprawdę. Proszę mi wierzyć,
jestem daleki od płaskiego duserowania Panu.
*********************************
Pozdrawiam

>
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

   Fragment wpisu na blogu pt. "Wybory mądrych".
zbyslaw-smigielski.blog.onet.pl

****************
... Nawiążę jeszcze do tego, co napisałem wczoraj, czyli do głupich i mądrych. Bo ja osobiście jestem za głupimi.

Powtórzę, co każdy wie, że gdyby nie było głupich, mądrzy nie wiedzieliby o własnej mądrości, bo niby skąd. Powstałby ogromny bałagan we wszystkich dziedzinach. Strach pomyśleć, że wszystko byłoby jednakowo mądre. Byłyby dwa wyjścia: albo byśmy poumierali z nudów, albo byśmy z tej mądrości zgłupieli. Wtedy znowu byłoby normalnie.

Napisałem, że mądry przez swoją mądrość nie pcha się na żadne stanowisko, bo widzi na tym stanowisku same problemy. Napisałem to delikatnie. Prawda jest taka, że mądry za nic nie da się na stanowisku usadzić. Będzie się bronił rękami, nogami i tym, co jeszcze mu pozostało. Będzie warczał i gryzł, kwiczał i kopał, w końcu zacznie błagać o litość. Rzecz jasna, przekonywać go do objęcia stanowiska nikt nawet nie spróbuje, bo jak przekonać mądrego do głupiej sprawy?

Wyobraźcie sobie na przykład, jak im tam, bilboardy, na których zamiast głupich napisów, którym ludzie wierzą, pojawią się mądre napisy, których nikt nie potraktuje poważnie. Rzeczy mądrych nikt nie traktuje poważnie. Więc zamiast: "Głosujcie na mnie, ja Wam zapewnię szczęście!" pojawią się napisy: "Ludzie, litości! Ja nie chcę być wybranym! Stracę szczęście własne i wam też go nie zapewnię!"

Kiedy się nad tym zastanowić, okaże się, że głupi kłamie, mądry prawdę mówi, co dla nas na jedno wychodzi. Nie będziemy szczęśliwi. Ale kiedy wybierzemy głupiego, przynajmniej on będzie szczęśliwy. W drugim wypadku naprawdę nikt.

Dlatego jestem za głupimi, choć wybieranie głupich jest z natury głupie. Ale wybierać mądrych to zupełna klęska.
************************

   Dziś też podpisuję się pod tym (przepraszając za odrobinę megalomanii - odrobina jest potrzebna).
   Pozdrawiam.
.
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

>...Czy bohaterowi powieści Ireneusza Redlińskiego "Konopielka" [Krzysztof Majchrzak w tej roli]...

   To swoją drogą ciekawe. Czyżby "Konopielka" bez Krzysztofa Majchrzaka była mniej, lub niczego nie warta?
.
Sławek Dutkiewicz
>>...Czy bohaterowi powieści Ireneusza Redlińskiego "Konopielka" [Krzysztof Majchrzak w tej roli]...
>   To swoją drogą ciekawe. Czyżby "Konopielka" bez Krzysztofa Majchrzaka była mniej, lub niczego nie warta?
Nic podobnego! Zabyłem imię postaci chłopka-roztropka z powieści i dlatego posiłkowałem się odtwórcą tej roli w wersji filmowej - Krzysztofem Majchrzakiem [był świetny!]. Ot co!
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

   Za to słowo zapomniane, ale rodowite "zabyłem" - dałbym nawet trzy plusy.
   Głupkowata wyszukiwarka piętnuje to jako błąd!
.
Janusz
>   Za to słowo zapomniane, ale rodowite "zabyłem" - dałbym nawet trzy plusy.
>   Głupkowata wyszukiwarka piętnuje to jako błąd!
>.

Rodowite to moze jest ale tylko dla Rosjan. Jest to zwykly rusycyzm i to wsio.
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

>Rodowite to może jest ale tylko dla Rosjan. Jest to zwykły rusycyzm i to wsio.

   J.w. patrz: dureń też może mieć rację. Więc to słówko, panie kolego, to zwykły "słowianizm". Najzwyklejszy. Powstało wtedy, kiedy Rosjanom nie śniło się jeszcze, że będą Rosjanami.
.
Janusz
>>Rodowite to może jest ale tylko dla Rosjan. Jest to zwykły rusycyzm i to wsio.
>   J.w. patrz: dureń też może mieć rację. Więc to słówko, panie kolego, to zwykły "słowianizm". Najzwyklejszy. Powstało wtedy, kiedy Rosjanom nie śniło się jeszcze, że będą Rosjanami.
>.
>

A my mowimy po polsku a nie rusku czy (staro-)slowiansku.

Pan, panie kolego, ma trudnosci w przyznaniu sie do zwyklego bledu. A to przeciez pierwszy krok na drodze do rzetelnej wiedzy. Nawet dla durnia o ktorym Pan tak duzo mowi.
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

>A my mówimy po polsku a nie rusku czy (staro-)słowiańsku.

   Szanowny pan polenił się sprawdzić na przykład w słowniku historycznej polszczyzny (powiedzmy Glogera, lecz nie tylko), że ono słówko funkcjonowało w języku polskim aż po wiek XIX - na zasadzie autonomicznej. Nie było żadnym "zapożyczeniem", tylko właśnie słowem rodzimym, tak samo polskim, jak ruskim. Z jednego bowiem pnia się wzięło, ze słowiańszczyzny.

   Nie chcę uchodzić za autorytet, lecz stwierdzam to autorytarnie. Wiem o bardzo wielu takich słówkach, nie-ruskich, nie-czeskich, nawet nie-serbskich (sic!), które funkcjonują w języku polskim równoprawnie z którymś innym słowiańskim. W żadnym z nich nie są zapożyczeniami z polskiego, ani też z innego języka.

   PS. Historyczna wiedza o języku nie polega na tym, że komuś coś się wydaje. Wiedza polega na tym, że coś się wie. Reszta może być tylko pytaniem.
.
Janusz
>>A my mówimy po polsku a nie rusku czy (staro-)słowiańsku.

>   Szanowny pan polenił się sprawdzić na przykład w słowniku historycznej polszczyzny (powiedzmy Glogera, lecz nie tylko), że ono słówko funkcjonowało w języku polskim aż po wiek XIX - na zasadzie autonomicznej. Nie było żadnym "zapożyczeniem", tylko właśnie słowem rodzimym, tak samo polskim, jak ruskim. Z jednego bowiem pnia się wzięło, ze słowiańszczyzny.
>   Nie chcę uchodzić za autorytet, lecz stwierdzam to autorytarnie. Wiem o bardzo wielu takich słówkach, nie-ruskich, nie-czeskich, nawet nie-serbskich (sic!), które funkcjonują w języku polskim równoprawnie z którymś innym słowiańskim. W żadnym z nich nie są zapożyczeniami z polskiego, ani też z innego języka.
>   PS. Historyczna wiedza o języku nie polega na tym, że komuś coś się wydaje. Wiedza polega na tym, że coś się wie. Reszta może być tylko pytaniem.
>.

Na tym forum uzywamy jezyka polskiego a nie staropolskiego a wiec slownik historycznej polszczyzny niezbyt nam jest przydatny.

Zajrzyjmy wiec do slownika jezyka polskiego:

Ortograficzny Slownik Jezyka Polskiego, red, Markowski, 2000 - nie ma takiego wyrazu

Slownik Jezyka Polskiego wyd.PWN 1996 - nie ma takiego wyrazu,

M.S.B. Linde, Slownik Jezyka Polskiego, wyd. III, Warszawa 1961 - JEST na str. 714:

"zabyc" - med. dok., Zabywac niedok., zbyc z pamieci, puscic w niepamiec", "zabaczyc, zapomniec"; slowo Ruskie, spotykane takze w j. serbskim, chorwackim i bosniackim.

Panu sie wydaje ze "zabyc" to slowo polskie a ja wiem ze nie, bo ruskie. Byc moze jeszcze staropolskie, ale nie polskie. W nowoczesnej polszczyznie nie ma ono miejsca, bo to rusycyzm, prosze Szanownego Pana. Po co to mowe nasza zasmiecac.

PS - Moj komputer albo ja nie potrafie uzyc polskiej czcionki za co przepraszam.
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

   Przez litość, człowieku. Twierdzenie o "rusycyzmie" byłoby w tym przypadku może uzasadnione, gdyby język polski był nam dany w gotowej formie najwyżej 50 lat temu - bo taki jest prezentowany przez pana punkt widzenia. Byłoby uzasadnione, gdyby język polski w ogóle słowa tego nie znał, a jedynie przejął je w formie gotowej, bo na tym właśnie polegają różne "rusycyzmy", "germanizmy" etc.
   Było tak, iż słowo to funkcjonowało w języku starosłowiańskim jeszcze przed narodzinami języków narodowych, w których skład weszło na równych prawach. Tyle, że język polski bardzo niedawno zrezygnował z niego, język rosyjski używa zaś nadal.

   Słowo to nie jest więc rusycyzmem, nawet wbrew Samuelowi Lindemu, który zresztą sam tego dowodzi w swym wyjaśnieniu "zbyć z pamięci". Bo jeśli "zbyć" jest słowem polskim, to i "zabyć" nim jest jako oparte na tym samym rdzeniu. A rdzeń jest ani ruski, ani polski, jest słowiański. Linde zresztą dodaje słusznie, iż funkcjonuje ten rdzeń także w językach bałkańskich, ponieważ i one wywodzą się historycznie z tego samego pnia.

   Ocena stanu języka wyłącznie z punktu widzenia współczesności stanowi wiedzę użytkową, lecz nie uprawnia do wartościowania, jakim jest określenie "rusycyzm". Na to może sobie pozwolić specjalista, nie użytkownik. Fakt, iż język zrezygnował z jakiegoś słowa, nie uprawnia bez wiedzy historycznej do jego wartościowania.

   Oczywiście, moje upodobanie do "staroci" to sprawa osobista.

   PS. Co do polskiego alfabetu w komputerze, może należy w opcji "ustawienia" wybrać nie język "polski", lecz "polski programisty". Powinno pomóc.

   Pozdrawiam.
Janusz

Nie bede sie z panem spieral czy to rusycyzm w czystym sensie czy nie gdyz to nie jest najwazniejsze, jednak pozwoli pan sobie dodac ze opinia Lindego jest bardziej autorytatywna niz panska i slowo to ruskim jest a nie polskim. jJesli bedziemy tak sie cofac mysla to zauwazymy ze wszystkie prawie europejskie slowa maja zrodlo w jezyku indo-europejskim i dojdziemy do absurdu.

Natomiast powodem mojego tu wtretu byl panski zachwyt nad czyms co ja na przyklad odczuwam jako nieprzyjemny zgrzyt lub silenie sie na orginalnosc. Wystarczy ze kazda proba sluchania naszych reporterow lub czytania polskiej gazety doprowadza do niestrawnosci po paru minutach z powodu zasmiecania jezyka. I obojetne czy sa to slowa angielskie, rosyjskie czy staropolskie, chociaz te ostatnie raza rzeczywiscie mniej lecz tym niemniej powinny byc tylko uzywane we wlasciwym kontekscie.

Nie bede juz wiecej podejmowal sie odpowiedzi w tym temacie gdyz wyglada na to ze dyskutowalismy na temat ile diablow pomiesci sie na glowce od szpilki wiec ja pierwszy rezygnuje i oddaje panu pole.

Jesli chodzi o alfabet polski to dziekuje za rade ale probowalem bezskutecznie. Byc moze nasze komputery w moim kraju na to nie pozwalaja albo moich umiejetnosci nie starcza.

Pozdrowienia.
05-02-2008 01:11 
 Ocena 1 na 1
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

> Wystarczy że każda próba słuchania naszych reporterów lub czytania polskiej gazety doprowadza do niestrawności po paru minutach z powodu zaśmiecania języka. I obojętne, czy są to słowa angielskie, rosyjskie czy staropolskie, chociaż te ostatnie rażą rzeczywiście mniej, lecz tym niemniej powinny być tylko używane we właściwym kontekście.

   Z tak postawionym problemem mogę się zgodzić bez wyrzutów sumienia. Czuję, że nawet przesadziłem w uporze, za co przepraszam. Fakt, iż ma pan ów "polski słuch" w języku, ustawia sprawę zdecydowanie na pana korzyść.

   Nie mogę się jednak powstrzymać, by nie dodać, że określenie "ruskie" u Lindego nie jest tożsame z określeniem "rusycyzm". Ale - rzeczywiście, dajmy już sobie z tym spokój.
.
IQ955 (2355 punktów)
>Fakt, iż ma pan ów "polski słuch" w języku, ustawia sprawę zdecydowanie na pana korzyść.
Tak trochę z boku tematu...
Czy któryś z Panów zauważył, że była peerelowska spikerka - Loska - wymawiała wyrazy z rosyjskim akcentem, tak jak Rosjanin, który się dobrze polskiego nauczył? Kiedy o tym mówiłem - wszyscy wzruszali ramionami i mówili, że gadam od rzeczy.
A co Wy sądzicie?

Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
04-02-2008 21:10 
 Ocena 1 na 1
Głąbiński (3538 punktów)
> Slownik Jezyka Polskiego wyd.PWN 1996 - nie ma takiego wyrazu,
Ale jest pochodzący z tego źródłosłowu "zabytek".

Stach M. G.
Janusz
>> Slownik Jezyka Polskiego wyd.PWN 1996 - nie ma takiego wyrazu,
>Ale jest pochodzący z tego źródłosłowu "zabytek".
>
Stach M. G.


Patrz: pierwszy paragraf mojej odpowiedzi powyzej.
Sławek Dutkiewicz
>   Za to słowo zapomniane, ale rodowite "zabyłem" - dałbym nawet trzy plusy.
Dziękuję ale jak Pan pewnie zauważył nie biorę udziału w konkurencji "+"/"-", tylko w... dyskusji. Czuję się na siłach ale nie czuję takiej potrzeby.
>   Głupkowata wyszukiwarka piętnuje to jako błąd!
Nie oczekujmy od maszyny polotu i wrażliwości na słowo pisane. Robi swoje [co jej "kazali"!] i... już!
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

>>   Głupkowata wyszukiwarka piętnuje to jako błąd!
>Nie oczekujmy od maszyny polotu i wrażliwości na słowo pisane. Robi swoje [co jej "kazali"!] i... już!

   Na szczęście głupia maszyna posiada "opcję" nazwaną "dodaj do słownika". Dodałem tam wiele dziwnych słów.

   Łączę pozdrowienia.
.
tajnapolska (154 punktów)
>>   Cytat: "Autorytet - to jakby osioł wypluwał siano, przeżute przez innego osła".
>To uzupełnienie mojej wypowiedzi czy podsumowanie?
>Nie wiadomo ani komu [brak autora] ani czemu [brak odniesienia] przypisać ów cytat!
>Odpowiem więc tak: Jeśli uznać Kopernika za autorytet w dziedzinie astronomii i utrzymywać za nim ["O obrocie ciał niebieskich"], że ziemia jest okrągła, to zaliczenie autora i tych co po nim powtarzają [np. nauczycieli akademickich] do parzystokopytnych jest delikatnie mówiąc... nietaktem! Komu wobec tego przysługuje miano "homo sapiens"? Czy bohaterowi powieści Ireneusza Redlińskiego "Konopielka" [Krzysztof Majchrzak w tej roli], który nie uznaje autorytetów naukowych [ nie uznaje też edukacji, elektryfikacji itd.] i twierdzi, że ziemia jest płaska [był nawet w sąsiedniej wiosce i tam ziemia też jest... płaska!]. Czyżby wolnomyśliciel?

Co innego nauka, a co innego postawa ludzka


tajnapolska
02-02-2008 09:11 
 Ocena 1 na 1
placownik (17853 punktów)

   Skąd u Ciebie ta awersja do kasowania zbędnych cytowań?

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Sławek Dutkiewicz
>Co innego nauka, a co innego postawa ludzka.
Obaj panowie doszli do różnych wniosków stosując tę samą metodę, czyli obserwację. Ksiądz kanonik Kopernik kierował wzrok ku niebu, a Kaziuk [przypomniałem sobie imię bohatera "Konopielki"] ku ziemi. Kopernikowi wyszło, że ziemia jest okrągła, Kaziukowi, że płaska. Współcześni Kopernikowi też mieli problem z przyjęciem jego teorii, która stała w opozycji do obowiązującej wersji popartej autorytetem Kościoła.
wierzba
>   Cytat: "Autorytet - to jakby osioł wypluwał siano, przeżute przez innego osła".
*********************************************
,,,,,,,,,,,,,,,,,,ale fajnie powiedziane !!
***************************
diogenes (42753 punktów)
>Czy myśleliście kiedyś o swoich autorytetach...

prawda jest jak oddech: nikt nie musi cię go uczyć. tym niemniej wszystko zaczyna się od klapsa we właściwe miejsce.
Pandorra (1289 punktów)
Kiedyś w szkole dzieci pisały wypracowania: "Kto jest twoim autorytetem i dlaczego Lenin?". Teraz zapewne byłoby to "Kto jest twoim autorytetem i dlaczego Jan Paweł 2?"
I dlatego nie mam autorytetów.


Nie pytaj co rząd może zrobić dla ciebie. Pytaj jak możesz temu zapobiec
agnostyk
>Czy myśleliście kiedyś o swoich autorytetach bo ja nad tym
>myślałem i stwierdziłem że tak naprawdę nie ma autorytetów
*******************************************
Autorytet jest pojęciem względnym ,n.p.dla Polakow
JP2 stanowił autorytet absolutny.Dla swiata-niekoniecznie.
Niewielu z Was pamięta,że jak doszło do niepokojow
na Bałkanach.To U.E swiadomie nie zajmowała stanowiska
w okresie początkowym.Po prostu "nabrała wodę w usta"
Jugosławia wrzała ale się jeszcze nie rozpadła.
Nasz Absolutny Autorytet pospieszył się z szybkim uznaniem
niepodleglosci Chorwacji ,,,i to dało początek rozwalenia
Jugosławii.Odezwały się ciągoty
narodowosciowe ,następna Czarnogora zaczęła domagac sie
niepodległosci,,,,,i rozpoczęła sie okrutna rzeż trwająca kilka lat.
Serbia w swej bezradnosci usiłowała uratować
resztki Jugosławii.Wygrał wybory Miloszewic i rownież uderzył
w tony narodowosciowe.Zaczał od mułzumanow.Sąsiadzi serbscy
spedzili na sławetny most(nazwy niepamiętam) mułzumanow
i rznęli ochoczo przez całą noc i 1/2 dnia.
Mułzumanie nie byli dłużni i wyrzucali Serbow żywcem z dachow
nielicznych wieżowcow- mowiąc : chcesz Wolną Jugoslawię to
sobie,,,,nie będę dalej cytować bo delikatne uszy mogły
by zwiędnąć.Chorwaci ,potomkowie miotu katolickiego
nie ustępowali w swej zaciekłosci i okrucienstwie.
Nie będę podawać szczeg. historii wydarzen na Balkanach.
Bosniacy rowniez nie byli gorsi.
Nasza Siła Spokoju Pan Tadziu M.zdecydowanie bronił
Chorwatow -pupila papusiowego ale "megarzeż" nabrała
takiego charakteru,ze nie wytrzymal nerwowo i zrezygnował
z sławetnej misji z ramienia ONZ.
"subito"nie wypaliło,bo "obecna szesnastka"ma prawdopodobnie
wątpliwosci czy to było moralne ,co zostalo zrobione
w Imię Boga na Balkanach tuż przed rozpadem Jugoli
(doniesienia prasy zagr.)-ach te cholerne plotki.
****************************Niech żyją autorytety !
Oj, uczcie się Panowie i Panie historii.
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

   Znowu pozwolę sobie na cytat: "Humanitaryzm to tylko ewolucja z mutacją, ale bez selekcji. Dlatego tyle bubli wokół nas".
.
agnostyk
>   Znowu pozwolę sobie na cytat: "Humanitaryzm to tylko ewolucja z mutacją, ale bez selekcji. Dlatego tyle bubli wokół nas".
***************************
No ,tak!
Tego się spodziewałem.To jest do Pana podobne.
Poczytałem sobie w blogu wszystko to,co zostało
napisane.Zmyslnie ujął Pan temat ,poprzewracał tak
jak Pan to umie i chce.Dziwactwo w Panu zagnieżdziło
się na dobre a i sobek też sie sie umocował na stałe.
Mogłbyś Pan jednak coś zrobić dla kraju.Jesteś Pan
Utalentowaną Postacią.Szkoda !
***********************
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

   Nie, abym był zamknięty lub głuchy na krytyczne uwagi. Jest, prawdę mówiąc, odwrotnie. Może to dziwactwo, ale forum jest bodajże jedynym miejscem, gdzie choć trochę obrywam. Kiedy nie mam racji, przyznaję to z ochotą, ale kiedy mam, bronię się zajadle.
   We własnej sprawie nawet nie podejmuję się mieć określonego zdania. Czyżbym naprawdę był dziwak i sobek? To pierwsze cóż, nie ma złych notowań, ale drugie...

   Może byśmy zmienili rodzaj kontaktów? Dane są na stronie www:

    zbyslaw.smigielski.w.interia.pl

   Dodatkowo skype - login: bezantopsel1.
.
Głąbiński (3538 punktów)
>...dla Polakow JP2 stanowił autorytet absolutny...
Protestuję przeciw temu uogólnieniu. Ja też jestem Polakiem, a JPII, którego poważam za erudycję, znajomość języków i medialność, nigdy moim autorytetem nie był, podobnie jak dla wielu moich znajomych - również tejże narodowości. Należało dodać zastrzeżenie, że chodzi nie o wszystkich, lecz o większość Polaków.
Inna sprawa, że przeceniasz wpływ papieża na tragedię bałkańską. JPII dużo więcej szkodził w innych kwestiach.
Tyle co do szczegółów, natomiast twierdzeniu o względności pojęcia autorytetu przyznaję całkowitą rację.

Stach M. G.
agnostyk
>Protestuję przeciw temu uogólnieniu. Ja też jestem Polakiem, a JPII, którego poważam za >erudycję, znajomość języków i medialność, nigdy moim autorytetem
>nie był, podobnie jak >dla wielu moich znajomych - również
> tejże narodowości.
****************Sorry !
Powinno byc /części/ lub, powiedzmy wiekszosci Polakow/lub
znaczącej cześci Polakow.
Słuszny zarzut..Prolapsus linguae.
Jeszcze raz przepraszam !
********************************************
agnostyk
Jest faktem,że b. szybko "wyszedł przed szereg"
i jako pierwszy uznał Chorwację.
Dalej poszło lawinowo.
Oczywiste,ze były "inne potknięcia" np.
zakaz stosowania prezerwatyw w Afryce i
Ameryce Południowej, co w znaczącym
stopniu przyczyniło się,,,,,,, "do wiadomo
w czym się cała rzecz miała" i jakie były
następstwa tego stanu rzeczy.
O innych nie wspomnę.
Nasza Siła Spokoju też chodziła zasmucona
uswiadomiwszy sobie w czym problem.
******************************
Głąbiński (3538 punktów)
>i jako pierwszy uznał Chorwację.
Wg moich wiadomości pierwsza wyrwała się NRF czyli Niemcy i ten fakt zdecydował o dalszym ciągu.

Stach M. G.
agnostyk
>>i jako pierwszy uznał Chorwację.
>Wg moich wiadomości pierwsza wyrwała się NRF czyli Niemcy i ten fakt zdecydował o dalszym ciągu.
>
Stach M. G.

**********************
Watykan w pierwszej kolejnosci
***********************
Głąbiński (3538 punktów)
>>>i jako pierwszy uznał Chorwację.
>Watykan w pierwszej kolejnosci
Jeżeli to prawda, to rzeczywiście kompromitacja, skandal nie tyle ze względu na konsekwencje, ale jako jawne zaprzeczenie twierdzenia o apolityczności.

Stach M. G.
agnostyk
>>>>i jako pierwszy uznał Chorwację.
>>Watykan w pierwszej kolejnosci
>Jeżeli to prawda, to rzeczywiście kompromitacja, skandal nie tyle ze względu na konsekwencje, ale jako jawne zaprzeczenie twierdzenia o apolityczności.
>
Stach M. G.

**************
Niestety
*************

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365