 |
Trójpodział władzy a Gabriel Janowski Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 17-09-2005 14:25 | Darwin77 (14 punktów) | Trójpodział władzy a Gabriel Janowski | Jak powszechnie wiadomo niejaki Monteksiusz celem zwalczania klik i koterii zaproponował trójpodział władzy. Owej koncepcji przyświecało jedno motto : "...rządź dobrze lub odejdź...". W rezultacie otrzymaliśmy 3 władze : ustawodawczą , wykonawczą i sądowniczą. Władza ustawodawcza , to parlament , inaczej mówiąc oko w trójkącie zwierzchnictwa. Oko bacznie obserwuje poczynania dwóch pozostałych władz, ustanawia prawo i w razie czego odwołuje głowę danej władzy ( np. wykonawczej). W rezultacie skoro głowa się boi ,że jeżeli odpuści swemu podwładnemu to zostanie odcięta , jest zmuszona zarządzać dobrze lub odejść a w raz z nią w ramach indukcji w hierarchii, wszyscy pozostali podwładni. Jest wielu ludzi , którzy twierdzą ,że prawdziwy trójpodział władzy to mrzonka ,że nie jest możliwy do realizacji gdyż nigdy nie uda się uzyskać pełnej niezawisłości. Ja jednak twierdzę inaczej.Myślę,że wystarczy zrealizować dodatkowe postulaty: 1. Parlament nie może odwołać głowy państwa , może jedynie zarządzić przedterminowe wybory. Jeżeli głowa państwa je przegra wówczas przestanie nią być. Jeśli wygra wówczas , zostaną zarządzone nowe wybory do parlamentu. Gdy jedna ze stron odrzuci prawo wówczas da do zrozumienia ,że nie rządzi zgodnie z wolą Narodu a zatem wbrew racji stanu, to zaś oznacza,że piastuje urząd dla własnych egoistycznych celów lub co gorsza celów sił trzecich. 2. Kadencja głowy państwa i parlamentu trwa tyle samo z tym ,że różnica faz wynosi pół kadencji. 3. W sądach o winie nie orzeka sędzia a ława przysięgłych.Ława jest wybierana z takiego gremium które winno być zainteresowane w takim orzecznictwie które zostanie podtrzymane przez sąd wyższej instancji.Ciekawą grupą wydają się tu być aplikanci i studenci prawa. Jestem niezwykle ciekaw Waszych opinii. PS. W świetle przedstawionych powyżej faktów oraz idei niezawisłości najlepszym kandydatem na prezydenta jest kandydat niezależny, nie "kryty" a kontrolowany przez parlament, kandydat który będzie zmuszony rządzić dobrze lub odejść. Analizując niezależnych kandydatów na prezydenta RP , stwierdzam ,że jedynym który posiada odpowiedznie przygotowanie (był posłem i senatorem) jest Gabriel Janowski.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | Witam... Gabriel Janowski, hmmmm... Może jednak wstrzymajmy się z realizacją Twoich postulatów? Pozdrawiam
|
|
 | | Darwin77 (14 punktów) | > Witam...> Gabriel Janowski, hmmmm...> Może jednak wstrzymajmy się z realizacją Twoich postulatów?> Pozdrawiam  > Janowski to jedyny sensowny kandydat (były poseł i senator), którego można będzie łatwo odwołać jeśli tylko nie spełni wymagań. Jestem pewien ,że parlament nie będzie tolerował jego błędów. Jedyną wątpliwość , stanowi Konstytucja RP , art. 131. Nie do końca go rozumiem i nie mam doświadczenia parlamentarnego , ale przecież to nie może tak być ,że kontrola parlamentu nad prezydentem jest iluzją . To niemożliwe . Tzn moim zdaniem.
|
|
jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | Jest zdaje się mały problem - G.J. nie kandyduje na urząd Prezydenta...
|
|
|  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | |
|
| |  | | placownik | > A to:> www.pkw.go(*)ews_id=5887&layout=1&page=text Czyżby się Janowski pod kogoś podszył? Bo pod własnym nazwiskiem na liście, do której link podałeś, nie występuje. Jeśli coś wiesz, to wal otwartm tekstem, bez niedomówień.  Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | |  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | Może nie tyle się podszył, co zgłaszając swoją kandydaturę zapomniał jak się nazywa. W końcu chłopina ma za sobą ciężkie przejścia np. bohaterską okupację mównicy sejmowej.
|
|
| | | |  | | Darwin77 (14 punktów) | > Może nie tyle się podszył, co zgłaszając swoją kandydaturę zapomniał jak się nazywa. W końcu chłopina ma za sobą ciężkie przejścia np. bohaterską okupację mównicy sejmowej.  Na witrynie którą podałem oprócz wielu innych nazwisk figurowało , także Gabriela Janowskiego , jeśli nie ma go na liście pkw widocznie musiałem przeoczyć jego wycofanie się z kampanii , co stawia znak zapytania pod jego talentami organizacyjnymi, które być może z racji wieku mogą być znacznie słabsze niż kiedyś. Nie mniej jednak , nie przekreśla to moich teorii związanych z Trójpodziałem Władzy. Nadal uważam kwestię za otwartą , ciekaw jestem również Waszych opinii ,jeśli chodzi o art. 131 , konstytucji RP. Nie wiem czy dobrze go rozumiem , ale odwołanie prezydenta przez trybunał stanu , z pominięciem Narodu , rodzi gdroźbę wojny domowej. Nie jest również trafnym posunięciem odwoływanie głowy państwa dopiero po bardzo poważnych uchybieniach z jej strony lub tylko w stanie ciężkiej choroby. Pozdrawiam , Darek.
|
|
| | | | |  | | placownik | >ale odwołanie prezydenta przez trybunał stanu , z pominięciem Narodu , rodzi gdroźbę wojny domowej.
Czy nie uważasz, że w przypadku gdyby Prezydent (załóżmy, że byłby nim Gabriel Janowski) stracił kontakt z rzeczywistością na stałe, to nie warto byłoby trudzić Naród procedurą jego odwoływania? Poza wszystkim Naród w takich wypadkach działa nieco ospale.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | |  | | Darwin77 (14 punktów) | >>ale odwołanie prezydenta przez trybunał stanu , z pominięciem Narodu , rodzi gdroźbę wojny domowej. > Czy nie uważasz, że w przypadku gdyby Prezydent (załóżmy, że byłby nim Gabriel Janowski) stracił kontakt z rzeczywistością na stałe, to nie warto byłoby trudzić Naród procedurą jego odwoływania? Poza wszystkim Naród w takich wypadkach działa nieco ospale. > Pozdrawiam > Niech strój słów podkreśla urodę myśli Oj sorry niuważnie przeczytałem Twój post , myślę że się mylisz , chodzi o procedurę 2 etapową : 1. Zgromadzenie Narodowe 2/3 głosów zarządza wybory prezydenckie w których może startować obecny prezydent. hmm cała procedura trwa kilka miesięcy , bo zgromadzenie kandydatów i kampania, ale unikamy ryzyka w którym prezydent odwoływany jest tylko przez parlament , może mamić wojsko że ma jeszcze oparcie w Narodzie a zatem ryzyka wojny domowej. W okresie przejściowym funkcje prezydenta przejmie ktoś inny np marszałek. 2. Dochodzi do wyboru prezydenta, jeśli wygra ponownie to może być to o tyle dobre ,że pozwoli pokonać mu parlament gdy jest jak zgniłe jabłko. Jednostka jest w stanie zniszczyć całą koterię , jeśli przegra , parlament obala pseudo władcę .
Uzasadnieniem może być chociażby fakt ,że rokosz w I RP zawsze kończył się krwawo , a było to przecież nic innego jak zdymisjonowanie króla przez parlament i wcale nie musiało kończyć się wojną , no i są jeszcze dyktatury takie jak np. Franco i Łukaszenko , moje pomysły to moze być ciekawa inspiracja ku stworzeniu narzędzia do walki z nimi.
|
|
| | | |  | | placownik | Uważam te żarty za co najmniej niestosowne. Gabriel Janowski traci kontakt z rzeczywistością zdecydowanie rzadziej niż reszta naszych polityków. A jak już straci, to nie udaje że nic się nie stało, tylko racjonalnie próbuje dociec przyczyn!
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | |  | | Darwin77 (14 punktów) | > Uważam te żarty za co najmniej niestosowne. Gabriel Janowski traci kontakt z rzeczywistością zdecydowanie rzadziej niż reszta naszych polityków. A jak już straci, to nie udaje że nic się nie stało, tylko racjonalnie próbuje dociec przyczyn! > Pozdrawiam > Niech strój słów podkreśla urodę myśli
A zatem doszliśmy wspólnie do przykrej konkluzji ,że wśród kandydatów na prezydenta ,bardzo trudno będzie o kogoś kto by miał cechy prawdziwego męża stanu i rządził w myśl zasady : "rządź dobrze lub odejdź " . W grę wchodzili tu wyłącznie kandydaci niezależni, spośród nich najobfitszy staż parlamentarny miał Gabriel Janowski , jednak on niestety mimo szczerych chęci nie spełnił wymagań związanych ze zdolnością przetwarzania informacji.Jak dla mnie smutna to konluzja . No dobrze ,ale do rzeczy co sądzicie o moich udoskonaleniach trójpodziału , abstrahując od nieszczęsnego , Gabriela .
|
|
 | | Darwin77 (14 punktów) | > Jest zdaje się mały problem - G.J. nie kandyduje na urząd Prezydenta...  Czemu ktoś atakuje nic nie znaczącego G.J. ? Sam sobie podpiłował by zdobyć popularność ? Sam sobie podskakiwał w pamiętnej scenie w sejmie by zjednać sobie poparcie i podnieść wiarygodność ? Nie wiem mam mętlik w głowie , może ty coś dostrzeżesz . www.ruchpa(*)ntent&task=view&id=95&Itemid=1Cytat: W dniu dzisiejszym o godzinie 6:45 w Laskach k. Pułtuska (gm. Szelków) samochód wiozący Posła i lidera Ruchu Patriotycznego Gabriela Janowskiego wracającego ze spotkania w Myszeńcu wpadł do rowu przy prędkości 80 km/h. Przybyła na miejsce wypadku Policja stwierdziła odpadnięcie lewego tylnego koła z powodu braku dwu szpilek w kole - pozostałe trzy ułamały się. Samochód zabrano do badania. Poszkodowany z potłuczonym kolanem i twarzą przebywa na obserwacji w szpitalu w Makowie. Z godziny 15:00 : Wstępna ekspertyza wykazała, że dwie szpilki zostały przed jazdą (w nocy) wyjęte, a pozostałe trzy nadpiłowane.
|
|
| Przemek K. | > Jak powszechnie wiadomo niejaki Monteksiusz celem> zwalczania klik i koterii zaproponował trójpodział władzy.Monteskiusz analitycznie opisał system polityczny Anglii (czyli jeśli dobrze pamiętam lata, to Zjednoczonego Królestwa), który mu się bardzo podobał. W każdym razie nie była to propozycja, a jedynie pochwała pod adresem istniejące już systemu. > 1. Parlament nie może odwołać głowy państwa , może jedynie> zarządzić przedterminowe wybory. Jeżeli głowa państwa je> przegra wówczas przestanie nią być. Jeśli wygra wówczas ,> zostaną zarządzone nowe wybory do parlamentu. Gdy jedna ze> stron odrzuci prawo wówczas da do zrozumienia ,że nie> rządzi zgodnie z wolą Narodu a zatem wbrew racji stanu, to> zaś oznacza,że piastuje urząd dla własnych egoistycznych> celów lub co gorsza celów sił trzecich.Wola Narodu nie zawsze jest taka konsekwentna. W wyborach lokalnych często się trafiało, że wybierano jednocześnie radę gminy i prezydenta, który w tej radzie nie znajdował politycznego zaplecza. Zresztą możliwości odwołania prezydenta (głowy państwa) przez parlament są mocno ograniczone. (Choć może warto to sprawdzić.) > 3. W sądach o winie nie orzeka sędzia a ława> przysięgłych.Ława jest wybierana z takiego gremium które> winno być zainteresowane w takim orzecznictwie które> zostanie podtrzymane przez sąd wyższej instancji.Ciekawą> grupą wydają się tu być aplikanci i studenci prawa.Sędzia teoretycznie jest fachowcem od wydawania wyroków. Powinien być apolityczny i bezstronny. Jeśli, jako strona, uważasz że tak nie jest, możesz wnioskować o zmianę składu sędziowskiego. Nie wiem, dlaczego aplikanci i studenci prawa mieliby być lepsi od sędziów. Można rozszerzać skład sędziowski, tyle że dochodzimy do starego pytania: czy władzę ma sprawować jedna osoba, czy też ma być kolegialna. (A jeśli kolegialność jest dobra, to może przywrócić Radę Państwa zamiast Prezydenta? Że przyponę wynalazek, który w Polsce mieliśmy do 1989 roku.) Wydaje mi się, że kompetentny sędzia, którego można ocenić, albo sprawę skierować do wyższej instancji (ideałem jest, gdy nie jest to konieczne), jest tu zupełnie odpowiednią osobą. Ławę przysięgłych powołuje się w niektórych systemach prawnych, dla niektórych rodzajów spraw. Nie będąc prawnikiem nie wypowiadam się za szczegóły, może ktoś się zna. > Jestem niezwykle ciekaw Waszych opinii.> PS. W świetle przedstawionych powyżej faktów oraz idei> niezawisłości najlepszym kandydatem na prezydenta jest> kandydat niezależny, nie "kryty" a kontrolowany przez> parlament, kandydat który będzie zmuszony rządzić dobrze> lub odejść. Analizując niezależnych kandydatów na> prezydenta RP , stwierdzam ,że jedynym który posiada> odpowiedznie przygotowanie (był posłem i senatorem) jest> Gabriel Janowski. Mamy zawsze opozycję: kontrola - sprawowanie władzy. Należy między tymi dwoma elementami zachować równowagę. Idealna kontrola (jak ją przedstawiasz), prawdopodobnie sparaliżuje sprawowanie władzy, albo wytworzy nielegalne metody kontroli parlamentu przez prezydenta.
|
|
 | | Darwin77 (14 punktów) | > >Jak powszechnie wiadomo niejaki Monteksiusz celem> >zwalczania klik i koterii zaproponował trójpodział władzy.> Monteskiusz analitycznie opisał system polityczny Anglii (czyli jeśli dobrze pamiętam lata, to Zjednoczonego Królestwa), który mu się bardzo podobał. W każdym razie nie była to propozycja, a jedynie pochwała pod adresem istniejące już systemu.> >1. Parlament nie może odwołać głowy państwa , może jedynie> >zarządzić przedterminowe wybory. Jeżeli głowa państwa je> >przegra wówczas przestanie nią być. Jeśli wygra wówczas ,> >zostaną zarządzone nowe wybory do parlamentu. Gdy jedna ze> >stron odrzuci prawo wówczas da do zrozumienia ,że nie> >rządzi zgodnie z wolą Narodu a zatem wbrew racji stanu, to> >zaś oznacza,że piastuje urząd dla własnych egoistycznych> >celów lub co gorsza celów sił trzecich.> Wola Narodu nie zawsze jest taka konsekwentna. W wyborach lokalnych często się trafiało, że wybierano jednocześnie radę gminy i prezydenta, który w tej radzie nie znajdował politycznego zaplecza.> Zresztą możliwości odwołania prezydenta (głowy państwa) przez parlament są mocno ograniczone. (Choć może warto to sprawdzić.)> >3. W sądach o winie nie orzeka sędzia a ława> >przysięgłych.Ława jest wybierana z takiego gremium które> >winno być zainteresowane w takim orzecznictwie które> >zostanie podtrzymane przez sąd wyższej instancji.Ciekawą> >grupą wydają się tu być aplikanci i studenci prawa.> Sędzia teoretycznie jest fachowcem od wydawania wyroków. Powinien być apolityczny i bezstronny. Jeśli, jako strona, uważasz że tak nie jest, możesz wnioskować o zmianę składu sędziowskiego.> Nie wiem, dlaczego aplikanci i studenci prawa mieliby być lepsi od sędziów.> Można rozszerzać skład sędziowski, tyle że dochodzimy do starego pytania: czy władzę ma sprawować jedna osoba, czy też ma być kolegialna. (A jeśli kolegialność jest dobra, to może przywrócić Radę Państwa zamiast Prezydenta? Że przyponę wynalazek, który w Polsce mieliśmy do 1989 roku.) Wydaje mi się, że kompetentny sędzia, którego można ocenić, albo sprawę skierować do wyższej instancji (ideałem jest, gdy nie jest to konieczne), jest tu zupełnie odpowiednią osobą. Ławę przysięgłych powołuje się w niektórych systemach prawnych, dla niektórych rodzajów spraw. Nie będąc prawnikiem nie wypowiadam się za szczegóły, może ktoś się zna.> >Jestem niezwykle ciekaw Waszych opinii.> >PS. W świetle przedstawionych powyżej faktów oraz idei> >niezawisłości najlepszym kandydatem na prezydenta jest> >kandydat niezależny, nie "kryty" a kontrolowany przez> >parlament, kandydat który będzie zmuszony rządzić dobrze> >lub odejść. Analizując niezależnych kandydatów na> >prezydenta RP , stwierdzam ,że jedynym który posiada> >odpowiedznie przygotowanie (był posłem i senatorem) jest> >Gabriel Janowski.>  > Mamy zawsze opozycję: kontrola - sprawowanie władzy.> Należy między tymi dwoma elementami zachować równowagę. Idealna kontrola (jak ją przedstawiasz), prawdopodobnie sparaliżuje sprawowanie władzy, albo wytworzy nielegalne metody kontroli parlamentu przez prezydenta.> Wola Narodu nie zawsze jest taka konsekwentna. W wyborach lokalnych często się trafiało, że wybierano jednocześnie radę gminy i prezydenta, który w tej radzie nie znajdował politycznego zaplecza.A zatem prezydent winien prowadzić swoją własną politykę , ustępując tylko tam gdzie nie jest to sprzeczne z jego sumieniem , będzie to robił aż uzyska wotum nieufności , może nie uzyskać ale powiedzmy że uzyska , wtedy ponowne wybory , jeśli wygra , ponowne wybory do rady . > Sędzia teoretycznie jest fachowcem od wydawania wyroków. Powinien być apolityczny i bezstronny. Jeśli, jako strona, uważasz że tak nie jest, możesz wnioskować o zmianę składu sędziowskiego.Sędzia praktycznie jest bardzo obciążonym fachowcem , który może poświęcić sprawie niewiele czasu ,poza tym to tylko jedna jednostka która odpowiada za wyrok i może zostać spacyfikowana lub przekupiona przez przestępców lub siły trzecie. Ława to wielu , odpowiedzialność się rozmywa , poza tym ci ludzie moga sprawie poświęcić znacznie więcej czasu , zaś co do ich braku kompetencji też polemizuję gdyż sędzia musi im odpowiedzieć na każde pytanie , ponadto system ław przysięgłych z powodzeniem stosowany jest w USA , ja idę jednak o krok dalej dostrzegając błędy Amerykanów polegające na potencjalnym braku realnego interesu ławy przysięgłych we właściwym werdykcie , aplikanci bez porównania lepiej zaangażują się w sprawę i nie udręczą sędziego tak wielką liczbą pytań jak ława przysięgłych w USA. Aplikanci mają tu potencjalny interes gdyż ładnie będzie wyglądać w aplikacji : zasiadałem tylko w nieomylnych ławach przysięgłych. Werdykt wydaje sędzia , winę widzą przysięgli . Winny a zatem drogą automatyzmu skazany na .............. > co , Gabriel Janowski był by dobrym prezydentem gdyby mu umysł nie osłabł ,  > Monteskiusz analitycznie opisał system polityczny Anglii (czyli jeśli dobrze pamiętam lata, to Zjednoczonego Królestwa), który mu się bardzo podobał. W każdym razie nie była to propozycja, a jedynie pochwała pod adresem istniejące już systemuW głowie z lekcji historii utkwiło mi Trójpodział Władzy wg. Monteksjusza, przecież nie będe czytał biografi by stworzyć wątek .... > Należy między tymi dwoma elementami zachować równowagę. Idealna kontrola (jak ją przedstawiasz), prawdopodobnie sparaliżuje sprawowanie władzy,A ja myślę ,że idealna kontrola spowoduje długie merytoryczne dyskusje parlament- prezydent i wytworzy sprzężenie zwrotne między władzą wykonawczą i ustawodawczą. Prezydent : wasza ustawa się nie sprawdza w praktyce , trudno ją realizować -> parlament , modyfikuje jeśli prezydent ma rację , parlament nie reaguje wówczas istnieje groźba wcześniejszych wyborów do parlamentu ( no może nie od razu) o ile prezydent wygra swoje po wotum nieufności ze strony zdegenerowanego pa
|
|
|  | | Przemek K. | > Sędzia praktycznie jest bardzo obciążonym fachowcem , który może poświęcić sprawie niewiele czasu ,
To tylko kwestia dostosowania liczby sędziów do liczby prowadzonych spraw. A więc pośrednio -- finansowania i zarządzania sądownictwem.
> poza tym to tylko jedna jednostka która odpowiada za wyrok i może zostać spacyfikowana lub przekupiona przez przestępców lub siły trzecie.
Zawsze można odwołać się do wyższej instancji.
> Ława to wielu , odpowiedzialność się rozmywa ,
Co ułatwia ukrycie przekupstwa czy innego "wpływu przez siły trzecie".
> poza tym ci ludzie moga sprawie poświęcić znacznie więcej czasu ,
Dlaczego? Jeśli sędzia pracuje nad sprawami "8 godzin dziennie", to ile czasu ma poświęcać rada? Owszem, rozumiem, że co dwie głowy to nie jedna (ale sprawy też nie musi prowadzić jeden sędzia). Znam też jednak podejście do udziału w różnych radach, gdzie dwie, trzy osoby są aktywne, a reszta milcząco potakuje.
> zaś co do ich braku kompetencji też polemizuję gdyż sędzia musi im odpowiedzieć na każde pytanie , ponadto system ław przysięgłych z powodzeniem stosowany jest w USA ,
Ale i w USA nie jest to rozwiązanie stosowane we wszystkich sprawach. Nie znam też wyników analizy funkcjonowania amerykańskiego systemu -- to, że Amerykanie są zadowoleni o niczym nie świadczy, bo Amerykanie zwykle są zadowoleni, a ich optymizm dodaje im skrzydeł.
>>Monteskiusz analitycznie opisał system polityczny Anglii (czyli jeśli dobrze pamiętam lata, to Zjednoczonego Królestwa), który mu się bardzo podobał. W każdym razie nie była to propozycja, a jedynie pochwała pod adresem istniejące już systemu >W głowie z lekcji historii utkwiło mi Trójpodział Władzy wg. Monteksjusza, przecież nie będe czytał biografi by stworzyć wątek ....
Można przeczytać "O duchu praw". Do tworzenia wątku to może niepotrzebne, ale jako podbudowa teoretyczne do pomysłów na reformowanie systemu prawnego bardzo przydatne.
>A ja myślę ,że idealna kontrola spowoduje długie merytoryczne dyskusje parlament- prezydent i wytworzy sprzężenie zwrotne między władzą wykonawczą i ustawodawczą. Prezydent : wasza ustawa się nie sprawdza w praktyce , trudno ją realizować -> parlament , modyfikuje jeśli prezydent ma rację [...]
Idealna -- niemal na pewno. Tyle, że nierealistyczna, bo politycy musieliby się nauczyć pokory, by przyjmować bez emocji krytyczne uwagi i wcielać je w życie, zgodnie ze swoimi najlepszymi kompetencjami.
|
|
| |  | | Darwin77 (14 punktów) | >To tylko kwestia dostosowania liczby sędziów do liczby prowadzonych spraw. A więc pośrednio -- finansowania i zarządzania sądownictwem. Obawiam ,się ,że musiałby to być bardzo kosztowny sąd (w myśl starej pruskiej zasady sędziemu trzeba płacić za niezawisłość) . Ława przysięgłych jest praktycznie za darmo , w ramach powiedzmy bardzo cennych praktyk z których aplikanci mogą się wiele nauczyć. "Siadaj w ławie albo zapomnij o aplikacji , siadaj w tych ławach które wydają mądre wyroki a będziesz miał większe szanse na zrobienie aplikacji" >Zawsze można odwołać się do wyższej instancji. Nie podważam istnienia sądu wyższej instancji. >Co ułatwia ukrycie przekupstwa czy innego "wpływu przez siły trzecie". Trzeba przekupić większość , a gdy przekupuje się wielu łatwo o wpadkę. Jeśli choć jedna osoba się wyłamie, wymienią całą ławę . No i nigdy nie wiadomo who is who , który to ten złośliwy , uczciwy. >Dlaczego? Jeśli sędzia pracuje nad sprawami "8 godzin dziennie", to ile czasu ma poświęcać rada? Owszem, rozumiem, że co dwie głowy to nie jedna (ale sprawy też nie musi prowadzić jeden sędzia). Znam też jednak podejście do udziału w różnych radach, gdzie dwie, trzy osoby są aktywne, a reszta milcząco potakuje. Aplikantów jest wielu , a jak ich zabraknie to studentów , to wielka grupa ludzi, a zgodnie z prawem systemów masowej obsługi im więcej stanowisk tym rzadziej dane stanowisko obsluguje zadanie to rzadziej oznacza dodatkowy czas. >Ale i w USA nie jest to rozwiązanie stosowane we wszystkich sprawach. Nie znam też wyników analizy funkcjonowania amerykańskiego systemu -- to, że Amerykanie są zadowoleni o niczym nie świadczy, bo Amerykanie zwykle są zadowoleni, a ich optymizm dodaje im skrzydeł. Nie mówiłem by wprowadzać , ławę we wszystkich sprawach. Sprawy gdzie oskarżony się przyznał czy też sprawy o mandat raczej się nie załapią. Myślę że należy wprowadzać ławy w tych kategoriach spraw w których sprawdziły się w USA.
>Idealna -- niemal na pewno. Tyle, że nierealistyczna, bo politycy musieliby się nauczyć pokory, by przyjmować bez emocji krytyczne uwagi i wcielać je w życie, zgodnie ze swoimi najlepszymi kompetencjami.
No właśnie cały czas tłumaczę ,że nie w pokorze tkwi rzecz a we wzajemnej kontroli parlamentu i prezydenta którą tu już raz scharaktryzowałem. To właśnie ta kontrola ma nauczyć pokory podobnie jak nas uczy pokory np. pracodawca czy policjant.Myślę ,że kultura polityczna to nic innego jak strach przed śmiercią polityczną.
|
|
|  | | placownik | Kompletnie zignorowałeś apel widniejący nad okienkiem w panelu "Odpowiadanie na wiadomość". Brzmi on : Prosimy wycinać niepotrzebne cytowanie poprzednika.
Twój post staje się przez to mało czytelny
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|